Czego szukasz

Czwarta ciąża, czyli czy wielodzietność jest trendy?

Serio? Czwarta ciąża? Wiesz na co się piszesz? Lincz społeczeństwa, hejt znajomych (zwłaszcza tych bezdzietnych), cała rodzina się odwróci – nie masz co liczyć na czyjąś pomoc. Do tego kolejne nieprzespane noce i babranie się w brudnych pieluchach, w dodatku w chwili, kiedy dzieci zaczęły się robić coraz bardziej samodzielne. No i zawsze możesz usłyszeć, że zrobiłaś to tylko dla kolejnego 500+ i emerytury, prawda? Czy faktycznie tak to wygląda?

  • Agnieszka Wadecka - 14/05/2019
wielodzietna rodzina pozuje do zdjęcia

Minusy kolejnej ciąży

No tak, znowu trzeba pokonać te wszystkie trudy: senność, zmęczenie, mdłości… Do tego ciągle trzeba gdzieś chodzić – to do lekarza, to na badania, żeby było mało to trzeba to godzić z pracą, szkołą, przedszkolem, wywiadówkami, zajęciami dodatkowymi dzieci i wszystkimi obowiązkami domowymi. „Czy warto było szaleć tak?” pytam siebie cytując słowa piosenki.

Kiepsko to wygląda, nie?

Właśnie nie! Wiadomo, fizjologicznych aspektów nie przeskoczymy – jedne ciąże są łatwe i przyjemne, inne znowu trudne, a nawet irytujące, chociaż decydując się na czwarte dziecko z reguły podejrzewamy czego możemy się spodziewać. A cała reszta to kwestia organizacji. Jeśli potraktujesz to jako trening własnej cierpliwości i zarządzania czasem, to wierz mi, w pewnym momencie zauważysz, jak bardzo możesz być z siebie dumna. Do tego skoro ogarniasz ten chaos, to ogarniesz też kolejne dziecko. Kto jak nie Ty?

Lincz na ulicy

Niestety, wychodząc na spacerek możesz się nasłuchać. Na pocieszenie powiem tylko, że te niezbyt miłe komentarze dotykają zarówno kobiet w ciąży, matek z gromadką i tych, które wiozą w wózeczku swoje pierwsze i często jedyne dziecko. Obecnie społeczeństwo każdą formę przyrostu naturalnego nazywa efektem 500+ i uważa, że dzieci się rodzą tylko z tego powodu. A matki czwórki i więcej dzieci mają je tylko po to by otrzymać tę super wysoką, budzącą zachwyt emeryturę. W najlepszym przypadku zostaniesz tylko obrzucona krzywym spojrzeniem.

Niestety o miejsce w komunikacji miejskiej również będzie ciężko (albo to ja mam takiego pecha). Wiem, łatwo się mówi, ale po prostu trzeba olać takie komentarze i robić swoje. W końcu żaden z komentatorów nie urodzi, nie wychowa i nie będzie się zajmował Twoim dzieckiem, więc nie ma prawa decydować o Twoim życiu i Twoich wyborach.

A może te komentarze to zazdrość? 🙂 To tylko by potwierdzało, że ciąża i wielodzietność jest trendy, a Ty znajdujesz się w grupie influencerek kreujących rzeczywistość, prawda?

Pozytywne zaskoczenie

Przyznaję szczerze, że sporo czasu minęło zanim zaczęłam się dzielić informacją o mojej czwartej ciąży. Po pierwsze chciałam przejść przez pierwszy, dla mnie dość trudny etap ciąży na spokojnie, po drugie chciałam też odczekać do tego bezpiecznego i pewnego czasu ciąży, kiedy byłam już spokojna i wiedziałam, że dziecko dobrze się rozwija. A po trzecie, choć może to dość błahy powód, trochę obawiałam się reakcji rodziny i znajomych, zwłaszcza, że dotychczas były one różne.

Jednak ich reakcje bardzo mnie zaskoczyły i to pozytywnie! Otrzymaliśmy mnóstwo gratulacji, ciepłych słów, cały czas ktoś nam mówi lub pisze, że nas dopinguje i podziwia – właśnie za organizację, spokój jaki udaje nam się zachować i za radość jaką czujemy z powodu tego kolejnego człowieczka w naszym życiu.

Do tego rodzina też nam pomaga, nawet osoby, które wcześniej tego nie robiły. To wszystko jest bardzo, bardzo miłe.

Przeżyj to jeszcze raz

Pamiętasz jeszcze te miłe aspekty bycia w ciąży? Kopniaczki ze środka brzucha, ciążowe pyszne smaki, kompletowanie wyprawki albo podglądanie dzidziusia na usg? Przyznam, że ja zdążyłam zapomnieć, zresztą w poprzednich ciążach dużo się stresowałam, odliczałam dni do końca i chciałam jak najszybciej urodzić.

Choć nie powinno się mówić „nigdy więcej”, to jednak nie planujemy już z mężem kolejnej ciąży. Czwórka dzieci to od zawsze był nasz plan maksimum. Zdając sobie z tego sprawę staram się „wycisnąć” jak najwięcej z każdego dnia ciąży. Mimo, że bardzo chcę poznać lokatorkę mojego brzuszka, to nie odliczam szaleńczo dni, cieszę się rosnącym brzuchem, pozwalam sobie zjeść ogórka kiszonego i przepić go słodkim jogurtem. Nawet dużą radość dało mi schowanie swoich ciuchów na dno szafy (jeszcze wiele dni razem przed nami :p ) i noszenie ciążowych ubrań.

Czy wielodzietność jest modna?

Mam wrażenie, że duże rodziny przestają dziwić ludzi. Na ulicach widzę ich coraz więcej, a nawet podglądam kilka takich na Instagramie i to często dużo większych niż model 2+3. Wcale nie wyglądają na smutne i nieradzące sobie, a wręcz są bardzo pozytywnie odbierane. Od siebie mogę powiedzieć, że na pewno wielodzietność daje dużo radości.

Czy mam te słowa  potwierdzić za kilka miesięcy jak będziemy się przyzwyczajać do nowej rzeczywistości z noworodkiem? 😉

A może jest wśród Was trochę wielodzietnych mam? Dajcie znać jak sobie radzicie i łączycie wychowanie z obowiązkami i pracą!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama trójki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Łóżko w kształcie domku – idealne miejsce do snu i zabawy

Pokój młodego człowieka jest całym jego światem. To salon, sypialnia, pokój do nauki i zabawy w jednym. Dlatego niezwykle ważne jest, by urządzić go w taki sposób, by zarówno dziecko, jak i nastolatek czuli się w swojej przestrzeni komfortowo. Wybór łóżka, jako jednego z kluczowych elementów wyposażenia odgrywa więc bardzo ważną rolę.
  • Jagoda Jasińska - 16/05/2019
drewniane łóżko w kształcie domku

Dziecięce łóżko domek – magiczne miejsce do spania i zabawy

Łóżka w formie domku to trend, który przebojem zdobywa pokoje dziecięce w polskich domach. Wykonane z solidnego drewna, estetyczne i wygodne łóżka w formie domków, dają dziecku poczucie komfortu i bezpieczeństwa w czasie snu. Po złożeniu pościeli, stają się świetnym miejscem zabawy dla kilkulatków.

Kto z nas w dzieciństwie nie próbował budować domku z koca i krzeseł? Domek jest doskonałym, ulubionym miejscem zabawy w pewnym etapie życia dziecka, a dzięki solidnym i estetycznym łóżkom w formie domków, dzieci potrzebują bardzo niewiele, by urządzić sobie mały świat.

Idealne do niewielkiego pokoju

Łóżka w kształcie domków, które posiadają miejsce do spania na piętrze, to idealny mebel do niewielkiego pomieszczenia. Wiele dzieci marzy o piętrowym łóżku, a dzięki takiej konstrukcji, dziecięce łóżko domek daje młodemu człowiekowi dodatkową przestrzeń do zabawy, spełniając jednocześnie pragnienie spania na górze.

Pod miejscem do spania, można umieścić zarówno kącik do zabawy, jak i niewielkie biurko, czy stolik do rysowania. Sposób wykorzystania dodatkowej przestrzeni zależy od wieku, potrzeb i upodobań dziecka.

Nie tylko dla najmłodszych

Łóżka – domki wykonywane są w różnych kształtach i rozmiarach. Solidna, drewniana rama w pokoju nastolatka, może być podstawą interesującej aranżacji tematycznej. Nastolatki czują silną potrzebę podkreślenia swojego indywidualizmu, również przez wyjątkowy wystrój pokoju. Elementy minimalistycznego łóżka w kształcie domku, mogą być przestrzenią do umieszczenia wybranych dekoracji, dodatkowego oświetlenia lub czegokolwiek, co pozwoli dorastającemu chłopcu, lub dziewczynie poczuć się w swoim pokoju jeszcze lepiej i bardziej „u siebie”.

Solidne wykonanie i uniwersalna forma

Łóżka dziecięce i młodzieżowe w formie domków dostępne w sklepie Edinos.pl, to nie tylko solidne wykonanie i wygoda. To również uniwersalne wzornictwo – idealne zarówno do pokoju chłopca, jak i dziewczynki.

Dla wszystkich wiernych czytelników portalu  zainteresowanych zakupem łóżko domków oraz innych oryginalnych mebli, internetowy sklep Edinos.pl przygotował kody rabatowe o wartości 15 zł – 73ccaedi.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcia: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska

Praca tymczasowa za granicą sposobem na podreperowanie budżetu

Każdy z nas lubi posiadać oszczędności. Mając dodatkową gotówkę nie tylko czujemy się pewniej, ale również możemy realizować swoje plany i marzenia. Niestety, wysokość pensji w naszym kraju często nie pozwala na odłożenie gotówki. Czy oznacza to, że musimy rezygnować ze swoich planów? Niekoniecznie.
  • Dominika Kamińska - 16/05/2019
kobieta szuka ofert pracy przez internet

Zbliża się okres roku, w którym możemy zarobić nieco więcej. Wraz z nadejściem lata rozpoczyna się bowiem sezon na pracę tymczasową – w tym także za granicą. Wielu Polaków decyduje się na wyjazd w trakcie letnich miesięcy, ponieważ jest to prosty sposób na to, by zarobić naprawdę sporo.

Do jakich krajów wyjechać na tymczasowy zarobek?

Otwarte granice Unii Europejskiej sprawiają, że możliwości podjęcia pracy tymczasowej poza Polską jest naprawdę sporo. Wśród krajów, w których znajdziemy sporą liczbę ofert wymienić możemy między innymi Niemcy, Wielką Brytanię czy Holandię.

Sporo ofert pracy pojawia się również we Włoszech oraz w Hiszpanii, a także we Francji. W zależności od kraju są one zróżnicowane. W Niemczech najczęściej znajdziemy oferty pracy przy zbiorach lub na budowie, zaś Hiszpania i Włochy chętnie poszukują pracowników gastronomii. Dzięki temu każdy z nas może znaleźć kraj, który chciałby poznać przy okazji wykonywanej pracy.

Jakie prace wykonują Polacy?

Prace sezonowe za granicą są bardzo różnorodne. Sporo ofert dotyczy pracy w gastronomii – zarówno w charakterze kucharza, pomocnika jak i kelnera. Na zatrudnienie mogą liczyć również osoby, które chciałyby pracować w turystyce – hotele chętnie zatrudniają pokojówki, kelnerów oraz sprzątaczki by w sezonie wakacyjnym zapewnić gościom najwyższy standard.

Prace sezonowe nieodłącznie związane są również z rolnictwem. Możemy znaleźć zatrudnienie przy zbiorze truskawek, ogórków, wiśni, jabłoni czy winogron. W Holandii możemy liczyć na liczne ogłoszenia związane z plantacjami kwiatów.

Co ważne, o ile w przypadku pracy w restauracjach i hotelach znajomość języka może okazać się koniecznie o tyle na plantacjach i uprawach z powodzeniem możemy pracować również jeśli nie znamy języka. Stawki w przypadku prac sezonowych są zróżnicowane i zależą zarówno od kraju, jak i wykonywanego stanowiska, niemniej jednak pracując przy zbiorze warzyw możemy liczyć nawet na 10 Euro za godzinę.

Gdzie szukać ofert pracy za granicą?

Wiemy już, że możliwości podjęcia pracy tymczasowej za granicami naszego kraju jest naprawdę sporo. Co więcej, możemy sporo zarobić. Gdzie jednak znaleźć ofertę pracy, która będzie spełniała nasze oczekiwania? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta – wystarczy wykorzystać możliwości, które daje nam internet.

Obecnie na portalach takich jak http://www.jober.pl/ możemy znaleźć naprawdę sporo ofert pracy za granicami kraju. Co więcej, portal daje możliwość wyszukiwania ofert nie tylko pod kątem rodzaju stanowiska, ale również dodatkowych informacji takich jak: zapewnienie zakwaterowania czy konieczność znajomości języka obcego.

Podsumowując, kilkumiesięczny wyjazd za granicę może być bardzo dobrym sposobem na podreperowanie domowego budżetu. Co więcej, to również szansa na poznanie nowych miejsc, zdobycie nowych kwalifikacji i przeżycie ciekawej przygody. Nic więc dziwnego, że każdego roku sporo osób decyduje się na taki wyjazd.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Kamińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail