Czego szukasz

Zmowa milczenia, czyli czy macierzyństwo jest zawsze różowe?

Coraz częściej pojawiają się takie głosy, które robią rysę w opowieściach o macierzyństwie. I o ile część z nich jest zwykłym narzekactwem, książka Macierzyństwo non-fiction to tak naprawdę obraz kochającej matki, dbającej w niezwykły sposób o dziecko, ale mającej też odwagę mówić, że nie zawsze jest różowo.

Macierzyństwo – spełnienie, radość, zalewające nas uczucie dumy. To powszechnie panujący pogląd. Każda kobieta powinna być matką, każda ma instynkt macierzyński, który kieruje nią i wszystko staje się proste. To też znamy. Jakoś będzie, myślimy, decydując się na dziecko. Mamy przecież partnera, kochamy się, chcemy dziecka jako naszego dopełnienia. I ono się rodzi. I naprawdę je kochamy miłością nieprawdopodobną, niewyobrażalną, taką, że aż czasem boli, ale to nie wystarcza, by czuć spełnienie i wszechobecną radość. Bo ta miłość jest trudna, tylko nikt nie pozwala nam o tym mówić. A gdy mówimy, czeka nas wykluczenie społeczne. Zwłaszcza wśród innych kobiet, które nie chcą przyjąć do wiadomości,  że mówienie o trudzie, rewolucji nie wyklucza naszej wielkiej miłości do dziecka.

Coraz częściej pojawiają się takie głosy, które robią rysę w opowieściach o macierzyństwie. I o ile część z nich jest zwykłym narzekactwem, książka Macierzyństwo non-fiction to tak naprawdę obraz kochającej matki, dbającej w niezwykły sposób o dziecko, ale mającej też odwagę mówić, że nie zawsze jest różowo.  A co wg autorki brudzi ten różowy światek i w czym ma rację?

Rutyna i zagubienie

Może to, że kiedy ma się małe dziecko, wpada się w rutynę. Z aktywnego, pełnego wrażeń życia, wpada się w dzień zaplanowany co do minuty pod dziecko, i nie do końca setna babka z piasku i ta sama książeczka czytana od miesięcy, podnosi poziom adrenaliny.

Kłopotem jest też to, że z tym instynktem to różnie bywa. Nie do końca odpowiada na nasze pytania. Wiadomo jeść damy, przewiniemy, przytulimy, ale instynkt już nie chce nam powiedzieć,  co wybrać: teorię babci, że do 3 miesiąca życia nie wychodzimy z domu, którą teorię z 3 pediatrów, jakich nam się udało odwiedzić, teorię rodzicielstwa bliskości czy metodę usypiania 3-5-7? Zagubienie to jedno z pierwszych uczuć, których doświadcza matka. I na pewno nie jest ono powodem do ekstazy.

Zagubienie dotyczy nie tylko dziecka, ale i samej siebie. Nagle czujesz, że przestałaś istnieć. Jesteś już wyłącznie mamą Kasi, Basi. Straciłaś nawet imię. A kiedy próbujesz walczyć o siebie, masz uczucie wykradania czasu, tego, że ktoś jest poszkodowany. Albo dziecko, albo mąż, albo brudne niemyte od dawna gary w zlewie, albo przyjaciele (jeśli zostają, zwłaszcza ci bezdzietni), w końcu ty sama, bo się poddajesz.

Dziecko = wielka próba dla małżeństwa

Dziecko to również wielka próba dla małżeństwa. Wcale nie do końca scalająca. Niby razem planujecie, razem oglądacie obrazki na USG, mąż uczestniczy w porodzie i „pomaga” przy dzieciach. No właśnie pomaga, a ty jesteś na 100%, wdzięczna mu za to, że chociaż pomaga, bo wielu jest takich, którzy nagle mają ważne projekty w pracy albo koniecznie muszą zacząć treningi biegania, właśnie natychmiast po pracy. Wasze światy zaczynają się rozjeżdżać. On opowiada o swojej podróży służbowej na koniec świata, a ty, że kupy zielonej nie było. Na szczęście.

Książka dla każdej matki i kobiet, które o macierzyństwie marzą

Przykłady można by mnożyć, w książce jest ich mnóstwo. I uważam, że powinna ją przeczytać każda matka, żeby pozwoliła sobie na dopuszczenie do siebie takiej myśli. Kocham moje dziecko najbardziej na świecie, ale jest mi ciężko, czasem tak, że wolałabym zniknąć i mam prawo do takich uczuć. To wcale nie oznacza, że jestem złą matką. Tracimy siebie w macierzyństwie, kosztuje nas wiele wysiłku i odwagi, by siebie odzyskać. Wychodzimy z tego silniejsze i pełniejsze (nie w kilogramach), ale łatwo nie jest. Ze świata samotności, bycia własnością społeczną, nielotną kurą domową rodzi się KOBIETA-MATKA, nie porcelanowa z różowym bobasem, ale popękana, prawdziwa, taka jak w książce Macierzyństwo non-fiction.
Informacje wydawcy:

Autor: Joanna Woźniczko-Czeczott

Wydanie I, rok 2012

Format: 125×205 mm, oprawa miękka, foliowana, ze skrzydełkami

Liczba stron: 200

Projekt okładki: Marianna Sztyma

Projekt typograficzny: Robert Oleś/d2d.pl

ISBN: 978-83-7536-375-3

Wydawnictwo Czarne

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Korektorka (www.dokorekty.pl), na co dzień z komputerem podczas pracy nad tekstami. Po pracy na dywanie z córkami wśród baletek, kredek i tysiąca rzeczy niezbędnych, w weekend krążąca po Warszawie i szukająca miejsc, gdzie można wejść z dziećmi bez poczucia winy. W wakacje z całą rodziną, przyjaciółmi i dobytkiem na rowerach zwiedzająca na razie Polskę i Europę, ma nadzieję na cały świat.
Podyskutuj

Pierwsze kroki jako konsultantka ślubna

By zostać profesjonalną konsultantką ślubną, należy ukończyć odpowiednie szkolenie lub kurs. Jednak jeśli czujesz do tego powołanie, swoich sił możesz spróbować podczas organizacji własnego ślubu, pomagając w tym ważnym dniu komuś ze swojej rodziny, lub grona bliskich przyjaciół. Przede wszystkim należy pamiętać, że na konsultancie ślubnym spoczywa duża odpowiedzialność – państwo młodzi zawsze chcą, by wszystko było dopięte na ostatni guzik – co wymaga dużego zaangażowania i odpowiedniej metodyki pracy.
Konsultantka ślubna trzyma czerwone serce

Podstawą jest posiadanie odpowiedniego organizera, w którym będziesz wszystko notować, tak by żaden szczegół nie uciekł. Poza tym musisz być w pełni świadoma, że praca konsultantki ślubnej to praca, w której niezbędne są dobre umiejętności społeczne. Trzeba potrafić dogadywać się nie tylko z państwem młodym, ale także z wieloma innymi osobami.

Jeśli podejmiesz się organizacji ślubu, będziesz musiała spotkać się z całym mnóstwem osób, których usługi będą potrzebne, a z czasem mogą stać się Twoimi sprawdzonymi współpracownikami. Kwiaciarnia, sklep z dekoracjami na wesele, restauracja, salon sukien ślubnych – adresy tych wszystkich miejsc najlepiej znać na pamięć i być na „Ty” z osobami tam pracującymi, bo rozmawiać będziecie niejednokrotnie.

Każde wesele musi być niezwykłe

Musisz być gotowa na to, by za każdym razem sprostać całkowicie innym wymaganiom. Jedno wesele może być małe, wyłącznie dla rodziny, inne na ponad 200 osób. Na jednym mogą być dzieci, dla których trzeba zapewnić dodatkowe atrakcje. Na innych państwo młodzi mogą zażyczyć sobie braku obecności maluchów. Jedno jest pewne, trzeba mieć gotową listę ciekawych propozycji na atrakcje weselne, tak by każda para znalazła wśród nich coś, co do nich przemówi.

Popularne atrakcje weselne

Wśród mniej lub bardziej popularnych atrakcji weselnych wymienić można m.in. wypuszczanie gołębi przez Parę Młodą. Zazwyczaj dokonywane tuż po wyjściu z kościoła. Może to być także puszczanie lampionów szczęścia, już w trakcie wesela, co sprawdza się zwłaszcza podczas zabawy na dworze.

Inne atrakcje, to chociażby bańki mydlane oraz weselne balony z helem – obie cieszące się powodzeniem zwłaszcza wśród najmłodszych uczestników wesel. Jeśli wiesz, że na weselu będą dzieci, niezbędne jest zapewnienie animatora dla nich. Nikt nie idzie przecież na wesele, z radością myśląc o tym, że gdy reszta gości będzie się bawić, on będzie musiał pilnować swojego malucha. Każdy rodzic chcę, chociaż chwili wytchnienia. Dla samych maluchów jest o wiele lepiej, gdy mają zapewnioną dostosowaną do ich wieku rozrywkę.

Mając do dyspozycji otwartą przestrzeń, można zastanowić się nad teatrem ognia lub pokazem laserowym, obie te rzeczy wyglądają niezwykle efektownie. Nieco zwyczajniejsze są natomiast wybuchające balony czy zimnie ognie, choć i one mają swój urok.

Atrakcje związane z jedzeniem

Urozmaicić można także sposób podawania dań lub/i napojów. Zapewnienie gościom efektowego pokazu sztuki barmańskiej, połączonego z otwartym barem na pewno będzie czymś ciekawym. Dla kawoszy dobrą propozycją będzie zapewnienie baristy na wesele.

Dobrym akcentem jest fontanna czekoladowa, wokół której zawsze zbierają się małe tłumy – niesie ona jednak ryzyko poplamienia wieczorowych kreacji. Natomiast stacja live cooking może zapewnić niezapomniane wrażenia, zwłaszcza jeśli Para Młoda zdecyduje się na jakąś egzotyczną kuchnię.

Dekoracje weselne

Nie łudząc się, jednym z najważniejszych elementów przygotowań jest zapewnienie odpowiednich dekoracji weselnych. Zaczynając od wyboru kolorystyki, sposobu stonowania dekoracji, poprzez kwiaty, dekoracje stołu i sali… Będzie wymagało to licznych rozmów z państwem młodym, niejednokrotnych wycieczek do sklepu oraz posiadania zaufanego sklepu z dekoracjami na wesele. Tak by wszystko, co będzie potrzebne, dotarło na czas, bez żadnych pomyłek w zamówieniu.

Jednym z podstawowych elementów dekoracji weselnych, tak jak w przypadku niemal każdej innej okazji są balony. Choć mogą wydawać się pozornie tandetne, odpowiednio dobrane, ułożone i umiejscowione mogą sprawić, że sala weselna od razu będzie wyglądać bardziej klimatycznie.

Kwiaty – czym się kierować przy ich wyborze?

Ważnym wyborem są kwiaty, one bowiem są zazwyczaj elementem, który narzuca główną kolorystykę. Wybierając kwiaty, należy kierować się nie tylko kwestią estetyczną, a więc ich wyglądem. Trzeba wziąć pod uwagę także kilka innych czynników.

Przede wszystkim czy państwo młodzi bądź ktoś z ich najbliższego otoczenia nie ma uczulenia na jakieś rośliny? Lepiej przecież uniknąć sytuacji, gdzie sala, owszem wygląda pięknie, ale Panna Młoda co chwilę kicha i łzawią jej oczy. Drugim czynnikiem są czynniki zewnętrzne. Jeśli będą to kwiaty cięte – jak długo wytrzymają, nie więdnąc? Jeśli zapowiada się gorący wieczór, trzeba zwrócić uwagę na to, by kwiaty nie omdlały od temperatury.

Co łączy upominki weselne, księgę gości i fotobudkę?

Choć kiedyś były rzadko spotykane, teraz te trzy elementy są niemal nierozłączną częścią wesel, którą prawie każdy gość spodziewa się zobaczyć. Dlatego warto mieć przygotowane kilka ich rodzajów do prezentacji. Wśród innych elementów, warto zaznaczyć kilka, o których nie zawsze się pomyśli, a często okazują się przydatne lub dodają dodatkowego charakteru imprezie.

Ozdobne pudełko na koperty z życzeniami. Może w znaczny sposób ułatwić życie nie tylko państwu młodym, ale także świadkom, którzy zwyczajowo przejmują na chwilę owe koperty, by państwo młodzi mieli wolne ręce.

Winietki, potocznie nazywane wizytówkami ślubnymi. To element, który w połączeniu z planem sali pomoże znaleźć swoje miejsce nawet najbardziej zdezorientowanym gościom. Sprawdzają się zwłaszcza podczas dużych wesel, gdzie pomagają w odnalezieniu odpowiedniego miejsca. Ułatwiają także zapoznawanie się gości, którzy przecież niekoniecznie musieli się wcześniej znać.

Dodatkowo warto podać menu. Dzięki temu goście będą wiedzieć nie tylko, kiedy mniej więcej spodziewać się kolejnego posiłku, ale także czy będzie to coś, na co rzeczywiście mają ochotę. Będąc, przy temacie menu – należy pamiętać o tym, by wybadać czy potrzebna jest wersja wegetariańska, wegańska lub inny, specjalny wymóg wobec dań. Oczywiście, kartę dań trzeba przygotować dużo wcześniej i dać ją do akceptacji państwu młodym.

Oczywiście opisane wyżej rzeczy to tylko kilka elementów, które wpływają na dobrą organizację ślubu. By przygotować komuś ślub i wesele marzeń trzeba zdecydowanie więcej. Jeśli jednak czujesz, że chcesz podjąć się tego zadania, te wskazówki mogą okazać się przydatne dla Ciebie.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Dzieci widzą muzykę. Czy i w jaki sposób można zobaczyć dźwięki?

„Widzę muzykę”. Tytuł nowej wystawy czasowej w Muzeum Fryderyka Chopina stawia przed nami pytanie: czy muzykę da się zobaczyć? A jeśli tak, to w jaki sposób? Artyści, których dzieła zostaną zaprezentowane na wystawie, podeszli do tego zagadnienia bardzo różnie. Już wkrótce, od 15 maja, będziecie mogli sami się o tym przekonać. Tymczasem mamy dla dzieci i rodziców propozycje zabaw, które pozwolą Wam wspólnie popatrzeć na muzykę.

Dzieci widzą muzykę

Bardzo się cieszymy, że Muzeum Fryderyka Chopina otwarte jest już dla zwiedzających. Oprócz ekspozycji stałej przygotowujemy dla naszych gości wystawę czasową pt. „Widzę muzykę”, która mierzy się z fascynującym i wielowątkowym zagadnieniem korespondencji sztuk, a w szczególności sztuk wizualnych i muzyki.

Czy i w jaki sposób można zobaczyć dźwięki?

Zapytałam o to mojego 7-letniego syna, ciekawa, co powie na ten temat, wolne jeszcze od utartych skojarzeń i schematów myślenia dziecko. Bez wahania Adaś udzielił odpowiedzi twierdzącej „A w jaki sposób?” – drążyłam temat dalej. „Na przykład jak ktoś gra, albo za pomocą generatora, który zamienia dźwięk na widoczne fale dźwiękowe…” – odpowiedziało moje dziecko.

Bez wątpienia obserwacja grającego artysty: jego ruchów, mimiki jest wizualnym doświadczeniem, które w pewnym stopniu kształtuje nasz odbiór samego utworu. Naprzeciw wychodzi nam także technologia, oferując rozmaite programy do wizualizacji muzyki. A gdybyśmy mieli sami dokonać takiego przełożenia muzyki na obraz (lub odwrotnie)?

Oprócz artystów, których prace zobaczymy na wystawie, z zagadnieniem tym zapewne mierzyła się większość dzieci i rodziców. Czy rysowaliście kiedyś do muzyki? Na pewno tak, a sposobów na to jest mnóstwo: można na przykład rytmicznie kreślić kolejne kreski, koła i inne kształty w zgodzie z przebiegiem utworu, malować konkretne skojarzenie, które nasuwa się nam z danym utworem albo samymi barwami spróbować oddać nastrój utworu… Może mieliście jakieś inne pomysły?

W zbiorach Muzeum Fryderyka Chopina znajdują się także prace dzieci do utworów Chopina, powstałe w 1949 r. Będzie je można zobaczyć właśnie na wspomnianej wystawie.

Przeczytaj także: Muzyką w pandemię! Jak zadbać o emocje swojej rodziny na co dzień i w święta?

Monotypia

Narysuj muzykę

A jak narysowałyby muzykę wielkiego kompozytora współczesne dzieci?

Najmłodszych wraz z rodzicami zapraszamy do śledzenia wydarzenia na Facebooku pt. „Dzieci widzą muzykę”. Regularnie będziemy zamieszczać w nim inspiracje do pracy artystycznej: filmy prezentujące rozmaite techniki plastyczne, utwory muzyczne Fryderyka Chopina, które stały się punktem wyjścia do prac artystów-plastyków, a także różne ciekawostki ze świata sztuk wizualnych i muzyki.

Zachęcamy, żeby wykorzystując wybraną technikę, stworzyć własną wizualną wersję wybranego utworu Fryderyka Chopina. A jeśli prześlecie zdjęcie Waszej pracy do nas, stanie się ona częścią wirtualnej wystawy „Dzieci widzą muzykę”. Wystawa Waszych prac będzie również zaprezentowana w przestrzeni Muzeum jako współczesny kontrapunkt do twórczości dzieci sprzed ponad 70-ciu lat.

Dla młodzieży z klas 7 i 8 szkoły podstawowej mamy inną propozycję. Na pewno nie raz nagrywaliście spontanicznie filmy telefonem. Wykorzystajmy więc to doświadczenie i stwórzmy wspólnie teledyski do muzyki Chopina. Zapraszamy na warsztaty, podczas których specjalistka z Biura Audiowizualnego NIFC zaprezentuje kilka przydatnych do tworzenia teledysków narzędzi.

Przeczytaj także: O miłości do babci i dziadka w muzyce romantyków

Grające paluszki

Wejdź po szczegóły!

Gotowe teledyski zostaną również zaprezentowane w przestrzeni Muzeum, a także w mediach społecznościowych.

Tymczasem w oczekiwaniu na otwarcie wystawy zachęcamy do zabawy bezpłatnym narzędziem. Strona pozwala na eksplorowanie muzyki i przekładanie jej na formy wizualne na najrozmaitsze sposoby. Urocze dźwiękowe stworki, zwierzęta wybijające zadany rytm, proste narzędzia do komponowania i różne inne dźwiękowo-wizualne zabawy wciągają zarówno tych młodszych, jak i starszych użytkowników. Przy okazji muzyczne eksperymenty stają się okazją do wyjaśnienia dzieciom zagadnień związanych z akustyką i elementami dzieła muzycznego.

A już jutro zapraszamy do Muzeum. Do zobaczenia! 🙂

Przeczytaj także: Na pandemię najlepsi… przyjaciele

Artykuł powstał we współpracy z Narodowym Instytutem Fryderyka Chopina w ramach akcji „Muzyka łączy pokolenia”.

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kulturoznawczyni, muzykolożka, menadżerka kultury i edukatorka w Muzeum Fryderyka Chopina. Szczęśliwa mama 7-letniego Adasia i 2-letniej Tosi.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×