Czego szukasz

Czy programowanie jest dla kobiet?

Otwartość na pracownika i jego pomysły, to coś, za co można kochać pracę w branży IT. Jeśli dodamy brak hierarchii, płaską strukturę oraz elastyczność, to czy trzeba Was jeszcze dodatkowo przekonywać, że warto pracować w branży IT? Rita Pater, z firmy u2i, mówi, że początkowo programowanie było typowo kobiecym zajęciem. Jakim cudem zatem dzisiaj branża IT jest zdominowana przez facetów? I czy projekt #MamoPracujwIT nie jest w takim razie potrzebny?

  • Joanna Gotfryd - 01/12/2016
Rita Pater w biurze u2i

Rito, podczas naszej rozmowy w Waszym biurze wspomniałaś, że branża IT na początku swojego istnienia była bardzo prokobieca i wręcz uważano ją za pracę dla kobiet. Niestety, robiąc projekt #MamoPracujwIT nie mamy wrażenia, że wyważamy otwarte drzwi… O branży IT krąży mnóstwo stereotypów i praca w IT to nie jest oczywisty wybór kobiet… dlaczego tak jest?

Wciąż szukam na to pytanie odpowiedzi. Myślę, że to przekonanie trochę tkwi w naszych głowach i to, co robi Mamo Pracuj to świetny krok w kierunku zmieniania tego podejścia wśród kobiet.

Kiedyś, w latach 50-tych, kiedy nikt nie myślał o programowaniu, podział ról w branży wyglądał tak, że mężczyźni zajmowali się budowaniem hardware’u, a kobiety zajmowały się pisaniem algorytmów, które pozwalały na jego działanie. Wtedy uznawało się, że pisanie kodu jest łatwiejsze od tworzenia hardware’u. Uważano, że kobiety mają w sobie naturalną dbałość o szczegóły, są dokładne, cierpliwe i mają zdolność obrazowania logicznych ciągów w postaci „kodu”.

Według artykułu opublikowanego przez Stanford University, kiedy mężczyźni odkryli, że software jest bardziej złożony i stawia więcej wyzwań, zaczęli obejmować pozycje w branży programowania i tym samym stała się ona bardziej prestiżowa. Postrzeganie branży IT zmieniło się i programowanie nie było widziane jako proste i podrzędne zadanie. Zaczęły tworzyć się profesjonalne stowarzyszenia i testy kwalifikujące, do których często byli dopuszczani jedynie członkowie męskich ugrupowań.

I tak właśnie faceci opanowali branżę IT…

Tak, kilka dziesięcioleci później, branża jest mocno zdominowana przez mężczyzn – zwłaszcza jeśli chodzi o prestiżowy zawód programisty – ale to na szczęście się zmienia. Przede wszystkim już dawno temu zmienił się dostęp do edukacji w tym kierunku. Nie ma żadnych restrykcji, ani faktycznych blokad, które nie pozwalałyby kobietom obejmować stanowisk w nowych technologiach. Oczywiście przez lata w świadomości ludzi wytworzyły się pewne stereotypy i uprzedzenia, ale jeśli trafiamy na dojrzałą firmę ze zdrowym, ludzkim podejściem, taką, która nie szuka różnic między kobietami programistkami, a mężczyznami programistami, tarć między tymi dwoma grupami po prostu nie ma. W tym przypadku najważniejszą rolę gra tu kultura organizacji, w której się znajdujemy. Mam szczęście być częścią firmy, która taką kulturę organizacji posiada.

Pracujesz dla firmy u2i, która niedawno gościła nasze warsztaty programowania i testowania. Czym zajmujesz się w firmie i jak Ci się podoba w branży IT?

Dołączyłam do u2i półtora roku temu jako PR&Brand manager. Przez ten czas zajmowałam się tworzeniem i realizowaniem kampanii wizerunkowych na lokalnym rynku (employer branding). W u2i nigdy jednak nie czułam, że zajmuję jedno, sztywne stanowisko i muszę się zajmować tymi samymi rzeczami. Mamy taką politykę w naszej organizacji, że jeśli ktoś chce angażować się w dodatkowe projekty, to ma do tego wolną rękę. Dzięki temu pracownicy ciągle się rozwijają i to jest najfajniejsze, bo przez to czują większą satysfakcję z wykonywanej pracy. Moje stanowisko przez czas mojej pracy w firmie zatem się zmieniało. W tym momencie jestem zaangażowana bardziej w business development, koordynowanie prac nad wewnętrznym produktem i w strategie marketingowe bezpośrednio wpływające na rozwój firmy.

u2i_biuro_zielone_640

PR&Brand manager wśród kilkudziesięciu programistów… hmmm… nie ma rady, przecież musisz się znać na tym, czym zajmują się Twoje koleżanki i koledzy z pracy… Czy tak jest? Gdzie zdobyłaś tę wiedzę?

Wyrosłam w branży eventowej – kilka lat temu organizowałam Blog Experts – wówczas drugą największą konferencję profesjonalizującą blogerów w Polsce. Siłą rzeczy, ze względu na lokalizację, zainteresowało mnie środowisko startupowe Krakowa, a więc branża nowych technologii. Właściwie od pierwszego startup weekendu, obserwuję trendy w tej branży, osiągnięcia polskich i światowych firm technologicznych, jednocześnie pracując jako strateg konsultujący ich wizerunkowe posunięcia. Dołączając do u2i miałam za sobą już dobrych kilka lat doświadczeń w marketingu dla firm branży IT, więc wiedziałam czego mogę się spodziewać.

Praca dla software house’u (który wśród klientów ma firmy technologiczne) była zatem dla mnie ciekawym wyzwaniem. W niektóre tematy musiałam się oczywiście wdrożyć, na szczęście w u2i naturalnym jest dzielenie się wiedzą, więc mogłam w tej kwestii liczyć na wsparcie kolegów i koleżanek z firmy.

Za co cenisz sobie pracę w branży IT? Co przekonało Ciebie (i przekonuje nowych kandydatów) do dołączenia do u2i?

To co najbardziej mnie ujęło, to wysoko rozwinięta kultura organizacji, dbałość o pracowników, zbiorowe poczucie odpowiedzialności za wszystko czym u2i się zajmuje i płaska struktura firmy, która ułatwia komunikację między wszystkimi pracownikami, a także zarządem firmy. Pamiętam taką sytuację, kiedy przyszłam do u2i, jeszcze nie znając tu praktycznie nikogo i po prostu zaczęłam rozmawiać z kimś, kto zapytał o to, co będę tutaj robić. Luźno porozmawialiśmy przez chwilę w kuchni i kilka dni później dowiedziałam się, że był to Tom Clarke – założyciel u2i, który akurat przebywał wtedy w Polsce na chwilę spotkać się z całym teamem. Nigdy osobiście nie odczułam, że w u2i mam szefa, co odczułam natomiast to to, że firma ta ma w swoich szeregach prawdziwych liderów.

Jeśli chodzi o potencjalnych kandydatów – w maju tego roku rozpoczęliśmy nabór na praktyki wakacyjne dla studentów. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem, że zgłosiło się do nas aż 150 osób. Myślę, że to, co przyciąga ludzi do nas, to otwartość i wewnętrzna kultura organizacji, którą staramy się komunikować na różne sposoby. Jesteśmy obecni na konferencjach, wspieramy inicjatywy takie jak Wasza, udostępniamy przestrzeń warsztatową. Raz na kilka miesięcy organizujemy w naszej siedzibie spotkania cykliczne ‘Waffle Breakfast Party’, na których spotyka się społeczność, która działa na pograniczu nowych technologii, marketingu i PR-u. To wszystko, co prezentujemy na naszych kanałach komunikacji można złożyć w obraz firmy, która od ponad 10 lat funkcjonuje na polskim rynku IT.

u2i_biuro_640

Rito, u2i jest software house’m i zatrudnia przede wszystkim programistów. Ile osób w zespole to kobiety?

W u2i pracuje 9 kobiet, większość z nich to doświadczone programistki. Jest wśród nich między innymi Marysia, która w ciągu 4 lat przeszła z pozycji programistki na liderskie stanowisko w firmie, w której nie ma kierowników! Ze względu na płaską strukturę firmy, o której wspominałam wcześniej, nie operujemy w u2i podziałem na stanowiska. Nieraz od kolegów słyszałam też wiele dobrych słów o Laurze, która swoimi technicznymi umiejętnościami zawstydza mężczyzn!

Jedną z kobiet jest też Agnieszka, która awans dostała na 3 miesiące przed urodzeniem dziecka…

Tak, Agnieszka pracuje u nas od 8 lat. W lutym 2015 – jeszcze zanim dołączyłam do u2i – wróciła do pracy po roku urlopu macierzyńskiego. Ale jej powrót do pracy nie wyglądał jak standardowa historia kobiet, które znam. Kiedy synek Agnieszki skończył 3 miesiące, część urlopu wykorzystała do podniesienia swoich kwalifikacji, nauki nowych technologii i szlifowania umiejętności, które nabyła czasie pracy w u2i.

Pamiętam, że przez kilka pierwszych miesięcy po urlopie macierzyńskim Agnieszka pracowała kilka godzin z biura tak, aby przygotować dziecko do nieobecności obojga rodziców (syn Agnieszki zostawał pod opieką niani). Kilka godzin pracy zdalnej i parę godzin całkowitej nieobecności – taki system pozwolił chłopcu przyzwyczaić się, że jego mama jest zajęta, a on mógł spędzać ten czas z tata lub nianią. Elastyczny czas pracy pozwolił jej i jej rodzinie przystosować się do zmian w najmniej bolesny sposób. Sama Agnieszka jest pasjonatką programowania. Zapytana czy lubi swoją pracę powiedziała mi, że nie wyobraża sobie wykonywania innego zawodu niż ten (chociaż w dzieciństwie chciała być zawodowym żołnierzem!).

Od kiedy zaczęłam interesować się nowymi technologiami, moje podejście bardzo się zmieniło, bo widzę, że nie ma w tym zawodzie miejsca na monotonię. Agnieszka powiedziała mi w tamtej rozmowie, że jest dumna, że robi coś, co rozwija ją każdego dnia i że codziennie musi stosować nowe podejścia do rozwiązania jakiegoś programistycznego problemu. To utwierdziło mnie w przekonaniu jak mało różni się nasze spojrzenie na rozwój zawodowy. Tak jak w zawodzie marketingowca, tak w zawodzie programisty, można spotykać nowe wyzwania i możliwości rozwoju. Sama nigdy nie byłam bardziej przekonana do tego, że nauka programowania, a także praca w branży nowych technologii jest miejscem tak samo dla kobiet jak i mężczyzn. I nie ma w niej niczego monotonnego.

Rozmawiała Joanna Gotfryd

Zdjęcie tytułowe: Piotr Mleczko

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Video: Być mamą i pracować w branży IT? O tak!

Kamila i Magda to dwie mamy, które postawiły na karierę w branży IT w firmie Accenture Advanced Technology Center Poland. Dla obu, ważna była możliwość pogodzenia życia zawodowego z życiem prywatnym. Szukały elastyczności, zrozumienia i szans na ciągły rozwój. Ich historie i doświadczenia są różne, jednak dzięki swojej motywacji każda osiągnęła swój cel! Jaka była ich droga i co zyskały? Zapraszamy do wywiadu!
  • Agnieszka Kumorek - 26/03/2019
mamy, podczas dnia otwartego w firmie Accenture

Być mamą i pracować w branży IT? Czy to możliwe? O tak!

#MamoPracujwIT to nie tylko hasło, to przede wszystkim wiele historii kobiet, które choć byli tacy co mówili im „że kobiety do IT się nie nadają”, one znalazły swoje miejsce; dzięki motywacji, zaangażowaniu, często upartości i ogromnej determinacji.

Zapraszamy do wywiadu z Kamilą i Magdą, mamami pracującymi w Accenture Advanced Technology Center Poland

„Mamy nadzieję, że nasz przykład będzie inspiracją dla innych młodych mam, aby nie bały się dołączać do branży nowoczesnych technologii, która zapewnia możliwość spełniania się na wielu płaszczyznach, ale to nie tylko to…”

Bohaterki wywiadu:

Kamila pracuje w Accenture od 4 lat. Podczas urlopu macierzyńskiego doszkoliła się, aby w przyszłości móc bez problemu oraz bez wyrzutów sumienie brać udział w przedstawieniach swojego dziecka w przedszkolu i zadbać o swój rozwój osobisty.

Magda swoją karierę w Accenture rozpoczęła kilka miesięcy temu. Jest mamą trójki dzieci i ciężko było jej godzić pracę zawodową z życiem prywatnym. Skończyła Accenture Java Academy i dzisiaj cieszy się z bycia częścią zespołu w firmie, której wsparcie czuje na co dzień.

Accenture Advanced Technology Center Poland w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie

Accenture Advanced Technology Center Poland aktywnie wspiera swoich pracowników rodziców; oferując m.in. im elastyczny czas pracy i możliwość pracy zdalnej. Ale nie tylko…

Accenture dba też o to, aby w pracy czuć się dobrze, będąc rodzicem 🙂

  • w biurach znajdują się pokoje matki/taty z dzieckiem – wyposażone w zabawki i urządzenia sanitarne,
  • dostępne są biblioteczki pracownicze,
  • organizowane są imprezy dla rodzin pracowników,
  • a szczególnie obchodzony jest Dzień Matki, Dzień Ojca, Dzień Dziecka,

Chcesz dowiedzieć się więcej? Sprawdź profil firmy i najnowsze oferty pracy >>>

Zdjęcie i wideo: Accenture Advanced Technology Center Poland, a zdjęcie pochodzi ze spotkania #MamoPracujwIT w Katowicach w Accenture Advanced Technology Center Poland

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kumorek
Jestem osobą, która nie potrafi się nudzić. Lubię różnorodność, dlatego skończyłam studia łączące zajęcia humanistyczne, graficzne i informatyczne. Odpoczywam podczas długich spacerów, a znajomi wiedzą, że dobrej herbaty w miłym towarzystwie nigdy nie odmówię.

Pracuję jako Scrum Master – historia Marysi

Marysia Leszko zamieniła programowanie na pracę jako Scrum Master. Lubi kontakt z ludźmi i świetnie odnajduje się w swojej roli. Jeśli rozważasz przebranżowienie, dowiedz się, czy Ty też mogłabyś pracować jako Scrum Master i od czego zacząć krok po kroku. Ale nigdy nie staraj się zostać Scrumową Mamą! Będzie też okazja do porozmawiania z Marysią na żywo podczas naszych warsztatów w Krakowie. Dowiedz się więcej!
  • Joanna Gotfryd - 24/03/2019
Marysia Leszko, scrum master

4 kwietnia w Krakowie odbędą się warsztaty dla mam – Popołudnie ze Scrumem. 

Warsztaty poprowadzą Justyna Wykowska i Michał Petlic z firmy Procognita. W trakcie warsztatów spotkamy się również z Marysią, która opowie o łączeniu roli mamy i Scrum Mastera.

Szczegóły i zapisy tutaj >>>

Marysiu, pracujesz jako Scrum Master w międzynarodowej firmie w Krakowie. Skończyłaś informatykę i pracowałaś najpierw jako deweloper. Jak to się stało, że zamieniłaś programowanie na zarządzanie zespołem?

Przyznam, że od zawsze lubiłam pracę z ludźmi! Jeszcze w czasie edukacji szkolnej i studiów angażowałam się w wiele projektów i wolontariatów wymagających pracy z ludźmi i zorganizowania. Gdy zaczęłam pracować jako deweloper, bardzo mi tego brakowało. Jednocześnie starałam się wykorzystywać okazje do tego, żeby poprawić organizację naszej pracy, np. proponując i pilnując robienia porannych stand upów zespołu albo prowadząc spotkania.

Myślę, że zostało to dostrzeżone, bo po pewnym czasie zaproponowano mi pójście na kurs Scrum Mastera. Stało się dla mnie punktem zwrotnym – zaczęłam mocno interesować się tematyką agile’ową, czytać książki i artykuły. Po pewnym czasie w firmie pojawiła się dla mnie możliwość pracy w roli SM, na początku na pół etatu. Po pewnym czasie rozkręciłam się na tyle, że zachęcona pozytywnym feedbackiem zdecydowałam się zostać Scrum Masterem na pełen etat. I tak już zostało 🙂

Cały czas dokształcałam się też poprzez czytanie artykułów, książek, ale też chodzeniem na meetupy i wyjazdami na konferencje. No, ale tak naprawdę to codzienna praca i otrzymany feedback pozwoliła mi zdobyć to, co najbardziej pomocne w tej roli, czyli doświadczenie.

A jak wygląda Twój typowy dzień w pracy? Czym się zajmujesz?

To bardzo zależy 🙂 Zależy od zespołu, z którym pracuję, od potrzeb i fazy projektu. Zwykle dzień zaczynamy od porannego stand upu zespołu, w którym też uczestniczę i tak samo jak wszyscy dzielę się tym, nad czym pracuję. Po popołudniu często mamy zdalne spotkania z Product Ownerem, czasem jest to retrospektywa, czasem planning albo po prostu daily scrum (nasi PO są zdalni i pracują w innej strefie czasowej, dlatego zdzwaniamy się pod koniec naszego dnia pracy).

W międzyczasie zajmuję się bardzo różnymi rzeczami – może to być tworzenie roadmapy projektu (w fazie planowania), przygotowanie spotkań, rozmowy z członkami zespołu o tym, jak się im pracuje albo z PO, jeśli potrzebuje z czymś pomocy albo musimy coś przegadać.

Ważną częścią mojej pracy jest upewnianie się, że nic nie blokuje zespołu deweloperów – mogę tutaj pomagać zarówno w rozwiązywaniu konfliktów, z organizacją pracy, zasobów, ale i zrozumieniem zasad scruma. Jeśli wystarcza mi czasu, angażuję się także w różne firmowe przedsięwzięcia albo organizuję warsztaty i szkolenia.

Czy Scrum Masterem może być osoba „nietechniczna”? Czy odnajdzie się w świecie bardzo technicznym, tej terminologii?

Oczywiście, że tak! Pod warunkiem, że jest chętna, żeby ten techniczny świat i jego terminologię poznać i zrozumieć. Wymaga to trochę czasu i otwartości, ale zdecydowanie jest to możliwe. Warto prosić o pomoc i wytłumaczenie tego, czego się nie rozumie, jeśli tylko pojawią się niejasności, ale jestem pewna, że z czasem będzie ich coraz mniej.

Znam kilku Scrum Masterów nie mających technicznego wykształcenia czy doświadczenia i są naprawdę świetni w swojej pracy. Powiem więcej, często takie osoby wnoszą wiele świeżości i innej, bardzo potrzebnej zespołowi czy organizacji, perspektywy.

Jesteś mamą prawie dwuletniej Róży – czy myślisz, że mamy mają naturalne predyspozycje, żeby pracować jako Scrum Master?

Raczej nie mam takiej obserwacji. Myślę, że jak chodzi o naturalne predyspozycje, to są to raczej pewne cechy wynikające z wrodzonej osobowości, a nie z roli mamy. Cechy, które są przydatne, to na pewno zorganizowanie, umiejętność słuchania i zadawania celnych pytań, otwartość, empatia, ale i umiejętność bycia tzw. servant leaderem, czyli kimś, kto raczej wspiera zamiast zarządzać.

Swoją drogą, zostanie tzw. Scrumową Mamą jest jednym z antywzorców. Ktoś kto, zbytnio chroni zespół przed każdą przeciwnością, wyzwaniami i porażkami, oraz osobiście wyręcza członków zespołu, nie będzie dobrym Scrum Masterem.

Od czego powinna zacząć działania osoba, która chciałaby spróbować swoich sił w pracy jako scrum master? Jaki pierwszy krok zrobiłabyś?

Ja zaczęłabym od przeczytania Scrum Guide’a. I najlepiej jeszcze kilku artykułów, które pozwoliłyby mi zrozumieć o co w Scrumie chodzi. Kolejnym krokiem byłoby chodzenie na agile’owe meetupy i kursy na Scrum Mastera, co pozwoliłoby usystematyzować wiedzę.

Potem spróbowałabym zaaplikować na jakiś darmowy staż jako Scrum Master, żeby zdobyć doświadczenie. No i na pewno ciągle bym się próbowała dokształcać (przez czytanie książek, agile’owych blogów, artykułów i chodzenie na meetupy) oraz chciałabym znaleźć sobie scrumowego mentora – kogoś z kim mogłabym przegadać wątpliwości, omówić trudniejsze sytuacje czy zapytać o zdanie.

Jeśli chcesz na końcu dodać mamom odwagi do działania, to właśnie to jest ten moment Co takiego jest fajnego w pracy w IT? Dlaczego warto być w tej branży?

Branża IT to dobre miejsce do pracy – przede wszystkim panuje tu wysoka kultura pracy, ludzie są przyjaźni, a procesy nowatorskie w stosunku do innych branż. Co więcej, IT ma teraz swoje 5 minut, co sprawia, że ma olbrzymie zapotrzebowanie na pracowników. A to oznacza mnóstwo szkoleń (także i darmowych), kursów, meetupów i stażów, które pomagają się przekwalifikować.

Do tego, branża IT jest bardzo szeroka i nie brakuje w niej interesujących ról – od deweloperów, przez Scrum Masterów właśnie po UX researcherki, testerki czy technical writerki. Wybór jest naprawdę szeroki i jestem przekonana, że większość z Was znajdzie coś dla siebie.

No i nie muszę chyba dodawać, że w tej mocno zdominowanej przez mężczyzn branży bardzo brakuje kobiet! Dziewczyny, trzymam za Was kciuki!

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Joanna Gotfryd

Zdjęcie: archiwum prywatne

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail