Czego szukasz

Biznes MLM – Mamy Lubią Marzyć

Wszystko zaczęło się od marzenia… Brzmi dość banalnie, ale jeżeli masz wielkie marzenia, to potrzeba Ci dużo wytrwałości, aby je zrealizować. U mnie ciągle były wymówki, a najczęstszą był brak czasu. Teraz, gdy od kogoś słyszę, że nie ma czasu, to tylko uśmiecham się ze zrozumieniem i przypominam sobie, jak to było ze mną. Nie ma wymówek, nie ma braku czasu, bo jeżeli się bardzo chce, to wiem, że można.

SZANSE PUKAJĄ DO DRZWI – TYLKO TRZEBA JE OTWORZYĆ….

Byłam na urlopie wychowawczym, bardzo zaangażowana w macierzyństwo i bycie mamą na cały etat. Chciałam rozwijać biznes rodzinny i taki miałam pomysł na życie. Wiedziałam, że nie chcę wrócić do pracy na etat. Układanka sama się tworzyła. Gdzieś głęboko we mnie obudziło się też dawne marzenie o projektowaniu wnętrz…..I nagle wszystko się posypało. Nie ma biznesu, są długi, problemy i ciągłe pytania… co dalej… Walczyłam sama ze sobą, żeby się nie poddawać, nie ulec, nie wybrać najprostszego sposobu i iść do byle jakiej pracy, bo co ze mną, czy tego tak naprawdę chcę? Żyć nie takim życiem, o jakim marzę, żyć i czuć, że nie o to mi chodzi, że nie wykorzystuję swoich możliwości i potencjału, że za parę lat zrezygnuję z siebie samej….Każda z nas przez to przechodzi, każda z nas chce rozwinąć skrzydła i pofrunąć. Każda z nas chce się realizować. Wiem, że gdy szukamy rozwiązań, to one w końcu do nas przychodzą.

DETERMINACJA W POSZUKIWANIACH  OPŁACIŁA SIĘ…ALE POTRZEBNY BYŁ CZAS…

Przeczytałam ogłoszenie o pracy dodatkowej w sprzedaży dodatków do wyposażenia wnętrz. Tak, to jest to – pomyślałam. Zobaczyłam ofertę i …. Nie były to dodatki do wnętrz, poza tym, mam to sprzedawać i chodzić z katalogiem? To jakaś pomyłka. Człowiek szuka normalnej pracy, a tu jakąś akwizycję mi wciskają…. Ja naprawdę tak pomyślałam. Minęło 2 lub 3 miesiące i byłam w takiej sytuacji, że zaczęło nam brakować na życie. Stwierdziłam, że spróbuję.

DO SUKCESU NIE MA DROGI NA SKRÓTY..

Rozpoczęłam współpracą z firmą MLM, czyli multi level marketing. Zapytacie, co to jest. To jest biznes. Jest określony produkt, jest klient, jest obrót i jest dla mnie premia, bo ja tych klientów dla danej firmy znajduję.  Nie inwestuję dużych pieniędzy, bo założeniem jest, że to biznes dla każdego. Mam czas i to właśnie czas i swoje zaangażowanie w ten biznes wkładam. Czy potrzebne jest doświadczenie? Nie. Nikt mnie nie pytał o wykształcenie, znajomość języków obcych. Doświadczenie w tym biznesie ma sponsor, czyli osoba, która cię do tego biznesu zaprasza i uczysz się od niej, jak działać, co robić, jak pozyskiwać klientów. To bardzo duża pomoc, właściwie tak to się powinno odbywać. Masz nad sobą przewodnika, mentora. Gdy otwierasz własny, tradycyjny biznes uczysz się, jak pozyskiwać klientów. W MLM działa to tak samo. Ale jak w każdym biznesie osób, które odniosły sukces, jest stosunkowo niewiele w porównaniu z osobami, które przystępują do firm MLM. To sprawia, że praca w tym biznesie i wiara w zarabianie pieniędzy jest podważana przez społeczeństwo, bo bardzo mało jest osób, którym się udało osiągnąć wysokie dochody.

DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE?

Nie uczymy się od początku tego biznesu z podejściem przedsiębiorcy. Nie zainwestowałam dużych pieniędzy, to się nie angażuję, bo gdy mi nie wyjdzie to i tak nic nie stracę. Nie traktujemy tego jak szansy na lepsze życie, na pogodzenie pracy z macierzyństwem, na realizację swoich marzeń i swój rozwój. Efekt jest taki, że np. po 4–5 miesiącach działania mamy marne efekty, a sponsor obiecywał, że osiągnę już pierwszy poziom w tabeli tytułów dyrektorskich. I wtedy mówimy, że nie działa, że to nie dla nas i nawet przed samym sobą nie przyznamy się do porażki. A tak naprawdę czasem zostawiłam koleżankom katalog, nie zrobiłam przez cały miesiąc spotkania, na którym mogłabym przedstawić korzyści, jakie mam przy podjęciu współpracy z firmą i tłumaczę się albo brakiem czasu, albo tym, że się nie nadaję.

NIE NADAJĘ SIĘ DO MLM, TO MOŻE BIZNES TRADYCYJNY?

A gdyby tak otworzyć sklep? Czynny od 10.00 do 18.00? Czy miałabym klientów? Gdyby ich nie było, pewnie wymyśliłabym jakąś promocję, rabat, kartę upominkową… Rozdawałabym ulotki na ulicy, aby przyciągnąć do sklepu klientów obniżonymi cenami. Podjęłabym działanie, aby biznes rozkręcić. I codziennie byłabym w sklepie! A nie raz na tydzień, czy raz na miesiąc. To jaka jest różnica między sklepem a biznesem MLM? Ktoś za ciebie wymyślił plan marketingowy, nie masz na głowie całej logistyki z zaopatrzeniem, a mimo wszystko szukasz wymówek, że nie masz do kogo iść z ofertą. Takie działanie nie doprowadzi cię do sukcesu w firmie MLM i dodatkowo zepsujesz swoim podejściem wizerunek nie tylko danej firmy, ale w ogóle systemu MLM.

MLM TO KORZYŚCI – DOWIEDZ SIĘ, JAKIE

Jeżeli rozpoczynamy współpracę z biznesem MLM, sami musimy się zastanowić, co chcemy mieć z tej współpracy dla siebie. Czerp korzyści i taką informację przekazuj dalej. Można kupować dla siebie taniej produkty, czyli kupujesz bez marży, z pominięciem przedstawiciela, ale przedstawiciel nie traci klienta. On dostanie prowizję za twoje zakupy, bo pozyskał Cię dla firmy. Niestety nie każdy przedstawiciel to rozumie i nie mówi o możliwości kupowania taniej, bo boi się stracić swój zarobek z marży. Jesteś bezpośrednim klientem firmy i nie zobowiązuje to do działania. Gdy chcesz zarobić dodatkowe pieniądze, to zaczynasz działać jako przedstawiciel-sprzedawca. Zarabiasz na marży – kupujesz w cenie przedstawiciela i sprzedajesz w cenie katalogowej. Czy można na tym zarobić? To zależy od nas samych, ile w to włożymy pracy i zaangażowania. I jest jeszcze jedna forma zarabiania w biznesie MLM – to tworzenie dla danej firmy struktury klientów, czyli ich pozyskiwanie, aby kupowali taniej na własne potrzeby. Jak to się robi? Poleca się produkty. Jeżeli ja sama jestem zadowolona z produktów danej firmy, to chętnie je polecam i tak to działa. To nie żadna piramida, bo piramida jest nielegalna i zabroniona. Biznes MLM jest wpisany w PKD jako rozwój sieci sprzedażowej.

KUPUJESZ – POLECASZ – ZARABIASZ W MLM

Często podaję przykład proszku do prania – kupiłam w znanej sieci sklepów proszek i polecę go przyjaciółce, sąsiadce i koleżance. Po tygodniu okazuje się, że też go kupiły i też poleciły, bo dodatkowo na ten proszek była promocja. Okazało się, że w sumie z mojego polecenia proszek kupiło 10 osób, które zrobiły obrót konkretnemu marketowi, a ja z tego polecenia nie mam nic. A w MLM jest tak, że w zależności od wysokości obrotu za zakupy z poleceń wypłacona zostaje dla mnie premia/prowizja. Potrzebna jest do tego działania wytrwałość i wewnętrzna motywacja oraz zadanie sobie pytania, po co to robię? Ja jestem mamą dwójki dzieci – najprostsza odpowiedź – robię to dla dzieci….I tak, i nie. Dla dzieci, żeby stać mnie było na dodatkowe zajęcia, na wyjazdy na wakacje…to takie przyziemne sprawy. Podjęłam wyzwanie pracy w biznesie MLM dla siebie. Aby zmienić siebie, swoje życie, swoje dotychczasowe patrzenie na świat i opuścić strefę komfortu. Nie chcę ograniczać się do tzw. domowego trójkąta bermudzkiego – kanapa, lodówka, telewizor. Biznes MLM to trudny biznes, bo aby osiągnąć w nim sukces, trzeba nad sobą pracować, trzeba się zmieniać i rozwijać. I wykorzystywać szanse – jesteśmy mamami, w swoich grupach, kręgach – warto wykorzystać to nie po to, by jedynie odnieść korzyść, ale po to, by pokazać, że można w ten sposób zmienić swoje życie.

MLM TO ETYCZNY BIZNES

Kiedyś, na spotkaniu, na którym omawiałam za i przeciw pracy na etat, własnego biznesu i biznesu MLM uczestnik powiedział, że jest to najbardziej etyczny biznes. Dlaczego? W tym biznesie jest tak, że gdy pomożemy osobie, która chce pracować, zarobić  pieniądze z budowania struktury, to sami zaczynamy zarabiać. W biznesie tradycyjnym tego nie ma, bo każdy boi się konkurencji. Dla mnie MLM to same pozytywy – pracuję wtedy, gdy mogę, czyli ja ustalam swoje godziny pracy, angażuję się i im więcej poświęcam czasu, tym większe mam zarobki i najważniejsze dla mnie to dzieci – widzą mamę codziennie uśmiechniętą, bo jestem po prostu szczęśliwa.  

WEŹ ŻYCIE WE WŁASNE RĘCE. I CO SIĘ WTEDY STANIE? COŚ STRASZNEGO – NIE BĘDZIE KOGO OBWINIAĆ. 

Erica Jong

 

 

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Projektant kariery i trener, organizator konferencji dla kobiet, proaktywna i przedsiębiorcza mama. Pomaga mamom w budowaniu ich własnych biznesów i pokazuje, w jaki sposób osiągnąć niezależność finansową. Autorka książki „Mamo Działaj – 100 dni do zmiany dla każdej Mamy”.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie