Czego szukasz

Biznes z pasją? Co potrzebne aby odnieść sukces?

Wszyscy mówią: „rób to, co kochasz, a pieniądze same przyjdą”? To nieprawda! Pasja jest ważna, ale oprócz niej potrzebujesz popytu na swoje produkty – mówi Ariadna Wiczling, założycielka darmowego radia internetowego Po Nitce Ariadny i autorka kursów on-line. Ariadna ma 3 dzieci i jest dumna z tego, że stworzyła biznes, który jest jej pasją i pozwala na całkowitą elastyczność i czas dla rodziny.

  • Agnieszka Kaczanowska - 16/03/2016
Ariadna Wiczling

Ariadno, słucham Twoich webinarów i podcastów od jakiegoś czasu i już nie pamiętam kiedy usłyszałam od Ciebie, że postanowiłaś działać on-line właśnie po to, aby więcej czasu spędzać z dziećmi. Opowiedz jakie były początki? Jak doszło do tego, że znalazłaś to COŚ?

Kiedy byłam w ciąży z moim pierwszym dzieckiem, mieszkaliśmy z mężem tymczasowo w Stanach Zjednoczonych. Abym mogła tam pracować jako farmaceutka musiałabym zdawać specjalne egzaminy. Postanowiliśmy z mężem, że będę na razie z dzieckiem w domu. Jestem mamą, która lubi mieć coś swojego i postanowiłam zająć się scrapbookingiem, aby zachować wspomnienia z tego okresu. Najpierw robiłam to hobbystycznie, później zawodowo. Uczyłam się cały czas nowych umiejętności z kursów online. Już po powrocie do Polski zaczęłam robić dla innych identyfikację wizualną i strony internetowe, cały czas ucząc się marketingu. Po kilku latach postanowiłam, że będę uczyć inne kobiety tego, co sama nauczyłam się na temat biznesu online. Uczenie siebie i innych to moja wielka pasja.

Czy Twoja wiedza farmaceutyczna przydaje Ci się w Twojej obecnej pracy? Poza podawaniem leków dzieciom (śmiech)?

Wiedza farmaceutyczna przydaje mi się właściwie tylko do leczenia dzieci, w obecnej pracy nie używam tego, czego się nauczyłam w czasie studiów. Czasami słyszę pytanie – “to czy opłacało Ci się studiować farmację?”. Tak, zdecydowanie mi się opłacało, bo na studiach poznałam mojego męża (śmiech).

No tak, to bardzo ważne (śmiech). A na czym polega dokładnie Twój biznes? Wiele kobiet zna Cię z tego, że bezpłatnie dzielisz się swoją wiedzą, ale co jest Twoim biznesem?

Dzielę się wiedzą bezpłatnie dlatego, że wierzę, że należy się dzielić tym, co się wie. Natomiast zarabiam na sprzedaży kursów online.

Na początku, gdy zaczęłam uczyć, nie miałam jeszcze dokładnie pomysłu na to, co dokładnie chcę sprzedawać. Chciałam robić kursy online, bo to jest moja pasja, natomiast nie wiedziałam dokładnie jaki temat byłby najbardziej interesujący i dobrze się sprzedający (bo ja założyłam biznes po to, aby pomagał on innym i przynosił mi zyski, w innym przypadku to nie jest biznes). Okazało się, że wiele kobiet również chce stworzyć biznes, który dopasuje się do ich planu dnia i zaczęłam uczyć je robienia e-mailowych kursów online.

AriadnaWiczling_na_tle_ksiazek_640

Z czego jesteś najbardziej dumna?

Najbardziej dumna jestem z tego, że stworzyłam biznes, który pozwala mi na pracę w takich godzinach, w jakich umożliwia to moje życie rodzinne i który pozwala mi robić to, co jest moją pasją.

Świetnie! Podoba mi się to co piszesz na swojej stronie w dziale „o mnie”:

„Wszyscy mówią: „rób to, co kochasz, a pieniądze same przyjdą”? To nieprawda! Nie będę Ci tu mydlić oczu, bo to naprawdę jeden z najbardziej szkodliwych mitów. Wyjaśnię na swoim przykładzie. Wiesz, że umiem robić na drutach? Idzie mi całkiem dobrze i lubię to robić. Ale nie sprzedaję czapeczek dla dzieci. Dlaczego? Bo robienie na drutach to coś, czym bardzo ciężko się wyróżnić na rynku i praca jest słabo płatna. Aby odnieść sukces i cieszyć się życiem potrzebujesz pasji + popytu na swoje produkty.”

Szczera prawda… Ale cały czas wiele kobiet jest przekonana, że ma genialny pomysł na biznes tylko brak im środków na jego rozkręcenie… Jak myślisz, dlaczego?

Ja wierzę, że wiele kobiet ma naprawdę genialny pomysł na biznes, ale jedna rzecz, którą pomijają, to badanie rynku. Każda z nas ma kilka pasji, które mogłaby przekształcić w biznes, natomiast nie na każdą z nich jest popyt. Cały sekret to znaleźć tę pasję, którą przekujemy na dobrze działający biznes. Do tego potrzebna jest bardzo dobra znajomość rynku i swojego klienta. Środki na rozkręcenie biznesu są zawsze potrzebne, natomiast jeżeli już jesteśmy pewne, że biznes będzie przynosił zyski, to łatwiej nam jest znaleźć środki na jego początkowe fundowanie.

AriadnaWiczling_podcast

Czy zdradzisz mi co to był za pomysł na biznes, który Ci nie wyszedł?

Mój biznes, którego nie udało mi się rozkręcić to było opracowywanie personalizowanych kartek i zaproszeń tworzonych metodą scrapbookingu komputerowego. Myślę, że nie wyszedł dlatego, że źle zbadałam rynek i nie potrafiłam dotrzeć do klientów, którzy byliby zainteresowanie takimi rzeczami. Personalizowana oferta wymaga dużo godzin pracy i trzeba dotrzeć do specyficznego klienta. Ja tego nie umiałam zrobić, ale traktuję to jako dobrą lekcję. W tym czasie dużo nauczyłam się o marketingu i całkowicie mnie to pochłonęło. Najpierw postanowiłam ruszyć w stronę grafiki w internecie, a po kilku latach zajęłam się marketingiem.

Jesteś mamą trójki dzieci, jak zatem wygląda Twój dzień pracy? Taki wolny zawód daje Ci pełną elastyczność, prawda?

Tak, taki wolny zawód daje mi pełną elastyczność. Elastyczność ta polega na tym, że dopasowuję się do planu dnia moich dzieci. Przeważnie rano zajmuję się domem, przygotowuję dzieci do wyjścia do szkoły, gotuję obiad, itd. Po południu, kiedy wraca mój mąż z pracy, ja zajmuję się biznesem. Gdyby nie wspierający mnie mąż, nie byłabym w tym miejscu, w którym jestem teraz.

Wielkim plusem jest to, że mogę sobie wziąć na przykład dzień wolnego, kiedy jest potrzebny i w moim biznesie nic się nie zawali.

Jak tłumaczysz dzieciom, czym się zajmujesz? Rozumieją? Moje dzieci nie korzystają jeszcze z internetu i nie rozumieją co znaczy prowadzić portal, nie raz próbowałam tłumaczyć…

Dzieci trochę rozumieją czym się zajmuję. Wiedzą, że prowadzę webinary, czyli wykłady, które są emitowane przez internet i inne kobiety oglądają je na swoich komputerach. Rozumieją mój zawód mniej więcej na zasadzie nauczycielki. Podobnie jest z kursami online.

Nad czym obecnie pracujesz?

Właśnie przygotowuje się do rozpoczęcia sprzedaży mojego kursu online który uczy kobiety jak zrobić swój pierwszy kurs online polegający na wysyłce treści kursu w mailach. Aby ułatwić kobietom znalezienie tematu na kurs online, który się sprzeda, opracowałam specjalną darmową serię wideo i ćwiczenia w PDF-ach, które pomogą im rozwiązać ten problem (zobacz tutaj – http://bit.ly/1QSVkao).

Seria ta jest darmowa, ale dostępna przez krótki okres czasu. Zapraszam 😉

AriadnaWiczling_Reklama_MamoPracuj

Czy na koniec chciałabyś coś jeszcze dodać, coś powiedzieć każdej czytającej nas mamie?

Chciałabym powiedzieć każdej mamie, że ma w sobie wspaniały dar, ma w sobie takie umiejętności, których nikt inny nie ma. Może podzielić się nimi ze światem poprzez swój własny biznes. Nie jest to łatwe i nie będę twierdzić, że już za 2 miesiące możesz mieć swoją prężnie działającą firmę, bo tak nie jest. Mnie zajęło to kilka lat.

Ja dobrze wiem, że największą przeszkodą jesteśmy my same i nasz brak wiary w siebie. A co nam daje coraz większą wiarę w siebie? Działanie.

Nie porównuj się od razu z osobą, która jest 5 czy 10 lat przed Tobą, ale porównuj się z tą osobą, którą ona była 5 czy 10 lat TEMU. Działaj małymi kroczkami: jedna rzecz przyniesie Ci sukces? Świętuj to! Ciesz się z tego! I zrób kolejną rzecz. Aż w końcu małymi krokami dojdziesz tam, gdzie chcesz, czyli do biznesu, który pozwala dopasować się do Twojego planu dnia i Twojego miejsca zamieszkania.

Dziękuję za rozmowę!

Rozmawiała Agnieszka Kaczanowska

Ariadna Wiczling jest autorką “Kursu Online w 30 Dni” i darmowego podcastu (radia internetowego) “Po Nitce Ariadny” dla przedsiębiorczych kobiet z biznesem online. Z wykształcenia magister farmacji, przez ostatnie 10 lat dzięki kursom online zdobyła kwalifikacje kilku zawodów.

Poprzez swoje popularne webinary pomogła już setkom kobiet rozwiązać problemy dotyczące między innymi e-mail marketingu, marki osobistej, projektowania strony internetowej i materiałów do kursu online. Jest konkretna, chętnie dzieli się wiedzą i dobrze jej to wychodzi. Pokazuje kobietom, że biznes online i technologia nie są takie trudne i że każda z nich również może mieć dobrze zarabiający biznes online. Prywatnie mama trójki dzieci pracująca ze swojego domowego biura (=sypialni!).

Zdjęcia: Andrzej Zając, własność Po nitce Ariadny

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Podyskutuj

Zastrzeganie marki. Co warto o tym wiedzieć?

Na czym polega prawna ochrona znaku towarowego? Jakie wybrać logo? Gdzie można uzyskać pomoc przy przejściu przez procedury w Urzędzie Patentowym? Dowiesz się tego z poniższego wpisu.
  • Jagoda Jasińska - 07/11/2019
widok z góry na stół z laptopem, kawą, notatnikiem, okularami

Ochrona prawna znaku towarowego – na czym polega?

Rejestrując znak towarowy, za który uznawany jest nazwa oraz wszystko, co pozwala na identyfikację firmy, odbywa się w urzędzie patentowym. Aby przygotować wniosek, który zostanie zaakceptowany przez urzędników, niezbędna jest jednak odpowiednia wiedza z zakresu prawa autorskiego oraz procedur. Osoby, które do tej pory nie miały z nimi styczności, mogą mieć spore problemy z dopełnieniem wszystkich formalności i zapewnieniem sobie pozytywnego rozpatrzenia wniosku.

Ochrona marki firmy – samo logo czy logo z nazwą?

Jedną z najczęstszych wątpliwości dotykających przedsiębiorców rejestrujących markę jest wybór między jedną z dwóch opcji – ochroną prawną samego logo, czy też dotyczącą także jej nazwy. W większości przypadków wystarczy tylko zastrzeżenie logotypu.

Zdarza się jednak, że ten nie zawiera nazwy przedsiębiorstwa. W takiej sytuacji niezbędne będzie też zastrzeżenie określonych słów w danym kontekście – przede wszystkim w treściach dotyczących branży, w której działa firma. Wyjątek stanowią nazwy będące słowem stworzonym na potrzeby nazwy – na przykład Budopol, Meblex i tym podobne.

Zastrzeżenie znaku towarowego – kto pomoże w tym zadaniu?

Jak już wspomnieliśmy, złożenie wniosku oraz przejście wszystkich procedur w urzędzie patentowym nie jest łatwe i wymaga specjalistycznej wiedzy. Dlatego zastrzeganie marki warto powierzyć fachowcowi. Najlepiej będzie, jeśli w tym celu wybierzemy się do kancelarii rzecznika patentowego.

Stawiając na pomoc sprawdzonego i posiadającego niezbędne certyfikaty oraz uprawnienia specjalisty, możemy być pewni, że wszystkie najważniejsze elementy wizerunku naszej firmy zyskają odpowiednią ochronę przed ich wykorzystaniem przez konkurencyjne przedsiębiorstwa.

Artykuł powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: Pixabay

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska

Prowadzę firmę odzieżową – historia Natalii

- To, że zostałam wyróżniona w konkursie "Stań na własnych nogach" niesamowicie podbudowało moją pewność siebie, wiarę w to co robię - mówi Natalia, mama, założycielka firmy odzieżowej, finalistka konkursu Stań na własnych nogach. Przeczytaj jej wyjątkową historię!
  • Joanna Gotfryd - 30/10/2019
Natalia Hulbój, właścicielka firmy Go For Colors z synkiem

Konkurs „Stań na własnych nogach”

W czerwcu 2019 organizowałyśmy wspólnie z Rossmann Polska konkurs, Stań na własnych nogach, do którego zaprosiliśmy wszystkie przedsiębiorcze kobiety. Pula nagród w tym konkursie wynosiła aż 60 tysięcy złotych!

Wkrótce przedstawimy Wam kolejne historie przedsiębiorczych mam, które zgłosiły się do konkursu. Jedną już mogłyście poznać:

Kosmetyki naturalne bez ulepszania – pomysł na biznes Dominiki

W finale konkursu znalazło się aż 50 fantastycznych prac i projektów. Oto jedna z nich. Przeczytajcie historię Natalii, która tworzy wyjątkowe ubrania Go for Colors.

Natalia, jaki jest Twój pomysł na biznes i od czego wszystko się zaczęło?

Od ponad roku prowadzę firmę Go for Colors z nietuzinkową, kolorową odzieżą damską i dziecięcą. Szycie „zagościło” w moim życiu dość późno, jednak odkąd pamiętam zawsze lubiłam tworzyć coś własnoręcznie, uwielbiałam wszystkie serie DIY 🙂

Kiedy dowiedziałam się, że zostanę mamą, postanowiłam, że swojemu synkowi uszyję piękną, kolorową wyprawkę. Niestety los okazał się okrutny. Otrzymaliśmy diagnozę, że nasz synek ma bardzo ciężką wadę serca. Badania, kontrole, przygotowywanie się na to co może być, niepewność, ale też wielka nadzieja. Jaś urodził się w dobrym stanie, przeszedł dwie operacje. Drugiej nie przeżył…

Zmarł w wieku 9 miesięcy. Był to ogromny cios, dla mnie, mojego męża, całej naszej rodziny. Jest to tragedia, którą nadal przeżywamy, ale nauczyliśmy się z tym bólem jakoś żyć.

Po śmierci Jasia nie widziałam sensu w niczym, nie mogłam się pozbierać. Ciężko planować i mówić o jakichkolwiek marzeniach, po takiej tragedii. Ciężko funkcjonować.

Natalia Hulbój

Pewnego dnia mój mąż sprezentował mi maszynę do szycia. Zaczęłam się uczyć szyć, były to proste rzeczy, musiałam po prostu zająć czymś głowę i ręce. Po jakimś czasie postanowiłam, że zapiszę się na kurs kroju i szycia. Aby wyjść z domu. Po prostu. Mieć jakiś powód, by wyjść do ludzi. W międzyczasie podjęłam nową pracę.

Tak mijały dni, tygodnie, miesiące. Aż urodził się mój kochany drugi synek Szymuś. Moje Słońce, moja Inspiracja. Szyłam dla niego malutkie ciuszki, akcesoria. Po jakimś czasie zaczęłam robić zdjęcia tych rzeczy, wstawiać na swój fb profil. Pojawiły się pozytywne komentarze, zapytania o cenę. Zaczęłam interesować się dotacją z UP: jakie są kryteria, ile można uzyskać dofinansowania itp.

Złożyłam wniosek i dostałam pieniądze na rozpoczęcie działalności.
Poszłam jak to się mówi „na żywioł” 🙂 stwierdziłam, że teraz albo nigdy. To moja historia w dość dużym skrócie. Jestem dopiero na początku swej drogi, wiele jeszcze przede mną.

Co dał Ci udział w konkursie „Stań na własnych nogach”? Co zmienił w Twoim życiu?

To, że zostałam wyróżniona w konkursie „Stań na własnych nogach”, niesamowicie podbudowało moją pewność siebie, wiarę w to co robię. Spośród tylu zgłoszeń moje prace zostały dostrzeżone. Był to dla mnie dość duży szok. Otrzymałam też wiele wsparcia od bliskich i obcych ludzi. Pozytywne komentarze, kciuki i oczywiście … głosy.

Jak planujesz wykorzystać to doświadczenie w przyszłości? Jakie kolejne kroki planujesz zrobić?

Pomimo tego, że nie udało się zdobyć nagrody, to właśnie wsparcie od innych osób bardzo mnie podbudowało. Teraz mam w planach przede wszystkim udział w pierwszych w moim życiu targach dziecięcych. Bardzo się stresuję całym tym przedsięwzięciem, ale mam nadzieję, że będzie dobrze 🙂

Oczywiście planuję dalszy rozwój, pozyskiwanie nowych klientów, wprowadzanie nowych produktów. Marzy mi się sklep stacjonarny lub partner biznesowy, który moje produkty będzie chciał sprzedawać w swoim sklepie 🙂

Natalia Hulbój

Co powiedziałabyś mamom, kobietom, które planują założyć własną firmę?

Że będą chwile radości, ale też smutku, strachu i rozgoryczenia. Nie będę owijać w bawełnę, że własna firma to bułka z masłem. Tak nie jest. Jest ciężko, ale warto. Tak myślę. Według mnie trzeba mieć wsparcie bliskich. Nie ukrywam, że ja takie wsparcie mam. W mężu. W rodzinie. Naprawdę jest to nieocenione. Będę to zawsze podkreślać. I bardzo, bardzo z tego miejsca dziękuję im za wszystko.

Drogie Mamy – pomimo problemów, jakie na pewno się pojawią, myślę, że warto próbować. Warto marzyć, realizować swoje pomysły 🙂 I liczyć – prowadzić budżet firmowy 🙂 to też bardzo, bardzo ważne 🙂
Pozdrawiam wszystkie Przedsiębiorcze Mamy!

Jeśli lubisz czytać inspirujące historie mam, zajrzyj też tutaj:

Po każdej burzy wychodzi słońce – historia Doroty, która tworzy wianki

Godzę obie role – mamy i pracownika – historia Agnieszki z Irlandii

Jestem dla siebie sterem, żeglarzem i okrętem

Przestaję wierzyć, że kiedyś „wyjdę do ludzi”…

Zdjęcia: własność Natalii

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail