Czego szukasz

Jak zostać testerem? – praktyczne porady okiem eksperta

Jeśli chcesz zostać testerem – zacznij od poznania zawodu i środowiska, idź na branżowe spotkanie, a dopiero potem zapisz się na kurs. Jeśli będziesz konsekwentna, to praca sama Cię znajdzie – mówi Stefania Winkel, mama 2 synów, która kieruje zespołem testerów oraz uczy kandydatów do tego zawodu. Ile kosztuje egzamin, a ile kurs? Ile zarobisz w pierwszej pracy jako tester? Co jeszcze powinnaś wiedzieć, jeśli myślisz o testowaniu?

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 15/09/2016
Tester oprogramowania

Stefanio, zacznę od konkretów. Uczysz przyszłych testerów, więc o byciu testerem wiesz pewnie wszystko. Jaka jest droga do zostania testerem?

W życiu nie da się wszystkiego ustawić w etapy i odznaczać tzn. „ptaszkiem”. Niektórzy idą na staż/praktyki do danej firmy i już w niej zostają, a inni muszą poświęcić wiele godzin na samodzielną pracę w domu. Jeszcze inni wykupują warsztaty/kursy i tak chcą zdobyć wiedzę przydatną w testowaniu. Wszystkie te drogi są dobre.

To może na początek sprawdźmy czy nadaję się na testerkę. Nigdy się tym nie zajmowałam, nie skończyłam informatyki i mam więcej niż 30 lat 🙂 Od czego zacząć?

To pytanie wydaje się dość proste 🙂 W dużych miastach w Polsce organizowane są cykliczne spotkania dla testerów (nie jest jednak wymagane doświadczenie w zawodzie, żeby przyjść na spotkanie): WrotQA we Wrocławiu, PtaQ w Poznaniu, papryQArz w Szczecinie, Warszaw-QA itd. Prowadzą je testerzy z różnych firm prezentując swój sposób pracy, dzieląc się doświadczeniem, przeprowadzają mini warsztaty, bądź panele dyskusyjne. Przyjście na takie spotkanie jest dobrym początkiem dla osoby spoza branży, aby zobaczyć jak na co dzień wygląda praca testera.

Jest też parę stron i firm, które on-line oferują testowanie swoich produktów. Niektóre za darmo, są takie które dają bony podarunkowe, ale są też firmy oferujące pieniądze za przetestowanie ich strony. To też dobry pomysł na sprawdzenie się w testowaniu manualnym.

A jakie umiejętności powinna mieć osoba, która chce pracować jako tester?

Mówi się często w środowisku testerskim, że tester powinien być pozytywnym pesymistą. Powinien szukać dziury w całym 🙂

Dociekliwość, spryt, przebiegłość, ciekawość to tylko cechy charakteru, które mogą pomóc w codziennej pracy. Jeśli chodzi o umiejętności techniczne, to wydaje mi się, że zdolności techniczne, matematyczne, inżynierskie i co by nie było podstawy (chociaż) programowania. W zależności od projektu i klienta, dla którego się pracuje w większej lub mniejszej mierze te umiejętności są wykorzystywane.

Kolejnym aspektem jest język angielski. Większość materiałów szkoleniowych dla testerów jest w tym języku. Jeśli chcesz się rozwijać w tym kierunku, to język angielski jest niezbędny.

A jakie szkolenia i kursy warto ukończyć?

Nie ma jeszcze na rynku Polskim studiów o dobrej renomie, po skończeniu której można zostać testerem oprogramowania. Najpopularniejszym certyfikatem w Polsce i co ważne rozpoznawalnym na całym świecie jest ISTQB (International Software Testing Quality Board). Certyfikat, który pozwala posługiwać się testerom oprogramowania w różnych firmach tymi samymi pojęciami oraz technikami. Aby podejść do certyfikacji nie trzeba przystępować do kursu. Jednak wiele firm pomaga przygotowywać się do egzaminów ISTQB i ich kursy cieszą się dużym zainteresowaniem. Cena egzaminu na poziomie podstawowym to koszt rzędu 500 zł. A kurs przygotowawczy to dodatkowe 1500-1800 zł.

Czy wiesz jak zdobyć dofinansowanie na kursy?

Dofinansowanie nie. Ale są firmy, które robią promocje kursów tzn. last minute, albo first minute. I wtedy nawet o 200-300zl szkolenie jest tańsze.

No dobrze, zrobiłam kurs, zdałam egzamin. Jak i gdzie szukać teraz pracy?

Praca w IT najczęściej szuka Ciebie, a nie Ty jej:) Najprostszym sposobem jest przejrzenie stron internetowych interesujących nas firm i wysłanie do nich CV. Na spotkaniach testerskich, o których już pisałam, można również porozmawiać o tym, w której firmie obecnie szukają pracowników. Kwoty za polecenie są na tyle duże, że każdy chętnie przekaże CV odpowiednim osobom, żeby nie trafiło do tzn. segregatora „spam” bądź „kosz”.

Warto też popatrzeć na szkolenia, które mają w swojej ofercie również staż po-szkoleniowy. Najczęściej jest on zdalny, więc nie wiąże się z przeprowadzką do danego miasta.

Mówiłaś mi wcześniej, że motywacja finansowa nie powinna być jedyną do pracy w tym zawodzie. Ile może zarobić początkujący tester?

Motywacja finansowa jest krótkotrwała. Krążą mity i legendy o zarobkach w IT. Aby nie zmylić Cię weszłam na grupę na FB dedykowaną testerom „testowanie oprogramowania”. W jej regulaminie jest informacja, że można umieszczać ogłoszenia o pracy tylko z widocznymi widełkami płac na danym stanowisku. I tak junior tester w Gliwicach może dostać 2-3tys netto, a w Gdańsku 2,5-4,5 tysięcy.

Ok, idziemy dalej. Jestem testerem juniorem, pracuję za 3 tys. netto w Gdańsku. Jakie mam szanse na dalszy rozwój zawodowy?

W każdej firmie, w której pracowałam ja, albo moi znajomi jest szansa na rozwój. BA! jest wręcz nacisk na to, aby pracownicy się rozwijali. Wspomniany już przeze mnie certyfikat ISTQB oferuje schemat certyfikacji na poziomie podstawowym, zaawansowanym oraz eksperckim. Można specjalizować się w danej dziedzinie testowania (bezpieczeństwo, wydajność), można pogłębiać swoją wiedzę domenową (bankową, finansową, telekomunikacyjną), ale można też przejść w stronę zarządzania: kierownik testów -> menadżer projektu.

Na koniec naszej rozmowy zapytam tradycyjnie – co poradziłabyś mamom, które rozważają zostanie testerką?

Aby wzięły się ostro do pracy 🙂 a tak poważne to zależy jakie mają doświadczenie, jakie studia skończyły, bądź szkoły.
Niech nie zaczynają od drogich kursów, warsztatów czy konferencji, tylko od poznania zawodu i wybrania ścieżki kariery, bo nikt za nich tego nie zrobi. A potem niech zaczną działać, chodzić na spotkania, czytać blogi, próbować testować, radzić się testerów na forach w razie problemów. Myślę, że jest to dobry sposób na to, aby to praca je znalazła, a nie będą musiały jej szukać.

SWinkel

*Stefania Winkel – jest mamą dwóch wspaniałych synów (9 miesięcznego i 9 latka). Obecnie realizuje najważniejszy projekt życia zwanym macierzyńskim. Posiada certyfikaty ISTQB na poziomie advance (Test Manager, Test Analyst oraz Technical Test Analyst). Hobbistycznie jest trenerem ISTQB oraz pasjonatką propagowania profesjonalnego podejścia do testowania. Od dwóch lat pracuje jako leader grupy testerów w projekcie tworzącym aplikację webową dla brytyjskiego rynku finansowego na stanowisku Team Leader Quality Engineer.

Rozmawiała Joanna Gotfryd

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

5 wskazówek dla początkujących w branży IT – wywiad z Sylwią Błach

Jak teorię zamienić na praktykę? Jak zacząć pisać kod? Jak reagować na szklany sufit w branży IT i jak nie dać się wypaleniu zawodowemu. Na Wasze pytania odpowiedziała Sylwia Błach, programistka, mentorka, która od wielu lat pracuje w branży IT.
  • Joanna Gotfryd - 24/09/2020

„O co zapytałybyście programistkę, mentorkę, która od wielu lat działa w branży IT?” – takie pytanie jakiś czas temu zadałam Wam na grupie #Mamo pracuj w IT. Wasze pytania pokazałam Sylwii Błach, która podzieliła się swoją wiedzą i doświadczeniem. Zapraszam do lektury!

1. Jak zrozumieć programowanie i zacząć pisać programy?

Pytanie od: Ekateriny

Nie widzę innej drogi niż: próbować. Programowania nie da się nauczyć w teorii. Na żadnym etapie zdobywania wiedzy nie będziesz miała poczucia, że umiesz wszystko. Programowanie to ciągły rozwój, nieustanna nauka. Ja z moim wieloletnim doświadczeniem też co chwilę zderzam się ze ścianą.

Wiesz jaka jest różnica pomiędzy programistą początkującym, a doświadczonym? Ten drugi wie jak googlać. I nie boi się pytać ludzi wokół, gdy na czymś utknie.

Pamiętam jak kiedyś w pracy straciłam naprawdę dużo czasu nie mogąc rozwiązać jednego problemu. W końcu, przerażona i skołowana, poszłam do bardziej doświadczonego kolegi. Czułam się jak idiotka, przekonana, że on to wie. I co się okazało? Nie wiedział. Nie bał się tego mi powiedzieć, ale razem ze mną zaczął szukać rozwiązania w Internecie i okazało się, że to nie ja popełniam błąd, ale w programie, z którego korzystamy, jest błąd.

Dlatego nie umiem Ci powiedzieć w jaki sposób masz to zrozumieć, bo każdy z nas inaczej postrzega świat, inaczej się uczy. Każdemu co innego pomoże: ja na przykład najlepiej uczę się z tutoriali wideo, a znam ludzi, którzy najlepiej przyswajają wiedzę czytając dokumentację. Ja lubię uczyć się na bazie przykładów i próbować je przerabiać. Inni wolą samemu stworzyć przykład i zastanawiać się dlaczego nie działa.

W programowaniu to w ogóle jest bardzo specyficzne: rzeczy ciągle nie działają. Jeśli pogodzisz się z tą myślą – będzie łatwiej zacząć. Ale musisz zacząć programować, nawet drobiazgi.

Sama wielokrotnie w życiu łapałam się na pułapkę “najpierw się nauczę, przeczytam, a potem zacznę pisać kod”. To tak nie działa – programista nie tylko musi zrozumieć język i algorytmy, ale też trenować oko do wyłapywania detali. Tu literówka, tu nie ta funkcja, tu uciekła jakaś linijka… To wszystko jest codziennością każdego z nas.

Pamiętam jak na studiach pisałam pierwszy projekt na zaliczenie. Spędziłam ponad miesiąc na wymyśleniu aplikacji, którą teraz bym napisała w maksymalnie pół godziny. Ale satysfakcja była niesamowita.

Myślę też, że warto zastosować proste sztuczki dotyczące zarządzania uczeniem się. Wyznaczyć stałe godziny w ciągu dnia, ustalić, że będziemy programować codziennie minimum pół godziny. Zagadać do kogoś ze znajomych, by nas rozliczał z postępów. Znaleźć mentora, który poprowadzi nas przez ten proces… I tak dalej. Powodzenia!

Przeczytaj także: Kobiety w IT w 2020 roku. Dlaczego warto wybrać ten kierunek rozwoju?

Kursy

2. Co robić, żeby nie czuć wypalenia zawodowego? Jak pracujesz nad tym, żeby zachować work-life balance?

Pytanie od: Kasi

Moim zdaniem to bardzo trudne w tej branży, zwłaszcza na początku kariery. Wszystko jest taaaakie fascynujące, wszystkiego chce się spróbować. Zdarzało mi się pracować tygodniami po kilkanaście godzin dziennie. To nie było zdrowe ani mądre.

Jestem typem, który szybko się wypala, ale na szczęście jest to też u mnie krótkotrwały stan. Najgorzej, gdy zaczynam się nudzić – to znak, że trzeba uciekać i szukać nowego projektu. Nikt mnie nie rozlicza z godzin, a z wykonanej pracy. Ufają mi. To fajne, ale też to prowokuje zachowania destrukcyjne.

Łatwo wpaść w pułapkę myślenia: „zrobiłam dziś za mało, jeszcze tylko godzinka…”. Dlatego ja pilnuję godzin pracy i godzin nauki. Jeśli czegoś nie skończyłam – widocznie potrzebuję na to więcej czasu i skończę jutro.

Czas dla bliskich i dla moich pasji jest moim priorytetem, ale wiele lat minęło nim to zrozumiałam. Owszem, czasami pracuję po godzinach, cisnę w weekend albo zarywam nockę – to w tej branży się zdarza. I jeśli raz na jakiś czas to nie ma problemu. Ale jeśli zaczynam czuć, że z powodu pracy zawalam inne, ważne rzeczy, to znak, że pora odpuścić.

Dla mnie też ważna jest częsta zmiana kontekstu. Muszę mieć pasję – w moim przypadku pisarstwo i blogowanie – które wciągają mnie równie mocno, co programowanie. Wtedy mózg mi odpoczywa, a ja chcąc mieć czas na wszystko co lubię, zarządzam nim mądrzej.

A z prostych, konkretnych sposobów? Polecam narysować koło symbolizujące dwadzieścia cztery godziny i rozpisać nasz dzień. Osiem godzin na spanie, dwie na gotowanie i jedzenie, osiem na pracę… Można zrobić koło dla każdego dnia w tygodniu. I spojrzeć na taki swój plan trzeźwym okiem. Rozrysowanie daje nową perspektywę, która pomaga mi przypomnieć sobie co jest dla mnie ważne, gdy miewam chwile kryzysu.

I pamiętaj: urlop to świętość. Nie rezygnuj z niego. A jeśli w firmie jest kultura „crunchowania” – to osobiście bym uciekała.

Sylwia Błach

Przeczytaj także: Zmiana branży na IT. Od czego zacząć i o co zadbać, aby to było możliwe?

3. Gdybyś miała zacząć w obecnym czasie pracę w branży IT, to jakie wprowadziłabyś zmiany? O ile takie się znajdą.

Pytanie od: Natalii

Na pewno byłabym odważniejsza. Ja zawsze byłam dość odważna i przebojowa, ale widzę trochę sytuacji, które mogłabym lepiej wykorzystać. Na przykład jedna firma oszukała mnie na kilka tysięcy nie wypłacając pensji. Tym razem zgłosiłabym to na policję.

Uczyłabym się więcej, bardziej skupiając na jednym języku. Uważam, że jestem teraz dobrą programistką, ale dużo czasu mi to zajęło. Mogłabym się bardziej przyłożyć, choć z drugiej strony nie wiem czy to nie jest tak, że zawsze mi się wydaje, że mogłabym „jeszcze bardziej”. Szybciej zaczęłabym budowę sieci kontaktów.

Kiedyś sądziłam, że można być samotną wyspą na oceanie. Teraz widzę jak ważne są kontakty: ktoś kto wspiera, ktoś kto pomoże w kodzie. Ale też po prostu: podpowie gdzie warto uderzać, gdzie się doszkalać. Nie twierdzę, że pracę dostaje się przez znajomości, ale niejednokrotnie widziałam, że bycie przez kogoś poleconym pomagało w karierze.

Ja jestem po studiach informatycznych i ich nie żałuję, bo bardzo chciałam mieć ukończone studia. Podoba mi się bycie magistrem inżynierem, studia dały mi świetny przegląd możliwości. Pozwoliły spróbować różnych rzeczy po trochu. Ale jednocześnie gdybym teraz, mając 29 lat chciała wejść do branży, to na pewno postawiłabym na kursy i bootcampy zamiast na studia.

Przeczytaj także: Czy bez technicznych umiejętności nadaję się do IT? Tak, to jest możliwe!

4. Jak przenieść wiedzę teoretyczną i praktyczną zdobytą na kursach na realną aplikację?

Pytanie od: Edyty

Istnieje tylko jeden sposób: programować, programować, programować. Istnieje wiele możliwości, wszystko zależy od Twojego charakteru. W Internecie bez problemu znajdziesz przykładowe tematy projektów, którymi możesz się zająć – pomysły na aplikacje, od “klasyków” w stylu kalkulatora, gier typu szachy czy Sokoban, aż po bardziej zaawansowane projekty. Jeśli potrzebujesz takiej inspiracji na start – jak najbardziej korzystaj!

Z drugiej strony wiele osób podkreśla, że najlepiej jest robić projekt, który Tobie się przyda i o którym Ty marzysz. Aplikację na telefon ułatwiającą Ci życie czy projekt strony www, którego brakuje Ci w sieci. Znowu: możliwości jest wiele, musisz tylko uruchomić kreatywność.

A jak to było ze mną? Jak przenosiłam wiedzę teoretyczną i praktyczną zdobytą na studiach? Lub wręcz jak zdobywałam wiedzę, której jeszcze nie miałam, ale bardzo chciałam posiąść?

Nie jestem typem, który lubi się uczyć bez motywacji. Więcej! Na mnie zawsze najlepiej działa presja czasu – bez niej robię się leniwa. Dlatego zawsze, gdy chciałam się czegoś nauczyć – szukałam zlecenia lub pracy mającej z tym związek. Wiedziałam, że jeśli zobowiążę się do wykonania zadania (i w dodatku dostanę za to pieniądze) – nauczę się w “trymigi”.

Wiem, że dla wielu osób to brzmi jak prawdziwe szaleństwo, ale na mnie to po prostu działa i sprawia, że idę do przodu.

Przykład z życia?

Po studiach szukałam pracy w branży IT, a konkretniej przy tworzeniu gier. Chciałam nawiązać współpracę z jakimś fajnym, małym studiem indie developerów. Znałam podstawy silnika Unity3D – uczyłam się go specjalnie do pracy inżynierskiej. Ale nie wiedziałam nic o innym silniku: Unreal Engine.

Mimo to znalazłam pracę właśnie w tej technologii. Trafiłam na młodą firmę i dostałam tydzień: jeśli napiszę prostą grę, to mnie biorą. Udało się. Pracowałam tam kilka miesięcy i choć ostatecznie zostałam wymieniona na kogoś bardziej doświadczonego, to wiedzy, którą tam zdobyłam nikt mi nie odbierze.

Dlatego wybierz technikę jaka Ci najbardziej pasuje: skacz na głęboką wodę albo rób małe kroki. Ale rób je i programuj! Bez tego ani rusz.

Przeczytaj artykuł Sylwii: Dziewczyno, do kodu!

5. Jak radzić sobie ze szklanym sufitem w tej branży? Pracuję w IT i zauważyłam to zjawisko, co prawda nie w pracy, ale na grupach programistycznych okupowanych przez panów.

Pytanie od: Ludmiły

Niestety, ale nie wiem. Z dwóch powodów: po pierwsze nie ma jednego stałego sposobu na radzenie sobie ze szklanym sufitem, bo gdyby był, to problem by nie istniał. I po drugie: ja się jeszcze z nim nie zderzyłam. Mam doświadczenie w różnych firmach, ale zwykle w małych indie studiach. Aktualnie pracuję w jednej firmie od trzech lat i jest to moja pierwsza styczność z korporacją.

Nie zrozum mnie źle: nie neguję istnienia problemu, bo słyszałam o nim od wielu osób. Mnie jeszcze na szczęście nigdy nie dotknął.

Myślę, że jak w każdej sytuacji, gdy mniejszość walczy o swoje prawa, ważne jest uświadamianie. Owszem, można trafić na człowieka-dzbana i wtedy żadna argumentacja do niego nie dotrze. Ale ja bardzo często mam w życiu wrażenie, że nie doceniamy wartości rozmowy.

Mam kolegę programistę, właściciela firmy, biznesmena. I z nim bardzo często rozmawiałam o barierach, które spotykają kobiety. I on długo nie rozumiał problemu, powtarzając np. „Że jak kobieta nie umie negocjować, to nic dziwnego, że mniej zarabia”. Brzmi to logicznie, ALE wszystkie wiemy, że problem jest bardziej złożony.

Wiele statystyk wykazuje, że panie zarabiają mniej, nawet negocjując dobrze. I to nie tylko w branży IT. Jednak wspomniany kolega, z upływem czasu, zaczął trochę szerzej patrzeć na problem. Przesadzę mówiąc, że go „nawróciłam”, ale na pewno poszerzyłam jego horyzonty.

I dlatego uważam, że podstawa to tłumaczyć, tłumaczyć, tłumaczyć. Walczyć o swoje, bo któregoś dnia dostrzeżemy efekty.

Dziękuję Ci za odpowiedź na te pytania.

Na pytania odpowiedziała Sylwia Błach -pisarka, dziennikarka, felietonistka, blogerka. Zawodowo programistka – pracuje w technologii Unity3D, hobbystycznie tworzy strony w WordPressie. Udziela się w wydarzeniach technologicznych i pisze o technologii na swojej stronie. Prowadziła m.in. bootcampy programistyczne dla kobiet chcących się przebranżowić z firmą Future Collars czy szkolenie z podstaw HTML dla Orange Polska. W ramach Nocy Naukowców uczyła dzieci na temat wirtualnej rzeczywistości. Jej konikiem są nowinki i ciekawostki technologiczne. Aktywistka, która uwielbia występować i dzielić się swoimi doświadczeniami, spostrzeżeniami. Często mówi o życiu z niepełnosprawnością ruchową.

Dołącz do grupy #Mamo pracuj w IT i zacznij rozwijać się w branży IT.

Na koniec podrzucamy jeszcze link do
Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Program dla założycielek Startupów – II edycja

Chodzi Ci po głowie pomysł na startup technologiczny? Myślisz o założeniu własnej firmy, ale czujesz, że brakuje Ci odpowiednich kompetencji? Tej jesieni rozpocznie się II edycja akademii startupowej dla dziewczyn, których pasją są nowe technologie i nauka - Shesnnovation Academy! Sprawdź szczegóły!
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 17/09/2020
shesnnovaton academy

Czy wiesz, że..

Według raportu z 2018 roku przygotowanego przez Startup Poland jedynie w 26 % polskich start-upów kobieta występuje wśród założycieli. Zanotowano również nieznaczny spadek aktywności kobiet w tym obszarze. Niemniej kobiety coraz częściej stawiają na samorozwój i podejmowanie ryzyka. Motorem do działań niewątpliwie są inne kobiety, które poprzez swój talent i determinację stały się wzorami do naśladowania, jak również wspierający ten proces mężczyźni. My chcemy by coraz więcej kobiet otrzymało odpowiednie narzędzia i kompetencje by osiągnąć sukces zawodowy i spełniać marzenia. Dlatego powstał program dla założycielek Startupów.

Shesnnovation Academy

To unikatowy program skierowany do przedsiębiorczych studentek, doktorantek i absolwentek kierunków technicznych i ścisłych (szczególnie, ale nie tylko), gdzie pasja do technologii spotyka się z biznesowym „know-how”. To pierwszy i jedyny taki program w Polsce. To cykl szkoleń i warsztatów, spotkań z mentorami i ekspertami, którego efektem będzie stworzenie kobiecych startupów w obszarze STEM (Science, Technology, Engineering, Mathematics). 

Co w programie?

  • cykl kilkunastu szkoleń z umiejętności biznesowych i miękkich;
  • udział w 6-miesięcznym programie mentoringowym z najlepszymi ekspertami w dziedzinie (praca z Mentorem 1:1) i dopracowywanie pomysłu;
  • indywidualne konsultacje z wybitnymi Ekspertami;
  • wsparcie organizacyjne w zakładaniu firmy;
  • Konkurs – na najlepszy startup technologiczny;
  • mnóstwo networkingu, kontaktów i niezapomnianych przyjaźni!

Kim są Mentorzy?

To wybitni przedstawiciele świata biznesu i nauki. Są wśród nich menedżerki najwyższego szczebla w globalnych firmach (m.in. Dominika Bettman, CEO w Siemens Polska; Bożena Leśniewska, CEO w Orange Polska); założycielki i założyciele startupów, które odniosły sukces na rynku (m.in. Agnieszka Maciejowska, założycielka Evenea; Stefan Batory, CEO Booksy, b. CEO iTAXI; Filip Granek, CEO XTPL) oraz przedsiębiorcze naukowczynie (m.in. Joanna Kinasiewicz, Research&Innovation Specialist w Neuro Device Group S.A.). 

Shesnnovation Academy daje możliwość:

  • nabycia umiejętności biznesowych i miękkich niezbędnych do rozpoczęcia działalności gospodarczej podczas serii dedykowanych szkoleń,
  • współpracy ze wspaniałymi mentorkami i mentorami, którzy osiągnęli spektakularne sukcesy biznesowe,  chcą dzielić się swoją wiedzą i wspierać Was w realizowaniu Waszych marzeń, 
  • konsultacji swoich pomysłów z wybitnymi ekspertami w obszarze startupów i nowych technologii,
  • uzyskania dostępu do odpowiedniego finansowania poprzez rozmowy z inwestorami, funduszami VC czy akceleratorami,
  • wzięcia udziału w Konkursie na najlepszy startup technologiczny,
  • nawiązania trwałych relacji i poszerzenia bazy kontaktów
  • i wiele innych 🙂

Dowiedz się więcej o Programie, APLIKUJ i dołącz do grona innowatorek Shesnnovation Academy!

Zgłoszenia do Programu na: www.shesnnovation.pl 

Grafika: organizatora programu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail