Czego szukasz

Bezpieczne wakacje z dzieckiem: co spakować?

Wakacje to czas, na który dzieci i dorośli czekają tak samo niecierpliwie, jednak to na nas spoczywa pakowanie i sprawna organizacja rodzinnego wypoczynku. Jest to zdecydowanie najmniej przyjemny element urlopu, jednak przygotowanie odpowiedniej listy na pewno ułatwi przygotowanie się do wspólnego wyjazdu. Podpowiadamy, co warto umieścić w takim spisie, by zapewnić sobie bezpieczne wczasy.

  • Agnieszka Binkiewiecz - 25/07/2018
mama z dzieckiem na plaży

Mądre opalanie

Niezależnie od tego, czy wybieracie się nad morze czy też w góry, warto zapewnić dziecku odpowiednią ochronę przeciwsłoneczną. Pamiętaj o:

  • kremie z wysokim filtrem (30 lub 50 SPF)
  • nakryciu głowy w postaci czapki lub chustki
  • okularach z prawdziwym filtrem anty-UV

Apteczka

Na jej skompletowanie warto poświęcić dłuższą chwilę, bowiem w niektórych sytuacjach może okazać się niezastąpiona. Wakacyjną apteczkę warto modyfikować w oparciu o cel podróży, ale jest kilka niezbędników, które warto mieć w niej na stałe:

  • plastry w kolorowe wzory – wraz z pocałunkiem mamy poradzą sobie z każdą raną
  • woda utleniona lub środek odkażający
  • lek na biegunkę i elektrolity – pomogą, gdy mały brzuszek dozna rewolucji
  • lek przeciwgorączkowy
  • środki przeciw komarom i kleszczom
  • żel łagodzący po ukąszeniach

Dokumenty i najważniejsze informacje

W przypadku wyjazdu zagranicznego dokumenty dla malucha są niezbędne, nawet wtedy, gdy planujecie wakacje w obrębie Strefy Schengen. To, że nie obowiązują już kontrole graniczne, nie wyklucza przeprowadzenia rutynowej kontroli. Warto mieć ze sobą także najważniejsze telefony na wypadek, gdyby łączność internetowa zawiodła w najmniej odpowiedniej chwili. Co zatem spakować do walizki?

  • dowód osobisty – dla osoby niepełnoletniej jego ważność wynosi 5 lat. Warto złożyć wniosek we właściwym urzędzie minimum miesiąc przed wyjazdem do krajów strefy Schengen.
  • paszport – od 2012 roku wymagany jest osobny paszport dla dziecka, bez względu na jego wiek.
  • EKUZ – jeśli jesteście ubezpieczeni w NFZ, przysługuje wam bezpłatna Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego, którą możesz wyrobić bezpłatnie w najbliższym oddziale NFZ. Otrzymujesz ją od ręki.
  • polisa ubezpieczeniowa – EKUZ działa jedynie w placówkach, które podpisały umowę z odpowiednikiem NFZ w danym kraju i może wiązać się z koniecznością dopłaty do niektórych świadczeń. Warto więc uzupełnić kartę o polisę podróżną dla całej rodziny. Dzięki temu zapewnisz sobie pokrycie kosztów transportu medycznego do kraju, ubezpieczenie OC i NNW, ochronę bagażu i wiele innych sytuacji, które mogą zdarzyć się podczas wakacyjnego wyjazdu.
  • książeczka zdrowia dziecka – jeśli będziecie musieli skorzystać z pomocy zagranicznej służby zdrowia, informacje o przebytych chorobach i szczepieniach będą niezbędne
  • adresy najbliższych przychodni, szpitali i gabinetów lekarskich – warto sporządzić taką listę niezależnie od tego, gdzie się wybieracie
  • numery telefonów alarmowych właściwych dla danego kraju. W całej Unii Europejskiej możesz posługiwać się numerem 112.

Niestety, złodzieje nie mają wakacji. Aby zabezpieczyć się na wypadek kradzieży dokumentów, warto wcześniej zrobić ich kserokopie i schować je w oddzielnym bagażu. Ułatwi to procedurę zgłoszenia takiego zdarzenia i wyrobienie duplikatów.

Mamy nadzieję, że przygotowanie takiej listy sprawi, że z urlopu przywieziesz setki zdjęć i dobre wspomnienia, a nie wysoki rachunek. Polisę wakacyjną możesz nabyć za pośrednictwem platformy www.ideafairplay.pl, gdzie korzystasz z oferty tych samych towarzystw, co zwykle, a część przychodu trafia do wskazanej przez ciebie organizacji charytatywnej lub osoby niepełnosprawnej.

Artykuł powstał w ramach akcji Bezpieczne dziecko = spokojna mama, której partnerem jest Idea Fair Play.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Binkiewiecz
Doradca organizacji pozarządowych w Idea Fair Play, internetowej platformie, łączącej inicjatywy charytatywne i osoby im przychylne w sposób bezkosztowy. Redaktorka i prezenterka radiowa od kilku lat związana z mediami tradycyjnymi i społecznościowymi. Prywatnie miłośniczka długich wędrówek górskich i rocka progresywnego.

Nowy Sącz stolicą macierzyństwa – II Sądeckie Forum Mam

Przez ten jeden miesiąc w roku Nowy Sącz jest stolicą macierzyństwa. Zbliża się piękny czas, nie tylko dla wszystkich zakochanych, ale przede wszystkim dla Aktywnych Mam – maj, a w maju II Sądeckie Forum Mam. Sądeczanki będą mogły świętować Dzień Matki już 25.05.2019 i poczuć się nad wyraz wyjątkowo, jak na to święto przystało.
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 18/04/2019
zdjęcie z I Sądeckiego Forum Mam

Klub Aktywnych Mam

Podobnie jak w zeszłym roku, nie zabraknie wspaniałości w wielu dziedzinach. Każda mama znajdzie w programie coś dla siebie i na pewno nie będzie się nudzić.
W tym roku na zaproszenie Aktywnych Mam odpowiedzieli wspaniali goście.

Będzie coś o wychowaniu, dzieciach, relacjach w związku jak również coś innego, czyli męski punkt widzenia… Brzmi tajemniczo, ale nie chcemy za dużo zdradzać a tylko zachęcić nasze mamy, by licznie przybyły na to fantastyczne wydarzenie do Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu.

II Sądeckie Forum Mam

Przed wydarzeniem uruchomiona zostanie rejestracja, dzięki której każda mama zagwarantuje sobie miejsce podczas wykładów. Wstęp na to wydarzenie to jedyne 10 zł płatne na konto stowarzyszenia, jest to gwarancją otrzymania pamiątkowej torby z gadżetami.

Podobnie jak w ubiegłym roku na forum zaprezentują się lokalni przedsiębiorcy i sprzedawcy. Będą zachęcać do swoich usług/wyrobów i odpowiadać na wszystkie pytania uczestniczek. W tym dniu przygotowane będą specjalne rabaty i promocje.

#MamyMoc!

My kobiety wiemy, że czasem do szczęścia potrzeba nam odrobina słodyczy i ogarnianie całego domostwa staje się banalnie proste. Klub Aktywnych Mam nie zapomniał również o tym. Swoje słodkie wyroby przygotują do poczęstowania sądeccy cukiernicy i nie tylko.

Każda mama bez wyjątku ma poczuć się  jak „u siebie”, na luzie, bez spięcia i z uśmiechem na twarzy. Zapamiętać ten dzień, poznać inne kobiety/mamy, a przede wszystkim dobrze się bawić.

Będzie ciekawie i warto już dziś zapisać to wydarzenie w swoim kalendarzu!

Kto chce być na bieżąco już dziś zapraszamy do śledzenia strony na Facebooku, jak również stronę WWW, gdzie na bieżąco umieszczane będą informacje na temat tego wydarzenia.

Niech Nowy Sącz będzie stolicą macierzyństwa po raz drugi, a my mamy pokażemy siłę i to, że #MAMYMOC!

Zapraszamy Was już 25 maja 2019 r. o godz. 9:00!  do Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu! >>>

Zarejestruj się!  >>>

 

Zdjęcie: własność organizatora wydarzenia; I Sądeckie Forum Mam

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj

House manager w domu pełnym kosmitów

Przeczytałam wywiad z Justyną Walczak, niezwykłą, spełnioną mamą, opowiadającą o życiu w rodzinie z dziewiątką dzieci (i z dziesiątym w drodze...). „O, ludzie, to przecież niemożliwe!” – pomyślałam, mając sama na co dzień do ogarnięcia małe kosmitki w liczbie zaledwie dwóch. Niedowierzanie, podziw i ciekawość sprawiły, że czym prędzej postanowiłam kupić książkę. O wywiadzie opowiedziałam przyjaciółce, też mamie. „To jak rozmawiać z kosmitą...!” – skwitowała. Nie wiedziała o książce, a tym bardziej o jej tytule.
  • Natalia Małozięć - 17/04/2019

Multirodzina

Książka Justyny Walczak porusza ważną kwestię, a mianowicie problem społecznego postrzegania rodzin wielodzietnych. Autorka opisując własne doświadczenia i reakcje napotykanych osób, najczęściej pisze o współczuciu, czy upatrywaniu oznak patologii w posiadaniu licznego potomstwa. Kiedyś rodzenie dzieci uznawano za całkiem normalne zjawisko, bo i podobnych rodzin było więcej… Teraz jednak, wielu obywatelom w głowie się nie mieści, że można z wyboru zostać pełnoetatową multimamą i szczęśliwym multitatą. A to właśnie ich sposób na życie!

Poświęcić się pracy zawodowej, czy zrobić karierę w macierzyństwie? Justyna już zdecydowała. Autorka książki podkreśla, iż jest kobietą świadomą, realizującą swoje powołanie. Traktuje je jako konkretną pracę do wykonania. A uzyskany dyplom lekarza? Przy częstym udzielaniu pierwszej pomocy własnym i okolicznym dzieciakom, stał się bezcenny. Wynagrodzenie? Owszem, jest – „w postaci zwielokrotnionej miłości” – pisze Justyna.

Justyna pięknie wyraża się o swoich dzieciach. Używa wielu różnych określeń, a pod każdym z nich kryje się morze miłości. Ze wzruszeniem przewiduje moment, kiedy znów będą musieli z mężem przesiąść się do wozu w normalnym rozmiarze…

Inwazja kosmitów

Tytułowi „kosmici”, czy „obcy”, jak pisze o swojej gromadce Justyna, to główni bohaterowie, czyli Walczakowa gromadka. Wydają się być „obcymi”, kiedy zmieniają się, dorośleją i wyślizgują się z rodzicielskich sieci. Stają się samodzielni i zaczynają mieć własne zdanie. Ku zdziwieniu mamy, coraz częściej krytyczne, również i wobec domowych zasad. Wychowanie zaczyna stawiać coraz większe wyzwania. Trudno nadążyć, kiedy ma się w domu przedstawicieli wszystkich rozwojowych etapów. Kosmiczne perpetuum mobile.

Rodzicom wesołej gromadki też przydaje się kosmiczny pierwiastek. Muszą zaopatrzyć się w niespożyte pokłady energii, cierpliwości i pomysłów. Zarządzanie takim statkiem kosmicznym wyczerpuje, dając jednocześnie siłę na ciąg dalszy. Cieszy, śmieszy, wzrusza, denerwuje i pogrąża w otchłani rozpaczy. Na przemian i w kółko.

Sport ekstremalny

Justyna jednak nie narzeka i nie użala się nad sobą. Nie odkrywa przed nami wszystkich swoich emocji. W swojej rodzinnej opowieści jest prawie zawsze radosna i zdystansowana. Można podziwiać jej wypracowany, zdrowy dystans do błahych spraw. Tym bardziej, że odróżnienie problemów ważnych od całej reszty, wcale nie jest łatwe.

Autorka oszczędza nam nieodłącznej przecież, ciemnej strony medalu. Nawet kiedy wylicza powody wizyt na izbie przyjęć zaprzyjaźnionego już szpitala, robi to wydawałoby się, z uśmieszkiem na ustach. „(…) czujemy się szczęśliwi, mogąc uprawiać z mężem ten sport ekstremalny (…)” – podsumowuje.

Uważam, że jednym z lepszych fragmentów jest opis „porodowego współ-doświadczenia” ojca rodziny, Wojtka. Są spore emocje i wzruszenie.

Szkoła życia

Każdy członek Walczakowej rodziny przechodzi swoistą szkołę życia. Najtrudniejsze lekcje odrabia pewnie mama, dzielnie stawiając czoła codziennym multiwyzwaniom. W książce mamy garść dowcipnych opisów logistyczno-wychowawczych wirtuozerii oraz efektywnego manipulowania zasobami w wykonaniu Justyny. Wyrazy uznania należą się również tacie, który nie tylko stara się zapewnić rodzinie ważną część „zasobów”, ale dba o to, by być aktywnym tatą, kiedy to tylko możliwe.

„Progenitura” Walczaków nie ma wyboru. Czeka ją przyśpieszony proces dorastania. Mama i tata nie mogą być na każde zawołanie. Miłość i uwaga choć mnożone, są przede wszystkim dzielone. Podział obowiązków, dyżury i wspieranie (a z czasem i zastępowanie) mamy w wielu domowych pracach, wychodzi dzieciakom na dobre. Kochają się na zabój i kiedy trzeba, bez zastanowienia stają za sobą murem. Opieka nad młodszym rodzeństwem to dla nich inwestycja w rodzinną przyszłość.

Walczakowy kosmos to miejsce niezwykłe. Ciepłe i radosne. Tu nie ma mowy o nudzie. Nie ma też czasu na niepotrzebne rozmyślania. Jest tu i teraz, do dziesiątej potęgi!

Justyna Walczak „Dom pełen kosmitów”

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Natalia Małozięć
Absolwentka Wydziału Filozoficznego UJ. Psycholog dziecięcy i trener twórczości. Komponuje i prowadzi zajęcia dla dzieci. Od 2 i pół roku po uszy zanurzona w macierzyństwie. W codziennym ogarnianiu rzeczywistości pomagają jej poczucie humoru, marzenia i opisywanie tego, co się dzieje.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail