Czego szukasz

Bezalkoholowe drineczki dla karmiącej mateczki

Wakacje czas zacząć! Skończył się rok szkolny, dając rodzicom ulgę i wytchnienie, większość obostrzeń została zniesiona,
można podróżować, dzieci niedługo będą spędzać wakacje na obozach lub pod opieką dziadków, a gdy nie ma w domu dzieci to… 😉 Ja po tym naprawdę trudnym czasie czuję się zwyczajnie zmęczona, a w głowie mam piękny obrazek: piasek, woda i drineczki. Tyle, że nie ma szans na to, że zaszumi w głowie, mój maluszek nadal pije moje mleko, więc alkohol odpada. Za to z przyjemnością podrzucę pomysły na bezalkoholowe drineczki
dla karmiącej mateczki. Co Ty na to?

  • Agnieszka Wadecka - 03/07/2020
czerwony, zmrożony drink z rurką w wysokim kieliszku, stoi na plaży, w tle błękit morza i nieba

Są pyszne, słodkie, orzeźwiające, przywiodą wspomnienia imprez i dobrej zabawy. Będą idealnym zastępstwem klasycznych drinków na spotkaniu ze znajomymi. A znajdziesz też takie, które spokojnie można podać całej rodzinie jako idealny napój na gorące dni i ciepłe wieczory. Niech ciąża i karmienie piersią nie sprawią, że przestaniesz spotykać się ze znajomymi i cieszyć letnim odpoczynkiem, niech Twój imprezowy soczek stanie się bardziej atrakcyjny.

Mojito

Składniki: woda gazowana, kilka listków świeżej mięty, kruszony lód, limonka pokrojona w ćwiartki, sprite, cukier trzcinowy,

Sposób przygotowania: Do szklanki wrzuć mięte i limonkę. Dodaj łyżeczkę cukru trzcinowego oraz kruszony lód. Nalej sprite wymieszany z wodą gazowaną. Proporcje wody i sprite dopasuj do swoich upodobań smakowych.

Przeczytaj także: 10 przepisów na orzeźwiające letnie napoje!

Fioletowy drink bananowy

Tego drinka można zrobić na dwa sposoby, poznaj oba!

Składniki: banany, jagody, pokruszony lód.

Sposób przygotowania: Zmiksuj banany, jeśli konsystencja będzie zbyt gęsta, dodaj odrobinę wody. Do wysokiej szklanki wsyp pokruszony lód i zalej sokiem. Dokładnie zmiksuj jagody, by powstał z nich sok. Następnie powoli wlej go do drinka, by kolory się nie zmieszały.

Składniki: gęsty sok bananowy, sok porzeczkowy, lód.

Sposób przygotowania: Do szklanki nasyp lodu i nalej schłodzony, gęsty sok bananowy, następnie tak samo jak powyżej, powoli wlej sok porzeczkowy.

Pinacolada

Składniki: sok ananasowy (z ananasa z puszki), ananas posiekany na malutkie kawałki, mleko lub syrop kokosowy, kruszony lód.

Sposób przygotowania: Do szklanki wsyp pokruszony lód, pozostałe składniki daj do shakera i porządnie wymieszaj, wlej do szklanki. Udekoruj szklankę kawałkiem ananasa.

Przeczytaj także: Pomysły na lekkie obiady na upał

Brzoskwiniowy drink Asi

Składniki: brzoskwinie z puszki z sokiem, 1 cytryna obrana ze skórki, 1-1,5 szklanki wody, lód.

Sposób przygotowania: wszystko zblendować, dodać kostkę lodu. Proste prawda? Wyszło rewelacyjne, słodkie od brzoskwini, ale i orzeźwiające od cytryny.

Blue lagoon

Składniki: sok grejpfrutowy, sok ananasowy, bezalkoholowe blue curacao, miód, wiórki kokosowe i plasterki limonki do dekoracji.

Sposób przygotowania: Wszystkie składniki wymieszaj w shakerze. Górę kieliszka zanurz w miodzie, a następnie w wiórkach kokosowych, możesz przyozdobić limonką. Do kieliszka wlej drink z shakera.

Arbuzowe orzeźwienie

Składniki: mocno schłodzona woda gazowana, arbuz , obrana ze skórki cytryna, listki mięty.

Sposób przygotowania: arbuza pokrój na kawałki, wyciągnij pestki, cytrynę pokrój na plasterki, owoce wrzuć do wysokiego dzbanka, dodaj listki mięty i zalej zimną wodą gazowaną. Słodyczy w nim raczej mało, ale na upały sprawdza się idealnie. Można go zrobić w wersji z innymi, koniecznie soczystymi owocami.

Cosmopolitan

Składniki: sok z żurawiny, sok z limonki, woda gazowana, lód, limonka do dekoracji.

Sposób przygotowania: W shakerze zmieszaj ze sobą sok żurawinowy i limonkowy. Dodaj wodę, wymieszaj, dodaj drobno pokruszony lód. Przyozdób kieliszek plasterkiem limonki lub innymi owocami.

Przeczytaj także: 3 pomysły na zielone koktajle

Zdjęcie: Pixabay

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Top 10 polecanych książek po 10 mięsiącach roku

Za nami dziesięć miesięcy roku. Roku dziwnego, osobliwego, burzliwego. W tym czasie wydawanie nowych powieści, przeprowadzanie kampanii reklamowych przez wydawnictwa, nie było łatwym działaniem. Brak możliwości opowiadania o książkach i reklamowania ich w czasie dużych targów książek sprawiło, że o wielu nowościach czytelnicy nie usłyszeli, albo dotarły do ograniczonej liczby pasjonatów czytelnictwa.
  • Katarzyna Denisiuk - 13/11/2020
Okładka książki Berdo Anny Cieślar

Wybór dziesięciu tegorocznych nowości wcale nie był łatwy. Zwłaszcza jesienią ukazało się wiele ciekawych tytułów, a zapowiedzi również wyglądają obiecująco. Może będzie jeszcze okazja, żeby o nich opowiedzieć?

Większość książek, o których opowiadam w kilku słowach, jest z gatunku literatury pięknej, a ponad połowa została napisana przez polskich pisarzy. To zestaw powieści, które cały czas we mnie żyją i które bez mrugnięcia okiem Wam polecam. Mam nadzieję, że będzie on źródłem inspiracji.
Zaczytanej jesieni i zimy!

Top 10 polecanych książek

1.”Wierzyliśmy jak nikt” Rebecca Makkai, Wydawnictwo Poznańskie (przekład Sebastiana Musielaka)

Ponad 600 stron historii młodych ludzi, których choroba strącała z szachownicy życia. Nikt z nich nie chciał przegrać, a każdy miał nadzieję, że przetrwa i choroba go ominie. „Wierzyliśmy jak nikt” napisana jest z wielkim rozmachem. Jest obszerna, pojemna, dająca wiele przestrzeni dla każdego bohatera i jego przeżyć. Autorka daje czytelnikowi wiele swobody, miejsca na własne przemyślenia, przeżywanie i emocje. Ale od czasu do czasu ściąga na ziemię, przyszpila i pokazuje – ten moment jest ważny, tutaj tak wiele się dzieje.

2. „Zbieranie kości” Jesmyn Ward, Wydawnictwo Poznańskie (przekład Jędrzeja Polaka)

Jesmyn Ward wspaniale odmalowała mizerne życie rodziny, a zwłaszcza dzieci, które nie mają rodzicielskiego wsparcia. Ich przyszłość nie jawi się w jasnych barwach, zaś w obliczu niszczycielskiego żywiołu rozpada się jak domek z kart. Zebrać i uzdrowić pogruchotaną psychikę będzie niezmiernie trudno.

3. „Przez” Zofia Papużanka, Wydawnictwo Marginesy

Proza Zośki Papużanki jest nietypowa. Można pomyśleć, że dla koneserów oraz tych, którzy lubią bawić się słowem. Nie przypuszczałam, że się w niej odnajdę i znajdę miejsce dla siebie, a tak się stało. Bardzo mi się ta gra podobała. Ze względu na osobliwość stylu, uważam, że „Przez” nie jest powieścią do czytania w rozgardiaszu, czy w obecności bodźców z zewnątrz. Najlepiej odizolować się od otoczenia i chłonąć tę prozę w ciszy, tonąc w słowach autorki.

Przeczytaj także: 5 wciągających książek na jesienne wieczory

4. „Berdo” Anna Cieślar, Wydawnictwo Znak Literanova

Debiutancka powieść Anny Cieślar oczarowała mnie na wielu płaszczyznach. Przede wszystkim opisem Bieszczad – nieujarzmionych, wymagających, gdzie przyroda dyktuje warunki, a nie człowiek. Jak również kreacją bohaterów, zwłaszcza tytułowego Berdo, zgnębionego i motającego się pomiędzy tym co musi, a tym, co powinien.

5. „Co się stało w Jonestown? Sekta Jima Jonesa i największe zbiorowe samobójstwo” Jeff Guinn, Wydawnictwo Poznańskie (przekład Katarzyny Bażyńskiej-Chojnackiej)

Bardzo obszerna powieść z gatunku literatury faktu, która jest rezultatem wyczerpującego i gruntowego badania Jeffa Guinna. Pomimo naszpikowania faktami, zbitego tekstu niemal bez dialogów, czyta się ją rewelacyjnie. Elektryzujący temat, czyli charyzmatyczny przywódca oraz bardzo dobry styl autora sprawiły, że czytelnik z przyjemnością i fascynacją zagłębia się w historię na długie godziny.

6. „Oczy z Rigela” Roy Jacobsen, Wydawnictwo Poznańskie (przekład Iwony Zimnickiej)

Urzekają swoim klimatem. Roy Jacobsen doskonale potrafi oddać prawdziwą naturę przyrody, ze wszystkimi jej kaprysami oraz jej siłę w przeciwstawianiu się obecności i ingerencji człowieka. W swoich książkach pokazuje, że to człowiek jest zależny od natury i to on winien się dostosować. Koncepcja powieści-drogi, z którą mamy do czynienia w jego najnowszej powieści, bardzo przypadła mi do gustu. Wewnętrzna kotłowanina myśli głównej bohaterki, jej konfrontacja z napotkanymi sytuacjami i informacjami jakie zdobywa, świetnie zostały ubrane w słowa. „Oczy z Rigela” są trzecią częścią sagi. Warto przyjrzeć się „Niewidzialnym” oraz „Białemu morzu”.

Przeczytaj także: 10 książek, przy których odpoczniesz

7. „Saturnin” Jakub Małecki, Wydawnictwo SQN

W najnowszej powieści Jakuba Małeckiego jest to, co bardzo lubię poznawać – rodzinne historie. Podglądając życie innych, odkrywam scenariusze jakie napisał los, a te opisane przez autora są swojskie i realne. Fabuła powieści pokazuje, że los człowieka i ścieżka życia jest wypadkową historii innych ludzi, którzy w nim zagościli, bądź byli lokatorami przez dłuższą chwilę. Wiele pięknych chwil można przeżyć z tą książką. Polecam również w formie audiobooka. Czytają: Maciej Stuhr, Marta Markowicz, Piotr Grabowski, Marta Wągrocka.

8. „Cudze słowa” Wit Szostak, Wydawnictwo Powergraph

Najnowsza powieść Wita Szostaka pełna jest pięknych słów, które tworzą niesamowitą historię. Historię pachnącą Śródziemnomorzem i rezonującą klimatem krakowskich Plant. Autor napisał niebanalną i idealnie skrojoną pod mój gust literacką zagadkę, której odkrywanie, rozdział po rozdziale, daje niebywałą satysfakcję i spełnienie. I ten język! I ten styl! Naprawdę można się zatracić. Mój egzemplarz powieści ma bardzo dużo znaczników wyróżniających wyjątkowe fragmenty. Bardzo zachęcam do odkrycia ich samemu.

9. „Powrót z Bambuko” Katarzyna Nosowska, Wydawnictwo Wielka Litera

Katarzyna Nosowska imponuje mi ogromnie tym, jak widzi, co widzi i, przede wszystkim, w jaki sposób o tym pisze. W „Powrocie z Bambuko” jest mnóstwo oczywistości, na które wcześniej nie zwracałam uwagi, albo nie potrafiłam ich sobie uzmysłowić. Niektóre prawdy biją mocno, niemal boleśnie i nie tyczą się tylko życiowych doświadczeń autorki. Niejeden z nas może je przyłożyć do swojej sytuacji, swojej rzeczywistości, i będą pasowały jak dwa sąsiadujące ze sobą puzzle. Bardzo polecam formę audiobooka – czyta autorka.

10. „Pokora” Szczepan Twardoch, Wydawnictwo Literackie

To co urzeka w powieści Szczepana Twardocha, to niebywały rozmach historyczny i pokoleniowy. Przez pryzmat życia głównego bohatera Aloisa Pokory, jesteśmy świadkami zmian dokonujących się w Europie, w Polsce i na Górnym Śląsku. Ten historyczny szlif jest niezwykle precyzyjny i niebywale ciekawy. Każdy wątek, każda płaszczyzna fabularna, doskonale do siebie pasują. Czytelnik może docenić kunszt pisarza oraz dbałość o detale nadające historii realizmu. Tę powieść polecam również w formie audiobooka, którego doskonale czyta Michał Żurawski.

Przeczytaj także: 10 książek, które będą wspierać Twoje rodzicielstwo

Zdjęcia: Kasia Denisiuk

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Katarzyna Denisiuk
Książkoholik od kilkudziesięciu lat i bloger książkowy od dwóch lat. Uwielbiam czytać i czytam w każdej wolnej chwili. Książka towarzyszy mi zawsze, czy to w formie papierowej, elektronicznej – niebywale wygodnej, gdyż czytnik mieści się praktycznie wszędzie, czy też audio. Przecież prasowanie i mycie okien wcale nie musi być nudne ;-) Szczęście to nie tylko czytanie, to przede wszystkim dwójka dzieci, mąż i szalony labrador.

Co zrobię, gdy skończy się pandemia

Coraz więcej obostrzeń wchodzi w życie, zbliżają się święta i powoli zaczynamy panikować, że nie spotkamy się z bliskimi, a nawet nie uda się kupić choinki. Generalnie okołopandemiczne nastroje są raczej kiepskie. W związku z tym patrzymy dalej w przyszłość, bo chcemy być już tam, gdzie będzie po wszystkim - niedawno zapytałyśmy Was na facebooku, co zrobicie gdy skończy się pandemia. Zebrałyśmy Wasze odpowiedzi i wyszedł całkiem niezły plan. Z resztą, sprawdźcie same! :)
  • Agnieszka Wadecka - 10/11/2020

Wakacje z dziećmi, bez dzieci i od dzieci

  • Wyślę dzieci do teściów na weekend.
  • Pojadę w końcu na ten,” koniec świata”.
  • Pojadę w góry.
  • Wakacje!!!
  • Wyjadę na wakacje. I nic mnie nie zatrzyma
  • Pojadę na wakacje.
  • Wyjadę na wakacje poza Polskę!
  • Basen, lot samolotem w piękne miejsce.
  • Ja żyję jakby jej nie było więc… Hmmm … może jakiś dłuższy urlop 🙂
  • Wyślę dzieci na tydzień do babci.
  • Jadę na dłuuuugie wakacje najlepiej sama, ale dopóki będzie ciepłe morze, to i z dziećmi ujdzie.

Przeczytaj także: Koronawirus – prawa pracujących rodziców – zasiłek ZUS i wniosek do pobrania

Sen o normalności… bez maseczek

  • Pozbędę się wszystkich maseczek z tego świata!!!
  • Pójdę do galerii połazić.
  • Wrócę do normalnego życia. Bez maseczek , dezynfekcji itp.
  • Chcę iść z dziećmi na basen.
  • Spalę maseczki.
  • Escaperoom i Opera Nova i jeszcze na jakieś wesele się wproszę.
  • Zrozumiem co to znaczy BYĆ WOLNYM CZŁOWIEKIEM.
  • Wyrzucę głupie maseczki i odetchnę pełna piersią!
  • Baaasen!
  • Pójdę do knajpy z mężem. 🙂
  • Będę wolna.
  • Wyruszę w miasto z beztroską!
  • Odetchnę z ulgą.
  • Pójdę do pracy!
  • Bez ograniczeń będę wolna.
  • Będę oddychać głęboko, 🙂 bez stresu, bez obaw, pełną piersią.
  • Odetchnę i rozryczę się z radości.
  • Dokładnie to samo co teraz. Bez sensu jest czekać…
  • Napiję się!
  • Pójdę z moimi synami na długi wspólny spacer, na jakiś zajefajny wyczesany plac zabaw na świeżym powietrzu.
  • Zapiszę córkę na fajne zajęcia. Kupię bilety wstępu na wydarzenia bez obawy, że odwołają …
  • Będę pierwsza na basenie, potem kino, zakupy, zaspokoję głodny żołądek, a dzieci zostawiam na ten czas z mężem. 😉

Zobacz też: Jak żyć z pandemią i nie zwariować

Spotkania z ludźmi

  • Zobaczę się z rodziną. 🙂
  • Imprezę dla mieszkańców.
  • Pójdę świętować do knajpy.
  • Spotkania z najważniejszymi znajomymi wznowie. Normalnie nie w strachu!
  • Spotkam się z moją drugą połową, której od roku przez pandemię nie widziałam.
  • Pójdę spotkać się ze znajomymi na mieście.

Przeczytaj: Jakie rady dałabyś sobie przed pandemią? O co byś zadbała?

Jeśli doczekamy, ewentualnie jeśli nie doczekamy

  • Zapukam do gabinetu psychiatry (o ile nie wcześniej).
  • A ona się kiedyś skończy? 😉
  • Wysadzę Sejm w powietrze.
  • Obejrzę wiadomości dowiadując się o żółtej chmurze z nieznanymi wirusami, która dotrze do Polski za 3…. 2….. 1….. Już.
  • Się zdziwię.
  • Będę się modlić żeby już więcej takiego cyrku nie odwalali, a moje dzieci żeby chodziły i skończyły szkoły normalnie, bo to co się wyprawia to jeden wielki cyrk.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×