Czego szukasz

Wszystkim kobietom, które marzą o pracy w IT, radzę nie czekać!

W sieci pojawia się coraz więcej ofert dla osób stawiających pierwsze kroki w branży nowych technologii, a pracodawcy mają w sobie gotowość do zatrudniania juniorów, których będą uczyć. Czasem mam wrażenie, że kobietom po prostu brakuje pewności siebie i przez to tracą szansę na fajną pracę, zarobki, karierę – o wymaganiach pracodawców, rekrutacji i szansach kobiet w branży IT rozmawiamy z Anną Lisowską, która od 7 lat zajmuje się HR, głównie w firmach informatycznych.

Anna Lisowska, HR Business Partner w Objectivity

Aniu od 7 lat zajmujesz się rekrutacją, więc wiesz czego oczekują pracodawcy w branży IT. Jakie są wymagania na poszczególne stanowiska? Takie żelazne “must have”?

Z moich obserwacji wynika, że nie ma czegoś takiego jak uniwersalne „must have” dla konkretnych stanowisk. Już wyjaśniam dlaczego. Otóż każda organizacja ustala swoje wymagania odnośnie stanowisk, więc to, co będzie żelaznym wymogiem dla testera w projekcie mobilnym, może nie mieć żadnego znaczenia dla testera, który pracuje przy realizacji projektów tworzących systemy wbudowane. Zatem w zależności od typu projektu, rodzaju tworzonej aplikacji i stosowanych narzędzi ustala się wymagania względem każdego stanowiska.

Co ciekawe, to nawet to samo stanowisko może mieć różne wymagania w zależności od profilu firmy. Doświadczyłam tego w firmach konsultingowych, kiedy to rekrutowałam jednocześnie np. analityków do banków i firm farmaceutycznych. Niby to samo stanowisko, a wymagania były tak różne, że nie mogłam tego samego kandydata przedstawić obu klientom. To, co jest konieczne dla każdej roli projektowej to: doświadczenie, specyficzna wiedza techniczna, umiejętność pracy z zastosowaniem odpowiednich narzędzi, znajomość języka angielskiego oraz umiejętności miękkie, które powinny być stworzone w oparciu o kulturę organizacyjną firmy i pracujące w niej zespoły.

Jakie umiejętności miękkie są najbardziej pożądane przez pracodawców w branży IT?

Jest pewien zbiór cech, których wymaga prawie każdy pracodawca. Zaliczyć można do nich: komunikatywność, kreatywność, samodzielność, umiejętność pracy w zespole, zarządzanie sobą w czasie, nastawienie na rozwój, zorientowanie biznesowe i zdolność analitycznego myślenia (kolejność jest tu przypadkowa). Tylko właściwie co to dla nich oznacza i czy rzeczywiście jest to ważne?

Mam szczęście pracować w firmie, w której obok wiedzy technicznej równie ważna jest osobowość kandydata. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej zadajemy pytania w taki sposób, który pozwoli nam przewidzieć, czy ta osoba odnajdzie się w tym konkretnym zespole, do którego szukamy człowieka. Oprócz standardowych cech, które pozwalają na świetne funkcjonowanie w zespole projektowym, szukamy ludzi, którzy wpasowują się w całą kulturę firmy bazującą na następujących wartościach: People, Integrity, Excellence i Agility.

Fajne jest to, że kobiety mają inne cechy niż mężczyźni i jest to super przydatne w codziennej pracy mieszanych zespołów. Dziewczyny cechuje wyższy poziom inteligencji emocjonalnej, dzięki czemu w teamie jest mniej konfliktów, a jak już się pojawiają, to szybciej dochodzi w nich do zgody. Dodatkowo inne postrzeganie rzeczywistości skutkuje tym, że w odpowiedzi na napotkane problemy padają ciekawe sposoby ich rozwiązania. Usłyszałam kiedyś nawet stwierdzenie, że obecność kobiet podnosi jakość pracy mężczyzn, ponieważ podświadomie chcą oni zaimponować płci przeciwnej. Nie wiem, ile w tym prawdy, jednak na pewno zróżnicowane płciowo zespoły pracują szybciej i lepiej.

Czym jeszcze można przekonać do siebie pracodawcę, bo resztę, mam nadzieję, można szybko nadrobić?

Świadomość swoich mocnych stron jest kluczowa, aby móc wyróżnić się na tle innych kandydatów. Mam tu na myśli pobudzanie i rozwój pasji. Niezależnie od branży, każda z nas powinna próbować różnych rzeczy, aby ostatecznie robić to, w czym czuje się dobrze, a wraz z tym przyjdą pieniądze i stanowisko. Celem powinien być więc rozwój zawodowy, a sukces jest tylko konsekwencją tych działań.

Aby dobrze zacząć polecam wypełnienie testu Strengths Finder (materiał jest płatny, po zakupie dostępny również w języku polskim) przygotowanego przez Instytut Gallupa, który w Objectivity jest bazą do pracy nad rozwojem każdego z pracowników. Jest to obszerne badanie pozwalające na odkrycie własnej, i co najważniejsze, unikalnej kombinacji talentów, co bardzo pomaga w dalszym określeniu swojej ścieżki zawodowej.

Jeśli chodzi o to, co można szybko nadrobić, to zależy, co masz na myśli pod pojęciem tej „reszty” 🙂 Angielskiego i programowania na przyzwoitym poziomie nie da się nauczyć w ciągu kilku dni czy tygodni.

No właśnie, jak to jest z angielskim? (Zobaczcie 100 najpotrzebniejszych słówek po angielsku) w branży IT Jaki poziom jest absolutnie konieczny? Czy ewentualne braki znajomości języka można jakoś nadrobić?

Znajomość języka angielskiego na poziomie komunikatywnym jest moim zdaniem absolutnym minimum, jakie pozwala na rozpoczęcie pracy w międzynarodowej firmie lub polskiej spółce, która realizuje projekty dla zagranicznych klientów, z którymi kontaktuje się na co dzień – telefonicznie lub mailowo. Zdarza się też coraz częściej, że w jednym zespole pracują osoby z różnych zakątków świata i jakoś trzeba się komunikować – czy to w kuchni czy podczas stand-up’u. Zatem bez tego trudno będzie znaleźć pracę, chociaż nie jest to na pewno niewykonalne 🙂

Takie wyjątki stanowią np. prace wykonywane w projektach wewnętrznych dla polskich firm. Co więcej – na rozmowach kwalifikacyjnych sprawdzany jest aktualny poziom angielskiego. Informacja w CV o zdanym certyfikacie językowym nie jest przecież gwarantem jego znajomości, ponieważ zdarza się, że są to egzaminy zdane dawno temu, np. w klasie maturalnej.

Są organizacje takie jak nasza, które umożliwiają pracownikom rozwój kompetencji językowych. Każdy członek zespołu ma możliwość uczęszczania w godzinach pracy na lekcje angielskiego na poziomach od B1 do C2. Co pół roku każdy pracownik może dobrowolnie przystąpić do testu badającego aktualny poziom i jeśli okaże się on wyższy niż wcześniej posiadany, wówczas spotyka go gratyfikacja finansowa.

Inwestujemy w ludzi, ponieważ pracujemy głównie dla brytyjskich i niemieckich klientów i zależy nam, aby swobodnie się z nimi komunikować. Myślę, że coraz więcej firm ma swoim pakiecie benefitów taki właśnie bonus. Znam też takie, które zapraszają do współpracy osoby znające angielski, a w ramach godzin pracy uczą je jeszcze jednego języka obcego np. niemieckiego, ponieważ projekty polegają na bliskiej współpracy z Niemcami.

jak_znaleźć_dobrą_pracę_po_przerwie_banner

Czy inne języki też mają znaczenie? Czy raczej znikome? A może mają znaczenie na stanowiskach nietechnicznych?

Oczywiście, że mają znaczenie! Obecnie jest coraz mniej ofert pracy, w których brakuje informacji o wymaganym poziomie znajomości któregoś z języków. Dotyczy to w zasadzie wszystkich branż i wielu stanowisk.

Jak się odnaleźć w pracy w bardzo młodym zespole? Maciek Aniserowicz na spotkaniu w Białymstoku opowiadał, że młody zespół nie chce do pracy „starego” 35-latka, bo ten nie pójdzie z nimi na wódkę do lasu… (wiem, to trochę przerysowany przykład), ale czy tak rzeczywiście jest? Jak się ma 35 lat to już nie chcą do branży IT, zwłaszcza jak jesteś świeżo przekwalifikowaną mamą?

Rynek jest w tej chwili tak chłonny, że wiek nie ma aż takiego znaczenia. Większe znaczenie ma to, czy taka osoba ma w sobie dalej otwartość w kontaktach z innymi członkami zespołu i chęć do ciągłej nauki, śledzenia aktualnych trendów i zmian. Branża nowych technologii jest bardzo dynamiczna i kto chce się w niej utrzymać, musi być na bieżąco ze wszelkimi nowinkami.

Odpowiem może na przykładzie firmy, w której pracuję. Obecnie 32% zespołu Objectivity stanowią osoby po 35 roku życia, natomiast 24% wszystkich zatrudnionych pracuje w działach IT. Ogromną zaletą takich osób jest ich doświadczenie i to nie tylko to zawodowe, ale najzwyczajniej w świecie to życiowe. Dynamika zespołu jest na pewno inna, kiedy pracują w nim ludzie z różnych pokoleń. W końcu jedni mogą uczyć się od drugich.

A gdzie szukać pierwszej pracy w branży IT? Oprócz portalu Mamo Pracuj oczywiście 🙂 ?

Na pewno warto śledzić aktualne oferty pracy na portalach ogólnych oraz takich, które są dedykowane branży IT, czyli np.nofluffjobs.com lub stackoverflow.com. Wskazany jest też udział w konferencjach branżowych i targach pracy, gdzie swoje stanowiska mają firmy, które mogą nas zainteresować. Podczas takich eventów można podejść i na luzie porozmawiać o ewentualnej współpracy, zebrać informacje na temat potrzeb i wymagań firmy oraz poznać jej ofertę.

Innym sposobem jest namierzenie organizacji, które inwestują w osoby niedoświadczone – mają swoich mentorów, programy stażowe i praktyki, po których zatrudniają już na stałe. Do takich firm warto bezpośrednio wysłać CV, nawet jeśli nigdzie się nie ogłaszają.

W wielu miastach funkcjonują spotkania różnych grup skupiających się wokół konkretnych zagadnień. W tej chwili jest tego tyle, że jakbyśmy chcieli chodzić na każde spotkanie, wówczas niewiele wolnych popołudni by nam zostało 🙂

Wśród tych wszystkich grup są i takie, które dedykowane są głównie kobietom. Mówię tu m.in. Geek Girls Carrots i Women in Technology, czy też warsztatach organizowanych przez PyLadies lub Django Girls.

Ja natomiast jestem zdania, że należy wybierać grupy pod względem tematu, a nie per płeć, bo to te pierwsze są bardziej konkretne, a ich poziom wcale nie jest przeznaczony tylko dla turbowymiataczy. Osoba z podstawową wiedzą techniczną lub nawet ta nie związana wcześniej z IT, która próbowała w domu na własną rękę działać w tym kierunku, na pewno wyniesie z tego coś dla siebie. Nie są to oczywiście eventy typu „jak zostać programistą”, ale za to są omawiane różne ciekawostki, które pobudzają apetyt i mobilizują do nauki 🙂

Poza tym w przyjaznym środowisku można nawiązać nowe znajomości, dowiedzieć się czegoś nowego i nabyć większej pewności siebie we wkroczeniu na rynek zdominowany przez mężczyzn. Liczę na to, że to kwestia czasu, aby te proporcje się w miarę zrównały 🙂 Networking podczas takich spotkań pozwala nam na zdobycie informacji z pierwszej ręki, jak pracuje się w poszczególnych firmach, a bliższe znajomości mogą zaowocować poleceniem naszej osoby do danej firmy, bo akurat dowiemy się o istniejącym wakacie, który jeszcze nie został na zewnątrz ogłoszony. Warto więc rozbudowywać swoją sieć znajomych i dużo rozmawiać!

Kobiety często rezygnują z aplikowania na ogłoszenie, jeśli nie spełniają 100% wymagań. Mężczyźni wysyłają CV jeśli choć trochę „pasują” do oferty. Jak zatem przekonać kobiety, że nie mając wszystkich kompetencji, też mogą świetnie sprawdzić się w pracy? Że dużo tracą, rezygnując z rekrutacji na samym początku, że uwagę rekrutera może przykuć coś innego niż 100% kwalifikacji?

Wszystkim kobietom, które marzą o pracy w IT, radzę NIE CZEKAĆ. W sieci pojawia się coraz więcej ofert dla osób stawiających pierwsze kroki w branży nowych technologii, a pracodawcy mają w sobie gotowość do zatrudniania juniorów, których będą uczyć.

Czasem mam wrażenie, że kobietom po prostu brakuje pewności siebie i przez to tracą szansę na fajną pracę, zarobki, karierę. Ta pewność rośnie dopiero wtedy, kiedy ukończą kolejne szkolenia, zdadzą kolejne egzaminy czy certyfikaty i odniosą pierwsze sukcesy zawodowe. Dla pracodawców to, jaki kandydat ma potencjał, czego może nauczyć się jutro, jest czasami ważniejsze niż to, co potrafi już dzisiaj. Jest to kolejny powód, dla którego warto próbować.

Należy też pamiętać, że każda rozmowa rekrutacyjna jest szalenie cennym doświadczeniem. Jeśli po pierwszej, drugiej, czy trzeciej rozmowie nie dostanie się pracy, to może właśnie ta czwarta będzie trafiona, bo wcześniejsza praktyka zaowocuje większą swobodą i lepszą umiejętnością odpowiadania na pytania. Zatem trzymam za Was kciuki i życzę powodzenia! 🙂

Dziękuję Ci za rozmowę.

Anna Lisowska – mama kilkumiesięcznego Janka, zawodowo od ponad 7 lat pracuje w HR – głównie w branży IT, obecnie jako HR Business Partner w firmie Objectivity, wcześniej jako Specjalista ds. rekrutacji w agencji rekrutacyjnej i firmie outsourcingowej. W jej pracy najbardziej fascynują ją ludzie i ich talenty, na ich rozwoju się skupia, aby mogli mądrze pracować. Co ją cieszy? Podróże z jej megamężem, słoik dobrego dżemu w lodówce i nowa książka na półce. Chciałaby być najlepsza w projekcie „dziecko”, ale do jej potomka niestety nie dodali instrukcji obsługi 🙂

Zdjęcie tytułowe: własność Anna Lisowska

Rozmawiała Joanna Gotfryd

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Trzeba chcieć i trzeba pytać! Czyli jak wejść do branży IT i zostać Business Intelligence Developer

Jak postawić pierwszy krok w obszarze Business Intelligence? Co jest niezbędne, aby rozwijać się w tym obszarze? Czym zajmuje się analityk biznesowy w branży IT? Swoją wiedzą i cennymi wskazówkami dzieli się Katarzyna Dudziak, Business Intelligence Developer w BNY Mellon.
Katarzyna Dudziak, Business Intelligence Developer w BNY Mellon

Kasiu, Business Intelligence Developer w BNY Mellon to Twoje stanowisko, czym się zajmujesz?

Pracuję w dziale IT, krótko mówiąc, swoją pracą wspieram procesy biznesowe. Dostarczam rozwiązania, a konkretnie raporty, które usprawniają prace zespołów w odniesieniu do klientów banku. Pracuję korzystając z takich technologii jak: MSSQL, C#, SAP Business Objects.

Zobacz profil BNY Mellon w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom!

Dziękuję za to wyjaśnienie. Opowiedz proszę, jak ten obszar wpisuje się w inne stanowiska w branży IT. Z kim współpracujesz na co dzień? Kto potrzebuje Twoich analiz. Pracujesz zespołowo?

Pracuję w zespole siedmioosobowym, w skład którego wchodzą developerzy, w tym ja oraz kierownik zespołu, który nie tylko jest liniowym przełożonym, ale również wspiera pracę zespołu pod kątem merytorycznym i technicznym. Na co dzień komunikujemy się w języku angielskim, gdyż BNY Mellon to firma o zasięgu globalnym.

Moja praca polega na analizie, programowaniu, również wdrażaniu rozwiązań, kontaktach z „biznesem” (czyli osobami zajmującymi się obsługą aktywów) i czasami z klientami, dla których BNY Mellon globalnie świadczy usługi.

Zadania, które wykonuję związane są głównie z danymi i ich prezentacją, w oparciu o które „biznes” podejmuje decyzje. Rozwijam również aplikacje, które wykorzystujemy do usprawnienia pracy naszego zespołu.
Obserwuje, że wszelkie stanowiska pracy związane z danymi, analizą danych, integracją danych, zajmują coraz większą część branży IT oraz wiążą się z poznawaniem różnych technologii.

Rzeczywiście to bardzo ciekawy i perspektywiczny kierunek! A jak wygląda Twój przykładowy dzień pracy?

Mój dzień to typowy dzień pracującej mamy: czyli godzenie pracy zawodowej z wychowaniem syna oraz obowiązkami domowymi. Po wyprawieniu syna do szkoły, sprawdzam w kalendarzach (osobistym i pracowniczym) co mam już zaplanowane na bieżący dzień oraz co muszę dopisać do tej listy. Później szybkie przygotowanie do spotkania zespołowego w pracy, które odbywa się codziennie o 9.30. To ważna część naszego dnia, gdyż każda osoba z zespołu omawia na nim kwestie związane ze statusem swoich bieżących zadań: co udało się zrobić, omawiamy też ewentualne problemy.

Obecnie, kiedy pracuję 100% zdalnie (jak cały mój zespół), to czasami praca przeplata się z obowiązkami domowymi. Ale myślę, że w podobnej sytuacji są wszystkie inne pracujące zdalnie mamy z dziećmi w domu. To wymagające, ale bardzo lubię swoją pracę i udaje mi się pogodzić obowiązki pomimo przeciwności.

Znam to doskonale. Wg badań z sierpnia 2020 roku, ponad 80% kobiet, które pracują zdalnie z dziećmi, czuje ogromne obciążenie i przemęczenie, ale wróćmy do Twojej pracy. W jakich branżach, w jakich firmach takie stanowiska jak Twoje są najbardziej popularne?

Nie ma tutaj określonych branż. Pracowałam w sumie dla 5 branż: turystycznej, motoryzacyjnej, administracyjnej, odzieżowej, bankowej. Także rozpiętość jest tutaj duża. Nie ma w zasadzie branży, dla której nie mogłabym pracować, albo przynajmniej na chwilę obecną nie przychodzi mi takowa do głowy.

Katarzyna Dudziak, Business Intelligence Developer

Opowiedz mi proszę jaka była Twoja historia. Wiem, że kończyłaś informatykę, a czy praca z danymi to był Twój cel?

Kierunek studiów wybrałam ze względu na moje zainteresowania, ale też z ciekawości. Nie istniały wtedy jeszcze te zawody, które znamy dziś (przynajmniej na polskim rynku pracy), więc była to droga trochę w nieznane. Zawsze potrafiłam myśleć analitycznie i interesowały mnie nauki ścisłe, więc wybór uczelni technicznej był dla mnie oczywisty. Natomiast w trakcie studiów wiedziałam już, że chcę pracować z danymi. Wówczas niewiele było ofert pracy z tym związanych. Prawdziwy boom na tego typu umiejętności trwa od ok. 8 lat.

A jakie cechy, kompetencje i oczywiście wiedza są niezbędne aby taką rolę wykonywać?

Na początek, jak wszędzie, trzeba chcieć. Jeżeli kogoś interesuje branża IT, ale nie jest wykształcony w tym kierunku, to nic straconego. Wiele można nauczyć się samodzielnie, wiedza jest na wyciagnięcie ręki: Internet, książki + komputer.

Po drugie, do tej pracy potrzebna jest umiejętność myślenia analitycznego i ogólne predyspozycje intelektualne w tym kierunku. Jest wiele kursów, które przygotowują do pracy, ale nie działa to tak, że po kursie jest się od razu programistą. Jeżeli decydujesz się na bycie programistą, to decydujesz się też na ciągłe wyzwania, przyswajanie sporej ilości wiedzy, nierzadko wymagającą pracę i ciągłe uczenie się.

W IT są też mniej techniczne stanowiska pracy, które również dają ciekawe szanse rozwoju. Dodam jeszcze, że ważna jest znajomość języka angielskiego, bo większość firm wymaga poziomu minimum B1/B2.

Zainteresowała Cię praca w BNY Mellon? Sprawdź pełną listę ofert pracy na stanowiska techniczne!

W trakcie rozmowy powiedziałaś, że to nie jest łatwy kierunek, ale że znasz osoby, które „z innej bajki” znalazły się właśnie na tym stanowisku. Czy możesz opowiedzieć – być może wiesz, skąd przyszli, jakie ich cechy i umiejętności sprawiły, że poszli w tym kierunku?

Tak, rzeczywiście, znam takie osoby. Dokładnie 4 🙂 i są to typowe samouki. Wszyscy ukończyli studia niezwiązane z IT (czyli inne niż informatyka, elektronika i pokrewne). Wśród tych osób są absolwenci studiów humanistycznych, które świetnie radzą sobie na rynku i posiadają dużą wiedzę. Wszystkie te osoby wykazały się cechami, o których wspomniałam wcześniej.

A gdybyś mogła dać trochę wskazówek, od czego zacząć? Jak sprawdzić czy jest to kierunek, który warto obrać? Może są jakieś ciekawe publikacje, blogi etc.

Na początek na pewno trzeba uzmysłowić sobie, że to będzie wymagać nauki, której będzie sporo. Można zerknąć na początek na W3Schools (w3schools.com) są tam quizy i tutoriale. Polecam też przeglądanie stron internetowych i czasopism (np. Programista Junior), poświęconych programowaniu na poziomie juniorskim. Jeżeli zna się język angielski to dostępność do materiałów jest ogromna.

Warto również zerknąć na strony internetowe wykładowców z uczelni wyższych, np. Politechniki Wrocławskiej. Są tam materiały umieszczone przez pracowników naukowych.

Aby wejść w tę branżę, trzeba być zdeterminowanym, pracowitym i konsekwentnym. To, czy dana osoba poradzi sobie sama, czy potrzebny będzie kurs, to jest zawsze kwestia indywidualna. Zanim podejmiesz decyzję o kupnie kursu programowania, polecam pójść na wykład na uczelnię jako wolny słuchacz. Nie jest ważne jaki język programowania będzie omawiany na wykładzie. Po prostu posłuchaj!

A pamiętasz swoją rekrutację na to stanowisko? Jest jakaś wiedza, obszary, które wiesz, że warto zgłębiać przygotowując się do rekrutacji na to stanowisko?

Oczywiście, doskonale pamiętam rekrutację do BNY Mellon. Najpierw odbyła się rozmowa telefoniczna, na której musiałam odpowiedzieć na 5 pytań technicznych (całość trwała ok. 20 minut). Po uzyskaniu pozytywnego wyniku, zostałam zaproszona na rozmowę stacjonarną. Trwała ona ponad 2 godziny. Na rozmowie zostałam poproszona na opisanie swojego doświadczenia zawodowego oraz padły kolejne techniczne pytania. Część techniczna rozmowy stanowiła większość, a ponad połowa rozmowy odbyła się w języku angielskim. W moim przypadku kluczowa okazała się wiedza z SQLa oraz to, że pracowałam kiedyś z obiektowym językiem programowania. Na spotkaniu najbardziej liczyła się wiedza praktyczna, czyli pisanie zapytań do bazy danych.

Dziękuję Ci bardzo. A czy jest na koniec coś, czym chciałabyś się podzielić?

Proszę pamiętać, że IT to nie tylko twarde techniczne stanowiska. Można zacząć od testowania manualnego, zająć się analizą wymagań, czyli zostać analitykiem po stronie biznesu. Później przejść na analizę po stronie IT i zacząć wdrażać się w techniczne kwestie.

Pracodawcy często wysyłają na profesjonalne kursy w czasie pracy w ramach podnoszenia kwalifikacji. Jeżeli się chce, to naprawdę wiele można osiągnąć. I tak jak wspomniałam wcześniej, zachęcam do pójścia na wykład z programowania na uczelnie. Polecam wykłady z baz danych, data mining, data science, big data, systemy klasy ERP (czyli SAP, MS Dynamix, Comarch). Można pójść też w kierunku administracji serwerami, sieciami komputerowymi czy bezpieczeństwa. Możliwości jest wiele. A przede wszystkim warto nie bać się pytać!

Bardzo dziękuję!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie bny_mellon_logo_kolor_ver4-1024x375.png

Zapraszamy do zapoznania się z profilem BNY Mellon w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom!

Sprawdź pełną listę ofert pracy w BNY Mellon zależnie od doświadczenia:

GAP – oferta na start w BNY Mellon

BNY Mellon – praca dla specjalistów

BNY Mellon – praca dla doświadczonych ekspertów

BNY Mellon – praca w zespołach IT

Zdjęcia: BNY Mellon, archiwum prywatne Katarzyny Dudziak

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

Video: Jak postawić pierwszy krok w świecie Machine Learning?

Co to jest Machine Learning? Czy myśląc o przebranżowieniu warto wziąć pod uwagę ten niezwykły obszar sztucznej inteligencji? Specjalnie dla społeczności #MamoPracujwIT, wspólnie z Fundacją DataWorkshop przygotowaliśmy webinar, który odczarowuje uczenie maszynowe i wyjaśnia w jaki sposób można wejść do tej niszowej branży. Zapraszamy do obejrzenia nagrania z tego wydarzenia!

Jak postawić pierwszy krok w świecie Machine Learning?

Zagadnienie Machine Learning, czyli uczenie maszynowe, bardzo często pojawia się podczas rozmów o projektach przyszłości i nowych technologiach. Mówiąc bardzo ogólnie, jest to obszar sztucznej inteligencji zajmujący się maszynami i systemami, które same uczą się i doskonalą na podstawie danych. Obejrzyj nasz webinar i sprawdź – może to właśnie ta fascynująca dziedzina nauki jest tym czego szukasz?

Czego dowiesz się z nagrania?

  • Poznasz zagadnienia związane z machine learning i możliwości rozwoju w tym kierunku,
  • Dowiesz się jakie kompetencje są przydatne w uczeniu maszynowym,
  • Rozprawimy się mitami, które są popularne i często blokują ludzi przed postawieniem pierwszego kroku,
  • Porozmawiamy w końcu o kompetencjach przyszłości, które są niezbędne w projektach ML,
  • Dowiesz się także, o tym jak wziąć udział w wyzwaniu, które pokaże Ci praktyczną stronę ML i być może zmieni Twoje życie!

Kim jest nasza ekspertka?

Urszula Skiepko, z wykształcenia logopedka, fonouadiolog, także absolwentka Performatyki, ale od początku pracy zawodowej związana jest z branżą IT.

Aktualnie jej aktywność zawodowa i zainteresowania skupione są wokół obszaru Machine Learning. Zawodowo związana z firmą DataWorkshop, której osią działania jest Machine Learning w wielu wymiarach, także edukacyjnym. Kieruje DataWorkshop Foundation, której celem jest rozpowszechnianie wiedzy o uczeniu maszynowym i realizacja projektów, które mają pozytywny wpływ na otoczenie. Po godzinach zgłębia wiedzę na temat powiązań sztuki i nowych technologii, a także cyborgizacji społeczeństwa.

Moderatorką webinaru jest Agnieszka Czmyr-Kaczanowska, współzałożycielka portalu i Fundacji Mamo Pracuj.

Grafika: print screen z nagrania video

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama trójki fantastycznych dzieci i szczęśliwa żona. Uwielbia, gdy wokół dużo się dzieje i nieustannie uczy się czegoś nowego o świecie. Baczna obserwatorka zmieniającej się rzeczywistości. Pasjonatka dobrej kuchni, muzyki i podróży.

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×