Czego szukasz

10 książek, które warto spakować do plecaka

Skoro plecak, to wakacje i urlop. Skoro wakacje, to relaks, odpoczynek, jak również czas kiedy możemy zupełnie odciąć się od codziennych obowiązków, niekończących się list z czynnościami „do zrobienia” i bez wyrzutów sumienia oddać się lekturze spakowanych książek.

  • Katarzyna Denisiuk - 24/07/2018

Są osoby, które w wakacyjny czas czytają tylko lekkie, niezobowiązujące lektury, które czyta się szybko. Są również czytelnicy, dla których właśnie urlop jest momentem kiedy całkowicie mogą się zatracić w meandrach literatury ambitnej, wymagającej i niełatwej.

Wracając do sedna – które książki warto spakować? Poniżej przestawiam Wam dziesięć propozycji książek, które przeczytałam i uważam, że warto po nie sięgnąć.

Coś z klasyki

Zacznę od klasyki, książek z regału naszych rodziców, które są ponadczasowe. Są to powieści dwóch amerykańskich pisarzy:

1. „Na wchód od Edenu” Johna Steinbecka (laureata Nagrody Pulitzera oraz literackiej Nagrody Nobla) oraz

2. „Król szczurów” Jamesa Clavella (jednego z najpoczytniejszych amerykańskich autorów).

Przyznam się Wam, że obydwie przeczytałam dopiero w czerwcu tego roku i uważam, że są wspaniałymi książkami, bardzo wartościowymi i które pozostawiają czytelnika pełnego cudnych wrażeń i emocji.

3. Kolejną propozycją jest książka mojego ulubionego katalońskiego pisarza Jaume Cabré „Wyznaję”, napisana pięknym stylem i językiem. To ten rodzaj literatury, który pochłania, przenika każdą cząstkę nas samych. Jest to powieść, która sprawiła, że cokolwiek ten Autor napisze, ja po to sięgnę.

Coś polskiego

To teraz zatrzymajmy się na chwilę w Polsce. Bardzo lubię i cenię polskich pisarzy, którzy akcję, tło swojej powieści osadzają w naszym kraju, w znanych mi miastach, miasteczkach, rejonach.

4. „Po trochu” Weroniki Gogoli wprawia w melancholijny nastrój. To książka zwyczajna i niezwykła jednocześnie. Jest niespieszna, sielska, ciepła, radosna, bliska sercu.

5. Zaś „Lata powyżej zera” Anny Cieplak to jedna z książek, która mnie zaskoczyła. Pomimo tego, że autorka opowiada historie ludzi młodych, dorastających i dojrzewających w konkretnym czasie, w okresie znaczących zmian dokonujących się w naszym kraju, to przedstawia je w tak ciekawy i nieoczywisty sposób, że ja, „będąca starszym rocznikiem” niż bohaterowie książki, czytałam ją z wielkim zainteresowaniem i uczuciem nostalgii.

Na polskim rynku mamy bardzo wielu autorów piszących kryminały. Moja lista pt.: „polecam” jest długa, ale dzisiaj rekomenduję dwóch, a raczej trzech. Pierwszym z nich jest Krzysztof Bochus, który w swoich powieściach zabiera nas w podróż w przeszłość, na północ Polski. Jego kryminały retro nie dadzą się nudzić.

6. Pierwszym z serii jest „Czarny manuskrypt”, kolejnymi „Martwy błękit” i „Szkarłatna głębia”.

Etnokryminały

Świetne etnokryminały pisze małżeństwo Małgorzata i Michał Kuźmińscy. Akcja każdej z tych książek toczy się w innym rajenie Polski południowej.

7. Na początek polecam „Ślebodę” rozgrywającą się na współczesnym Podhalu, z tajemnicą sięgającą mrocznych i niechlubnych kart historii. Kolejno ukazały się „Pionek” oraz „Kamień”.

8. Ostatni polski akcent, to literatura faktu. Z tego gatunku polecam „Wszystkie dzieci Louisa” Kamila Bałuka, bo reportaże są ważne, bo karmią nas wiedzą, otwierają oczy na wiele spraw, uświadamiają i często szokują. Książka Bałuka poruszyła, wzbudza szereg pytań i zmusza do przemyśleń.

Odrobina grozy

Na koniec polecam dopakować jeszcze dwie książki.

9. Pierwsza z nich wyszła spod pióra mistrza literatury grozy Stephena Kinga, niebędąca flagową powieścią tego gatunku. To „Dolores Claiborne”, która czyta się praktycznie sama. Nie ma się co dziwić, skoro King znany jest z umiejętności pisania w sposób niezmiernie lekki i plastyczny. Pomimo nielekkiego tematu, książka jest doskonała na wakacje.

10. Druga i ostatnia na dzisiejszej liście to książka, która bardzo mnie zaskoczyła. „Historia pszczół” norweskiej pisarki Mai Lunde, otwierająca cykl „kwartet klimatyczny”. Pochłaniają czytelnika trzy światy, trzy historie, trzy wydawałoby się zupełnie niezwiązane ze sobą wątki. To słodko-gorzka powieść, która porywa.

To co? Witaj przygodo!

Zdjęcia: Katarzyna Denisiuk

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Katarzyna Denisiuk
Książkoholik od kilkudziesięciu lat, bloger książkowy od roku. Uwielbiam czytać i czytam w każdej wolnej chwili. Książka towarzyszy mi zawsze, czy to w formie papierowej, elektronicznej – niebywale wygodnej, gdyż czytnik mieści się praktycznie wszędzie, czy też audio. Przecież prasowanie i mycie okien wcale nie musi być nudne ;-) Szczęście to nie tylko czytanie, to przede wszystkim dwójka dzieci, mąż i szalony labrador.

Nowy Sącz stolicą macierzyństwa – II Sądeckie Forum Mam

Przez ten jeden miesiąc w roku Nowy Sącz jest stolicą macierzyństwa. Zbliża się piękny czas, nie tylko dla wszystkich zakochanych, ale przede wszystkim dla Aktywnych Mam – maj, a w maju II Sądeckie Forum Mam. Sądeczanki będą mogły świętować Dzień Matki już 25.05.2019 i poczuć się nad wyraz wyjątkowo, jak na to święto przystało.
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 18/04/2019
zdjęcie z I Sądeckiego Forum Mam

Klub Aktywnych Mam

Podobnie jak w zeszłym roku, nie zabraknie wspaniałości w wielu dziedzinach. Każda mama znajdzie w programie coś dla siebie i na pewno nie będzie się nudzić.
W tym roku na zaproszenie Aktywnych Mam odpowiedzieli wspaniali goście.

Będzie coś o wychowaniu, dzieciach, relacjach w związku jak również coś innego, czyli męski punkt widzenia… Brzmi tajemniczo, ale nie chcemy za dużo zdradzać a tylko zachęcić nasze mamy, by licznie przybyły na to fantastyczne wydarzenie do Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu.

II Sądeckie Forum Mam

Przed wydarzeniem uruchomiona zostanie rejestracja, dzięki której każda mama zagwarantuje sobie miejsce podczas wykładów. Wstęp na to wydarzenie to jedyne 10 zł płatne na konto stowarzyszenia, jest to gwarancją otrzymania pamiątkowej torby z gadżetami.

Podobnie jak w ubiegłym roku na forum zaprezentują się lokalni przedsiębiorcy i sprzedawcy. Będą zachęcać do swoich usług/wyrobów i odpowiadać na wszystkie pytania uczestniczek. W tym dniu przygotowane będą specjalne rabaty i promocje.

#MamyMoc!

My kobiety wiemy, że czasem do szczęścia potrzeba nam odrobina słodyczy i ogarnianie całego domostwa staje się banalnie proste. Klub Aktywnych Mam nie zapomniał również o tym. Swoje słodkie wyroby przygotują do poczęstowania sądeccy cukiernicy i nie tylko.

Każda mama bez wyjątku ma poczuć się  jak „u siebie”, na luzie, bez spięcia i z uśmiechem na twarzy. Zapamiętać ten dzień, poznać inne kobiety/mamy, a przede wszystkim dobrze się bawić.

Będzie ciekawie i warto już dziś zapisać to wydarzenie w swoim kalendarzu!

Kto chce być na bieżąco już dziś zapraszamy do śledzenia strony na Facebooku, jak również stronę WWW, gdzie na bieżąco umieszczane będą informacje na temat tego wydarzenia.

Niech Nowy Sącz będzie stolicą macierzyństwa po raz drugi, a my mamy pokażemy siłę i to, że #MAMYMOC!

Zapraszamy Was już 25 maja 2019 r. o godz. 9:00!  do Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu! >>>

Zarejestruj się!  >>>

 

Zdjęcie: własność organizatora wydarzenia; I Sądeckie Forum Mam

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj

House manager w domu pełnym kosmitów

Przeczytałam wywiad z Justyną Walczak, niezwykłą, spełnioną mamą, opowiadającą o życiu w rodzinie z dziewiątką dzieci (i z dziesiątym w drodze...). „O, ludzie, to przecież niemożliwe!” – pomyślałam, mając sama na co dzień do ogarnięcia małe kosmitki w liczbie zaledwie dwóch. Niedowierzanie, podziw i ciekawość sprawiły, że czym prędzej postanowiłam kupić książkę. O wywiadzie opowiedziałam przyjaciółce, też mamie. „To jak rozmawiać z kosmitą...!” – skwitowała. Nie wiedziała o książce, a tym bardziej o jej tytule.
  • Natalia Małozięć - 17/04/2019

Multirodzina

Książka Justyny Walczak porusza ważną kwestię, a mianowicie problem społecznego postrzegania rodzin wielodzietnych. Autorka opisując własne doświadczenia i reakcje napotykanych osób, najczęściej pisze o współczuciu, czy upatrywaniu oznak patologii w posiadaniu licznego potomstwa. Kiedyś rodzenie dzieci uznawano za całkiem normalne zjawisko, bo i podobnych rodzin było więcej… Teraz jednak, wielu obywatelom w głowie się nie mieści, że można z wyboru zostać pełnoetatową multimamą i szczęśliwym multitatą. A to właśnie ich sposób na życie!

Poświęcić się pracy zawodowej, czy zrobić karierę w macierzyństwie? Justyna już zdecydowała. Autorka książki podkreśla, iż jest kobietą świadomą, realizującą swoje powołanie. Traktuje je jako konkretną pracę do wykonania. A uzyskany dyplom lekarza? Przy częstym udzielaniu pierwszej pomocy własnym i okolicznym dzieciakom, stał się bezcenny. Wynagrodzenie? Owszem, jest – „w postaci zwielokrotnionej miłości” – pisze Justyna.

Justyna pięknie wyraża się o swoich dzieciach. Używa wielu różnych określeń, a pod każdym z nich kryje się morze miłości. Ze wzruszeniem przewiduje moment, kiedy znów będą musieli z mężem przesiąść się do wozu w normalnym rozmiarze…

Inwazja kosmitów

Tytułowi „kosmici”, czy „obcy”, jak pisze o swojej gromadce Justyna, to główni bohaterowie, czyli Walczakowa gromadka. Wydają się być „obcymi”, kiedy zmieniają się, dorośleją i wyślizgują się z rodzicielskich sieci. Stają się samodzielni i zaczynają mieć własne zdanie. Ku zdziwieniu mamy, coraz częściej krytyczne, również i wobec domowych zasad. Wychowanie zaczyna stawiać coraz większe wyzwania. Trudno nadążyć, kiedy ma się w domu przedstawicieli wszystkich rozwojowych etapów. Kosmiczne perpetuum mobile.

Rodzicom wesołej gromadki też przydaje się kosmiczny pierwiastek. Muszą zaopatrzyć się w niespożyte pokłady energii, cierpliwości i pomysłów. Zarządzanie takim statkiem kosmicznym wyczerpuje, dając jednocześnie siłę na ciąg dalszy. Cieszy, śmieszy, wzrusza, denerwuje i pogrąża w otchłani rozpaczy. Na przemian i w kółko.

Sport ekstremalny

Justyna jednak nie narzeka i nie użala się nad sobą. Nie odkrywa przed nami wszystkich swoich emocji. W swojej rodzinnej opowieści jest prawie zawsze radosna i zdystansowana. Można podziwiać jej wypracowany, zdrowy dystans do błahych spraw. Tym bardziej, że odróżnienie problemów ważnych od całej reszty, wcale nie jest łatwe.

Autorka oszczędza nam nieodłącznej przecież, ciemnej strony medalu. Nawet kiedy wylicza powody wizyt na izbie przyjęć zaprzyjaźnionego już szpitala, robi to wydawałoby się, z uśmieszkiem na ustach. „(…) czujemy się szczęśliwi, mogąc uprawiać z mężem ten sport ekstremalny (…)” – podsumowuje.

Uważam, że jednym z lepszych fragmentów jest opis „porodowego współ-doświadczenia” ojca rodziny, Wojtka. Są spore emocje i wzruszenie.

Szkoła życia

Każdy członek Walczakowej rodziny przechodzi swoistą szkołę życia. Najtrudniejsze lekcje odrabia pewnie mama, dzielnie stawiając czoła codziennym multiwyzwaniom. W książce mamy garść dowcipnych opisów logistyczno-wychowawczych wirtuozerii oraz efektywnego manipulowania zasobami w wykonaniu Justyny. Wyrazy uznania należą się również tacie, który nie tylko stara się zapewnić rodzinie ważną część „zasobów”, ale dba o to, by być aktywnym tatą, kiedy to tylko możliwe.

„Progenitura” Walczaków nie ma wyboru. Czeka ją przyśpieszony proces dorastania. Mama i tata nie mogą być na każde zawołanie. Miłość i uwaga choć mnożone, są przede wszystkim dzielone. Podział obowiązków, dyżury i wspieranie (a z czasem i zastępowanie) mamy w wielu domowych pracach, wychodzi dzieciakom na dobre. Kochają się na zabój i kiedy trzeba, bez zastanowienia stają za sobą murem. Opieka nad młodszym rodzeństwem to dla nich inwestycja w rodzinną przyszłość.

Walczakowy kosmos to miejsce niezwykłe. Ciepłe i radosne. Tu nie ma mowy o nudzie. Nie ma też czasu na niepotrzebne rozmyślania. Jest tu i teraz, do dziesiątej potęgi!

Justyna Walczak „Dom pełen kosmitów”

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Natalia Małozięć
Absolwentka Wydziału Filozoficznego UJ. Psycholog dziecięcy i trener twórczości. Komponuje i prowadzi zajęcia dla dzieci. Od 2 i pół roku po uszy zanurzona w macierzyństwie. W codziennym ogarnianiu rzeczywistości pomagają jej poczucie humoru, marzenia i opisywanie tego, co się dzieje.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail