Czego szukasz

Biznes i sport idą w parze – jak poprzez sport osiągnąć sukces w biznesie?

Co wspólnego mają ze sobą uprawianie sportu i osiąganie sukcesów biznesowych? Dzięki systematycznym treningom uczymy się wytrwałości – to cecha niezbędna przy prowadzeniu firmy – mówi Agnieszka Gorzyńska, współwłaścicielka Akademii Bystrzak i miłośniczka biegania. O wspólnej pasji do sportu, która połączyła biznesowo Agnieszkę i Michała i o tym jak sport pomaga w osiąganiu nieprzeciętnych wyników w biznesie przeczytacie poniżej. Zapraszamy!

  • Franczyzadlamamy.pl - 17/02/2020
Agnieszka Gorzyńska Michał Wójcik Akademia Bystrzak

Już dzisiaj otwórz Akademię Bystrzak w swoim mieście i prowadź rozwijające zajęcia dla dzieci. Poznaj szczegóły biznesu!

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Akademii Bystrzak:
Michał Wójcik
tel.: 508 343 666
e-mail: [email protected]

Kontakt metodyczno- merytoryczny:
Agnieszka Gorzyńska
tel.: 888 735 594
e-mail: [email protected]

Agnieszko, Michale – od roku rozwijacie razem firmę – Akademię Bystrzak. Czy to prawda, że pasja do sportu połączyła Was biznesowo? Od jakich zadań rozpoczęła się Wasza współpraca?

Agnieszka: po miesiącach wspólnych działań dochodzę coraz częściej do wniosku, że nasza współpraca była nieunikniona. 🙂 Od 4 lat pracowaliśmy praktycznie „drzwi w drzwi” na tym samym piętrze, w jednym biurowcu. Później okazało się, że poza zawodowym korytarzem spotykamy się także na treningach. Właśnie wtedy zaczęliśmy rozmawiać po raz pierwszy o naszych biznesach. Pasja do sportu zapoczątkowała nasze zawodowe połączenie.

Michał: współpraca nad projektem Bystrzaka rozpoczęła się od ustalenia planu działań i określenia podziału obowiązków. Następnie przeszliśmy do opracowania planów indywidualnej opieki marketingowej i ich wdrażania. Cel zrealizowaliśmy w 100%, a pierwsze efekty naszej pracy podsumowaliśmy podczas Konferencji dla Franczyzobiorców.

Co najbardziej lubicie w uprawianiu sportu?

Michał: sport to eliksir zdrowia. Dodatkowo wyzwala produkcję endorfin, które są naturalnym źródłem pozytywnej energii. Dzięki niej pracujemy efektywniej, bardziej twórczo, a codzienne wyzwania stają się o wiele prostsze.

Agnieszka: sport daje mi radość, poczucie wolności, ale także uwalnia kreatywność. Podczas długotrwałego wysiłku fizycznego jakim jest bieganie dotleniamy organizm. Nasz mózg także. Wracając z treningu osiągam stan wyciszenia i zrelaksowania. To najlepszy moment na pracę. Nowe pomysły wtedy pojawiają się szybciej.

Co Was motywuje do wysiłku zawodowego i fizycznego?

Agnieszka: wysiłek fizyczny jest nieodłącznym elementem mojego codziennego życia. Mam odwrotnie: czuję się, źle jeśli nie ćwiczę. To taki rodzaj pozytywnego uzależnienia.

Michał: Największą motywacją w codziennej pracy są dla mnie nasi klienci. Obserwuję proces ich rozwoju od samego początku. Wdrażam więc działania, system doradztwa i opieki. Nie ma bardziej satysfakcjonującego momentu niż zadowolenie biznesowe klientów.

Przeczytaj także historię Beni, mamy Jasia, która założyła Akademię Bystrzak!

Obserwując przedsiębiorców, którzy osiągają sukcesy, zauważam, że wielu z nich jest zapalonymi sportowcami – amatorami. Czy sport pomaga w biznesie, w osiągnięciu sukcesu? Dlaczego?

Agnieszka: sport determinuje osiągnięcie sukcesu.

Dzięki systematycznym treningom uczymy się wytrwałości – to cecha niezbędna przy prowadzeniu firmy.

Krzywa progresu treningowego (początkowy wzrost umiejętności, następnie wejście w powolny proces rozwoju fizycznego) sprawia, że jesteśmy bardziej cierpliwi. Nie oczekujemy, że osiągniemy sukces w jeden dzień, tydzień, miesiąc. Wytrwale realizujemy wszystkie działania i otwieramy się na rozwój.

Uprawianie sportu przygotowuje nas na to. Nie nauczymy się przecież podciągać na drążku w tydzień, nie przebiegniemy maratonu bez treningów biegowych. Nie osiągniemy także sukcesu bez konkretnego planu oraz systematycznych działań.

Podczas biegania, czy jakiegokolwiek innego sportu nie brak trudnych momentów – kiedy opadamy z sił, a tu trzeba dalej biec. Jak przezwyciężacie te trudności? I czy widzicie tu analogię z trudnościami w biznesie?

Michał: w biznesie jak w sporcie. Prowadzimy biznes edukacyjny, w którym największą wartością są ludzie. Nasi Franczyzobiorcy oczekują wsparcia i skutecznych rozwiązań. Mając tak duży zespół i ambitne plany rozwojowe, dobra kondycja fizyczna i umysłowa to podstawa.

Bardzo często w codziennej pracy nad rozwojem Placówek nawiązujemy do zasad jakie obowiązują w sporcie. Stawiamy na długofalowy rozwój, który podobnie jak w sporcie determinują: systematyczność, konsekwencja i wiara w końcowy sukces. Jedno z naszych ulubionych haseł to

,,sukces nie bierze się znikąd”.

Nasi Franczyzobiorcy to czują i przekazują te cechy w swoich zespołach trenerskich.

Agnieszka: sport pozwala nam badać własne możliwości. Dzięki temu poznajemy swój organizm i jego potrzeby. Doświadczamy także docierania do granicy swoich możliwości. Osobiście wykorzystuję to bardzo często w pracy zawodowej. Jeżeli pojawia się trudność biznesowa, staram się znaleźć chwilę na trening. To daje mi siłę do działania.

Wyzwania, które pojawiają się w biznesach można porównać do biegu z przeszkodami. Cel biegu jest jeden, dotrzeć na metę pokonując wszystkie przeszkody (5 metrowe ściany, głębokie doły, liny). Mamy więc niezliczoną ilość prób, ale także wiele możliwości na zmierzenie się z daną przeszkodą. Zasady z biegów przekładam na biznes: jeżeli jedna metoda zawodzi, staram się znaleźć inną możliwość, aby osiągnąć finalny cel.

Czy to magia samodyscypliny, niezbędnej podczas uprawiania sportu, sprawia, że również w biznesie jesteśmy skuteczniejsi, więcej od siebie wymagamy i … dlatego osiągamy sukces?

Agnieszka: zdecydowanie tak. Uprawiając sport stajemy się wobec siebie wymagający. Nie ćwiczymy wyłącznie w optymalnych warunkach. Wychodzimy na trening kiedy pada, w 30-stopniowym upale, ale także przy 17-stopniowym mrozie. Przekraczamy granice komfortu i dzięki temu osiągamy sportowe sukcesy.

Michał: Biznesowo ta granica przesuwa się samoistnie. Wymagamy od siebie znacznie więcej niż osoby, które nie poznają swojego ciała poprzez uprawianie sportu. Jesteśmy bardziej skoncentrowani na celach i efektywniej wykonujemy każde działanie. Ja zauważam jeszcze jedną rzecz: uprawiając sport pracuję szybciej i skuteczniej.

Agnieszko, Ty dodatkowo prowadzisz bloga o rodzinnej pasji do biegania. Co Ci daje takie wyczynowe bieganie? Czym jest dla Ciebie?

Bieganie uświadomiło mi, że nie ma rzeczy niemożliwych. Można wbiec na wybrany szczyt, pokonać każdą przeszkodę. Rozpoczynając bieganie kilka lat temu, nie potrafiłam przebiec jednego kilometra. Teraz wraz z mężem pokonujemy biegi górskie i ultramaratony.

Ten proces był jednak bardzo długotrwały. Nauczył mnie cierpliwości i systematyczności. Dał mi także wiarę, że

w każdym momencie swojego życia możemy coś zmienić. To tylko my decydujemy o tym, jak może wyglądać nasz kolejny dzień.

Kiedyś usłyszałam opinię, że ludzie biegający przed czymś uciekają. Nie zgadzam się z tym. Biegacze gonią swoje marzenia… co więcej, często je chwytają.

Powiedzcie jak dzielicie się obowiązkami w firmie? I czy odkąd prowadzicie razem biznes, macie jeszcze czas na uprawianie sportu?

Michał: w Akademii Bystrzak dopasowaliśmy podział obowiązków do naszych talentów i wymagań stanowiskowych. Ja zajmuję się strategią rozwoju biznesu i wsparciem w realizacji tych działań. Agnieszka zajmuje się działem metodycznym. Szkoli trenerów i przeprowadza właścicieli przez proces.
Czy mamy czas na uprawianie sportu? Zdecydowanie tak!

Chciałabyś poprowadzić własny oddział Akademii Bystrzak w swoim mieście?
Zapoznaj się ze wsparciem jakie oferujemy i dołącz do nas już dzisiaj!

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Akademii Bystrzak:
Michał Wójcik
tel.: 508 343 666
e-mail: [email protected]

Kontakt metodyczno- merytoryczny:
Agnieszka Gorzyńska
tel.: 888 735 594
e-mail: [email protected]

Dołącz do Akademii Bystrzak!

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Joanna Gotfryd.

Zdjęcia: własność Akademia Bystrzak

Wywiad powstał w ramach projektu Franczyza dla Mamy.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Franczyzadlamamy.pl
Franczyza dla Mamy to projekt portalu Mamo Pracuj prezentujący sprawdzone pomysły na biznes dla mam. Nie masz pomysłu na własny biznes? Skorzystaj z franczyzy! Portal Mamo Pracuj nie bierze odpowiedzialności za wyniki biznesowe prowadzenia działalności przez franczyzobiorców.

Chcę, żeby moja firma była światem kobiet dla kobiet – Mamy kupują u Mam

_ "Historia powstania mojej firmy to bardzo długi proces. Wszystko zaczęło się oczywiście kiedy? Na macierzyńskim! Kiedy wizja powrotu do pracy spędzała mi sen z powiek. Miałam bardzo długą przerwę, która była spowodowana dwoma ciążami. Gdzieś pomiędzy pierwszą, a drugą ciążą pojawiła się myśl, że zrobię wszystko, żeby nie wrócić na etat" - opowiada Aneta Frąckowiak, w ramach #MamyKupująUMam , która w listopadzie 2018 r. założyła własną firmę i sama również wspiera kobiece biznesy. Przeczytaj jak!
  • Listy do Redakcji - 04/07/2020
Aneta Frąckowiak, właścicielka firmy Loco Sport

Aneta Frąckowiak zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia

To mój ulubiony cytat, który zresztą potwierdza się w 100% we wszystkim co robię. Mam na imię Aneta i jestem właścicielką marki LOCO SPORT, marki sportowych legginsów dla kobiet, które dodają mocy, emanują pozytywną energią i motywują do działania.

Historia powstania mojej firmy to bardzo długi proces. Wszystko zaczęło się oczywiście kiedy? Na macierzyńskim! Kiedy wizja powrotu do pracy spędzała mi sen z powiek. Miałam bardzo długą przerwę, która była spowodowana dwoma ciążami. Gdzieś pomiędzy pierwszą, a drugą ciążą pojawiła się myśl, że zrobię wszystko żeby nie wrócić na etat.

Pierwszym krokiem, który jeszcze wtedy nie był związany typowo z biznesem, było założenie grupy biegowej Mamy-Biegamy. Już przed pierwszą ciążą trochę biegałam, potem bardzo mocno się w to wciągnęłam i urodziła się myśl, żeby zarażać tym sportem inne mamy. Podczas jednej z rozmów w piaskownicy podzieliłam się tą myślą z przyjaciółką, a potem wszystko potoczyło się bardzo szybko.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Powstała grupa na Facebooku, która zaczęła się prężnie rozwijać. Prowadziłyśmy spotkania dla początkujących mam-biegaczek, spotykałyśmy się wspólnie na zawodach i wzajemnie się motywowałyśmy. Zresztą robimy to nadal do dzisiaj! 😊

Z myślą o potrzebach kobiet

Siłą rzeczy zaczęłam poznawać świat biegowy, potrzeby kobiet, w szczególności mam. Ale to jeszcze nie był pomysł na biznes. Kiedy oddałam dzieci do przedszkola, wróciłam jednak na etat, ale do innej firmy. Jednak po 8 miesiącach zostałam zwolniona z powodu likwidacji placówki i wtedy właśnie powiedziałam sobie „To jest mój czas!”.

Już wtedy w głowie miałam delikatny zarys, że może sklep internetowy i że przydałyby się kolorowe, funkcjonalne legginsy biegowe dla kobiet. Nie mając zbytniego doświadczenia, moim pierwszym pomysłem był import legginsów. Jednak kiedy zamówione produkty dotarły do mnie załamałam się. Jakość legginsów była fatalna, nie mogłam podpisać się pod takimi produktami. Poszłam więc krok dalej. Pomyślałam, że jeśli to ma być coś, co mam sygnować swoim nazwiskiem, to musi to być produkt wysokiej jakości, funkcjonalny i spełniający wszystkie wymagania aktywnych kobiet.

To był początek mojej długiej drogi do realizacji tego pomysłu. Przez kilka następnych miesięcy starałam się o dotację na otwarcie działalności. Przeszłam szkolenia, przygotowałam biznesplan, obliczyłam koszty. Teraz z perspektywy czasu wiem, jak bardzo nierealny był to plan, o jak wielu rzeczach nie pomyślałam, jak wiele pominęłam. Wsparcie dotacyjne jednak otrzymałam i to pozwoliło mi zacząć. Firmę założyłam w listopadzie 2018 roku, a pierwszą partię leginsów wprowadziłam do sprzedaży dopiero pół roku później.

Przeczytaj także: Kryzys może być impulsem do kreatywności – Mamy kupują u Mam

Chcę, żeby moja firma była światem kobiet dla kobiet

W tej chwili jestem cały czas na etapie rozwoju. Chociaż tak naprawdę mając własną firmę, jesteśmy na etapie rozwoju przez cały czas. 😊 Jednak jako marka LOCO SPORT nie chcę działać tylko i wyłącznie na gruncie sprzedażowym. Bardzo zależało mi, żeby LOCO stało się światem kobiet dla kobiet. Staram się wspierać kobiece biznesy, nawiązuję różne relacje i współprace właśnie z kobietami. Chcę pokazywać, że jesteśmy silne, potrafimy godzić wiele ról w swoim życiu, a jednocześnie spełniać się zawodowo, czy też właśnie w sporcie.

Przeczytaj także: Tworzę ceramikę z morskich głębin – Mamy kupują u Mam

Wszystko jest możliwe

W grupie JESTEM LOCO! na Facebooku, którą prowadzę, jest mnóstwo kobiet, które są niesamowitą motywacją i inspiracją dla pozostałych. W części blogowej mojego sklepu znajdują się wywiady z takimi właśnie kobietami. Nazywamy się MENTORKAMI, bo pokazujemy drogę, jaką można iść, aby osiągnąć sukces. Pokazujemy, że należy wierzyć w siebie, w swoje umiejętności i walczyć o swoje marzenia. Pracować na nie. I nie chodzi tylko o te marzenia zawodowe, bo marzenia kobiet są bardzo różne. Niektórym marzy się start w biegu górskim, inne chcą przebiec maraton, albo zacząć trenować pole dance. Jedne marzą o własnym domu z ogródkiem, inne o pracy związanej z ich pasją. Poprzez LOCO chcę pokazywać, że wszystko jest możliwe.

Nigdy nie rezygnuj z celu

Wystartowałam również z cyklem spotkań LIVE na Facebooku. Cykl nazywa się Śniadanie z Loco, spotykam się z widzami w każdą niedzielę o godzinie 10:00 na fanpage’u LOCO. Zapraszam również na te spotkania różnych gości. Trenerki personalne, dietetyczki, czy brafiterkę. Być może któraś z mam czytających ten artykuł będzie miała ochotę pojawić się jako gość na takim Śniadaniu. Serdecznie zapraszam!

Pierwszą z moich dewiz napisałam na samym początku. Druga jest taka, żeby nigdy się nie poddawać. Konsekwencja, wytrwałość i upór. NIGDY nie rezygnuj z celu, który wymaga czasu. Czas i tak upłynie.

Zdjęcia: archiwum prywatne Anety

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Prowadzę słodki biznes – Mamy kupują u Mam

- "Wyuczony zawód - fizjoterapeuta, z pasji cukiernik. Przez 15 lat pomagałam pacjentom, a w wolnych chwilach rozwijałam cukierniczą pasję. Jestem mamą dwójki cudownych dzieci Gustawa i Łucji. Od 1.5 roku prowadzę Pracownię Tortów Projekt - Tort, ale godzenie dwóch etatów i potrzeb dwójki dzieci było trudne. Podjęłam decyzję o zwolnieniu z etatu i przejściu na swój słodki biznes. Rozwój firmy i dobrze zapowiadający się kolejny sezon ślubno- komunijny pomógł w podjęciu decyzji. I nagle wszystko runęło przez koronawirusa" - opowiada Paulina w liście do redakcji w ramach akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 01/07/2020
Paulina Kopacz-Szczech

Paulina Kopacz – Szczech zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Oto moja słodka historia

Torty piekłam od zawsze. Moja rodzina nigdy nie przepadała za chemicznym posmakiem słodkości z sieciowych cukierni, więc trzeba było robić coś słodkiego – domowego. Przyznam, że moje wypieki zawsze smakowały, choć wyglądały kiepsko. Nigdy jednak nie było czasu by ćwiczyć warsztat dekoratorski. Pewnego dnia zostałam zaproszona na urodziny do koleżanki. Brak pomysłu na prezent, więc zrobię tort. Do tego wypieku przygotowywałam się długo. Czytałam poradniki, przeszukałam internet i w końcu mój tort „jakoś wyglądał”. Tak naprawdę od tego tortu rozpoczęła się przygoda.

Miałam potrzebę szukania i doszkalania się dalej. Jednak z powodu pracy na pełnym etacie i przy dwójce dzieci robiłam to po nocach, w tzw. wolnej chwili… Robiłam torty przy każdej możliwej okazji, publikując ich zdjęcia na swoim prywatnym profilu na FB. Zaczęli odzywać się do mnie zupełnie obcy ludzie, by z prośbą by wykonać dla nich tort. Tak więc poza szukaniem nowych technik i przepisów kulinarnych zaczęłam szukać wymogów, by robić to co lubię legalnie.

Przeczytaj także: Tworzę ceramikę z morskich głębin – Mamy kupują #i#u Mam

Projekt – Tort

W lokalnym sanepidzie dowiedziałam się , że raczej się nie da… Jak piec w domu na sprzedaż? Wraz z mężem zagospodarowaliśmy jedno z pomieszczeń w domu pod pracownie. Z pomocą cudownych pań z sanepidu udało mi się spełnić szereg wymogów i otworzyć legalną pracownię.

Zamówień było coraz więcej i więcej. Musiałam czasem odmawiać klientom, ponieważ przy pracy na etacie prowadzenie własnej firmy nie było takie łatwe. Przez 2 lata pracowałam po 12, a czasami po 20 godzin, weekendy to maratony po 38 godzin ciągłej pracy… Zero wolnego. Doszła też choroba.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Nadszedł czas by podjąć decyzję, co dalej

Najpierw zdrowie… Przeszłam operację usunięcia guza oraz całej tarczycy i już kilka dni po operacji piekłam kolejny tort na zamówienie. 😉 Odeszłam z etatu po 15 latach. I choć tęsknię bardzo za swoimi pacjentami i współpracownikami, wiem że nie da się tak funkcjonować…

Po podjęciu decyzji o odejściu z etatu i zajęciu się tylko swoją firmą, nastała era koronawirusa… Pękający w szwach kalendarz zaczął robić się pusty. Wesela i komunie zostały odwołane, a to przecież środek sezonu. Jednak powoli wszystko wraca do normy, i po tej ogromnie ciężkiej pracy, nie poddam się i będę walczyć o moją pracownię ze wszystkich sił.

Jeszcze będzie dobrze

Nie czekając na pomoc naszego państwa wzięłam się ostro do pracy. Wystawiłam ofertę na słodkie boxy z dostawami do domu by przetrwać ten trudny czas. Straty są nie do odrobienia ale wierzę, że jeszcze będzie dobrze.

Przeczytaj także: Pandemia nie zmniejszyła naszej motywacji do rozwijania biznesu – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: prywatne archiwum Pauliny

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail