Czego szukasz

Urlopy dla rodziców – co Ci grozi jak nie wrócisz na czas do pracy?

Kiedy należy złożyć wniosek o urlop rodzicielski albo wychowawczy? Czy pracodawca może odmówić takiego urlopu i co jeśli wniosek złożysz za późno? Co się stanie jeśli po długim urlopie wychowawczym zapomnisz stawić się w pracy? Dowiedz się już teraz!

  • Lilianna Skiba - 17/07/2017
mama z dwuletnim dzieckiem w piżamach bawią się farbkami w łóżku

Urlopy, z których mogą korzystać rodzice

Przypomnijmy z jakich urlopów związanych z przyjściem na świat potomka, mogą korzystać jego rodzice?

Zgodnie z przepisami Kodeksu pracy, obowiązującymi od października 2016r., istnieją następujące urlopy związane z rodzicielstwem:

  1. podstawowy urlop macierzyński,
  2. urlop rodzicielski,
  3. urlop wychowawczy.

Regulacje dotyczące udzielania przez pracodawcę, pracownicy – matce (a w niektórych przypadkach również ojcu) w/w urlopów:

1. Urlop macierzyński

Rozpoczyna się od dnia porodu, zatem nie ma potrzeby składania wniosku do pracodawcy o jego udzielenie (art. 183 (1) § 2 k.p.). Wniosek o urlop macierzyński pracownica składa wtedy, gdy chce go częściowo wykorzystać przed planowanym terminem porodu. Wniosek najlepiej jest złożyć na piśmie i wskazać w nim termin rozpoczęcia urlopu. Do wniosku należy dołączyć zaświadczenie lekarskie o przewidywanej dacie porodu. Pracownica – matka przed planowanym porodem, może wykorzystać najwyżej 6 tygodni urlopu macierzyńskiego.

Pracownica – matka może, po wykorzystaniu 14 tygodni zrezygnować z urlopu macierzyńskiego, ale tylko pod warunkiem, że urlop zostanie przejęty przez ojca dziecka. W takiej sytuacji matka na 7 dni przed przystąpieniem do pracy, składa wniosek swojemu pracodawcy, w którym zgłasza chęć powrotu.

Niezbędnym załącznikiem do takiego wniosku jest zaświadczenie pracodawcy zatrudniającego ojca dziecka, wskazujące termin rozpoczęcia przez ojca korzystania z urlopu macierzyńskiego. Termin rozpoczęcia urlopu macierzyńskiego przez ojca musi przypadać bezpośrednio po zakończeniu korzystania z urlopu przez matkę dziecka.

2. Urlop rodzicielski

Kolejnym urlopem, z którego mogą skorzystać rodzicie dziecka – tym razem fakultatywnie, jest urlop rodzicielski. Wymiar tego urlopu wynosi 32 tyg. – w przypadku urodzenia jednego dziecka oraz 34 tyg. – w przypadku urodzenia dwóch i więcej dzieci podczas jednego porodu.

Wnioskowanie o udzielenie urlopu rodzicielskiego, możliwe jest na dwa sposoby:

  1. złożenie najpóźniej w 21 dni po porodzie wniosku o udzielenie bezpośrednio po urlopie macierzyńskim urlopu rodzicielskiego w pełnym wymiarze (tzw. długi wniosek) lub
  2. złożenie wniosku o urlop rodzicielski co najmniej na 21 dni przed rozpoczęciem korzystania z tego urlopu.

W pierwszym przypadku (tzw. długiego wniosku), pracownica – matka nie później niż w terminie 21 dni po porodzie, może złożyć pisemny wniosek o udzielenie jej bezpośrednio po urlopie macierzyńskim, urlopu rodzicielskiego w pełnym wymiarze.

Złożenie wniosku o udzielenie pełnego wymiaru urlopu rodzicielskiego bezpośrednio po urlopie macierzyńskim nie oznacza, że pracownica nie może zrezygnować z korzystania z urlopu rodzicielskiego w całości lub w części i powrócić do pracy. W tym celu musi złożyć pracodawcy pisemny wniosek w sprawie rezygnacji z urlopu rodzicielskiego w całości lub w części w terminie nie krótszym niż 21 dni przed przystąpieniem do pracy. W takiej sytuacji pozostały niewykorzystany urlop rodzicielski może przejąć pracownik – ojciec wychowujący dziecko albo ubezpieczony – ojciec dziecka. Wniosek pracownicy jest dla pracodawcy wiążący.

W drugim przypadku, urlop rodzicielski jest udzielany przez pracodawcę na pisemny wniosek pracownika, składany w terminie nie krótszym niż 21 dni przed rozpoczęciem korzystania z urlopu.

Urlop rodzicielski jest udzielany bezpośrednio po wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego. Może być wykorzystany jednorazowo lub w częściach (nie więcej niż 4) do zakończenia roku kalendarzowego, w którym dziecko kończy 6 rok życia.

Nowością wprowadzoną nowelizacją z października 2016r., jest możliwość wykorzystania urlopu rodzicielskiego w wymiarze do 16 tyg. w terminie nieprzypadającym bezpośrednio po poprzedniej części tego urlopu. Wówczas wniosek do pracodawcy powinien również być złożony w terminie 21 dni przed rozpoczęciem korzystania w kolejnej części urlopu.

Jeżeli pracownik nie dotrzyma terminu złożenia wniosku (21 dni przed rozpoczęciem korzystania z urlopu), to pracodawca może mu udzielić urlopu rodzicielskiego (choćby z dnia na dzień), ale nie ma ustawowego obowiązku uwzględnienia spóźnionego wniosku.

Pracodawca ma bowiem obowiązek uwzględnić wniosek pracownika, o ile został złożony w terminie. W przypadku niedochowania terminu przez pracownika pracodawca nie zachowuje jednak pełnej dowolności co do decyzji o udzieleniu urlopu. Jeśli udzielenie urlopu nie spowoduje istotnych utrudnień, wniosek należy uwzględnić.

Prawo do urlopu jest bowiem publicznym prawem podmiotowym, a rozstrzygający o jego udzieleniu podmiot (pracodawca) musi się kierować wartościami konstytucyjnymi, do których należy m.in. ochrona rodziny. Jeśli więc nie wystąpi istotna kolizja z innymi wartościami (np. wolnością działalności gospodarczej), to wniosek należy rozpatrzyć pozytywnie.

3. Urlop wychowawczy

Po zakończeniu korzystania z urlopu rodzicielskiego pracownik ma prawo bądź powrócić do pracy bądź złożyć wniosek o urlop wychowawczy. Urlop wychowawczy (podobnie jak urlop rodzicielski) nie przysługuje z mocy prawa, udziela się go na pisemny wniosek pracownika.

Pracodawca nie może udzielić takiego urlopu z własnej inicjatywy. Nabycie prawa do niego uzależnione jest od spełnienia dwóch przesłanek:

  • pozostawania w stosunku pracy oraz
  • posiadania co najmniej 6-miesięcznego okresu zatrudnienia.

Zgodnie z treścią art. 186 § 7 k.p. urlop wychowawczy jest udzielany na pisemny wniosek pracownika składany w terminie nie krótszym niż 21 dni przed rozpoczęciem korzystania z urlopu.

Choć przepis wymaga, aby pracownik złożył wniosek w terminie nie krótszym niż 21 dni przed rozpoczęciem korzystania z urlopu, nie zachowanie tego terminu nie może skutkować odmową jego udzielenia. W takim przypadku pracodawca udziela urlopu nie później niż z upływem 21 dni od dnia złożenia wniosku. Urlop podstawowy przysługuje w wymiarze 36 miesięcy, nie dłużej jednak niż do zakończenia roku kalendarzowego, w którym dziecko kończy 6. rok życia. Urlop ten jest udzielany nie więcej niż w 5 częściach. Rezygnacja z urlopu wychowawczego może nastąpić w każdym czasie za zgodą pracodawcy lub z zachowaniem co najmniej 30-dniowego okresu uprzedzenia.

Obowiązki pracownika i pracodawcy

Pracodawca nie ma obowiązku informowania pracownika o zbliżającym się terminie zakończenia urlopów związanych z rodzicielstwem. Pracownik obowiązany jest samodzielnie pilnować terminów przysługujących mu zwolnień od pracy.

Informacja zawarta we wnioskach pracownika o dacie zakończenia urlopów fakultatywnych tj. rodzicielskiego i wychowawczego,  jest jednocześnie informacją o terminie w jakim pracownik powinien zgłosić gotowość do świadczenia pracy lub wystąpić o udzielenie kolejnego urlopu (o ile przysługuje taki urlop).

Pracodawca nie ma obowiązku przekazywać pracownikowi dodatkowego powiadomienia w tym zakresie. Jeżeli po zakończeniu urlopu rodzicielskiego lub wychowawczego pracownik nie stawi się do pracy (ani nie wystąpi z wnioskiem o udzielenie przewidzianych prawem urlopów), a jego nieobecność będzie nieobecnością nieusprawiedliwioną, to fakt ten może stanowić uzasadnienie do rozwiązania z nim umowy o pracę, nawet w trybie dyscyplinarnym.

Zdjęcie: 123rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Lilianna Skiba
Adwokat. Prowadzi kancelarię adwokacką w Warszawie oraz Łomiankach. Specjalizuje się w sprawach z zakresu prawa pracy i prawa rodzinnego. Jest członkiem Sekcji prawa pracy oraz prawa rodzinnego przy OR Adwokackiej w Warszawie. Prywatnie mama dwóch chłopców, Wiktora i Aleksandra.
Podyskutuj

Ta praca zapewnia mi bezpieczeństwo – relacja z Dnia Otwartego dla Mam w Nationale-Nederlanden

O co pytały uczestniczki spotkania? Jakie odpowiedzi uzyskały? I czy praca w Contact Center to dobra praca? Mamy dla Was relację z Dnia Otwartego dla Mam w Nationale-Nederlanden (z 4 lipca br.) i linki do najnowszych ofert pracy! Sprawdź koniecznie >>>
  • Agnieszka Kaczanowska - 11/07/2018
Dzień Otwarty dla Mam w Contact Center Nationale-Nederlanden

Bezpieczeństwo

„Bo ta praca daje mi bezpieczeństwo, a to jest w tym momencie dla mnie najważniejsze” – powiedziała Marzena Grzybowska – doradca klienta, a prywatnie mama dwójki dzieci w trakcie naszego spotkania. A Marzena pracuje w firmie już 19 lat!

Ale też elastyczność, możliwość pracy zdalnej, zrozumienie i świetna atmosfera…

W trakcie Dnia Otwartego dla Mam uczestniczki miały okazję w kameralnej i przyjaznej atmosferze porozmawiać z innymi mamami, które już (od lat) pracują w dziale obsługi klienta Nationale-Nederlanden. Była także okazja do spaceru po biurze i zobaczenia na własne oczy jak to wszystko wygląda.

Dzień Otwarty dla Mam w Nationale-Nederlanden

W spotkaniu wzięły udział:

1. Basia Pietrzak – Młodszy Doradca Klienta, którą miałyście okazję poznać w wywiadzie dla nas – „Praca w dziale obsługi klienta daje mi elastyczność, której potrzebuję”.
2. Gosia Pabianek-Dywan – Doradca Klienta, która od lat pracuje zdalnie i już wkrótce w wywiadzie dla nas opowie jak to jest możliwe!
3. Dorota Hakenberg – Koordynator ds. Zarządzania Korespondencją
4. Marta Kopaca – Starszy Doradca Klienta
5. Marzena Grzybowska – Doradca Klienta

Oraz mamy, które szukają dla siebie najlepszego miejsca pracy.

Dzień Otwarty dla Mam w Nationale-Nederlanden

Pytań było całe mnóstwo, a i odpowiedzi wiele 😉

O co pytały uczestniczki?

Czy to trudna praca? „Tak, ale daje mnóstwo satysfakcji, bo każdego dnia pomagamy naszym klientom rozwiązywać ich problemy!”

Jak wygląda elastyczność pracy w Contact Center? „Na miesiąc z góry ustalamy grafik, tak aby każdemu z nas pasował. Najczęściej pracujemy na poranną zmianę, a kilka dni w miesiącu na popołudniową, dział obsługi klienta jest czynny do 20:00”. „Oczywiście weekendy mamy wolne”.

A co kiedy dziecko zachoruje? „Kontaktujemy się z przełożonym i zajmujemy się dzieckiem. To zupełnie naturalne. Mam pełne zrozumienie zespołu i wsparcie”.

A jakie benefity firma zapewnia? „Długo można by wymieniać, ale dla mnie najważniejsze jest to, że po prostu mogę przyjść i powiedzieć, że dzisiaj muszę wyjść wcześniej i to nie jest problem”.

Czy praca w obsłudze klienta zawsze polega na sprzedawaniu? „Mamy dwie tzw. linie, przychodzącą i wychodzącą. W przypadku tej pierwszej to my pomagamy klientom, kiedy do nas dzwonią z jakimś zagadnieniem, problemem, pytaniem, prośbą. Druga to linia „wychodząca”, kiedy to my kontaktujemy się z klientami; najczęściej na powitanie nowych klientów, przy przedłużeniu czy zmiany warunków polisy, ale także kiedy klient od nas odchodzi, tak aby odchodził myśląc o firmie dobrze, albo aby zmienił zdanie”.

A czy to praca, w której można się rozwijać? „Zdecydowanie. Większość pracowników zaczyna właśnie od pracy w dziale obsługi klienta, aby zrozumieć produkty, firmę. Jeśli nie będziemy się uczyć, nie będziemy dobrze pracować i się rozwijać”.

Czy można zacząć pracę od razu zdalnie? „Tak, w zasadzie to możliwe. Ważne będzie dobre przygotowanie i szkolenia wstępne w siedzibie firmy, gotowość do nauki i zaangażowanie. Gosia tak pracuje już kilka lat – wywiad z nią już niedługo będzie na mamopracuj.pl”.

Czy można od razu zacząć pracę w mniejszym wymiarze godzin, np. ¾ etatu? „Tak, to jest możliwe”.

Dzień Otwarty dla Mam w Nationale-Nederlanden

Rozwój

W spotkaniu wziął udział także Alan Laszuk – ​​Koordynator Sekcji Relacji z Klientem.

Podkreślał, że praca w Contact Center to praca dla osób, które gotowe są każdego dnia poszerzać swoją wiedzę oraz dla tych, którzy cenią pracę w zespole i po prostu lubią pracować.

„Tak, bo zespół jest ważny. Nie zostawimy koleżanki samej na zmianie, kiedy wiemy, że będzie dużo telefonów… żadna z nas, nie chciałaby być pozostawiona wtedy sama” – dodała Basia Pietrzak.

Jesteś ciekawa jak firma Nationale-Nederlandem wspiera mamy? Sprawdź prezentację firmy w naszej Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie oraz najnowsze oferty >>>

„Nie szukamy Pracowników, ale Partnerów” – Poznaj lepiej firmę i jej wartości na stronie Nie szukamy pracowników 

Zdjęcia: Aleksandra Stasiak (nn.pl) i Agnieszka Czmyr-Kaczanowska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  

Asertywność w pracy? – jak odmawiać, pokazując, że zależy nam na pracy?

Dlaczego boimy się odmawiać i co dzieje się, gdy w pracy godzimy się na wszystko? Czy można odmówić szefowej wykonania zadania? Jak to zrobić, by nie stracić dobrych relacji albo i pracy? Cała sztuka polega na tym by odmówić, ale tak, aby nie urazić drugiej osoby, i równocześnie samemu nie czuć się z tym niezręcznie i „głupio” – mówi Katarzyna Płuska, specjalistka od komunikacji społecznej i autorka kursu on-line Asertywność w pracy, prywatnie mama 6-letniej Kornelki.
  • Joanna Gotfryd - 10/07/2018
Katarzyna Płuska, autorka kursu on-line Asertywność w pracy

Kasiu, jesteś specjalistką od komunikacji społecznej. Powiedz czym dokładnie się zajmujesz na co dzień?

Tak, jestem specjalistą do spraw komunikacji społecznej, a także specjalistą ds. zarządzania zasobami ludzkimi, menadżerem oświaty oraz nieczynnym już zawodowo pracownikiem działu sprzedaży (przez 10 lat pracowałam jako przedstawiciel handlowy). Moje wykształcenie oraz doświadczenie zawodowe przeplatało się ze sobą płynnie, doprowadzając mnie do obecnego momentu, czyli do strony internetowej Miękko o kompetencjach www.katarzynapluska.pl oraz kursów online i e-booków związanych z naszymi umiejętnościami miękkimi.

Co to oznacza? Że pomagam kobietom i mężczyznom zrozumieć, znaleźć i rozwinąć ich kompetencje miękkie czyli właśnie umiejętności społeczne.

I Twoje zadanie polega na tym, że…

…poszukuję, kto co ma w sobie, jaką ważną cechę i umiejętność, i jak można ją rozwinąć, by żyło mu się lepiej, szczególnie w ujęciu zawodowym.

Niektórzy z nas są np. świetnymi kierownikami, potrafią organizować siebie oraz grupę, potrafią zarządzać czasem, inni są wizjonerami, inni społecznikami, kolejni zaś posiadają wysokie umiejętności komunikacji międzyludzkiej, co predysponuje ich do pracy z ludźmi.

Każdy z nas jest różny, ale posiada pewne wspólne cechy, które możemy pogrupować i po odpowiedniej analizie rozwinąć dane umiejętności, co na pewno zaprocentuje nam w życiu codziennym, a także w pracy.

Jak swoją wiedzę wykorzystujesz w domu? Jesteś mamą sześcioletniej Kornelii – czy ta wiedza przydaje Ci się na co dzień (i co ważniejsze – czy to działa) 😉

Pracuję w domu, organizuję czas pod moje obowiązki domowe, rodzicielskie i zawodowe, a także mój spokój psychiczny. Chyba każda z nas wie, że nie jest to łatwe, ale przy odpowiednim podejściu, właśnie przy wykorzystywaniu swoich mocnych stron możemy próbować zorganizować wszystko, nawet teraz w wakacje, gdy przedszkole mojej córki ma przerwę. Wchodząc z humorem w sferę określeń kompetencji miękkich, wykorzystuję zarządzanie sobą w czasie, rozwiązywanie problemów, kierownictwo, asertywność. A tak naprawdę robię to co tysiące kobiet na świecie – zarządzam 🙂

Zajmujesz się też asertywnością w pracy – modny (i potrzebny) temat. Dlaczego asertywność w pracy jest taka ważna?

Temat samej asertywności jest już dosyć popularny, ale w połączeniu z miejscem pracy już mniej spotykany. Asertywność w pracy często kojarzona jest z czymś niewykonalnym, bo „na nasze miejsce czeka już dziesięciu kandydatów”. Niestety jako pracownikom zdarza nam się prezentować postawę uległą, bierną, co oznacza zgadzanie się w milczeniu na rzeczy, których nie akceptujemy, bo boimy się odezwać.

Dlaczego asertywność w pracy kojarzona jest z czymś niemożliwym do spełnienia, niewykonalnym?

Każdy z nas odczuwa problemy związane z wyrażaniem swojej pewności siebie w pracy. By właściwie porozumieć się z przełożonym i współpracownikami, by odmówić wykonania pewnych zadań, ponieważ zostały nam niesłusznie przydzielone, bo jak pokazać, że nadal zależy nam wówczas na pracy?

Do tego dochodzi wieczne pozostawianie w pracy, bo coś jeszcze jest do zrobienia na już. Cała sztuka polega na tym by odmówić, ale tak, aby nie urazić drugiej osoby, i równocześnie samemu nie czuć się z tym niezręcznie i „głupio”.

Co więcej, czasem mamy nawet problem w relacjach ze znajomymi w pracy. Bo koleżanka z biura obok właśnie wpadła ze słodkimi bułeczkami na szybką kawę, a Ty już od rana nie potrafisz z niczym wyrobić się na czas i ostatnie co potrzebujesz, to właśnie ploteczki i rozproszenie.

Tak szybko podsumowując: niestety nie potrafimy odmawiać, wyrażać swojego zdania, mówić wprost: „Nie podoba mi się ten pomysł”, „Nie zrobię tego, mam już za dużo zadań”, „Tego się nie da dobrze zrobić w jeden dzień” … Mamy problem z dawaniem feedbacku, przyjmowaniem feedbacku i z ustalaniem swojego psychologicznego terytorium, wyznaczaniu naszych, osobistych standardów.

Czy nie jest tak, że często zachowujemy się nieasertywnie, bo boimy się konsekwencji odmowy? Jak mam odmówić szefowej? I dla „świętego spokoju” milczymy, albo godzimy się na coś, czego nie chcemy?

Dokładnie tak, wiele z nas nie chce wypowiadać swojego zdania, ponieważ boi się narazić szefowi, czy nawet narazić się na zwolnienie. A ja tak przewrotnie powiem: co nam da milczenie? Czy pozostanie kolejny raz po godzinach pracy, czy wykonanie nie swojego zadania przysporzy nam chwały? Krótkoterminowo być może.

Jeśli dzięki temu dostaniemy podwyżkę czy premię, to ok. Ale gorzej jeśli wejdzie to innym w nawyk i zaczną nas wykorzystywać, ciągle np. dodając zadań do wykonania.

My, nie chcąc urazić kierownika czy współpracownika oczywiście wykonujemy pewne czynności w skrytej irytacji, pogłębiającym się gniewie, co prowadzi i tak do frustracji i eskalacji tych negatywnych uczuć.

Tak czy owak po pewnym czasie urazy będą tak duże, że sytuacja skończy się źle. Czym? Wielkim wybuchem, uwolnieniem złości, napięciem, konfliktem, pomówieniami. A “wystarczyło” tylko w odpowiednim momencie postawić granice, asertywnie, czyli bezpiecznie powiedzieć nie. Użyć komunikatu JA lub jednej z technik asertywnej odmowy.

Jaki powinien być pierwszy krok, żeby nauczyć się asertywności? Od czego powinnam zacząć?

Po pierwsze należy zidentyfikować to, z czym mamy tak naprawdę problem – czy jest to wyrażanie, obrona swojego prawdziwego zdania czy przykładowo odmawianie stawianych przed nami próśb nie do przyjęcia – a dopiero później poznać i wdrożyć metody, które pomogą nam go pokonać.

Asertywność wiąże się bardzo mocno z naszą pewnością siebie i odpowiednią samooceną.

Warto podkreślić, asertywność jest zmienna i zależna od sytuacji i osoby, z którą rozmawiamy, od naszego stosunku do niej. Bardzo ważne jest poznać pewne mechanizmy, część teoretyczną. Nie chodzi mi o to aby poznawać wszystkie elementy silnika, ale przynajmniej musimy wiedzieć jak działa nasza kierownica, by jej użyć.

Poznajmy czym jest właściwa asertywność, komunikat Ja, asertywne techniki reakcji, odmowy, zachowania. Testujmy je na sobie i otoczeniu, sprawdźmy w działaniu, które metody przynoszą nam najlepsze efekty i która technika najbardziej nam odpowiada: czy jest to wielki słoń, jujitsu, a może zdarta płyta? Do tego mamy wachlarz możliwości informacji zwrotnej jak np. metoda kanapki czy FUKO.

Kasiu, właśnie wystartowałaś z Twoim kursem on-line Asertywność w pracy. Czy tych technik właśnie uczysz na nim?

Tak, kurs przygotowałam bardzo starannie, w rozdzieleniu na merytorykę i praktykę. Podczas 16 lekcji, 18 prezentacji video, przy wykorzystaniu testów, zadań i ćwiczeń uczę czym jest właściwa postawa asertywna.

Mój kurs on-line “Asertywność w pracy” opiera się na założeniu, że kursant wykonuje poszczególne lekcje na swoim komputerze w dowolnym czasie i momencie. Może słuchać nagrań, ćwiczyć na podanych zadaniach, a przede wszystkim ma utrwalać, przyswajać, wdrukowywać sobie pewne komunikaty. Chcę, aby pewne zwroty tak się utrwaliły, aby po pewnym czasie były naturalne w jego wypowiedziach.

Co więcej kurs jest przeznaczony dla pracowników, osób, nad którymi w hierarchii zawodowej są osoby, które nie zawsze zachowują się wobec nich przyjaźnie. A także dla kierowników, osób będących często między młotem a kowadłem, bo tak niestety się czuje osoba mająca podwładnych pracowników, a także przełożonych nad sobą.

Jak wspomniałam we wstępie naszej rozmowy: całość opiera się o moje wykształcenie, a także doświadczenie zawodowe. Jestem przekonana, że osoba, która rzetelnie podejdzie do kursu, będzie aktywnie słuchać, a następnie zastosuje omawiane zwroty i techniki w życiu, osiągnie w określonym czasie pozytywne, a wręcz zaskakujące wyniki. Dlatego z tego miejsca, zapraszam każdego, kto chociaż minimalnie odczuwa pewne niedogodności w komunikacji i w relacjach zawodowych.

Dziękuję Ci za rozmowę. 

Jeśli czujesz, że asertywność w pracy nie jest jeszcze Twoją mocną stroną, sprawdź co zyskasz, biorąc udział w kursie!

Zdjęcie tytułowe: Storyblocks. Zdjęcie w tekście: archiwum prywatne Kasi

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail