Czego szukasz

Dobra kawa i uśmiech dziecka – mój pomysł na biznes w Tarnowie

Mamy nie siedzą z założonymi rękami, tylko działają. Jak nie mają dokąd wyjść na kawę z przyjaciółką i dziećmi to same takie miejsce otwierają. Nowym punktem na mapie Tarnowa jest Inka Cafe, kawiarnia założona oczywiście przez mamę pełną energii i zapału do pracy! Przeczytajcie inspirującą historię!

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 20/06/2013

Monika –  kobieta, matka, teraz właścicielka kawiarni przyjaznej mamom i dzieciakom… spełniona?

Tak, w stu procentach. Zawsze dążyłam do wyznaczonego przez siebie celu i teraz mi się udało. Cieszę się, że moja pasja stała się teraz również moją pracą. Zawsze pragnęłam pracować z dziećmi, dlatego też ukończyłam studia magisterskie na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie, aby między innymi móc poznawać świat dzieci ich oczami. 

Mieszkasz w Tarnowie – taki biznes to realizacja marzenia czy po prostu biznes. Czy w Tarnowie potrzeba takich miejsc?

Pomysł na kawiarenkę przyjazną dla mam z dziećmi zrodził się przede wszystkim z własnego doświadczenia. Samej, będąc mamą, brakowało mi miejsc w Tarnowie, do których mogłabym pójść z synkiem by spotkać się z przyjaciółką. Miejsc bezpiecznych i przystosowanych dla najmłodszych, gdzie bezstresowo mogłabym się napić kawy, zrelaksować, zagłębić w lekturę książki. Cieszę się, że wreszcie udało mi się spełnić swoje marzenie, czyli stworzyć miejsce, z którego korzystać może niejedna mama.  

Otworzenie biznesu w mniejszym mieście jest większym wyzwaniem niż w dużym? Jest trudniej czy łatwiej niż np. w Warszawie, albo Wrocławiu?

Otworzenie biznesu w jakimkolwiek mieście, czy miejscu, nie uważam za łatwe. Wiążę się to z wieloma różnymi formalnościami, wyzwaniami, czy wyrzeczeniami, ale uważam, że sukces zależy od nas samych, od ciężkiej pracy, od naszego nastawienia i podejścia. 

Praca, dom, firma, dziecko… skąd czas? Skąd pomoc?

Nie jest łatwe, by na co dzień pogodzić moje życie rodzinne z pracą zawodową, ale dobra organizacja dnia, pomoc najbliższych mi osób- rodziny, przyjaciół- to recepta na udany dzień. Przede wszystkim systematyczność, wiara w siebie, ogromna siła i ciągła chęć dążenia do celu, nie tylko zawodowego ale również rodzinnego, pomaga mi przezwyciężać i pokonywać każdą napotkaną poprzeczkę. Największą jednak motywacją jest mój 4-letni synek, który jest całym moim życiem i przy nim nauczyłam się perfekcyjnej organizacji, a to ona jest kluczem do tego, aby wszystko się udało.

Synek to inspiracja dla inicjatyw, które chcesz wdrożyć do kawiarni? To dzięki niemu rozpościerasz skrzydła?

Sądzę, że tak. Dzięki Niemu znów poczułam się dzieckiem, nauczyłam się cieszyć z każdej wspólnej spędzonej chwil, z zabaw i szaleństw. Wiele pomysłów, które realizuję w kawiarni, zrodziły się podczas naszych wspólnych zabaw, rozmów i zaobserwowanych przeze mnie jego potrzeb. 

Czy taka kobieta, taka mama czegoś się boi?

Nie można powiedzieć, że czegoś się boję, na pewno nie wyzwań, napotkanych trudności ani ciężkiej pracy. Jedynie czego się obawiam, zapewne jak każda mama, to o losy mojego dziecka i jego przyszłość. 

Bardziej mama czy bardziej businesswoman?

Zdecydowanie mama. Ta życiowa rola daje mi najwięcej, szczęścia, uśmiechu, poczucia własnej wartości i sprawia, że wszystko wokół staje się piękniejsze. Radość jaką daje mi macierzyństwo, przekłada się także, na moje całkowite oddanie się pracy, a co za tym idzie – w osiąganiu sukcesów zawodowych. 

A za 10 lat…

Nadal będę realizować swoje marzenia i swoje pasje. Mam ich jeszcze kilka w zanadrzu, ale ich nie zdradzę dopóki ich nie zrealizuję….

Postaw inne mamy na nogi – jakbyś zmotywowała, zapewniła, że się da!?

Przede wszystkim, by cieszyły się pełnią życia, i z niego korzystały. Bycie mamą to coś najpiękniejszego, co nam kobietom mogło się przytrafić, dlatego sądzę, że to nasze dzieci powinny być największym motywatorem dla nas samych. Nie bójmy się realizować marzeń, dokształcać się i spotykać z innymi mamami, które już osiągnęły sukces zawodowy.  My kobiety możemy naprawdę wiele, wystarczy chcieć, próbować i się nie poddawać. 

Dziękuję za rozmowę i zapraszamy wszystkie mamy z Tarnowa i okolic do kawiarni Inka Cafe

Która mieści się w Tarnowie, przy ul. Wojska Polskiego 10a

Inka Cafe na FB

Rozmawiała Georgina Gryboś

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Mama robi kurs wirtualnej asystentki – czyli o tym, jak pracować nie wychodząc z domu

Albo wychodząc i pracując tam gdzie chcesz :) Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to co lubię, a potem pójść z dziećmi w góry - Czy możliwa jest praca zdalna jeśli nie jesteś grafikiem, programistą ani blogerką? Oczywiście!
  • Ewa Wczelik - 12/08/2019
kobieta pracuje z domu na laptopie

Dylematy mamy i taty

Końcówka urlopu macierzyńskiego plus Przedszkolak na pokładzie. Pojawiają się pierwsze pytania i dylematy. Wracać do pracy? Zostawić Mrówkę z… tylko z kim? Niania? Żłobek?!

Żłobek odpada na starcie – nie jestem przekonana do tego typu opieki. Szukam “cioci” na etat. Robię research, trzeba sprawdzić jakie obecnie panują stawki. Szybka kalkulacja i niemały szok – braknie pensji! Nawet na waciki nie zostanie… Co teraz? Wieczorna rozmowa z mężem. Biała kartka: zaczynamy wypisywać plusy i minusy. Wreszcie jest decyzja! Mama idzie na wychowawczy.

Kamień z serca. Najgorszy jest brak decyzji, a tu jeden wieczór i już jest. Uff… Ale i tysiące myśli bombardują mi głowę. Czy aby na pewno finansowo damy radę? Czy pojedziemy na wakacje w przyszłym roku? Czy będę musiała przerwać treningi? A jeśli nam braknie na podstawowe rzeczy?

Może udałoby się znaleźć pracę, którą mogę wykonywać z domu? Taką, gdzie sama ustalę co będę robić i ile godzin na to poświęcę. Dzięki której nie będzie problemem zająć się chorym Przedszkolakiem gdy będzie taka potrzeba. Po naszym pierwszym sezonie przedszkolnym wiem, że tamtejsze prezenty to nie tylko laurki, ale i glut po kostki. Katar potrafi przerodzić się w istną walkę pod hasłem “oby tylko nie opadło na oskrzela” itd.

Kurs na szerokie wody – czyli jak znalazłam kurs wirtualnej asystentki

Pierwsza myśl: chyba nie ma takiej pracy, którą mogłabym wykonywać tylko zdalnie. Nie jestem grafikiem, programistą, blogerką itp. Zaczynam ponownie przeszukiwać internet i trafiam na informację: kurs wirtualnej asystentki na mamopracuj.pl. Czytam z wypiekami na twarzy. Nie muszę być programistą, ani grafikiem. Uff. Trochę rzeczy już potrafię. Rozmową z drugą połówką – wchodzimy w to. Idę na kurs – nie wychodząc! 🙂

Pierwsza lekcja z mentorką daje dużo nadziei. Dziewczyny współkursantki – fantastyczne. Jest moc! Lekcje odbywają się dwa razy w tygodniu wieczorami. Nawet kiedy moja Mrówka Z. się obudzi i w te pędy biegnę, by ją ululać, to nasze wirtualne spotkania są nagrywane i mogę do nich wrócić, kiedy tylko mam taką możliwość. Oprócz lekcji codziennie komunikujemy się na ​slacku​. Wymieniamy się wrażeniami, dzielimy naszymi pracami oczekując nie tylko konstruktywnej krytyki, ale i wsparcia czy pochwały. Czuję, że nabieram wiatru w żagle. Poznaję nowe rzeczy. Chłonę, ile tylko mój zmęczony i niewyspany mózg przyjmie 🙂 Idzie nowe!

Praca zdalna na końcu świata

Pisząc ten wpis jestem w “Chacie na końcu świata” w Beskidzie Niskim. Mrówka Z. drzemie w wózku, Przedszkolak ze swym najlepszym Tatą odkrywa dziką roślinność i robactwo wszelkiej maści, a ja? Ja siedzę w chacie na werandzie z kubkiem herbaty i laptopem na kolanach. Delektuję się zapachem lasu, trawy i kwiatów. Słucham jak świergolą ptaszki, odganiam upierdliwe muchy i podnosząc wzrok znad ekranu cieszę się widokiem gór. Spoglądam z ciekawością na krążącego po niebie myszołowa.

Można być realną mamą – zajmującą się dzieckiem i wirtualną asystentką, która rozwija się zawodowo.

Tak wyobrażam sobie moją przyszłą pracę: robię to co chcę i lubię, tam gdzie chcę – oczywiście jeśli tylko mam dostęp do internetu 🙂 Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to, co lubię zawodowo, a potem pójść z dziećmi w góry. Cieszę się na myśl, że będę z Mrówką Z., że będę mogła lepiej zająć się Przedszkolakiem, jeśli zostanie w domu. Czuję po prostu wolność. Wcześniej drżałam na samą myśl, że jedno czy drugie dziecko choruje, a ja muszę powiedzieć szefowi, że znowu (!) mnie nie będzie przez dwa tygodnie… To już za mną, a kolejne wyzwania przede mną.

Ok, ale WA to nie cukiereczki, górki, ptaszki itd. To jest praca. Tak samo wartościowa jak etat, do której również trzeba się przygotowywać, doszkalać, pracować nad sobą i marką. Nawet więcej: jesteś sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. W którą stronę popłyniesz, taki cel osiągniesz. A zadbany okręt pomoże dobić do celu.

Chcesz poznać inne historie kobiet, które odmieniły swoje życie zawodowe? Przczytaj:

Powodzenia!

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Wczelik
Zawodowo wirtualna asystentka w twojaprawareka.pl. Swoją pracą pomaga przedsiębiorcom odzyskać ważny dla nich czas, aby mogli skupić się na swoim sukcesie. Prywatnie żona przewodnika beskidzkiego, mama dwojga małych odkrywców pragnąca pokazać im świat. Choć w biegu, łapie wolne chwile zaczytując się w literaturze z okresu II wojny światowej, smakuje w kuchni indyjskiej, a bywa że i coś "zaszyje" na maszynie do szycia. Najbardziej odpoczywa w Beskidzie Niskim.

Pomóż stanąć na własnych nogach – zdecyduj kto wygra 30 tysięcy na rozwój biznesu!

Kto wygra 30 tysięcy na rozwój swojego produktu i biznesu? Zdecyduj i zagłosuj. Konkurs Stań na własnych nogach, właśnie wszedł w 2 etap - głosowania na jeden z wybranych 50 zgłoszeń. Zobacz wybrane produkty i oddaj swój głos! Głosowanie trwa do 5 września, a każda klubowiczka Rossmann może oddać tylko 1 głos!
  • Joanna Gotfryd - 01/08/2019
sofa, nogi kobiety i laptop na kolanach - plakat zapowiadający akcję Rossmanna

Stań na własnych nogach – prawie 500 zgłoszeń!

Konkurs Stań na własnych nogach, to akcja, którą organizujemy wspólnie z firmą Rossmann. Od 15 czerwca do 20 lipca można było zgłosić do konkursu swój produkt, tworzony z pasją, który ma szanse stać się biznesem i dać niezależność finansową jego twórczyni.

Do konkursu zgłoszono prawie 500 prac konkursowych! Komisja konkursowa złożona z przedstawicieli Rossmann i Fundacji Mamo Pracuj miała bardzo trudne zadanie – wybranie 50 prac, które przejdą do 2 etapu konkursu.

Wśród zgłoszonych prac było dużo zabawek – lalek, szydełkowanych misiów oraz książeczek. Sporo zgłoszeń dotyczyło akcesoriów dla dzieci – kocyków, wielorazowych pieluszek, personalizowanych przedmiotów czy produktów idealnych na prezent, np. z okazji urodzenia dziecka.

Przedsiębiorcze i twórcze kobiety do konkursu zgłosiły także ręcznie robione kosmetyki – szampony, mydła i kremy – bez konserwantów, na bazie naturalnych składników.

Nie zabrakło także artykułów dla domu – ozdobnych bibelotów, naturalnych świec i dekoracyjnych przedmiotów.

Wśród zgłoszonych prac była też odzież i akcesoria modowe, a także akcesoria wpisujące się w trend zero waste – wielorazowe artykuły higieniczne i zamienniki jednorazowych foliówek na zakupy.

Zobacz jakie produkty znalazły się w 2 etapie konkursu! >>

Głosowanie na najlepszy produkt

Teraz klubowicze Rossmann mogą zagłosować na najlepszy – ich zdaniem – produkt.

Głosowanie potrwa od 1 sierpnia do 5 września. Każdy klubowicz Rossmann może zagłosować tylko jeden raz, dlatego warto starannie przejrzeć wybrane do 2 etapu prace.

Zwycięzców, którzy otrzymają nagrody – pierwszą – 30 tysięcy złotych, oraz drugą i trzecią – odpowiednio – 20 i 10 tysięcy – poznamy już 10 września.

Zagłosuj, pomóż stanąć na własnych nogach! >>>

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail