Czego szukasz

W nowym roku wyjdę z domu, do ludzi!

Na pytanie, gdzie pracująca zdalnie mama czuje się najlepiej jest w większości ta sama – w swoim domu. Bo oprócz pracy przed komputerem w szlafroku do południa, można jeszcze ogarnąć co nieco w domu, a w międzyczasie zrobić obiad i pranie. Ale to co wydaję się piękne to na dłuższą metę może okazać się męczące. Rozwiązaniem jest biuro coworkingowe, gdzie skupisz się tylko i wyłącznie na swojej pracy. Ja o zaletach coworkingu przekonałam się pracując w Strefie Biznesu w Gdyni.

  • Marzena Gólska - 13/01/2016
Ludzie pracujący wspólnie

Biuro coworkingowe kontra kawiarnia

No bo czemu nie wybrać się w piękne miejsce pachnące świeżo mieloną kawą i kuszące całą gamą deserów i ciasteczek, gdzie można równie błogo zasiąść do pracy przed laptopem. To był mój pierwszy pomysł na pracę poza domem i moje małe marzenie, bo jeszcze niezrealizowane z kilku przyczyn. Najważniejsza, w mojej pracy muszę dużo dzwonić i rozmawiać, do czego potrzebuję ciszy, ale też nieskrępowania, a miejsce publiczne zwane kawiarnią, gdzie ludzie przychodzą delektować się pyszną kawą i spokojem, albo poplotkować ze znajomymi nie jest wskazane do prowadzenia częstych rozmów służbowych. Kolejna kwestia to Internet, muszę mieć do niego szybki i nieprzerwany dostęp, a w takich miejscach różnie bywa. Znalazłoby się jeszcze dużo „ale”, dlaczego kawiarnia nie jest dla mnie dobrym miejscem do pracy. Ciekawa jestem też Twojej opinii, bo może mnie przekonasz?!

Wyjście z domu do biura motywuje do pracy

Pracując totalnie elastycznie, nie mając szefa non stop nad głową, łatwo tą samodyscyplinę i motywację zatracić. Oczywiście zdarza się to głównie w słabsze dni jak każdemu tak jak osobom na etacie, ale jak wynika z mojego doświadczenia – jak się wystroisz na wyjście do biura to Twoja wydajność i motywacja do pracy wzrosną. No i wspomniana już praca z domu w domu, gdzie w międzyczasie w ramach „odpoczynku” coś sobie znajdziesz, co zmęczy Cię zamiast wzmocnić do działania. Nie zawsze, a jednak.

Spotkasz ciekawych i różnorodnych telepracowników

Nie lubię określenia „telepracownicy”, bo kojarzy mi się to nie wiem czemu z telemarketingiem, ale chodzi tu głównie o poznawanie ludzi, którzy tak jak Ty pracują elastycznie. I tak możesz posłuchać ciekawych historii (nawet o zaletach, bądź wadach pracy w kapciach w domu od czasu do czasu) rozeznać się kto i w jakim zawodzie może pracować poza siedzibą swojej firmy, w dowolnym miejscu i czasie (i nie są to tylko programiści, graficy, itp.). Możesz zainspirować się, albo nawet nawiązać przyjaźnie, co w dzisiejszych czasach nie jest wcale takie proste i oczywiste.

Komfort coworków polega na tym, że masz prawie wszystko co w domu, czyli swój ukochany komputer, telefon, szybki Internet, większy lub mniejszy kawałek stołu i dobrą, a nawet lepszą kawę niż we własnej domowej kuchni. A nie musisz sprzątać, gotować, prać, tylko ewentualnie w ramach przerwy – w końcu z kimś porozmawiać! W domu nie masz raczej takiej możliwości, chyba, że pracujesz popołudniami w otoczeniu domowników, w co nie wierzę, bo to średnio możliwe do wykonania.

cowork_laptop

Możesz podzielić się ze światem tym co robisz, co jest Twoją pracą

Oczywiście jeśli chcesz, a ja przeważnie chcę i lubię o tym mówić, bo uwielbiam to co robię. A robię coś, co choć w malutkim ułamku może pomóc innym, co daje poczucie sprawczości i satysfakcji, coś dobrego, czym właśnie warto się podzielić ze światem.

cowork_biuro

Sprawdzone biuro coworkingowe

To tak jak z polecaniem znajomym dobrego fachowca od wykańczania mieszkań, albo mechanika, warto zaufać komuś, kto już miał tę przyjemność poznać to przed Tobą. Tak samo jest z miejscami do pracy – sprawdzonymi, komfortowymi, przyjaznymi pracownikom, ale też nam mamom. Już niedługo ruszy kolejna edycja akcji Biurko dla Mamy i będziesz miała okazję poznać sprawdzone biura z całej Polski. Ja osobiście sprawdziłam i polecam Strefę Biznesu w centrum Gdyni z nowym biurkiem czekającym na zdolną i „zdalną” mamę.

cowork_budynek

Zdjęcie tytułowe: Pixabay

Zdjęcia w treści: własność Strefa Biznesu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marzena Gólska
Jestem mamą 4-letniego Oskara. Pracowałam w marketingu oraz w projektach unijnych. Podczas „urlopu” macierzyńskiego moją firmę zamknęli, a ja pozostałam bez pracy. Przez kilka lat spędzonych z dzieckiem miałam dużo czasu na przemyślenia i ostatecznie postanowiłam robić to, co kocham najbardziej, czyli pracując wspierać inne mamy. Dodatkowo kocham jogę, spacery, podróże i długie spanie ;)
Podyskutuj

Urośnij w 2019 – część druga, czyli metoda Grow w praktyce

W pierwszej części poznałaś, na czym polega GROW jako narzędzie pomagające osiągać cele. W tym artykule pogłębimy tematykę tak, aby użycie tej techniki przyszło Ci z łatwością. Nie ma bowiem żadnego pożytku z wiedzy, która pozostaje nieużyta. Wszystko sprowadza się bowiem do działania. To właśnie jego brak jest powodem porażek postanowień noworocznych.
  • Sylwia Bujko - 17/01/2019
młoda kobieta w swoim domowym biurze

Przeczytaj pierwszą część – na czym polega metoda GROW >>>

Cel a efekt

Cel jest tu i teraz. Dziś Twoim celem jest np. schudnąć 10 kilogramów. A efekt jest tam, w przyszłości. Dziś ruszasz ze swoim celem i nadprogramowymi 10 kilogramami w drogę do efektu.

Ta odległość do pokonania jest możliwa tylko dzięki działaniu. Każdego dnia sprawdzasz, czy wykonałaś choć jeden krok w odpowiednim kierunku. Nie cel Cię motywuje tak naprawdę, a efekt. Nie zamiar „chcę schudnąć”, a finał: „ważę x kg, czuję się wspaniale w moim ciele, jestem zdrowa, pełna energii i witalności.” Przynajmniej takiego efektu ja się spodziewam po schudnięciu 10 kg.

A jakie Ty efekty zdefiniowałaś, ustalając swój cel? To bardzo ważne, aby uświadomić sobie, jakich efektów się spodziewasz po osiągnięciu celu. Jeśli dodasz do niego swoje autentyczne emocje, stworzysz palącą potrzebę aktywności. To napędzi Cię do działania już teraz. Nie od poniedziałku, nie od pierwszego, nie od Nowego Roku.

Między celem a efektem jest przestrzeń do działania. Jeśli dziś nie wykonałaś żadnego kroku na Twojej drodze od celu do efektu, to z każdym dniem zmniejszasz prawdopodobieństwo jego wykonania.

Kolejny nieosiągnięty cel Cię frustruje, a to z kolei wpływa na nikłe przekonanie o sukcesie w kontekście kolejnych celów. Tak powstaje zaklęty krąg zrywów, śmiałych zamiarów i rozczarowań spowodowanych spowodowanych brakiem działania.

Odpowiedzialność

Jak zauważyłaś napisałam, że to Ty zmniejszasz prawdopodobieństwo osiągnięcia celu. Świadomie nie użyłam bezosobowej formy, że prawdopodobieństwo „się” zmniejsza. Dlatego, że odpowiedzialność za Twój cel ponosisz tylko Ty.

Wyeliminuj słowo „muszę” i „powinnam” ze swojego słownika. Nie musisz schudnąć. Nie musisz biegać 10 km dziennie. Nie musisz odżywiać się zdrowo. Nie musisz zmieniać pracy. Zamień „muszę” na „decyduję się/wybieram/chcę/postanawiam” – dajesz sobie poczucie sprawczości, wspierasz własną autonomię. Na dźwięk „muszę” całe Twoje ciało się spina w blokadzie. Odbierasz sobie potrzebną Ci energię.

Nie poszłaś biegać, bo zimno i śnieg? Nie, to nie przez pogodę, tylko przez Twoją decyzję. Zjadłaś nadprogramowo słodkości na urodzinach cioci, bo inaczej byłoby jej przykro? Nie ona steruje Twoimi czynami. Ty podjęłaś taką decyzję.

Zmierz się z tym. Nie zrzucaj na nic i nikogo odpowiedzialności za swoje działanie. Lub jego brak. Takie postawienie sprawy może przytłaczać. To wielka umiejętność wziąć odpowiedzialność za siebie całkowicie. Kiedy już się z tym oswoisz, poczujesz, jakie to uwalniające, a poczucie przytłoczenia minie.

Strefa komfortu

Jak wesprzeć samą siebie w sięgnięciu po całkowitą odpowiedzialność?

Bądź świadoma, że wymagasz od siebie bardzo dużo. Nowy cel, nowy efekt, nowa droga wymagają nowego działania. To jest wyjście z wygodnej i bezpiecznej strefy komfortu. Sama sobie staniesz na tej drodze, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie ryzykuje wychodzeniem z tej strefy!

Tak zaprogramowany jest nasz gatunek: nie lubimy zmian i nadmiernego wysiłku. Tak właśnie działa nasz mózg: zależy mu na jak najmniejszym zużyciu energii. A opuszczenie strefy komfortu jest energochłonne i to jak!

Wyruszenie w nieznane, nawet jeśli są to meandry nowych nawyków, a nie podróż dookoła świata, to akcja, którą mózg w pierwszym dogodnym momencie będzie sabotować z całą mocą. Wynajdzie każdy możliwy sposób, aby Cię powstrzymać przed działaniem. Ma awersję do ryzyka. Choć za rogiem nie czai się już tygrys szablozębny, to czyhają na Ciebie inne niebezpieczeństwa, wzbudzające podobny strach.

Strach przed popełnieniem błędu, przed ośmieszeniem, przed krytyką i odrzuceniem, przed porażką, utratą twarzy. „Nie, dziękuję” – mówi Twój mózg, a Ty zajadasz lody przed ulubionym serialem w zimowy wieczór. To jest przyjemne tu i teraz. Oddala wprawdzie od efektu, ale on jest tam daleko.

Łatwiej jest wybrać teraz to, co znane (łatwe i przyjemne na dodatek!). Trudniej podjąć wysiłek w nieznane (koszt ryzyka jest duży już teraz, a wyniki niepewne).

Pamiętaj jednak: łatwe wybory, trudne życie. Trudne wybory, łatwe życie.

Jaką podejmiesz decyzję? Jak przechytrzysz swój mózg, przyzwyczajony do znanych wygód, prowadzących Cię na manowce?

Cel w 6 krokach

Jeśli zastosujesz się do sprawdzonego schematu poniżej, znacząco zwiększysz szansę powodzenia w Twoim przedsięwzięciu:

1. Upewnij się, że Twój cel jest całkowicie w Twojej strefie wpływu. Jego realizacja nie może zależeć od nikogo i niczego innego, np. partnera, dzieci, szefa, rządu, pogody, etc.
2. Zmierz realność swojego celu – na ile jego osiągnięcie jest możliwe na aktualnym etapie Twojego życia?
3. Jak ekologiczny jest Twój cel? Jego ekologiczność odnosi się do wpływu, jaki wywrzesz na swoje otoczenie realizując go – w jaki sposób będzie to oddziaływać na osoby i sprawy z Twojego bezpośredniego kręgu? Jakiej pomocy możesz oczekiwać? Na jakie przeszkody możesz natrafić? Stwórz już teraz scenariusze, na ich pokonanie.
4. Sformułuj cel pozytywnie. Np. „Zrzucę 10 kilogramów do [data]” zamiast „Nie będę tyle jeść”.
5. Zapisuj swój cel codziennie. Szkoda Ci czasu? Zastanów się zatem, na ile ważny jest Twój cel, jeśli nie chcesz poświęcić mu nawet minuty dziennie na zapisywanie.
6. Oceń na skali od 1 do 10, jak bardzo chcesz osiągnąć swój cel. Wszystko poniżej 8 można z dużym prawdopodobieństwem uznać za zbyt niskie zaangażowanie.

Taki zamiar najpewniej pozostanie kolejnym niezrealizowanym noworocznym postanowieniem. Jeśli dałaś 7 lub mniej, zastanów się, dlaczego. Co musiałoby się wydarzyć, abyś swoją chęć oceniła na 8?

Między celem a efektem, w przestrzeni do działania dzieje się jeszcze coś trudnego do zmierzenia. Zachodzi w Tobie zmiana. Nie tylko na poziomie dosłownym i natychmiast widocznym, jak np. znikające kilogramy. Sam proces osiągania celu Cię odmienia: dodaje pewności siebie, poszerza horyzonty, hartuje, odkrywa nowy potencjał, wskazuje nowe możliwości. Czy to skutek uboczny osiągania celów? Raczej to właśnie ich sedno!

Jakiekolwiek postanowienie noworoczne sobie właśnie kreujesz, zastanów się, jak osiągnięcie Twojego celu Cię zmieni. Kim się wtedy staniesz?

Jeśli tego właśnie chcesz, bierz GROW, mierz wysoko i stawaj się najlepszą możliwą sobą!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Sylwia Bujko
Certyfikowany coach. Specjalizuje się w pracy z mamami, które chcą łączyć macierzyństwo z karierą. Manager operacyjny w międzynarodowym koncernie w branży nieruchomości, Apleona Real Estate. Zarządza zespołem ponad 60 osób. Ma 10-letnie doświadczenie w biznesie (m.in. w budowaniu i prowadzeniu zespołów, CRM, BD, HR). Autorka platformy coachingowej www.holimum.com. Prywatnie mama Janka (2014) i Dianki (2018).

30 pomysłów, jak zarabiać na swoich umiejętnościach

Pomysłów na pracę pozwalającą łączyć życie rodzinne i zawodowe nigdy za wiele. Zwłaszcza w przypadku mam, które nie chcą się jeszcze rozstawać ze swoim dzieckiem, ale nadal pragną być aktywne zawodowo. Jak zarabiać na swoich umiejętnościach bez wychodzenia z domu? I mając do dyspozycji np. tylko aktywny telefon?
  • Ewa Moskalik - Pieper - 08/01/2019
młoda kobieta udziela konsultacji przez telefon

Jak zarabiać na swoich umiejętnościach?

Kto by się spodziewał, że tych zasobów może być tak dużo? 🙂 A jednak! Okazuje się, że przez telefon z powodzeniem można sprzedawać swoje usługi i być doradcą na  wielu płaszczyznach. Przeglądając ogłoszenia w internecie można nawet spotkać się z ofertą konsultacji medycznych przez telefon. Zatem co stoi na przeszkodzie, żeby wykorzystać swoją wiedzę, udzielać konsultacji telefonicznych i jeszcze na tym zarabiać?

Zapytałyśmy Was kiedyś w czym mogłybyście pomóc innym, udzielając konsultacji przez telefon. Przeczytaj jakie z tego zrodziły się pomysły:

1.  Porady dietetyczne – kwestie związane z żywieniem osób zdrowych, ale też np. alergików.

2. Doradztwo w kwestii zakładania i rozwijania strony internetowej.

3. Oswajanie lęku przedporodowego, konsultacje związane z ciążą, porodem, nadchodzącym macierzyństwem.

4. Nauka języków – szczególnie dla małych dzieci.

5. Porady jak założyć własną firmę, ocenie możliwości pozyskania dotacji, ustalaniu ceny, szacowania ryzyka i szans na dochód.

6. Research, czyli pomoc w poszukiwaniu i uzyskiwaniu wszelkich informacji.

7. Telefoniczne obsługa klienta, opieka nad klientem.

8. Informacje na temat praw, przywilejów dziecka niepełnosprawnego – aspekty prawne i życiowe.

9. Organizacja czasu wolnego

10. Oczyszczanie i uwalnianie przestrzeni w domu, szafie itd.

11. Planowanie codziennych posiłków.

12. Konsultacje w zakresie wczesnego wspomagania rozwoju

13. Konsultacje psychologiczne – zrozumieć siebie, zachowania dziecka.

14. Organizacja imprez okolicznościowych.

15. Produkcja naturalnych kosmetyków w domowym zaciszu – mydła, kremy, maści, balsamy.

16. Organizacja wycieczek dla dzieci.

17. Porady dotyczące jeździectwa, koni i ich układania.

18. Konsultacje rehabilitacyjne, np. dotyczące problemów z kręgosłupem – z perspektywy pacjenta.

19. Wsparcie w karmieniu piersią.

20. Organizacja przeprowadzki do innego kraju -załatwianie wszelkich formalności na miejscu, tłumaczenia.

21. Konsultacja „przedzakupowa” – co i gdzie warto kupić, szczególnie dla małych dzieci.

22. Doradztwo podróżnicze – jak tanio dolecieć z przesiadkami w konkretne miejsce i w podanym terminie. Jak dac rade z malym bagazem.

23. Jak spakować mały bagaż na podróż – co zabrać.

24. Marketing online.Wszystko co związane z dziećmi. Jako zawodowa niania i mama. Wyprawki, różne rzeczy dla dzieci etc.,opieka nad dziećmi – jak wybrać nianię

25. Tworzenie strategii biznesu.

26.  Nauka obsługi różnych narzędzi i aplikacji do pracy online i konsultacje w sytuacjach awaryjnych.

27.  Doradztwo wychowawcze – relacje z dziećmi, nastolatkiem i między dorosłymi.

28. Telefoniczna obsługa pacjenta – informacja gdzie udać się z danym problemem natury medycznej .

29. Jak zorganizować życie domowe i partnerskie.

30. Nauczyć jak zarabiać przez telefon na polecaniu produktów aloesowych.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail