Czego szukasz

Wybieramy najlepsze czapki na zimę dla dzieci

Zimą czapka jest jednym z podstawowych elementów strojów naszych dzieci. Wiadomo, że przez głowę tracimy najwięcej ciepła, dlatego tak ważne jest noszenie w tym okresie czapek, zwłaszcza przez dzieci. Jednak, aby nasze pociechy chciały je zakładać, muszą być wygodne, no i oczywiście modne.

  • Dominika Kamińska - 22/11/2018
dziewczynka na zimowym spacerze

Czym powinna charakteryzować się dobra czapka zimowa dla naszych maluchów? Przede wszystkim powinna być wygodna i przytulna. Czapka, która drapie w głowę lub zsuwa się z niej podczas zimowych szaleństw, nie będzie zbyt chętnie noszona przez dzieci. Zimowe nakrycie głowy powinno być również przewiewne, aby nie przegrzewać małej główki. Ale co najważniejsze, czapka musi być również modna i trafiać w gust najmłodszych.

Portal www.dzieciakowelove.pl dokonał przeglądu najmodniejszych czapek w popularnych sklepach dziecięcych, m.in. w H&M, Coccodrillo, Zara, Kappahl, Textil Market, C&A, Cubus, 5.10.15 i Smyk. Sprawdźmy zatem co i gdzie możemy kupić.

Zimowe nakrycie głowy dla dziewczynek

Wśród czapek dla dziewczynek przeważają modele jednokolorowe z futrzanym pomponem. Dziewczynki bardzo lubią wzorować się na modzie dla dorosłych, dlatego projektanci dziewczęcych czapek zwrócili na to uwagę. Czapki z pomponem mogą być ozdobione błyszczącymi nitkami czy kolorowymi aplikacjami lub być zupełnie gładkie. Tego rodzaju czapki dostępne są w prawie każdym sklepie sieciowym. Dzięki temu każda młoda fashionistka będzie miała możliwość wyboru odpowiedniego modelu.

Dziewczynki, które uwielbiają oglądać kreskówki, np. Psi Patrol, Kraina Lodu czy Shimer i Shine, również znajdą coś wyjątkowego. Dla nich znane marki przygotowały bogatą ofertę czapek z nadrukami ulubionych dziecięcych bohaterów.

Hitem kilku ostatnich sezonów są czapki ze zwierzęcymi buźkami i uszami. Czapki te robią furorę wśród wszystkich dziewczynek, ze względu na ciekawe i oryginalne fasony. Warto jest mieć coś, czym można się pochwalić! Na zakupy po „zwierzakowe” czapki można udać się do Zary, Smyka lub C&A.

Starsze dziewczynki, które wyrosły już z dziecięcych modeli, mogą zakupić w sklepach Zara eleganckie berety czy kapelusiki. Połączone z modnym płaszczykiem stworzą naprawdę niebanalną stylizację na każdą okazję.

Czapki zimowe dla chłopców

Wiele znanych sklepów dziecięcych oferuje dla swoich małych klientów bogaty wybór czapek w różnorodnej kolorystyce i ciekawym wzornictwie. Nakrycia głowy dla chłopców proponowane przez Zarę, posiadają delikatne nadruki i stonowaną kolorystykę. Tu można zakupić również całe komplety, w skład których wchodzą czapki i kominy. Dzięki temu nie musimy kłopotać się z dobieraniem szalika do czapki.

Również sklepy 5.10.15, Textil Market czy C&A posiadają w swojej ofercie zestawy czapek z szalikami i rękawicami. Dodatkowo komplety te są ozdobione postaciami z ulubionych chłopięcych kreskówek, takich jak: Auta, Spiderman lub Psi Patrol.

W modzie dla małych mężczyzn również nie brakuje czapek z pomponami, które chłopcy bardzo chętnie wybierają.

Zimowe czapki niemowlęce

Projektanci zimowych czapek dla dzieci nie zapominają również o najmłodszych. Dla nich powstają specjalne fasony czapeczek, które muszą być przede wszystkim delikatne i wygodne. Obowiązkowo muszą mieć również wiązania pod szyją. Niemowlęta bowiem są bardzo ruchliwe, a wiązana czapka uchroni ją przed zsuwaniem się z główki i odsłanianiem uszów.

Czapki niemowlęce również podążają za obowiązującymi trendami modowymi. Tu dominują czapki futrzane lub wełniane z motywami i uszkami zwierzęcymi. Bogaty wybór tego typu asortymentu znajdziemy w sklepach Zara.

Kupując zimowe nakrycie głowy dla dziecka, zwracajmy uwagę zarówno na komfort malucha, jak i na wygląd czapki. Od tego zależy, czy nasza pociecha będzie chciała ją nosić.

Materiał powstał we współpracy z partnerem ortalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Kamińska

Nowy Sącz stolicą macierzyństwa – II Sądeckie Forum Mam

Przez ten jeden miesiąc w roku Nowy Sącz jest stolicą macierzyństwa. Zbliża się piękny czas, nie tylko dla wszystkich zakochanych, ale przede wszystkim dla Aktywnych Mam – maj, a w maju II Sądeckie Forum Mam. Sądeczanki będą mogły świętować Dzień Matki już 25.05.2019 i poczuć się nad wyraz wyjątkowo, jak na to święto przystało.
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 18/04/2019
zdjęcie z I Sądeckiego Forum Mam

Klub Aktywnych Mam

Podobnie jak w zeszłym roku, nie zabraknie wspaniałości w wielu dziedzinach. Każda mama znajdzie w programie coś dla siebie i na pewno nie będzie się nudzić.
W tym roku na zaproszenie Aktywnych Mam odpowiedzieli wspaniali goście.

Będzie coś o wychowaniu, dzieciach, relacjach w związku jak również coś innego, czyli męski punkt widzenia… Brzmi tajemniczo, ale nie chcemy za dużo zdradzać a tylko zachęcić nasze mamy, by licznie przybyły na to fantastyczne wydarzenie do Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu.

II Sądeckie Forum Mam

Przed wydarzeniem uruchomiona zostanie rejestracja, dzięki której każda mama zagwarantuje sobie miejsce podczas wykładów. Wstęp na to wydarzenie to jedyne 10 zł płatne na konto stowarzyszenia, jest to gwarancją otrzymania pamiątkowej torby z gadżetami.

Podobnie jak w ubiegłym roku na forum zaprezentują się lokalni przedsiębiorcy i sprzedawcy. Będą zachęcać do swoich usług/wyrobów i odpowiadać na wszystkie pytania uczestniczek. W tym dniu przygotowane będą specjalne rabaty i promocje.

#MamyMoc!

My kobiety wiemy, że czasem do szczęścia potrzeba nam odrobina słodyczy i ogarnianie całego domostwa staje się banalnie proste. Klub Aktywnych Mam nie zapomniał również o tym. Swoje słodkie wyroby przygotują do poczęstowania sądeccy cukiernicy i nie tylko.

Każda mama bez wyjątku ma poczuć się  jak „u siebie”, na luzie, bez spięcia i z uśmiechem na twarzy. Zapamiętać ten dzień, poznać inne kobiety/mamy, a przede wszystkim dobrze się bawić.

Będzie ciekawie i warto już dziś zapisać to wydarzenie w swoim kalendarzu!

Kto chce być na bieżąco już dziś zapraszamy do śledzenia strony na Facebooku, jak również stronę WWW, gdzie na bieżąco umieszczane będą informacje na temat tego wydarzenia.

Niech Nowy Sącz będzie stolicą macierzyństwa po raz drugi, a my mamy pokażemy siłę i to, że #MAMYMOC!

Zapraszamy Was już 25 maja 2019 r. o godz. 9:00!  do Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu! >>>

Zarejestruj się!  >>>

 

Zdjęcie: własność organizatora wydarzenia; I Sądeckie Forum Mam

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj

House manager w domu pełnym kosmitów

Przeczytałam wywiad z Justyną Walczak, niezwykłą, spełnioną mamą, opowiadającą o życiu w rodzinie z dziewiątką dzieci (i z dziesiątym w drodze...). „O, ludzie, to przecież niemożliwe!” – pomyślałam, mając sama na co dzień do ogarnięcia małe kosmitki w liczbie zaledwie dwóch. Niedowierzanie, podziw i ciekawość sprawiły, że czym prędzej postanowiłam kupić książkę. O wywiadzie opowiedziałam przyjaciółce, też mamie. „To jak rozmawiać z kosmitą...!” – skwitowała. Nie wiedziała o książce, a tym bardziej o jej tytule.
  • Natalia Małozięć - 17/04/2019

Multirodzina

Książka Justyny Walczak porusza ważną kwestię, a mianowicie problem społecznego postrzegania rodzin wielodzietnych. Autorka opisując własne doświadczenia i reakcje napotykanych osób, najczęściej pisze o współczuciu, czy upatrywaniu oznak patologii w posiadaniu licznego potomstwa. Kiedyś rodzenie dzieci uznawano za całkiem normalne zjawisko, bo i podobnych rodzin było więcej… Teraz jednak, wielu obywatelom w głowie się nie mieści, że można z wyboru zostać pełnoetatową multimamą i szczęśliwym multitatą. A to właśnie ich sposób na życie!

Poświęcić się pracy zawodowej, czy zrobić karierę w macierzyństwie? Justyna już zdecydowała. Autorka książki podkreśla, iż jest kobietą świadomą, realizującą swoje powołanie. Traktuje je jako konkretną pracę do wykonania. A uzyskany dyplom lekarza? Przy częstym udzielaniu pierwszej pomocy własnym i okolicznym dzieciakom, stał się bezcenny. Wynagrodzenie? Owszem, jest – „w postaci zwielokrotnionej miłości” – pisze Justyna.

Justyna pięknie wyraża się o swoich dzieciach. Używa wielu różnych określeń, a pod każdym z nich kryje się morze miłości. Ze wzruszeniem przewiduje moment, kiedy znów będą musieli z mężem przesiąść się do wozu w normalnym rozmiarze…

Inwazja kosmitów

Tytułowi „kosmici”, czy „obcy”, jak pisze o swojej gromadce Justyna, to główni bohaterowie, czyli Walczakowa gromadka. Wydają się być „obcymi”, kiedy zmieniają się, dorośleją i wyślizgują się z rodzicielskich sieci. Stają się samodzielni i zaczynają mieć własne zdanie. Ku zdziwieniu mamy, coraz częściej krytyczne, również i wobec domowych zasad. Wychowanie zaczyna stawiać coraz większe wyzwania. Trudno nadążyć, kiedy ma się w domu przedstawicieli wszystkich rozwojowych etapów. Kosmiczne perpetuum mobile.

Rodzicom wesołej gromadki też przydaje się kosmiczny pierwiastek. Muszą zaopatrzyć się w niespożyte pokłady energii, cierpliwości i pomysłów. Zarządzanie takim statkiem kosmicznym wyczerpuje, dając jednocześnie siłę na ciąg dalszy. Cieszy, śmieszy, wzrusza, denerwuje i pogrąża w otchłani rozpaczy. Na przemian i w kółko.

Sport ekstremalny

Justyna jednak nie narzeka i nie użala się nad sobą. Nie odkrywa przed nami wszystkich swoich emocji. W swojej rodzinnej opowieści jest prawie zawsze radosna i zdystansowana. Można podziwiać jej wypracowany, zdrowy dystans do błahych spraw. Tym bardziej, że odróżnienie problemów ważnych od całej reszty, wcale nie jest łatwe.

Autorka oszczędza nam nieodłącznej przecież, ciemnej strony medalu. Nawet kiedy wylicza powody wizyt na izbie przyjęć zaprzyjaźnionego już szpitala, robi to wydawałoby się, z uśmieszkiem na ustach. „(…) czujemy się szczęśliwi, mogąc uprawiać z mężem ten sport ekstremalny (…)” – podsumowuje.

Uważam, że jednym z lepszych fragmentów jest opis „porodowego współ-doświadczenia” ojca rodziny, Wojtka. Są spore emocje i wzruszenie.

Szkoła życia

Każdy członek Walczakowej rodziny przechodzi swoistą szkołę życia. Najtrudniejsze lekcje odrabia pewnie mama, dzielnie stawiając czoła codziennym multiwyzwaniom. W książce mamy garść dowcipnych opisów logistyczno-wychowawczych wirtuozerii oraz efektywnego manipulowania zasobami w wykonaniu Justyny. Wyrazy uznania należą się również tacie, który nie tylko stara się zapewnić rodzinie ważną część „zasobów”, ale dba o to, by być aktywnym tatą, kiedy to tylko możliwe.

„Progenitura” Walczaków nie ma wyboru. Czeka ją przyśpieszony proces dorastania. Mama i tata nie mogą być na każde zawołanie. Miłość i uwaga choć mnożone, są przede wszystkim dzielone. Podział obowiązków, dyżury i wspieranie (a z czasem i zastępowanie) mamy w wielu domowych pracach, wychodzi dzieciakom na dobre. Kochają się na zabój i kiedy trzeba, bez zastanowienia stają za sobą murem. Opieka nad młodszym rodzeństwem to dla nich inwestycja w rodzinną przyszłość.

Walczakowy kosmos to miejsce niezwykłe. Ciepłe i radosne. Tu nie ma mowy o nudzie. Nie ma też czasu na niepotrzebne rozmyślania. Jest tu i teraz, do dziesiątej potęgi!

Justyna Walczak „Dom pełen kosmitów”

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Natalia Małozięć
Absolwentka Wydziału Filozoficznego UJ. Psycholog dziecięcy i trener twórczości. Komponuje i prowadzi zajęcia dla dzieci. Od 2 i pół roku po uszy zanurzona w macierzyństwie. W codziennym ogarnianiu rzeczywistości pomagają jej poczucie humoru, marzenia i opisywanie tego, co się dzieje.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail