Czego szukasz

5 wskazówek jak najwięcej skorzystać z warsztatów i szkoleń

Wyobraź sobie że masz trochę wolnego czasu… Możesz poleniuchować, ale możesz też wykorzystać go dla siebie w inny sposób. Idź na warsztaty! A jak sprawić, aby to wyjście choć trochę Cię odmieniło, aby się „zadziało”? Mam dla Ciebie 5 wskazówek jak najwięcej skorzystać z warsztatów, czy wybranego szkolenia.

  • Marzena Gólska - 09/03/2016
Kobiety uczestniczą w warsztatach

Świat kobiet się zmienia i to na lepsze… małymi kroczkami, ale na lepsze. Oprócz czasu dla męża i rodziny, mamy (albo staramy się mieć) jeszcze czas dla siebie i nie jest to tylko chwila na dobrą książkę, czy na relaksującą jogę, tylko jeszcze coś więcej.. Jest to nasz czas na rozwój osobisty. Rzecz bezcenna, bo nikt nam tego nie zabierze. Jest to wartość dodana w postaci nowych umiejętności, zwiększenia pewności siebie, czy spojrzenia na wiele spraw z innej nowej perspektywy. A skąd czerpać tę wiedzę, siłę i energię? Z warsztatów dedykowanych kobietom.

Dlatego zawsze będę uważać, że czas poświęcony na rozwój osobisty, na ciekawe szkolenia to czas najlepiej możliwie wykorzystany. A tak jak większość z Was, jestem mamą, mam obowiązki, większość mojej doby zajmuje rodzina, ale jak gdzieś blisko w mojej okolicy odbywają się ciekawe spotkania dla kobiet to robię wszystko, żeby tam się pojawić.

Jestem na świeżo po takich warsztatach, które odbyły się w ramach 33 Festiwalu PROGRESSteron w Trójmieście i oto moje 5 wskazówek jak nie zmarnować poświęconego czasu i energii jaką dały mi te spotkania.

1. Przemyślany wybór tematyki warsztatu

Nasz czas jest mocno ograniczony, więc warto zacząć od najważniejszego, czyli od szczerej odpowiedzi sobie na pytania:

  • jaki mam aktualnie problem?
  • z czym sobie nie radzę?
  • co mi najbardziej jest potrzebne w tym momencie?

Bo nie warto iść na szkolenie, bo np. jest blisko, bo jest za darmo, albo tanie i jeszcze koleżance potowarzyszę. Czas zmarnowany!

Ja wybierałam tematy, które rozwiązałyby mój aktualny problem np. trudne relacje ze zbuntowanym 4-latkiem albo dodały pewności i odwagi do zmian, jakie mnie czekają itp.

2. Wybór prowadzącego i formy szkolenia

Pewnie w 90% przy opisie szkolenia jest i opis trenera, który te spotkanie poprowadzi. To też jest ważne. Wczytać się nie tylko w listę posiadanych dyplomów potwierdzających kwalifikacje zawodowe takiej osoby, ale głównie w stosowaną przez niego metodykę podczas szkolenia. Ja osobiście preferuje szkolenia w postaci warsztatów maksymalnie do 10 osób, a już idealnie do 5-ciu. Kiedy to jestem prawie że na indywidualnym spotkaniu, gdzie mogę podzielić się moimi rozterkami i zagłębić w temat, a jeszcze przy okazji poznam historie innych uczestników, które często zmieniają moje spojrzenie na moje „problemy”.

3. Czynny udział w spotkaniu

Większość szkoleń ma swoje zasady typu: dyskrecja, szczerość wypowiedzi, nie przerywanie innym, nie krytykowanie innych za ich punkt widzenia, ograniczony czas na ćwiczenie, itp. oraz możliwość rezygnacji z wzięcia udziału w ćwiczeniu/zadaniu, które nas przerasta. I czasami tak bywa, że coś wydaje się dla nas zbyt bolesne do przedstawienia, ale myślę, że warto się szczególnie wtedy przełamać i zawrzeć głos. Czynny udział w warsztacie, w zaplanowanych zadaniach przez trenera spowoduje, że w nas się „zadzieje”, że przełamiemy się w końcu, że nastąpi w nas zmiana i wyniesiemy z takiego spotkania nie tylko dobrą energię, ale też „większe ja”.

4. Nawiązanie relacji

Jak już zdecydujemy się na konkretny warsztat, to warto nie tylko słuchać prowadzącego, wykonywać ćwiczenia, ale też nawiązać bliższe relacje z uczestnikami. Są to osoby wbrew pozorom podobne do nas, znajdujące się w podobnym punkcie życia, z podobnymi problemami. A nic nas tak nie łączy jak podobieństwo właśnie. Kto wie, może narodzi się nowa przyjaźń na dłużej, albo partner do biznesu. Nie sprawdzisz inaczej niż nie spróbujesz.

5. Twoje nastawienie

Bo to jest Twój cenny czas i Ty tu jesteś najważniejsza. Czerp ze szkolenia/ warsztatu całymi garściami. Wyłącz telefon, wyłącz myślenie o problemach, zostaw to w domu, albo chociaż w autobusie w drodze na szkolenie. Otwórz się, myśl pozytywnie, ale też nie oczekuj za dużo. Niech samo zadziała. A jak wybrałaś dobrze temat itp. to gwarantuję Ci, że jesteś w dobrym miejscu wśród dobrych ludzi i wyjdziesz zadowolona.

Pozostało Ci teraz tylko spróbować. Poszukaj co dzieje się w Twojej okolicy, pomyśl, czy warto (czas, koszt, temat), ubierz się fajnie, nastaw się pozytywnie i ruszaj na podbój świata! Powodzenia 🙂 I pamiętaj – nikt Ci tego nie zabierze, to jest Twój czas dla Ciebie!

PS. Czasami jak nie masz co zrobić z maluchem to przeważnie możesz go zabrać ze sobą, często też w sali gdzieś obok odbywają się animacje dla dzieci, jeśli są to szkolenia dedykowane mamom.

Zdjęcie: Lucyna Lewandowska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marzena Gólska
Jestem mamą 4-letniego Oskara. Pracowałam w marketingu oraz w projektach unijnych. Podczas „urlopu” macierzyńskiego moją firmę zamknęli, a ja pozostałam bez pracy. Przez kilka lat spędzonych z dzieckiem miałam dużo czasu na przemyślenia i ostatecznie postanowiłam robić to, co kocham najbardziej, czyli pracując wspierać inne mamy. Dodatkowo kocham jogę, spacery, podróże i długie spanie ;)
Podyskutuj

Pomysły na lekkie obiady na upał

Lato w pełni! Słoneczko muska skórę, ale potrafi też porządnie przygrzać w głowę. Musimy wtedy pamiętać o tym by ją czymś osłonić i do tego dużo pić, No ale nie samą wodą człowiek żyje, czasem trzeba coś zjeść, bo nawet jak Wy nie macie apetytu to dzieci bywają głodne bardzo często, zwłaszcza jak się nudzą albo długo posiedzą w basenie. Mąż pewnie też zerka ostentacyjnie na lodówkę. Zapytałyśmy się na naszym facebook'owym profilu co gotujecie w upały. Zebrałyśmy Wasze odpowiedzi i serwujemy Wam garść kulinarnych inspiracji, idealnych na lato!
  • Agnieszka Wadecka - 08/07/2019
smaczny obiad na lato

Zupy na ciepło i na zimno

Wśród waszych odpowiedzi niejednokrotnie padały takie odpowiedzi jak chłodnik, gazpacho i zupy.

Lato obfituje w pyszne warzywa dlatego bez problemu zrobicie:

  • chłodnik z buraczków,
  • pomidorowe gazpacho.

Albo zupy:

  • kalafiorową,
  • koperkową,
  • krem z warzyw sezonowych lub
  • ogórkową na samodzielnie kiszonych ogórkach. Mniam!

obiad na słodko

Na słodko

Jesienią i zimą lubimy jeść gorące, półpłynne, rozgrzewające obiady. Pewnie gdy robi się o kilka stopni za gorąco to marzycie o chłodnym popołudniu i pysznej fasolce po bretońsku albo pikantnym gulaszu, prawda? No ale jednocześnie na samą myśl o gotowaniu takich gorących dań leje się pot.

Co w takim razie zrobić na obiad? Może coś na słodko?

  • zapiekany ryż z jabłkami i cynamonem,
  • ryż z truskawkami lub borówkami (o, mamo, smak dzieciństwa!),
  • owoce pod kruszonką,
  • serek z owocami lub domowy mus,
  • albo naleśniki?!

Klasyka gatunku

Wśród odpowiedzi nie brakło klasycznej letniej potrawy obiadowej czyli młodych ziemniaczków, najlepiej z koperkiem lub mizerią. Stawiacie też na szparagi albo z pyszną pieczoną rybkę z surówkami czyli obiad, który jednoznacznie kojarzy się z wypoczynkiem nad wodą.

Dla równowagi pani Ania napisała, że na obiad je… Oliwki i to w dużej ilości. I my takie gotowanie rozumiemy 😀

szparagi, ziemniaki i pomidory

Oryginalnie i oszczędnie

Na sam koniec zostawiam Wam kulinarne hity. Oto odpowiedzi pani Beaty i pani Katarzyny:

  • „Nic :D”
  • „Nic. Wtedy na dwa dni mam.”

Gdy temperatura wykracza ponad 35 stopni jest to najbardziej słuszne danie obiadowe.

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Urlop macierzyński w Polsce jednym z najdłuższych w UE

W najnowszym raporcie portalu ALEO.com - “Rynek pracy z kobiecej perspektywy” - możemy porównać długość urlopów macierzyńskich w całej Unii Europejskiej. Polska zajmuje piąte miejsce wśród państw, które gwarantują mamom najdłuższy pełnopłatny urlop macierzyński. Najdłużej z dzieckiem mogą zostać Bułgarki, aż 46 tygodni.
  • Dominika Wassermann - 11/06/2019
mama z malutkim dzieckiem na rękach

Urlop macierzyński to ważny czas dla dziecka

Po urodzeniu dziecka bardzo ważną kwestią jest, aby maluch był jak najdłużej z mamą. Wydawać by się mogło, że w pierwszych miesiącach dziecko głównie śpi i je, ale jest to niezwykle ważny okres w rozwoju małego człowieka. W tym czasie zaczyna kształtować się jego osobowość, sposób budowania relacji, poczucie bezpieczeństwa oraz poczucie własnej wartości, tego jak będzie postrzegał siebie.

Jak zatem rządy krajów Unii Europejskiej dbają o to żeby mamy miały czas dla siebie i nowo narodzonego potomka?

Długość urlopu macierzyńskiego w poszczególnych krajach znacznie się różni. W Polsce jest to 20 tygodni pełnopłatnego urlopu. Można go jednak przedłużyć wykorzystując urlop rodzicielski i w ten sposób być w domu z dzieckiem przez cały rok. Jednak przez te kolejne tygodnie będziemy otrzymywać tylko 60% wynagrodzenia.

Polska znajduje się w czołówce krajów UE jeśli chodzi o długość pełnopłatnego urlopu macierzyńskiego. Z dłuższego urlopu mogą korzystać Greczynki, Słowaczki, Chorwatki oraz Bułgarki. W Bułgarii jest to rekordowy czas aż 11 miesięcy. My znajdujemy się na piątym miejscu ex aequo z Estonią. W Estonii jednak sprawa wygląda nieco inaczej. Estonki mogą wziąć kolejne 146 tygodni wolnego i otrzymywać w tym czasie 44% wynagrodzenia sprzed porodu.

Urlop macierzyński – gdzie jest najkrótszy?

Wyprzedzamy w tym rankingu kraje skandynawskie. W Szwecji i Danii pełnopłatny urlop to zaledwie 10 tygodni.

Najkrócej w domu z dzieckiem mogą pozostać Portugalki – zaledwie 6 tygodni.

Średnia długość pełnopłatnego urlopu macierzyńskiego w UE wynosi 16,7 tygodnia.

Raport oparty jest o dane Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju.

Czy ma to wpływ na przyrost naturalny?

Co ciekawe badania statystyczne pokazują, że długość urlopu macierzyńskiego niekoniecznie pokrywa się z dzietnością. We Francji i Irlandii pełnopłatny urlop trwa kolejno 18 i 16 tygodni, a dzietność w tych krajach to prawie dwoje dzieci przypadających na każdą kobietę w wieku rozrodczym. Podobnie współczynnik dzietności wygląda w Szwecji – 1,78 i Danii – 1,75.

Najniższe wskaźniki płodności zanotowano na Malcie, w Hiszpanii, Włoszech, Cyprze, Grecji, Portugalii i Luksemburgu. Dzietność w tych krajach plasuje się między 1,26 a 1,39.

W Polsce współczynnik ten wynosi 1,48 i wzrósł o 5,2, co oznacza że w porównaniu z rokiem 2016 urodziło się w naszym kraju prawie 20 000 więcej dzieci.

Jednak w żadnym kraju Europy przyrost naturalny nie jest na tyle wysoki, żeby zapewnić zastępowalność pokoleń. Aby tak było współczynnik dzietności musiałby wynosić 2,1. To pokazuje, że Europa staje się kontynentem starych ludzi.

Ciekawe jest też, że w Stanach Zjednoczonych gdzie nie istnieje urlop macierzyński dzietność plasuje się na poziomie 1,72.

Najwyższy wskaźnik dzietności na świecie ma Niger – 7,1.

Zdjęcia: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Wassermann
Absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, oraz Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu , która po dziesięciu latach postanowiła powrócić do zajmowania się grafiką komputerową. Prywatnie "zwierzolub", opiekunka 3 kotów, miłośniczka kuchni roślinnej, spędzająca wolny czas na rowerowych wycieczkach.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail