Czego szukasz

Jak zaoszczędzić godzinę dziennie?

Czy będąc dzieckiem marzyłaś aby być wróżką? W magiczny sposób wyczarować różne rzeczy? Albo jak bohaterka serialu Arabella mieć magiczny pierścień? Niestety doba ma tylko 24 godziny i za nic nie chce rozciągnąć się jak sprana koszulka. Zatem jak zaoszczędzić choć godzinę w ciągu dnia?

  • Anna Puchalska - 18/02/2020
kobieta planuje swoje zadania w kalendarzu

Jak zaoszczędzić godzinę dziennie?

Godzina to tylko i aż 60 minut. Pomnożona przez 7 dni w tygodniu daje już 7 godzin. To znaczy, że w miesiącu możesz zyskać aż 30 godzin. To Twoja własna, dobrze oprocentowana lokata  – inwestycja  w szczęście. Nie da się jej cudownie rozmnożyć ani dodać kolejnych minut, ale można ją… wyczarować.

W chwili, kiedy zostajesz matką, szybko przekonujesz się, jak cenny jest czas. Przez godzinę możesz odespać zarwaną na karmienie godzinę w nocy, pomalować paznokcie, albo spędzić czas na słodkim nic nierobieniu razem z Twoim dzieckiem. Jak to zrobić? Dzięki dobrej i sprawnej organizacji czasu.

Planuj

Niech kalendarz stanie się Twoim najlepszym przyjacielem. Wyrób w sobie nawyk codziennego planowania określonych zadań i czynności, przeznaczając na nie ustalony czas. Z kalendarzem w ręku łatwiej i efektywniej zrobisz wszystko, co masz do zrobienia w ciągu dnia.

Twoja głowa nie będzie zaprzątnięta niepotrzebnymi czynnościami. I nic Ci nie umknie. Zapisz sobie daty szczepień dziecka, przeglądy okresowe samochodu, daty urodzin. Działaj długoterminowo. Rób też listę zakupów. Dopisuj do niej rzeczy, których zabrakło w domu i trzeba je dokupić.

Przeczytaj także: Najpiękniejsze planery i kalendarze na 2020 rok!

Nie odwlekaj

Na pewno znasz przysłowie „Co masz zrobić jutro, zrób dziś”. Najlepiej to, co masz w planach, zrób jak najszybciej. Koniecznie zacznij od czynności, których najbardziej nie lubisz. Dzięki temu nie będziesz cały czas myślała o tym, że to, co najbardziej nieprzyjemne jeszcze jest przed Tobą. I nie rób wszystkiego na ostatnią chwilę.

Nastawiasz budzik na drzemkę? To duży błąd. Wydaje Ci się, że śpiąc kolejne 10 minut i kolejne wyśpisz się na zapas? Potem zrywasz się jak oparzona i biegniesz do kuchni robić kawę dla siebie i kaszkę dla malucha. A nie! Na kawę nie wystarczy Ci już czasu.

Deleguj

Zabaw się w szefa i deleguj zadania na innych. Możesz przecież poprosić męża/partnera o zrobienie kolacji, albo poczytanie dzieciom bajki na dobranoc. Starsze dziecko niech uczy się sprzątać swój pokój, a młodsze samodzielnie się ubierać.

Nie staraj się być perfekcjonistką i sama doglądać wszystkich spraw. To droga do Nibylandii. Zmęczona i przepracowana nie wykonasz efektywnie żadnej z zaplanowanych tego dnia czynności. Nikt nie jest doskonały. Twoi domownicy też, ale doceń to, że się starają. Następnym razem będzie już lepiej.

Porządkuj

Rzeczy, które są rzadko używane zawsze trzymaj gdzieś z tyłu w szufladzie lub szafie. Nie będziesz musiała przekopywać się do tych potrzebnych i tracić czasu najpierw na wyjmowanie, a potem na ich wkładanie. Załóż sobie teczki na różne grupy dokumentów – rachunki, gwarancje, badania lekarskie.

Rzeczy układaj w podpisanych pudełkach, albo w odpowiednich przegródkach lub zawsze na tych samych półkach. Jest to „oczywista oczywistość”, ale przyznaj, że nie zawsze Ci się chce? Pozbywaj się też zbędnych i nieużywanych sprzętów lub ubrań. Nie zagracisz mieszkania i nie będziesz ich przestawiać z kąta w kąt.

Rób zapasy

Gotuj obiady na zapas. Zamrażaj porcje w pojemnikach. Raz w tygodniu przygotuj na przykład trzy rodzaje mięs na różne sposoby. Jedno do makaronu, jedno do kaszy, a jedno do ziemniaków. Rób w ten sam sposób potrawy z warzyw. Kiedy będzie trzeba, wyjmiesz zamrożoną porcje i dosłownie w kilka minut zrobisz świeży obiad. W ten sposób przygotowane potrawy nie stracą swoich wartości odżywczych. Jeśli nie chcesz mrozić, wekuj dania w słoikach.

Wyłącz

Telewizor i powiadomienia o nadejściu nowych wiadomości na Facebooku lub Gmailu –  skutecznie i na długo odwracają Twoją uwagę. Jeśli naprawdę nie musisz sprawdzać co godzinę telefonu i komputera, to rób to tylko raz dziennie. Od tego czy ktoś polubił zdjęcie Twojego dziecka nie zależy przecież Twoje życie.

Dobrym rozwiązaniem jest też używanie zestawu słuchawkowego do telefonu. Masz wtedy wolne ręce i, rozmawiając przez telefon, wykonasz inne zaplanowane na tę chwilę czynności. Możesz w ten sposób też uczyć się na przykład języka obcego.

Segreguj i zaoszczędź godzinę dziennie

Nie tylko śmieci. Segreguj zadania. Jeśli wychodzisz na spacer z dzieckiem, to przy okazji wynieś śmieci, wyjmij pocztę ze skrzynki i zrób zakupy. Nie musisz wychodzić w ten sposób kilka razy z domu. No chyba, że lubisz dużo spacerować.

To samo rób będąc w domu. Idąc na przykład z sypialni do kuchni, weź ze sobą brudne ubrania i szklankę po kawie, wstaw po drodze w łazience pranie, a w kuchni nastaw zmywanie. Czekając w kolejce, uporządkuj rzeczy w torebce albo przejrzyj kalendarz i dopisz kolejne pozycje.

Handel wymienny

Stosuj zasadę „coś za coś”. Nie świadczy ona o tym, że jesteś wyrachowana, ale o tym, że szanujesz swój czas. Jeśli zostaniesz z dzieckiem sąsiadki przez godzinę, to oczywiste jest to, że tej godziny nie będziesz mogła wykorzystać na przykład na czytanie zaległej gazety. Przysługi, które świadczymy innym dezorganizują nam czas i wprowadzają chaos. Oczywiście nie mówimy tu o sytuacjach kryzysowych, ale jeśli uważasz, że ktoś nadużywa Twojej życzliwości, nie tłumacząc się, odpowiedz po prostu, że nie możesz.

Wszystkie te rady są bardzo proste i w zasadzie każdy o nich wie, ale rzadko kto je stosuje. Działamy w chaosie, zapominając o wielu rzeczach. Potem gonimy w kółko za własnym ogonem. Nie zatrzymamy dnia, ale nauczmy się go nie tracić na bezsensowne czynności.

Czy nasze sposoby pomogą Ci zaoszczędzić godzinę dziennie? A może masz swoje? Daj znać jakie!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Puchalska
Ukończyła Wydział Etnologii i Antropologii Kulturowej na Uniwersytecie Warszawskim oraz studia podyplmowe - Marketing w Szkole Głównej Handlowej. Przez wiele lat pracowała dla korporacji i instytucji państwowych jako specjalista do spraw marketingu i promocji. Szlifuje pióro jako redaktorka i copywriterka.
Podyskutuj

Samochód rodzinny – czyli jaki?

Potrzeby posiadaczy rodzin zdecydowanie różnią się od żyjących w pojedynkę, bądź bezdzietnych par. Dotyczy to również aut - zamiast sportowych lub miejskich samochodów, znacznie lepiej sprawdzi się wygodny, rodzinny pojazd. Właściwie jaki powinien on być? Jakie cechy brać pod uwagę, decydując się na zakup jednego z popularnych modeli?
  • Alicja Zielińska - 26/03/2020

Tani w utrzymaniu

Nie wszystkie rodziny stać na drogą eksploatację pojazdu – paliwożerne modele lub takie z drogimi podzespołami mogą zrujnować domowy budżet. Zużycie paliwa można sprawdzić na portalach typu autocentrum.pl, a ceny części tutaj. Na co w praktyce zwracać uwagę?

Niektóre modele wyposażono w podzespoły rzadko wymagające interwencji mechanika, podczas gdy w innych nie brakuje kłopotliwych rozwiązań. Jeśli chodzi o napędzanie rozrządu, to warto rozglądać się za silnikami wyposażonymi w łańcuchy – większość z nich nie wymaga wymiany przez cały okres eksploatacji pojazdu – to znaczna oszczędność!

Jeśli decydujemy się na jednostki napędzane paskiem (a jest ich większość), to warto szukać takich, o budowie bezkolizyjnej, lub skrupulatnie przestrzegać interwałów wymiany – w przeciwnym razie może czekać nas kosztowna naprawa.

Inne, wydawałoby się detale, wpływające na koszta eksploatacji pojazdu, to m.in. rozmiar kół, konstrukcja zawieszenia, czy skomplikowanie osprzętu silnika. Duże koła, zwłaszcza z niskim profilem, to ogromny wydatek podczas wymiany, a przecież sprawne opony to podstawa bezpieczeństwa.

Szukając samochodu rodzinnego, warto poświęcić odrobinę wyglądu, na rzecz większego komfortu i trwałości ogumienia, a także wymiernych oszczędności finansowych.

Jeśli chodzi o budowę zawieszenia, to zasada jest dość prosta – im mniej skomplikowane, tym tańsze w użytkowaniu. Belki skrętne, hydropneumatyka czy nawet wielowahaczowe oznaczają duże wydatki podczas wymian serwisowych. Najłatwiej (i wcale nie mniej komfortowo) jest posiadaczom standardowego zawieszenia w formie kolumny McPhersona.

Jeszcze inną kwestią jest osprzęt silnika – np. turbodiesle z turbosprężarką o zmiennej geometrii łopatek wykazują się co prawda niskim zużyciem paliwa i imponującym momentem obrotowym, ale w przypadku awarii koszty potrafią pochłonąć oszczędności na paliwie. Inne, kosztowne technologie, to sprzęgło dwumasowe, DPF/FAP czy skrzynia automatyczna.

Bezpieczny

Samochód rodzinny kupujemy z myślą o podróżowaniu z naszymi najbliższymi – małżonkiem i dziećmi. Dlatego tak istotne jest bezpieczeństwo. Dotyczy to nie tylko wyposażenia w systemy aktywnie i pasywnie chroniące w razie wypadku, ale również o stan techniczny, minimalizujący potencjalne zagrożenie spowodowania wypadku na drodze.

Z tego względu mądrzej jest kupować samochody z salonu (niekoniecznie w najbogatszej wersji) lub z udokumentowaną historią serwisową, których stan techniczny mógłby potwierdzić zaprzyjaźniony z nami mechanik.

Z systemów bezpieczeństwa na pewno warto zwrócić uwagę na obecność ABS (to już od lat standard), wydatnie poprawiającego skuteczność hamulców. Jego uzupełnieniem powinny być systemy ESP czy ASR. Ten pierwszy stabilizuje tor jazdy podczas pokonywania zakrętów, drugi zapobiega poślizgowi kół podczas ruszania.

Dla samochodów, w których przewozić planujemy dzieci w fotelikach ważne powinno być wyposażenie w system ISOFIX, zapewniający stabilne i bezpieczne mocowanie fotelików. W nowych samochodach to standard, dawniej nie był aż tak często spotykany.

Kolejnym ważnym elementem bezpieczeństwa są poduszki powietrzne – dobrze, gdyby było ich co najmniej 10 i wśród nich znajdowałyby się także kurtyny, chroniące podczas wypadków bocznych.

Komfortowy

Samochody rodzinne kupujemy bardzo często z myślą o wspólnych podróżach – niekoniecznie tylko miejskich. Na dalszych trasach, a zwłaszcza podczas podróży z dziećmi, dają się odczuć wszelkie braki w wyposażeniu zapewniającym wygodę pasażerom. Podczas dłuższych wojaży dobrze jest, gdy siedzącemu z tyłu maluchowi towarzyszy ktoś z rodziców, dlatego samochód powinien być na tyle przestronny, by nawet najdłuższa podróż z tyłu nie nużyła nadmiernie pasażerów na tylnej kanapie. Łatwy dostęp do niej zapewniają samochody pięciodrzwiowe i zdecydowanie takie warto rozważać, szukając rodzinnego samochodu. Mając na uwadze częste wsiadanie i wysiadanie, a także związane z tym umieszczanie potomka w foteliku, dobrze jest wybierać spośród wyższych samochodów, typu minivan czy SUV, co pozwala unikać niepotrzebne schylanie się.

Posiadanie dzieci to także konieczność zabierania ze sobą znacznych ilości bagaży – ubrań, pieluch, środków kosmetycznych, zabawek czy jedzenia. Dlatego warto zwrócić uwagę na pojemność bagażnika, jak i na dostęp do niego – klapa bagażnika powinna być duża, a próg załadunku niski.

Jaki samochód rodzinny – propozycje

Jaki samochód rodzinny warto wybrać? Na to pytanie nie sposób udzielić jednoznacznej odpowiedzi, ze względu na różnice w majętności, potrzebach, planach czy nawet liczebności każdej z rodzin. Jednak postaraliśmy się wyszukać kilka wartych zainteresowania modeli.

  1. Skoda Octavia Combi – samochód, który spełnia większość założeń. Nie jest może zbyt wysoki, ale jest bardzo pojemny (zarówno w przestrzeni dla pasażerów, jak i bagażowej). Proste jednostki Diesla z pierwszych generacji, czy pozbawione doładowania benzynowe silniki to proste, trwałe i ekonomiczne rozwiązania (benzynowe dobrze znoszą gaz).
  2. Citroen Xsara Picasso – bardzo udany samochód. Pomimo iż Citroeny nie cieszą się dobrą famą wśród polskich mechaników, to Picasso w wersji benzynowej zapewnia niezłą trwałość, ogromną i dobrze rozplanowaną przestrzeń i odporne na korozję zawieszenie.
  3. Dacia Logan MCV – to prosty konstrukcyjnie samochód klasy ekonomicznej. Nie zapewnia wygód typowych dla aut wyższej klasy, ale dzięki niskim kosztom zakupu wiele rodzin może pozwolić sobie na nowy egzemplarz. Zaletami są niskie koszta eksploatacji, pojemność i ogromna funkcjonalność.
  4. Opel Zafira – choć nie zapisuje się na kartach historii, ani ekonomika ani niezawodnością, to jest to jeden z najtańszych samochodów rodzinnych na rynku, zapewniający ogromną przestrzeń użytkową. Warto jednak unikać jednostek Diesla, a benzynowych szukać z gazem (dosyć paliwożerne).
  5. Mazda 5 – niezbyt popularny w naszym kraju, a szkoda. Bardzo funkcjonalny minivan o legendarnej wręcz niezawodności, pewności prowadzenia i komforcie, którego mogą pozazdrościć mu konkurenci. Japończycy to mistrzowie w benzynowych silnikach i takich właśnie wersji warto szukać.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Alicja Zielińska

10 książek, przy których odpoczniesz

Myślę, że swobodnie można postawić tezę - ile osób, tyle sposobów na odstresowanie się i zrelaksowanie. Czytanie książek jest niewątpliwie jednym z nich. Zanurzając się w fabułę, można odpłynąć i zapomnieć o wszystkim. Czytajmy to co daje nam przyjemność, a jeśli tylko mamy ochotę spróbować czegoś nowego, to wychodźmy ze swojej strefy komfortu i odkrywajmy nowe gatunki. Może nam się spodobają? A TY co dodałabyś do tej listy książek?
  • Katarzyna Denisiuk - 26/03/2020
otwarta książka i kwiaty

Poniżej proponuję Wam dziesięć tytułów książek, różnych gatunkowo, których czytanie sprawiło mi ogromną przyjemność. Może i Wam dostarczą niezapomnianych wrażeń? (kolejność alfabetyczna)

1. „Biały oleander” Janet Fitch – literatura współczesna – O samotnym dojrzewaniu i toksycznych relacjach z matką. Cudownie niebanalna, prawdziwa, pełna emocji, napisana z rozmachem i ogromną wrażliwością.

2. „Cztery Drogi” Tommi Kinnunen – literatura współczesna – Niezwykła podróż do odległej Finlandii. Książka daje mnóstwo emocji, a to sprawia, że chce się jeszcze, że chce się więcej. Przez swą wirtuozerię w ukazywaniu ludzkich uczuć, postaw życiowych i filozofii, Kinnunen pokazał, że można inaczej pisać o zwykłym człowieku.

3. „Dom tęsknot” Piotr Adamczyk – literatura współczesna – Tęsknota, to piękne uczucie… „Dom tęsknot”, to przede wszystkim obraz powojennego Wrocławia, przenikania się kultury niemieckiej z polską i przemian społeczno-politycznych w regionie i kraju. Poprzez trafione i dobrze wyważone dawki liryzmu, komizmu, realizmu, historii i współczesności otrzymujemy idealną powieść o miłości, przyjaźni, odnajdywaniu się w burzliwych latach przemian i dążeniu do określenia własnej tożsamości.

4. „Gołębiarki” Alice Hoffman – literatura piękna – Fakty plus fikcja. Kobiety z krwi i kości plus ich nadprzyrodzone zdolności. A do tego ich przeżycia, rozterki, smutki. „Gołębiarki” to książka o sile kobiet, ich waleczności, trosce o najbliższych, chęci i woli przerwania.

5. „Księga nocnych kobiet” Marlon James – literatura piękna – Książka jest surowa, obdarta z upiększeń, dokładnie tak jak winno się pokazać niewolnictwo z punktu widzenia ciemiężonych ludzi, pozbawionych godności i traktowanych przedmiotowo. Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami dobitnie i brutalnie pokazuje, w jaki sposób człowiek człowiekowi potrafi sprawić ból, przysporzyć niezliczonej ilości blizn zarówno na ciele, jak i na duszy. Doskonała książka pełna skrajnych emocji, która zostanie ze mną na długo.

6. „Na południe od Brazos” Larry McMurtry – western – Cudowna przygoda na Dzikim Zachodzie. To męski, szorstki świat, w którym jest miejsce na przyjaźń, miłość, poświęcenie, oddanie, który potrafi wzruszyć i rozczulić. „Na południe od Brazos” jest jak najwspanialsza przygoda, o której się nie zapomni. Pędźcie bydło z Gusem, Callem i ich kompanami, bo ta podróż naprawdę dostarczy Wam całego wachlarza wrażeń, a o to właśnie w literaturze chodzi, żeby nie zostawiła nas obojętnymi.

7. „Pępowina” Majgull Axelsson – literatura współczesna – To było wspaniałe spotkanie. Przyznam niewesołe, trudne, bo ludzkie relacje nigdy nie są proste i oczywiste. A już te pomiędzy najbliższymi sobie osobami, najtrudniejsze. To w jaki sposób Axelsson opowiedziała o stosunkach matka-córka, matka-syn, daje dużo do myślenia. Dla mnie jako matki wychować dzieci na dobrych ludzi i wskazać im drogę do szczęścia, to zadanie wyjątkowo trudne. Nie ma złotego środka, ale na pewno trzeba uczyć się na błędach i ich nie powielać.

8. „Rdza” Jakub Małecki – literatura piękna – Prosta, ale niebanalna historia o przyjaźni, o rodzinie, o wyborach, które potrafią zmienić całe życie. Niesamowitym jest jak wyobraźnia autora potrafi z tak swojskiej historii stworzyć wielobarwny, urzekający kalejdoskop wrażeń.

9. „Ojciec Chrzestny” Mario Puzo – sensacja – Mario Puzo zaprosił nas do gangsterskiego świata, ale również zabrał nas w piękną podróż na Sycylię. Jest niesamowitym opowiadaczem, bo potrafi wspaniale żonglować emocjami, przenosić w różne obszary i tym samym trzymać stopień zaciekawienia na najwyższym poziomie.

10. „Wanda. Opowieść o sile życie i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz” Anna Kamińska – biografia – Czytając historię Wandy Rutkiewicz, po raz kolejny uświadomiłam sobie, że ikony, herosi, których podziwiamy, są zwykłymi ludźmi. Wszystko w ich życiu miało swój początek, w tym czym osiągnęli szczyty byli kiedyś maluczkimi. Może w swoich górskich wędrówkach w Tarach, na Babią Górę dotykałyśmy tych samych kamieni? „Najbardziej drażni ludzi to, że ryzykujemy życie dla czegoś, co wydaje się kompletnie bezużyteczne, nikomu niepotrzebne. Ale może to jest potrzebne tym, którzy to robią! Może oni po prostu potrzebują tego, żeby żyć.”

9 maja swoją premierę mają dwie książki polskich autorów. Jedna, to powieść obyczajowa pt.: „Twarz Grety di Biase” autorstwa Magdaleny Knedler, a druga to thriller napisany przez Wojciecha Chmielarza pt.: „Żmijowisko”. Polecam Waszej uwadze te dwa tytuły. W mojej ocenie będą błyszczały wśród powieści swojego gatunku.

Zdjęcie główne: Katarzyna Denisiuk

Pozostałe zdjęcia: Radosław Denisiuk (www.in-art.pl)

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Katarzyna Denisiuk
Książkoholik od kilkudziesięciu lat i bloger książkowy od dwóch lat. Uwielbiam czytać i czytam w każdej wolnej chwili. Książka towarzyszy mi zawsze, czy to w formie papierowej, elektronicznej – niebywale wygodnej, gdyż czytnik mieści się praktycznie wszędzie, czy też audio. Przecież prasowanie i mycie okien wcale nie musi być nudne ;-) Szczęście to nie tylko czytanie, to przede wszystkim dwójka dzieci, mąż i szalony labrador.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail