Czego szukasz

Wszystkim kobietom, które marzą o pracy w IT, radzę nie czekać!

W sieci pojawia się coraz więcej ofert dla osób stawiających pierwsze kroki w branży nowych technologii, a pracodawcy mają w sobie gotowość do zatrudniania juniorów, których będą uczyć. Czasem mam wrażenie, że kobietom po prostu brakuje pewności siebie i przez to tracą szansę na fajną pracę, zarobki, karierę – o wymaganiach pracodawców, rekrutacji i szansach kobiet w branży IT rozmawiamy z Anną Lisowską, która od 7 lat zajmuje się HR, głównie w firmach informatycznych.

  • Joanna Gotfryd - 30/01/2017
Anna Lisowska, HR Business Partner w Objectivity

Aniu od 7 lat zajmujesz się rekrutacją, więc wiesz czego oczekują pracodawcy w branży IT. Jakie są wymagania na poszczególne stanowiska? Takie żelazne “must have”?

Z moich obserwacji wynika, że nie ma czegoś takiego jak uniwersalne „must have” dla konkretnych stanowisk. Już wyjaśniam dlaczego. Otóż każda organizacja ustala swoje wymagania odnośnie stanowisk, więc to, co będzie żelaznym wymogiem dla testera w projekcie mobilnym, może nie mieć żadnego znaczenia dla testera, który pracuje przy realizacji projektów tworzących systemy wbudowane. Zatem w zależności od typu projektu, rodzaju tworzonej aplikacji i stosowanych narzędzi ustala się wymagania względem każdego stanowiska.

Co ciekawe, to nawet to samo stanowisko może mieć różne wymagania w zależności od profilu firmy. Doświadczyłam tego w firmach konsultingowych, kiedy to rekrutowałam jednocześnie np. analityków do banków i firm farmaceutycznych. Niby to samo stanowisko, a wymagania były tak różne, że nie mogłam tego samego kandydata przedstawić obu klientom. To, co jest konieczne dla każdej roli projektowej to: doświadczenie, specyficzna wiedza techniczna, umiejętność pracy z zastosowaniem odpowiednich narzędzi, znajomość języka angielskiego oraz umiejętności miękkie, które powinny być stworzone w oparciu o kulturę organizacyjną firmy i pracujące w niej zespoły.

Jakie umiejętności miękkie są najbardziej pożądane przez pracodawców w branży IT?

Jest pewien zbiór cech, których wymaga prawie każdy pracodawca. Zaliczyć można do nich: komunikatywność, kreatywność, samodzielność, umiejętność pracy w zespole, zarządzanie sobą w czasie, nastawienie na rozwój, zorientowanie biznesowe i zdolność analitycznego myślenia (kolejność jest tu przypadkowa). Tylko właściwie co to dla nich oznacza i czy rzeczywiście jest to ważne?

Mam szczęście pracować w firmie, w której obok wiedzy technicznej równie ważna jest osobowość kandydata. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej zadajemy pytania w taki sposób, który pozwoli nam przewidzieć, czy ta osoba odnajdzie się w tym konkretnym zespole, do którego szukamy człowieka. Oprócz standardowych cech, które pozwalają na świetne funkcjonowanie w zespole projektowym, szukamy ludzi, którzy wpasowują się w całą kulturę firmy bazującą na następujących wartościach: People, Integrity, Excellence i Agility.

Fajne jest to, że kobiety mają inne cechy niż mężczyźni i jest to super przydatne w codziennej pracy mieszanych zespołów. Dziewczyny cechuje wyższy poziom inteligencji emocjonalnej, dzięki czemu w teamie jest mniej konfliktów, a jak już się pojawiają, to szybciej dochodzi w nich do zgody. Dodatkowo inne postrzeganie rzeczywistości skutkuje tym, że w odpowiedzi na napotkane problemy padają ciekawe sposoby ich rozwiązania. Usłyszałam kiedyś nawet stwierdzenie, że obecność kobiet podnosi jakość pracy mężczyzn, ponieważ podświadomie chcą oni zaimponować płci przeciwnej. Nie wiem, ile w tym prawdy, jednak na pewno zróżnicowane płciowo zespoły pracują szybciej i lepiej.

Czym jeszcze można przekonać do siebie pracodawcę, bo resztę, mam nadzieję, można szybko nadrobić?

Świadomość swoich mocnych stron jest kluczowa, aby móc wyróżnić się na tle innych kandydatów. Mam tu na myśli pobudzanie i rozwój pasji. Niezależnie od branży, każda z nas powinna próbować różnych rzeczy, aby ostatecznie robić to, w czym czuje się dobrze, a wraz z tym przyjdą pieniądze i stanowisko. Celem powinien być więc rozwój zawodowy, a sukces jest tylko konsekwencją tych działań.

Aby dobrze zacząć polecam wypełnienie testu Strengths Finder (materiał jest płatny, po zakupie dostępny również w języku polskim) przygotowanego przez Instytut Gallupa, który w Objectivity jest bazą do pracy nad rozwojem każdego z pracowników. Jest to obszerne badanie pozwalające na odkrycie własnej, i co najważniejsze, unikalnej kombinacji talentów, co bardzo pomaga w dalszym określeniu swojej ścieżki zawodowej.

Jeśli chodzi o to, co można szybko nadrobić, to zależy, co masz na myśli pod pojęciem tej „reszty” 🙂 Angielskiego i programowania na przyzwoitym poziomie nie da się nauczyć w ciągu kilku dni czy tygodni.

No właśnie, jak to jest z angielskim? (Zobaczcie 100 najpotrzebniejszych słówek po angielsku) w branży IT Jaki poziom jest absolutnie konieczny? Czy ewentualne braki znajomości języka można jakoś nadrobić?

Znajomość języka angielskiego na poziomie komunikatywnym jest moim zdaniem absolutnym minimum, jakie pozwala na rozpoczęcie pracy w międzynarodowej firmie lub polskiej spółce, która realizuje projekty dla zagranicznych klientów, z którymi kontaktuje się na co dzień – telefonicznie lub mailowo. Zdarza się też coraz częściej, że w jednym zespole pracują osoby z różnych zakątków świata i jakoś trzeba się komunikować – czy to w kuchni czy podczas stand-up’u. Zatem bez tego trudno będzie znaleźć pracę, chociaż nie jest to na pewno niewykonalne 🙂

Takie wyjątki stanowią np. prace wykonywane w projektach wewnętrznych dla polskich firm. Co więcej – na rozmowach kwalifikacyjnych sprawdzany jest aktualny poziom angielskiego. Informacja w CV o zdanym certyfikacie językowym nie jest przecież gwarantem jego znajomości, ponieważ zdarza się, że są to egzaminy zdane dawno temu, np. w klasie maturalnej.

Są organizacje takie jak nasza, które umożliwiają pracownikom rozwój kompetencji językowych. Każdy członek zespołu ma możliwość uczęszczania w godzinach pracy na lekcje angielskiego na poziomach od B1 do C2. Co pół roku każdy pracownik może dobrowolnie przystąpić do testu badającego aktualny poziom i jeśli okaże się on wyższy niż wcześniej posiadany, wówczas spotyka go gratyfikacja finansowa.

Inwestujemy w ludzi, ponieważ pracujemy głównie dla brytyjskich i niemieckich klientów i zależy nam, aby swobodnie się z nimi komunikować. Myślę, że coraz więcej firm ma swoim pakiecie benefitów taki właśnie bonus. Znam też takie, które zapraszają do współpracy osoby znające angielski, a w ramach godzin pracy uczą je jeszcze jednego języka obcego np. niemieckiego, ponieważ projekty polegają na bliskiej współpracy z Niemcami.

jak_znaleźć_dobrą_pracę_po_przerwie_banner

Czy inne języki też mają znaczenie? Czy raczej znikome? A może mają znaczenie na stanowiskach nietechnicznych?

Oczywiście, że mają znaczenie! Obecnie jest coraz mniej ofert pracy, w których brakuje informacji o wymaganym poziomie znajomości któregoś z języków. Dotyczy to w zasadzie wszystkich branż i wielu stanowisk.

Jak się odnaleźć w pracy w bardzo młodym zespole? Maciek Aniserowicz na spotkaniu w Białymstoku opowiadał, że młody zespół nie chce do pracy „starego” 35-latka, bo ten nie pójdzie z nimi na wódkę do lasu… (wiem, to trochę przerysowany przykład), ale czy tak rzeczywiście jest? Jak się ma 35 lat to już nie chcą do branży IT, zwłaszcza jak jesteś świeżo przekwalifikowaną mamą?

Rynek jest w tej chwili tak chłonny, że wiek nie ma aż takiego znaczenia. Większe znaczenie ma to, czy taka osoba ma w sobie dalej otwartość w kontaktach z innymi członkami zespołu i chęć do ciągłej nauki, śledzenia aktualnych trendów i zmian. Branża nowych technologii jest bardzo dynamiczna i kto chce się w niej utrzymać, musi być na bieżąco ze wszelkimi nowinkami.

Odpowiem może na przykładzie firmy, w której pracuję. Obecnie 32% zespołu Objectivity stanowią osoby po 35 roku życia, natomiast 24% wszystkich zatrudnionych pracuje w działach IT. Ogromną zaletą takich osób jest ich doświadczenie i to nie tylko to zawodowe, ale najzwyczajniej w świecie to życiowe. Dynamika zespołu jest na pewno inna, kiedy pracują w nim ludzie z różnych pokoleń. W końcu jedni mogą uczyć się od drugich.

A gdzie szukać pierwszej pracy w branży IT? Oprócz portalu Mamo Pracuj oczywiście 🙂 ?

Na pewno warto śledzić aktualne oferty pracy na portalach ogólnych oraz takich, które są dedykowane branży IT, czyli np.nofluffjobs.com lub stackoverflow.com. Wskazany jest też udział w konferencjach branżowych i targach pracy, gdzie swoje stanowiska mają firmy, które mogą nas zainteresować. Podczas takich eventów można podejść i na luzie porozmawiać o ewentualnej współpracy, zebrać informacje na temat potrzeb i wymagań firmy oraz poznać jej ofertę.

Innym sposobem jest namierzenie organizacji, które inwestują w osoby niedoświadczone – mają swoich mentorów, programy stażowe i praktyki, po których zatrudniają już na stałe. Do takich firm warto bezpośrednio wysłać CV, nawet jeśli nigdzie się nie ogłaszają.

W wielu miastach funkcjonują spotkania różnych grup skupiających się wokół konkretnych zagadnień. W tej chwili jest tego tyle, że jakbyśmy chcieli chodzić na każde spotkanie, wówczas niewiele wolnych popołudni by nam zostało 🙂

Wśród tych wszystkich grup są i takie, które dedykowane są głównie kobietom. Mówię tu m.in. Geek Girls Carrots i Women in Technology, czy też warsztatach organizowanych przez PyLadies lub Django Girls.

Ja natomiast jestem zdania, że należy wybierać grupy pod względem tematu, a nie per płeć, bo to te pierwsze są bardziej konkretne, a ich poziom wcale nie jest przeznaczony tylko dla turbowymiataczy. Osoba z podstawową wiedzą techniczną lub nawet ta nie związana wcześniej z IT, która próbowała w domu na własną rękę działać w tym kierunku, na pewno wyniesie z tego coś dla siebie. Nie są to oczywiście eventy typu „jak zostać programistą”, ale za to są omawiane różne ciekawostki, które pobudzają apetyt i mobilizują do nauki 🙂

Poza tym w przyjaznym środowisku można nawiązać nowe znajomości, dowiedzieć się czegoś nowego i nabyć większej pewności siebie we wkroczeniu na rynek zdominowany przez mężczyzn. Liczę na to, że to kwestia czasu, aby te proporcje się w miarę zrównały 🙂 Networking podczas takich spotkań pozwala nam na zdobycie informacji z pierwszej ręki, jak pracuje się w poszczególnych firmach, a bliższe znajomości mogą zaowocować poleceniem naszej osoby do danej firmy, bo akurat dowiemy się o istniejącym wakacie, który jeszcze nie został na zewnątrz ogłoszony. Warto więc rozbudowywać swoją sieć znajomych i dużo rozmawiać!

Kobiety często rezygnują z aplikowania na ogłoszenie, jeśli nie spełniają 100% wymagań. Mężczyźni wysyłają CV jeśli choć trochę „pasują” do oferty. Jak zatem przekonać kobiety, że nie mając wszystkich kompetencji, też mogą świetnie sprawdzić się w pracy? Że dużo tracą, rezygnując z rekrutacji na samym początku, że uwagę rekrutera może przykuć coś innego niż 100% kwalifikacji?

Wszystkim kobietom, które marzą o pracy w IT, radzę NIE CZEKAĆ. W sieci pojawia się coraz więcej ofert dla osób stawiających pierwsze kroki w branży nowych technologii, a pracodawcy mają w sobie gotowość do zatrudniania juniorów, których będą uczyć.

Czasem mam wrażenie, że kobietom po prostu brakuje pewności siebie i przez to tracą szansę na fajną pracę, zarobki, karierę. Ta pewność rośnie dopiero wtedy, kiedy ukończą kolejne szkolenia, zdadzą kolejne egzaminy czy certyfikaty i odniosą pierwsze sukcesy zawodowe. Dla pracodawców to, jaki kandydat ma potencjał, czego może nauczyć się jutro, jest czasami ważniejsze niż to, co potrafi już dzisiaj. Jest to kolejny powód, dla którego warto próbować.

Należy też pamiętać, że każda rozmowa rekrutacyjna jest szalenie cennym doświadczeniem. Jeśli po pierwszej, drugiej, czy trzeciej rozmowie nie dostanie się pracy, to może właśnie ta czwarta będzie trafiona, bo wcześniejsza praktyka zaowocuje większą swobodą i lepszą umiejętnością odpowiadania na pytania. Zatem trzymam za Was kciuki i życzę powodzenia! 🙂

Dziękuję Ci za rozmowę.

Anna Lisowska – mama kilkumiesięcznego Janka, zawodowo od ponad 7 lat pracuje w HR – głównie w branży IT, obecnie jako HR Business Partner w firmie Objectivity, wcześniej jako Specjalista ds. rekrutacji w agencji rekrutacyjnej i firmie outsourcingowej. W jej pracy najbardziej fascynują ją ludzie i ich talenty, na ich rozwoju się skupia, aby mogli mądrze pracować. Co ją cieszy? Podróże z jej megamężem, słoik dobrego dżemu w lodówce i nowa książka na półce. Chciałaby być najlepsza w projekcie „dziecko”, ale do jej potomka niestety nie dodali instrukcji obsługi 🙂

Zdjęcie tytułowe: własność Anna Lisowska

Rozmawiała Joanna Gotfryd

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Rails Girls Warsaw – programowanie jest jak nałóg!

“Inspirujemy, uczymy i rozbudzamy pasję, wywracamy życia do góry nogami, a przy tym świetnie się bawimy!” - to motto warsztatów programowania dla kobiet Rails Girls Warsaw, które już po raz siódmy odbędą się w Warszawie. Zapraszamy Was w weekend, 19-20 października!
  • Ewa Moskalik - Pieper - 01/10/2019
spotkanie na warsztatach Rails Girls Warsaw

Dla tych którzy jeszcze Was nie znają opowiedzcie kim jesteście?

Rails Girls Warsaw to lokalne wydanie światowej inicjatywy Rails Girls. Są to dwudniowe, zupełnie bezpłatne warsztaty programowania dla kobiet. Jesteśmy organizacją non-profit, nasze działania możliwe są dzięki naszym sponsorom, a każda osoba, która współtworzy nasze warsztaty robi to na zasadzie wolontariatu.

Jeszcze tylko do piątku, 4 października organizatorzy czekają na Wasze zgłoszenia! Aplikuj!

Jak zrodził się pomysł na warsztaty i dlaczego, dla kogo to robicie?

Rails Girls to inicjatywa zapoczątkowana w Finlandii i wspierana przez wolontariuszy na całym świecie. Jest to odpowiedź na potrzebę nieformalnej edukacji kobiet w zakresie nowych technologii.

Robimy to, ponieważ kobiet w IT jest za mało i są one tam potrzebne! A także dlatego, że mimo iż mamy XXI wiek stereotypy, choć na szczęście z każdym rokiem coraz mniej, powstrzymują kobiety przed podjęciem choćby próby swoich sił w programowaniu.

My pokazujemy, że ten strach ma bardzo wielkie oczy, ale jest zupełnie nieuzasadniony. A przy okazji jest to świetna zabawa – dla nas, dla mentorów i przede wszystkim dla uczestniczek.

W tym roku 19-20 października odbędzie się już VII edycja Rails Girls Warsaw? Czym będzie się ona różnić poprzednich edycji?

Warsztaty w swojej podstawowej wersji nie różnią się między edycjami – spotykamy się z dziewczynami, dzielimy się na niewielkie grupy i kodujemy przez dwa dni. Tak to wygląda w dużym uproszczeniu.

Co roku jednak zapraszamy do współpracy nowych mentorów i nowe instytucje. W zeszłym roku po raz pierwszy zapewniłyśmy opiekę dla dzieci, więc niejako tematem przewodnim stała nam się mama wracająca do pracy po urlopie macierzyńskim – w tym kierunku zostały dobrane nasze wystąpienia. Wysłuchaliśmy inspirujących historii kobiet, które łączą opiekę nad dziećmi i pracę w charakterze developera, a nawet przekształcały się na programistki w czasie urlopu macierzyńskiego.

W tym roku chcemy zerknąć w kierunku technologii medycznych – co robią w nich kobiety, dlaczego cenne jest ich spojrzenie w takich tematach i jakie role mogą tam pełnić dziewczyny z wiedzą programistyczną.

Jak wyglądają takie warsztaty?

Nasze motto to “Inspirujemy, uczymy i rozbudzamy pasję, wywracamy życia do góry nogami, a przy tym świetnie się bawimy!” I tak właśnie wyglądają nasze warsztaty – jest dużo pracy, dużo nowych informacji i umiejętności, ale jest też czas na rozmowę, nawiązanie nowych, technologicznych znajomości i przede wszystkim na wysłuchanie niesamowitych historii i wzięcie z nich dla siebie dokładnie tego, czego potrzebujemy.

A technicznie wygląda to tak, że dziewczyny przez dwa dni pracują w 2 lub 3-osobowych grupach pod okiem doświadczonej mentorki czy mentora, który wprowadza je w świat tworzenia aplikacji webowych. W przerwach między kodowaniem jest czas na krótkie wystąpienia zaproszonych przez nas gości, a w sobotę wieczorem odrywamy się od komputerów i przechodzimy do części networkingowej.

Wbrew pozorom jest ona równie ważna, co samo programowanie. W tym czasie dziewczyny mają okazję do zawarcia znajomości, które przy odrobinie zapału przeradzają się we wspólną naukę i wspieranie się po skończonych warsztatach. Jest też to czas na rozmowę z mentorami – ludźmi, którzy na co dzień zajmują się programowaniem i chętnie dzielą się swoim doświadczeniem i radami.

Czy trzeba być jakoś przygotowanym, mieć już jakieś umiejętności, żeby wziąć udział w warsztatach?

Absolutnie nie! Trzeba mieć jedynie laptopa (chociaż i z tym możemy spróbować pomóc, jeśli ktoś zgłosi się do nas odpowiednio wcześnie) i silną motywację do pracy. Życie programisty to przede wszystkim samokształcenie, więc wśród zgłaszających się dziewczyn staramy się wyłonić te, które wykazują największą chęć do nauki.

Warsztaty są bezpłatne. Jak możecie jeszcze przekonać kobiety, które się wahają do brania udziału w takich inicjatywach?

Myślę, że najlepszą zachętą jest wizyta na naszych mediach społecznościowych – można tam zobaczyć jak wyglądały poprzednie edycje warsztatów, a przede wszystkim przeczytać opinie poprzednich uczestniczek, które brały udział w warsztatach na całym świecie.

Na dzień dzisiejszy na świecie Rails Girls odbywa się w 227 miastach, z czego w Polsce w 12, dotarliśmy na 6 kontynentów. Globalnie w naszych warsztatach wzięło udział już kilkaset tysięcy kobiet – dlaczego nie Ty? Z technicznych udogodnień powstał między innymi kącik dla malucha – w ten sposób brak opieki nad dzieckiem nie stanie młodej mamie na drodze do świata IT.

Inną zmianą jest wielkość grupy – do tej pory warsztaty były to 3 uczestniczki i jeden mentor, w tym roku jest to wersja 2 + 1 po to, żeby dziewczyny wyniosły z naszego wspólnego czasu jeszcze więcej i żeby miały bardziej komfortowe warunki do pracy i zadania pytań.

Nikt z naszych uczestników nie zostaje sam po skończonych warsztatach – pozostawiamy otwarte kanały komunikacji, z których korzystamy na warsztatach, w ten sposób dziewczyny mogą dalej zadawać pytania i uzyskać pomoc jeśli utkną na czymś przy kontynuacji nauki.

Społeczność programistów Ruby On Rails jest bardzo otwarta i chętna do udzielania pomocy, to dzięki nim nasze warsztaty cieszą się niepowtarzalną atmosferą wsparcia i bezpiecznej przestrzeni do zadawania pytań, których dziewczyny boją się lub wstydzą zadać w innym miejscu.

Dodatkowo w ramach naszej warszawskiej edycji prowadzimy warsztaty-kontynuację, nazwałyśmy je .class – dziewczyny mogą się do nas zgłaszać i przez kilka następnych miesięcy na cyklicznych, 2-godzinnych spotkaniach szlifować wiedzę zdobytą na warsztatach.

Często zdarzają się sytuacje, że po Waszych warsztatach ktoś łapie bakcyla, chce programować i wiąże z tym swoją przyszłość? Znacie takie historie?

Absolutnie każda edycja Rails Girls Warsaw ma przynajmniej kilka takich historii, ba! same jesteśmy takimi przykładami.

Dziewczyny wracają w roli mentorów na nasze warsztaty, organizują lokalne edycje we własnych miastach, angażują się w edukację kobiet w innych inicjatywach. To się nie kończy!

Rails Girls jest zaraźliwe, jak raz złapie się bakcyla, to potem chce się tylko więcej. Nasi mentorzy jeżdżą po całej Polsce, a nawet po całym świecie, żeby uczyć kobiety na innych warsztatach RG.

W czasie kiedy odpowiadamy na Wasze pytania jedna z naszych organizatorek jest właśnie mentorką na Rails Girls Poznań. To jest jak nałóg!

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Zdjęcie: Rails Girls Warsaw

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Jak zachęcić dziewczynki do przedmiotów ścisłych? – podziel się swoją wiedzą – projekt IGNITE

IGNITE to projekt skierowany do młodszych nastolatek, który ma zachęcić dziewczynki do przedmiotów ścisłych. Projekt skupia się wokół serii warsztatów prowadzonych przez wolontariuszki – kobiety, które odniosły sukces w dziedzinach z zakresu nauk ścisłych, a teraz chcą dzielić się swoimi doświadczeniami i zaszczepiać pasję u dziewczynek. Jeśli chciałabyś podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem - zgłoś się do projektu!
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 27/09/2019
trzy dziewczyny na lekcjach

Jak zachęcić dziewczynki do przedmiotów ścisłych?

Fundacja Rodziny Maciejko prowadzi projekt IGNITE, którego celem jest podniesienie poczucia pewności siebie dziewczynek w zakresie nauk ścisłych.

Nastolatki uważają, że przedmioty ścisłe są niekobiece

Jak wskazują obserwacje przeprowadzone w wielu krajach na początku edukacji szkolnej dziewczynki i chłopcy wykazują podobne zdolności matematyczne. Jednak po 6-7 latach nauki czyli na początku okresu dojrzewania, dziewczęta zaczynają odnosić mniejsze sukcesy w tej dziedzinie niż chłopcy.

Badania wskazują, że jest to spowodowane przyjmowaniem przez młodzież tradycyjnych ról społecznych, a co za tym idzie – nabierania przekonania, że przedmioty ścisłe są „niekobiece”. Efektem tego jest dominacja chłopców specjalizujących się w tych dziedzinach, co dalej skutkuje mniejszymi szansami kobiet na zdobycie pracy w tych obszarach.

Dla kogo jest projekt IGNITE?

Projekt skierowany jest do dziewczynek z klas 6-7 szkół podstawowych. Ważna jest ciekawość, zainteresowanie, zaangażowanie. Kryterium udziału są chęci, a nie stopnie czy dyplomy konkursowe.

Na czym polega wsparcie dziewczynek w projekcie IGNITE?

Projekt skupia się wokół serii warsztatów prowadzonych przez wolontariuszki. Kobiety, które odniosły sukces w dziedzinach z zakresu nauk ścisłych dzielą się swoimi doświadczeniami i zaszczepiają pasję w młodszym pokoleniu dziewczynek.

Każde spotkanie składa się z dwóch części – historii specjalistki oraz części warsztatowej. Ta druga część ma na celu zainspirowanie i wyposażenie uczestniczek w konkretną wiedzę i umiejętności z zakresu nowych technologii, informatyki, elementów programowania, wykorzystania narzędzi chmurowych, kryminalistyki, chemii i biologii molekularnej, robotyki, matematyki i wielu innych.

Wszystko po to, by wpłynąć na podniesie poczucia pewności siebie dziewczynek w dziedzinach z zakresu nauk ścisłych.

projekt_ingnite_zajecia_z_dziewczynkami

Działania organizowane są tak, by jak najdłużej zostały w pamięci poprzez budowanie rodzinnej atmosfery. Na luzie, w środowisku zapewniającym poczucie bezpieczeństwa, eliminującym niezdrową rywalizację i wspierającym współpracę.

Spotkania będą organizowane w szkole mniej więcej raz w miesiącu. Zgłaszające się dziewczynki same decydują jak długo trwać będzie ich uczestnictwo. Mogą przyjść na jedno spotkanie, lub brać udział w projekcie całe 2 lata.

Same korzyści!

Dziewczynki oprócz dyplomów potwierdzających uczestnictwo, wyniosą z niego na pewno nową wiedzę, a także doświadczenie współpracy w kobiecym gronie. Założeniem projektu jest wzbudzenie w nich ciekawości i poczucia, że warto podążać za swoimi zainteresowaniami.

Dzięki projektowi IGNITE (Inspiring Girls Now in Technology Evolution) dziewczynki zyskają pewność siebie, wzrosną ich umiejętności oraz wiedza. Dowiedzą się jak wygląda praca w zawodach branży STEM (Science, Technology, Engineering, Mathematics), poznają historie mentorek i wezmą udział w warsztatach. Każde spotkanie zwieńczone jest poczęstunkiem, zajęcia prowadzone są w luźnej atmosferze która sprzyja otwieraniu się na nową wiedzę.

Wesprzyj dziewczynki swoją wiedzą i doświadczeniem!

Masz szansę na wyjątkową współpracę i inspirowanie dziewczynek do podążania za swoimi zainteresowaniami! Kobiety mają takie same predyspozycje do nauk ścisłych jak mężczyźni – musimy im to tylko pokazać!

Jeśli chcesz dołączyć do projektu wystarczy, że pracujesz w branży STEM lub pokrewnej, pasjonujesz się tym co robisz i lubisz dzielić się wiedzą na ten temat.

Zostań inspiracją dla dziewczynek w kształtowaniu ich przyszłości!

Zgłoś się do pani Katarzyny Dymnickiej: [email protected]

Dowiedz się więcej o Fundacji Rodziny Maciejko

Organizator projektu IGNITE

Organizacją prowadzącą i współfinansującą w Polsce projekt Ignite jest Fundacja Rodziny Maciejko. Fundacja ma 10-letnią historię wspierania nauczania matematyki na różnych poziomach edukacji. W okresie swojego działania współpracowała m.in. z Wydziałem Matematyki i Nauk Informacyjnych Politechniki Warszawskiej, a także Stowarzyszeniem Nauczycieli Matematyki, Fundacją mBanku i wieloma organizacjami pozarządowymi.

Zdjęcie: Pixabay

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail