Czego szukasz

Twoje dane na FB. Czy to na pewno bezpieczne?

Masz konto na Facebooku, z którego korzystasz na co dzień? Wrzucasz zdjęcia swoje i znajomych? A bezpieczeństwo danych osobowych? Pamiętaj, że w przypadku fanpage biznesowego obowiązuję Cię prawo. Dowiedz się co wolno, a czego nie.

  • Przemysław Zegarek - 04/05/2016

Czy publikowanie danych osobowych na Facebooku może być niebezpieczne? Niektórzy przestrzegają nas przed Facebookiem. Wśród młodzieży pojawiła się nowa forma buntu wobec rzeczywistości: funkcjonowanie bez konta na Facebooku. Z kolei dla wielu przedsiębiorców – fanpage facebookowe – stały się głównym źródłem pozyskiwania klientów. A jak to wszystko wygląda od strony prawnej? Jakie działania na Facebooku mogą być niebezpieczne dla naszych dzieci czy klientów?

Dane osobowe na Facebooku – fakty i mity

1. Facebook ponad europejskim prawem ochrony danych osobowych?

Facebook póki co nie podlega restrykcyjnym europejskim przepisom ochrony danych osobowych. Musi jednak się z nimi liczyć, choćby poprzez fakt, że jego oddziały i spółki zależne funkcjonują na terenie UE. Sytuacja zmieni się diametralnie za dwa lata, po wejściu w życie unijnego Rozporządzenia ochrony danych osobowych. Czy wobec braku zwierzchności prawa UE nad Facebookiem, mogę na nim publikować co tylko zechcę? Zdecydowanie nie. Facebook to tylko narzędzie, udostępniane przez spółkę amerykańską. Konstrukcja portalu (narzędzia), nie podlega bezpośredniemu wpływowi prawa UE. Ale za to działalność użytkowników, jak najbardziej tak.

2.  Jakim przepisom podlegam korzystając z Facebooka dla celów osobistych?

Korzystając z własnego profilu na Facebooku nie podlegam przepisom ustawy o ochronie danych osobowych. Twórcy ustawy przewidzieli wyjątek od jej stosowania przy działaniach dla celów osobistych i prywatnych. W pełni podlegamy za to art. 23 kodeksu cywilnego, mówiącemu o tzw. dobrach osobistych. Zamieszczanie zdjęć czy obraźliwych komentarzy pod adresem innej osoby, może zostać potraktowane jako naruszenie dóbr osobistych.

3.  A w celach biznesowych prowadząc fanpage?

W tym przypadku zaczyna dodatkowo działać ustawa o ochronie danych osobowych, ze wszystkimi swoimi rygorami. Między innymi koniecznością posiadania dokumentacji z zakresu ochrony danych osobowych. Pamiętajmy o tym, że na fanpage znajdują się często zdjęcia czy wypowiedzi klientów. A to są ich dane osobowe.

Co to wszystko znaczy w praktyce?

Twórcy ustaw i kodeksów, nie unormowali zbyt precyzyjnie przetwarzania danych osobowych na portalach społecznościowych. Większość przepisów powstawała w czasach sprzed rewolucji społecznościowej. Granica pomiędzy działaniem biznesowym, a działaniem w celach prywatnych, bywa bardzo trudna do wytyczenia. Dlatego często trudno o jednoznaczne interpretacje prawne. Facebook to wciąż prawniczy „dziki zachód”.

Warto pamiętać o podstawowych zasadach:

Publikowanie zdjęć innych osób, nawet dla celów osobistych, teoretycznie wymaga zgody. W praktyce rzadko pytamy naszych znajomych o zgodę na publikację ich wizerunku. Pamiętajmy jednak o tym, że gdyby ktoś domagał się usunięcia zdjęcia ze swoim wizerunkiem – prawo stoi po jego stronie.

Jeśli organizujemy konkurs na naszym fanpage, opiszmy dokładnie jego zasady. Publikując zdjęcia, których nadawcy nie byli świadomi, tego że nastąpi ich upublicznienie, łamiemy prawo.

Internet nie jest już tak anonimowy jak kiedyś. Pomawiając czy znieważając inne osoby, musimy liczyć się z możliwością poniesienia odpowiedzialności. Możemy i powinniśmy reagować, kiedy ktoś dyskredytuje nas lub naszą firmę w wirtualnym świecie.

Facebook to bardzo rozbudowane narzędzie przetwarzające dane osobowe. Jak każde narzędzie, może być użyte w dobrym i słusznym celu. Ale może też wyrządzić krzywdę drugiej osobie.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Przemysław Zegarek
Prawnik, właściciel Kancelarii Lex Artist specjalizującej się w obszarze ochrony danych osobowych. Najczęściej wybierany Administrator Bezpieczeństwa Informacji w Polsce. Współautor publikacji oraz bloga www.blog-daneosobowe.pl.
Podyskutuj

Urlop macierzyński w Polsce jednym z najdłuższych w UE

W najnowszym raporcie portalu ALEO.com - “Rynek pracy z kobiecej perspektywy” - możemy porównać długość urlopów macierzyńskich w całej Unii Europejskiej. Polska zajmuje piąte miejsce wśród państw, które gwarantują mamom najdłuższy pełnopłatny urlop macierzyński. Najdłużej z dzieckiem mogą zostać Bułgarki, aż 46 tygodni.
  • Dominika Wassermann - 11/06/2019
mama z malutkim dzieckiem na rękach

Urlop macierzyński to ważny czas dla dziecka

Po urodzeniu dziecka bardzo ważną kwestią jest, aby maluch był jak najdłużej z mamą. Wydawać by się mogło, że w pierwszych miesiącach dziecko głównie śpi i je, ale jest to niezwykle ważny okres w rozwoju małego człowieka. W tym czasie zaczyna kształtować się jego osobowość, sposób budowania relacji, poczucie bezpieczeństwa oraz poczucie własnej wartości, tego jak będzie postrzegał siebie.

Jak zatem rządy krajów Unii Europejskiej dbają o to żeby mamy miały czas dla siebie i nowo narodzonego potomka?

Długość urlopu macierzyńskiego w poszczególnych krajach znacznie się różni. W Polsce jest to 20 tygodni pełnopłatnego urlopu. Można go jednak przedłużyć wykorzystując urlop rodzicielski i w ten sposób być w domu z dzieckiem przez cały rok. Jednak przez te kolejne tygodnie będziemy otrzymywać tylko 60% wynagrodzenia.

Polska znajduje się w czołówce krajów UE jeśli chodzi o długość pełnopłatnego urlopu macierzyńskiego. Z dłuższego urlopu mogą korzystać Greczynki, Słowaczki, Chorwatki oraz Bułgarki. W Bułgarii jest to rekordowy czas aż 11 miesięcy. My znajdujemy się na piątym miejscu ex aequo z Estonią. W Estonii jednak sprawa wygląda nieco inaczej. Estonki mogą wziąć kolejne 146 tygodni wolnego i otrzymywać w tym czasie 44% wynagrodzenia sprzed porodu.

Urlop macierzyński – gdzie jest najkrótszy?

Wyprzedzamy w tym rankingu kraje skandynawskie. W Szwecji i Danii pełnopłatny urlop to zaledwie 10 tygodni.

Najkrócej w domu z dzieckiem mogą pozostać Portugalki – zaledwie 6 tygodni.

Średnia długość pełnopłatnego urlopu macierzyńskiego w UE wynosi 16,7 tygodnia.

Raport oparty jest o dane Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju.

Czy ma to wpływ na przyrost naturalny?

Co ciekawe badania statystyczne pokazują, że długość urlopu macierzyńskiego niekoniecznie pokrywa się z dzietnością. We Francji i Irlandii pełnopłatny urlop trwa kolejno 18 i 16 tygodni, a dzietność w tych krajach to prawie dwoje dzieci przypadających na każdą kobietę w wieku rozrodczym. Podobnie współczynnik dzietności wygląda w Szwecji – 1,78 i Danii – 1,75.

Najniższe wskaźniki płodności zanotowano na Malcie, w Hiszpanii, Włoszech, Cyprze, Grecji, Portugalii i Luksemburgu. Dzietność w tych krajach plasuje się między 1,26 a 1,39.

W Polsce współczynnik ten wynosi 1,48 i wzrósł o 5,2, co oznacza że w porównaniu z rokiem 2016 urodziło się w naszym kraju prawie 20 000 więcej dzieci.

Jednak w żadnym kraju Europy przyrost naturalny nie jest na tyle wysoki, żeby zapewnić zastępowalność pokoleń. Aby tak było współczynnik dzietności musiałby wynosić 2,1. To pokazuje, że Europa staje się kontynentem starych ludzi.

Ciekawe jest też, że w Stanach Zjednoczonych gdzie nie istnieje urlop macierzyński dzietność plasuje się na poziomie 1,72.

Najwyższy wskaźnik dzietności na świecie ma Niger – 7,1.

Zdjęcia: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Wassermann
Absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, oraz Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu , która po dziesięciu latach postanowiła powrócić do zajmowania się grafiką komputerową. Prywatnie "zwierzolub", opiekunka 3 kotów, miłośniczka kuchni roślinnej, spędzająca wolny czas na rowerowych wycieczkach.

Codzienna pielęgnacja skóry – jakich kosmetyków używać?

Podstawowym elementem codziennej pielęgnacji jest dokładne oczyszczanie skóry. Demakijaż należy wykonywać zarówno rano (aby pozbyć się martwego naskórka i nadmiaru sebum) jak i wieczorem (w celu usunięcia resztek makijażu). W zależności od typu cery, zaleca się stosowanie różnych typów produktów, takich jak płyny micelarne, mleczka czy żele antybakteryjne.
  • Jagoda Jasińska - 21/05/2019
Uśmiechnięta kobieta, patrząca się na swoje odbicie w lustrze

Płyny micelarne – idealne do cery naczynkowej i normalnej

Płyn micelarny to roztwór wodny w którego składzie znajdują się micele – niewidzialne gołym okiem „kuleczki” zbudowane z cząstek hydrofilowych (wodnych) i lipofilowych (tłuszczowych). W kontakcie z powierzchnią skóry oddziałują z zanieczyszczeniami, kurzem i sebum, prowadząc do ich oderwania i zamknięcia w środku kulistego tworu. Istotną zaletą płynów micelarnych jest ich niski stopień inwazyjności – nie trzeba pocierać o skórę, aby dobrze ją oczyścić i odświeżyć. Jednym z najczęściej wybieranych płynów micelarnych jest Nutra Effects, Micellar Cleansing Water od Avon.

Mleczka – do cery suchej, dojrzałej oraz atroficznej

Mleczka do demakijażu to popularny zamiennik płynów dwufazowych. Ich konsystencja przypomina balsam lub delikatny krem pielęgnacyjny, dlatego są chętnie wybierane przez osoby posiadające skórę suchą i wrażliwą. Wybierając mleczko warto zwrócić uwagę na kilka kwestii:

  • konsystencja: najlepiej żeby miało lekką i nietłustą formułę
  • skład: wyłącznie produkty wolne od parafiny i oleju mineralnego
  • zdolność do usuwania makijażu wodoodpornego

Dobrym wyborem dla osób o szczególnie wrażliwej i skłonnej do podrażnień skórze, jest mleczko ziołowe o działaniu nawilżająco – oczyszczającym np. od Fitomed.

Żele antybakteryjne – przeznaczone do cery tłustej i skłonnej do niedoskonałości

Antybakteryjne żele to produkty stworzone z myślą o posiadaczach cery tłustej, mieszanej, trądzikowej i ze skłonnością do łojotoku. Aktywne żele mogą być stosowane zarówno profilaktycznie, jak i  myślą o redukcji trądziku oraz kompensacji (przywróceniu optymalnego stopnia nawilżenia skóry). W składzie żeli antybakteryjnych znajdują się substancje pochodzenia naturalnego, kompleks proteinowo-cynkowy oraz prowitamina D-5.

Maseczki pielęgnacyjne – przywróć blask swojej skórze

Maseczki są dla twarzy tym, czym opatrunek dla rany. Nałożone przed wykonaniem makijażu sprawiają, że skóra staje się świetlista i promienna. Jeżeli chcesz wzmocnić efekty rytuałów pielęgnacyjnych, nie zapominaj o ich regularnym nakładaniu.

Maseczki do twarzy Avon z glinkami mineralnymi

Glinki mineralne niczym magnes przyciągają zanieczyszczenia, otwierają i oczyszczają pory oraz pozostawiają skórę gładką i odświeżoną. Sprawdzą się do każdego typu cery. To idealny wybór dla osób, które borykają się z problemem zaskórników i wyprysków.

Luminizing Black Mask – Boscia

Czarna maseczka od Boscia działa na kilku płaszczyznach – skutecznie redukuje widoczność porów, usuwa zanieczyszczenia oraz pozostawia skórę gładką i promienną. Świetlista cera to sprawdzony sposób na odjęcie kilku lat. Jeżeli chcesz poczuć się młodo i świeżo, maseczki rozświetlające to rozwiązanie dla Ciebie.

Wygładzające maseczki do twarzy Avon Planet Spa

Maseczki algowe to sprawdzony sposób na odświeżenie i wygładzenie cery. Algi działają na cerę jak detoks – minerały i sól morska przywracają skórze świeży wygląd i sprawiają, że staje się miękka i sprężysta.

Błotne maseczki do twarzy Avon Planet Spa

Ostatnią propozycją dla osób poszukujących sposobu na wygładzenie skóry oraz uczynienie jej miękką i sprężystą jest błotna maseczka z solą krystaliczną i błotem z Morza Martwego. Maseczka działa na cerę kompleksowo, redukując ilość wydzielanego sebum i zmniejszając widoczność porów.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail