Czego szukasz

Wojna matek z matkami?

Słyszysz: „Tyle lat siedzisz w domu, zrobiłabyś coś dla siebie!”. Albo: „Kariera jest dla Ciebie ważniejsza niż dzieci!”… A to znasz: „Ja też mogłabym pracować, ale przecież nikt lepiej niż ja nie zajmie się moim dzieckiem!”. I szlag Cię trafia. Bo to nie jest ani tak, ani tak! Czemu same sobie to robimy?

dwie młode tygrysice walczą w wodzie

Niesprawiedliwie oceniane

Spór między mamami wciąż trwa! Czy jest sposób, aby go zatrzymać? Która mama ma lepiej? Czy ta, która pozostaje w domu z dzieckiem i rezygnuje z pracy, czy ta, która wybiera drogę zawodową, a opiekę nad dzieckiem powierza innym osobom, bądź instytucjom?

Czy któryś z etosów zyskuje dzisiaj na sile i ma szansę być w przyszłości promowany? Może zwycięży moda na rozwój osobisty i późne macierzyństwo, po tym jak „dorobimy” się już wszystkiego. Może jednak stanie odwrotnie i pierwszeństwo będzie miało założenie rodziny, posiadanie dziecka, a potem dopiero kariera i pieniądze.

Mama kontra Mama

Mama pracująca

  • realizuje się zawodowo, rozwija i podnosi swoje kwalifikacje,
  • swoimi zarobkami polepsza stan budżetu domowego,
  • efektywnie wykorzystuje krótszy – ze względu na wykonywaną pracę – czas spędzany z dzieckiem,
  • pracując i płacąc różnego rodzaju składki, podatki, wynajmując opiekunkę lub opłacając żłobek, napędza gospodarkę,
  • uwaga mamy pracującej nie jest dla dziecka oczywista, wie, że nie jest czymś co należy mu się zawsze i dziecko lepiej, potrafi docenić czas mu poświęcony,
  • w opiekę nad dzieckiem angażuje partnera.

Mama niepracująca zawodowo

  • ma bardzo dużo czasu dla swojego dziecka i na co dzień mocno angażuje się w jego wychowanie,
  • jest świadkiem każdego nowego etapu rozwoju w życiu swojego dziecka,
  • poświęca czas na samodzielne przyrządzanie jedzenia, przez co ma wpływ na zdrowe żywienie dziecka,
  • ma czas i możliwość na świadomy dobór produktów żywnościowych, np. z małych lokalnych targowisk lub hodowli ekologicznych,
  • ma wpływ na dynamikę rozkładu dnia.

Podobieństwa

  • potrzeba zapewnienia swoim pociechom jak najlepszych warunków,
  • chęć poświęcania dzieciom jak największej ilości czasu,
  • wątpliwości i dylematy dotyczące macierzyństwa,
  • odczuwają presję otoczenia związaną z dokonanym przez nie wyborem modelu wychowywania dziecka,
  • potrzeba rozmowy, wsparcia i porady od osób najbliższych,
  • ze względu na patriarchalny model społeczeństwa, to na nich spoczywa główna odpowiedzialność za wychowanie dziecka,
  • przeżywanie momentów frustracji i załamań w związku z macierzyństwem,
  • brak czasu,
  • radość z każdego etapu rozwoju dziecka,
  • wyrzuty sumienia związane z różnymi sferami życia ( np. zaniedbana relacja z mężem, nieumyte okna, brak czasu dla dziecka),
  • zmęczenie macierzyństwem, byciem w ciągłej gotowości,
  • potrzeba odmiany i odpoczynku od nawet najbardziej kochanego dziecka,
  • stała i niezmienna ilość domowych obowiązków.

Krytyka

Najbardziej frustrująca jest opinia i presja społeczna. Czy młoda mama zaraz po urodzeniu dziecka wróciła do pracy, czy pozostała w domu z dzieckiem, spotka się w pewnym momencie z krytyką.

Dlaczego mamy podejmują pracę?

  • bo mogą realizować się zarówno w swoim zawodzie, jak i w macierzyństwie,
  • bo mogą też dorobić do domowego budżetu,
  • bo nie stać je na pozostanie w domu z dzieckiem.

Dlaczego mamy nie podejmują pracy?

  • bo chcą nacieszyć się każdą chwilą z dzieckiem
  • bo stać je na to finansowo
  • bo nie chcą oddawać dziecka pod opiekę innym osobom
  • bo nie mają zamiaru podejmować pracy, dopóki ich dziecko nie podrośnie.

Tych „bo” może być bardzo wiele.

O co ta wojna?

Powodów, żeby zostać z dzieckiem w domu tyle samo przytoczyłaby zarówno mama pracująca, jak i niepracująca. W takim razie dlaczego i o co walczą między sobą mamy?

Głównym tematem tych wojennych potyczek jest, które mamy ciężej pracują? Bardziej się poświęcają, są lepsze, mocniej zaangażowane? Czy to da się w ogóle da ocenić? Warto przecież wziąć pod uwagę całą masę czynników, mających wpływ na wybór kobiety.

Są takie, które marzą o rodzinie i dziecku, ale nie są w stanie poświęcić im więcej niż kilka godzin, bo mają również potrzebę realizowania własnych pasji i tylko tak mogą być szczęśliwe.

Są takie, które przez wiele lat pracowały, z myślą, że jak osiągną już pewien poziom materialny zamkną się w domu z dzieckiem i ograniczą swoją przestrzeń życiową do potrzeb tej małej wyczekanej istoty. To tylko dwie drogi, a wyborów i możliwości jest tyle, ile jest mam.

Może czas odpuścić?

Wojna niestety nadal trwa i najbardziej przybiera na sile w mediach społecznościowych, na wszelkiego rodzaju forach. Ten konflikt generuje potrzebę różnego rodzaju badań.

Z kolei wyniki tych badań powodują eskalację konfliktu. A najważniejsze to uznanie, uszanowanie wyboru i docenienie pracy każdej z mam, i tej pracującej, i tej „niepracującej”. Zapewne też bardzo pomogłaby akceptacja i wsparcie najbliższych.

Źródło: WorkingMother

Zdjęcie: 123rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie