Czego szukasz

Czy programowanie jest dla kobiet?

Otwartość na pracownika i jego pomysły, to coś, za co można kochać pracę w branży IT. Jeśli dodamy brak hierarchii, płaską strukturę oraz elastyczność, to czy trzeba Was jeszcze dodatkowo przekonywać, że warto pracować w branży IT? Rita Pater, z firmy u2i, mówi, że początkowo programowanie było typowo kobiecym zajęciem. Jakim cudem zatem dzisiaj branża IT jest zdominowana przez facetów? I czy projekt #MamoPracujwIT nie jest w takim razie potrzebny?

  • Joanna Gotfryd - 01/12/2016
Rita Pater w biurze u2i

Rito, podczas naszej rozmowy w Waszym biurze wspomniałaś, że branża IT na początku swojego istnienia była bardzo prokobieca i wręcz uważano ją za pracę dla kobiet. Niestety, robiąc projekt #MamoPracujwIT nie mamy wrażenia, że wyważamy otwarte drzwi… O branży IT krąży mnóstwo stereotypów i praca w IT to nie jest oczywisty wybór kobiet… dlaczego tak jest?

Wciąż szukam na to pytanie odpowiedzi. Myślę, że to przekonanie trochę tkwi w naszych głowach i to, co robi Mamo Pracuj to świetny krok w kierunku zmieniania tego podejścia wśród kobiet.

Kiedyś, w latach 50-tych, kiedy nikt nie myślał o programowaniu, podział ról w branży wyglądał tak, że mężczyźni zajmowali się budowaniem hardware’u, a kobiety zajmowały się pisaniem algorytmów, które pozwalały na jego działanie. Wtedy uznawało się, że pisanie kodu jest łatwiejsze od tworzenia hardware’u. Uważano, że kobiety mają w sobie naturalną dbałość o szczegóły, są dokładne, cierpliwe i mają zdolność obrazowania logicznych ciągów w postaci „kodu”.

Według artykułu opublikowanego przez Stanford University, kiedy mężczyźni odkryli, że software jest bardziej złożony i stawia więcej wyzwań, zaczęli obejmować pozycje w branży programowania i tym samym stała się ona bardziej prestiżowa. Postrzeganie branży IT zmieniło się i programowanie nie było widziane jako proste i podrzędne zadanie. Zaczęły tworzyć się profesjonalne stowarzyszenia i testy kwalifikujące, do których często byli dopuszczani jedynie członkowie męskich ugrupowań.

I tak właśnie faceci opanowali branżę IT…

Tak, kilka dziesięcioleci później, branża jest mocno zdominowana przez mężczyzn – zwłaszcza jeśli chodzi o prestiżowy zawód programisty – ale to na szczęście się zmienia. Przede wszystkim już dawno temu zmienił się dostęp do edukacji w tym kierunku. Nie ma żadnych restrykcji, ani faktycznych blokad, które nie pozwalałyby kobietom obejmować stanowisk w nowych technologiach. Oczywiście przez lata w świadomości ludzi wytworzyły się pewne stereotypy i uprzedzenia, ale jeśli trafiamy na dojrzałą firmę ze zdrowym, ludzkim podejściem, taką, która nie szuka różnic między kobietami programistkami, a mężczyznami programistami, tarć między tymi dwoma grupami po prostu nie ma. W tym przypadku najważniejszą rolę gra tu kultura organizacji, w której się znajdujemy. Mam szczęście być częścią firmy, która taką kulturę organizacji posiada.

Pracujesz dla firmy u2i, która niedawno gościła nasze warsztaty programowania i testowania. Czym zajmujesz się w firmie i jak Ci się podoba w branży IT?

Dołączyłam do u2i półtora roku temu jako PR&Brand manager. Przez ten czas zajmowałam się tworzeniem i realizowaniem kampanii wizerunkowych na lokalnym rynku (employer branding). W u2i nigdy jednak nie czułam, że zajmuję jedno, sztywne stanowisko i muszę się zajmować tymi samymi rzeczami. Mamy taką politykę w naszej organizacji, że jeśli ktoś chce angażować się w dodatkowe projekty, to ma do tego wolną rękę. Dzięki temu pracownicy ciągle się rozwijają i to jest najfajniejsze, bo przez to czują większą satysfakcję z wykonywanej pracy. Moje stanowisko przez czas mojej pracy w firmie zatem się zmieniało. W tym momencie jestem zaangażowana bardziej w business development, koordynowanie prac nad wewnętrznym produktem i w strategie marketingowe bezpośrednio wpływające na rozwój firmy.

u2i_biuro_zielone_640

PR&Brand manager wśród kilkudziesięciu programistów… hmmm… nie ma rady, przecież musisz się znać na tym, czym zajmują się Twoje koleżanki i koledzy z pracy… Czy tak jest? Gdzie zdobyłaś tę wiedzę?

Wyrosłam w branży eventowej – kilka lat temu organizowałam Blog Experts – wówczas drugą największą konferencję profesjonalizującą blogerów w Polsce. Siłą rzeczy, ze względu na lokalizację, zainteresowało mnie środowisko startupowe Krakowa, a więc branża nowych technologii. Właściwie od pierwszego startup weekendu, obserwuję trendy w tej branży, osiągnięcia polskich i światowych firm technologicznych, jednocześnie pracując jako strateg konsultujący ich wizerunkowe posunięcia. Dołączając do u2i miałam za sobą już dobrych kilka lat doświadczeń w marketingu dla firm branży IT, więc wiedziałam czego mogę się spodziewać.

Praca dla software house’u (który wśród klientów ma firmy technologiczne) była zatem dla mnie ciekawym wyzwaniem. W niektóre tematy musiałam się oczywiście wdrożyć, na szczęście w u2i naturalnym jest dzielenie się wiedzą, więc mogłam w tej kwestii liczyć na wsparcie kolegów i koleżanek z firmy.

Za co cenisz sobie pracę w branży IT? Co przekonało Ciebie (i przekonuje nowych kandydatów) do dołączenia do u2i?

To co najbardziej mnie ujęło, to wysoko rozwinięta kultura organizacji, dbałość o pracowników, zbiorowe poczucie odpowiedzialności za wszystko czym u2i się zajmuje i płaska struktura firmy, która ułatwia komunikację między wszystkimi pracownikami, a także zarządem firmy. Pamiętam taką sytuację, kiedy przyszłam do u2i, jeszcze nie znając tu praktycznie nikogo i po prostu zaczęłam rozmawiać z kimś, kto zapytał o to, co będę tutaj robić. Luźno porozmawialiśmy przez chwilę w kuchni i kilka dni później dowiedziałam się, że był to Tom Clarke – założyciel u2i, który akurat przebywał wtedy w Polsce na chwilę spotkać się z całym teamem. Nigdy osobiście nie odczułam, że w u2i mam szefa, co odczułam natomiast to to, że firma ta ma w swoich szeregach prawdziwych liderów.

Jeśli chodzi o potencjalnych kandydatów – w maju tego roku rozpoczęliśmy nabór na praktyki wakacyjne dla studentów. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem, że zgłosiło się do nas aż 150 osób. Myślę, że to, co przyciąga ludzi do nas, to otwartość i wewnętrzna kultura organizacji, którą staramy się komunikować na różne sposoby. Jesteśmy obecni na konferencjach, wspieramy inicjatywy takie jak Wasza, udostępniamy przestrzeń warsztatową. Raz na kilka miesięcy organizujemy w naszej siedzibie spotkania cykliczne ‘Waffle Breakfast Party’, na których spotyka się społeczność, która działa na pograniczu nowych technologii, marketingu i PR-u. To wszystko, co prezentujemy na naszych kanałach komunikacji można złożyć w obraz firmy, która od ponad 10 lat funkcjonuje na polskim rynku IT.

u2i_biuro_640

Rito, u2i jest software house’m i zatrudnia przede wszystkim programistów. Ile osób w zespole to kobiety?

W u2i pracuje 9 kobiet, większość z nich to doświadczone programistki. Jest wśród nich między innymi Marysia, która w ciągu 4 lat przeszła z pozycji programistki na liderskie stanowisko w firmie, w której nie ma kierowników! Ze względu na płaską strukturę firmy, o której wspominałam wcześniej, nie operujemy w u2i podziałem na stanowiska. Nieraz od kolegów słyszałam też wiele dobrych słów o Laurze, która swoimi technicznymi umiejętnościami zawstydza mężczyzn!

Jedną z kobiet jest też Agnieszka, która awans dostała na 3 miesiące przed urodzeniem dziecka…

Tak, Agnieszka pracuje u nas od 8 lat. W lutym 2015 – jeszcze zanim dołączyłam do u2i – wróciła do pracy po roku urlopu macierzyńskiego. Ale jej powrót do pracy nie wyglądał jak standardowa historia kobiet, które znam. Kiedy synek Agnieszki skończył 3 miesiące, część urlopu wykorzystała do podniesienia swoich kwalifikacji, nauki nowych technologii i szlifowania umiejętności, które nabyła czasie pracy w u2i.

Pamiętam, że przez kilka pierwszych miesięcy po urlopie macierzyńskim Agnieszka pracowała kilka godzin z biura tak, aby przygotować dziecko do nieobecności obojga rodziców (syn Agnieszki zostawał pod opieką niani). Kilka godzin pracy zdalnej i parę godzin całkowitej nieobecności – taki system pozwolił chłopcu przyzwyczaić się, że jego mama jest zajęta, a on mógł spędzać ten czas z tata lub nianią. Elastyczny czas pracy pozwolił jej i jej rodzinie przystosować się do zmian w najmniej bolesny sposób. Sama Agnieszka jest pasjonatką programowania. Zapytana czy lubi swoją pracę powiedziała mi, że nie wyobraża sobie wykonywania innego zawodu niż ten (chociaż w dzieciństwie chciała być zawodowym żołnierzem!).

Od kiedy zaczęłam interesować się nowymi technologiami, moje podejście bardzo się zmieniło, bo widzę, że nie ma w tym zawodzie miejsca na monotonię. Agnieszka powiedziała mi w tamtej rozmowie, że jest dumna, że robi coś, co rozwija ją każdego dnia i że codziennie musi stosować nowe podejścia do rozwiązania jakiegoś programistycznego problemu. To utwierdziło mnie w przekonaniu jak mało różni się nasze spojrzenie na rozwój zawodowy. Tak jak w zawodzie marketingowca, tak w zawodzie programisty, można spotykać nowe wyzwania i możliwości rozwoju. Sama nigdy nie byłam bardziej przekonana do tego, że nauka programowania, a także praca w branży nowych technologii jest miejscem tak samo dla kobiet jak i mężczyzn. I nie ma w niej niczego monotonnego.

Rozmawiała Joanna Gotfryd

Zdjęcie tytułowe: Piotr Mleczko

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Praca w branży IT w trakcie pandemii?

Czy firmy z branży IT nadal rekrutują? Czy programiści także tracą pracę? Kto zatrudnia i czy juniorzy nadal mają szansę na rynku pracy? Choć wszystko zmienia się bardzo szybko, dobrze wiedzieć jak rozwija się sytuacja! #MamoPracujwIT
  • Marta Wiencek - 26/04/2020

Praca w trakcie pandemii

Mija kolejny tydzień przymusowej izolacji. Wiele z nas przyzwyczaiło się już do innego trybu życia, do pełnienia wielu dodatkowych funkcji: nauczycielki, kucharki, fryzjerki swojego męża i innych. Mniej nas już stresują utrudnione zakupy i brak kontaktu z szerszym gronem osób – znalazłyśmy na to swoje patenty.

Są także wśród nas osoby, które z dnia na dzień straciły pracę lub ich możliwości zarabiania stały się mocno ograniczone. Gastronomia, turystyka, hotelarstwo, kultura, usługi kosmetyczne, eventy, transport i automotive, to tylko część branż, które najmocniej ucierpiały w wyniku wybuchu pandemii COVID-19.

A jak wygląda sytuacja w branży IT?

Na podstawie obserwacji postów na portalach społecznościowych widać, że również w branży IT są osoby, które z dnia na dzień zostały zmuszone do poszukiwania nowej pracy. Mimo, iż ten obszar wielu kojarzy się jako swoiste Eldorado a praca zdalna już wcześniej była tu często na porządku dziennym, to jednak i w tej branży w wyniku kryzysu i niepewności zamykane są niektóre projekty, co zmusza menadżerów do redukcji zatrudnienia.

Przeczytaj także: Zmiana branży na IT. Od czego zacząć i o co zadbać aby było to możliwe?

Kto w IT najczęściej rekrutuje?

Z danych portalu No Fluff Jobs, ale także ilości rekrutacji na mamopracuj.pl wynika, że w IT nadal znajdziemy pracodawców, którzy intensywnie rekrutują. Większość z tych firm z dnia na dzień rozpoczęła przeprowadzanie wszystkich etapów rekrutacji zdalnie.

W marcu największą grupą ogłoszeniodawców portalu (21%) byli ci, którzy wytwarzają i utrzymują narzędzia online (w tym narzędzia analityczne i służące do komunikacji).

Druga grupa, dająca wciąż sporo ogłoszeń, to software house’y, a także firmy fintech tworzące i utrzymujące różnego rodzaju oprogramowanie online (w tym e-commerce). Łącznie te dwie grupy dają około 43% ogłoszeń. Mniejszą aktywność wykazały sektory bankowy i finansowy – 8% oraz konsulting – 5%.

Z analizy wynika również, że spadła ilość ogłoszeń dla juniorów w IT. Jeszcze w styczniu liczba ofert pracy przeznaczonych dla rozpoczynających przygodę z branżą wynosiła 12%. W marcu było to już tylko 7%.
Z obserwacji sytuacji i kontaktów z pracodawcami wynika, że część prowadzonych przez pracodawców projektów jest po prostu wstrzymywana, zdarza się również, że firmy tracą już wcześniej zakontraktowane projekty, co skutkuje zmniejszeniem zapotrzebowania na pracowników.

Co z zarobkami w branży IT?

Jak dotąd skutki kryzysu nie są za to widoczne w zarobkach programistów. Średnia wynagrodzeń w marcu była wyższa niż w styczniu i na umowie B2B wynosiła odpowiednio: dla juniorów 6500 zł netto (wzrost o 1%), dla midów 13500 zł (wzrost o 8%), dla seniorów 16250 zł (wzrost o 6%), a dla ekspertów 18225 zł (wzrost o 1%).

Dane na podstawie informacji prasowej portalu NoFluff Jobs oraz obserwacji programu #MamoPracujwIT.

Przeczytaj także: Kobiety w IT w 2020 roku. Dlaczego warto wybrać ten kierunek rozwoju?

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marta Wiencek
Z wykształcenia chemik technolog. Na co dzień "robi w kryształach", a w wolnych chwilach wspiera Mamo Pracuj, a szczególnie program #MamoPracujwIT ;-) Zafascynowana zarządzaniem projektami, szczególnie metodykami zwinnymi. Prywatnie żona i mama.

Zmiana branży na IT. Od czego zacząć i o co zadbać, aby to było możliwe?

„Nawet najdalsza droga zaczyna się od pierwszego kroku”. Ten znany cytat Lao Tzu towarzyszył Joannie, która dzięki ogromnej determinacji, ciężkiej pracy i … nadarzającym się okazjom, znalazła zawód, który otwiera przed nią kolejne drzwi! Dziś Joanna Rusin, jako testerka pracuje we wrocławskiej Nokii i nie przestaje się rozwijać. A od czego zaczynała?
  • Agnieszka Kaczanowska - 23/04/2020
Joanna Rusin

Asiu, kiedy pojawiła się w Twojej głowie pierwsza myśl o tym, aby zmienić kierunek rozwoju na IT? Gospodarka przestrzenna to nie jest rozwojowy kierunek?

W zasadzie chęć pracowania w branży IT była we mnie zawsze, tylko nie zawsze byłam tego świadoma. 🙂 I szczerze mówiąc – nie wierzyłam w siebie, w to, że się nadaję i miałam przeświadczenie, że to taki „męski zawód” – teraz już wiem, nic bardziej błędnego!

Od dziecka uwielbiałam spędzać czas przed komputerem, interesowałam się zagadkami logicznymi, kiedy miałam jakiś problem z komputerem, mój starszy brat mówił mi: „poradzisz sobie”, więc tak stawiałam moje pierwsze kroki, rozwiązując problemy. Sprawiało mi to dużą satysfakcję.

Moje losy skierowały mnie jednak na kierunek gospodarka przestrzenna. Szukałam kierunku „artystyczno-ścisłego” i ten rzeczywiście taki był. W trakcie jednych z zajęć pisaliśmy krótki kod, który miał za zadanie dodać funkcjonalność do programu, z którego korzystaliśmy i wtedy pojawiła się myśl, że bardzo mi się to podoba i chciałabym się tego nauczyć w szerszej skali. To był pierwszy impuls do tego, aby iść w tym kierunku. Od tego momentu, zaczęłam się uczyć sama programowania i rozmyślać o swojej przyszłości zawodowej.

Gospodarka przestrzenna jest świetnym kierunkiem do studiowania, jednak nie jest łatwo o pracę po jej ukończeniu. I choć zmieniłam swój plan na zawód, to właśnie ten kierunek nauczył mnie różnych sposobów myślenia, które przydają mi się w obecnej pracy.

Rozumiem, już nie wróciłaś do gospodarki? Czy jeszcze skończyłaś kierunek? Nie żałowałaś tych kilku lat studiów w innym obszarze?

Skończyłam pierwszy stopień i uzyskałam tytuł inżyniera. Po prostu nie kontynuowałam studiów na stopniu magisterskim. Po obronie dowiedziałam się o Nokia Academy, ale było za późno, aby aplikować, bo dzień wcześniej zakończył się etap zgłoszeń. Czekałam więc na kolejną edycję.

Później, po kilkumiesięcznej przerwie, już pracując, wróciłam na studia i ukończyłam Informatykę w Biznesie w specjalizacji Manager Systemów Informacyjnych. Myślę, że ścieżka mojego rozwoju miała wiele zakrętów, ale uważam, że każda decyzja prowadziła mnie do miejsca, w którym jestem. Niczego nie żałuję, nawet gdy miałam momenty trudne i nie wiedziałam jak będzie wyglądać moja przyszłość pod względem kariery i co ze sobą zrobić, jak zacząć.

Teraz już wiem, że trzeba korzystać z okazji, które nam się trafiają. Usłyszałam ostatnio cytat, który bardzo pasuje do mojej, jak i wielu innych osób, sytuacji – „Nawet najdalsza droga zaczyna się od pierwszego kroku” (Lao Tzu).

Opowiedz proszę o samej Nokia Academy i swoim w niej udziale. Czy to było bardzo wymagające? Jakie są ścieżki rozwoju w ramach tego kursu?

Nokia Academy to cykl szkoleniowy, który zawiera wykłady i trochę praktyk. Moja edycja trwała 4 tygodnie, podczas których od poniedziałku do piątku od 8:00 do 16:00 mieliśmy szkolenie. Po każdym module merytorycznym, był test sprawdzający wiedzę – w sumie około 9 testów.

A jak wyglądała rekrutacja?

Ważne jest CV (warto wcześniej trochę się przygotować i poznać podstawy np. Linuxa, czy sieci), następnie odbywa się wykład, na który zapraszane są osoby, które przeszły pozytywnie etap wyłaniania CV. W mojej edycji było to około 120 osób. Następnie po 2-3 godzinnym wykładzie, na którym wiedza jest bardzo skondensowana i często podawane są hasła, które trzeba opracować i nauczyć się w domu – jest test, po około 2-4 dniach. Na teście są zadania zamknięte i otwarte. Potem wyłaniane są osoby, które będą uczestniczyły w Akademii.

W mojej edycji było to 30 osób. Dla mnie osobiście był to miesiąc wyrzeczeń, gdyż nie miałam czasu na to, żeby spotykać się z moimi znajomymi, wracałam po szkoleniu i dalej się uczyłam, tak samo było w weekendy. Bardzo mi zależało na tym, żeby wypaść jak najlepiej, więc dawałam z siebie 100%, wiedziałam, że miesiąc wyrzeczeń później zaowocuje.

W ramach Nokii Academy otwierane są dwa profile – profil testowania i profil programowania (najczęściej w języku C++, ale to się zmienia), po czym najlepsi dostają oferty pracy.

Wyobrażam sobie, że to był czas pełen wyzwań. A kto może wziąć udział i czy tylko młode osoby takie jak Ty?

Udział może wziąć każdy, kto jest już pełnoletni, to jedyne ograniczenie wiekowe. W trakcie mojej edycji przedział wiekowy był bardzo szeroki, od 19 do 65 lat!

Znajomość języka angielskiego na poziomie minimum B1, to też przydatna umiejętność – materiały często są w języku angielskim, niektóre testy też były w języku angielskim. Dodatkowym wymogiem jest podstawowa wiedza z Linuxa lub z programowania, testowania, telekomunikacji, matematyki, algorytmiki czy fizyki. Jednak decydując się na Akademię, mając nawet zerową wiedzę z tych obszarów – w dobie Internetu można się tego nauczyć zanim dopadnie nas termin wysłania CV.

A kiedy otrzymałaś propozycję pracy w Nokii Wrocław?

Propozycję pracy dostałam po zakończeniu Akademii, w czerwcu 2017. Od lipca już pracowałam.

Ty zdecydowałaś się na kierunek testowania, ale wyobrażam sobie, że niecały miesiąc nawet intensywnych zajęć to za mało. Jak się uczyłaś, jak się rozwijasz teraz?

Tak, moja ówczesna współlokatorka, gdy widziała jak zakuwam codziennie mówiła – albo ktoś jest samoukiem, albo jest nieukiem. Trochę brutalnie, ale jest w tym dużo prawdy. Taki mamy teraz rynek, że im więcej mamy zainteresowań i im więcej sami się uczymy – tym lepiej. Akademia to był świetny start, dużo wiedzy tam zdobytej przydało mi się w pracy, jednak praca w IT i w branży technologii to codzienne samoszkolenie.

W mojej pracy codziennie uczę się czegoś nowego, więc to nie jest tak, że kiedykolwiek przestałam się uczyć. Nokia posiada szeroki wachlarz szkoleń – zarówno technicznych, jak i miękkich, często uczestniczę w nich, kiedy tylko mam możliwość. W pracy rozwijam głównie swoje „twarde” techniczne umiejętności, a po pracy „miękkie” – czytając książki, blogi i słuchając konferencji.

Czy były jakieś trudne momenty na Twojej ścieżce zmiany branży? Miałaś wątpliwości?

Mam wrażenie, że na mojej ścieżce było bardzo wiele trudnych momentów. Miałam ciągłe wątpliwości, czy się nadaję, czy dam sobie radę. Materiały na Akademii były dla mnie dość trudne, nie miałam żadnych podstaw ze studiów. Dużo pracowałam z tymi materiałami, dopytywałam, robiłam notatki, żyłam w dużym stresie (tak już mam, że jak bardzo mi na czymś zależy poziom stresu rośnie wysoko). Nie było łatwo, ale było warto.

Mój ówczesny narzeczony – teraz mąż, bardzo mnie wspierał. Znosił opowieści o moich trudnościach każdego dnia i to, że ciągle miałam nos w kartkach z notatkami.

Dlatego warto znaleźć kogoś, w kim możemy znaleźć oparcie w sytuacji zmiany branży – koleżanki, chłopaka, męża, ale przede wszystkim w sobie samej. Wiara w siebie to ważna rzecz. Warto też pamiętać, że nie robimy tego wszystkiego tylko dla siebie – dla swojej rodziny, dla lepszej przyszłości. Dobra motywacja i wyznaczenie sobie celu ułatwia codzienne zmagania.

To bardzo istotne co mówisz. Posiadanie kogoś kto kibicuje, kto Cię wspiera jest bardzo ważne. Wiele dyskusji na naszej grupie #MamoPracujwIT na FB dotyczy tego, czy będąc testerką wymagana jest znajomość języka angielskiego. Jak uważasz?

Uważam, że tak, minimum na poziomie B1 (lub po prostu, jeśli czujemy, że swobodnie się porozumiewamy i mamy tą znajomość w czytaniu, pisaniu i mowie w miarę płynną). Wiele osób rozumie angielski, ale „boi się mówić”. To naturalne i przychodzi z czasem – kiedy się mówi. Nie da się oswoić z językiem jeśli się nie mówi – to jakby chcieć nauczyć dziecko mówić bez mówienia.

Kiedy zaczynałam swoją naukę języka mówiłam sobie w głowie co robię, co widzę, co bym chciała do kogoś powiedzieć, to mnie otworzyło na późniejszą rozmowę. Mamy teraz całe mnóstwo możliwości do nauki języka – są książki, są aplikacje mobilne, są szkoły językowe, można wziąć korepetytora, 10-20 minut dziennie, a to zaprocentuje.

Nokia realizuje wiele różnych programów wspierających osoby zmieniające branżę. Możesz opowiedzieć choćby krótko, o programach, które warto obserwować?

Ja gorąco polecam „Girls 4 Girls” – to wykłady i warsztaty, zwykle odbywają się w soboty. Dla mnie szczególnie cenny był wykład o Nokia Academy, w trakcie którego miałam możliwość skonsultowania mojego CV i porozmawiania z osobami z rekrutacji. Dowiedziałam się co warto zamieścić w CV, czego się douczyć. Tematyka wykładów związana jest z szeroko pojętym IT, a warsztaty zwykle są z programowania.

Nokia otworzyła również program mentoringowy dla kobiet , gdzie można indywidualnie się rozwijać. Mentorami są pracowniczki i pracownicy wrocławskiego oddziału Nokii, a tematy to nie tylko IT, ale również zarządzanie projektami i rozwój osobisty. Uważam, że jest to świetna inicjatywa, gdyż podchodzi do każdej osoby indywidualnie i bierze pod uwagę jej możliwości i zainteresowania.

Szczególnie bliska memu sercu jest oczywiście Nokia Academy – w tym roku powinna ruszyć kolejna edycja!

Zachęcam do obserwowania strony nokiawroclaw.pl i fanpage’ów na facebooku:

Kobiet w IT jest ciągle mało, w Nokii są zespoły gdzie jest jedna – dwie kobiety, w moim jest ich kilka. Cieszyłabym się bardzo mając więcej żeńskiego grona w Nokii!

Co mogłabyś powiedzieć dziewczynom, które są na początku swojej ścieżki?

Dziewczyny, warto!

To nie droga jest trudnością, a trudności są drogą.

Czasem na początku przychodzi zniechęcenie i wątpliwości, ale uważam, że warto spróbować swoich sił. Rynek IT jest bardzo przyjazny dla kobiet, w pracy osoby z zespołu są bardzo wspierające, chętne do pomocy. Cóż mogę więcej powiedzieć – Powodzenia i uwierz w siebie! Ja w Ciebie wierzę! 🙂

A na koniec powiedz proszę kogo obecnie poszukujecie do swoich zespołów? Czy osoby początkujące także mają szansę u Was?

Nokia poszukuje testerów – manualnych i automatycznych, programistów, scrum masterów, inżynierów i wielu, wielu innych osób, wszystkie oferty można znaleźć na naszej stronie oraz na mamopracuj.pl.

Zachęcam wpaść na Girls for Girls – nawet jeśli nie uda Wam się zapisać na warsztaty – przyjść na wykład, albo porozmawiać z osobami z rekrutacji – to są bardzo cenne porady. Dla osób początkujących polecam Nokię Academy i program mentoringowy, dla osób troszkę bardziej doświadczonych – rozmowę rekrutacyjną. Studenci mają szansę udziału w letnich warsztatach – summer trainee, a także jako working studenci na część etatu.

Mamy możliwość częściowej pracy zdalnej – jest to 5 dni w miesiącu, mamy ruchome godziny pracy, co jest dużym plusem dla mam – Nokia jest bardzo otwartą i elastyczną firmą. Zawsze poszukujemy osób ambitnych i takich, które chcą się uczyć i nie boją się wyzwań.

A ja dodam jeszcze, że Nokia od lat jest w naszej Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom i polecam zaglądanie do profilu firmy, gdzie sporo ważnych informacji o wspieraniu pracujących rodziców!

Dziękuję za rozmowę!

Zdjęcie: Kasia Bielak, archiwum Joanny oraz Nokia Wrocław

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail