Czego szukasz

Elastyczność za granicą

Tempo przemian na rynku pracy wymusza nieustanne dostosowywanie się do oczekiwań pracodawców. Hasło „elastyczny bądź jak guma” doskonale obrazuje konieczne zachowania pracowników. Jak sobie z nim radzą w Europie?

Elastyczność zatrudnienia, a czas pracy

Idea „elastycznego” i bezpiecznego zatrudnienia, czyli flexicurity (od angielskich słów flexibility – elastyczność i security
– bezpieczeństwo) oznacza stałe doskonalenie się, by być „atrakcyjniejszym” na rynku pracy. Niejako w zamian otrzymuje się szansę łatwiejszego znalezienie pracy, awans zawodowy.

W Strategii Lizbońskiej Unia Europejska uznała, że to jeden z najważniejszych kierunków działań w najbliższych latach dla państw członkowskich. Tak, by europejskie gospodarki przyspieszyły tempo rozwoju i stały się konkurencyjne wobec USA czy Chin. Liderami we wprowadzaniu rozwiązań flexicurity są Dania i Holandia, ale i inni wdrażają ciekawe rozwiązania.

„Złoty trójkąt

Prapoczątków flexicurity w Dani można doszukać się już w tzw. „porozumieniu wrześniowym” z 1899 r. Wtedy to rząd i pracodawcy porozumieli się co do zasad zatrudniania i zwalniania pracowników. Podjęto również temat rozwoju publicznego systemu świadczeń dla bezrobotnych.

Sto lat później wprowadzono rozwiązania motywujące bezrobotnych do poszukiwania i podejmowania zatrudnienia, poszerzania swoich kompetencji zawodowych. Podstawą współczesnych rozwiązań są silny i elastyczny rynek pracy. Panują na nim zasady:

  • pewność zatrudnienia zamiast pewności miejsca pracy,
  • nowe szanse dzięki gotowości do zmian,
  • system zabezpieczeń społecznych,
  • aktywna polityka państwa na rynku pracy.

Przyjęte przez Duńczyków rozwiązania dają pracodawcom bardzo dużą swobodę kształtowania zatrudnienia. Okresy wypowiedzenia są krótkie, odprawy niskie, a okresy próbne stosunkowo długie. Jednocześnie pracodawca ma możliwość dzielenia pracy na krótsze okresy, elastycznego ustalania godzin pracy na przestrzeni roku w zależności od liczby zamówień, zatrudniania na niepełny etat i korzystania z systemu nadgodzin uzgodnionego w układzie zbiorowym.

Tam też są zapisane dokładne reguły dotyczące zwiększania i zmniejszania zatrudnienia w firmie. Uzupełnieniem tego są możliwości zmiany funkcji i pozycji pracownika zależnie od potrzeb. Również prawo do elastycznego kształtowania wynagrodzeń, uzależniania ich od wydajności i jakości pracy.

Przeczytaj także: Czy mama może pracować na zmiany?

System zabezpieczeń społecznych opiera się na stosunkowo wysokich zasiłkach dla bezrobotnych. Wypłacane są one maksymalnie przez 4 lata i uzależnione od ostatniego wynagrodzenia. Zasiłków nie otrzymują przez pewien czas osoby, które same się zwolniły lub utraciły pracę z własnej winy. Wypłata świadczeń wstrzymywana jest również tym, którzy nie przyjęli przedstawionej im propozycji pracy. Przy pierwszej odmowie tylko na tydzień, ale przy kolejnej można go stracić bezterminowo. Podobna kara może spotkać także tych, którzy nie chcą uczestniczyć w programach aktywizacji zawodowej.

Działania z tego zakresu stanowią trzeci wierzchołek duńskiego „złotego trójkąta”. Obejmują przede wszystkim doradztwo i edukację w różnych formach dostosowanych, do aktualnych potrzeb i oczekiwań, zarówno pracodawców, jak i pracobiorców. Duży nacisk kładzie się na praktyki zawodowe, dokształcanie osób zagrożonych utratą zatrudnienia oraz promocję samozatrudnienia.

W efekcie Duńczycy bardzo często zmieniają pracę. Jedna czwarta z nich pracuje u jednego pracodawcy krócej niż rok i bardzo chętnie uczestniczą w różnorodnych formach szkoleń. To ok. 27 proc. ogółu zatrudnionych. Nie boją się pracy na część etatu, przyjmowania propozycji zatrudnienia tylko na czas wykonania konkretnego zadania, pracy dorywczej. Przekłada się to na niskie bezrobocie, chęć pracodawców do zatrudniania młodzieży i osób starszych oraz wysokie poczucie bezpieczeństwa socjalnego.

Interesują Cię kwestie prawne związane z macierzyństwem?

Zapisz się do naszego newslettera i otrzymaj cały zestaw prawnych artykułów na każdy etap macierzyństwa.

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Praca według potrzeb

Holendrzy zdefiniowali elastyczność rynku pracy nieco inaczej. Pozwolili oni na różne formy umów o pracę oraz zatrudnianie w niepełnym wymiarze, przy jednoczesnym wzmocnieniu zabezpieczeń dla pracowników na umowach czasowych. W wyniku tych działań maksymalnie można zawrzeć trzy umowy na czas określony. Zlikwidowano przeszkody dla agencji prac czasowych, poprzez ujęcie praw zatrudnionych na czas określony i poprzez agencje prac czasowych w kodeksie pracy.

Okazało się, że wiele osób chętnie wybiera krótszy czas pracy, by mieć czas dla rodziny, realizację swoich pasji i zainteresowań. Włączenie pracowników agencji pracy czasowej do układów zbiorowych zagwarantowało im odpowiednie płace. Dodatkowo dostęp do szkoleń i zapisane w układach dodatkowe świadczenia emerytalne, co zlikwidowało obawy przed taką formą zatrudnienia.

Przeczytaj także: Pułapki elastyczności, czyli plusy i minusy pracy z domu

Pomoc dla mobilnych

W Austrii elastyczność rynku pracy i poziom świadczeń socjalnych oceniane są jako średnie. Duże znaczenie odgrywają różne formy wsparcia osób poszukujących pracy, zwłaszcza tych, którzy tracą ją w wyniku zwolnień grupowych. Wobec nich stosowane są tzw. działania wyprzedzające – dodatkowe szkolenia, badanie kompetencji zawodowych, skłonności do zmiany miejsca zamieszkania, w których uczestniczą podmioty publiczne i prywatne.

Duże znaczenie dla uelastycznienia tego rynku pracy miało zlikwidowanie zasady, że wysokość odprawy wypłacanej przy zwolnieniu uzależniona jest od stażu pracy. Skłaniało to do „kurczowego” trzymania się pracodawcy, zniechęcało do zmiany zatrudnienia, gdyż oznaczało utratę „wypracowanych” przywilejów. Nowy system oparto na zasadzie, że co miesiąc pracodawca odprowadza na indywidualne konto pracownika pewną kwotę, z której można korzystać w momencie utraty zatrudnienia lub zwolnienia się.

Jakie rozwiązania flexicurity stosowane są w Polsce? Przeczytaj o tym w następnym tekście poświęconym temu zagadnieniu.

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Absolwent Wydziału Prawa i Administracji UJ. Pracował jako dziennikarz, Kierownik Biura Prasowego Małopolskiego Urzędu Marszałkowskiego i Rzecznik Prasowy Grupy Nowy Styl. Obecnie freelancer, właściciel firmy Skład Faktów.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie