Czego szukasz

Znaki towarowe, czyli pułapka na przedsiębiorczych

Zainspirowała nas Czytelniczka zadając ciekawe pytanie o rejestrację znaków towarowych. Dodałyśmy kilka swoich pytań i poprosiłyśmy o odpowiedź Mikołaja Lecha, prawnika specjalizującego się m.in. w prawie własności przemysłowej, a także autora bloga www.znakitowarowe-blog.pl. Jego odpowiedzi i mocne argumenty mogą się nie spodobać małym, kreatywnym biznesom… Dlaczego?

logo Mercedesa

Pytanie Czytelniczki: „Założyłam swoją firmę, rozwijam ją, ale na razie nie przynosi mi ona regularnego dochodu, ale inwestuję w nią dużo swojego czasu i pieniędzy. Za kilka miesięcy kończy mi się „mały ZUS”, ale nie zamierzam zamykać firmy. Czy dużo ryzykuję nie rejestrując znaku towarowego? Do czego mi to potrzebne?”

Na początku może podstawowa sprawa. Nie ma obowiązku rejestrowania znaku towarowego. Są firmy, które działają na rynku bez takiej ochrony i jakoś sobie radzą. Zastrzeżenie firmowej nazwy lub logo w Urzędzie Patentowym porównałbym do ubezpieczenia. Kiedy nie spotka nas żadne nieszczęście mamy wrażenie wyrzuconych pieniędzy w błoto. Jedyny widzialny skutek rejestracji znaku towarowego to możliwość umieszczania R-ki w kółeczku przy firmowym logo. Taka rejestracja daje nam jednak szereg korzyści o czym wiele osób nie wie.

Osobiście uważam, że na początku kiedy rozpoczynamy działalność gospodarczą nie musimy rejestrować znaku towarowego. To okres kiedy testujemy rynek i nasz pomysł na biznes. Większość firm upada zresztą w pierwszych latach działalności. Dopiero kiedy poczujemy, że nasz pomysł na biznes „chwycił” powinniśmy pomyśleć o ochronie marki. Zanim jednak wybierzemy nazwę pod którą zaczniemy działalność powinniśmy sprawdzić czy przypadkiem nie naruszamy cudzych praw. Więcej pisałem o tym na moim blogu w artykule pt. Badanie zdolności rejestrowej znaku towarowego.

Większość przedsiębiorców ogranicza się jedynie do szybkiego poszukiwania w wyszukiwarce „Google”. To jednak za mało. Trzeba sprawdzić czy nie występują znaki towarowe identyczne do naszego lub podobne. A przecież Polskę obejmują od 2004 r. również unijne znaki towarowe. Efekt tego zaniedbania może doprowadzić do tego, że po 2-3 latach nagle dostaniemy pismo z kancelarii prawnej z żądaniem zaprzestania naruszania prawo. Wyznaczony zostanie nam termin 14 dni na zmianę nazwy. A to oznacza, że z dnia na dzień znikamy z pola widzenia klientów, o których walczyliśmy latami.

Jak długo mogę zaczekać z rejestracją?

Jeżeli wiemy już, że chcemy nasz biznes kontynuować działanie bez rejestracji znaku towarowego jest nierozsądne. Pamiętajmy, że jeżeli odniesiemy sukces wiele firm będzie się do nas przybliżać. Poza kopiowaniem samego modelu biznesowego pojawią się kreatywni przedsiębiorcy, którzy zaczną używać nazw niebezpiecznie podobnych do naszych. Różnice mogą być ledwie w jednej literce.

Co więcej. Zdarzają się nawet próby kradzieży marki. Polega to na tym, że były wspólnik, pracownik, czy po prostu konkurent rejestruje nasz znak towarowy na siebie. W takiej sytuacji możemy próbować znak unieważnić, ale nie jest to ani tanie ani proste. Poza tym, jak to w sporach bywa, nigdy nie można mieć 100% pewności, że wygramy. 90% sporów które prowadzę nie miałoby miejsca, gdyby przedsiębiorcy o rejestracji znaku pomyśleli zanim wpadli w kłopoty. Mało kto myśli o profilaktyce. Idziemy do lekarza dopiero jak nas już coś boli.

Tak jak więc mówiłem na początku, można prowadzić firmę bez zarejestrowanego znaku towarowego, ale jest to ryzykowne.

Nie myślałam o tym w ten sposób… No to, jeśli chciałabym zarejestrować znak to czy nazwę, a może logo a może coś jeszcze innego np. domenę? Albo jedno i drugie?

Nie ma tutaj prostej odpowiedzi. Najłatwiej byłoby mi odesłać do mojego artykułu na ten temat tutaj. Wszystko zależy od konkretnej sytuacji. Zarówno rejestracja znaku słownego (nazwy) jak i słowno-graficznego (logo) ma swoje plusy i minusy. Znak słowny chroni naszą markę bez względu na szatę graficzną. Świetnie sprawdza się również do ochrony domeny internetowej. Nie musimy od razu wykupywać 10 czy 20 podobnych domen. Mając zarejestrowany znak słowny nikt nie może używać identycznej ani podobnej nazwy do oznaczania podobnych towarów lub usług. Znak słowno-graficzny chroni szatę graficzną i w niektórych sytuacjach słowo. Oznacza to, że jeżeli ktoś użyje naszej szaty graficznej ale do innego słowa – znak słowny nic nam nie pomoże. Z kolei znak słowno-graficzny już tak. Będziemy mogli powołując się na niego zakazać konkurentowi naruszania prawa.

Osobiście uważam, że kiedy tylko można warto rejestrować znak słowny. Jest dużo praktyczniejszy. Idealnie jednak gdyby przedsiębiorca chronił obie wersje. Nigdy bowiem nie wiadomo, od której strony uderzy naruszyciel. Niestety wiąże się to z koniecznością poniesienia osobnych opłat za każdy znak.

Jaki będzie koszt takiej rejestracji. Czy taka rejestracja jest na zawsze?

Panuje błędne przeświadczenie, zastrzegając nazwę firmy jako znak towarowy uzyskujemy monopol absolutny na nazwę. Ta ochrona ma jednak takie 3 ograniczenia:

1) W zgłoszeniu musimy wskazać do oznaczania jakich towarów lub usług ma służyć nasz znak towarowy. Jeżeli więc sprzedajemy maszyny rolnicze pod znakiem towarowym FENIX to nie możemy zakazać używania tej nazwy do oznaczania jogurtów. To dwie różne branże i nie ma niebezpieczeństwa, że rolnik chcący kupić nasz ciągnik przez pomyłkę kupi jogurt 🙂

2) Ochrona ograniczona jest do danego terytorium. Mamy do dyspozycji ochronę krajową (Polska), regionalną (Unia Europejska) lub międzynarodową (wybrana wiązka krajów). Przykładowo – jeżeli chronimy nasz znak towarowy FENIX w Polsce, nie ma przeszkód aby nasz konkurent identycznej nazwy (nie logo) używał w Niemczech.

3) Ochrona jest ograniczona w czasie. Wygasa po 10 latach, chyba że prawo ochronne przedłużymy. Tym samym teoretycznie taka ochrona może trwać wiecznie. To odróżnia ten typ ochrony od np. patentów na wynalazki, które trwają maksymalnie 20 lat. Problem w tym, że część przedsiębiorców po prostu zapomina o przedłużeniu. Warto temu przeciwdziałać zlecając pilnowanie terminu ochrony rzecznikowi patentowemu. Jest on specjalistą z zakresu prawnej ochrony marki i może nam pomóc również przy rejestracji znaku towarowego.

Zobacz także krótki film, w którym Mikołaj Lech wyjaśnia jak to jest z tym okresem ochrony 😉

Od kiedy taka rejestracja obowiązuje? Czy od chwili złożenia wniosku?

Sytuacja nie jest taka prosta jak się wydaje. Wiele osób mylnie twierdzi, że po dokonaniu zgłoszenia objęta jest „ochroną tymczasową”. Rejestracja znaku towarowego nie jest zwykłą formalnością i w określonych sytuacjach Urząd Patentowy RP może nam odmówić przyznania praw ochronnego. Sama procedura też nie należy do krótkich. W latach 90-tych na decyzję o przyznaniu ochrony czekało się około 5-ciu lat. Obecnie jest to około 12 miesięcy. Co ciekawe 15 kwietnia weszły nowe przepisy, które mają sprawić, że ten okres skróci się do 6-ciu miesięcy. Jeżeli formalnie uda nam się przejść całą procedurę to 10 letni termin ochrony liczony jest od daty złożenia dokumentów do Urzędu Patentowego RP.

A jeśli chciałabym sprzedawać/udostępniać jakiś znak szczególny, coś jak „zatwierdzone przez babcię” czy „dobre bo polskie”, to czy taki znak powinien być zarejestrowany?

To jest dobre pytanie. Czy można sprzedać markę firmy i jak się to robi?

Mając zarejestrowany znak towarowy otrzymujemy świadectwo rejestracji. Znajduje się tam numer naszego prawa wyłącznego. Tym prawem możemy dysponować podobnie jak prawem własności samochodu. Możemy znak towarowy sprzedać, udzielić licencji na jego używanie. Jeżeli firma zostanie postawiona w stan upadłości, to takie prawo ochronne może zostać zajęte przez komornika. W artykule pt. Bankructwo – kiedy znak towarowy może okazać się dla ciebie ratunkiem pisałem, że w takiej sytuacji znak towarowy będzie wyceniony i sprzedany. Nasze długi mogą się więc wyraźnie pomniejszyć.

Sprzedając znak towarowy przenosimy przysługujące nam prawo ochronne. Następnie musimy dokonać zmian w rejestrach Urzędu Patentowego RP. Jeżeli nie zarejestrowaliśmy naszej nazwy firmy to ciężko w takiej umowie wskazać co właściwie jest jej przedmiotem. W takim przypadku nabywca nie ma gwarancji, że po kilku latach nie zwróci się do niego jakaś kancelaria z żądaniem zaprzestania naruszania prawa do cudzego znaku towarowego. Jeden z moich klientów miał sytuację gdzie wydał na kupno marki (która nie była zarejestrowana w Urzędzie Patentowym RP) ponad 100 tys. zł. Kiedy chcieliśmy dokonać rejestracji okazało się, że w Unii Europejskiej jest już zarejestrowany podobny znak i zgłoszenie nie ma sensu. Z kolei klient używając nowo kupionego znaku będzie naruszał prawo.

Wyczytałam w jednym z Pana tekstów, o ile dobrze zrozumiałam, że mogę sobie dodać do swojej marki znak TM. Ale to de facto nic nie znaczy, czy tak? Dopiero rejestracja ma znaczenie?

Istnieje wiele mitów na temat tego co znaczy skrót TM czy R w kółku przy firmowym logo. Te i inne symbole opisałem w tym artykule. Charakterystyczna R-ka w kółku to skrót od słowa „registered” oznacza, że oznaczony nią znak towarowy został zarejestrowany. To informacja dla konkurentów aby nie próbowali się w żaden sposób przybliżać do tego znaku bo jest objęty ochroną prawną. Często błędnie ludzie tłumaczą ten symbol jako „oryginalny” lub, że dotyczy praw autorskich. Symbol ten jest chroniony prawem i używanie go w sytuacji kiedy znaku się nie zarejestrowało grozi grzywną.

Ciekawa sytuacja jest w przypadku symbolu TM. Jest to skrót od słowa „trademark” czyli znak towarowy. Jest to więc niejako truizm. Bo każde firmowe logo jest znakiem towarowym. Te które nie zostały zgłoszone do ochrony są po prostu znakami niezarejestrowanymi. Nie ma ograniczeń w korzystaniu z tego symbolu (w przeciwieństwie do R-ki w kółeczku). W szczególności symbol ten nie oznacza, że ktoś dokonał zgłoszenia albo nosi się z takim zamiarem.

I ostatnie pytanie, czy można zarejestrować znak na dwie firmy równocześnie czy tylko jedną?

Znak towarowy można zarejestrować na jedną firmę lub na kilka firm jednocześnie. Powstanie wtedy tzw. wspólne prawo ochronne. Konieczne będzie stworzenie regulaminu korzystania ze znaku towarowego. Można również znak towarowy zarejestrować na jedną lub kilka osób fizycznych. Może to być korzystne w przypadku np. bankructwa spółki. Jeżeli spółka płaciła osobie fizycznej za korzystanie z jej znaku towarowego to w przypadku bankructwa znak towarowy jest bezpieczny bo nie należy do spółki.

Dziękuję za wyjaśnienia!

Z Mikołajem Lechem, prawnikiem specjalizującym się m.in. w prawie własności przemysłowej, a także autorem bloga www.znakitowarowe-blog.pl rozmawiała Agnieszka Czmyr-Kaczanowska

Zdjęcie:

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podyskutuj

7 kroków jak wystartować z własnym biznesem, wykorzystując podejście Design Thinking?

Masz pomysł na biznes, ale nie masz pewności czy jest on dostatecznie dobry i czy znajdziesz klientów? Wykorzystaj narzędzia Design Thinking, aby to tanio i szybko sprawdzić. Stwórz produkt lub usługę, którą pokochają Twoi klienci.
zespół pracuje nad strategią biznesu

Jak wystartować z własnym biznesem wykorzystując podejście Design Thinking?

Design Thinking to kreatywna metoda rozwiązywania problemów, wykorzystywana przez wiele znanych i świetnie prosperujących firm tj. Google, Apple czy AirbNB do tworzenia innowacyjnych i użytecznych produktów lub usług. Metoda ta została spopularyzowana przez Tima Browna z firmy IDEO i jest jednym z kierunków wykładanych na uniwersytecie Stanford.

Design Thinking sprawdza się również dla przedsiębiorców, którzy chcą wystartować z własnym biznesem w sposób sprawdzony i efektywny. Na czym polega to podejście i jak je wykorzystać? Oto mapa 7 prostych kroków do wykonania.

Krok 1: Zdefiniuj kto jest użytkownikiem Twojego rozwiązania

Zastanów się i stwórz listę ludzi doświadczających problemu, który chcesz rozwiązać. Zastanów się i wypisz do kogo dokładnie kierujesz swój produkt i usługę, kto będzie go używał oraz kto będzie za niego płacił. Upewnij się, że masz przynajmniej 10 takich osób na swojej liście.

Dla przykładu jeśli Twój biznes miałby polegać na szyciu ubranek dla dzieci to Twoja lista powinna zawierać dzieci (użytkownicy produktu) oraz ich rodziców czy dziadków (osoby kupujące).

Krok 2: Umów się na rozmowę z konkretnymi osobami z Twojej grupy docelowej

Spójrz na swoją listę z kroku 1 i zastanów się kogo znasz, kto dobrze wpisuje się w profil Twoich odbiorców. Dopasuj konkretne imiona i nazwiska i umów się na 30-40 min rozmowę. Prowadząc rozmowę Twoim celem będzie poznanie punktu widzenia, historii, doświadczeń i preferencji tych konkretnych osób w obszarze, który dotyczy Twojego biznesu.

Przeczytaj także: Dlaczego warto korzystać z Design Thinking?

Krok 3: Przygotuj scenariusz rozmowy

Zanim przeprowadzisz rozmowę, dobrze przygotuj się do jej poprowadzenia. Kluczowe jest tutaj stworzenie listy dobrych pytań.

W Design Thinking rozmowy służą poznaniu punktu widzenia, preferencji, nawyków, zachowań i przekonań odbiorców, aby wychwycić co jest dla nich ważne i zidentyfikować ich najważniejsze potrzeby. Dobre pytania to pytania o ich doświadczenia i historie w interesującym Cię obszarze, pytania, których warto unikać to pytania o opinie na temat Twojego pomysłu i dyskutowanie rozwiązań, które już wymyśliłaś.

Oto przykładowe pytania jakie mogłabyś zadać rodzicom pracując nad produktem ubranek dla dzieci:

  • Jak często kupujesz ubranka swoim dzieciom? Gdzie najczęściej kupujesz i co bierzesz pod uwagę?
  • Opowiedz mi o swoich ostatnich doświadczeniach z zakupem i użytkowaniem zakupionych ubranek dla dzieci.
  • Opowiedz mi o swoim najlepszym / najgorszym doświadczeniu z ubrankami dla dziecka. Dlaczego to doświadczenie było najlepsze / najgorsze?

Krok 4: Przeprowadź rozmowy i zapisz najważniejsze wnioski

W kolejnym kroku po prostu przeprowadź swoje rozmowy, robiąc z nich szczegółowe notatki. Zapewne będziesz zaskoczona jak wiele nowych wartościowych informacji Ci dostarczą! Po każdej rozmowie wypisz: co się zaskoczyło, co często się powtarza, co wydaje Ci się najważniejsze. Spróbuj wypisać najważniejsze potrzeby swoich odbiorców, jakie zauważasz.

Krok 5: Dopracuj swój pomysł w oparciu o potrzeby odbiorców

Patrząc na potrzeby Twoich użytkowników i zapisane wnioski, włącz dobrą muzykę i wypisz pomysły na to, jak możesz dopracować swój pomysł, aby jeszcze lepiej spełniał ważne potrzeby Twojej grupy docelowej. Możesz zaprosić kilka innych wspierających Cię osób do wspólnego generowania pomysłów. Na koniec pogrupuj podobne pomysły razem i zdecyduj, który ostatecznie chcesz wypróbować.

Krok 6: Stwórz prototyp swojego rozwiązania i zaplanuj rynkowy test

Kiedy masz już konkretny i dopracowany pomysł na swój biznes warto sprawdzić czy znajdziesz na niego klientów. Aby zrobić to mądrze i oszczędzić sobie niepotrzebnych kosztów warto jest najpierw sprawdzić czy Twój pomysł sprawdzi się na rynku, czy znajdą się na niego klienci zanim zaczniesz w niego inwestować.

Możesz to zrobić przeprowadzając rynkowy test i przygotowując prototyp swojego rozwiązania. Chodzi o to, aby nie mając fizycznie gotowego produktu, dać swoim klientom wrażenie, że on już istnieje i sprawdzić jak na niego zareagują.

Dla przykładu możesz umieścić zdjęcia lub filmik prezentujący Twój produkt i umieścić go na stronie www. Link do strony promujesz w mediach społecznościowych lub wykorzystując swoje prywatne kontakty, a następnie sprawdzasz ile osób zdecydowało się zamówić Twój produkt.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Krok 7: Porzuć, zmień lub zrealizuj swój pomysł

W zależności od tego, co pokazał test rynkowy, wybierasz jeden z trzech kierunków działania:

  1. Zaczynasz działać widząc, że Twój produkt lub usługa znalazła swoją grupę nabywców
  2. Zmieniasz swój pomysł, jeśli popyt na produkt lub usługę jest niesatysfakcjonujący, a test pokazał Ci, czego brakowało w pierwotnym pomyśle
  3. Porzucasz pomysł i próbujesz czegoś innego, wracając do swojej listy pomysłów z kroku 5.

Przeczytaj także: Design Thinking, czyli jak zaprojektować swój biznes

Te proste kroki są z powodzeniem stosowane przez wiele znanych i świetnie prosperujących firm na całym świecie. Dla przykładu twórcy AirBnB zanim odpalili swój serwis najpierw podjęli próbę wynajęcia swojej własnej sypialni, aby przekonać się, czy ich pomysł znajdzie chętnych odbiorców. Podobnie działał Uber udostępniając swoją aplikację w początkowo bardzo prostej i okrojonej wersji tylko wśród swoich znajomych.

Jeżeli czujesz, że podejście Design Thinking mogłoby być ciekawym kierunkiem dla rozwoju Twojego pomysłu biznesowego i chciałabyś dowiedzieć się więcej, zapraszamy Cię do obejrzenia nagrania z webinaru: “Jak stworzyć biznes, który klienci pokochają i który się opłaci?”

Obejrzyj nagranie!

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Spełnione zawodowo mamy, które odważyły się opuścić korporację i założyć własną firmę, w ramach której prowadzą warsztaty na temat otwartej i efektywnej komunikacji oraz technik kreatywnego rozwiązywania problemów. Chcą zmieniać środowiska pracy, wprowadzając w nie więcej zaufania, otwartości, zaangażowania i kreatywności. Współpracują z korporacjami za granicą, aby poprzez szkolenia i coaching wspierać zatrudnione tam mamy w efektywnym powrocie do pracy po urodzeniu dziecka.

Jednoosobowa działalność czy spółka z o.o.?

Kiedy podejmiemy już decyzję, że chcemy prowadzić własną firmę, mamy pomysł oraz plan działania, czas zająć się formalnościami. Pierwszym i kluczowym aspektem, nad którym powinniśmy się zastanowić, jest decyzja w jakiej formie chcemy prowadzić działalność gospodarczą. Duże znaczenie mają tutaj kwestie wizerunkowe i specyfika branży, w której chcemy działać. Warto jednak także zwrócić uwagę na kwestie formalno – prawne, które mogą mieć doniosłe skutki w przyszłości.
kobieta prowadzi własną firmę, siedzi przy biurku z laptopem

Jednoosobowa działalność gospodarcza czy spółka z o.o.?

Obecnie te dwie formy prowadzenia działalności są najczęściej wybierane przez przedsiębiorców. Mimo pierwszego skojarzenia prowadzić działalność w formie spółki z o.o. może także jedna osoba. Warto więc przyjrzeć się bliżej, jakie są wady i zalety obydwu rozwiązań i które będzie dla nas korzystniejsze.

Jednoosobowa działalność gospodarcza

Jest to najprostszy sposób prowadzenia własnej firmy. Założenie działalności gospodarczej nie wiąże się z poniesieniem żadnych opłat. Wniosek można złożyć elektronicznie poprzez stronę www.ceidg.gov.pl lub osobiście we właściwym wydziale działalności gospodarczej.

Założenie działalności przez Internet jest zdecydowanie najłatwiejszym rozwiązaniem, a wszystkie dokumenty możemy podpisać m.in. profilem zaufanym ePuap. Jeśli chcemy, żeby nasza działalności była zgłoszona do VAT, musimy złożyć osobny wniosek do urzędu skarbowego, który obecnie również nie wiąże się z żadnymi opłatami.

Stosunkowo prosta procedura zakładania firmy w tej formie oraz niewielkie koszty są niewątpliwą zaletą działalności gospodarczej. Na przykład cena księgowości to ok. 200 zł miesięcznie, przy działalności względnie niewielkich rozmiarów. Zwróćmy jednak uwagę na mniej korzystne aspekty. Przede wszystkim przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą odpowiada całym swoim majątkiem za zobowiązania firmy. Co więcej, jeśli pozostajemy w związku małżeńskim, w którym panuje ustrój wspólności majątkowej, negatywne konsekwencje naszych działań mogą również dotknąć naszego partnera. Dodatkowo musimy się również liczyć z obowiązkiem opłacania składek na ZUS, które po dwuletnim okresie preferencyjnym wynoszą obecnie ok. 1400 zł miesięcznie.

Przeczytaj także: Na czym polega działalność nierejestrowana?

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

Jej powstanie i funkcjonowanie reguluje kodeks spółek handlowych. Spółka z o.o. jest jedną ze spółek kapitałowych, która posiada osobowość prawną. Oznacza to, że jest ona podmiotem niezależnym od osób ją tworzących.

Korzyścią jest to, że nie ma przeszkód, aby spółka z o.o. miała tylko jednego udziałowca. W pierwszej kolejności musimy zająć się przygotowaniem umowy spółki z o.o., którą należy podpisać u notariusza. Jest to koszt ok. 300 – 500 zł w zależności od wysokości kapitału zakładowego i długości umowy. Możemy również skorzystać z opcji rejestracji spółki przez Internet, w tak zwanym trybie S-24. Jest to rozwiązanie o tyle korzystne, że umowa spółki nie musi zostać sporządzona w formie aktu notarialnego, ponosimy tylko opłatę 350 zł za wpis spółki do KRS.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Spółka z o.o.

Spółka z o.o. prowadzi księgowość w formie ksiąg rachunkowych. Ich prowadzenie jest bardziej skomplikowane niż w przypadku księgowości dla jednoosobowej działalności gospodarczej, co skutkuje wyższą ceną usług biur rachunkowych (średnio cena zaczyna się od 500 zł miesięcznie), dodatkowo istnieje konieczność sporządzania corocznych sprawozdań finansowych. Pełna księgowość ma jednak swoje plusy. Dzięki temu, że musi ona być prowadzona bardzo skrupulatnie, zapewnia przejrzystość wszystkich operacji i łatwość kontrolowania finansów spółki.

To zdecydowana zaleta tej formy prowadzenia działalności, szczególnie jeśli spółkę prowadzimy z innymi osobami. Spółka z o.o. zapewnia też znacznie większe bezpieczeństwo prowadzenia biznesu. Jak zostało nadmienione powyżej spółka z o.o. posiada własną osobowość prawną. Za swoje zobowiązania odpowiada więc, co do zasady, tylko spółka.

Odpowiedzialność udziałowców jest wyłączona, ponoszą oni jedynie ryzyko utraty wkładów, które wnieśli do spółki na pokrycie kapitału zakładowego. Nie ma więc niebezpieczeństwa, że za niezapłaconą fakturę spotka nas wątpliwa przyjemność odwiedzin komornika, który będzie chciał zająć nasz prywatny majątek.

Zgodnie z przepisami, udziałowcy spółki z o.o. nie są osobami prowadzącymi działalność gospodarczą, w związku z tym nie podlegają oni obowiązkowi opłacania składek ZUS (w sytuacji, w której w spółce jest co najmniej dwóch udziałowców). Jeśli posiadamy ubezpieczenie z innych tytułów (np. umowa o pracę) pozwala nam to zaoszczędzić miesięcznie ok. 1400 zł. Mitem jest także twierdzenie, że kapitał zakładowy spółki (minimum 5000 zł) musi zostać “zamrożony”. Po jego wpłaceniu nie ma przeszkód aby te pieniądze inwestować w rozwój firmy np. w wyposażenie biura.

Przeczytaj także: Spółka z o.o. – ciekawy pomysł dla przedsiębiorczych mam

Co więc wybrać?

Powyżej przedstawiono zarówno wady jak i zalety prowadzenia firmy w formie jednoosobowej działalności gospodarczej i w formie spółki z o.o.. Zwykła działalność gospodarcza jest za zwyczaj korzystnym rozwiązaniem dla przedsięwzięcia niewielkich rozmiarów i obarczonego stosunkowo niedużym ryzykiem.

Mimo wyższych kosztów początkowych oraz bardziej skomplikowanej procedury rejestracji, spółki z o.o. cieszę się niesłabnącą popularnością, przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo jej udziałowców. Obecna sytuacja spowodowana pandemią koronawirusa, która znacząco wpłynęła na sytuację przedsiębiorców, pokazała jak ważny jest to aspekt.

Wybór odpowiedniej formy prawnej dla naszego biznesu może mieć niebagatelne skutki w przyszłości, dlatego warto dokładnie rozważyć wszystkie możliwości przy zakładaniu firmy. Przy wyborze odpowiedniej formy prawnej warto jest również skorzystać z porady specjalisty, przede wszystkim prawnika. Pamiętajmy bowiem, że każda działalność jest inna, dlatego tak ważny jest dobór rozwiązania dostosowanego do naszych potrzeb.

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
prawnik, założycielka i Partner Zarządzający firmy StillWell Polska Sp. z o.o., zajmującej się obsługą prawną i doradztwem biznesowym dla przedsiębiorców. Twórczyni inicjatywy Kobieta i Biznes wspierającej kobiecy biznes i edukację prawną (www.zminkowska.pl).
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×