Czego szukasz

Zawód tester automatyczny? To dużo prostsze niż się wydaje!

Praca w branży IT i świetne zarobki bez wyższego wykształcenia – czy to możliwe? „Mamy – uwierzcie w siebie, umiecie więcej niż się Wam wydaje” – mówi Agnieszka Dąbrowska, tester automatyczny i mama dwójki dzieci. Testerem automatycznym została trochę z lenistwa, potrzeby elastyczności i zapewnienia rodzinie bezpieczeństwa finansowego. Brak wyższego wykształcenia? To nie była nigdy przeszkoda. Czy było warto pójść do branży IT? Sprawdź sama!

  • Joanna Gotfryd - 28/05/2018

Nie masz czasu czytać całości?
Sprawdź jak Ty możesz zostać testerem automatycznym!

Agnieszko, zwykle to pytanie zadaję na końcu rozmowy. Teraz zadam je jako pierwsze: powiedz, jak zachęciłabyś mamy, do wejścia w branżę IT? Co powiedziałabyś mamom, które chcą, ale wciąż się wahają?

Odwagi dziewczyny, to jest dużo prostsze niż się wydaje. Mamy jako kobiety mamy tendencje do nie wierzenia we własne siły i ja też tak mam. Nawet nie sądziłam, że moja historia jest ciekawa i ktoś chce tego słuchać lub czytać. A jednak udzielam wywiadu!

Umiecie więcej niż Wam się wydaje.

Dla mnie ogromnym motorem napędowym do działania były dzieciaki, to dla nich chciałam zmieniać pracę na lepiej opłacaną, na taką, w której mogę pracować w domu. Warto podjąć takie wyzwanie.

Często pisząc automaty lub analizując dokumentację techniczną myślę, gdy nie udaje mi się od razu – „czy ja się do tego nadaję?” Potem robię 10 min przerwy, wypijam kawę i rozwiązuję problem. Wtedy wiem, że jestem dokładnie tam, gdzie powinnam być, bo to lubię.

Branża IT to ogromne możliwości nie tylko rozwoju, ale i finansowe. Dają też możliwość pracy z domu, jak chorują moje dzieciaki to mogę pracować i być z nimi. Ja bym już nie zamieniła jej na żadną inną.

To teraz wróćmy do początku 😉 Od kilku lat pracujesz jako tester automatyczny, ale Twoja droga do tego zawodu nie była wcale oczywista. Po maturze zaczęłaś się uczyć na ratownika medycznego, w międzyczasie pracowałaś w handlu i w call center…

Zaraz po zdaniu matury zaczęłam pracę w call center, a ponieważ jest to praca bardzo stresująca oraz kiepsko płatna, zdecydowałam na zmianę. W międzyczasie zaczęłam studia i było mi bardzo ciężko pogodzić je z pracą. Ponieważ nie mogłam pozwolić sobie na komfort studiowania i bycia na utrzymaniu męża, zrezygnowałam ze studiów.

Chciałam skończyć studia, ustatkować się, kupić mieszkanie i mieć dzieci. Dlatego zaczęłam rozglądać się za innym zajęciem.

Jak zatem wybrałaś testowanie?

Mam męża, który jest programistą i co jakiś czas prosił mnie o sprawdzanie, czy coś działa jak powinno. Było to ciekawe zajęcie, szczególnie, że mam chyba wrodzony dar do tego, że czego nie dotknę, to przestaje działać 🙂

Przeglądając oferty pracy na jakimś portalu znalazłam ogłoszenie o pracę dla testera telefonów bez doświadczenia, tylko ze znajomością języka angielskiego. Poszłam na rozmowę i tak 10 lat temu zaczęła się moja przygoda z testowaniem.

Pracowałam tam dwa lata, w tym czasie nauczyłam się podstaw testów manualnych. To był też czas kiedy urodziłam córkę. Po powrocie z urlopu macierzyńskiego i oszacowaniu ile będzie mnie kosztowało utrzymanie dziecka, kolejny raz podjęłam decyzję o zmianie pracy.

W kolejnej firmie spędziłam 5 lat, zdobyłam doświadczenie w zarządzaniu zespołem testerów w projekcie Waterfall. Testy też były manualne, ale w dużej korporacji współpracowałam z analitykami, programistami i kierownikami projektów i zdałam certyfikat ISTQB i Prince2 Fundation.

W ciągu tych 5 lat zaczęłam odnosić wrażenie, że się nie rozwijam, nie miałam szansy na awans. Urodziłam syna i zgodnie z tradycją po urlopie macierzyńskim… zmieniłam pracę.

Wtedy chyba zaczęła się Twoja przygoda z testami automatycznymi?

Tak, to było pod koniec 2015 roku. Zaczynałam totalnie od zera, bez przygotowania na studiach, których nie miałam, bez kursów czy szkoleń.

Jednak zaczynając ten projekt nie było tam żadnych testów manualnych, a o automatycznych nawet nie było mowy. Kończąc projekt po roku miałyśmy z przyjaciółką, z którą pracowałyśmy jako testerki, pełną regresję automatyczną.

Nauczyłam się podstaw programowania w języku Java, sposobów wersjonowania kodu oraz pracy w nowej metodyce (Scrum). Miałam dużo szczęścia, bo trafiłam na ludzi, którzy mieli wiedzę i chcieli tą wiedzą się ze mną podzielić.

Korzystałam więc z tego i uczyłam się od innych, a potem z Internetu i książek tyle, na ile czas mi pozwalał. Podsumowując, od 10 lat zajmuję się testami, z czego ponad 2 lata automatyzacją.

Dlaczego właśnie tester automatyczny? Co takiego spodobało Ci się w tym zawodzie?

Lenistwo !! Zdecydowanie to 😊 Po co mam klikać ciągle to samo, jak mogę napisać program, który zrobi to za mnie szybciej i tyle razy, ile będę chciała? Mało tego, to poczucie siły sprawczej, że piszę kod i on działa. Oczywiście częściej nie działa, i wymaga to dużo czasu, szukania w internecie, na forach czy książkach, żeby coś się udało, ale jednak warto.

Oczywiście nie sama pasja jest tu ważna, bo nią ciężko zapłacić rachunki i wychować dzieci. Jest to zajęcie też bardzo dobrze opłacane, więc warto poświęcić czas na naukę i rozwój w tym kierunku.

Do tego jest to ciągły rozwój, cały czas uczę się czegoś nowego i mogę się specjalizować w tym co mnie interesuje. Cały czas mnie też mój własny kod zaskakuje, jak to bywa w memach: „Nie działa – dziwne. Działa – dziwne”

Otwarcie mówisz o tym, że nie ukończyłaś studiów. Czy brak wyższego wykształcenia nigdy nie był przeszkodą w zdobywaniu coraz lepszej pracy w branży IT?

Nigdy to nie był dla mnie problem, wiec wysyłałam CV nawet na ogłoszenia, gdzie studia są na pierwszym miejscu jako wymaganie 😉 Może miałam też i trochę szczęścia, że zaczynałam karierę, kiedy praca testera nie była aż tak popularna, a dostępne studia były typowo informatyczne.

Taki kierunek jak „Testowanie oprogramowania” był tylko życzeniem, a i teraz nie słyszałam o studiach inżynierskich o tym kierunku, tylko magisterskich.

Zawsze tłumaczyłam, że wolałam zdobywać certyfikaty. Później już nikt mnie nie pytał o studia. Widać, nie jest to tak istotne jak kiedyś.

Jakbyś w kilku zdaniach wytłumaczyła naszym czytelniczkom, czym różni się tester automatyczny od testera manualnego?

Może od początku? Kim jest tester. Jest to osoba, która sprawdza czy dostarczony przez programistów program jest zgodny z wymaganiami, które miał zleceniodawca, tak zwany „biznes”, na dany program. Jeśli wszystko się zgadza, to programu zaczynają używać inni, jak nie, to są wprowadzane zmiany.

Do tego dochodzi też prowadzenie dokumentacji testowej, scenariusze testowe. Sprawdzanie wersji kodu, pilnowanie czy błędy są naprawiane oraz doprecyzowanie wymagań, jak i również często doradzanie „biznesowi”, jakie rozwiązania będą dla niego lepsze.

Tester manualny wszystkie zmiany, które są wprowadzane do kodu sprawdza tak jak użytkownik. Czyli klikając i symulując w ten sposób działania użytkownika na programie, który jest napisany przez programistów.

Najprościej ujmując, tester automatyczny od testera manualnego różni się tym, że potrafi napisać program, który będzie np. symulował klikanie użytkownika, wykorzystując do tego np. Selenium Web Driver oraz sprawdzać komunikację między mikro serwisami dzięki Restowi. Ja w swojej pracy używam Javy i groovy.

Jakie są możliwości pracy jako tester automatyczny?

Możliwości są ogromne, można wybrać sobie różnego rodzaju specjalizacje i robić to, co się lubi. Trzeba jednak zdobyć wiedzę z zakresu wytwarzania oprogramowania oraz podstaw programowania. Jeśli to mamy, to możemy zdecydować się w jakim języku chcemy pisać testy automatyczne oraz co chcemy testować. Oczywiście w każdym kierunku można się specjalizować, uczyć czegoś nowego i stawać się specjalistą w konkretnej wąskiej dziedzinie.

Jakie kompetencje powinna mieć osoba, która chce zostać testerem automatycznym?

Upór, dociekliwość i umiejętność uczenia się samej oraz zadawanie odpowiednich pytań ludziom, którzy wiedzą więcej. Otwartość na zmiany, bo zmiany, to jedyne czego można być pewnym w tym zawodzie.

Często jest tak, że coś powinno działać, a nie działa i spędza się nad tym bardzo dużo czasu tylko po to, żeby się przekonać o tym, że to przez nasz mały błąd test nie działa tak jak chcemy.

Powinno się mieć też duży dystans do swojej pracy. Ja często prosiłam innych o sprawdzanie moich testów, czy są dobrze napisane, czy o czymś nie zapomniałam. Uwagi te mają na celu zapewnienie jakości tego co robimy, a nie oceny mnie jako osoby.

Pracujesz jako inżynier testów w allegro i jesteś mamą dwójki dzieci – jak wygląda Twój typowy dzień pracy?

Od naszej rozmowy nawet to się zmieniło, bo już zmieniłam pracę. Ciągle zmiany, zmiany 😊 Jednak mój dzień wygląda bardzo podobnie. Mam dwoje wspaniałych dzieci, córkę (8 lat) i syna (4 lata). Dwa żywe srebra pełne energii ciekawe świata i ludzi.

Wstajemy o 6 rano szykujemy się do wyjścia, córka idzie do szkoły, którą ma pod domem na 7,  a ja odwożę syna do przedszkola. Potem jadę do pracy słuchając swojej ukochanej zumbowej muzyki i czytając książkę. Ostatnio skończyłam czytać „Myśl w języku Java”  i bardzo polecam.

Potem w pracy kawa, spotkanie – tzw. „daily”, na którym mówimy co robiliśmy poprzedniego dnia i co planujemy robić dzisiaj oraz czy mamy jakieś problemy. Weryfikacja testów automatycznych, jeśli znalazły się jakieś błędy, to weryfikacja ich i zgłoszenie programistom.

Piszę kolejne testy lub naprawiam te, które nie działają. Niestety raz napisany test automatyczny nie działa raz na zawsze. Cały czas trzeba go utrzymywać, poprawiać i weryfikować czy ma sens.

Wykonuję też testy manualne i bardzo to lubię. Szczególnie, że wychodzę z założenia, że nie znając dobrze wymagań biznesowych, nie można dobrze napisać testów automatycznych. Często trzeba też zadzwonić do programistów, w moim przypadku do USA czy Indii i pogadać o znalezionych błędach.

Potem powrót do domu, ogarnięcie dzieci i wyjście na zumbę. Tak wygląda mój typowy dzień 🙂

Agnieszko, dziękuję Ci za rozmowę.

Zainteresował Cię zawód testera automatycznego, chcesz się rozwijać i wejść do branży IT?
To świetnie!

Sprawdź jak Ty możesz zostać testerem automatycznym!

Już wkrótce rusza nowy bootcamp, 10-tygodniowy intensywny kurs on-line, dzięki któremu od podstaw zdobędziesz nowy zawód testera automatycznego.

Rozmawiała: Joanna Gotfryd

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Zarządzanie projektami w branży IT – webinar #MamoPracujwIT

"Jestem Project Managerem, a jakie są twoje supermoce?" - tymi słowami zapraszamy Was do udziału w webinarze we współpracy z firmą ATOS już 28.11 o 21:00. Porozmawiamy o roli i wyzwaniach jakie stoją przed project managerem w branży IT. Zapisy już trwają!
  • Agnieszka Kaczanowska - 18/11/2019
Webinar z firmą ATOS

Jestem Project Managerem, a jakie są twoje supermoce? Czyli zarządzanie projektami w branży IT.

Weź udział w naszym webinarze, który przygotowaliśmy wspólnie z firmą Atos Poland Global Services w odpowiedzi na liczne zapytania na grupie programu #MamoPracujwIT.

Tak, biorę udział w webinarze!

Dla kogo jest ten webinar?

Dla wszystkich, którzy myślą o rozwoju w kierunku Project Managera w branży IT, ale także osób, które myślą o powrocie do pracy lub jej zmianie.

Swoją wiedzą i doświadczeniem w trakcie webinaru podzieli się Ewelina Leszczyńska.

Kim jest Ewelina? Sama o sobie mówi: „Jestem Project Managerem w firmie Atos i pracuję dla brytyjskiego klienta BBC. Na co dzień prowadzę projekty IT. Jestem też mamą dwóch chłopców i wraz z pracą staram się godzić również obowiązki domowe, czytaj domowe projekty :-)”.

Jakie tematy poruszymy w trakcie webinaru?

  1. Kim jest Project Manager?
  2. Co to jest „project”?
  3. Narzędzia do zarządzania projektami
  4. Przydatne certyfikaty / szkolenia
  5. Czy byłbym/byłam dobrym Project Managerem?
  6. Wyzwania i szanse, które daje ta praca.

Szczegóły organizacyjne:

Webinar odbędzie się 28.11 (czwartek) o godzinie 21:00 i potrwa ok. 1,5 h. Webinar jest bezpłatny. Konieczna jest jednak rejestracja.

Tak, zapisuję się!

Ważna uwaga praktyczna: W związku z RODO prosimy o wyrażenie zgody także na przesyłanie potwierdzeń odnośnie webinaru, gdyż w przeciwnym wypadku nie mamy możliwości wysłania przypomnienia 😉

Chcesz poznać lepiej atmosferę panującą w firmie? Przeczytaj wywiad z Magdaleną Grzewińską – SAP HR Senior Consultant i Team Leaderka w Atos Poland Global Services.

Do zobaczenia!

Poznaj firmę Atos i odwiedź jej profil w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie!

Link firmy Atos

Zdjęcia i grafiki: własność firmy Atos Poland Global Services

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

Dlaczego różnorodność w zespołach się opłaca? I czy branży IT potrzebna jest wrażliwość społeczna?

„(...) badania dowodzą, że zespoły, w których część (nie całość!) stanowią kobiety, są bardziej kreatywne niż zespoły składające się wyłącznie z mężczyzn lub wyłącznie z kobiet”. O roli kobiet w zespołach IT, ale też o tym, jakie kompetencje wnoszą kobiety do IT i syndromie oszusta, rozmawiamy z Ewą Marchewką, Dyrektor Działu Integracji i Testów Oprogramowania w Nokii w Krakowie.
  • Agnieszka Kaczanowska - 29/10/2019
Kobieta i mężczyzna stojący przy serwerach

Ewo, nie ukrywam, że bardzo cieszę się na naszą rozmowę. Twoje ogromne doświadczenie w branży i zaangażowanie we wspieranie kobiet na ich drodze do IT będzie bardzo cenne dla naszych Czytelniczek.

Ja również bardzo się cieszę, że mam możliwość wypowiedzenia się w temacie który jest dla mnie bardzo ważny.

Mam wrażenie, że ogólny temat „kobiety w IT” często odmienia się przez przypadki, ale cały czas za mało mówimy o tym dlaczego to takie ważne aby kobiety były w zespołach technologicznych bardziej obecne? Co Twoim zdaniem jest tutaj kluczowe?

W zupełności się z tym zgadzam! Często można odnieść wrażenie, że akcje zachęcające kobiety do aktywności na polach związanych ze STEM, to sztuka dla sztuki, a jedynym celem zwiększenia liczby kobiet w IT jest zwiększenie liczby kobiet w IT.

W rzeczywistości promowanie różnorodności w zespołach przynosi firmom wymierne korzyści. Przede wszystkim w dzisiejszych czasach duży nacisk kładzie się na kreatywność i „out of the box thinking” zespołów, zarówno programistycznych jak i testerskich. Dodatkowo badania* dowodzą, że zespoły, w których część (nie całość!) stanowią kobiety, są bardziej kreatywne niż zespoły składające się wyłącznie z mężczyzn lub wyłącznie z kobiet.

Jest to związane przede wszystkim z tzw. różnorodnością poznawczą (cognitive diversity). Osoby mające za sobą podobne doświadczenia i dzielące wspólny punkt widzenia, będą rozwiązywać problemy i wykonywać powierzone im zadania w podobny sposób. Nie będą także w stanie spełnić oczekiwań osób spoza ich grupy, gdyż nie będą ich świadome.

Przykładowo aplikacja Apple do mierzenia funkcji życiowych zaprojektowana przez mężczyzn pomijała zupełnie kwestie związane z cyklem miesięcznym kobiet.

*Anita Williams Woolley, Ishani Aggarwal, and Thomas W. Malone „Collective Intelligence and Group Performance”

Ewa Marchewka

Tak, rzeczywiście, to świetny przykład! A jakie cechy kobiet sprawdzają się bardzo właśnie w branży IT?

Przede wszystkim wrażliwość społeczna (social sensitivity), czyli łatwość odczytywania kontekstów w interakcjach społecznych. Osoba z wysokim poziomem takiej wrażliwości prowadząc dyskusję lub rozwiązując zadanie w grupie, na podstawie niewerbalnych wskazówek wie kiedy przestać mówić i udzielić głosu innej osobie oraz jak moderować dyskusję. Statystycznie kobiety wykazują wyższą wrażliwość społeczną niż mężczyźni – co oczywiście nie oznacza, że mężczyźni są jej pozbawieni. Nie zostało zbadane, czy jest to spowodowane czynnikami genetycznymi, czy wpływ na tę cechę ma głównie wychowanie.

Wbrew pozorom w firmach IT wrażliwość społeczna jest bardzo ważna, podobnie jak we wszystkich organizacjach liczących sobie więcej niż kilka osób. Aby w pełni wykorzystać potencjał zespołu, należy upewnić się, że każdy z jego członków zostanie dopuszczony do głosu i będzie miał możliwość przedstawienia swoich pomysłów. Poziom wrażliwości społecznej w grupie, ma bezpośrednie przełożenie na inteligencję kolektywną, rozumianą jako wspólną lub grupową inteligencję wyłaniająca się ze współpracy i wspólnych wysiłków wielu osób. Zespoły z wyższą inteligencją kolektywną rozwiązują szybciej zadania wymagające kreatywności i tworzenia nowych rozwiązań.

Dobrym przykładem stanowisk, na których niezbędna jest wrażliwość społeczna jest SCRUM Master lub Kierownik Projektu.

A jak to jest u Was w Nokii?

Kwestia podnoszenia kompetencji oraz pewności siebie kobiet w IT jest dla nas bardzo istotna. Podejmujemy szereg działań, mających na celu wsparcie rozwoju dziewczyn, zainteresowanych rozwojem w tej branży. We Wrocławiu organizujemy cykliczne spotkania Girls for Girls, podczas których można wziąć udział w bezpłatnych warsztatach i wykładach technicznych. W Krakowie są to cztery weekendy intensywnej pracy, przepełnione wiedzą teoretyczną i praktyczną. Nokia Academy we Wrocławiu, to 160 h wykładów i zajęć praktycznych z testowania.

Od tego roku poszerzamy dotychczasową formułę i ruszamy z Programem Mentoringowym przeznaczonym dla kobiet.

Podjęliśmy również współpracę z Fundacją Girls Code Fun, wspólnie z którą stworzymy kluby koderek dla dziewczynek w wieku szkolnym we Wrocławiu i Krakowie. W Bydgoszczy organizujemy spotkania Kobiety IT, planujemy również powołać do życia bydgoską wersję Girls for Girls.

Dla zainteresowanych – wykład na HUSTEF odnośnie inteligencji kolektywnej (po angielsku):

Świetnie! Ewo, a opowiesz czym obecnie się zajmujesz? I czy możesz nam wspomnieć w kilku zdaniach jak zaczęła się Twoja przygoda w IT. Jak odnajdywałaś się kiedy była bardzo męską branżą?

Obecnie zajmuję stanowisko Dyrektora Działu Integracji i Testów Oprogramowania. Kieruję zespołem około 70 osób zajmujących się testami Stacji Bazowych technologii LTE i 5G.

Moja przygoda z IT zaczęła się prawie 20 lat temu, kiedy zaczęłam studia na Akademii Górniczo-Hutniczej na kierunku Elektronika i Telekomunikacja. Zafascynowała mnie wtedy Radiokomunikacja. Po skończeniu studiów szukałam dla siebie miejsca w firmach zajmujących się technologiami bezprzewodowego przesyłania informacji. Zaaplikowałam na ofertę pracy do firmy Motorola i zostałam przyjęta na stanowisko testera stacji bazowych CDMA.

Przez kilka ładnych lat byłam jedyną kobietą w całym zespole testerskim! W całej firmie było nas wtedy naprawdę niewiele. Ponieważ byłam osobą techniczną z odpowiednimi umiejętnościami koledzy traktowali mnie przez większość czasu po partnersku. Ewentualnie niewłaściwe uwagi nie wynikały ze złośliwości, tylko z niewiedzy („po co pracujesz jak masz męża”) i stosunkowo łatwo mogłam sobie z nimi poradzić.

Chłopak i dziewczyna z laptopem przy serwerach

Większy problem stanowił brak w firmie tzw. „role models”, czyli wzorów do naśladowania oraz osób tej samej płci z podobnymi doświadczeniami życiowymi. Przykładowo nie bardzo miałam komu zadać pytań typu– jak sobie radzisz z powrotem z urlopu macierzyńskiego, w jaki sposób łączysz pracę z karierą, czy w ogóle da się to jakoś ogarnąć.

Byłaś jedną z kilkunastu kobiet na swoim roku, na AGH w Krakowie – warto wspomnieć, że wtedy kierunek liczył ok. 180 osób! Dobrze, że te propozycje są już nieco inne (wg raportu Fundacji Perspektywy „Kobiety na Politechnikach 2017 r.) mówi się o 37% dziewczyn studiujących na kierunkach technicznych i ponad 14% studentkach kierunków informatycznych! To znacząca zmiana, która bardzo cieszy. A jak to jest w zespołach IT. Widzisz więcej kandydatek do pracy?

Zdecydowanie więcej! Dziewczyny, które do nas przychodzą są nadal w mniejszości, ale nie jest już tak jak kilkanaście lat temu, że obecność kobiety-inżyniera w firmie IT była zaskoczeniem dla pracowników. Wśród praktykantów, studentki stanowią ponad 30% przyjmowanych osób.

Przygotowując się do wywiadu rozmawiałyśmy o tym, że tak naprawdę, do pracy w IT wcale nie trzeba wieloletnich studiów, że ten próg wejścia jest dużo niższy niż kilkanaście lat temu. Powiedziałaś wtedy, że ważne jest doświadczenie „robienia czegoś” podając przykład, że laborantki z jednej z firm sprawdzają się świetnie w testowaniu. Możesz rozwinąć swoją myśl?

Żeby zacząć swoją przygodę z IT faktycznie nie trzeba wieloletnich studiów. Na praktyki i następnie do pracy w charakterze „pracującego studenta” przyjmujemy osoby będące na 2-3 roku studiów kierunkowych, bądź pokrewnych (np. związanych z matematyką). W początkach mojej kariery, o ile programiści również bardzo często łączyli studia z pracą, dla osób o profilu testera, było to dużo trudniejsze.

I tak, zgadzam się, że doświadczenie „robienia czegoś”, czyli wiedza domenowa jest bardzo pomocna przy testowaniu. Jeśli wiemy jak powinna działać aplikacja końcowa do, dajmy na to, wystawiania faktury, będziemy w stanie dobrze ją przetestować.

Dobrym przykładem jest tutaj historia laborantki w firmie diagnostycznej, która pracując najpierw z programem w laboratorium, dostała propozycję przejścia do zespołu IT jako tester. I sprawdza się świetnie na tym stanowisku, bo dokładnie wie czego laborant oczekuje od programu, którego używa.

Czy ten brak formalnego wyższego wykształcenia kierunkowego może okazać się plusem? W jakich wypadkach się przydaje?

Niestety nie mogę potwierdzić, że brak formalnego wykształcenia jest plusem. Jest zdecydowanym minusem, natomiast nie przekreśla całkowicie możliwości kariery w IT. Znajomość narzędzi, technik testowania, technologii, którą testujemy (np. LTE czy 5G jak w przypadku Nokii) sprawia, że kandydat na pracownika jest dużo bardziej cenny. Przy pewnej dozie samozaparcia, braki w wykształceniu można nadrobić, lub znaleźć stanowisko, które umożliwi pracę w firmie przy jednoczesnym dokształcaniu się.

Wspomniałaś o syndromie oszusta. To szalenie ważna kwestia – czy możesz ją przybliżyć w kontekście właśnie miejsca kobiet w IT i jego szukania?

W dużym uproszczeniu Syndrom Oszusta polega na nieumiejętności zinternalizowania swojego sukcesu. Osiągnięcia są przypisywane szczęściu, przypadkowi lub innym czynnikom zewnętrznym. Jak często każda z nas mówi „udało mi się dostać na studia” albo „miałam szczęście i dostałam tę pracę”? Uważamy siebie za oszustki, które nie zasługują na stanowisko na którym się znajdują. Nie przypisujemy swoich osiągnięć własnym umiejętnościom i wysiłkowi, co dosyć często stanowi przeszkodę w naszej karierze. Skoro poprzednio „udało mi się”, to lepiej nie ryzykować, bo tym razem mogę nie mieć tyle szczęścia.

Syndrom Oszusta statystycznie częściej dotyka kobiety niż mężczyzn, a szczególnie często kobiety robiące karierę na polach uważanych zwyczajowo za zarezerwowane dla mężczyzn. Z własnego doświadczenia wiem, jak przekonanie o tym, że obecny sukces zawdzięczamy szczęściu utrudnia podejmowanie nowych wyzwań. Dlatego staram się rozpowszechnić wiedzę o nim przez prowadzenie wykładów na ten temat prowadząc wykłady na różnego rodzaju eventach organizowanych przez Nokię (Girls4Girls – Wrocław, Kobiety IT – Bydgoszcz, Dni Otwarte – Kraków).

A gdybyś mogła poradzić naszym Czytelniczkom, od czego zacząć? Jak zacząć swoją karierę w IT? To coś mogłabyś podpowiedzieć?

Próbujcie! Firmy IT szukają ludzi inteligentnych i umiejących się szybko uczyć.

Ze strony Nokii dla początkujących mamy możliwość praktyk wakacyjnych, pracowania na część etatu. Dla osób, które nie czują się do końca pewnie jeśli chodzi o wiedzę domenową, oferujemy także udział w Nokia Academy – szczegóły na stronach Nokia.

I najnowsze wydarzenie jak TEST DIVETest Dive jest konferencją testerską organizowaną przez Nokia w Krakowie. W tym roku czeka nas już trzecia edycja – 22 października spotykamy się w Multikinie. Konferencja jest darmowa (wystarczy się zarejestrować), a jest świetną okazją, aby zorientować się w najnowszych trendach w testowaniu, poznać doświadczonych ludzi i podpytać ich o ścieżki kariery.

Natomiast we Wrocławiu organizujemy co roku programistyczną konferencję CODE DIVE. Najbliższa edycja odbędzie się 20-21 listopada w kinie Nowe Horyzonty.

A na koniec powiedz proszę kogo obecnie poszukujecie do swoich zespołów? Czy osoby początkujące także mają szansę u Was?

Do naszych zespołów poszukujemy zarówno osób doświadczonych jak i studentów rozpoczynających swoją karierę zawodową. Stanowiska na które rekrutujemy przez cały rok to developer C/C++, tester oprogramowania i inżynier FPGA.

Dla studentów przygotowaliśmy płatne 3 miesięczne praktyki, lub długoterminowe staże tzw. „working student”.

Alternatywną formą zdobycia wiedzy jest NOKIA Academy (zarówno w Krakowie jak i we Wrocławiu), które prowadzimy cyklicznie dla osób, które chcą się przekwalifikować. Jest to przestrzeń stworzona przez naszych najlepszych specjalistów dla osób, które chcą rozpocząć swoją karierę w świecie IT. Są to cztery weekendy intensywnej pracy, przepełnione wiedzą teoretyczną i praktyczną. Nokia Academy we Wrocławiu, to 160 h wykładów i zajęć praktycznych z testowania oprogramowania lub programowania w języku C++. A o wszystkich innych naszych działaniach wspierających kobiety opowiadałam na początku! Zapraszamy!

Bardzo dziękuję za rozmowę!

A jeśli chcesz dołączyć do zespołu Nokia Solutions and Networks zapraszamy do profilu firmy w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie i pełnej, aktualnej listy ofert pracy we Wrocławiu, Krakowie i Bydgoszczy!

Budynek Nokia przy Czerwone Maki

Zdjęcia: własność Nokia Solutions and Networks

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail