Czego szukasz

Chcę zostać testerką! Od czego zacząć?

Od czego zacząć? To jedno z najczęściej zadawanych pytań na naszej grupie #MamoPracujwIT na FB. Dlatego wspólnie z Karoliną Andryskowską spisałyśmy dekalog początkującej testerki. Na czym się skupić, a na czym nie? Co czytać i gdzie bywać? W co zainwestować a co sobie odpuścić? A reszta należy do Ciebie! A my trzymamy kciuki 😉

  • Agnieszka Kaczanowska - 02/01/2017
Mamy na warsztatach uczą się testowania

Na czym polega praca testera?

„To kreatywne psucie!” – mówi Karolina Andryskowska, testerka.

„Polega na testowaniu tego, co zaprogramują developerzy. Developer dostaje wymagania, tworzy na ich podstawie fragment kodu, spełniający je, a potem tester sprawdza, czy rzeczywiście wszystko jest jak należy. Oprócz sprawdzenia czy wszystkie wymagania są spełnione, sprawdza też wszystkie przypadki nietypowe, dziwne scenariusze, które uskutecznić potrafi przypadkowy użytkownik. Np. uploadować pdf’a w miejsce obrazu. Wszystko musi być należycie obsłużone, komunikaty zrozumiałe, poprawne językowo, wszystko musi wyglądać zajebiście i działać tak jak należy, nawet jak użytkownik wykona jakąś nietypową operację. Tester zgłasza błędy, developer je naprawia, i tester sprawdza ponownie – czy już teraz jest zadowalająco :)” – wypowiedź jednej z dziewczyn aktywnej na naszej grupie

A jakie cechy posiada idealny tester?

„Mówi się często w środowisku testerskim, że tester powinien być pozytywnym pesymistą. Powinien szukać dziury w całym 🙂 Dociekliwość, spryt, przebiegłość, ciekawość to tylko cechy charakteru, które mogą pomóc w codziennej pracy” – Stefania Winkel

„Jeśli jesteś osobą, która styka się na co dzień z nowymi technologiami, lubisz to, jesteś spostrzegawcza i dociekliwa – to może być praca dla Ciebie. Jeśli korzystasz z nowych technologii trochę z przymusu, możesz się w tym zawodzie nie odnaleźć…” – ostrzega Karolina Andryskowska

A od czego zacząć?

1. Zacznij od przeczytania naszych wywiadów i…:

2. Szlifuj angielski – bez tego będzie o wiele trudnej.

3. Zainwestuj w książkę

Polecają ją nasze rozmówczynie: „Zawód tester”, autor: Radosław Smilgin, koszt nieco powyżej 30 zł. „Czyta się ją z przyjemnością i wyjaśnia co robi taki tester, czego się spodziewać ale daje też dobrą dawkę teorii” – podkreśla Karolina.

4. Poznaj środowisko testerów

Zacznij od bezpłatnych spotkań dla pasjonatów: w dużych miastach organizowane są cykliczne spotkania dla testerów (nie wymaga się doświadczenie w zawodzie, aby przyjść na spotkanie):

Otwarte spotkania testerskie:

5. Dołącz do społeczności i grup dyskusyjnych dla pasjonatek testowania

Na dobry początek:

6. Czytaj w sieci…

Gdzie szukać wiedzy?

7. Chcesz się sprawdzić, czy to dla Ciebie? Poszukaj stron, które płacą (bonami, pieniędzmi) za testowanie manualne. I po prostu spróbuj.

Uwaga: Istnieje pojęcie beta testów (najpopularniejsze w świecie gier) i oznacza testy prowadzone przed ostatecznym wydaniem oprogramowania (udostępniane są ograniczonej rzeszy ludzi), gdzie badana jest jakość, wydajność oraz stabilność gry/aplikacji wersji beta (to nie są testy skierowane stricte na szukanie błędów). Osoba testująca pisze raporty ze swojego testowania i w ten sposób pomaga producentom oprogramowania wydać na rynek produkt jak najlepszej jakości.

8. Czym się kierować poszukując pierwszych zleceń na testy?

Warto tutaj poszukać testów w środowisku, które się zna lub/i lubi. I tak: jeśli na co dzień najwięcej pracujesz z komputerem stacjonarnym czy laptopem, spróbuj poszukać strony internetowej i tam rozejrzeć się w poszukiwaniu błędów. Jeśli znasz WordPressa możesz nawet tam poszukać okazji do testowania – w dziale Plugins, jest nawet zakładka poświęcona testom. Jeśli jesteś ciągle w biegu i cały Twój świat to smartfon i jego aplikacje poszukaj tam. I nie chodzi tylko o komunikaty błędów: nieintuicyjne działanie, literówki, spowolnione działanie, to wszystko rzeczy, które również wyłapuje tester. A jeśli kręcą Cię gry – jesteś w raju dla początkujących testerów! Witaj w świecie beta testów 🙂

9. Wiesz, że to dla Ciebie? Możesz poszukać idealnego dla siebie kursu w zakresie testowania.

Nie polecamy jednej konkretnej firmy (jeszcze ;-)) ale jest ich sporo w różnych cenach. Możesz też uczyć się sama, korzystając z materiałów w sieci.

Uwaga: W trakcie naszych rozmów i dyskusji pojawił się temat certyfikatu ISTQB (International Software Testing Quality Board) – egzamin kosztuje 500 zł. Oczywiście można zrobić, ale aktywne testerki zdecydowanie odradzają na początek.  Wróć do zagadnienia za jakiś czas.

10. Uwierz w siebie! To też potrzebne!

A my trzymamy kciuki!

#MamoParcujwIT

Artykuł powstał w ścisłej współpracy z Karoliną Andryskowską, której bardzo dziękuję za pomoc! Jeśli czujesz, że czegoś zabrakło albo masz inne zdanie, śmiało pisz i komentuj! Będzie jeszcze lepiej.

Zdjęcia: Piotr Mleczko, w trakcie warsztatów „Let’s go to IT” organizowanych wspólnie z Women in Technology Kraków 😉

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Podyskutuj

Jak szukać pracy na nowym rynku pracy? Weź udział w webinarze z firmą Bosch!

Kogo pracodawcy szukają na rynku pracy? Jak czytać ogłoszenia o pracę i jakie pytania zadać samemu sobie przed rozmową o pracę? A jakie rekruterowi? Jeśli jesteś ciekawa /ciekawy, weź udział w naszym webinarze we współpracy z firmą Bosch już 17 lutego o 21:00! Zapisz się już dziś! W trakcie webinaru poznasz także nasz najnowszy program „Mother Empower!”
  • Agnieszka Kaczanowska - 11/02/2020

Zastanawiasz się czasem, jakim szyfrem ktoś pisał ofertę pracy?

A może szukasz odpowiedzi na pytania:

  • Jak szukać pracy na nowym rynku pracy?
  • Jak czytać ogłoszenia o pracę, aby dobrze zrozumieć zakres obowiązków i oczekiwania?
  • Jakie pytania zadawać rekruterom, aby się nie rozczarować?
  • Jakie są obecnie oczekiwania pracodawców wobec pracowników?
  • A także, kto pracuje w firmie Bosch i jak firma wspiera rozwój swoich pracowników?

Weź udział w naszym webinarze już 17 lutego i poznaj odpowiedzi na te i wiele innych pytań!

Skąd pomysł na webinar?

Po pierwsze: wszystkie wymienione wyżej pytania słyszymy bardzo często od Was, naszych czytelniczek i chcemy wspólnie z zespołem firmy Bosch na nie odpowiedzieć.

Po drugie: silna reprezentacja zespołu firmy Bosch chce podzielić się swoim doświadczeniem, wiedzą i podpowiedzieć Wam jak skutecznie szukać pracy! Skorzystajcie!

Po trzecie: właśnie z firmą Bosch, przygotowaliśmy dla Was pierwszą (pilotażową) edycję Programu Mentoringowego „Mother Empower”, o którym opowiemy krótko w trakcie webinaru i zdradzimy jak wziąć udział w programie i kto może skorzystać! Dowiedz się jako pierwsza!

Zapisujesz się? Zapraszamy!

Prowadzące webinar:

Izabela Pipka, HR Director w firmie Bosch. Która sama o sobie mówi:
„Jestem żoną, mamą 4 dzieci oraz człowiekiem HR. Po studiach z zakresu Psychologii Pracy i Stresu związałam się na stałe z branżą HR, pracując głównie jako HRowiec w wydawnictwie książkowym Bertelsmann (15 lat), a następnie w Grupie Bosch w Polsce jako Dyrektor HR. Stawiam przede wszystkim na Człowieka, chętnie dzielę się wiedzą i doświadczeniami. Jestem otwarta na wspólne dochodzenie do celu. Szukam inspiracji i zachęcam innych do ich szukania. Nie pozostawiam sprawy bez rozwiązania. :-)”

Więcej o sobie Iza opowiedziała w wywiadzie dla nas. Przeczytaj!

Joanna Wojdan – Liszewska, Employer Branding Expert w Robert Bosch Sp. z o.o. to absolwentka psychologii Uniwersytetu SWPS oraz studiów podyplomowych z Zarządzania Wizerunkiem Pracodawcy na Akademii Leona Koźmińskiego. Od 2011 roku pracuje w dziale HR w firmach zajmujących się nowymi technologiami. Jako doświadczony employer brandingowiec kieruje się zasadą mówiącą, że sukcesy biznesowe firmy i sukcesy osobiste jej pracowników są ze sobą silnie powiązane. Od lat z sukcesem wdraża inicjatywy mające na celu wsparcie pracowników – rodziców.

A ja (czyli Agnieszka Czmyr-Kaczanowska) będę miała przyjemność moderować naszą rozmowę! Zapraszam!

Szczegóły organizacyjne webinaru

Kiedy?

  • 17 lutego br. tj. poniedziałek (nie ma za wiele czasu!).

Godzina?

  • 21:00 – to start webinaru, a planowane zakończenie o 22:30.

Czy będzie nagrywany?

  • Tak, o ile technika nie zawiedzie. 😉

Webinar jest bezpłatny. Ale konieczna jest rejestracja.

Tak zapisuję się od razu!

Ważna informacja: aby otrzymywać od nas powiadomienia i przypomnienia o webinarze prosimy o wyrażenie zgody na otrzymywanie od nas wiadomości, inaczej nie dostaniesz przypomnienia!

Chcesz dowiedzieć się więcej o firmie Robert Bosch? Zobacz pełny profil firmy w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom i poznaj aktualne oferty o pracę!

Zdjęcia i logotypy: własność firmy Robert Bosch.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

Macierzyński to świetny moment na zmiany, czyli o tym jak zostałam Data Scientist – historia Natalii

Gdzie szukać inspiracji dotyczącej rozwoju zawodowego? Jak może wyglądać dzień mamy dwójki chłopców, która jest w procesie przekwalifikowania się? Czy praca zdalna zawsze idzie w parze z korzyściami? O tym oraz o łączeniu nauki z macierzyństwem oraz rozwojem zawodowym rozmawiamy z Natalią Michałek, Data Scientist w Atos Poland Global Services.
  • Anna Łabno - Kucharska - 03/02/2020
Natalia Michałek z firmy Atos

Natalio, bardzo się cieszę, że zgodziłaś się na rozmowę. Myślę, że Twoja historia może być niezwykle motywująca i inspirująca dla wszystkich kobiet, które myślą o zmianie zawodowej będąc na urlopie macierzyńskim. Ty zaczęłaś myśleć o przebranżowieniu właśnie w tym czasie. Rozpoczęłaś szkolenia. Jak to wyglądało?

Urlop macierzyński to świetny moment na zmiany. Można się na chwilę zatrzymać, zdystansować od pracy i zastanowić co dalej. Pojawienie się dziecka sprawiło, że zmieniły się moje życiowe priorytety. Wcześniej pracowałam jako specjalistka ds. raportowania, potem byłam liderką zespołu.

Po narodzinach pierwszego synka zaczęłam się zastanawiać jak chciałabym, żeby wyglądała moja praca po powrocie oraz jak połączyć macierzyństwo z rozwojem zawodowym. Marzyła mi się większa elastyczność, możliwość pracy z domu. Wiedziałam, że takie możliwości daje branża IT. Zaczęłam rozwijać się w kierunku data science.

Przerabiałam kursy internetowe, czytałam książki, zaczęłam wykonywać własne projekty. Uczyłam się w trakcie drzemek synka. Potem, gdy byłam w drugiej ciąży, synek chodził na kilka godzin do żłobka, a ja cały ten czas wykorzystywałam na naukę. Nie ukrywam – bywało ciężko, ale dawało mi to też ogromną satysfakcję. Było mi to zwyczajnie potrzebne.

Urlop macierzyński to czas absolutnie wyjątkowy, pełen nowych wyzwań, ale to także trudny okres. Każdy dzień jest podobny, brakuje codziennego kontaktu z ludźmi. Nauka bardzo mi pomogła zachować życiową równowagę, poświęcać czas i uwagę dzieciom, ale też robić coś dla siebie samej.

Dobrze, że o tym mówisz. To ważny temat. A powiedz, czy temat Data Science przyszedł do Ciebie naturalnie, czy śledziłaś trendy w branży IT?

Mój mąż pracuje w branży IT. To on podesłał mi artykuł o tym, czym jest data science. Od razu wydawało mi się, że to coś dla mnie. Zaczęłam czytać kolejne artykuły. Dowiedziałam się, że branża rozwija się na świecie w bardzo szybkim tempie i, że również w Polsce poszukuje się coraz większej liczby specjalistów w tej dziedzinie. Wiedziałam, że jest to kierunek przyszłościowy, a dla mnie była to dość naturalna ścieżka rozwoju.

Nie było tak, że muszę się całkowicie przebranżowić. Sporą część kompetencji już posiadałam. Miałam wieloletnie doświadczenie w analizie danych, wiedzę statystyczną, kompetencje miękkie. Musiałam przede wszystkim nauczyć się programować i zdobyć wiedzę o uczeniu maszynowym.

Początki nie były łatwe. Od studiów minął już jakiś czas, odwykłam od tak intensywnej nauki. Ale im dłużej się uczyłam, tym z większą łatwością mi to przychodziło. Czasem wracałam wielokrotnie do tych samych tematów, by mając już większą wiedzę, zrozumieć kolejne szczegóły działania algorytmów uczenia maszynowego.

Teraz pracujesz w specyficznym obszarze związanym z cyber security. Czy możesz zdradzić, jak wygląda Twój dzień pracy?

Pracuję w projekcie „User Behavior Analysics”. Naszym zadaniem jest wczesne wykrywanie cyberataków na przedsiębiorstwa na podstawie analizy zachowania użytkownika sieci. Moja codzienna praca polega przede wszystkim na analizie logów systemowych i poszukiwaniu najlepszych rozwiązań konkretnych zagadnień z zakresu bezpieczeństwa. Buduję modele statystyczne, korzystam z algorytmów uczenia maszynowego, programuję.

Moim zadaniem jest ustalenie wzorców zachowania użytkowników, a następnie wychwycenie anomalii, które mogą świadczyć o potencjalnym zagrożeniu.

Ściśle współpracuję ze specjalistami ds. cyberbezpieczeństwa. To oni posiadają niezbędną wiedzę domenową i wspierają nas na etapie specyfikacji wymagań, wyboru najlepszych rozwiązań i dostrajania wdrożonych produkcyjnie algorytmów. Zajmuję się także pisaniem dokumentacji oraz rewizją kodu innych członków zespołu. Część czasu poświęcam na dalszy rozwój. Data science jest dziedziną, która nieustannie się rozwija i trzeba stale się uczyć, by być na bieżąco z najnowszymi rozwiązaniami.

Wiemy już czym się zajmujesz. Natomiast powiedz jak i kiedy w obszarze Twoich zainteresowań pojawił się Atos? Można powiedzieć, że z tą firmą związałaś się stosunkowo od niedawna. Czym Cię do siebie przyciągnęli?

W Atos pracuję od 7 miesięcy. Firmę poznałam na konferencji odbywającej się w Gdańsku. Dowiedziałam się, że budują zespół data science i że wykorzystują uczenie maszynowe do wykrywania cyberataków na przedsiębiorstwa. Temat wydawał mi się ciekawy. Porozmawiałam z rekruterką. Powiedziała mi, że choć główna siedziba firmy jest w Bydgoszczy, to dopuszczają możliwość pracy w pełni zdalnej po okresie wdrożenia.

Zapewniono mnie, że również okres wdrożenia można zorganizować w sposób elastyczny, czyli z przerwami, abym nie musiała rozstawać się z dziećmi na zbyt długo.

Na pierwszą telefoniczną rozmowę Atos zaprosił mnie mimo tego, że do mojego powrotu do pracy pozostało jeszcze kilka miesięcy. Rozmowa techniczna poszła mi dobrze, a kilka miesięcy później, gdy już planowałam powrót do pracy, odbyły się pozostałe rozmowy i zostałam zatrudniona. Do firmy Atos przekonała mnie przede wszystkim możliwość pracy w ciekawym projekcie i robienia dokładnie tego, czego tyle czasu się uczyłam. Czułam też, że jest to miejsce, w którym uda mi się pogodzić życie prywatne z zawodowym.

Poznaj firmę Atos Poland Global Services i zobacz, czy szukają właśnie Ciebie!

Natalio, pracujesz całkowicie zdalnie, tylko kilka razy w miesiącu jeździsz z Gdańska do Bydgoszczy. To wymarzona forma pracy dla wielu mam. A czy Ty dostrzegasz same plusy, czy może było lub jest coś, co było dla Ciebie wyzwaniem?

Pracę zaczynałam od wdrożenia, które trwało kilka tygodni i odbywało się w siedzibie firmy, w Bydgoszczy. Tego obawiałam się najbardziej. Wspólnie z mężem musieliśmy zorganizować opiekę nad dziećmi w tym okresie, a poza tym zwyczajnie ciężko było mi zostawić synków. Nigdy wcześniej nie rozstawałam się z nimi na tyle czasu. Dużą część obowiązków przejął mój kochany mąż, który zawsze angażował się w wychowanie dzieci i wspierał mój rozwój. Z pomocą przyszli także dziadkowie i zamiast trudnego rozstania z mamą zapewnili chłopcom radosne wakacje.

W pracy również okazało się, że wdrażam się sprawnie i moje pobyty w Bydgoszczy udało się ograniczyć do niezbędnego minimum. W tej chwili jeżdżę do Bydgoszczy z reguły na 2 dni w miesiącu. Terminy zjazdów ustalamy wspólnie z całym zespołem, więc moje plany prywatne zostają zawsze uwzględnione. Synowie też już wiedzą, że jak jadę do Bydgoszczy, to szybko wrócę. Cieszą się, że będą mogli odebrać mnie z dworca i pooglądać pociągi.

A tak na co dzień, co daje Ci taki system pracy?

Dla mnie, jako mamy, praca zdalna to idealna opcja. Najbardziej cieszę się z tego, że nie tracę czasu na stanie w korkach. Wiozę synów do przedszkola i pięć minut później rozpoczynam pracę. Jeśli muszę coś pilnie załatwić w ciągu dnia, to również mam taką możliwość. Muszę to oczywiście zgłosić, ale mogę odpracować nieobecność na przykład wieczorem, gdy dzieci już pójdą spać.

Lubię pracować w domu. Jest spokojnie, słucham ulubionej muzyki, nic mnie nie rozprasza. Mogę też, kiedy mam ochotę wypić CIEPŁĄ kawę, co jest odmianą po 3 latach z dziećmi w domu. 🙂

Tak jak wspominałaś pracujesz w zespole. Jak system pracy zdalnej wpływa na działania całego zespołu?

Mój cały zespół tak pracuje. 🙂 Jesteśmy z różnych miast, ale widujemy się regularnie w Bydgoszczy. Wykorzystujemy ten czas na rozmowy, dzielenie się wiedzą i doświadczeniami. Zawsze też wychodzimy gdzieś razem wieczorem, żeby się lepiej poznać.

Gdy pracujemy zdalnie, pozostajemy w stałym w kontakcie. Jesteśmy zgranym zespołem. Raz dziennie zdzwaniamy się, aby omówić postępy prac i rozwiązać bieżące problemy. Dużo rozmawiamy na firmowym komunikatorze. Wspólnie optymalizujemy kod i usuwamy błędy. Siedzenie ramię w ramię zastępują słuchawki i współdzielenie ekranu komputera.

Przed rozpoczęciem pracy obawiałam się, że nadal będzie mi brakowało kontaktu z ludźmi. Przekonałam się, że obecne technologie pozwalają na sprawną pracę zdalną. Mimo, że siedzę sama w domu, czuję się częścią zespołu.

Praca zdalna dobrze wpływa też na efektywność. W domu nic mnie nie rozprasza, a programowanie wymaga skupienia. Widzę, że gdy spotykamy się całym zespołem w biurze, znacznie mniej udaje nam się zrobić. Czas tak szybko płynie przy kawie i rozmowach. 🙂 Ale i te chwile są potrzebne. Ciężko o efektywną pracę bez dobrej atmosfery.

Myślę, że jeszcze wielu pracodawców wciąż boi się pozwolić pracownikom na pracę zdalną, a jestem żywym dowodem, że ten system świetnie się sprawdza.

Razem z Atos przygotowujemy webinar pn: Zawód programista – obalamy mity! Zapisz się już dziś!

Natalio, a na koniec naszej rozmowy możesz powiedzieć, jakie według Ciebie cechy i kompetencje powinien mieć świetny data scientist? Być może zainspirujesz jakąś mamę do rozpoczęcia nowej drogi zawodowej. 🙂

Uważam, że data scientist z jednej strony musi mieć analityczny umysł i opanowaną wiedzę z zakresu matematyki, statystyki, programowania. Z drugiej strony jednak powinien posiadać szereg kompetencji miękkich. Przede wszystkim tych dotyczących skutecznej komunikacji, ponieważ praca często wymaga współpracy ze specjalistami z różnych dziedzin oraz kontaktu z klientem. Trzeba umieć zbierać wymagania, prezentować zastosowane rozwiązania w sposób zrozumiały dla osób nieposiadających wiedzy technicznej.

Świetny data scientist musi przede wszystkim lubić analizę danych, być ciekawym tego, co uda się w nich odkryć. Musi widzieć i rozumieć różne zależności, potrafić tę wiedzę wykorzystać do rozwiązania konkretnego zagadnienia biznesowego. Praca data scientisty wymaga też często kreatywnego podejścia do problemu.

Każde zagadnienie można rozwiązać na wiele sposobów, czasem te nieoczywiste przynoszą najlepsze rezultaty. W data science trzeba umieć znaleźć złoty środek – rozwiązanie, które będzie dawało wystarczające dobre rezultaty, będąc przy tym możliwie najprostszym i zużywając jak najmniej czasu, i zasobów na obliczenia. By być dobrym data scientistą, trzeba być też bardzo wytrwałym, bo dane często nie są kompletne, poprawne i trzeba spędzić wiele godzin na ich czyszczeniu i porządkowaniu, zanim w ogóle można zająć się tą najbardziej interesującą częścią: analizą i modelowaniem.

Bardzo dziękuję Ci za rozmowę.

Rozmawiała: Anna Łabno-Kucharska

Zdjęcia: archiwum prywatne Natalii.

Poznaj bliżej firmę Atos i jej profil w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom!

Link firmy Atos
Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail