Czego szukasz

Założyłam firmę, a teraz poszukuję mam do współpracy – list od Ani

Ania Konstantynowicz jest mamą 3 dzieci i wiosną zostawiła pracę w korporacji, aby założyć własną firmę – oddział Akademii JA w Warszawie. Teraz Ania szuka mam, które będą chciały z nią współpracować – wystarczy kilka godzin tygodniowo. „Dziewczyny nie bójcie się zmian i bądźcie otwarte na nowe możliwości” – mówi Ania. Sprawdź, czy ta praca dodatkowa to wymarzone zajęcie dla Ciebie?

  • Agnieszka Kumorek - 09/07/2018
Anna Konstantynowicz z Ośrodka Akademia JA w Warszawie

Drogie dziewczyny z Mamo Pracuj,

Piszę do Was, ponieważ chciałam Wam podziękować za opublikowanie wywiadu z Agnieszką i Iwoną z Akademii JA. To dzięki niemu jestem dzisiaj właśnie w tym miejscu, w którym jestem :-). Czyli gdzie? zapytacie. Otóż otworzyłam Ośrodek Akademii JA w Warszawie, choć jeszcze kilka miesięcy temu zupełnie nie miałam takich planów.

Z początkiem tego roku zostawiłam świetną pracę w korporacji, jako mama trójki dzieci czułam, że moja energia nie idzie w odpowiednim kierunku, a moje dzieci potrzebują zdecydowanie więcej mojej uwagi, niż byłam w stanie im dać. Zdałam sobie sprawę, że to jest wyjątkowy czas w życiu moich dzieci, który bardzo szybko minie i nigdy nie wróci. Za kilka lat to ja będę zabiegać o wspólnie spędzony czas. Stąd taka decyzja.

Anna Konstantynowicz z dziećmi

Czytając Wasz artykuł na Mamo Pracuj, miałam wrażenie, że skierowany jest właśnie do mnie, uświadomił mi, że wcale nie muszę rezygnować z rozwoju osobistego i pracy, aby być z moimi dziećmi. W mojej głowie zrodziły się nowe perspektywy. Nawiązałam kontakt z Agnieszką i Iwoną, odbyłam szkolenie trenerskie i dziś jestem właścicielem swojego własnego Ośrodka Akademii JA w Warszawie – EMOTKA, zapraszam na stronę www EMOTKI (www.emotka.waw.pl). Tak wyglądała moja droga do własnego biznesu, portal MamoPracuj mocno się do tego przyczynił :-). Za co dziękuję!

Praca dodatkowa dla mamy! Szukam osób do współpracy!

Obecnie stoję przed kolejnym wyzwaniem – szukam ciekawych osób chętnych do współpracy. Portal Mamo Pracuj czytają mamy, być może któreś z nich są zainteresowane tematem rozwoju emocjonalnego dzieci, chciałyby zdobyć wiedzę jak ten rozwój wspierać i prowadzić zajęcia dla dzieci i młodzieży w północno-wschodniej części Warszawy i okolicach, wystarczy dysponować kilkoma wolnymi godzinami tygodniowo.

W szczególności zachęcam do kontaktu osoby, które na co dzień pracują z dziećmi lub młodzieżą i czerpią z tego satysfakcję. Posiadane wykształcenie bez wątpienia będzie pomocne, ale nie jest kluczowe. Najważniejsze w tej roli są zaangażowanie i pasja, ponieważ każdy przyszły trener przechodzi certyfikowane szkolenie w Akademii JA, gdzie zdobędzie wiedzę, której próżno szukać na uczelniach.

Dziewczyny nie bójcie się zmian i bądźcie otwarte na nowe możliwości, a odnalezienie własnej drogi to tylko kwestia czasu.

W moim przypadku to motto sprawdziło się doskonale.

Dziękujemy Aniu za Twój list 🙂

Jeśli chciałabyś zostać Trenerką w ośrodku Akademii JA EMOTKA, sprawdź szczegóły TUTAJ i aplikuj!

Anna Konstantynowicz z dziećmi

Zdjęcia: archiwum prywatne Ani

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kumorek
Jestem osobą, która nie potrafi się nudzić. Lubię różnorodność, dlatego skończyłam studia łączące zajęcia humanistyczne, graficzne i informatyczne. Odpoczywam podczas długich spacerów, a znajomi wiedzą, że dobrej herbatki w miłym towarzystwie nigdy nie odmówię.

Do wszystkiego dochodzę małymi krokami – list od Heleny

To już drugi list od naszej czytelniczki Heleny, świeżo upieczonej mamy, która wymarzyła sobie pracę w branży IT. Już w czasie ciąży uczęszczała na kurs dla testerów, a miesiąc po porodzie może pochwalić się egzaminem ISTQB i odbywaniem praktyk w firmie testerskiej. Jesteś ciekawa jak wyglądały ostatnie dwa miesiące w życiu Heleny? Przeczytaj jej list!
  • Listy do Redakcji - 08/01/2018

We wrześniu opublikowałyśmy pierwszy list od Heleny

Potrzeba rozwoju i samorealizacji

Minęły 3 miesiące odkąd zostałam mamą. Był to taki okres życia dziecka, w którym to ono znajduje się w centrum zainteresowania. Pewnie później też tak będzie 🙂 Jednak teraz maleństwo dopiero zaczyna poznawać rzeczywistość, więc samo się nie zabawi, potrzebuje zainteresowania, bliskości. I oczywiście noszenia i bujania 🙂

Czy da się 24 godziny poświecić dziecku? Pewnie się da, ale wtedy trzeba zapomnieć o sobie, o swoich potrzebach. A mama przecież musi być wypoczęta, najedzona, zrelaksowana.

Ja osobiście nie wyobrażam sobie zaniedbać jeszcze jednej bardzo ważnej dla mnie potrzeby – potrzeby rozwoju i samorealizacji.

Staram się o to dbać. W jakikolwiek sposób. Czy to poprzez czytanie lub słuchanie książek, uczestnictwo w prelekcjach, webinariach, konferencjach, uczenie się nowych rzeczy, zajęcie się swoim hobby, budującą rozmowę.

Portal Mamopracuj.pl dalej skutecznie motywuje mnie do działania i w miarę moich możliwości, do rozwijania siebie. Inspiruję się również działaniami innych mam.

Małymi krokami

W związku z tym, że chcę zmienić branżę na IT i po okresie opieki nad dzieckiem dostać nową pracę, uczę się ile mogę, aby ten cel osiągnąć.

Robię to głównie na własną rękę. Wymaga to wiele czasu, motywacji i samozaparcia, żeby nawet, kiedy maluch zaśnie wieczorem, mimo zmęczenia usiąść jeszcze na godzinkę i trochę się pouczyć.

Dojrzała we mnie myśl, że do wszystkiego dochodzi się małymi krokami. Dzięki temu cieszę się nawet z 15 minut dziennie, które poświęciłam na swój rozwój.

Staram się nie porównywać z innymi mamami, które robią więcej niż ja w trakcie urlopu macierzyńskiego. Wcześniej podchodziłam do tej kwestii bardzo nerwowo. Miałam do siebie pretensje, że robię zbyt mało, za mało się staram.

Ciągle myślałam o tym, co zrobię po urlopie macierzyńskim, zamiast myśleć nad tym, co mogę zrobić już teraz, żeby zmienić swoją sytuację. Momentami zapominałam i nie cieszyłam się tyle ile powinnam z tego, że synek przynosi mi mnóstwo radości i uśmiechu.

Poza mężem, to właśnie mój synek motywuje mnie do działania. Jego uśmiech dodaje więcej energii niż wypita kawa o poranku. Jeszcze o tym nie wie, ale na pewno kiedyś mu o tym powiem.

Aby zachęcić mamy do działania mówi się, że szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko. Trzeba jednak uważać, żeby nie zaangażować się w zbyt wiele rzeczy.

Maluszki przecież potrzebują kogoś, kto będzie je prowadził za rękę, przytulał, bawił się z nimi, po prostu był. W tym wszystkim potrzebny jest balans. Mąż, który będzie współuczestniczył w opiece nad dzieckiem, również się przyda 🙂

Moje nowe „super moce”

Ostatnie 2 miesiące nie spoczęłam na laurach. Zakończyłam zdalne praktyki testerskie.

Mam już małe doświadczenie, z którym mogę stawiać kolejne kroki. Podjęłam decyzję, że na razie skupię się na rozwijaniu umiejętności testerskich, a programowania będę uczyć się dalej, ale z myślą, że daję sobie czas zanim zacznę szukać pracy jako programistka.

Dodatkowe doświadczenie zbieram dzięki zapisaniu się na platformy zagraniczne dla testerów. Założenie konta nic nie kosztuje – wystarczy dodać informacje o sobie, o urządzeniach jakie się posiada i zacząć testować.

Odkryłam także wielką moc audiobooków, które mogę mieć puszczone w tle, nawet kiedy kołyszę malucha. Często to jest dobra metoda usypiania.

Bardzo pomogła mi także chusta do noszenia. Synek bardzo lubi w niej spać, a gdy zaśnie, mogę zasiąść przed komputerem.

Nauczyłam się również trzymać książki jedną ręką w trakcie karmienia i robić wiele rzeczy za pomocą telefonu, oczywiście też trzymanego jedną ręką 🙂

Uzbroiłam się w jeszcze jedną „moc”, która pomaga w trudniejszych chwilach: nie spinanie pośladów. Gdy jestem zmęczona, nie mam po prostu ochoty, to wolny czas spędzam bardziej relaksująco niż rozwojowo. Odrywam się wtedy od świata książek i IT, żeby pobyć we własnym.

Połączenie macierzyństwa i rozwoju nie jest łatwe. Ważne, żeby mieć pomysł jak to zrobić. Przydadzą się też „super moce” i wsparcie bliskich, a także samodyscyplina. Moim zdaniem bardzo ważna jest radość i zadowolenie z siebie, że tak dużo udaje nam się zrobić.

Pozdrawiam serdecznie całą redakcję oraz wspaniałe mamy, które ten list przeczytają 🙂

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Podyskutuj

Rodzina mnie nie wspierała, ale się nie poddałam…

Kiedy Ania była w pierwszej ciąży, firma, w której pracowała miała zostać zamknięta. Nie czekając biernie na rozwój wydarzeń, postanowiła założyć własną firmę i... przejęła klientów swojego pracodawcy. Chociaż otoczenie nie wspierało jej decyzji, to... Poznajcie historię Ani i jej sposób na to, jak pogodzić macierzyństwo z pracą.
  • Listy do Redakcji - 21/12/2017
Młoda kobieta pracuje przy biurku i rozmawia przez telefon

I proszę nie róbcie takich długich przerw w wysyłaniu maili, bo są mamy, które bardzo ich potrzebują – napisała do nas Ania, w liście, który szczególnie nas ucieszył.

O co chodzi z tymi mailami?

W 2017 roku nie byłyśmy zbyt systematyczne jeśli chodzi o wysyłanie newsletterów. Za nami rok pełen gigantycznych zmian i regularne pisanie listów do Was było czasem ponad nasze siły. Ot takie dylematy matek, które chociaż uczą jak pogodzić macierzyństwo z pracą, same muszą wybierać, czy o północy iść spać, czy usiąść do komputera i napisać newsletter do Czytelniczek. My też musimy się nagimnastykować 🙂

Dlatego, kiedy wreszcie przerwałyśmy milczenie, dostałam taki…

List od Ani

Cześć Asiu, nie mogłam się oprzeć potrzebie odpisania na Twoją wiadomość, chociaż wiem, że dostało ją pewnie tysiące mam 🙂 Ale czytając ją miałam wrażenie, że każde zdanie trafia dokładnie w moją obecną sytuację.

Świąteczne przygotowania

Nawet pierniczki… Też w sobotę będziemy je dekorować – moja czteroletnia córka zaprosiła sobie do pomocy kilka koleżanek w podobnym wieku, więc będzie dużo kolorowych lukrów i posypek, chociaż założę się, że i tak większość pierniczków wyjdzie różowa 😉

Z tym, że ja nie zamierzam tego wydarzenia przegapić. Bo to od Was zaczerpnęłam myśl, że przygotowania świąteczne należy tak zorganizować, aby się nimi cieszyć i z roku na rok robię coraz większe postępy w tej kwestii. W moim przypadku oznacza to dekorowanie pierniczków z dziećmi, a do nielubianego mycia szafek w kuchni zatrudniłam panią sprzątającą.

Jak pogodzić macierzyństwo z pracą?

Ktoś powie – no tak, dobrze ci, bo cię stać. I tu wracam znowu do Was, kochane kobietki z Mamo Pracuj.

Bo cztery i pół roku temu, gdy byłam w ciąży z pierwszą córcią dowiedziałam się, że małe biuro, w którym pracowałam, będzie zlikwidowane – szefowie wybierali się na emeryturę.

Ale w tym czasie byłam już wierną czytelniczką Mamo Pracuj, więc nie czekałam biernie na rozwój wydarzeń, tylko zakasałam rękawy i założyłam swoją działalność, dzięki czemu udało mi się przejąć klientów starej firmy.

I chociaż moje otoczenie nie wspierało mnie w mojej decyzji, miałam Was i to od Was czerpałam motywację i przekonanie o słuszności tego, co robię.

Po raz drugi mamą

W tym roku zostałam drugi raz mamą, a moja firma pracuje pełną parą. Biuro już liczy cztery osoby, a pracę udało się tak zorganizować, że moja stała obecność nie jest konieczna.

I też właśnie opracowuję plany rozwojowe na przyszły rok, a Wasze sukcesy dają mi wiarę w to, że się uda i są siłą napędową do działania.

Dlatego z całego serca dziękuję za każdego maila pełnego pozytywnej energii i życzę radosnych Świąt oraz wielu sukcesów w Nowym Roku.

jak pogodzić macierzyństwo z pracą - list od mamy dwójki dzieci

I proszę nie róbcie takich długich przerw w wysyłaniu maili, bo są mamy, które bardzo ich potrzebują.

Pozdrowienia dla całego zespołu,
Ania

Aniu – dziękujemy za Twój list!

Drogie Mamy, czekamy również na Wasze historie! Jesteście niesamowite, pochwalcie się! W zwyczajnych historiach jest wielka moc!

Niczego nie żałuję, a dobra karma wraca – napisała do nas Małgorzata. Zobacz jej historię

Zdjęcia: 123rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail