Czego szukasz

Budowanie domów z pasją – biuro architektoniczne mam

Dwie młode mamy, z pasją i doświadczeniem, uruchomiły dobrze prosperującą firmę w zaledwie pół roku… Robią to na czym się znają i uwielbiają! Zapraszamy Was do poznania Izabeli Siwik, która wraz z koleżanką stworzyła wyjątkowe biuro architektoniczne. Bo „gdzie diabeł nie może tam…”

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 22/08/2012

Jak to się wszystko zaczęło?

Przeprowadziliśmy się z moją rodziną do domu pod Warszawą, którego wybudowanie nadzorowałam i koordynowałam. Dzieci miały wtedy 1,5 roku i 3,5 roku. Stwierdziliśmy z mężem, że lepiej  będzie, jak jedno z nas będzie pracowało w elastycznych godzinach tak, żeby niania nie wychowywała naszych dzieci. Zrezygnowałam z etatu i zapadła decyzja o założeniu firmy.  Odbyliśmy kilka spotkań z moją wspólniczką i jej mężem, żeby obrać najlepszą drogę. Firmę założyłyśme we dwie, a nasi mężowie dzielnie nas wspierali i pomagali.

Skąd pomysł na biznes? Czy sama stworzyłaś swoją firmę, czy z grupą przyjaciół?

Firmę założyłam z koleżanką. Obie byłyśmy w domu z małymi dziećmi i chciałyśmy same się nimi zajmować. Koleżanka jest architektem, ja jestem „budowlańcem hobbystą”, jak mawia mój mąż, i skończyłam SGH. Decyzja nie była jednoznaczna, rozważałyśmy kilka możliwości,  wygrało biuro projektowo-budowlane CityProjekt. Od projektu do realizacji to nasza dewiza. Projektujemy to, co podoba się klientom. Kompleksowa obsługa to jest to, na czym nam zależy. Profesjonalne podejście do klienta oraz poprowadzenie budowy wymarzonego domu od koncepcji projektowej przez uzyskanie pozwolenia na budowę, do wykonania budynku wraz z nadzorem nad ekipą wykonawczą to zakres naszych usług. Firmę stworzyłyśmy we dwie, ale miałyśmy duże wsparcie mojego brata budowlańca, taty budowlańca, kuzyna architekta oraz jego żony również architekta. Generalnie wiele prac zlecamy, ale przy każdym projekcie uczymy się nowych rzeczy. Mamy oczywiście również plany rozwoju. W związku z tym, że współpracujemy już z osobami, w kilku miastach w Polsce, myślimy również o rozwoju firmy w kierunku pozyskiwani zleceń z innych rynków niż Warszawa. Na pierwszy ogień pójdzie Łódź.

A co teraz robią Twoje dzieci?

Dzieci chodzą do przedszkola. Od września starsza córeczka idzie do szkoły, a młodsza nadal będzie w przedszkolu. Teraz dziewczynki są starsze mają 4,5 i 6,5 roku, więc jest dużo łatwiej.

Jak długo czasu minęło od pomysłu do realizacji firmy Twoich marzeń?

Ok. pół roku trwało przygotowanie formalne i informatyczne. Można byłoby skrócić ten czas, ale mieliśmy trochę problemów ze stroną WWW, stąd start firmy trochę się opóźnił w stosunku do tego, co zakładałyśmy.

Czy miałaś wsparcie najbliższych? Kto jeszcze Cię wspierał, czy skorzystałaś ze wsparcia urzędów pracy, funduszy europejskich?

Oczywiście wsparcie najbliższych było na każdym kroku. Nasi mężowie angażowali się, dopytywali i tak naprawdę byli taką cichą radą nadzorczą. Na start wyłożyłyśmy swoje oszczędności. Nie korzystałyśmy ze wsparcia zewnętrznego. Maksymalnie ograniczyłyśmy koszty funkcjonowania biura. Biura architektoniczne mają duże problemy z płynnością, w związku z tym nasze koszty stałe musiały być minimalne.  Prawdopodobnie teraz będziemy go szukały.

Jaką sumę  na początek musiałaś zainwestować?

Koszty inwestycyjne ograniczyłyśmy do minimum, ponieważ praca w naszym biurze jest zdalna i nie płacimy za wynajem oraz urządzenie powierzchni biurowej. Współpracujemy z kontrahentami z Wrocławia, Krakowa, Łodzi, Kielc. Wszystko odbywa się zdalnie, chociaż zdarzają się projekty, przy których ekipa musi być na miejscu i konsultować się na bieżąco, wtedy bierzemy współpracowników z Warszawy. Firmę założyłyśmy w formie spółki z o.o. Kapitał wymagany to 5000 zł, ale my chciałyśmy mieć jeszcze środki na miesiące, w których nic nie zarobimy, w związku z tym wyłożyłyśmy po 15 000 zł, czyli nawet gdyby nie było zleceń, mogłyśmy się utrzymać na rynku przez 12 miesięcy.

Czy to, że jesteś mamą, w jakikolwiek sposób wpływa na prowadzenie biznesu?

Oczywiście. Pracę rozpoczynam od 8:30, a kończę ok. 15:30-16:00. Oczywiście to jest czas, kiedy dzieci są w przedszkolu i wtedy mogę pracować sama, ale czasami zdarza się, że do klienta trzeba pojechać wieczorem, to wtedy umawiam się po 18:00, gdy wraca z pracy mój mąż. Jeżeli jest potrzeba, np. złożenie projektu czy przygotowanie umów itp., robię to po 20:00, gdy dziewczynki idą spać.

Czy dzieci inspirują czy utrudniają pracę?

Inspirują. Staram się wszystko zrobić w krótszym czasie. Zdecydowanie dzieciaki są na PLUS. Utrudniają trochę godziny pracy, ponieważ klienci często chcą się spotykać po 16 po 17, a ja wtedy nie mogę. Jednak zawsze się znajdzie jakieś wyjście, żeby zadowolić klienta. Czasami się zdarza, tak jak w wakacje, kiedy dziewczynki nie mają przedszkola i niektóre tygodnie są ze mną w domu, że jeździmy razem do urzędów albo wspólnie składamy projekt. Już są starsze i wytrzymują! 

Co ci daje praca zawodowa?

Cały czas mam kontakt z ludźmi. Czuję się potrzebna. Wcześniej pracowałam jako analityk w firmie ubezpieczeniowej i była to typowa biurowa praca od 9 do 17, co miesiąc to samo.

W mojej firmie cały czas się dokształcam. Przygotowujemy dla naszych klientów pozwolenia na budowę i naprawdę czasami muszę o nie walczyć z urzędnikami. Walkę wygrywam tylko merytorycznymi argumentami, które muszę sama znaleźć.

Uważam, że wiele firm z branży naciąga klientów na drogie projekty tam, gdzie nie jest to potrzebne.  Projekty i pozwolenia to jest trudna działka o tyle, że mało osób się na tym zna, a pozwolenie trzeba uzyskać i jeszcze najlepiej nic za to nie zapłacić, bo to bez sensu. Dlatego moim celem jest zawsze dowiedzenie się, co klient tak naprawdę potrzebuje.

Co chciałabyś powiedzieć innym mamom, które szukają swojej drogi zawodowej?

Działajcie. Próbujcie. Nie bójcie się. Szukajcie pomysłów. Zbierajcie się w grupy, bo w grupie siła i motywujcie się nawzajem. 

Życzę powodzenia i dziękuję serdecznie za rozmowę. 

Izabela Siwik, jest mamą dwóch dziewczynek: Zosi 6,5 roku oraz Ani 4,5 roku. O własnej firmie marzyła od zawsze. Kiedy pojawiły się dzieci, marzenia urzeczywistniły się. Hobby….to doradzanie przy zakupie nieruchomości pod względem budowlanym, doradzanie przy budowie własnego domu etc. Oprócz spółki prowadzi także zajęcia dla dzieci w Nadarzyńskim Ośrodku Kultury, jest jedną z Liderek Klubu Przedsiębiorczych  i wspiera inne organizacje w działaniu. Strona www: www.cityprojekt.pl

CityProjekt

Rozmawiała: Agnieszka Czmyr-Kaczanowska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

To nie autyzm trzeba leczyć, ale ignorancję na jego temat – mówi Olga Legosz

- Osoby dotknięte spektrum autyzmu mogą naprawdę dobrze funkcjonować w społeczeństwie, trzeba im po prostu pomóc - mówi Olga Legosz , którą do założenia placówki BlueBees zainspirowała choroba córki. Stworzyła miejsce, w którym każde dziecko może być sobą.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 30/12/2019
Olga Legosz

Olgo, jest Pani założycielką przedszkola BlueBees. To miejsce dla dzieci z autyzmem. Skąd pomysł i potrzeba założenia takiej placówki.

Moja córka ma spektrum autyzmu, dlatego zależało mi na tym aby stworzyć takie miejsce, jakiego w Polsce jeszcze nie było. Miejsce, w którym zgodnie z założeniami Marii Montessori „każde dziecko jest wyjątkowe, ma swoją osobowość, własny rytm życia, specyficzne cechy i ewentualne ograniczenia”.

Do tego zdaję sobie sprawę jakim wyzwaniem jest połączenie logistyki dnia codziennego z pracą i terapią dziecka. BlueBees to miejsce, w którym wszystko to, co dzieciakom z autyzmem jest potrzebne, znajduje się w jednym miejscu. To także ukłon w stronę wszystkich rodziców, bo wiem jak trudno jest pracować albo wrócić do pracy mając tyle na głowie.

Jaka jest Wasza misja i czym różnicie się od innych ośrodków, również skierowanych na pomoc dzieciom z autyzmem?

W Blue Bees ze szczególną starannością zadbaliśmy o to, co w środku – nie tylko pod względem programu, ale także wyglądu. Chcieliśmy stworzyć przyjazną i ładną przestrzeń, bo niestety często i szpitale i placówki terapeutyczne są po prostu zaniedbane i brzydkie. Stawiamy na budowanie wewnętrznej motywacji naszych podopiecznych. Chcemy, aby stawali się coraz bardziej samodzielni i umieli podejmować inicjatywę.

Główne założenie Akademii, to dbałość o całościowy rozwój edukacyjny, emocjonalny i społeczny dzieci. Stworzyliśmy autorski program edukacyjny połączony z podejściem pedagogicznym Montessori. Podczas pobytu w przedszkolu dzieciaki uczestniczą w terapii indywidualnej, w zajęciach w parach oraz w zajęciach grupowych. Mamy też salę do integracji sensorycznej, gdzie prowadzona jest między innymi dogoterapia.

Skąd taka nazwa Blue Bees?

Od niebieskich pszczół – Peacock Carpenter Bee z Australii. Są niezwykłe i wyjątkowe – zupełnie jak dzieci dotknięte spektrum Autyzmu. Nie mają żądeł i produkują tylko tyle miodu, ile jest im potrzebne do przeżycia. W odróżnieniu od innych pszczół, potrafią sobie też na przykład zrobić domek w drewnie. To piękny symbol podopiecznych przedszkola BlueBees, bo pomimo wielu czasem dziwnych, a czasem trudnych sytuacji, które mogą być udziałem osób z ASD, zdajemy sobie sprawę z ich wielu wspaniałych cech i mocnych stron, które warto pokazać światu.

Nabór do Akademii trwa cały rok?

Dokładnie, przyjmujemy cały rok, rozmowy zarówno z rodzicami jak i dziećmi trwają nieustająco. Tutaj wiele zależy od tego, czy jest wolne miejsce w danej grupie wiekowej, a co najważniejsze, decydują możliwości funkcjonowania dziecka pośród rówieśników.

Nadal niewiele osób zdaje sobie sprawę czym naprawdę jest autyzm? Czy to jest ciężkie schorzenie?

Przede wszystkim trzeba zdać sobie sprawę, że to nie jest choroba. To nie autyzm trzeba leczyć, ale ignorancję na jego temat. Osoby dotknięte spektrum autyzmu mogą naprawdę dobrze funkcjonować w społeczeństwie, trzeba im po prostu pomóc.

Wiele takich osób czuje się źle i nieswojo nie dlatego, że ma autyzm, ale dlatego, że trudno im funkcjonować w społeczeństwie, które nie zawsze potrafi się z nimi komunikować. Potrzebna jest więc po prostu zmiana myślenia całego społeczeństwa.

Czy chciałaby Pani przekazać coś innym rodzicom, wychowującym, podobnie jak Pani, dziecko z autyzmem?

Abyśmy patrzyli na człowieka przez pryzmat jego indywidualnych cech, możliwości i ograniczeń. Ważne jest też akceptowanie inności każdego dziecka.

Dzieci ze spektrum nie można wykluczać z życia społecznego i trzeba je traktować normalnie.

Akceptujmy, nie bójmy się korzystać z pomocy terapeutów i specjalistów oraz obserwujmy, ponieważ każde zachowanie może być dla nas ważnym komunikatem.

Istotne jest też abyśmy dali naszym dzieciom poczucie bezpieczeństwa i pozwalali rozwijać im ich nietypowe zainteresowania. Pamiętajmy, że autystyczne umysły potrafią naprawdę sporo – tworzą wynalazki i dzieła sztuki, przełamują bariery i często znajdują rozwiązania będące poza zasięgiem osób neurotypowych. Nasza wspólna droga jest trudnym, ale też fascynującym wyzwaniem. Cieszmy się z tego!

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Zdjęcie: archiwum prywatne Olgi

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Mały ZUS plus – niższe składki dla małych firm od 2020

Rząd przyjął projekt ustawy Mały ZUS plus. Mały ZUS plus to niższe stawki dla najmniejszych firm. Kogo obejmą nowe przepisy i ile można będzie zaoszczędzić? Kto skorzysta na niższych składkach? Nowe przepisy wejdą w życie od 1 lutego 2020. Przeczytaj.
  • Dominika Wassermann - 19/12/2019
daszek z dłoni nad monetami, z których wyrasta roślina

Mały ZUS plus

18 grudnia 2019 Senat poparł projekt ustawy w sprawie wprowadzenie tzw. małego ZUS-u plus dla firm. To kontynuacja zmian wprowadzonych na początku 2019 roku. Z obniżonych składek ZUS korzysta już 180 tysięcy przedsiębiorców. Teraz obniżki składek obejmą dodatkowo 320 tys właścicieli firm.

Mały ZUS plus – kto może skorzystać z ulg?

Projekt ma na celu pomoc najmniejszym firmom. Ich składki będą uzależnione od przychodu z poprzedniego roku. Nowe przepisy obejmą przedsiębiorców, których przychód w 2019 roku nie przekroczył 120 tysięcy złotych. Czyli miesięczny dochód musi zamknąć się w kwocie 6 tysięcy złotych, a przychód nie może przekroczyć 10 tysięcy.

Do tej pory z obniżki składek korzystali ci których przychód nie przekroczył 63 tysięcy złotych rocznie. Więc jak widać, kwota ta podwoiła się, co znacznie poszerza zasięg ulg.

Dla skarbu państwa to koszt ok 1,3 mld złotych. W następnych latach kwota ta będzie rosnąć.

Na czym polega działalność nierejestrowana? Sprawdź!

Mały ZUS plus – od 1 lutego 2020

Pierwsze plany zakładały, że mały ZUS plus będzie obowiązywał od 1 stycznia 2020, jednakże niezbędne okazało się przesunięcie terminu obowiązywania ustawy na 1 lutego 2020. Aktualnie ustawa czeka na podpis Prezydenta.

Czy mały ZUS plus się opłaca?

Jak twierdzi minister rozwoju Jadwiga Emilewicz – oszczędności dla firmy to nawet kilkaset złotych miesięcznie i kilka tysięcy złotych w skali roku.

Na przykładzie: dla przedsiębiorcy którego średni dochód w 2019 roku wyniósł 2 800 zł składka na ubezpieczenie społeczne w 2020 roku wyniesie 442,96 złotych, plus ubezpieczenie zdrowotne. Czyli w kieszeni zostanie mu prawie 550,00 zł miesięcznie.

Co trzeba zrobić żeby z małego ZUS plus skorzystać?

Przepisy mają wejść w życie z początkiem 2020 roku. Dokładna data będzie zależała od tempa prac sejmu. Ale żeby skorzystać z programu mały ZUS plus, trzeba będzie złożyć wniosek. Będzie na to dokładnie miesiąc.

Jeśli jednak uprawnienia do niższego ubezpieczenia uzyskamy w ciągu roku, będziemy mieć 7 dni na złożenie wniosku.

Warunkiem koniecznym jest też prowadzenie działalności w poprzednim roku, przez co najmniej 60 dni.

Obniżona składka może być opłacana maksymalnie przez 36 miesięcy w ciągu kolejnych 5 lat prowadzenia działalności.

Dodatkowo trzeba będzie przekazywać dane dotyczące dochodu oraz form opodatkowania. Nie będzie to jednak wymagało wypełniania dodatkowych formularzy. Informacje te można będzie zawrzeć w raporcie miesięcznym lub w deklaracji rozliczeniowej.

Kogo nie obejmie ulga mały ZUS plus?

Oprócz tych którzy przekroczą roczny przychód powyżej 120 tysięcy zł, z obniżonej składki nie będą mogli skorzystać także przedsiębiorcy którzy:

  • rozliczali się w poprzednim roku w formie karty podatkowej i jednocześnie korzystali ze zwolnienia sprzedaży z podatku VAT.
  • wykonują działalność na rzecz swoich byłych pracodawców

Zasiłek macierzyński i własna firma? Wszystko co musisz wiedzieć o składkach.

Źródła: WP Finanse, Business Insider Polska, Rzeczpospolita

Zdjęcie: Pixabay

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Wassermann
Absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, oraz Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu , która po dziesięciu latach postanowiła powrócić do zajmowania się grafiką komputerową. Prywatnie "zwierzolub", opiekunka 3 kotów, miłośniczka kuchni roślinnej, spędzająca wolny czas na rowerowych wycieczkach.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail