Czego szukasz

Warsztaty testowania, programowania i wstęp do UX – Let’s go to IT

Zapraszamy was na serię wspólnych warsztatów Women in Technology & #MamoPracujwIT pod hasłem “Let’s go to IT”. Chcemy abyście spróbowały swoich sił w różnych dziedzinach IT. Być może odkryjecie w sobie pasję do projektowania aplikacji przyjaznych użytkownikowi, albo odnajdziecie żyłkę poszukiwacza “bugów” skrywających się w zakamarkach kodu, a może właśnie poniosą was możliwości kreowania własnego świata, jakie daje programowanie? Warsztaty odbędą się w Krakowie 18 i 19. listopada br. Sprawdźcie szczegóły.

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 18/10/2016
Warsztaty dla kobiet prowadzone przez Women in Technology

Wiemy, że IT nie jest wcale takie straszne, wystarczy tylko spróbować!

Skąd pomysł?

Warsztaty to wspólna inicjatywa społeczności Women in Technology i #MamoPracujwIT. Łączymy siły, aby jeszcze więcej kobiet przekonało się, że branża IT i nowe technologie to świetny kierunek rozwoju. Chcemy, aby wszystkie kobiety, które mówią „to nie dla mnie, bo ja tego nie znam….” otworzyły się na branżę IT. Chcemy pokazać ścieżki rozwoju, możliwości przekwalifikowania i uzupełnienia wiedzy, a także konkretne możliwości pracy w branży IT.

Co będziesz wiedziała po warsztatach?

Seria warsztatów obejmuje takie zagadnienia jak: testowanie, UX Design oraz programowanie. Udział w naszych warsztatach pomoże Ci odpowiedzieć na pytanie: czy to jest ciekawy kierunek rozwoju dla Ciebie i czy chcesz dalej rozwijać się w tym kierunku?

Pamiętaj, że ideą warsztatów jest pokazanie czym ww. zagadnienia są i o co w tym wszystkich chodzi. Nasze warsztaty nie zastąpią wielomiesięcznej nauki, rozbudowanych kursów czy studiów i oczywiście praktyki.

Jak wziąć udział?

Jeśli już wiesz, że chcesz poznać „z czym to się je” wystarczy, że będziesz czujnie śledzić wieści od nas, choćby na grupie FB > Zapisy uruchomimy dokładnie 2 listopada br. (o godz. 21:00)

Aktualizacja 2 listopada:

Link do zapisów na piątek – testowanie i UX – Let’s Testhttp://krakowwarsztatyletstest.evenea.pl/

Link do zapisów na sobotę – programowanie – Let’s Codehttp://krakowwarsztatyletscode.evenea.pl/

Bilety będą dostępne o godz. 21:00

Przyjmujemy osobne zapisy na każdy z dwóch dni warsztatowych. Każda grupa może liczyć max. 20 osób, zatem liczba miejsc bardzo ograniczona. Za udział w warsztatach pobieramy symboliczną opłatę w kwocie 40 zł za dzień warsztatowy.

Prosimy o przyniesienie własnych laptopów (są niezbędne). Na warsztaty zapraszamy, wyjątkowo, bez dzieci.

43_zdjecia_WIT_640

Co się będzie działo?

Dzień pierwszy (18.11 piątek): Let’s test!

Warsztaty odbędą się w godzinach 15:00-21:00.

godz 15:00 “Mamo zostań UX-em” – prowadzący: Paweł Kopyść

Projektowanie doznań brzmi dla Ciebie jak zadanie dla Panoramixa, który chce zamienić produkty cyfrowe w czyste złoto? Łącząc zagadkowe UX, IA, SDT czy IxD przeniesiemy się w bajkowy świat jednorożców. Przejdziemy wędrówkę po zaczarowanym lesie UX Designerów i odpowiemy sobie na pytania kim są, czym się zajmują i jak zostać jednym z nich.

Paweł Kopyść: Paweł Kopyść – UX Designer, Strategy Consultant. Obecnie odpowiada za user experience aplikacji dla pilotów i stewardes w Sabre. Fascynat innowacji społecznych, zarządzania strategicznego oraz lotnictwa. Ceni pracę z ludźmi i dla ludzi. Dzieli się wiedzą na KrainaBiznesu.pl.

godz 18:00 “Testowanie oprogramowania” – prowadząca: Monika Braun

Warsztaty testowe są przeznaczone dla uczestniczek chcących w krótkim czasie poznać i przyswoić praktyczne aspekty testowania. Na warsztatach zostanie zaprezentowana podstawowa wiedza teoretyczna i praktyczna pozwalająca na rozpoczęcie pracy w zespole testowym. Warsztat obejmie zarówno część planowania testów i tworzenia dokumentacji testowej, jak i testy funkcjonalne pozytywne i negatywne oraz testy użyteczności. Zadania podczas warsztatów zostały zaplanowane tak, aby każda z uczestniczek miała możliwość przetestowania wybranych funkcjonalności oraz przeprowadzenie weryfikacji i walidacji testowanej aplikacji.

Monika Braun: wiele pasji skumulowanych w jednej osobie: zapalony QA, wyznawca agile, propagator rozwijania umiejętności miękkich w IT oraz miłośnik pracy z ludźmi. Trener i coach w obszarze zapewnienia jakości i testowania, który od wielu lat coachuje i szkoli nowych Testerów i Test Managerów, zarówno w trakcie warsztatów i szkoleń jak i wykładając na uczelniach państwowych i prywatnych. Konsultant i trener agile, antypurysta scrumowy oraz pasjonat wzajemnej motywacji. Trenerka umiejętności miękkich dedykowanych IT, która na potrzeby własnych projektów i zespołów projektowych rozwinęła program szkoleń wspierający geeków IT w codziennej współpracy z resztą świata. Zawsze z pasją dzieli się doświadczeniami i wiedzą, wspierając zespoły w odkrywaniu swoich możliwości i szukaniu nowych efektywnych sposobów na wbudowania dobrych praktyk w codzienną pracę.

Dzień drugi (19.11 sobota): Let’s code!

Warsztaty odbędą się w godzinach 10:00-16:00.

godz 10:00 “Warsztaty HTML i CSS – kodowanie jest proste” – prowadząca: Ewa Turska

Stworzenie własnej strony WWW jest niezwykle proste, wystarczy zrozumieć jak działa kod. Właśnie to będziemy robić na warsztatach, starać się zrozumieć krok po kroku, jak powstaje strona, z jakich elementów jest zbudowana i co one oznaczają. Warsztaty będą szybkim, ale przede wszystkim bardzo praktycznym wprowadzeniem w świat znaczników HTML i CSS.

Ewa Turska: swoją pierwszą stronę stworzyła w szkole podstawowej przy pomocy zaawansowanego narzędzia, jakim jest Notatnik, ponieważ chciała założyć jeden z pierwszych portali poetyckich w Polsce – co też się udało. Swoje życie związała z mediami, w czasach studenckich prowadziła poranne audycje rozrywkowe oraz tworzyła autorski program poetycki w internetowym Radiu Bez Kitu. Jest absolwentką UJ, skąd wynosiła zamiłowanie do szeroko pojętej tematyki nowych mediów. W trakcie studiów pracowała m.in. w Zespole Portalu Uniwersyteckiego, gdzie zajmowała się projektowaniem i tworzeniem stron jednostek UJ, ponadto prowadziła szkolenia z obsługi systemu Liferay. Obecnie prowadzi zajęcia z zakresu podstaw budowy stron internetowych na UJ. Po godzinach dzierga na szydełku, wyrabia własne kosmetyki naturalne, uwielbia czytać książki i intensywnie trenuje tribal fusion dance.

godz 13:30 “Wprowadzenie do java script” – prowadząca: Anna Szwiec

Warsztaty przeznaczone są dla osób, które chcą poznać podstawy najpopularniejszego (chyba) języka programowania. Chcesz poznać podstawy programowania? Sprawdzić czy kodowanie jest dla Ciebie? Chcesz dowiedzieć się jak działa java script? Jak wstawić skrypt na stronę internetową? Te warsztaty są dla Ciebie!

Anna Szwiec: Spróbowała w życiu różnych ścieżek, ale swoje spełnienie zawodowe odnalazła w programowaniu, któremu jest w stanie poświęcić się bez pamięci. Na co dzień pracuje w branży IT jako develeloperka i koduje między innymi w osobliwym języku jakim jest Delphi. Hobbistycznie tworzy strony internetowe i bawi się grafiką komputerową. Zwolenniczka zasady „chcieć znaczy móc”. Po godzinach realizuje się jako organizatorka Women in Technology. Z wielka pasją przygotowuje eventy, dzięki którym dziewczyny mogą wystartować i rozwijać się w branży IT. Inspiruje ludzi do realizowania własnych marzeń. Wolny czas spędza na macie trenując kick boxing i podnosząc sztangi na crossficie.

Gdzie się spotykamy?

W siedzibie firmy u2i, ul. Przemyslowa 12A/200 w Krakowie

u2i to amerykańsko-polska firma programistyczna z biurem usytuowanym na krakowskim Zabłociu. W firmie pracuje na co dzień blisko 50 programistów i scrum masterów. Sami o sobie mówią, że są ludźmi pracującymi nie dla klientów ale razem z nimi – razem więc ze swoimi klientami zza oceanu budują projekty, często o globalnym zasięgu.

u2I_wnetrze_firmy_ver2_640

Kto za tym stoi?

Organizatorzy:

WomenInTechnology_Logo400       logo_mp_robocze_tlo300_162

Partnerzy spotkania: 

logo_U2i_400         logo_sabre_white300_212

Sabre jest globalnym liderem nowych technologii dla branży turystycznej. Dostarczamy nowoczesne rozwiązania IT dla linii lotniczych, sieci hotelowych, biur turystycznych i dla tysięcy turystów na całym świecie. Krakowski odział Sabre rozpoczął swoją działalność w 2000 roku zatrudniając 10 pracowników, dzisiaj pracuje z nami ponad 1,500 osób, głównie eksperci branży IT. W Sabre Polska tworzymy oprogramowanie używane przez ponad 400 linii lotniczych i 175,000 biur podróży w ponad 100 krajach. Zapewniamy wsparcie systemowe, rozwijanie nowych produktów, jak również szkolenia odbiorców rozwiązań we wszystkich jednostkach biznesowych Sabre. Więcej informacji na temat Sabre jest dostępne na stronie www.sabre.pl.

Zdjęcia: zdjęcia z poprzednich warsztatów Women in Technology – Piotr Mleczko, zdjęcia wnętrz: własność firmy u2i.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Video: Wszystko co chcesz wiedzieć o roli Scrum Mastera

Na naszej grupie #Mamo pracuj w IT tylko dla członków grupy organizujemy różne akcje tematycznem, np. przeprowadzamy rozmowy z ekspertami najbardziej popularnych dziedzin IT. Ostatnio udostępniłyśmy Wam live na temat początków programowania, a już dziś możecie zobaczyć drugi - o zawodzie Scrum Mastera. Naszą rozmówczynią była Justyna Wykowska. Oglądnij film i dowiedz się jak zostać Scrum Masterem.
  • Agnieszka Wadecka - 23/07/2019
Dłoń trzymająca kartkę

Wszystko co chciałabyś wiedzieć o roli Scrum Mastera

W marcu 2019, na naszej grupie na FB #Mamo pracuj w IT prowadziłyśmy serię LIVE’ów o początkach w branży IT.

Drugi live w Tygodniu Kobiet w IT

Naszym gościem była Justyna Wykowska z ProCognita, która jest agile coachem i trenerką metody Scrum. W tym wywiadzie dowiesz się więcej na temat Justyny i jej pracy.

Live prowadziła Agnieszka Czmyr-Kaczanowska.

O czym rozmawiałyśmy?

Agnieszka z Justyną rozmawiały o pracy Scrum Mastera, odpowiedziały na pytania takie jak:

  • Czym praktycznie zajmuje się Scrum Master?
  • Jak się przebranżowić na Scrum Mastera?
  • Jakie kompetencje są przydatne w tej roli?
  • Jakie wyzwania stoją przed Scrum Masterem który zaczyna pracę?
  • Jak się można przygotować/nauczyć do roli Scrum Mastera?
  • Czy szkolenia, certyfikaty są niezbędne?
  • Jak szukać pierwszej pracy jako Scrum Master?

Zobacz nagranie z naszej rozmowy:

Inne tematy jakie podjęłyśmy to:

Więcej o projekcie #MamoPracujwIT przeczytasz tutaj >>>

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Od technika farmacji do front-end developera, czyli jak uzyskać finansowanie szkolenia z urzędu pracy?

Dziś rozmawiamy z Wiolettą Szłapak, która zdecydowała się całkowicie zmienić branżę i zacząć pracować w świecie IT. Wioletta opowiada o tym, jak udało jej się uzyskać całkowite finansowanie kursu, który otworzył przed nią możliwość realizacji jej marzeń. Dzieli się historią, która, choć miała wiele zawirowań, zakończyła się dla niej pomyślnie.
  • Karolina Łachmacka - 22/07/2019

Dlaczego zdecydowałaś się na przebranżowienie i jak wybrałaś kurs?

Dlatego, że do odważnych świat należy! A tak zupełnie serio to wybierając kierunek studiów (biologia) nie zastanawiałam się, co będzie potem. Po prostu interesowałam się biologią i żyłam bardziej „tu i teraz”. Na szczęście w trakcie trwania studiów (które w międzyczasie z dziennych przekształciły się w zaoczne) rodzice okiełznali nieco moją romantyczną naturę i trochę mną pokierowali. Ukończyłam więc kierunek technik farmacji i przez wiele lat pracowałam w aptece. Kochałam tę pracę, kontakt z ludźmi, możliwość niesienia pomocy, przygotowywanie leków, apteczny zapach. W tamtym momencie to było coś, co mnie satysfakcjonowało.

Gdy zaszłam w ciążę wiedziałam, że muszę jednak zmienić zawód. Nie chciałam wracać szybko do pracy, dlatego w 7. miesiącu ciąży zdałam egzamin na tłumacza technicznego i współpracowałam z biurem tłumaczeń mojego taty. Niestety tata zmarł, musiałam zamknąć biuro i zdecydować, co dalej. I tu szczęśliwe zrządzenie losu w postaci pomocy mojej koleżanki Asi dało możliwość wejścia do świata IT.

Asia poleciła mnie w firmie, w której pracowała, przeszłam pomyślnie rekrutację i tak zostałam konsultantem IT. Gdy wspominam tamten czas, to trudno mi w to wszystko uwierzyć. Musiałam szybko nauczyć się nowych rzeczy, z którymi wcześniej nie miałam żadnej styczności. To było trochę szalone, ale otwierało nowe możliwości, dawało ogromną możliwość rozwoju. Otworzył się przede mną nowy świat. Wspaniały świat. Po mniej więcej roku pracy zostałam zatrudniona w innej firmie jako wdrożeniowiec.

Chciałam mieć większy wpływ na tworzenie oprogramowania, ale mój plan jak to zrobić nie był do końca sprecyzowany. Po przeanalizowaniu moich mocnych i słabych stron i zainteresowań zaczął się formułować plan. Proces tworzenia oprogramowania chciałam poznać od strony front albo end-developera. Ostatecznie zdecydowałam się na kurs front-end od podstaw.

Jak dowiedziałaś się o tym, że możesz starać się o finansowanie szkolenia z urzędu pracy, że urzędy dostają środki na szkolenia indywidualne?

Zastanawiałam się jak pozyskać środki na takie szkolenie. I tu skorzystałam z rady bardzo miłych pań z urzędu pracy, z którymi miałam przyjemność rozmawiać na spotkaniu organizowanym przez Mamo Pracuj w bibliotece na Rajskiej w Krakowie. Zarejestrowałam się jako osoba bezrobotna i złożyłam wniosek o dofinasowanie do szkolenia indywidualnego.

Jakie były Twoje pierwsze kroki, kiedy dowiedziałaś się, że „Twój” urząd posiada takie środki?

Musiałam trochę poczekać na te środki. Zgłosiłam się do urzędu w drugiej połowie roku. Urząd już rozdysponował środki, które posiadał. Czekałam więc i regularnie dopytywałam, czy są już środki rezerwowe. Gdy się pojawiły, byłam już zdecydowana na konkretne szkolenie. Dlatego w dziale szkoleń złożyłam wniosek o dofinansowanie do szkolenia indywidualnego.

Tutaj moja rada: najlepiej składać wniosek na początku roku, pieniądze zwykle są już rozdysponowane w pierwszym kwartale, a nigdy nie ma pewności czy będą uruchomione środki rezerwowe.

Co musiałaś krok po kroku zrobić, aby otrzymać tę dotację?

Po pierwsze trzeba być zarejestrowaną osobą bezrobotną. Gdy się rejestrowałam, obowiązywało profilowanie (nie wiem, czy jeszcze obowiązuje), ale gdy podpisywałam się w ewidencji, musiałam napisać test. Jego wynikiem było przydzielenie do jednego z profilów: 1, 2 czy 3.

„Jedynki” nie dostawały możliwości dofinansowania do szkoleń indywidualnych. Jeśli takie profilowanie obowiązuje, i nadal „jedynki” nie dostają dofinansowania, to najlepiej, jeśli urzędnik, przy którym piszemy test, pomoże nam udzielić odpowiedzi, tak żeby wyszedł odpowiedni profil i żeby szansa na pieniądze nie przepadła.

Następnie u doradcy zawodowego powiedziałam jakie są moje umiejętności, jaki mam plan i czego potrzebuję od Urzędu do realizacji celu. Z takim gotowym planem w systemie Urzędu, mogłam skierować się do działu szkoleń. Niestety, dział szkoleń nie dysponował już środkami na szkolenia indywidualne. Musiałam więc poczekać na środki rezerwowe, gdy zostały uruchomione i wtedy złożyłam wniosek.

Jak wygląda proces kwalifikacji i czy jest skomplikowany? Czy otrzymujesz jakąś pomoc urzędników w trakcie?

Sam proces nie jest skomplikowany – przynajmniej w Krakowie (o szczegóły trzeba się dopytać w swoim urzędzie, bo nie ma pewności, że wszędzie wszystko wygląda tak samo). Złożyłam wniosek, z rzetelnym i rozsądnym umotywowaniem prośby, i czekałam na decyzję. Dostałam decyzję pozytywną, wyrażono również zgodę na wybraną przeze mnie jednostkę szkoleniową, poszłam na szkolenie i do drugiego dnia szkolenia wszystko szło płynnie.

Później sprawy się skomplikowały.

Na czym polega opracowanie planu przebranżowienia? Co musiałaś wypełnić i zrobić w związku z tym?

W związku z tym, że między zakończeniem mojej ostatniej pracy, a zarejestrowaniem się jako osoba bezrobotna miałam trochę czasu na zastanowienie się co chciałabym robić, byłam już zdecydowana, że do świata programowania chcę wejść jako front-end developer, co powiedziałam doradcy zawodowemu w urzędzie. Doradca zanotował, co potrafię, czego potrzebuję od urzędu i to był ten plan. Ma on swój termin ważności (ale to nie jest krótki termin ważności), więc trzeba pilnować, żeby był ważny w momencie składania wniosku. Jeśli się „przeterminuje”, to trzeba go odświeżyć.

Ile kosztowało Twoje szkolenie (jeśli to nie tajemnica) i czy udało Ci się pozyskać całość potrzebnej kwoty?

Pierwsze szkolenie, na które wyrażono zgodę kosztowało około 9 tysięcy złotych (to szkolenie, na którym byłam 2 dni, dopóki nie dowiedziałam się, że jednak nie mogę brać udziału w tym szkoleniu), drugie na które wyrażono zgodę i które przeszłam w pełnym wymiarze godzin, kosztowało blisko 4,5 tysiąca. Urząd sfinansował je w 100%.

Jak Twoim zdaniem należy uzasadnić swój wniosek? Jakie wskazówki byś dała innym osobom, które chcą ubiegać się o takie finansowanie szkolenia z urzędu pracy?

Szczerze, ale rozsądnie. Pisałam o tym, jak ważny jest dla mnie rozwój osobisty, jaki jest mój plan na przebranżowienie, czego brakuje mi do osiągnięcia celu i o jakie wsparcie proszę Urząd. Opisałam szkolenie, którym się interesuję i co ono mi da. Miałam na uwadze to, ile kosztują takie szkolenia i że pula posiadanych środków przez Urząd jest ograniczona, a chętnych sporo. Chciałam, żeby ten wniosek jasno wyraził to, jak bardzo mi zależy na uzyskaniu konkretnych kompetencji.

Podanie pisałam z wszystkimi zwrotami grzecznościowymi: szanowni Państwo, zwracam się z uprzejmą prośbą… Nie wiem, czy to zaważyło na decyzji pozytywnej, ale oprócz zwykłej kultury osobistej chciałam też skrócić dystans między mną, a osobą, która czyta wniosek, żeby to nie było takie „suche”.

Trzeba pamiętać też o tym, że urząd raczej nie zgodzi się na szkolenie, które trwa 560 h (maksymalnie szkolenie może trwać 6 miesięcy, w uzasadnionych wypadkach urząd może wyrazić zgodę na czas szkolenia do 12 lub 24 miesięcy). Dlatego jeśli wybieramy jakieś konkretne szkolenie z tych kilkutygodniowych, to raczej wersję podstawową.

Jeśli wskazujemy we wniosku konkretną jednostkę szkoleniową, to musi być ona w Rejestrze Instytucji Szkoleniowych. Szkolenie musi trwać nie mniej niż 25 godzin zegarowych tygodniowo. Urząd może przyznać nam środki, ale nie zgodzić się na wybraną przez nas instytucję szkoleniową.

Zalecałabym też umiarkowanie częste wizyty w dziale szkoleń, tak żeby urzędnicy kojarzyli twarz z nazwiskiem, oraz odpytywanie telefoniczne – żeby mieć kontrolę nad kolejnym krokiem procesu oraz pokazać zaangażowanie. Nim złożymy wniosek, pytać można o to, czy są dostępne środki. Jeśli nie ma, to kiedy będą. Jak już będzie termin, to pytać czy już są, jak jeszcze nie ma, to kiedy pytać ponownie…

Jak już złożymy wniosek, to urząd ma miesiąc na jego rozpatrzenie. Pod koniec tego okresu można zadzwonić i zapytać, na jakim etapie jest wniosek, kiedy można spodziewać się decyzji. Trzeba okazać zaangażowanie.

Co wzbudziło Twoje największe obawy w trakcie ubiegania się o pomoc? Jak je rozwiałaś?

Na początku nie miałam żadnych obaw. Nie zastanawiałam się, czy urząd sfinansuje moje szkolenie. Obawy o to pojawiły się po tym, jak pierwszy raz cofnięto mi dofinasowanie. Te obawy rozwiałam zaangażowaniem w proces. Zrozumieniem, dopytaniem o to jakie proces ma kroki. Odpytywaniem, sprawdzaniem.

Kolejny raz obawy pojawiły się, gdy straciłam środki po raz drugi. Popadłam w krótką melancholię: czyżby wszechświat wysyłał mi sygnał, że nie tędy droga? Te obawy rozwiał mój mąż, który powiedział, że jedyny przekaz, jaki mi wysyła wszechświat, to taki, że mam walczyć o swoje, a także Joanna Gotfryd z Mamo Pracuj, wspierająca mnie w chwili, gdy ja sama traciłam nadzieję.

Żałuję, że urząd nie komunikuje jaśniej procesu. Można taki proces bardzo dobrze rozrysować, zaznaczyć, w którym momencie się znajdujemy, co będzie działo się dalej. Można zrobić prostą wizualizację procesu dla petentów.

Jakie miałaś problemy na swojej drodze?

Moje problemy związane były z tym, że nie znałam całego procesu przyznawania środków. Ponadto uważam, że urząd niechcący wprowadził mnie w błąd. Myślałam, że jeśli urząd przysłał mi list z decyzją pozytywną i oprócz przyznanych środków zgadzają się na wybraną przeze mnie instytucję szkoleniową oraz szkolenie, to już jest „z górki”. Idę na szkolenie. Okazało się, że proces jest bardziej złożony, o czym nie było ani słowa w korespondencji.

Po decyzji pozytywnej uruchamiane są zamówienia publiczne. Czyli na stronie urzędu i w biuletynie zostaje opublikowane ogłoszenie. Urząd w okresie 2 tygodni od opublikowania ogłoszenia czeka na zgłoszenia instytucji szkoleniowych, które wyrażają chęć przeprowadzenia szkolenia. Jeśli nie zgłosi się wybrana przez nas jednostka, a inne zechcą przeprowadzić szkolenie, to urząd wybiera bardziej konkurencyjną ofertę z tych złożonych. Jeżeli nie zgłosi się żadna instytucja, Urząd informuje nas listownie, że straciliśmy środki.

Oczywiście możemy się odwołać, musimy jednak przestrzegać terminów. List z informacją o tym, że straciłam fundusze na szkolenie, dotarł do mnie 5 dni po tym, jak odebrałam telefon z urzędu, że moje fundusze już nie są moje – zostały rozdysponowane, ponieważ jednostka szkoleniowa, z którą byłam w kontakcie, nie złożyła oferty na moje szkolenie. Pomylili mnie z inną kursantką i nie złożyli oferty na mój wniosek tylko na jej.

Ponieważ fundusze rezerwowe na dany rok zostały rozdysponowane, musiałam czekać na nowy rok kalendarzowy i nowe środki.

Jak pokonałaś te problemy?

Gdy środki pojawiły się, ponownie złożyłam wniosek. Ponownie przyznano mi środki, ale nie wyrażono zgody na wybraną przeze mnie instytucję szkoleniową. W zamian urząd zaproponował inną. Ustaliliśmy wymiar godzin szkolenia, zakres, mogłam zadać pytania dotyczące szkolenia przedstawicielowi firmy poprzez urzędnika. Uzyskałam odpowiedzi i odniosłam wrażenie, że sprawa jest dogadana, skoro złożyłam podpis na planie szkolenia, który złożyłam na dzienniku podawczym.

Ruszyły zamówienia publiczne, które uważałam już za czystą formalność, ale tknięta przeczuciem postanowiłam zadzwonić do urzędu. Okazało się, że instytucja szkoleniowa nie złożyła wniosku w terminie. Ponownie straciłam środki. Odwołam się – tym razem udało mi się dotrzymać terminów.

Fundusze przyznano mi ponownie. Jednostka nie złożyła wniosku w terminie, ponieważ nie wiedziała, że jest już ogłoszenie na stronie urzędu. Przedstawiciel firmy powiedział mi, że są przyzwyczajeni jednak do tego, że jest jakaś informacja ze strony urzędu o tym, że wniosek jest w zamówieniach publicznych, ponieważ oni nie mają czasu na to, żeby przeglądać biuletyny urzędów pracy. Urząd z kolei twierdzi, że nigdy nie dawał znać żadnej jednostce szkoleniowej, bo to jest sprzeczne z zasadą zamówień publicznych…

W każdym razie ta przydługa historia ma swój szczęśliwy finał. Szkolenie zostało zrealizowane. Teraz muszę działać, pisać codziennie kod, uczyć się.

Mam plan na kolejne szkolenia i tu na pewno będę też korzystać ze wsparcia w finansowaniu, ale to już będzie współfinansowanie.

Czy polecasz innym chętnym sięganie po takie możliwości? Przed czym byś ich przestrzegła?

Oczywiście – polecam! Jest to sposób na uzyskanie 100% środków na finansowanie szkolenia.

Przestrzegam natomiast przed zostawianiem spraw samych sobie. Sama decyzja pozytywna nie zamyka procesu. Trzeba dzwonić, dopytywać się.

Dziękuję za rozmowę!

Zdjęcia:

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Łachmacka
Tłumacz pisemny, copywriter, wirtualna asystentka, a także filmowiec. Z pasją opowiada historie na różne tematy, szczególnie te, które budzą ludzi do empatii. Miłośniczka starego kina od końca ery filmu niemego po końcówkę lat 60. XX wieku.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail