Czego szukasz

Dzięki noszeniu dzieci, oferujemy im coś bezcennego – historia LennyLamb oczami Kasi

– Mocno wierzę w to, że dzięki noszeniu dzieci oferujemy im coś bezcennego, czego w żaden sposób świat nie jest w stanie im dać innymi sposobami – mówi Katarzyna Sikorska, mama 3 dzieci i współwłaścicielka firmy. Czy Księżna Kate nosi swoje dzieci w chustach od LennyLamb? Jakie wzory chust najbardziej podobają się rodzicom tuż przed świętami i jakie były początki powstania firmy, w której dzisiaj pracują aż 54 mamy? Poznajcie tę historię.

Katarzyna Sikorska LennyLamb

Kasiu, wspólnie ze swoją siostrą Asią Bogdan i Waszymi mężami założyliście 10 lat temu LennyLamb – firmę produkującą chusty i akcesoria do noszenia dzieci.

Rozmawiałam już z Asią (przeczytaj historię Asi i powstania LennyLamb tutaj >>>), która opowiedziała mi o początkach powstania firmy, z jej perspektywy.

A jakie są Twoje wspomnienia związane z początkami LennyLamb? Co było wyzwaniem, co dawało Wam radość już na starcie?

Witam serdecznie. Moja odczucia związane z powstaniem LennyLamb są na pewno zupełnie inne niż mojej siostry Asi. Byłam wtedy na zupełnie innym etapie swojego życia, zarówno prywatnego jak i zawodowego.

Mieszkaliśmy z Piotrem (wówczas moim narzeczonym) w Łodzi i właśnie kończyliśmy studia. Ja wykonywałam zawód, który dawał mi dużo satysfakcji – pracowałam w wyuczonym fachu, jako technik dentystyczny.

Piotr właśnie obronił dyplom na wydziale włókienniczym, a pracował jako doradca finansowy. Wydawało nam się wtedy, że nasza kariera zawodowa już obrała swój kierunek, a my wyruszamy na podbój świata (śmiech).

Wszystko się zmieniło pewnego wieczoru w moim rodzinnym domu, kiedy przy kolacji Asia i Michał usiedli naprzeciwko i opowiedzieli o swoim pomyśle na chusty do noszenia dzieci. Zapytali czy chcielibyśmy zająć się stroną produkcyjną tego projektu.

Jak zareagowaliście?

Od razu powiedzieliśmy, że tak. Było to dla nas nowe wyzwanie. Oczywiście nie mieliśmy wówczas pojęcia, że za kilka lat ten projekt zawładnie całym naszym życiem! Kiedy po naprawdę długiej drodze, której spora część polegała na pukaniu w różne drzwi, trzymaliśmy w rękach pierwszy gotowy produkt, czuliśmy ogromną radość i szaloną satysfakcję. Udało się!

Czym Ty zajmujesz się na co dzień w firmie?

Od samego początku, kiedy jeszcze nie miałam dzieci, pozowałam do zdjęć produktowych. Potem kiedy pojawiały się kolejne pociechy, robiłam to z jeszcze większą przyjemnością.

Bardzo mocno z Piotrusiem byliśmy zaangażowani w tworzenie linii produkcyjnej, chcieliśmy przenieść do siebie elementy produkcji, które początkowo musieliśmy zlecać firmom zewnętrznym. Kiedy Piotr zajmował się budową i kupowaniem nowych maszyn, krojeniem i rozwiązywaniem problemów na szwalni, ja w tym czasie zajmowałam się kadrami, dokumentacją i wszystkim, na co Piotruś już nie miał czasu.

Dzisiaj zajmuję się wprowadzeniem nowego produktu, trzymam pieczę nad zakupami oraz HR. Cały czas mocno jestem związana z produkcją od strony dokumentów, odpowiadam za kontrole i audyty.

Kasiu, jesteś mamą 3 dzieci: Marysi, Jasia i Ignasia. Jak organizujesz sobie czas pracy, jak dzielicie się z mężem obowiązkami? Pracujecie i mieszkacie w jednym miejscu – czy to jest ułatwienie, czy przeszkadza?

Jak urodził się nam pierwszy syn, to pracowałam jeszcze na etacie. Kiedy miał 3,5 miesiąca, musiałam wrócić do pracy, żeby nie stracić stanowiska. Dzięki temu Piotruś mógł cały swój czas poświęcić LennyLamb. W tym czasie bardzo pomocne były babcie, które na zmianę opiekowały się Jasiem. Kiedy zaszłam w ciążę z Marysią, odeszłam z pracy na etacie i od tamtej pory dzielę czas na wychowanie dzieci i pracę w firmie, a pomoc moich rodziców jest nieoceniona.

Obecnie Jasio ma 8 lat i chodzi do 2 klasy. Marysia ma 5 lat, a Ignaś 3 i uczęszczają do przedszkola. Dzięki temu, że mieszkamy z Asią i Michałem blisko siebie i bardzo się wspieramy, jest nam łatwiej – na zmianę odwozimy dzieci do szkoły i odbieramy.

Piotruś zawsze wozi dzieci na zajęcia dodatkowe: basen, taniec i dzielimy się opieką. Kiedy jesteśmy na urlopie czy weekendowych wyjazdach, bardzo lubimy spędzać czas z dziećmi poza domem i myślę, że to mocno związane jest z mieszkaniem blisko pracy. Żeby czuć, że odpoczywamy, musimy wyjechać. Mimo to, bardzo sobie to cenię, że mieszkam niemalże w miejscu pracy, bo dzięki temu nawet kiedy pracuję, jestem blisko dzieci, kiedy mnie potrzebują.

Czy macie jakieś fajne przygody związane z chustami? – może księżna Kate nosi dzieci w nosidłach od LennyLamb? (śmiech)

Bardzo byłabym szczęśliwa, gdyby księżna Kate zechciała używać nosideł, nawet gdyby to nie było nasze nosidło, dlatego że mocno wierzę w to, że dzięki noszeniu dzieci oferujemy im coś bezcennego, czego w żaden sposób świat nie jest w stanie im dać innymi sposobami.

Natomiast chcę mocno podkreślić, że naszym zdaniem każdej mamie należy się dokładnie taka sama jakość jak księżnej i zapewnić, że produkujemy produkty spełniające wszystkie wymagania dotyczące jakości i bezpieczeństwa w takim stopniu, że gdybyśmy zostali poproszeni o dostarczenie chusty czy nosidła dla księżnej Kate, to jedyny parametr, który byśmy proponowali dopasować personalnie to byłby wzór tkaniny.

Co do pozostałych parametrów, nic byśmy nie dodali ponad to, co dostają wszystkie pozostałe mamy, bo najlepszy produkt jaki możemy zaoferować mamy na półce. Jesteśmy pewni swoich produktów zarówno wtedy, kiedy realizujemy zamówienia specjalne, jak i wtedy, kiedy wysyłamy standardowo kilkadziesiąt nosideł do kontrahenta.

Ostatnio publicznie pokazała się w naszej chuście Anna Lewandowska, zachęcając do ćwiczeń mamy noszące dzieci w chustach. To dla nas wielka radość i satysfakcja, że osoby, które podziwiamy za osobiste dokonania, promują ideę rodzicielstwa bliskości. Bardzo się cieszę, że osoby aktywne zawodowo łączą karierę z wychowywaniem dziecka w bliskości.

Równie ekscytujące jest to, że dzięki noszeniu w chuście wszyscy rodzice, zarówno znani z pierwszych stron gazet jak i ci, których nie znamy, są aktywni i realizują swoje różne pasje.

Zbliżają się święta – czy w ofercie macie specjalne, świąteczne wzory? Może nowości na święta? A może jest jakiś bestseller, który mamy sobie specjalnie upodobały i co roku kupują przed świętami?

Oczywiście posiadamy wzory świąteczne, najbardziej znanym jest “Królowa Śniegu”.

Wychodzi w świat na przełomie listopada i grudnia, a klienci zawsze pytają o nią dużo wcześniej. Każdego roku w okresie zimowym staramy się też zaprezentować nowe odmiany ulubionych wzorów, o które klienci szczególnie dopytują.

W tym roku w okresie zimowym są to “Sople” i zimowa edycja jednego z naszych najbardziej popularnych wzorów – “Symfonia”, tym razem w wersji “Zorza Polarna”.

Zawsze zimą organizujemy też wspólną sesję zdjęciową – Asia i ja z mężami i dziećmi. W ten sposób pokazujemy, jak zmienia się na przestrzeni lat nasza firmowa rodzina.

LennyLamb jest marką bardzo znaną za granicą. Jak to się stało, że firma tak dużo eksportuje?

Nasza firma w pierwszych latach swojej działalności głównie eksportowała produkty. Wiele czynników wpłynęło na naszą popularność za granicą, przede wszystkim sam produkt był bezpieczny, nasz system wypustów również miał i ma znaczenie – sprzedajemy ok. 120 nowych wzorów rocznie. Nasi klienci nierzadko zostają naszymi kontrahentami, bo podczas użytkowania produktu mają okazję się przekonać o wysokiej jakości i, co napawa nas dumą, zarazić się naszą pasją do rodzicielstwa bliskości.

Gdzie najczęściej trafiają Wasze produkty?

LennyLamb wysyła produkty do 56 krajów, a partnerów handlowych mamy około pięciuset, z czego bardzo się cieszę. Co do sprzedaży w poszczególnych miejscach, to na przełomie dziesięciu lat płynnie się to zmieniało. Są kraje, które kiedyś generowały nam duże obroty, a obecnie są one mniejsze, ale pojawiliśmy się na nowych rynkach, dzięki czemu firma cały czas działa bardzo stabilnie. Takim przykładem na przykład jest rynek polski. Były lata, w których sprzedaż na tym obszarze wynosiła 5% naszego obrotu, a obecnie stanowi około 20%.

Kasiu czy wyobrażałaś sobie kiedyś, kilka lat temu, że firma tak się rozrośnie? Czy to było Twoim marzeniem?

Nawet przez myśl mi nie przeszło, jak przyjmowaliśmy propozycję Asi i Michała, aby stworzyć firmę, że ona nabierze takiego rozmachu. Każdy rok był dla nas zaskoczeniem. W 2013 nie podejrzewałam, że za rok otworzymy tkalnię, a tak się stało. W 2012 nie myślałam, że wrócimy do rodziców i wszystkie budynki zbudowane przez naszego tatę przerobimy na budynki produkcyjne, a tak też się stało. Wiele takich przykładów mogłabym wymieniać. Ten rok jest dla nas wszystkich wyjątkowy, bo to rok podsumowań, ale dla mnie też początek nowego i z niecierpliwością czekam na to, co dobrego może się firmie LennyLamb zdarzyć.

Kasiu ponieważ Ty w firmie odpowiadasz za rekrutację, powiedz kogo szukacie do współpracy w LennyLamb i jakie umiejętności i cechy są szczególnie dla Was cenne?

W związku z tym, że firma się rozwija i rozrasta, cały czas poszukujemy do pracy szwaczek, których obecnie na rynku pracy jest zdecydowanie za mało. Niestety efekty zlikwidowania wielu szkół zawodowych są odczuwalne również w naszej branży. Tkalnia czy krojownia to również działy, do których szukamy nowych osób, wynika to z rozwoju tych działów – doposażamy tkalnię w nowe krosna i potrzeba nam rąk do pracy.

Ja uwielbiam pracować z ludźmi zaangażowanymi i oddanymi. Wówczas małe niedociągnięcia czy brak pełnych kwalifikacji zdecydowanie łatwiej uzupełnić już u nas, w trakcie okresu próbnego.

W tym miejscu chciałabym podkreślić to, co jest naszą największą dumą: jesteśmy jedyną w Polsce firmą babywearingową, w której wszystkie etapy tworzenia chust i nosideł do noszenia dzieci, od wzornictwa poprzez kolejne etapy produkcji (łącznie z tkaniem materiałów) po dystrybucję mają miejsce w jednym miejscu w Polsce.

Mamy własne studio zdjęciowe i pracujemy na własnym autorskim systemie informatycznym wymyślonym i stworzonym przez męża Asi, Michała!

Kiedy ktoś myśli o firmie LennyLamb, widzi gotowy produkt, a droga do niego prowadzi od przędzy przez snowalnię, tkalnię, krojownię, szwalnię, kontrolę jakości i na tym się nie kończy – musi jeszcze powstać sesja zdjęciowa, która trafia do działu marketingu, a kontakt z klientem prowadzi dział sprzedaży. Każdy, kto ma okazję zobaczyć naszą firmę od wewnątrz – a ostatnio umożliwiliśmy to naszym kontrahentom podczas imprezy “Międzynarodowe Forum Chustonoszenie i Biznes” – jest poruszony.

Samowystarczalność firmy takiej jak nasza jest unikalna i jest powodem naszej największej satysfakcji.

LennyLamb jest pracodawcą wyróżnionym w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie – z czego Ty jesteś szczególnie dumna, jako współzałożycielka firmy i mama 3 dzieci?

Jestem bardzo dumna z faktu, że pracują u nas w firmie aż 54 mamy. Na 116 pracowników zdecydowana większość z mojej rodzinnej okolicy. Kadra kierownicza głównie zasilana jest przez kobiety, co też jest nietypowe dla średniej wielkości przedsiębiorstwa takiego jak nasze. W ten sposób produkty, które powstają dla mam, są tworzone przez mamy. Uważam, że jest to piękne.

Czego mam życzyć, Tobie i LennyLamb na kolejne 10 lat?

Zdrowia dla mnie i mojej rodziny. A dla LennyLamb ciągłego rozwoju, który zaowocuje coraz większą ilością pracowników, jak i kontrahentów, co przełoży się na więcej rodziców noszących swoje dzieci.

Dziękuję Ci za rozmowę i niech te życzenia się spełnią!

Chciałabyś dołączyć do fantastycznego zespołu LennyLamb?

Działaj, wyślij swoje zgłoszenie >>>

Rozmawiała: Joanna Gotfryd

Zdjęcia Paweł Nawrocki, własność LennyLamb

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Ergonomia pracy: na czym polega?

Ergonomia to nauka o projektowaniu stanowiska tak, by odpowiadało możliwościom i ograniczeniom pracownika. Przestrzegając kilku zasad, można stworzyć komfortowe środowisko pracy. Sprawdź, jak poprawić swoją wydajność i produktywność!
Ergonomia pracy

Niezależnie od tego, czy jesteś specjalistą BHP, czy pracownikiem biurowym, możesz udoskonalić stanowisko pracy, wdrażając kilka prostych wskazówek. Ergonomia pracy pozwala uniknąć zmęczenia i dyskomfortu. Dowiedz się, na co warto zwrócić szczególną uwagę!

Jak zorganizować miejsce pracy?

Ergonomia pracy nie ogranicza się do prawidłowej postawy i wstawania w ciągu dnia. Istnieje wiele czynników, które wpływają na zdrowie, samopoczucie i efektywność. Potrzebujesz konfigurowalnych mebli i mobilnych rozwiązań, by dopasować je do indywidualnych potrzeb i różnych zadań.

Przemyślana akustyka pozwala stworzyć ergonomiczne i zdrowe miejsce pracy. Poziom hałasu wpływa na układ krwionośny, mięśniowy i pokarmowy. Z pomocą przychodzi kombinacja wykładzin podłogowych, mebli, zasłon i izolacji sufitu, które pochłaniają i tłumią dźwięk.

Ważną rolę odgrywa również oświetlenie. Biorąc pod uwagę, ile czasu spędzamy w pomieszczeniach, należy zadbać o odpowiednie światło. Dzięki temu możesz pracować wydajnie i komfortowo.

Jak stworzyć komfortowe stanowisko pracy?

Zainwestuj w wygodny fotel z wysokim oparciem. Dzięki temu odciążysz mięśnie szyi i ramion. Prawidłowa postawa ciała wpłynie też pozytywnie na Twoją efektywność. Nie wyciągaj głowy i szyi do przodu podczas pracy przy komputerze. W przeciwnym razie możesz nadwyrężyć mięśnie.

Przesuń krzesło jak najbliżej biurka, by uniknąć ciągłego pochylania się i sięgania po myszkę. Pamiętaj o tym, za każdym razem, gdy siadasz do pracy. Ustaw monitor bezpośrednio przed sobą. Upewnij się, że górna część znajduje się na poziomie oczu. Postaw klawiaturę i myszkę w odpowiedniej odległości, by nie nadwyrężać barków i ramion.

Stopy nigdy nie powinny zwisać podczas siedzenia. Pamiętaj, że mają spoczywać płasko na ziemi. Możesz też użyć podnóżka lub obniżyć krzesło. Ustaw uda niemal równolegle do podłogi, a biodra nieco wyżej niż kolana.

Ergonomia pracy uwzględnia potrzebę ruchu w ciągu dnia. Tradycyjne meble biurowe zachęcały do sztywnych, stałych pozycji. Jeśli chcesz pozbyć się złych nawyków, wybierz biurko z regulacją wysokości. Proponowany mebel zapewnia równowagę między siedzeniem i staniem.

Ergonomia w pracy

Dopasuj kąt oparcia fotela biurowego do dolnej części pleców, aby uniknąć dyskomfortu w odcinku lędźwiowym. Siedząc przy biurku, opieraj łokcie na podłokietnikach. Nie wykonuj skrętnych ruchów dłoni. W ten sposób unikniesz uporczywego bólu łokcia.

Przestrzegaj też reguły 20-20-20. Daj odpocząć oczom i rób regularne przerwy od patrzenia w monitor. Pamiętaj, by co 20 minut patrzeć przez 20 sekund na przedmiocie oddalonym o 20 metrów. Wspomniana zasada pozwala zadbać o wzrok.

Pracuj przy biurku, a nie na kanapie. Trzymanie nóg lub całego ciała w pozycji pionowej prowadzi do dyskomfortu i drętwienia mięśni. Aby tego uniknąć, zadbaj o ergonomię pracy. Dostosuj wysokość komputera, biurka i fotela do swoich potrzeb.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Jak się przygotować na powrót do pracy?

Powrót do pracy po urodzeniu dziecka nie musi być dla Ciebie trudnym i stresującym przeżyciem. Po pierwsze nie dotyczy to tylko Ciebie, dotyczy również Twoich najbliższych. Potraktuj to jako kolejne zadanie do wykonania. Zrób plan i krok po kroku go zrealizuj, a o co warto zadbać i na czym się skupić dowiesz się z naszego artykułu!
jak się przygotować na powrót do pracy

Jak się przygotować na powrót do pracy?

Zacznijmy od tego, że Twój powrót do pracy to nie jest już tylko Twoja (zazwyczaj) sprawa, lecz Wasza. Im więcej zrobisz dziś, tym łagodniejsze będzie ponowne wejście w aktywność zawodową.

Już od dzisiaj uświadamiaj więc partnera (o ile oczywiście nie robiłaś tego od zawsze), że zakupy same nie wskakują do lodówki, skarpety nie mają funkcji samoczyszczenia, a Wasze dziecko w nocy budzi się i to całkiem często.

Podział obowiązków

Przygotujcie listę obowiązków i sprawiedliwie je podzielcie. Bądź konsekwentna. Wymagaj. Chwal. Po jakimś czasie docenisz swoje starania i będzie Ci dużo łatwiej wrócić do pracy, bo nie będziesz miała drugiego etatu w domu.

Im wcześniej znajdziesz odpowiedni żłobek, nianię, przedszkole itp. tym lepiej. Na około dwa miesiące przed planowanym powrotem warto już zacząć przyprowadzać dziecko do żłobka.

Zarówno Ty, jak i dziecko przyzwyczaicie się do nowej sytuacji. Po co Wam kumulacja nowych wrażeń pierwszego dnia pracy?

Zapewniam, że będziesz miała już wystarczająco dużo atrakcji. Dodatkowy plus, to oczywiście trochę czasu tylko dla Ciebie, którego tak potrzebujesz jeszcze zanim wpadniesz w wir pracy.

Przeczytaj także: Szukasz pracy? Tej wiedzy będziesz potrzebować!

Pracodawca a powrót do pracy

Jeśli oczekujesz od pracodawcy zachowania fair wobec Ciebie myślę, że należy też być fair wobec pracodawcy. Od początku informuj go o swoich planach: jak długi urlop macierzyński planujesz, czy będziesz brała urlop wychowawczy itp.

To są ważne dla pracodawcy kwestie, dzięki którym będzie mógł zorganizować pracę w firmie podczas Twojej nieobecności i zaplanować ewentualne zastępstwa i koszty z tym związane, a także Twój powrót.

Kwestia ta jest ważna również dla Ciebie, aby mieć pewność, że Twoje stanowisko czeka na Ciebie. Najlepszym sposobem na to jest szczery i uczciwy dialog obu stron.

Przeczytaj także: Zanim zaczniesz szukać pracy – ustal priorytety

Bądź na bieżąco

Boisz się, że po roku spędzonym z dzieckiem nie będziesz miała innych tematów do rozmowy niż kupki i kaszki (szczerze – myślę, że koleżanki i koledzy z pracy też się tego boją)?

Nie pozwól więc sobie na wypadnięcie z obiegu. Postaraj się, dla własnej przyjemności i równowagi, sięgać regularnie po prasę branżową, uczestniczyć w zjazdach, sympozjach, szkoleniach itp.

Zapisz się do newsletterów branżowych itd. Będzie to wymagało niewielkiego wysiłku, a przyniesie wiele korzyści – nie tylko będziesz na bieżąco z zawodem, ale także zapobiegniesz tzw. „pieluszkowemu zapaleniu mózgu”. 😉 Po powrocie do pracy zaskoczysz wszystkich świeżym spojrzeniem i nowymi pomysłami.

Utrzymuj kontakty z kolegami i koleżankami z pracy, chodź z nimi na spotkania po pracy, spotkania wigilijne itp. Poproś o dopisanie Twojego maila do newslettera firmowego. Dzięki temu będziesz trzymała rękę na pulsie i nic Cię nie ominie. Jak wrócisz do pracy będzie mniej niespodzianek.

Obowiązki i przywileje

Formalności jakie należy spełnić przed powrotem, to przede wszystkim odpowiednio wcześnie zgłosić chęć powrotu do pracy pracodawcy – minimum 30 dni przed planowanym powrotem. Warto też zastanowić się nad elastycznym czasem pracy. 

Jako rodzicowi przysługują Ci dodatkowe 2 dni wolne w ciągu roku tzw. opieki nad dzieckiem oraz masz prawo odmówić pracy w nadgodzinach (odpowiedni druk dostaniesz z kadr).

Jeśli karmisz piersią masz prawo do dodatkowej przerwy wliczanej do czasu pracy, nie jest wymagane przedstawianie zaświadczenia lekarskiego, że karmisz piersią, jednak jeśli pracodawca będzie miał wątpliwości może go od Ciebie zażądać.

Interesują Cię kwestie prawne związane z macierzyństwem?

Zapisz się do naszego newslettera i otrzymaj cały zestaw prawnych artykułów na każdy etap macierzyństwa.

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Zadbaj o siebie

Przygotowania do powrotu do pracy zaczęliśmy od zaangażowania w ten proces Twojego partnera, więc teraz czas na Ciebie. To będzie przyjemniejsze i dużo łatwiejsze zadanie. Czas na nową garderobę, fryzurę, paznokcie. Nie możesz przecież wrócić do pracy z odrostami i w legginsach, prawda? W końcu, czy się z tym zgadzasz czy nie: jak Cię widzą, tak Cię piszą.

Zatem równie konsekwentnie, jak wymagałaś od partnera partycypacji w obowiązkach domowych i rodzicielskich wymagaj teraz od siebie – czas na zakupy i fryzjera! Przecież mówiłam, że będzie przyjemniej, prawda?

Jeśli podejdziesz do powrotu do pracy jak do zadania, które rzetelnie zrealizujesz, wrócisz do pracy z głową pełną pomysłów, zadbana, szczęśliwa i spokojna o dziecko. Co więcej, będziesz wzorem i nadzieją dla innych kobiet, że można łączyć macierzyństwo z pracą zawodową.

Nie mówię, że będzie łatwo, ale da się, prawda? Bo kto, jak nie Ty – Mamo – ma sobie poradzić?

Źródło:

Art. 183 (2) k.p. i art.186 (4) k.p.

Art. 188 k.p.

Art. 187 k.p.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Pasjonatka HR – szczególnie obszaru pozyskiwania i rozwijania talentów. Ukończyła Zarządzanie Zasobami Ludzkimi na SWPS oraz Szkołę Trenerów w ODiTK. Od ponad 15 lat związana z branżą HR. Prywatnie mama trójki dziewczynek, uwielbia z nimi gotować i smakować nowe potrawy. Nałogowo pochłania książki.
Podyskutuj

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie