Czego szukasz

Wszystkim kobietom, które marzą o pracy w IT, radzę nie czekać!

W sieci pojawia się coraz więcej ofert dla osób stawiających pierwsze kroki w branży nowych technologii, a pracodawcy mają w sobie gotowość do zatrudniania juniorów, których będą uczyć. Czasem mam wrażenie, że kobietom po prostu brakuje pewności siebie i przez to tracą szansę na fajną pracę, zarobki, karierę – o wymaganiach pracodawców, rekrutacji i szansach kobiet w branży IT rozmawiamy z Anną Lisowską, która od 7 lat zajmuje się HR, głównie w firmach informatycznych.

  • Joanna Gotfryd - 30/01/2017
Anna Lisowska, HR Business Partner w Objectivity

Aniu od 7 lat zajmujesz się rekrutacją, więc wiesz czego oczekują pracodawcy w branży IT. Jakie są wymagania na poszczególne stanowiska? Takie żelazne “must have”?

Z moich obserwacji wynika, że nie ma czegoś takiego jak uniwersalne „must have” dla konkretnych stanowisk. Już wyjaśniam dlaczego. Otóż każda organizacja ustala swoje wymagania odnośnie stanowisk, więc to, co będzie żelaznym wymogiem dla testera w projekcie mobilnym, może nie mieć żadnego znaczenia dla testera, który pracuje przy realizacji projektów tworzących systemy wbudowane. Zatem w zależności od typu projektu, rodzaju tworzonej aplikacji i stosowanych narzędzi ustala się wymagania względem każdego stanowiska.

Co ciekawe, to nawet to samo stanowisko może mieć różne wymagania w zależności od profilu firmy. Doświadczyłam tego w firmach konsultingowych, kiedy to rekrutowałam jednocześnie np. analityków do banków i firm farmaceutycznych. Niby to samo stanowisko, a wymagania były tak różne, że nie mogłam tego samego kandydata przedstawić obu klientom. To, co jest konieczne dla każdej roli projektowej to: doświadczenie, specyficzna wiedza techniczna, umiejętność pracy z zastosowaniem odpowiednich narzędzi, znajomość języka angielskiego oraz umiejętności miękkie, które powinny być stworzone w oparciu o kulturę organizacyjną firmy i pracujące w niej zespoły.

Jakie umiejętności miękkie są najbardziej pożądane przez pracodawców w branży IT?

Jest pewien zbiór cech, których wymaga prawie każdy pracodawca. Zaliczyć można do nich: komunikatywność, kreatywność, samodzielność, umiejętność pracy w zespole, zarządzanie sobą w czasie, nastawienie na rozwój, zorientowanie biznesowe i zdolność analitycznego myślenia (kolejność jest tu przypadkowa). Tylko właściwie co to dla nich oznacza i czy rzeczywiście jest to ważne?

Mam szczęście pracować w firmie, w której obok wiedzy technicznej równie ważna jest osobowość kandydata. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej zadajemy pytania w taki sposób, który pozwoli nam przewidzieć, czy ta osoba odnajdzie się w tym konkretnym zespole, do którego szukamy człowieka. Oprócz standardowych cech, które pozwalają na świetne funkcjonowanie w zespole projektowym, szukamy ludzi, którzy wpasowują się w całą kulturę firmy bazującą na następujących wartościach: People, Integrity, Excellence i Agility.

Fajne jest to, że kobiety mają inne cechy niż mężczyźni i jest to super przydatne w codziennej pracy mieszanych zespołów. Dziewczyny cechuje wyższy poziom inteligencji emocjonalnej, dzięki czemu w teamie jest mniej konfliktów, a jak już się pojawiają, to szybciej dochodzi w nich do zgody. Dodatkowo inne postrzeganie rzeczywistości skutkuje tym, że w odpowiedzi na napotkane problemy padają ciekawe sposoby ich rozwiązania. Usłyszałam kiedyś nawet stwierdzenie, że obecność kobiet podnosi jakość pracy mężczyzn, ponieważ podświadomie chcą oni zaimponować płci przeciwnej. Nie wiem, ile w tym prawdy, jednak na pewno zróżnicowane płciowo zespoły pracują szybciej i lepiej.

Czym jeszcze można przekonać do siebie pracodawcę, bo resztę, mam nadzieję, można szybko nadrobić?

Świadomość swoich mocnych stron jest kluczowa, aby móc wyróżnić się na tle innych kandydatów. Mam tu na myśli pobudzanie i rozwój pasji. Niezależnie od branży, każda z nas powinna próbować różnych rzeczy, aby ostatecznie robić to, w czym czuje się dobrze, a wraz z tym przyjdą pieniądze i stanowisko. Celem powinien być więc rozwój zawodowy, a sukces jest tylko konsekwencją tych działań.

Aby dobrze zacząć polecam wypełnienie testu Strengths Finder (materiał jest płatny, po zakupie dostępny również w języku polskim) przygotowanego przez Instytut Gallupa, który w Objectivity jest bazą do pracy nad rozwojem każdego z pracowników. Jest to obszerne badanie pozwalające na odkrycie własnej, i co najważniejsze, unikalnej kombinacji talentów, co bardzo pomaga w dalszym określeniu swojej ścieżki zawodowej.

Jeśli chodzi o to, co można szybko nadrobić, to zależy, co masz na myśli pod pojęciem tej „reszty” 🙂 Angielskiego i programowania na przyzwoitym poziomie nie da się nauczyć w ciągu kilku dni czy tygodni.

No właśnie, jak to jest z angielskim? (Zobaczcie 100 najpotrzebniejszych słówek po angielsku) w branży IT Jaki poziom jest absolutnie konieczny? Czy ewentualne braki znajomości języka można jakoś nadrobić?

Znajomość języka angielskiego na poziomie komunikatywnym jest moim zdaniem absolutnym minimum, jakie pozwala na rozpoczęcie pracy w międzynarodowej firmie lub polskiej spółce, która realizuje projekty dla zagranicznych klientów, z którymi kontaktuje się na co dzień – telefonicznie lub mailowo. Zdarza się też coraz częściej, że w jednym zespole pracują osoby z różnych zakątków świata i jakoś trzeba się komunikować – czy to w kuchni czy podczas stand-up’u. Zatem bez tego trudno będzie znaleźć pracę, chociaż nie jest to na pewno niewykonalne 🙂

Takie wyjątki stanowią np. prace wykonywane w projektach wewnętrznych dla polskich firm. Co więcej – na rozmowach kwalifikacyjnych sprawdzany jest aktualny poziom angielskiego. Informacja w CV o zdanym certyfikacie językowym nie jest przecież gwarantem jego znajomości, ponieważ zdarza się, że są to egzaminy zdane dawno temu, np. w klasie maturalnej.

Są organizacje takie jak nasza, które umożliwiają pracownikom rozwój kompetencji językowych. Każdy członek zespołu ma możliwość uczęszczania w godzinach pracy na lekcje angielskiego na poziomach od B1 do C2. Co pół roku każdy pracownik może dobrowolnie przystąpić do testu badającego aktualny poziom i jeśli okaże się on wyższy niż wcześniej posiadany, wówczas spotyka go gratyfikacja finansowa.

Inwestujemy w ludzi, ponieważ pracujemy głównie dla brytyjskich i niemieckich klientów i zależy nam, aby swobodnie się z nimi komunikować. Myślę, że coraz więcej firm ma swoim pakiecie benefitów taki właśnie bonus. Znam też takie, które zapraszają do współpracy osoby znające angielski, a w ramach godzin pracy uczą je jeszcze jednego języka obcego np. niemieckiego, ponieważ projekty polegają na bliskiej współpracy z Niemcami.

jak_znaleźć_dobrą_pracę_po_przerwie_banner

Czy inne języki też mają znaczenie? Czy raczej znikome? A może mają znaczenie na stanowiskach nietechnicznych?

Oczywiście, że mają znaczenie! Obecnie jest coraz mniej ofert pracy, w których brakuje informacji o wymaganym poziomie znajomości któregoś z języków. Dotyczy to w zasadzie wszystkich branż i wielu stanowisk.

Jak się odnaleźć w pracy w bardzo młodym zespole? Maciek Aniserowicz na spotkaniu w Białymstoku opowiadał, że młody zespół nie chce do pracy „starego” 35-latka, bo ten nie pójdzie z nimi na wódkę do lasu… (wiem, to trochę przerysowany przykład), ale czy tak rzeczywiście jest? Jak się ma 35 lat to już nie chcą do branży IT, zwłaszcza jak jesteś świeżo przekwalifikowaną mamą?

Rynek jest w tej chwili tak chłonny, że wiek nie ma aż takiego znaczenia. Większe znaczenie ma to, czy taka osoba ma w sobie dalej otwartość w kontaktach z innymi członkami zespołu i chęć do ciągłej nauki, śledzenia aktualnych trendów i zmian. Branża nowych technologii jest bardzo dynamiczna i kto chce się w niej utrzymać, musi być na bieżąco ze wszelkimi nowinkami.

Odpowiem może na przykładzie firmy, w której pracuję. Obecnie 32% zespołu Objectivity stanowią osoby po 35 roku życia, natomiast 24% wszystkich zatrudnionych pracuje w działach IT. Ogromną zaletą takich osób jest ich doświadczenie i to nie tylko to zawodowe, ale najzwyczajniej w świecie to życiowe. Dynamika zespołu jest na pewno inna, kiedy pracują w nim ludzie z różnych pokoleń. W końcu jedni mogą uczyć się od drugich.

A gdzie szukać pierwszej pracy w branży IT? Oprócz portalu Mamo Pracuj oczywiście 🙂 ?

Na pewno warto śledzić aktualne oferty pracy na portalach ogólnych oraz takich, które są dedykowane branży IT, czyli np.nofluffjobs.com lub stackoverflow.com. Wskazany jest też udział w konferencjach branżowych i targach pracy, gdzie swoje stanowiska mają firmy, które mogą nas zainteresować. Podczas takich eventów można podejść i na luzie porozmawiać o ewentualnej współpracy, zebrać informacje na temat potrzeb i wymagań firmy oraz poznać jej ofertę.

Innym sposobem jest namierzenie organizacji, które inwestują w osoby niedoświadczone – mają swoich mentorów, programy stażowe i praktyki, po których zatrudniają już na stałe. Do takich firm warto bezpośrednio wysłać CV, nawet jeśli nigdzie się nie ogłaszają.

W wielu miastach funkcjonują spotkania różnych grup skupiających się wokół konkretnych zagadnień. W tej chwili jest tego tyle, że jakbyśmy chcieli chodzić na każde spotkanie, wówczas niewiele wolnych popołudni by nam zostało 🙂

Wśród tych wszystkich grup są i takie, które dedykowane są głównie kobietom. Mówię tu m.in. Geek Girls Carrots i Women in Technology, czy też warsztatach organizowanych przez PyLadies lub Django Girls.

Ja natomiast jestem zdania, że należy wybierać grupy pod względem tematu, a nie per płeć, bo to te pierwsze są bardziej konkretne, a ich poziom wcale nie jest przeznaczony tylko dla turbowymiataczy. Osoba z podstawową wiedzą techniczną lub nawet ta nie związana wcześniej z IT, która próbowała w domu na własną rękę działać w tym kierunku, na pewno wyniesie z tego coś dla siebie. Nie są to oczywiście eventy typu „jak zostać programistą”, ale za to są omawiane różne ciekawostki, które pobudzają apetyt i mobilizują do nauki 🙂

Poza tym w przyjaznym środowisku można nawiązać nowe znajomości, dowiedzieć się czegoś nowego i nabyć większej pewności siebie we wkroczeniu na rynek zdominowany przez mężczyzn. Liczę na to, że to kwestia czasu, aby te proporcje się w miarę zrównały 🙂 Networking podczas takich spotkań pozwala nam na zdobycie informacji z pierwszej ręki, jak pracuje się w poszczególnych firmach, a bliższe znajomości mogą zaowocować poleceniem naszej osoby do danej firmy, bo akurat dowiemy się o istniejącym wakacie, który jeszcze nie został na zewnątrz ogłoszony. Warto więc rozbudowywać swoją sieć znajomych i dużo rozmawiać!

Kobiety często rezygnują z aplikowania na ogłoszenie, jeśli nie spełniają 100% wymagań. Mężczyźni wysyłają CV jeśli choć trochę „pasują” do oferty. Jak zatem przekonać kobiety, że nie mając wszystkich kompetencji, też mogą świetnie sprawdzić się w pracy? Że dużo tracą, rezygnując z rekrutacji na samym początku, że uwagę rekrutera może przykuć coś innego niż 100% kwalifikacji?

Wszystkim kobietom, które marzą o pracy w IT, radzę NIE CZEKAĆ. W sieci pojawia się coraz więcej ofert dla osób stawiających pierwsze kroki w branży nowych technologii, a pracodawcy mają w sobie gotowość do zatrudniania juniorów, których będą uczyć.

Czasem mam wrażenie, że kobietom po prostu brakuje pewności siebie i przez to tracą szansę na fajną pracę, zarobki, karierę. Ta pewność rośnie dopiero wtedy, kiedy ukończą kolejne szkolenia, zdadzą kolejne egzaminy czy certyfikaty i odniosą pierwsze sukcesy zawodowe. Dla pracodawców to, jaki kandydat ma potencjał, czego może nauczyć się jutro, jest czasami ważniejsze niż to, co potrafi już dzisiaj. Jest to kolejny powód, dla którego warto próbować.

Należy też pamiętać, że każda rozmowa rekrutacyjna jest szalenie cennym doświadczeniem. Jeśli po pierwszej, drugiej, czy trzeciej rozmowie nie dostanie się pracy, to może właśnie ta czwarta będzie trafiona, bo wcześniejsza praktyka zaowocuje większą swobodą i lepszą umiejętnością odpowiadania na pytania. Zatem trzymam za Was kciuki i życzę powodzenia! 🙂

Dziękuję Ci za rozmowę.

Anna Lisowska – mama kilkumiesięcznego Janka, zawodowo od ponad 7 lat pracuje w HR – głównie w branży IT, obecnie jako HR Business Partner w firmie Objectivity, wcześniej jako Specjalista ds. rekrutacji w agencji rekrutacyjnej i firmie outsourcingowej. W jej pracy najbardziej fascynują ją ludzie i ich talenty, na ich rozwoju się skupia, aby mogli mądrze pracować. Co ją cieszy? Podróże z jej megamężem, słoik dobrego dżemu w lodówce i nowa książka na półce. Chciałaby być najlepsza w projekcie „dziecko”, ale do jej potomka niestety nie dodali instrukcji obsługi 🙂

Zdjęcie tytułowe: własność Anna Lisowska

Rozmawiała Joanna Gotfryd

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Zadecyduj o swojej ścieżce kariery – poznaj program Akamai Technical Academy!

Myślisz o zmianie w swoim życiu i nie boisz się nowych technologii? Weź udział w programie Akamai Technical Academy 2021, po którym rozpoczniesz pracę w firmie IT. Nie potrzebujesz doświadczenia ani wykształcenia technicznego! Nie musisz też martwić się o kwestie finansowe - w ATA podpisujesz umowę o pracę i otrzymujesz wynagrodzenie. O szczegółach rekrutacji i poprzednich edycji rozmawiamy z Elżbietą Sermet, z Akamai. Poznaj szczegóły i aplikuj!
  • Agnieszka Kaczanowska - 17/12/2020
Akamai Technical Academy - uczestnicy warsztatów z poprzednich edycji

Zadecyduj o swojej ścieżce kariery – poznaj program Akamai Technical Academy! Trwa rekrutacja do kolejnej edycji 2021!

Elu, dla kogo jest program ATA, czyli Akamai Technical Academy?

Akamai Technical Academy jest dla wszystkich, którzy chcieliby rozpocząć pracę w obszarze IT, ale ich doświadczenie lub wykształcenie nie daje takich możliwości. Jest to program, który pomaga w niestandardowy sposób dotrzeć do utalentowanych osób i pomóc im zrobić ten pierwszy krok.

Czy trzeba mieć już doświadczenie w branży IT?

Żeby wziąć udział w ATA nie musisz mieć ani doświadczenia, ani wykształcenia technicznego. Możesz je mieć, ale nie musisz. Wystarczy, że znasz język angielski, masz wyższe wykształcenie, dużo chęci oraz interesują Cię nowoczesne technologie. Programowi przyświeca zasada, że nie każdy może zostać wielkim inżynierem, ale wielki inżynier może objawić się w każdym.

Doświadczenia nie trzeba, ale jakie są zatem Wasze oczekiwania? Kogo szukacie? Osób o jakich umiejętnościach, kompetencjach?

Szukamy osób, lubiących się uczyć, chcących się rozwijać oraz gotowych na zmianę swojej kariery o 180 stopni. Ważna jest dla nas wytrwałość w dążeniu do celu, pozytywne nastawienie i umiejętność pracy w grupie.

Wiem, że to bardzo intensywny program. Opowiedz proszę, ile czasu trwają zajęcia i co dzieje się po ukończeniu programu?

Uczestnicy ATA najpierw biorą udział w intensywnym,, teraz 11- miesięcznym szkoleniu technicznym. W tym czasie nabywają wiedzę techniczną, którą wykorzystają później w pracy w zespołach Akamai. Ponadto, nasi uczestnicy biorą udział w szkoleniach z umiejętności miękkich, spotkaniach z zespołami Akamai oraz imprezach integracyjnych organizowanych przez firmę. Chcemy, aby od samego początku mogli czuć się częścią Akamai i lepiej poznać kulturę firmy.

Po szkoleniu technicznym uczestnicy dołączają do poszczególnych zespołów Akamai i nadal kontynuują naukę, która już wtedy ukierunkowana jest na to, co zespół robi. Po 6 miesiącach zapada decyzja czy zatrzymujemy ich na stałe.

Z tego co wiem, niewiele programów zakłada, że to osoba, która bierze udział w programie otrzymuje wynagrodzenie, częściej w drugą stronę. Z czego wynika Wasze podejście?

Tak, to prawda. ATA zajmuje tyle samo czasu, co praca na pełen etat i nie chcieliśmy, aby osoby chcące wziąć w nim udział musiały zrezygnować z powodu braku środków do życia. Wynagrodzenie nie jest wysokie, ale pozwala bez obaw wziąć dział w programie.

Chcesz aplikować od razu na edycję 2021? Przejdź do formularza aplikacji >>>

A opowiedz proszę o efektach poprzednich edycji programu. Gdzie są teraz jej adepci? Jak rozwinęły się ich historie?

Jesteśmy bardzo dumni z tego, co udało nam się dotychczas osiągnąć. Teraz rekrutujemy do Akamai Technical Academy 9.0 w Krakowie.

Dzięki poprzednim trzem edycjom ATA w Akamai Kraków pracuje 47  absolwentów programu, w 13 różnych zespołach:

  • Web Pre-Sales Engineering
  • NOCC,
  • SOCC,
  • Product Operations,
  • System Operations,
  • Platform Infrastructure Engineering,
  • Networks System Engineering,
  • Akamai Technical Support,
  • Information Security,
  • Software Engineering,
  • Software Quality Assurance Engineering,
  • Technical Writers,
  • Security Technical Project Management.

Akamai Technical Academy

Ile osób może wziąć udział w Akamai Technical Academy?  Ilu kandydatów mieliście ostatnio? Wiem, że było w niej bardzo dużo kobiet, prawda?

Tak, to prawda, co nas bardzo cieszy. W zeszłym roku ponad 60% finalnej grupy ATA stanowiły kobiety. Jeżeli chodzi o liczby, to otrzymaliśmy ponad 600 aplikacji, z czego ponad 100 osób, które przeszły rozmowy telefoniczne i testy, zostały zaproszone na spotkania w biurze Akamai. W tym roku planujemy 1 grupę, która będzie brała udział w szkoleniu technicznym online.

A jak wygląda rekrutacja do programu? Możesz zdradzić trochę szczegółów?

Do  edycji 9.0 zbieramy aplikacje kandydatów do 4.01.2021, którzy później będą mogli napisać test online sprawdzający zdolności analitycznego i logicznego myślenia oraz znajomość języka angielskiego.

Następnie wybrane osoby zostaną zaproszone na rozmowy kwalifikacyjne.

Gdzie można aplikować?

Zapraszam na naszą stronę programu po wszelkie szczegóły >>>

Nie zostało już wiele czasu. A co po przejściu rekrutacji?

Projekt, czyli zajęcia ATA 9.0, startuje w marcu 2021. Zajęcia będą odbywać się online.

Czy jest coś, co chciałabyś jeszcze dodać o ATA?

Chciałabym wszystkich zainteresowanych IT gorąco zachęcić do wzięcia udziału w rekrutacji do ATA i sprawdzenia jak wspaniały jest to program!

Dziękuję Ci za rozmowę i trzymam kciuki za kolejną świetną edycję.

O programie mówią też jego absolwentki – koniecznie przeczytaj!

Dziękujemy!

Więcej o Akamai dowiesz się z poniższego filmu!

https://www.facebook.com/AkamaiKrakow/videos/1875241536024731/

Zdjęcia: własność Akamai – ostatnia edycja Akademii

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

To Ty decydujesz o swoim rozwoju – zmień branżę z Akamai Technical Academy!

Chcesz zmienić branżę i myślisz o IT? Zależy Ci na rozwoju oraz stabilności? Nie boisz się nowych wyzwań oraz intensywnej pracy? To ten projekt jest dla Ciebie! O programie, który kompleksowo przygotowuje do pracy w branży IT rozmawiamy z Igą Pokorą, Technical Project Manager oraz Dominiką Bajan, Technical Consultant w Akamai Technologies, absolwentkami ATA.
  • Anna Łabno - Kucharska - 10/12/2020
grupa ludzi pracujących w Akamai Technical Academy

Program Akamai Technical Academy realizowany w Krakowie i obu Amerykach zawsze cieszy się dużym zainteresowaniem. W zeszłym roku wybrano 13 uczestników z Małopolski spośród 650 zgłoszeń.

Czy rzeczywiście znalezienie się w grupie szczęśliwców to cud, czy może decydują konkretne predyspozycje? Jak wygląda rekrutacja i z czym należy się liczyć aplikując do programu? O tym wszystkim opowiedzą bohaterki dzisiejszego wywiadu.

Igo, Dominiko bardzo dziękuję za to, że zgodziłyście się porozmawiać o Akamai Technnical Academy (ATA) i nie tylko. Może zaczniemy od tego, że w Waszym przypadku branża IT nie była oczywistym wyborem – przynajmniej na początku. Igo – Ty pracowałaś jako nauczycielka, potem odnalazłaś się w korporacji; Dominiko, a Ty przez wiele lat byłaś księgową, potem graficzką. Kiedy zrozumiałyście, że IT jest dla Was?

Iga: Długo zastanawiałam się co mogłabym robić, skoro już dłużej nie widzę się w szkolnictwie. Edukacja to była (i nadal do pewnego stopnia jest) moja pasja i misja, ale musiałam wziąć pod uwagę inne czynniki. Trudno w dzisiejszych czasach być Siłaczką, na pewnym etapie zrozumiałam, że czas pomyśleć o sobie.

Tak się złożyło, że w gronie moich znajomych pojawiło się kilku programistów. Zachęcona rozmowami z nimi o tym, jak wygląda ich praca, ale również kultura firm, w których pracują, postanowiłam, że spróbuję nauczyć się programowania.

Wiedziałam, że mam to, co w IT niezbędne, czyli bardzo dobry angielski. Dałam sobie szansę, na takiej zasadzie, że próbuję nowej rzeczy i zobaczę, czy mi się to spodoba czy nie. I tak nie miałam wówczas lepszego pomysłu na siebie, a dzięki pracy w korporacji, mogłam po pracy zająć się czymś innym niż sprawdzaniem kartkówek.

Było ciężko, bo czasem byłam zmęczona, ale miałam też masę frajdy i satysfakcji, gdy udawało mi się opanować kolejne partie materiału, albo gdy mój kod po prostu działał.

Dominika: U mnie z jednej strony to była duża potrzeba zmiany – w księgowości znalazłam się poniekąd przypadkiem. A z drugiej, IT to dalszy krok w kierunku tego, co mnie pasjonuje. Po urodzeniu pierwszej córki, żeby zrobić „coś dla siebie” poszłam do szkoły grafiki komputerowej, ponieważ od dłuższego czasu o tym myślałam i założyłam też własną firmę.

Macierzyństwo nauczyło mnie przede wszystkim organizacji, odwagi i wychodzenia ze strefy komfortu.

Kiedy urodziłam drugą córkę, wieczorami w ramach rozrywki zaczęłam uczyć się programowania. Słyszałam opinie, że IT to nie jest miejsce dla kobiet, że nie da się wejść do branży bez odpowiedniego wykształcenia.

Patrząc jednak na kobiety, których droga zawodowa była zaprzeczeniem tych słów, pomyślałam, że nic nie stracę próbując. Zapisałam się na Facebooku do kilku grup dla kobiet i mam w IT i na spotkaniu dotyczącym branży technologicznej usłyszałam bardzo istotne zdanie, że

IT to nie tylko programowanie, potrzebni są ludzie o różnych umiejętnościach.

Tam też dowiedziałam się o istnieniu programu Akamai Technical Academy.

Aplikuj do Akamai Technical Academy!

Czyli uczestnictwo w ATA to z jednej strony konsekwencja pewnej obranej ścieżki, a z drugiej strony można powiedzieć, że przypadek?

Iga: U mnie było tak, że o programie dowiedziałam się z reklamy na Facabooku i wysłałam zgłoszenie. Wiedziałam już, że nie będzie łatwo dostać się do IT. Traktowałam więc Akamai jako szansę wejścia do branży, ale szczerze mówiąc, po wcześniejszych porażkach nie obiecywałam sobie zbyt wiele. Pamiętam, że myślałam wtedy, że jeśli tu mi się nie uda, to chyba już sobie daruję całą sprawę z IT czy programowaniem.

Wiem, że rekrutacja do programu jest kilku stopniowa. Wysłanie zgłoszenia przez Internet to dopiero początek. Opowiecie, jak z Waszej perspektywy wyglądał ten proces?

Iga: Wysłałam CV i ku mojemu zaskoczeniu przeszło ono wstępną rekrutację. Kolejnym etapem były testy z angielskiego i logicznego myślenia. Naprawdę nie sądziłam, że się dostanę, ponieważ poziom testów jest wysoki. Dlatego kiedy okazało się, że mój wynik kwalifikuje mnie do dalszego etapu, to pamiętam, że pomyślałam nawet, że widocznie nie mają zbyt wielu chętnych i biorą wszystkich. Dopiero później dowiedziałam się, że zgłoszeń było kilkaset, a ostatecznie wyłoniono tylko trzynaście osób. Zaczynało zależeć mi coraz bardziej, ale wciąż musiałam przejść etap rozmów kwalifikacyjnych i pokazać, jaka jestem w relacjach z innymi, jak pracuję w grupie.

Gdy i to przeszłam pomyślnie, byłam bardzo podekscytowana, ale też dumna z siebie. Wiedziałam, że nie tylko nauczę się podstaw informatyki, ale także, że firma praktycznie gwarantuje mi miejsce pracy. Nie wiedziałam, jakie to będzie stanowisko, ale ja po prostu byłam otwarta na wszystkie opcje.

Podobało mi się programowanie, ale wówczas brałam już pod uwagę, że możliwości jest o wiele więcej, i że będę chciała robić coś, co najlepiej pasuje do mnie, do moich umiejętności i osobowości.

Dominika: Pamiętam, że musiałam napisać pierwsze w życiu CV. 😉 Do tej pory jakoś zawsze to praca szukała mnie. Rekrutacja składała się z dwóch etapów, testów online i rozmów kwalifikacyjnych. Na etapie testów miałam podobne wątpliwości, związane z tym czy sobie poradzę. Kiedy zakwalifikowałam się do rozmów rekrutacyjnych, coraz bardziej czułam, że jestem na właściwym miejscu. Jestem przekonana, że o tym, iż znalazłam się w tej szczęśliwej trzynastce decydowało też moje zbieranie doświadczeń.

Moja mama, jedna z pierwszych programistek w Krakowie, w czasach, kiedy wielkie komputery wypluwały jeszcze podziurkowaną taśmę, też nie miała wykształcenia w tym kierunku. Zawsze jednak powtarzała, że każda nowa umiejętność może się przydać w przyszłości. A ja bardzo lubiłam uczyć się nowych rzeczy. Od dziecka uczyłam się języków obcych – zaczynałam od angielskiego, skończyłam na chińskim.

Przydało mi się hobbystyczne tworzenie szablonów na blogi, bo dzięki temu zainteresowałam się grafiką, potem programowaniem i w rezultacie tym, jak buduje się strony internetowe i co zrobić, żeby jak najlepiej działały. Czyli dokładnie to, czym dzisiaj się zajmuję. Myślę, że tutaj kluczowe było zainteresowanie nowymi technologiami, chęć rozwoju, gotowość do nauki, otwartość i komunikatywność w języku angielskim.

A samo uczestnictwo w ATA? Jak wyglądało Wasze życie w przeciągu tych kilku miesięcy? Dominiko jesteś mamą dwóch wspaniałych dziewczynek, zatem czy da się pogodzić udział w programie, własny rozwój z życiem rodzinnym?

Dominika: Da się! W mojej sytuacji najtrudniejszy element to odbieranie córek z przedszkola, ponieważ wiązało się to z długim czasem dojazdu. Tu byłam zmuszona poszukać wsparcia. Etap szkolenia technicznego jest bardzo intensywny, jest w nim przewidziany też czas na samodzielną naukę, więc „po godzinach” program nie kolidował z moim życiem rodzinnym. Poza tym, przez cały okres szkolenia wiedziałam, że to, że jestem mamą jest brane pod uwagę i czułam wsparcie w tej kwestii.

Nie czekaj dowiedz się więcej o zapisach i wyślij swoje zgłoszenie!

Igo a co dla Ciebie było wyzwaniem?

Iga: Dla mnie największym wyzwaniem był powrót do trybu nauki i to nawet nie takiej, jak na studiach, że uczymy się głównie w trakcie sesji. Tutaj nauka była non stop – moduły trwają tydzień lub dwa. Trzeba codziennie coś powtarzać, a potem zaliczać testy i robić mini-projekty.

Jeśli chodzi o samą treść, to dla mnie najbardziej wymagający był materiał dotyczący sieci, czyli tzw. networking, ponieważ jest to dość abstrakcyjne. Niemniej jednak, przy wsparciu trenera oraz kolegów i koleżanek z grupy nie miałam trudności nawet z tym.

ATA to zdecydowanie intensywny czas, ale ja wręcz zachęcam innych do udziału. Wszystkich tych, którzy jakkolwiek interesują się branżą i myślą o przekwalifikowaniu zachęcam, żeby chociaż spróbowali. Program dał mi szeroką wiedzę, ale jest przede wszystkim fantastyczną przygodą. Można poznać świetnych ludzi i nawiązać serdeczne relacje. Natomiast co ważne, ATA daje przede wszystkim szansę. Na życiowe zmiany, na rozwój, na lepsze warunki finansowe, czy balans pomiędzy pracą zawodową a życiem prywatnym. Daje szansę na zmianę kariery, dla tych którzy chcą i są wystarczająco odważni, by spróbować.

Dominika: To ja jeszcze coś dodam. Myślę, że do uczestnictwa w ATA potrzeba przede wszystkim odwagi. I tak naprawdę nie ma przyjemniejszego i bezpieczniejszego sposobu, żeby zmienić dotychczasową branżę na IT.

W trakcie nauki otrzymuje się wynagrodzenie, a podczas szkolenia technicznego poznajemy podstawy wiedzy w różnych dziedzinach, m.in. podstaw funkcjonowania Internetu, cybersecurity, konfigurowania sieci komputerowych, programowania. Dzięki temu, można poznać różne dziedziny i sprawdzić, w którym z zespołów najlepiej wykorzystamy swoje umiejętności.

Z Waszej grupy wszystkie osoby zdecydowały się na to, żeby zostać w Akamai Technologies. A Wy dziewczyny zajmujecie się teraz obszarami, które najbardziej odpowiadają Waszym zainteresowaniom, czy tak?

Iga: Tak. Ja ostatecznie trafiłam do działu security i powoli kończę proces wdrażania. ATA dała mi przede wszystkim zrozumienie kultury firmy oraz podstawy wiedzy z branży. Rozumiem to, o czym mówią do mnie koledzy i koleżanki z zespołu, nadal jednak muszę bardzo dużo się uczyć, choć teraz już znacznie konkretniej. Skupiam się na jednej dziedzinie i dodatkowo, uczę się zarządzania projektem. Wykorzystuję nie tylko wiedzę zdobytą podczas ATA, choć ta jest bardzo istotna, ale też moje doświadczenie i umiejętności zdobyte w pracy w szkole. Okazuje się, że na przykład umiejętność prezentowania materiału przy tablicy, czyli robienia tzw. whiteboardów, jest bardzo przydatna, kiedy wyjaśniamy klientom, jak działają nasze produkty.

ATA przygotowuje właśnie też w taki sposób. Nie wprost. Bo dobiera ludzi do stanowisk, ze względu na umiejętności miękkie i cechy osobowości, które są potrzebne przy wykonywaniu danej pracy. Wiedza techniczna jest bardzo ważna, ale Akamai wie, że tę pogłębimy z czasem.

Dominika: Ja, jak już wcześniej wspominałam, zajmuję się analizą stron internetowych dla różnych klientów, na przykład pod kątem poprawności kodu, optymalizacji oraz bezpieczeństwa. W skrócie, sprawdzam strony i daję rekomendacje, co zrobić żeby działały szybciej oraz, aby były odporne na ataki z zewnątrz. W czasie pandemii dodatkowo łączę pracę z opieką nad dziećmi. Wszystko da się zorganizować. Przerwy na podanie obiadu nie są problemem.

Tak! Zdecydowałam i aplikuję do nowej edycji ATA!

Dziewczyny, a tak na koniec naszej rozmowy, powiedzcie proszę z czego jesteście najbardziej dumne i co cenicie w swojej pracy?

Iga: Trudno wskazać mi jedną rzecz, z której jestem najbardziej dumna, bo chyba cały program od rekrutacji, przez ATA, jak i staż sprawiają, że jestem bardzo wdzięczna i dumna z osiąganych po drodze celów.

Niemniej, ostatnio udało mi się zaliczyć najważniejszego, tzw. master whiteboarda, a to dla mnie spore osiągnięcie, ponieważ robienie takich prezentacji, gdy jeszcze jestem w procesie nauki to wychodzenie bardzo daleko poza moją strefę komfortu. A także sam fakt, że spróbowałam, że się odważyłam – to mnie cieszy.

A co najbardziej lubię? Atmosferę w firmie. Wszyscy tu są mile widziani i to naprawdę czuć. Mój zespół jest bardzo pomocny, a jednocześnie wiedza, jaką posiadają moi koledzy i koleżanki jest imponująca.

Dodatkowo, Akamai jest fajnym miejscem dla młodych ludzi, odpowiada na potrzeby i faktycznie dba o swoich pracowników. Nie robimy rzeczy, bo taka jest moda w korporacjach, ale dlatego, że ktoś na górze widzi w tym sens.

Dlatego na przykład ostatnio mieliśmy możliwość skorzystać z jednego, z Wellness Days, czyli płatnego wolnego dnia – to dodatkowy dzień nie wliczający się w roczną pulę urlopów, na odpoczynek, który w czasach intensywnej pracy z domu i z powodu pandemii jest potrzebny nam wszystkim.

Dominika: Cenię to, że przede wszystkim rozwijam się w kierunku, który mnie interesuje. Pracuję w świetnym zespole i jednocześnie w branży, która w obecnych czasach jest jedną z bezpieczniejszych. Mam elastyczne godziny pracy, co w przypadku posiadania dzieci jest nie do przecenienia. Myślę, że mamy są mistrzyniami organizacji i dbając o work-life balance spokojnie można sobie to wszystko – i rozwój, i życie rodzinne – poukładać.

Dziękuję Wam raz jeszcze i gratuluję Wam sukcesów!

Zdjęcia: Akamai

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×