Czego szukasz

Zostań lektorką w szkole Early Stage – dołącz do firmy z pasją!

Early Stage, to nie tylko największa sieć szkół angielskiego w Polsce, to rodzinna i bardzo kobieca firma, stworzona przez matkę a rozwijana wraz z córkami. Jakie były początki szkoły? Jak to się dzieje, że firma tak szybko rośnie i coraz więcej osób chce w niej pracować? Co decyduje o tym, że klasy szybko zapełniają się uczniami? Na te wszystkie pytania odpowiada Tonia Bochińska, współwłaścicielka Early Stage. A jeśli znasz język angielski i chcesz pracować z dziećmi, dołącz do zespołu Early Stage! Wybierz najbliższą Ci lokalizację i zgłoś się!

  • Agnieszka Kaczanowska - 11/04/2018
Joanna Zarańska i Tonia Bochińska, współwłaścicielki Early Stage

Toniu, kiedy słuchałam webinaru, na którym opowiadałaś o początkach szkoły Early Stage, miałam nieodparte wrażenie, że to biznes i praca, ale też Twoje życie, a właściwie życie całej Twojej rodziny… I bardzo kobieca firma…

Tak, Early Stage jest na stałe i bardzo mocno związane z moim (naszym) życiem. Ja i moja siostra dorastałyśmy w czasie gdy mama tworzyła szkołę, więc mam wrażenie, że ES jest z nami od zawsze.

Na początku mama uczyła w domu, więc mam wiele wspomnień z dzieciństwa związanych z powstawaniem Early Stage. Przez dom przewijało się mnóstwo dzieci z osiedla. Mama od zawsze była przekonana, że dzieci powinny uczyć się w grupie i powinny to robić w sposób bardzo energiczny, pełen muzyki i ruchu. Nie wiem jak nasi sąsiedzi to przeżyli (śmiech).

Gdy sama weszłam do klasy, a byłam wtedy bardzo młoda, okazało się, że mam talent do uczenia, że jest to dla mnie czymś naturalnym. Z jednej strony śmiałam się z tego, że wiedzę na temat nauczania musiałam wyssać z mlekiem matki, ale tak naprawdę to po prostu chyba dzięki temu, że od wczesnego dzieciństwa obserwowałam mamę w akcji i sama byłam też jej uczennicą, to w sposób naturalny poznałam metodykę nauczania. Podobnie miała moja siostra, która też przez lata uczyła w Early Stage i również cieszyła się ogromnym uznaniem rodziców swoich uczniów.

Gdy zaczęłyśmy z siostrą uczyć i szkoła powiększyła się, zaprosiłyśmy do współpracy nasze bliskie znajome, anglistki. W ten sposób zaczęła powoli powstawać bardzo kobieca firma, pełna energicznych i pełnych pasji do pracy kobiet. Atmosfera w szkole była dzięki temu zawsze bardzo rodzinna i przyjazna. Pomimo tego, że szkoła się tak bardzo rozrosła, ten klimat wciąż nam towarzyszy.

Mamy wrażenie, że każda z filii nadal ma “takiego babskiego, pozytywnego ducha”. Nie oznacza to jednak, że nie ma u nas w ogóle mężczyzn. Zresztą od kilku lat w prowadzeniu szkoły bardzo wspiera mnie mój mąż. Oprócz tego, że uczestniczy w zarządzaniu szkołą, to też oczywiście daje mi dużo wsparcia psychicznego, pomaga nabrać dystansu do różnych spraw.

Wasze szkoły prowadzą zajęcia autorską metodą opracowaną przez Twoją mamę Joannę Zarańską. Jakie były początki szkoły?

Jak już wspomniałam, szkoła powstała w naszym 40 metrowym mieszkaniu na Mokotowie. Do mamy zaczęły przychodzić grupy dzieci z osiedla. Po południu drzwi do dużego pokoju się zamykały i zaczynały dochodzić zza nich przeróżne szalone odgłosy, śpiewanie, klaskanie, tupanie, piski i inne odgłosy podekscytowanych dzieci.

Mam takie wspomnienia z dzieciństwa, jak stałam pod drzwiami i podsłuchiwałam z wypiekami na twarzy, co tam się dzieje po tej drugiej stronie. Potem gdy dzieci przestały się mieścić w naszym salonie, mama wynajęła salkę w domu kultury. Do dzisiaj jest tam nasza szkoła! To nasza pierwsza, najstarsza filia. Jest tam od 25 lat!!! Do tej placówki absolwenci Early Stage prowadzą już swoje dzieci na kurs. To jest niesamowite i wzruszające!

Gratulacje! Pierwsza była sala w domu kultury, ale w tej chwili macie prawie 400 placówek w całej Polsce, własne podręczniki, materiały, platformę i wspaniały zespół. Czy kiedykolwiek wyobrażałyście sobie, że taka będzie Wasza droga?

Absolutnie nie. Nie wpadło nam to do głowy, że tak może się potoczyć nasza historia. Jakby ktoś kiedyś powiedział nam, że Early Stage będzie największą polską szkołą języka angielskiego dla dzieci, to pewnie byśmy się głośno roześmiały i powiedziały, że to niemożliwe.

Gdy szkoła była w jednym miejscu, wielu uczniów było dowożonych do mamy na zajęcia z różnych dzielnic Warszawy. Coraz częściej rodzice prosili ją, aby zorganizowała zajęcia w rejonie, w którym mieszkają te dzieci. Mama przez długi czas się bardzo opierała, kwitując prośby rodziców tym, że ona nie jest businesswoman i prawdziwym przedsiębiorcą. Ona tylko uczy i niech dadzą jej święty spokój. :-). Jak widać życie lubi zaskakiwać.

A w którym momencie Ty i Twoja siostra włączyłyście się w rodzinny biznes?

Najpierw zaczęła uczyć moja siostra Agnieszka. Potem dołączyłam ja. Agnieszka prowadziła również swoją filię na warszawskiej Ochocie. Nasza rola w szkole z czasem zmieniła się. Agnieszka w międzyczasie stała się wokalistką jazzową (Aga Zaryan), dużo koncertuje i nagrywa albumy. Cały czas jest związana ze szkołą. Śpiewa na wszystkich naszych płytach. Dzięki temu, że mieszkaliśmy w Anglii i Agnieszka tam chodziła do szkoły, jest dwujęzyczna i umożliwia jej to aktywne uczestniczenie w tworzeniu materiałów audio dla szkoły. Ja uczyłam kilkanaście lat.

Od 10 lat zajmuję się przede wszystkim zarządzaniem szkołą i rozwijaniem jej. Co jakiś czas wracam do klasy, aby nie stracić kontaktu z tym, co jest najważniejsze.

Poza tym uwielbiam uczyć dzieci! Dzieciaki są niezwykłe. Z jednej strony praca z nimi jest bardzo męcząca, a z drugiej one dają nauczycielowi tyle energii i radości! Lubię nie tylko kontakt z dziećmi, ale również z rodzicami uczniów. Zawsze miałam z nimi bliskie relacje.

Powiedziałaś, że „uwielbiasz budować zespół, zarażać ideą szkół”, a ja chciałam Cię zapytać, jak to jest budować zespół w tak dużym biznesie? Czy nadal można czuć rodzinną atmosferę?

Ja czuję tę atmosferę cały czas, ale to już się odbywa na nieco innych zasadach. To taka sieciowa rodzina (śmiech). Nasza rodzinność, atmosfera zaufania i wiary we wspólną misję, te same wartości, przenoszą się do innych filii. Dlatego tak bardzo jest dla nas ważny dobór naszych współpracowników – franczyzobiorców. Musimy poczuć “to coś” podczas rozmowy z nimi. Jeśli mamy wątpliwości, nie nawiązujemy współpracy. Często z mamą powtarzamy, że mamy niesamowite szczęście do ludzi. Osoby, które pukają do drzwi Early Stage to najczęściej wyjątkowi ludzie, którzy myślą podobnie do nas.

Pytasz o to, jak to jest budować zespół w tak dużym biznesie.

Ja cały czas bardzo stawiam na budowanie relacji. Inaczej nie umiem i nie chcę.

Oczywiście płacę za to czasami sporą cenę, ale też cały czas się w tym rozwijam. Mam swojego mentora od tych spraw, który bardzo mnie wspiera w tym, jak dobrze budować zespół i spowodować, aby ludzie czuli się tutaj komfortowo i na swoim miejscu. To teraz temat dla mnie bardzo aktualny. Mogłabym dużo o tym mówić, ale może porozmawiamy przy innej okazji 😊

Z wielką przyjemnością! Na webinarze bardzo ujęła mnie opowieść o lektorkach, które współpracują z Wami, a później zakładają swoje szkoły i nadal współpracujecie, że to jest możliwe. Dla tych Pań to rozwój, i dla Was też. Ktoś inny mógłby się obrazić na takie pracownice…

Dla nas to nie powód do obrazy. Wręcz przeciwnie. To dla nas zaszczyt i ogromna radość, że nasze wspaniałe nauczycielki, nasze superbohaterki, tak bardzo wierzą w nasz pomysł na nauczanie, że chcą zakładać nasze/swoje szkoły Early Stage. To dowód zaufania.

Czasami organizacje sieciowe kojarzą się negatywnie z masówką, z czymś, co jest poza kontrolą, co dzieje się kosztem jakości. Mam poczucie, że u nas jest zupełnie na odwrót. Z każdym rokiem, gdy do szkoły dołączają dziesiątki wyjątkowych nauczycieli – właścicieli nowych filii, szkoła zyskuje na sile, bo misja Early Stage rozprzestrzenia się w nowych miejscach, środowiskach.

To, co mnie wyjątkowo porusza to to, że coraz więcej naszych nauczycielek wyjeżdża z Warszawy, w swoje strony rodzinne, aby tam otworzyć filię naszej szkoły. To jest naprawdę świetne, i dla nich i dla nas. One mogą realizować swoje ambicje zawodowe, przy okazji osiągając też satysfakcję finansową z pracy, oraz będąc blisko swoich rodzin, rodziców, babć, czasami narzeczonych, tam mogą zakładać rodziny. Mam wrażenie, że nasze lektorki, dzięki powrotowi w swoje rodzinne strony, mogą się w pełni realizować prywatnie i zawodowo oraz czuć się przy okazji bezpiecznie.

My za to cieszymy się, że Early Stage idzie w świat. W Warszawie już nie ma specjalnie przestrzeni na nowe filie. W Polsce są jednak nadal takie miejsca, gdzie nasza szkoła jest jeszcze rodzicom nieznana.

Chciałabym Cię zapytać o lektorki. Zatrudniacie bardzo dużo lektorów do swoich szkół. Jak dużo osób z Wami współpracuje?

W tej chwili współpracuje z nami 560 lektorów. Staramy się dopasowywać do potrzeb nauczycieli. Wielu z nich ceni elastyczny czas pracy i prowadzi własną działalność lub pracuje na zlecenie. Od tego roku większość filii zdecydowała się również na podpisywanie z zainteresowanymi lektorami umów o pracę. Podwyższamy też znacząco stawki – zaczęliśmy od dużych podwyżek w Warszawie. Chcemy, żeby nasi nauczyciele, oprócz możliwości rozwoju i podnoszenia swoich kompetencji, mieli również poczucie stabilizacji.

Cały czas rekrutujecie, prawda? Ruszyliście z akcją „Mama w klasie”, aby zachęcić mamy mówiące po angielsku i chcące pracować z dziećmi do zgłoszenia się do Was.

Tak, rekrutacja trwa na bieżąco, ale najwięcej ofert pracy pojawia się właśnie w kwietniu, kiedy ruszamy z kampanią na nowy rok szkolny.

Bardzo zależy nam na współpracy z mamami, które wracają po urlopach macierzyńskich lub wychowawczych. Współpracują z nami lektorki, które mają nawet trójkę dzieci i udaje im się godzić obowiązki domowe z pracą w Early Stage.

Z doświadczenia wiemy, że mamy są super zorganizowane i bardzo zaangażowane w proces nauczania. Mają też wiele świetnych pomysłów na aktywizację grupy i bardzo dobry kontakt z dziećmi.

Jakich kandydatek szukacie?

Przede wszystkich zaangażowanych, chętnych do dynamicznej pracy, zainteresowanych naszą metodą nauczania. W naszej szkole stawiamy m.in. na rytm, muzykę, emocje, relacje i humor. O naszych supermocach 😉 można przeczytać na stronie Early Stage.

Co ważne, wszystkim kandydatom zapewniamy wdrożenie i stałą opiekę metodyczną. Oferujemy również szereg szkoleń, takich jak „Gry i zabawy”, „Miming”, „Storytelling”, „Classroom language”, „Singing class” i wiele innych. Dla naszych lektorów są one bezpłatne. Część z nich jest dostępna również (w formie bezpłatnych webinariów i płatnych szkoleń stacjonarnych) dla osób z zewnątrz.

Bardzo ważna jest również znajomość języka angielskiego. Poziom języka weryfikujemy podczas rekrutacji. Jeśli okaże się, że kandydatka ma zbyt słabą znajomość języka angielskiego, pod naszymi skrzydłami może doskonalić swój język i dołączyć do nas w kolejnych latach.

A dlaczego akurat mamy? Czy praca lektora jest elastyczna? Można pracować w mniejszym wymiarze godzin?

Praca u nas jest idealna dla mamy, która musi pogodzić obowiązki domowe z wyzwaniami w pracy. Oferujemy elastyczne formy zatrudnienia, w tym umowę o pracę. Możemy zatrudniać na cały etat, bądź na jego część. Lektorka może prowadzić dwie grupy, ale też osiem – w zależności od swoich możliwości. Mamy u nas mamę trójki dzieci, która prowadzi aż osiem grup i świetnie sobie radzi, bo grafik dostosowała do możliwości domowych. Wiele pań jednak obejmuje tyle grup, by dać sobie radę z obowiązkami macierzyńskimi.

To, co może być wyzwaniem dla nas, jako pracodawców, to nieobecności z powodu chorób dzieci. Lekcje z naszymi uczniami muszą się odbywać regularnie i nie mamy w zwyczaju ich odwoływać. Staramy się zorganizować zastępstwo, jeśli to możliwe, ale bardzo doceniamy, kiedy nasze mamy mają plan B odnośnie opieki nad dziećmi w przypadku choroby dziecka. Z doświadczenia wiemy jednak, że mamy naprawdę genialnie się organizują – szczególnie w sytuacjach awaryjnych.

Czy konieczne są uprawnienia do nauki języków obcych, albo prowadzenia zajęć z dziećmi? A może uczycie jak uczyć?

Najważniejsza jest znajomość języka angielskiego, pasja i zaangażowanie. W innych tematach wspieramy lektorów na bieżąco. Wspominałam już o szkoleniach, proponujemy również stałe wsparcie dyrektora filii i metodyka, jak również metodyków centralnych. Każdy lektor ma dostęp do platformy on-line, gdzie znajdzie wszystkie materiały, gotowe do wydrukowania i cały metodyczny know-how.

Mamy bardzo konkretną ścieżkę rozwoju – program Talent Booster. Może zgłosić się do nas student, który jest w trakcie nauki, ale po otrzymaniu dyplomu ukończenia studiów czy otrzymaniu certyfikatu językowego przechodzi on na kolejny szczebel kariery i otrzymuje wyższą stawkę. Dyrektorzy filii przeprowadzają półroczne rozmowy z lektorami, podczas których diagnozują i rozwiązują ewentualne problemy oraz proponują konkretne formy rozwoju i kształtowania swoich kompetencji.

Early Stage to taka szkoła w szkole. U nas nauczyciele się niezwykle rozwijają. Całą wiedzę na temat metodyki można zdobyć u nas – w trakcie szkoleń oraz podczas praktyki w klasie.

Czyli jeśli właśnie czyta nas mama, która świetnie mówi po angielsku i chciałaby uczyć dzieci, może się do Was zgłosić? Czy do centrali czy w regionach?

Tak, zapraszamy. Mamy ponad 350 szkół w całej Polsce, więc można wybrać filię w zależności od miejsca zamieszkania. Aktualne oferty pracy znajdują się na naszej stronie, ale także na mamopracuj.pl.

Toniu, teraz to już trochę pół żartem pół serio, ale co Wy zrobicie, jeśli coraz więcej lektorek będzie chciało otwierać kolejne szkoły? 😉

Prowadzenie szkoły nie jest dla każdego. To jest bardzo duże wyzwanie, ogromna odpowiedzialność. Gdy zakładasz własną firmę Twoje życie się zmienia. To tak jak z pojawieniem się pierwszego dziecka w rodzinie. Życie już nigdy nie będzie jak przedtem.

O tym wszystkim opowiadamy na spotkaniach z osobami zainteresowanymi franczyzą. Mamy taką część spotkania, podczas którego opowiadamy jak bardzo trudne jest prowadzenie szkoły. Oprócz ogromnej satysfakcji, którą daje prowadzenie własnej firmy, jest też druga strona medalu. To jest ciężka praca. Czasami odbywa się kosztem rodziny, prawie zawsze nas samych.

Gdy mamy rodziny, dzieci i prowadzimy własne szkoły, naprawdę trudno o czas dla siebie. Ja ciągle żyję myślą, że już niedługo będzie mi lżej (Staś ma 4 lata, Stefcia – dwa), ale to chyba tak nie działa (śmiech). Mimo to jestem szczęśliwa, mam cudowne dzieciaki i wspaniałą firmę. Gdy patrzę na nasze franczyzobiorczynie i lektorki – matki – to jestem z nich niesamowicie dumna. Tak dużo pracują, totalnie kochają te swoje dzieciaki i tak wspaniale o nie dbają, ciągle rozwijając swoje kompetencje rodzicielskie.

To są wszystko mamy na czasie. Ciągle chodzą na różne warsztaty dla rodziców, czytają ciekawe książki o wychowaniu.

Jednym słowem w Early Stage mamy ogromną grupę SUPER MAM, SUPER KOBIET – SUPERBOHATEREK!

A ja zapraszam do aplikowania do nas – sprawdźcie aktualne rekrutacje w swoim regionie, wybierzcie najlepszą dla Was i zgłaszajcie się!

Bardzo dziękuję za wywiad i zapraszam też na Wasz kanał na YouTube gdzie można znaleźć więcej niesamowitych historii lektorów, ale też filmy edukacyjne wspierające rodziców!

Zdjęcia: własność Early Stage

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Podyskutuj

Wolontariat pracowniczy – rozwojowy pomysł dla firm!

Coraz częściej biznes zwraca się w stronę organizacji uczącej się. Stawia na rozwój nowych kompetencji własnych pracowników, dzielenie się wiedzą i współdziałanie. Jesteś przedstawicielką takiej firmy? Zobacz co możecie zrobić!
  • Anna Łabno - Kucharska - 17/09/2018
osoby pracujące w biurze, laptopy, notatniki, dłonie

Wolontariat pracowniczy to sposób, w jaki biznes i instytucje mogą wspierać lokalne stowarzyszenia czy fundacje w realizacji ich misji społecznej. Może on przybierać różne formy. Najczęściej firmy angażują swoich pracowników do pomocy organizacjom w czasie swojej pracy. Dzielą się oni swoimi kompetencjami lub włączają się w różne akcje. W ten sposób współpracują trzy strony: firma, wolontariusz – pracownik i organizacja pozarządowa.

Zaprzyjaźniona z nami organizacja – Fundacja Biuro Inicjatyw Społecznych, zaprasza małopolskie firmy do włączenia się w projekt skierowany właśnie do nich. Chce przekazać model kompetencyjny, który został już przetestowany przez ostatnie parę lat.
Fundacja BIS specjalizuje się w uczeniu innych oraz w tym, jak uczyć. Pracownicy firm dysponują między innymi specjalistycznym doświadczeniem. To idealny zestaw do tego, żeby zrobić same dobre i ważne działania!

Fundacja szuka wolontariuszy, czyli pracowników firm, specjalistów w swoich dziedzinach, którzy chcą sprawdzić się w nowej roli osoby uczącej innych. Wolontariusze w ramach tego projektu mogą w przyjaznych warunkach dowiedzieć się, na czym polega praca szkoleniowca, rozwinąć społeczne kompetencje i sprawdzić nabyte umiejętności, szkoląc organizacje.

Dlaczego wolontariat pracowniczy w organizacji pozarządowej?

Wolontariat pracowniczy to jeden ze sposobów długofalowego społecznego zaangażowania pracodawcy i wsparcia pracowników w dobrowolnym oraz świadomym świadczeniu usług dla organizacji społecznych. Współpraca z lokalnymi społecznościami wzmacnia pozytywny wizerunek firmy na rynku.

Wolontariusze otrzymują szansę uczestnictwa w 24-godzinny programie szkoleniowym, mentoring oraz superwizję. Swoje kompetencje mogą potem wykorzystać w firmie, prowadząc szkolenia dla klientów czy innych pracowników. Fundacja pomoże wolontariuszom przygotować się do prowadzenia działań edukacyjnych i zdobyć pierwsze doświadczenie trenerskie. Co więcej, wolontariusz pomaga rozwijać się innym, poznaje lokalne środowisko i otwiera się na perspektywę współpracy biznesu z organizacjami społecznymi.

wolontariat pracowniczy

Jak wygląda zgłoszenie do projektu i na jak długo angażuje się wolontariusz?

Fundacja Biuro Inicjatyw Społecznych poszukuje wolontariuszy z różnorodnych branż np.: finanse, marketing, zarządzanie projektami, HR itd.

Program obejmuje dni szkoleniowe, spotkania indywidualne z mentorem oraz wsparcie w opracowaniu ostatecznego programu szkolenia oraz niezbędnych materiałów.

Udział w części szkoleniowej wiąże się z wniesieniem opłaty uczestnictwa w wysokości 150 zł za osobę. Kwota ta stanowi ok. 15% wartości otrzymanego przez wolontariusza wsparcia.

Rekrutacja do projektu trwa do 20 września 2018.
Fundacja BIS zaprasza do kontaktu:
[email protected], tel. 500 575 009 (promocja, rekrutacja do projektu)
[email protected], tel. 883 776 370 (koordynatorka, mentorka, trenerka w projekcie).

Więcej informacji na stronie projektu.

Zdjęcie tytułowe: pixabay.com
Grafika: własność Fundacja BIS

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Weź udział w Dniu Otwartym dla Mam w Unilever w Katowicach

Czy wiesz jak pracuje się w korporacji, która wspiera łączenie życia rodzinnego i zawodowego? Jaka panuje atmosfera w firmie, jakie rozwiązania są stosowane, aby ułatwić to, co wcale nie jest proste. Jakie benefity zapewnia swoim pracownikom? Po prostu przyjdź! Dzień Otwarty dla Mam to wyjątkowa okazja poznania firmy od środka, porozmawiania z rekruterami, a być może także znalezienia świetnej pracy! Zapisz się, nie czekaj >>>
  • Agnieszka Kaczanowska - 16/09/2018
Grafika zapraszająca na Dzień Otwarty w Unilever Katowice

Weź udział w Dniu Otwartym dla Mam w Europejskim Centrum Operacji Unilever w Katowicach

Już wiesz, że są pracodawcy, którzy wspierają swoich pracowników rodziców, ale jeszcze nie miałaś okazji poznać takiego miejsca osobiście?

To spotkanie jest dla Ciebie!

A może już wiesz, że aby łączyć życie rodzinne i zawodowe, jednym z ważnych elementów jest wsparcie i zrozumienie ze strony pracodawcy?

„Specjalna platforma wspierająca pracujących rodziców, globalne standardy wspierające matki w powrocie do pracy, opieka medyczna czy dofinansowanie do wakacji? To tylko wybrane rozwiązania dla rodziców jakie stosuje Unilever” – przekonaj się osobiście, w jaki sposób Unilever wspiera pracujące mamy i jak pracuje się w Europejskim Centrum Operacji Unilever w Katowicach.

Gdzie i kiedy?

Wszystkie chętne na spotkanie mamy, zapraszamy już 3 października br.  do Europejskiego Centrum Operacji Unilever w Katowicach, przy ul. Chorzowskiej 6 od 10:00 do 13:30.

Spotkanie jest bezpłatne. Obowiązują zapisy.

Jak się zapisać?

Aby wziąć udział w spotkaniu zapisz się, korzystając z tego linku >>>

Mamy tylko 40 miejsc, więc nie zwlekaj za długo 😉

Co się będzie działo?

  • Przywitanie i wprowadzenie (ok. 5 min)
  • Krótka prezentacja o firmie oraz o katowickim oddziale (ok. 15-20 min)
  • Prezentacja pt. „Poznaj Unilever – Jak pomyślnie przejść proces rekrutacji. Wskazówki rekruterów” (30 min)
  • Panel dyskusyjny z przedstawicielkami i przedstawicielami różnych stanowisk w Unilever, aby poznać ich historie (ok. 50 min)
  • Spacer po przestrzeni biurowej (1o min)
  • Konsultacje dokumentów rekrutacyjnych i przedstawienie aktualnych ofert pracy, networking

Ważna informacja: Całe spotkanie prowadzone będzie w języku polskim, część prezentacji będzie w języku angielskim.

Zastanawiasz się czy na spotkanie możesz przyjść z dzieckiem?

Tak! Na Dzień Otwarty możesz przyjść z dzieckiem. Zapewniamy miejsce do zabawy, materiały plastyczne i smakołyki. Dzieci będą pod Waszą opieką. Do Waszej dyspozycji będzie też osobna sala, gdzie będzie można przewinąć maluszka.

Zapisz się już teraz i zaproś również swoje koleżanki! Wiadomo, że we dwie raźniej!

W trakcie spotkania będzie z nami fotograf, abyśmy mogli podzielić się później relacją ze spotkania.

Zaglądnij także na profil firmy Unilever w naszej Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie >>>

Zobacz specjalny film przygotowany z okazji Dnia Matki przez Unilever Poland Services

Dzień Matki w Unilever

Dziś świętujemy szczególny dzień – Dzień Matki. Wszystkim mamom na całym świecie a szczególnie tym pracującym w Unilever chcielibyśmy życzyć dużo zdrowia, uśmiechu, siły oraz pozytywnej energii każdego dnia. W Unilever wierzymy, że każdy dzień powinien być tym szczególnym, by pokazać naszym mamom jak bardzo je kochamy i jak bardzo doceniamy, że z nami są – na dobre i złe. W naszym katowickim oddziale pracuje około 200 mam. Chcielibyśmy życzyć im WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!Posłuchajcie czym podzieliły się z nami dzieci naszych koleżanek z Europejskiego Centrum Operacji Biznesowych w Katowicach 🙂

Opublikowany przez Unilever Kariera Sobota, 26 maja 2018

Zapraszamy także na:

www.facebook.com/UnileverCareersPoland

www.linkedin.com/company/unilever

Zdjęcia i grafiki: własność Unilever Poland Services Sp. z o.o

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail