Czego szukasz

Zapraszam Was do Tajlandii – na wyjątkową podróż mamy z dzieckiem

Kiedy synek Karoliny miał kilka miesięcy, wyjechała z nim na pół roku do Azji Południowo-Wschodniej. Dzisiaj zaprasza mamy w podróż życia, razem z dzieckiem. „Kochane Mamy, odetchnijcie, wzmocnijcie się i rozbudźcie na nowo swoje marzenia” – brzmi bajkowo, może to właśnie propozycja dla Ciebie?

  • Listy do Redakcji - 06/09/2018
uśmiechnięta kobieta na plaży

Czas dla siebie

Kochane Mamy, Pisząc ten list dzieli mnie 2 tygodnie do porodu mojego drugiego synka. To czas szczególny pełen radości, ekscytacji, ale też chwilami pojawia się niepokój jak sobie poradzę z dwójką maluchów, nie zapominając o sobie – a mocno wierzę w to, że aby być dla innych najpierw potrzebujemy zadbać o siebie.

Na pewnym etapie macierzyństwa zapomniałam o sobie i w konsekwencji oddaliłam się też od swojego dziecka i pomimo obecności ciałem, nie było mnie w tej tak ważnej dla mnie relacji. Teraz codziennie staram się, aby znaleźć czas i przestrzeń i naładować swoje akumulatory. Zachęcam do tego też inne mamy, aby bez wyrzutów sumienia, z miłością zadbały o swoje potrzeby.

A tak jak każda z nas jest inna, tak samo różne są nasze potrzeby. Jako Kobiety, a w szczególności jako Mamy troszczymy się o wszystkich bardziej niż o same siebie, dlatego właśnie Mamy potrzebują odpoczynku.

Podróż życia

Podczas pierwszej przerwy po urodzeniu dziecka, pomimo krytyki otoczenia spełniłam jedno ze swoich marzeń i wyruszyłam w półroczną podróż z mężem i z synkiem do Azji Południowo- Wschodniej. Przerwa, którą podarowałam sobie po latach intensywnego i chaotycznego życia pomogła mi z nową jakością wrócić do życia.

Najwięcej czasu spędziłam w Tajlandii na wyspie Koh Phangan. Miejsce to uważam za raj dla mam z małymi dziećmi. Po powrocie marzyłam o tym, aby zorganizować pobyt dla mam tam, gdzie będą mogły przyjechać ze swoimi dziećmi (gdzie będą miały zapewnioną opiekę do dzieci ), czas aby zadbać o ciało, wzmocnić się i na nowo rozbudzić swoje marzenia.

Jako kobiety byłyśmy uczone by ze sobą rywalizować, a najpiękniejsze co możemy sobie dać, to wzajemna akceptacja i wsparcie. W takiej przestrzeni rosną nam skrzydła i ze śmiałością ruszamy po swoje marzenia.

Ruszaj w podróż

Jeśli do tej pory podróże były ważną częścią Twojego życia, to macierzyństwo nie jest przeszkodą, aby tę pasję kontynuować. Urlop macierzyński to fantastyczny czas, aby zrealizować swoje podróżnicze marzenia.

W lutym zapraszam Cię do Tajlandii. Zapraszam głównie mamy z dziećmi w wieku do 7 lat, ale jeśli marzy Ci się podróż ze starszym dzieckiem, to też jest taka możliwość.

Jadąc z Breath Mama będziecie mieć zapewnione zakwaterowanie, pełne wyżywienie (wegetariańsko-wegańskie), opiekę do dzieci, zajęcia jogi (dla totalnie początkujących i zaawansowanych), masaże, konsultacje z holistycznym terapeutą, organizację w Polsce i na miejscu.

Jeśli to coś czego szukacie, o czym marzycie to zapraszam Was po więcej szczegółów na moją stronę Breathe Mama, na FB Breathe Mama, a w razie jakichkolwiek dodatkowych pytań zapraszam do kontaktu [email protected].com 694 725 946

Karolina

Zdjęcia: własność Karoliny

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

GoWoman – kampania społeczna wspierająca kobiety

Gowomen to kampania społeczna stworzona i wymyślona od podstaw przez Ewelinę. Jakiś czas temu Ewelina szukała pracy i w czasie rozmów kwalifikacyjnych powtarzał się pewien schemat, który sprawił, że Ewelina postanowiła działać. Pod wpływem emocji i z ogromną determinacją stworzyła projekt, który ma wspierać kobiety, ale też pokazać drugą stronę medalu - czyli z perspektywy pracodawcy.
  • Listy do Redakcji - 06/11/2018
zamyślona kobieta

To co się wydarzyło w moim życiu i to kilka razy, sprawiło że przestałam wierzyć we wszystkie wartości jakie mi przekazano.

Szukałam pracy. Byłam na wielu rozmowach. Na jednej z nich wszystko wyglądała idealnie. Obowiązki, wynagrodzenie, bardzo miła atmosfera. Zaproszono mnie do obejrzenia wszystkich pomieszczeń, poznałam pracowników.

Miałam zacząć za kilka dni

Dokładnie w poniedziałek. Dzień później byłam odebrać dokumenty, aby zrobić badania lekarskie. Dostałam informację o terminie szkolenia BHP. W czwartek rano, zrobiłam badania lekarskie, a wieczorem otrzymałam telefon… Jednak mnie nie zatrudnią. Wstyd, zażenowanie kobiety i żal z przeprosinami w głosie. Obie wiedziałyśmy, że robi to, bo musi.

Okazało się, że jest jakiś szef, który podejmuje ostateczną decyzję. Wcześniej rozmawiałam z dwoma dorosłymi osobami i jedna z nich zaznaczyła, że jest „tu szefem”. Prawdziwy szef nigdy w życiu mnie nie widział, nigdy ze mną nie porozmawiał, nawet nie zobaczył jak pracuje – ale to akurat było mało ważne.

Usłyszałam, że nie chcą jednak zatrudnić kobiety, bo pewnie zaraz zajdę w ciążę… To był dla mnie cios poniżej pasa. Tym bardziej, że przygotowując dokumenty podpisałam oświadczenie o równym traktowaniu w zatrudnieniu.

Od 5 lat jestem mężatką, mam 3 letniego syna. W poprzedniej pracy w ciążę zaszłam po ponad 2 latach pracy. Pracowałam do 7 miesiąca ciąży. Do pracy wróciłam równo po roku od narodzin syna. Z myślą, że chcę się rozwijać, pracować, być traktowana z szacunkiem, jak inni. I takie zapewnienia padają ze strony firmy, w rozmowie, czy w dokumentach jakie otrzymałam.

Dowiedziałam się później, że zdarzyła się już w firmie, która miała mnie zatrudnić sytuacja, gdy zatrudniona kobieta po 3 miesiącach zaszła w ciążę i już nie wróciła. Przez takie kobiety, ja, a może również i Ty, mamy problem ze znalezieniem pracy!

To nie była jedyna taka sytuacja. Wcześniej wyglądało to podobnie, tylko jeszcze nie zdążyłam zrobić badań lekarskich, bo jednego dnia mnie zatrudnili, a na drugi dzień zadzwonili, że jednak nie chcą kobiety, bo na pewno zajdę w ciążę. Ta sama sytuacja, to samo tłumaczenie… i podobnie właścicielem firmy jest mężczyzna, który przekazuje mi informację za pośrednictwem zatrudnionej przez niego kobiety, która zwyczajnie wstydzi się mówiąc mi o tym.

Później kilka innych rozmów kwalifikacyjnych. Zaczęłam zdejmować obrączkę, jednak bardzo prywatne pytania sprawiały, że z góry czułam się na straconej pozycji. To wszystko wydarzyło się we Wrocławiu. Wrocław – miasto spotkań.

Co miałam zrobić w takiej sytuacji?

To wszystko nie dawało mi spokoju, tym bardziej, że na swojej drodze zaczęłam spotykać kobiety z podobnymi przeżyciami. I postanowiłam coś z tym zrobić. Pod wpływem emocji i z ogromną determinacją, postanowiłam stworzyć kampanię społeczną, wspierającą kobiety.

Wszytko zrobiłam własnymi siłami, chęcią i pomysłem. Kupiłam domenę, wymyśliłam logo, zajęłam się wszystkim. Po drodze spotkałam kilka życzliwych osób, które zaoferowały pomoc.

GoWomen 

GoWomen to ruch nowoczesnych, pewnych siebie, realizujących się zawodowo kobiet. Jesteśmy wykształcone, cały czas zdobywamy nowe umiejętności, dążymy do perfekcji. Praca jest dla nas ważna, ale rodzina jest dla nas najważniejsza!

Staramy się realizować swoje ambicje i plany zawodowe, jednocześnie dbając o dom i rodzinę. GoWomen to przede wszystkim kampania społeczna z prawdziwymi historiami. Opisując PRAWDZIWE historie, chcę zwrócić uwagę na problem dyskryminacji kobiet.

Cel

Na stronie internetowej publikowane będą rzetelne i wartościowe artykuły. Prawdziwe historie kobiet, które za pomocą aplikacji bez problemu będą mogły opisywać swoje sytuacje.

Pokażemy też drugą stronę medalu – punkt widzenia firmy, pracodawcy. Wszystko, szczere i prawdziwe. Nie zabraknie wypowiedzi ekspertów.

Misja 1 Kampanii

Zwrócenie uwagi, szczególnie kobiet, ale także mężczyzn, pracodawców. Tak, aby kobiety poszukujące pracy mogły czuć się jak człowiek – pewnie i godnie.

Dlaczego warto dołączyć?

Temat nie należy do łatwych. Wszystko stworzyłam i wymyśliłam sama. Poświęciłam sporo czasu i energii w przygotowanie całego projektu, dlatego myślę, że już teraz WIERZYSZ w niego tak samo jak ja!

Pomyśl, że jeśli dzięki tej kampanii przynajmniej 1 pracodawca zdecyduje się zatrudnić matkę, z długoletnim stażem, ale z roczną przerwą po urlopie macierzyńskim…

Pomyśl, że może chociaż jedna kobieta, gdy padnie nieodpowiednie pytanie na rozmowie kwalifikacyjnej odpowie: NIE! A jej słowo będzie jak kubeł zimnej wody.

Kropla w morzu dla jednych to mało, dla mnie to bardzo dużo!

 

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Luka w CV? Sprawdź jak ją dobrze opisać

Najpierw zostałaś mamą, potem byłaś na urlopie macierzyńskim, a następnie zdecydowałaś się na urlop wychowawczy. W ten sposób na jakiś czas wypadłaś z rynku pracy. Tak powstała luka w CV, która wcale nie musi być taka zła. Wszystko zależy od tego jak ją opiszesz.
  • Anna Lisowska - 03/10/2018
na biurku leży laptop i segregator na dokumenty

Pytania Czytelniczek

Marta chce się dowiedzieć:

„Co z 4 latami przerwy? W tym czasie nie robiłam doktoratu, przewijałam, karmiłam, gotowałam, sprzątałam – chyba nie ma co się rozwodzić na ten temat? W międzyczasie 10 miesięcy pracowałam dla organizacji NGO. Wykonywałam prace biurowo – administracyjne, żeby wyjść trochę do ludzi. Ostatnio szlifuję angielski na kursach i sama przerabiam dostępne online kursy programowania, czytam dużo książek. Czy o takich rzeczach pisać?”

Karolina napisała:

„Obecnie jestem na urlopie macierzyńskim. Będę nieobecna w pracy prawie dwa lata (niestety z powodów zdrowotnych musiałam iść na L4 podczas ciąży). Pracowałam jako jr project manager IT w jednej z krakowskich korporacji. Niestety na 2 lata wypadłam całkowicie i nie zdobyłam żadnego doświadczenia w obszarze, w którym dotychczas pracowałam. Co robiłam przez te 2 lata? Przejęłam część obowiązków w sklepie internetowym męża (reklama, marketing, magazyn, obsługa klienta, SEO, content marketing, prowadzenie bloga firmowego). Ukończyłam kurs “Zorganizuj się w 21 dni” oraz program mentorski Tech Leaders (organizowany przez Women in Technology). Jak to wszystko ująć w CV, aby podkreślić, że „nie siedziałam w domu”, tylko rozwijałam swoje umiejętności i zdobywałam doświadczenie podczas tych 2 lat?”

A Agnieszkę trapi:

„[…]Zastanawiam się, czy urlop macierzyński i wychowawczy prawidłowo ujęłam w doświadczeniu. Czy powinnam wpisać to gdzieś indziej?”

Podpowiedź eksperta – luka w CV to nie koniec świata

Dobra wiadomość jest taka, że luka w CV to nie koniec świata 😉 Przyczyn przerw w zatrudnieniu jest sporo. Może to być np. opieka nad chorą mamą, wychowywanie dzieci, niemożność znalezienia pracy przez dłuższy czas, własna choroba, brak odpowiednich kwalifikacji, aby podjąć interesujące zatrudnienie, czas na samodoskonalenie, wypalenie zawodowe itd.

Przyznanie się do przerwy absolutnie nie jest czymś złym. Rozsądny pracodawca wie, że kandydaci stają czasem przed różnymi wyborami życiowymi.

Prawdą jest natomiast, że prowokuje to osobę rekrutującą do zadania pewnych pytań w tym obszarze. Uważam, że z przyszłym pracodawcą trzeba być szczerym i należy poinformować go o luce w zatrudnieniu oraz opowiedzieć, co zrobiłaś lub nadal robisz, aby swoją sytuację zmienić.

Jak wykorzystałaś ten czas?

Jak przygotować się do rozmowy na ten temat? Najpierw ustal przyczynę, dla której przez pewien czas nie pracowałaś – czy sama byłaś powodem czy wpływ na to miały czynniki zewnętrzne. Następnie zastanów się, jak wykorzystałaś ten czas. Czy byłaś aktywna w jakikolwiek sposób? Przerwa wykorzystana na naukę czy realizację ciekawych zadań (np. wolontariat) jest plusem.

Jeśli jednak „straciłaś” ten czas, nie robiąc zupełnie nic, aby się rozwijać, wówczas może być trudno przekonać pracodawcę, aby Cię zatrudnił. Będąc w tej pierwszej sytuacji, dokładnie wypisz sobie, co udało Ci się zrobić.

Mogą być to następujące aktywności: czytanie książek, uczestnictwo w kursach stacjonarnych i online, ukończenie szkoły policealnej, pomoc w rodzinnym interesie, udział w programie work&travel, pisanie artykułów branżowych, zaangażowanie w pracę fundacji, uczestnictwo w spotkaniach branżowych, podróżowanie w celu doskonalenia języka, rozwój hobby, samodzielna nauka obsługi komputera, itd.

Weź pod uwagę dosłownie wszystko

Nawet to, czego nie możesz potwierdzić żadnym papierem. Także opieka nad dzieckiem rozwija szereg różnych umiejętności, o których możesz opowiedzieć na rozmowie kwalifikacyjnej. W końcu każde nasze doświadczenie życiowe uczy nas czegoś nowego. Nie musimy dostawać wynagrodzenia za zadania, które nas ubogacają poprzez nabywanie ciekawych umiejętności, np. wolontariat czy praktyki.

Nie tylko pełnoetatowa praca przynosi nam wartość. Wszystkie tego typu działania świadczą o tym, że jesteś osobą bardzo aktywną i ambitną, a mówienie prawdy pokaże z kolei, że można Ci zaufać. Luka więc nie jest zła. Wszystko zależy od tego, jak ją opiszesz 🙂 Pokaż, co wniosła pozytywnego do Twojego życia zawodowego! Pokaż swoją gotowość do podjęcia nowej pracy. Pokaż, że masz plan na siebie.

Niektóre powody przerwy w zatrudnieniu uniemożliwiają nam podjęcie działań, np. choroba. W takiej sytuacji fajnie jest poinformować przyszłego pracodawcę, że wróciłaś do zdrowia, problem został zażegnany i jesteś gotowa do podjęcia pracy.

Urlop macierzyński

Najbardziej interesująca jest dla Was przerwa w zatrudnieniu spowodowana urlopem macierzyńskim lub wychowawczym. Otóż temat planowania rodziny, ciąży i wychowywania dzieci nie powinien być w ogóle tematem rozmów podczas wywiadu rekrutacyjnego. Praktycznie wygląda to niestety bardzo różnie.

Planowanie dzieci czy też ich posiadanie nie powinno stanowić przeszkody w podjęciu zatrudnienia. Gdyby tak jednak w jakiejś firmie się zadziało, wówczas zastanów się, czy chcesz w niej pracować, skoro Twoim priorytetem jest rodzina. Dla innych organizacji matki są obecnie postrzegane jako osoby świetnie zorganizowane, wielozadaniowe, lojalne i zaangażowane.

Ambitne kobiety mają silną motywację wewnętrzną do rozwoju, bo robią to dla siebie. Dodatkowo mamy mają na utrzymaniu córki i synów, którym chcą zapewnić dobre dzieciństwo. Obecna polityka prorodzinna w wielu firmach (zwłaszcza IT) pozwala mamom na powrót na rynek pracy.

Wszystko należy dobrze opisać w swoim CV

Brak komentarza do widocznej przerwy w zatrudnieniu może, ale nie musi (!) z automatu nasunąć negatywne myśli rekrutującego na temat Twojej kandydatury, że np. jesteś leniwa lub niezbyt dobra w tym co robisz, skoro przez tyle a tyle czasu nie pracowałaś.

Tak się może zdarzyć zwłaszcza w sytuacji, gdzie kandydatów na jedno miejsce jest całkiem sporo. Zdobywasz więc pewien minus już na wejściu. Jednak nadal pamiętaj – przerwa nie może być jedynym powodem, dla którego rekruter odrzuci Twoją kandydaturę!

Trzymamy kciuki!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Lisowska
Od ponad 7 lat pracuje w HR – głównie w branży IT, obecnie jako HR Business Partner w firmie Objectivity. Mama kilkumiesięcznego Janka. Co ją cieszy? Podróże z jej megamężem i nowa książka na półce. Chciałaby być najlepsza w projekcie „dziecko”, ale do jej potomka nie dodali instrukcji obsługi.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail