Czego szukasz

Zadbaj o swoją niezależność – rozmowa z Kamilą Rowińską

Jak skutecznie osiągać swoje cele w życiu i nie zniechęcać się przy pierwszym niepowodzeniu? Dlaczego powinnyśmy doceniać siebie i nagradzać? I wreszcie dlaczego koniecznie powinnyśmy zadbać o swoją niezależność – rozmawiam z Kamilą Rowińską, jedną z najpopularniejszych trenerek rozwoju osobistego w Polsce, coachem i autorką kilku książek.

  • Ewa Moskalik - Pieper - 03/07/2017
na zdjęciu Kamila Rowińska

Kamilo dlaczego tak bardzo leży Ci na sercu niezależność kobiet?

Gdyby to mężczyźni mieli problem z niezależnością finansową, to leżałaby mi na sercu niezależność mężczyzn. Leży mi na sercu niezależność kobiet, ponieważ to głównie one w Polsce są ofiarami przemocy ekonomicznej. To wciąż kobiety – kiedy okazuje się, że nie mają już męża, bo się rozwiedli, czy dlatego, że mężczyzna umarł – pozostają bez środków do życia. To wciąż kobiety w przypadku rozwodu zostają z dziećmi. To kobiety mają wtedy mniejszą możliwość zarabiania pieniędzy, muszą liczyć na alimenty.

W Polsce ściągalność alimentów jest na dramatycznym poziomie, a ich wysokość jest tak śmieszna, że to jest zwyczajnie nieprzyzwoite. Dlatego tak bardzo ważne jest dla mnie to, aby zarówno mężczyźni, ale oni już akurat niezależni finansowo są, jak również kobiety, byli po prostu ludźmi, którzy stanowią sami o sobie, którzy są samodzielni.

Nie chodzi mi o to, że kobieta nie potrzebuje mężczyzny do życia, a mężczyzna nie potrzebuje kobiety i tak dalej. Chodzi mi o to, żeby po prostu każde z nich mogło być samodzielne finansowo.

Tak samo, jak mężczyzna, który nie jest ubezwłasnowolniony, może gdzieś pojechać samochodem i nie musi czekać, aż kobieta go podwiezie. Może sobie sam wyprać ubrania albo zatrudnić kogoś, kto mu je wypierze czy przygotuje posiłek i nie jest uzależniony od kaprysu żony, tak samo kobieta nie powinna w takiej ważnej sytuacji, jaką są finanse, ani też w żadnej innej, być uzależniona od kogoś. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna powinni być współzależni, powinni współzależeć między sobą, jeżeli żyją razem, ale nie powinni być zależni od siebie.

Jak przekonałabyś kobiety, mamy czytające dzisiaj naszą rozmowę, szukające siebie i stojące przed życiowymi wyborami do zawalczenia o swoją niezależność?

Chciałabym, żeby takie kobiety wyobraziły sobie sytuację, że ich mężczyzna, który dzisiaj płaci kredyt za dom, za samochód, opłaca czynsz, mieszkanie, przynosi pieniądze do domu, nagle znika. I co wtedy?

Dla mnie to jest skrajnie nieodpowiedzialna postawa, kiedy myślimy sobie, że wszystko będzie dobrze, a nie mamy żadnego powodu, żeby tak było. Ja jestem osobą, która myśli optymistycznie, ale naprawdę trzeba być szalonym, żeby nie dbać o swoją niezależność finansową.

Użyłaś określenia „zawalczenia o swoją niezależność”, ja tego tak nawet nie postrzegam. Nie uważam, że to jest coś, o co trzeba walczyć. To jest coś, co jest naturalne. Kobieta chodzi do pracy, dba o swoją sytuację finansową lub prowadzi swój biznes, mężczyzna też pracuje czy prowadzi swoją firmę. Każde z nich dba o swoją sytuację finansową.

Czy Polki łatwo namówić i przekonać do zmian? Czy jesteśmy elastyczne?

Jesteśmy coraz bardziej elastyczne, Polkom coraz łatwiej przychodzi samodzielne myślenie. Dotychczas bardzo mocno opierały się na konwenansach, na kulturze, na tym co zostało już ustalone, powiedziane, na tym, co sąsiedzi powiedzą, rodzina, teściowa. Tak naprawdę, nawet jeżeli nie realizowały własnego planu, to nie dawały sobie, przynajmniej niektóre z nich, prawa, żeby zacząć go realizować, bo wtedy czułyby się oceniane.

Polki mają bardzo duże poczucie winy względem siebie i ogromne wymagania. Chcą być najpiękniejsze, a jak nie są, to już czują się brzydkie. Jeśli nie są przynajmniej takie, jak jakaś tam miss świata, to już się czują nieatrakcyjne. Porównują się do pań z reklam bielizny, które w ogóle nie istnieją w takiej formie, w jakiej są na obrazku. Chcą być idealnymi gospodyniami domowymi, fantastycznymi jak na filmie kochankami, mamami takimi, jak w reklamie jakiegoś mleka albo proszku do prania.

Chciałabym, żeby polskie kobiety mniej wymagały od siebie, a częściej dbały o siebie, o siebie jako o kobietę i dały sobie trochę więcej luzu.

W rozmowach z Tobą przejawia się motyw nagradzania siebie. Okazuje się to być bardzo ważne, żeby być dobrą dla siebie i samą siebie nagradzać w procesie zmian.

Tak, to prawda. To chyba też kolejna lekcja do odrobienia, bo kobiety często wobec siebie są bardzo krytyczne i wymagające. Niestety nie zawsze idzie to w parze z rozwojem, raczej z podcinaniem sobie skrzydeł. Skąd to się w nas bierze? Wychowaliśmy się w takiej kulturze, która jest bardzo wymagająca, która jest skąpa w pochwały. W to, żeby docenić kogoś. W to, żeby zobaczyć, że ktoś robi coś dobrego albo jest w czymś świetny.

Kiedy jeden Amerykanin spotka drugiego, zawsze sobie powiedzą coś miłego, Polacy raczej powiedzą: „Co słychać?”, a ten drugi powie: „Stara bieda”. Na pewno jest to uwarunkowanie kulturowe, ale można nad tym po prostu pracować. I tak! Uważam, że bardzo często trzeba nagradzać siebie, właściwie codziennie.

Nasze życie powinno być naszą jedną wielką nagrodą. Właściwie to nią jest.

Od czego zacząć, jeśli nie wiemy, jakich zmian powinniśmy dokonać w życiu? W jakim kierunku iść, kiedy czujemy wielki dyskomfort i potrzebę odmienienia swojego życia?

Myślę, że tak naprawdę każdy z nas wie, jakich zmian powinien dokonać w swoim życiu, bo gdyby nie wiedział, to by w ogóle nie czuł dyskomfortu. A jeżeli ten dyskomfort odczuwamy, to znaczy, że on wynika z czegoś. Najczęściej odczuwamy dyskomfort, bo ktoś na przykład jest skrajnie wyczerpany, a jest skrajnie wyczerpany dlatego, że bardzo dużo pracuje albo źle się odżywia, albo brakuje mu ruchu fizycznego. Albo czuje dyskomfort, bo z zeszłorocznych ubrań pasuje tylko szalik na zimę. Taka osoba doskonale wie, jakiej zmiany powinna dokonać. Sęk w tym, żeby jej dokonywać po prostu etapami, dojrzeć do tej zmiany i zacząć ją stopniowo wdrażać.

Co jest najtrudniejsze w zmianach, postanowieniach? Co powinno nami kierować, gdy chcemy dokonać w naszym życiu jakiegoś przełomu i chcemy wytrwać w naszym postanowieniu?

W postanowieniach dla każdego coś innego jest trudne. Najczęściej ludzie boją się porzucić taki status quo, czyli sytuację, która jest dla nich znana, jasna i komfortowa. Każda zmiana postanowień generuje pewnego rodzaju, zwłaszcza na początku, dyskomfort. Kiedy chcemy dokonać jakiegoś przełomu – co powinno nami kierować?

Przede wszystkim troska o nasze wartości, wytyczenie naszych wartości, troska o ich realizację, przynajmniej mną to zawsze kieruje. Jeżeli chcemy wytrwać w naszym postanowieniu, to na pewno trzeba rozpocząć od tego, żeby to nasze postanowienie rozpisać jako cel. Ja zawsze to rozpisuję poprzez podstawowy model coachingowy, który proponuję i udostępniam bezpłatnie w formie zeszytu ćwiczeń, można go pobrać na mojej stronie. 

Jeżeli rozpiszemy swój cel, rozważymy do jakiego miejsca zmierzamy, jak chcemy tam dotrzeć, jakich kompetencji potrzebujemy, kto nas może wspierać oraz jakie mogą nastąpić trudności (większość osób zakłada, że nie będzie żadnych trudności i potem są zdziwieni i zniechęceni) i jak możemy tym trudnościom sprostać, wtedy, odrabiając takie zadanie domowe, będzie nam na pewno prościej wytrwać w postanowieniu.

Jak budować poczucie własnej wartości i wiary we własne możliwości?

Można ją budować, oczywiście. Jednak każdy z nas w chwili obecnej ma jakieś zbudowane. Najczęściej ono się buduje w dzieciństwie. Natomiast jeżeli mamy świadomość, że jest ono u nas na bardzo, bardzo, bardzo niskim poziomie i przeszkadza nam w sprawnym funkcjonowaniu, to na pewno taka osoba, która ma np. traumy z przeszłości albo coś się wydarzyło w jej życiu takiego trudnego, że trzeba nad tym popracować, to powinna pójść i skorzystać z terapii.

Później, jeżeli ktoś już jest człowiekiem, mocnym i zdrowym psychicznie, może pracować nad tym przy użyciu coachingu, opierania się o swoje mocne strony, badaniu swoich mocnych stron i talentów, pielęgnowaniu ich i dobieraniu sobie zajęć, celów i nawet biznesów, takich, które będą spójne z naszymi mocnymi stronami. To będzie jeszcze bardzo je umacniało.

Większość osób, które dopiero zaczynają taką drogę, chciałoby mieć poczucie wiary we własne możliwości, ale chciałoby mieć je w każdej sytuacji, jaka tylko zaistnieje i mylą  to z byciem perfekcyjnym we wszystkim. Wiedzą, że mają jakieś mocne strony, ale nie pracują nad tym, żeby je pielęgnować, tylko koncentrują się nad tym, żeby swoje słabsze obszary podnieść tak, aby być idealnym. To jest niemożliwe. Każdy z nas ma jakieś atuty i jakieś rezerwy. Możemy mieć wiarę we własne możliwości, gdy opieramy się głównie na naszych atutach, a nie koncentrujemy się tylko i wyłącznie na rezerwach.

Jaki masz sposób na wytrwanie w swoim postanowieniu? Co Cię najbardziej determinuje, motywuje?

Szczerze mówiąc, nie mam za bardzo problemów z wytrwaniem w moich postanowieniach, bo ja ogólnie żyję tak, jak chcę i nie wymyślam postanowień, które do mnie nie pasują. Próbuję nowych rzeczy, żeby sprawdzić, czy to jest dla mnie i jeżeli okazuje się, że mi to nie sprawia radości, nie czuję potrzeby robienia tego, to po prostu daję sobie do tego prawo. Nawet teraz jako dorosła osoba, bo to nie jest coś, co jest tylko i wyłącznie zarezerwowane dla dzieci, że mogą spróbować, czy chcą chodzić na judo, a jak nie poczują weny, to mogą zrezygnować. To też przywilej osób dorosłych.

Natomiast jak już dobiorę sobie postanowienie, które będzie spójne z moimi wartościami, czyli np. jeżeli moją wartością jest zdrowie i wybiorę uprawianie sportu, to wybiorę taką formę uprawiania sportu, będę tak długo szukać, aż znajdę taką, która mi odpowiada i sprawia radość. Są ludzie, którzy nie mogą wytrwać w postanowieniu, bo wymyślili sobie, że np. będą chodzić na zumbę, bo koleżanka chodzi. Potem się okazuje, że zumba nie jest dla nich, rezygnują i wyrzucają sobie, że nie wytrwali w postanowieniu. A tak naprawdę to było głupie postanowienie, do momentu, kiedy nie okaże się, że polubią na przykład uprawianie sportu. Wtedy powinni poszukać czegoś innego np. spróbować biegania, jogi, czegokolwiek innego, żeby różnymi sposobami, ale jednak ten swój cel osiągać.

Ludzie bardzo często są tacy zerojedynkowi. Postanawiają sobie, że będą biegać, bieganie im się nie spodoba, odrzucają je i później nie szukają już  innej drogi. Ja wytyczam sobie ogólny kierunek, w którym chcę zmierzać, a potem szukam drogi, która będzie mi odpowiadała i która będzie spójna ze mną.

Mam taki przykład: język angielski. Wciąż się tego języka uczę, żeby władać nim tak naprawdę idealnie. Bardzo często, kiedy podejmowałam lekcje, to szukałam sposobu na siebie. Na początku, kiedy chodziłam na lekcje grupowe, okazywało się, że to nie jest dla mnie i przestawałam chodzić. Niektórzy ludzie pomyśleliby: a, to znaczy, że nie wytrwała w swoim postanowieniu. Tyle, że moim postanowieniem nie było chodzić na angielski, tylko się jego nauczyć. A jak to zrobię, w jaki sposób dojdę do celu, to sprawa drugorzędna. Próbowałam konsultacji z native’m, z kimś jeszcze, i z kimś jeszcze. W końcu znalazłam takiego nauczyciela, który mi odpowiada, a właściwie paru nauczycieli, którzy mi odpowiadają. Jeden mnie uczy jednej części angielskiego, drugi mnie uczy drugiej i to jest dopiero ten moment, w którym jestem w stanie realizować swoje postanowienie.

Czy zawsze udaje Ci się osiągnąć swój założony cel? Co, jeśli się zdarzy, że coś jednak nie wypali? Jak radzisz sobie z porażką, czy jest ona motywacją do dalszego rozwoju?

W moim zawodzie zawsze powodziło mi się lepiej niż planowałam. Nie wiem, czy ja jestem mało ambitna czy świat mnie za bardzo docenia, ale generalnie zawsze te cele swoje osiągam. Czasami są one tylko i wyłącznie przesunięte po prostu w czasie, co jest zupełnie naturalne i nie można się sztywno tego trzymać. Trzeba robić wszystko, żeby móc zrobić to w czasie, który jest nam dany, ale jeżeli przychodzą sytuacje, które są niezależne od nas, no to trzeba się im poddać.

Największą porażką, doświadczeniem, kiedy nie osiągnęłam celu w czasie, w którym chciałam, był moment, kiedy miałam dwadzieścia sześć lat i zmarła moja mama. Realizowałam swój bardzo duży biznesowy plan. Nie miałam siły go po prostu dokończyć. Przez mniej więcej rok byłam, że tak powiem, do niczego, jeżeli chodzi o swoją pracę. Wykonywałam tylko i wyłącznie te czynności albo te rzeczy, które trzeba. Nie mogłam się po tym wszystkim tak szybko podnieść, jak chciałam, więc mój cel został osiągnięty później niż planowałam. Przesunął się o dwa lata. Później jeszcze przyszła w moim życiu inna trudna sytuacja, śmierć ojczyma, moja choroba.

Tak się potoczyło, że zamiast osiągnąć pewien cel w wieku dwudziestu ośmiu lat, osiągnęłam go w wieku trzydziestu lat, ale to też było w porządku. Oczywiście w tamtym czasie było mi smutno, było mi przykro, ale kiedy tak się dzieje, mam dużą pokorę do życia. Nawet, jeżeli na początku się wkurzam, denerwuję, to akceptuję to, że życie jest takie, jakie jest i jeżeli czuję, że ja dałam z siebie wszystko, co mogłam, to nie mam dużych wyrzutów sama do siebie.

Gdy zdarzy się, że coś nie wypali, to po prostu przesuwam to na najbliższy możliwy termin. Wielokrotnie chciałam, żeby np. książka mojego autorstwa ukazała się w takim, a nie innym terminie. Żeby w takim, a nie innym terminie wróciła z redakcji i tak dalej. Jednak nie wróciła, więc to, co robiłam, to po prostu cisnęłam wszystkich wokół, że mają to zrobić jak najszybciej, byłam jak by to powiedzieć, nieustępliwa.

Dziękuję bardzo za rozmowę i do zobaczenia na szkoleniu „Kobieta Niezależna” w Krakowie.

Dziękuję i do zobaczenia!

Jeśli rozmowa z Kamilą Rowińską zainspirowała Was do działania – zacznijcie od bezpłatnego e-booka „7 kroków do osiągania ambitnych celów”.

A jeśli chcecie dowiedzieć się jak naprawdę być niezależną kobietą – do zobaczenia na szkoleniu Kobieta Niezależna

12 sierpnia w Krakowie

i 26 listopada w Warszawie

Rozmawiała: Ewa Moskalik -Pieper

Zdjęcia: własność Kamila Rowińska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Zanim zaczniesz szukać pracy – ustal priorytety

O czym powinna pamiętać mama kiedy zaczyna szukać pracy? Jakie wymagania musi spełniać nowa posada, aby była źródłem zadowolenia i satysfakcji, a nie tylko miejscem do zarabiania pieniędzy? Podczas szukania pracy, jak w każdej dziedzinie życia, liczą się priorytety. Na jakie pytania powinnaś sobie odpowiedzieć na początku? Sprawdź!
  • Joanna Gotfryd - 02/12/2019
młoda kobieta notuje coś; szuka pracy

Zostałaś mamą, urlop macierzyński i rodzicielski szybko minęły, a potem… było różnie. Nie było pracy, do której chciałabyś wrócić, może nie pracowałaś wcześniej zawodowo, a teraz chciałabyś być aktywna. Zanim zaczniesz działać, uświadom sobie, że szukanie zajęcia jest naprawdę czasochłonne. Dlatego działaj z głową i skup się na tych pracodawcach i ofertach, które będą zgodne z Twoimi priorytetami. 

Szukanie pracy – priorytety – od czego zacząć?

Pisanie CV, wysyłanie aplikacji i wreszcie rozmowy. Nie będę tutaj mówić jak napisać właściwie CV. O tym jak przygotować dobre CV znajdziesz u nas wiele artykułów:

Jak napisać dobre CV w 9 krokach?

Posłuchaj naszego podcastu, jak opisać przerwę w CV związaną z opieką nad dzieckiem!

Chcę skłonić do przemyśleń dotyczących poszukiwanego zajęcia, pracodawcy. Co oprócz pensji liczy się dla Ciebie i jakie warunki musi spełniać nowa posada, abyś była usatysfakcjonowana i zadowolona?

Pensja

Wiadomo, pracujemy dla pieniędzy i one są głównym czynnikiem, dla którego chodzimy do pracy. Policz ile musisz zarabiać, żeby się to opłacało Tobie i Twojej rodzinie. O ile wzrosną Wasze comiesięczne koszty jeśli pójdziesz do pracy  – paliwo i koszty utrzymania samochodu albo bilet komunikacji miejskiej, opieka do dziecka, strój do pracy itp. W Waszym budżecie pojawią się nowe pozycje, na które trzeba będzie zarobić. Kto zajmie się dzieckiem i ile to będzie kosztowało – niania, żłobek, a może ktoś z rodziny? Nie zapomnij o starszym dziecku – jeśli będzie musiało przebywać dłużej w przedszkolu – również zapłacisz więcej. Zsumuj te dodatkowe koszty i zastanów się ile byś chciała zarabiać ponad nie.

Koszty opieki nad dzieckiem – dziel na pół

Ważne! Niezależnie od tego jak ustalacie domowy budżet domowy z mężem /partnerem – koszty opieki do dziecka, przynajmniej w wymiarze symbolicznym, emocjonalnym, dzielcie na pół.

Nie daj sobie wmówić, że Ty musisz zarobić na nianię czy żłobek. Jeżeli tworzycie rodzinę z tatą dziecka, to rodzice oboje muszą być odpowiedzialni za tę kwestię. 

Dojazdy do pracy 

Zastanów się również jak daleko będziesz dojeżdżała do nowej pracy. Jeśli mieszkasz w dużym mieście to wyprawa na jego drugi koniec pochłonie godzinę, albo i półtorej w godzinach porannego czy popołudniowego szczytu.

Czym innym jest dojazd 20 km na nocny dyżur, np. do szpitala, albo dojazd na 6 rano do fabryki, ale zupełnie czym innym jest dojazd do biura na 8 lub 9, kiedy masz do przejechania 15 km przez zakorkowane miasto.

Pomyśl, czy chcesz dwie – trzy godziny dziennie spędzać w samochodzie albo komunikacji miejskiej. Jeśli będziesz pracować na pełen etat i dojeżdżać daleko do pracy, nie będzie Cię w domu przez 11-12 godzin. Nawet najfajniejsza praca może zbrzydnąć, jeżeli będzie wymagała takiego poświęcenia. Poza tym, długie dojazdy to dodatkowe koszty – paliwo, godziny do zapłacenia niani. Pomyśl, czy zdążysz zobaczyć swoje dziecko zanim pójdzie spać, albo czy będziesz miała siłę się z nim pobawić, po 12 godzinach  nieobecności w domu. Jako mama uważam, że często lepiej jest pracować za mniej, ale blisko domu.

Szukając pracy dowiedz się – najlepiej jeszcze przed rozmową – czy firma ma opcję home office albo możliwość regularnej pracy zdalnej, chociażby 2 dni w tygodniu. To często argument, który przeważa o wyborze przez rodziców tej, a nie innej oferty pracy.  

Delegacje, gdy masz małe dziecko 

Czym innym są codzienne dojazdy do pracy, a czym innym sporadyczne wyjazdy na przykład do klientów. Pomyśl, czy Ci to odpowiada i czy chcesz od czasu do czasu (dowiedz się co to oznacza w praktyce) wyjechać w delegację. Czy będzie to dla ciebie nagroda i miła odmiana od pracy w biurze i chętnie zmienisz otoczenie, czy wręcz przeciwnie, potraktujesz to jako przykry obowiązek i będziesz takich wyjazdów unikać. Dlatego rozważ, czy warto odpowiadać na ogłoszenie, w którym pracodawca wymaga gotowości do częstych podróży służbowych.

Nie warto kłamać na rozmowie, że delegacje to Twój żywioł, jeśli tak nie jest. Może uda Ci się coś ukryć przed pracodawcą na rozmowie kwalifikacyjnej, ale na pewno sprawa wyjdzie wkrótce na jaw i co wtedy? Jeśli nie będziesz dyspozycyjna, wbrew wcześniejszym żarliwym zapewnieniom, to ani Ty, ani Twój pracodawca, nie będziecie zadowoleni i zapewne Wasza współpraca szybko się skończy.

Praca zgodna z wykształceniem i zainteresowaniami 

Super, jeśli uda Ci się znaleźć pracę związaną z wykształceniem, doświadczeniem czy zainteresowaniami. Szukanie zajęcia, które kompletnie Cię nie kręci to robienie sobie na złość. Miło jest iść do pracy i myśleć sobie – ciekawe, co dzisiaj przyniesie dzień? Praca zgodna z zainteresowaniami sprawia, że chce się nam do niej chodzić, że pracujemy z zaangażowaniem, a przez to udowadniamy, że doskonale się do niej nadajemy.

Godziny pracy – najlepsze dla pracującej mamy 

Ostatnim czynnikiem, o którym warto wspomnieć, są godziny pracy. Czy pracodawca zgodzi się na elastyczny grafik?

A może uda się przekonać szefa, aby część obowiązków wykonywać z domu? Jak wskazują nasze badania „M-Factor, czyli o jakiej pracy marzy mama?” możliwość skorzystania z elastycznych form i godzin pracy jest dla kobiet jednym z najważniejszych czynników ułatwiających podjęcie zatrudnienia. 

Przygotuj listę za i przeciw 

Masz wątpliwości, czy dana oferta jest dobra dla Ciebie, daj sobie czas do namysłu. Zanotuj na kartce papieru wszystkie „za” (np. dobra pensja, elastyczne godziny pracy, możliwości rozwoju) i „przeciw” (np. długie dojazdy, częste delegacje). Zrób rachunek „zysków” i „strat” i zdecyduj. Może warto porozmawiać o tym z bliską osobą – partnerem albo przyjaciółką? Spojrzenie z dystansu, ich obiektywna ocena ułatwi Ci podjęcie dobrej decyzji.

Mam nadzieję, że nie zniechęciłamCię do aktywnego poszukiwania pracy. To, że odrzucisz kilka z pozoru dobrze wyglądających ofert, które przyniosłyby szybkie rozczarowanie, zaprocentuje skupieniem się na znalezieniu superpracy.

Ważne, aby wiedzieć czego się szuka i co jest dla Ciebie priorytetem. Szkoda tracić czasu i energii na rozmowy kwalifikacyjne w firmach, z którymi nie chcesz się wiązać? Mamo pracuj, jeśli chcesz!

Posłuchaj 2 odcinka naszego podcastu – Jak przygotować dziecko na powrót mamy do pracy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Podcast Mamo Pracuj jeśli chcesz – posłuchaj 3 pierwszych odcinków!

Nagrywamy go dla Ciebie. 3 pierwsze odcinki poruszają takie tematy: jak napisać CV po przerwie związanej z macierzyństwem, jak przygotować dziecko na powrót mamy do pracy oraz jaką rolę pełnią social mediów przy szukaniu pracy. Jeśli jeszcze nie słuchałaś podcastu Mamo Pracuj jeśli chcesz - pobierz go i posłuchaj – na spacerze z dzieckiem, w drodze do pracy, jak lubisz i gdzie lubisz. I koniecznie daj znać, czy chcesz usłyszeć kolejne odcinki!
  • Podcast Mamo Pracuj - 27/11/2019
Dwie młode kobiety słuchają podcastu na słuchawkach

Dlaczego podcast Mamo Pracuj jeśli chcesz?

Chcemy być tam, gdzie Ty jesteś. W internecie – 24/7. W biegu, kiedy nie ma jak czytać, a można słuchać. Czasem łatwiej znaleźć czas na wysłuchanie krótkiej audycji w telefonie, jeśli można to połączyć ze spacerem, bieganiem czy drogą do pracy.

8 lat działania Mamo Pracuj to tysiące artykułów eksperckich, wywiadów i historii. Teraz część naszych działań chcemy przekazać Ci w wersji do słuchania. Mamy nadzieję, że ta nowoczesna forma dostarczenia wiedzy przypadnie Ci do gustu.

Nasz podcast dostępny jest w Twojej ulubionej aplikacji – iTunes, Spotify, Google Podcasty i Player FM – słuchaj tam gdzie lubisz i tak jak lubisz.

I daj znać, czy chcesz, żebyśmy nagrały dla Ciebie kolejne odcinki!

1 odcinek – posłuchaj – Jak opisać w CV przerwę związaną z opieką nad dzieckiem?

Jeśli planujesz powrót do pracy, a ostatni rok, dwa a może pięć spędziłaś opiekując się dziećmi – dowiedz się jak w CV opisać czas, który przeznaczyłaś dla rodziny.

Nagranie ma 23 minuty.

2 odcinek – posłuchaj – Jak przygotować dziecko na powrót mamy do pracy?

Wracasz do pracy i obawiasz się jak Twoje dziecko zniesie nową sytuację? Jak przygotować siebie i rodzinę na te zmiany? Dowiedz się z drugiego odcinka podcastu!

Nagranie ma 13 minut.

3 odcinek – posłuchaj – Co powinnaś wiedzieć o social mediach zanim zaczniesz szukać pracy?

Jak wygląda szukanie pracy przez social media? Pamiętaj, że media społecznościowe mogą być Twoim prawdziwym sprzymierzeńcem w tym procesie. Ale nie muszą. Sprawdź jak je wykorzystać i czego absolutnie nie powinnaś robić, by sobie nie zaszkodzić.

Nagranie trwa 16 minut.

Podcast Mamo Pracuj jeśli chcesz – czy chcesz więcej?

Jeśli podobają Ci się nasze podcasty i chcesz abyśmy nagrywały je w 2020 roku – napisz koniecznie – do mnie – że słuchasz, że chcesz więcej. A może nawet zaproponujesz swój pomysł na nagranie? O czym najbardziej chciałabyś posłuchać? Daj znać! (napisz na adres: [email protected])

P.S. Założyłam się z koleżankami z Zespołu, że dostanę od Was przynajmniej 50 odpowiedzi na tak! Pomożecie mi wygrać zakład?

Dziękuję!

Zdjęcie: Pixabay

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podcast Mamo Pracuj
Z podcastu Mamo Pracuj jeśli chcesz dowiesz się: jak szukać pracy po przerwie oraz jak przygotować siebie i rodzinę na Twój powrót do pracy. Podpowiemy Ci jak prowadzić firmę oraz jak pracować i nie zwariować.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail