Czego szukasz

To Ty decydujesz o swoim rozwoju – zmień branżę z Akamai Technical Academy!

Chcesz zmienić branżę i myślisz o IT? Zależy Ci na rozwoju oraz stabilności? Nie boisz się nowych wyzwań oraz intensywnej pracy? To ten projekt jest dla Ciebie! O programie, który kompleksowo przygotowuje do pracy w branży IT rozmawiamy z Igą Pokorą, Technical Project Manager oraz Dominiką Bajan, Technical Consultant w Akamai Technologies, absolwentkami ATA.

grupa ludzi pracujących w Akamai Technical Academy

Program Akamai Technical Academy realizowany w Krakowie i obu Amerykach zawsze cieszy się dużym zainteresowaniem. W zeszłym roku wybrano 13 uczestników z Małopolski spośród 650 zgłoszeń.

Czy rzeczywiście znalezienie się w grupie szczęśliwców to cud, czy może decydują konkretne predyspozycje? Jak wygląda rekrutacja i z czym należy się liczyć aplikując do programu? O tym wszystkim opowiedzą bohaterki dzisiejszego wywiadu.

Igo, Dominiko bardzo dziękuję za to, że zgodziłyście się porozmawiać o Akamai Technnical Academy (ATA) i nie tylko. Może zaczniemy od tego, że w Waszym przypadku branża IT nie była oczywistym wyborem – przynajmniej na początku. Igo – Ty pracowałaś jako nauczycielka, potem odnalazłaś się w korporacji; Dominiko, a Ty przez wiele lat byłaś księgową, potem graficzką. Kiedy zrozumiałyście, że IT jest dla Was?

Iga: Długo zastanawiałam się co mogłabym robić, skoro już dłużej nie widzę się w szkolnictwie. Edukacja to była (i nadal do pewnego stopnia jest) moja pasja i misja, ale musiałam wziąć pod uwagę inne czynniki. Trudno w dzisiejszych czasach być Siłaczką, na pewnym etapie zrozumiałam, że czas pomyśleć o sobie.

Tak się złożyło, że w gronie moich znajomych pojawiło się kilku programistów. Zachęcona rozmowami z nimi o tym, jak wygląda ich praca, ale również kultura firm, w których pracują, postanowiłam, że spróbuję nauczyć się programowania.

Wiedziałam, że mam to, co w IT niezbędne, czyli bardzo dobry angielski. Dałam sobie szansę, na takiej zasadzie, że próbuję nowej rzeczy i zobaczę, czy mi się to spodoba czy nie. I tak nie miałam wówczas lepszego pomysłu na siebie, a dzięki pracy w korporacji, mogłam po pracy zająć się czymś innym niż sprawdzaniem kartkówek.

Było ciężko, bo czasem byłam zmęczona, ale miałam też masę frajdy i satysfakcji, gdy udawało mi się opanować kolejne partie materiału, albo gdy mój kod po prostu działał.

Dominika: U mnie z jednej strony to była duża potrzeba zmiany – w księgowości znalazłam się poniekąd przypadkiem. A z drugiej, IT to dalszy krok w kierunku tego, co mnie pasjonuje. Po urodzeniu pierwszej córki, żeby zrobić „coś dla siebie” poszłam do szkoły grafiki komputerowej, ponieważ od dłuższego czasu o tym myślałam i założyłam też własną firmę.

Macierzyństwo nauczyło mnie przede wszystkim organizacji, odwagi i wychodzenia ze strefy komfortu.

Kiedy urodziłam drugą córkę, wieczorami w ramach rozrywki zaczęłam uczyć się programowania. Słyszałam opinie, że IT to nie jest miejsce dla kobiet, że nie da się wejść do branży bez odpowiedniego wykształcenia.

Patrząc jednak na kobiety, których droga zawodowa była zaprzeczeniem tych słów, pomyślałam, że nic nie stracę próbując. Zapisałam się na Facebooku do kilku grup dla kobiet i mam w IT i na spotkaniu dotyczącym branży technologicznej usłyszałam bardzo istotne zdanie, że

IT to nie tylko programowanie, potrzebni są ludzie o różnych umiejętnościach.

Tam też dowiedziałam się o istnieniu programu Akamai Technical Academy.

Aplikuj do Akamai Technical Academy!

Czyli uczestnictwo w ATA to z jednej strony konsekwencja pewnej obranej ścieżki, a z drugiej strony można powiedzieć, że przypadek?

Iga: U mnie było tak, że o programie dowiedziałam się z reklamy na Facabooku i wysłałam zgłoszenie. Wiedziałam już, że nie będzie łatwo dostać się do IT. Traktowałam więc Akamai jako szansę wejścia do branży, ale szczerze mówiąc, po wcześniejszych porażkach nie obiecywałam sobie zbyt wiele. Pamiętam, że myślałam wtedy, że jeśli tu mi się nie uda, to chyba już sobie daruję całą sprawę z IT czy programowaniem.

Wiem, że rekrutacja do programu jest kilku stopniowa. Wysłanie zgłoszenia przez Internet to dopiero początek. Opowiecie, jak z Waszej perspektywy wyglądał ten proces?

Iga: Wysłałam CV i ku mojemu zaskoczeniu przeszło ono wstępną rekrutację. Kolejnym etapem były testy z angielskiego i logicznego myślenia. Naprawdę nie sądziłam, że się dostanę, ponieważ poziom testów jest wysoki. Dlatego kiedy okazało się, że mój wynik kwalifikuje mnie do dalszego etapu, to pamiętam, że pomyślałam nawet, że widocznie nie mają zbyt wielu chętnych i biorą wszystkich. Dopiero później dowiedziałam się, że zgłoszeń było kilkaset, a ostatecznie wyłoniono tylko trzynaście osób. Zaczynało zależeć mi coraz bardziej, ale wciąż musiałam przejść etap rozmów kwalifikacyjnych i pokazać, jaka jestem w relacjach z innymi, jak pracuję w grupie.

Gdy i to przeszłam pomyślnie, byłam bardzo podekscytowana, ale też dumna z siebie. Wiedziałam, że nie tylko nauczę się podstaw informatyki, ale także, że firma praktycznie gwarantuje mi miejsce pracy. Nie wiedziałam, jakie to będzie stanowisko, ale ja po prostu byłam otwarta na wszystkie opcje.

Podobało mi się programowanie, ale wówczas brałam już pod uwagę, że możliwości jest o wiele więcej, i że będę chciała robić coś, co najlepiej pasuje do mnie, do moich umiejętności i osobowości.

Dominika: Pamiętam, że musiałam napisać pierwsze w życiu CV. 😉 Do tej pory jakoś zawsze to praca szukała mnie. Rekrutacja składała się z dwóch etapów, testów online i rozmów kwalifikacyjnych. Na etapie testów miałam podobne wątpliwości, związane z tym czy sobie poradzę. Kiedy zakwalifikowałam się do rozmów rekrutacyjnych, coraz bardziej czułam, że jestem na właściwym miejscu. Jestem przekonana, że o tym, iż znalazłam się w tej szczęśliwej trzynastce decydowało też moje zbieranie doświadczeń.

Moja mama, jedna z pierwszych programistek w Krakowie, w czasach, kiedy wielkie komputery wypluwały jeszcze podziurkowaną taśmę, też nie miała wykształcenia w tym kierunku. Zawsze jednak powtarzała, że każda nowa umiejętność może się przydać w przyszłości. A ja bardzo lubiłam uczyć się nowych rzeczy. Od dziecka uczyłam się języków obcych – zaczynałam od angielskiego, skończyłam na chińskim.

Przydało mi się hobbystyczne tworzenie szablonów na blogi, bo dzięki temu zainteresowałam się grafiką, potem programowaniem i w rezultacie tym, jak buduje się strony internetowe i co zrobić, żeby jak najlepiej działały. Czyli dokładnie to, czym dzisiaj się zajmuję. Myślę, że tutaj kluczowe było zainteresowanie nowymi technologiami, chęć rozwoju, gotowość do nauki, otwartość i komunikatywność w języku angielskim.

A samo uczestnictwo w ATA? Jak wyglądało Wasze życie w przeciągu tych kilku miesięcy? Dominiko jesteś mamą dwóch wspaniałych dziewczynek, zatem czy da się pogodzić udział w programie, własny rozwój z życiem rodzinnym?

Dominika: Da się! W mojej sytuacji najtrudniejszy element to odbieranie córek z przedszkola, ponieważ wiązało się to z długim czasem dojazdu. Tu byłam zmuszona poszukać wsparcia. Etap szkolenia technicznego jest bardzo intensywny, jest w nim przewidziany też czas na samodzielną naukę, więc „po godzinach” program nie kolidował z moim życiem rodzinnym. Poza tym, przez cały okres szkolenia wiedziałam, że to, że jestem mamą jest brane pod uwagę i czułam wsparcie w tej kwestii.

Nie czekaj dowiedz się więcej o zapisach i wyślij swoje zgłoszenie!

Igo a co dla Ciebie było wyzwaniem?

Iga: Dla mnie największym wyzwaniem był powrót do trybu nauki i to nawet nie takiej, jak na studiach, że uczymy się głównie w trakcie sesji. Tutaj nauka była non stop – moduły trwają tydzień lub dwa. Trzeba codziennie coś powtarzać, a potem zaliczać testy i robić mini-projekty.

Jeśli chodzi o samą treść, to dla mnie najbardziej wymagający był materiał dotyczący sieci, czyli tzw. networking, ponieważ jest to dość abstrakcyjne. Niemniej jednak, przy wsparciu trenera oraz kolegów i koleżanek z grupy nie miałam trudności nawet z tym.

ATA to zdecydowanie intensywny czas, ale ja wręcz zachęcam innych do udziału. Wszystkich tych, którzy jakkolwiek interesują się branżą i myślą o przekwalifikowaniu zachęcam, żeby chociaż spróbowali. Program dał mi szeroką wiedzę, ale jest przede wszystkim fantastyczną przygodą. Można poznać świetnych ludzi i nawiązać serdeczne relacje. Natomiast co ważne, ATA daje przede wszystkim szansę. Na życiowe zmiany, na rozwój, na lepsze warunki finansowe, czy balans pomiędzy pracą zawodową a życiem prywatnym. Daje szansę na zmianę kariery, dla tych którzy chcą i są wystarczająco odważni, by spróbować.

Dominika: To ja jeszcze coś dodam. Myślę, że do uczestnictwa w ATA potrzeba przede wszystkim odwagi. I tak naprawdę nie ma przyjemniejszego i bezpieczniejszego sposobu, żeby zmienić dotychczasową branżę na IT.

W trakcie nauki otrzymuje się wynagrodzenie, a podczas szkolenia technicznego poznajemy podstawy wiedzy w różnych dziedzinach, m.in. podstaw funkcjonowania Internetu, cybersecurity, konfigurowania sieci komputerowych, programowania. Dzięki temu, można poznać różne dziedziny i sprawdzić, w którym z zespołów najlepiej wykorzystamy swoje umiejętności.

Z Waszej grupy wszystkie osoby zdecydowały się na to, żeby zostać w Akamai Technologies. A Wy dziewczyny zajmujecie się teraz obszarami, które najbardziej odpowiadają Waszym zainteresowaniom, czy tak?

Iga: Tak. Ja ostatecznie trafiłam do działu security i powoli kończę proces wdrażania. ATA dała mi przede wszystkim zrozumienie kultury firmy oraz podstawy wiedzy z branży. Rozumiem to, o czym mówią do mnie koledzy i koleżanki z zespołu, nadal jednak muszę bardzo dużo się uczyć, choć teraz już znacznie konkretniej. Skupiam się na jednej dziedzinie i dodatkowo, uczę się zarządzania projektem. Wykorzystuję nie tylko wiedzę zdobytą podczas ATA, choć ta jest bardzo istotna, ale też moje doświadczenie i umiejętności zdobyte w pracy w szkole. Okazuje się, że na przykład umiejętność prezentowania materiału przy tablicy, czyli robienia tzw. whiteboardów, jest bardzo przydatna, kiedy wyjaśniamy klientom, jak działają nasze produkty.

ATA przygotowuje właśnie też w taki sposób. Nie wprost. Bo dobiera ludzi do stanowisk, ze względu na umiejętności miękkie i cechy osobowości, które są potrzebne przy wykonywaniu danej pracy. Wiedza techniczna jest bardzo ważna, ale Akamai wie, że tę pogłębimy z czasem.

Dominika: Ja, jak już wcześniej wspominałam, zajmuję się analizą stron internetowych dla różnych klientów, na przykład pod kątem poprawności kodu, optymalizacji oraz bezpieczeństwa. W skrócie, sprawdzam strony i daję rekomendacje, co zrobić żeby działały szybciej oraz, aby były odporne na ataki z zewnątrz. W czasie pandemii dodatkowo łączę pracę z opieką nad dziećmi. Wszystko da się zorganizować. Przerwy na podanie obiadu nie są problemem.

Tak! Zdecydowałam i aplikuję do nowej edycji ATA!

Dziewczyny, a tak na koniec naszej rozmowy, powiedzcie proszę z czego jesteście najbardziej dumne i co cenicie w swojej pracy?

Iga: Trudno wskazać mi jedną rzecz, z której jestem najbardziej dumna, bo chyba cały program od rekrutacji, przez ATA, jak i staż sprawiają, że jestem bardzo wdzięczna i dumna z osiąganych po drodze celów.

Niemniej, ostatnio udało mi się zaliczyć najważniejszego, tzw. master whiteboarda, a to dla mnie spore osiągnięcie, ponieważ robienie takich prezentacji, gdy jeszcze jestem w procesie nauki to wychodzenie bardzo daleko poza moją strefę komfortu. A także sam fakt, że spróbowałam, że się odważyłam – to mnie cieszy.

A co najbardziej lubię? Atmosferę w firmie. Wszyscy tu są mile widziani i to naprawdę czuć. Mój zespół jest bardzo pomocny, a jednocześnie wiedza, jaką posiadają moi koledzy i koleżanki jest imponująca.

Dodatkowo, Akamai jest fajnym miejscem dla młodych ludzi, odpowiada na potrzeby i faktycznie dba o swoich pracowników. Nie robimy rzeczy, bo taka jest moda w korporacjach, ale dlatego, że ktoś na górze widzi w tym sens.

Dlatego na przykład ostatnio mieliśmy możliwość skorzystać z jednego, z Wellness Days, czyli płatnego wolnego dnia – to dodatkowy dzień nie wliczający się w roczną pulę urlopów, na odpoczynek, który w czasach intensywnej pracy z domu i z powodu pandemii jest potrzebny nam wszystkim.

Dominika: Cenię to, że przede wszystkim rozwijam się w kierunku, który mnie interesuje. Pracuję w świetnym zespole i jednocześnie w branży, która w obecnych czasach jest jedną z bezpieczniejszych. Mam elastyczne godziny pracy, co w przypadku posiadania dzieci jest nie do przecenienia. Myślę, że mamy są mistrzyniami organizacji i dbając o work-life balance spokojnie można sobie to wszystko – i rozwój, i życie rodzinne – poukładać.

Dziękuję Wam raz jeszcze i gratuluję Wam sukcesów!

Zdjęcia: Akamai

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Diversity & Inclusion? To korzyści dla wszystkich! Rozmowa z Katarzyną Dziemianko z wrocławskiej Nokii

Dlaczego różnorodność pracowników, ich doświadczeń, pochodzenia i talentów daje firmie realną wartość? Jakie działania gwarantują pracownikom prawdziwe poczucie akceptacji? Zapraszamy do lektury wywiadu z Katarzyną Dziemianko - Learning and Development Manager w Nokia Wrocław!
Diversity&Inclusion wywiad z Kasią Dziemianko

Diversity & Inclusion, a mówiąc po polsku różnorodność i włączenie. Co to dla Ciebie znaczy?

Diversity to dla mnie różnorodność jeśli chodzi o sposób życia, doświadczenie, pochodzenie, ale też talenty, które mamy. Różnorodność to jedna z najmocniejszych stron Nokii. W 2020 r. zatrudnialiśmy około 92 tys. osób o 164 narodowościach, w 116 krajach. Wierzymy, że miejsce pracy, które jest napędzane kulturą włączania i różnorodności jest platformą dla innowacyjności, osiągania świetnych wyników i obsługi klienta na najwyższym poziomie.

Inclusion, włączenie, oznacza w Nokii tworzenie środowiska, w którym ludzie czują się – i są – doceniani i akceptowani. Środowiska, w którym mogą dać z siebie to, co najlepsze.

Tworzenie włączającego środowiska jest ważne, ponieważ głęboko wierzymy, że takie zespoły wykazują się większą grupową inteligencją, spoglądają na problemy z różnych perspektyw, są kreatywne i innowacyjne.

Różnorodność bez włączenia nie wystarcza. Jak słusznie zauważyła Verna Myers, różnorodność skupia się na tym, żeby zaprosić wszystkich na imprezę, a włączanie skupia się na tym, żeby wszyscy się na niej dobrze bawili.

Po angielsku brzmi to tak: Diversity is being invited to the party; inclusion is being asked to dance.

Proszę opowiedz zatem o swojej roli w Nokii, bo wiem, że masz bardzo ciekawe i ważne zadania.

Pewnie wiele z nas kojarzy nasze poprzednie hasło „Nokia connecting people”. Przez lata nasza misja ewoluowała i w 2021 roku skupiamy się na tym, żeby tworzyć technologie, które nie tylko łączą ludzi, ale też pomagają nam wspólnie działać. To bardzo dobrze widać w czasie pandemii. Dzięki cyfryzacji i dostępowi do szybkiego Internetu, wielu z nas mogło pracować mimo lockdownu.

To też świetnie opisuje naszą ambicję związaną z rolą technologii we współczesnych wyzwaniach, takich jak kryzys klimatyczny. Myślę, że idealnie podsumowujemy to, kiedy mówimy, że „tworzymy technologię, która pomaga światu wspólnie działać”. Cyfryzacja oraz szybki, dostępny Internet i w ogóle rozwój gospodarczy nie byłby możliwy, gdyby nie praca osób o różnym pochodzeniu, talentach, doświadczeniach i przygotowaniu.

Jaką rolę pełnię w tym wszystkim ja i osoby odpowiedzialne za Inclusion and Diversity? Staramy się na każdym etapie pracy Nokii (od pokazywania na zewnątrz na czym polega nasza praca, poprzez rekrutację, onboarding nowych pracowników, ich rozwój, awanse i to jak ich nagradzamy), dbać o to, żeby wspierać różnorodność i integrację różnych talentów i podejść. To bardzo interdyscyplinarne zadanie, w związku z tym, w działania włączamy różne działy w organizacji.

Diversity & Inclusion – te dwa słowa to jedne z najczęściej powtarzanych słów w ciągu ostatnich dwóch lat. Skąd to zainteresowanie tematem, jak myślisz?

To jest bardzo ciekawe pytanie. Myślę, że na świecie ta dyskusja trwa trochę dłużej i stanowisko I&D managera/ki nie jest czymś niezwykłym. Sądzę, że początkowe zainteresowanie było bardzo praktyczne.

Zarówno firmy, jak i całe miasta, zaczęły się zastanawiać co zrobić, żeby zaangażować i otworzyć się na potrzeby kobiet, osób z niepełnosprawnością czy osób które identyfikują się jako LGBT+.

Myślę, że dużą rolę odegrał tutaj głos grup np. kobiet, które podnoszą potrzebę zapewnienia równych płac czy osób z niepełnosprawnością, które potrzebują większej dostępności do różnego rodzaju obiektów czy usług.

Uważam, że ważnym pomostem między zainteresowaniem a inwestycją, są badania. One pokazują, że inkluzywność i różnorodność przekłada się na wymierne wyniki finansowe, lepszą współpracę, większe zaangażowanie mieszkańców czy klientów.

Wiele firm IT dużo inwestuje w zatrudnianie osób spoza branży. I uzyskują w tym coraz lepsze wyniki. To, czego może nie widać na zewnątrz, to ogrom pracy, którą trzeba wykonać, żeby ta nowa osoba, z zupełnie innym przygotowaniem, innym zestawem mocnych stron czy wykształceniem, mogła się w pełni poczuć jak członek zespołu. To szczególnie duże wyzwanie dla firm hermetycznych, w których eksperci czy ekspertki pracują nawet kilkanaście lat i jest to ich pierwsza praca po studiach.

Spróbujmy wypisać możliwie dużo momentów, kiedy właśnie ważna jest różnorodność i ważne jest włączanie. Powiedziałaś, że Diversity & Inclusion to także oswajanie z pracą osób po zmianie branży. Bo w końcu wchodzą do środowiska, którego nie znają. Co jeszcze?

Po pierwsze, potencjalnym kandydatom i kandydatkom do pracy staramy pokazać, jak bardzo jesteśmy różnorodni. I jako organizacja, która zatrudnia właściwie na całym świecie i jako nasze oddziały w Polsce.

Dodatkowo, jako firma telekomunikacyjna czy IT, szukamy różnych talentów i osób z różnym podejściem. Bardzo fajnie opowiadają o tym nasze podcasty Nokia Stories, których możecie posłuchać m.in. na LinkedIn.
Po zatrudnieniu ważne jest wdrożenie – i tu działamy z managerami i zespołami. Bardzo dużo inwestujemy w poszerzanie wiedzy i umiejętności z zakresu Inclusion and Diversity. Uczymy się o tym, czym są ukryte założenia i jak wpływają na nasze zachowania i decyzje.

Diversity & Inclusion - czym jest?

Dla mnie osobiście ważnym momentem jest współpraca w zespole. Wielu managerów wykorzystuje zasady pracy na mocnych stronach, wspierając różnorodność. Podobnie jest w moim zespole. Znając swoje mocne strony, możemy tak rozdzielać zadania, żeby wspierać rozwój tych talentów i przy okazji nie inwestować czyjejś energii i zapału na rzeczy, które nie przynoszą satysfakcji w pracy.

Wiem, że Nokia ma sporo działań na swoim koncie. Proszę opowiedz o nich tak przekrojowo.

Myślę, że możemy zacząć od lokalnych i globalnych działań skierowanych do kobiet. Girls4Girls to inicjatywa, która jako pierwsza przychodzi mi do głowy. Myślę, że też jest najbardziej znana, bo skierowana jest do osób na zewnątrz. Sama miałam okazję rok temu być mentorką dla 3 uczestniczek tego programu. To bardzo ciekawe doświadczenie nie tylko dla mentee, ale też dla mentorów.

Siłą rzeczy mniej znane są działania, które kierujemy do wewnątrz. W wielu krajach mamy silne reprezentacje organizacji StrongHer. StrongHer to nasza wewnętrzna grupa pracowników i pracowniczek, która dba o to, żeby kobiety miały równe prawa i możliwości rozwoju. Jest to ważny głos w naszej firmie, który m.in. rekomenduje zarządowi rozwiązania mające wspierać rozwój kobiet.

W 2020 roku, jedna z grup biznesowych Nokii, Mobile Networks, ruszyła z wewnętrzną inicjatywą skierowaną do kobiet pracujących w działach R&D. Jest to dwuletni projekt rozwojowy, który w pierwszym roku skupiał się na rozwoju kompetencji, takich jak negocjacje czy autoprezentacja. W tym roku, ta grupa ponad 100 utalentowanych kobiet z całego świata, odpowiada za tworzenie rozwiązań, które mają wspierać rozwój talentów, innowacyjności czy rozwiązywać wyzwania techniczne, z którymi mierzą się działy R&D w naszej firmie.

To bardzo odpowiedzialne zadania, które są ważne dla naszego zarządu. Można przeczytać na temat wyników, które udało się nam osiągnąć na tym polu w tamtym roku.

W Nokii, na co dzień współpracujemy z osobami z różnych krajów. Jesteśmy firmą międzynarodową w pełnym znaczeniu tego słowa. Zależy nam na tym, żeby poznawać kulturę i zwyczaje naszych kolegów i koleżanek z biura. W ramach cyklu „Culturosity”, od kilku dobrych lat spotykamy się z przedstawicielami różnych krajów poznając ich historię, tradycje i punkt widzenia.

Chcesz działać w branży IT, ale nie wiesz od czego zacząć? Koniecznie zobacz ebook „Zmieniam pracę na IT. Jak się przebranżowić krok po kroku”

To cała gama działań skierowanych do wielu różnych grup.

Z kolei w maju i czerwcu tego roku skupiliśmy się bardzo na różnorodności, którą wnoszą do naszej firmy osoby identyfikujące się jako część społeczności LGBT+ i ich sojusznicy i sojuszniczki. Czerwiec to miesiąc dumy i razem z naszymi managerami/kami przygotowywaliśmy się do niego już od początku roku. W tej dziedzinie, zarówno jeśli chodzi o badania naukowe, jak i rozwój języka, bardzo dużo się dzieje.

Zależy nam na tym, żeby nasi pracownicy byli na bieżąco ze wszystkimi zmianami, a rozmowa o wartościach czy tranzycji była w zespole łatwiejsza. W maju i czerwcu uczyliśmy się jak komunikować się inkluzywnie na spotkaniach, czy w naszych wewnętrznych mediach społecznościowych, mieliśmy też spotkania z ekspertami z tej dziedziny.

Ciekawą inicjatywą skierowaną do pracowników było również spotkanie z „żywymi książkami” w ramach Żywej Biblioteki. To inicjatywa, która umożliwia spotkanie (tym razem wirtualne) z osobami, które ze względu na swój zawód, pochodzenie czy na przykład styl życia, mogą spotykać się z wykluczeniem. To już drugi raz, kiedy organizujemy tego typu akcję. Już za pierwszym razem uczestnicy mówili, że to bardzo osobisty sposób na doświadczenie różnorodności.

Chciałabyś Kasiu, jeszcze coś dodać?

W 2019 roku Nokia, wraz z firmą konsultingową zajmującą się zasobami ludzkimi, przeprowadziła analizę luki płacowej. Analiza ta ujawniła niewielką, ale statystycznie istotną, niewyjaśnioną lukę płacową w Nokii. Luka ta stanowiła różnicę w wynagrodzeniu między pracownikami płci męskiej i żeńskiej po uwzględnieniu czynników wpływających na wysokość wynagrodzenia w Nokii, takich jak grupa stanowisk, doświadczenie, osiągane wyniki i lokalizacja.

Nokia przeznaczyła specjalny budżet na zlikwidowanie tych niewyjaśnionych różnic w wynagrodzeniach i za jednym zamachem dokonała niezbędnych zmian w wynagrodzeniach pracowników, których one dotyczą.

Chociaż większość beneficjentów podwyżek stanowiły kobiety, badania ujawniły pewne niewyjaśnione różnice w wynagrodzeniach mężczyzn, którymi również się zajęto.

Jako kamień węgielny naszego zobowiązania do równego traktowania, nadal corocznie monitorujemy równość wynagrodzeń i w razie potrzeby finansujemy specjalne podwyżki naprawcze.

To robi wrażenie! Gratuluję i trzymam mocno kciuki za Wasze dalsze działania.

Dziękuję za rozmowę!

Odwiedź profil Nokii w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom i poznaj najnowsze oferty pracy!

Diversity & Inclusion - daje realne korzyści

Zdjęcia: archiwum prywatne Kasi.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

Satysfakcja i możliwość spotkania wielu inspirujących kobiet – Mentorka o programie #MotherEmpower

Czy z nieznajomą osobą można nawiązać satysfakcjonującą relację w dodatku spotykając się online? Czy takie działanie na odległość może przynieść wartość? I czy na pewno w relacji mentorskiej to mentorka głównie daje, a mentee głównie bierze dla siebie? O tym wszystkim porozmawiamy z Katarzyną Krysińską-Kościańską, Dyrektor Działu HR w Bosch Polska i mentorką w drugiej edycji programu #MotherEmpower.
Mentorka o programie MotherEmpower - bohaterka wywiadu

Kasiu, dziękuję, że znalazłaś chwilę na rozmowę. Byłaś mentorką podczas drugiej edycji #MotherEmpower. Czy dla Ciebie zgłoszenie do programu to była łatwa decyzja, czy jednak pojawiały się obawy?

O programie #MotherEmpower realizowanym przez Fundację Mamo Pracuj i naszą firmę słyszałam już wcześniej. I to dużo dobrego. Zatem kiedy ruszała druga edycja programu, tym razem realizowana również w Robert Bosch we Wrocławiu, zgłosiłam się bez wahania.

Pracuję w dziale HR, dlatego też moim głównym motywatorem była chęć podzielenia się doświadczeniami i pomoc mentee w powrocie do pracy po dłuższej przerwie.

Na co dzień działasz właśnie w Human Resource, w Bosch Polska. Masz olbrzymie doświadczenie w tym zakresie. Czym konkretnie zajmujesz się na co dzień?

Jestem Dyrektorką HR i na co dzień, wraz z moim zespołem, zajmujemy się między innymi rekrutacjami. Ostatnio, nawet bardzo intensywnie właśnie procesami rekrutacyjnymi, ze względu na rozwój firmy. Bardzo się cieszę, że działania z moją mentee dostarczyły mi również wiele inspiracji i przemyśleń dotyczących tego obszaru naszej pracy.

Które z Twoich kompetencji były najbardziej przydatne w procesie mentorskim?

Myślę, że głównie słuchanie, wiedza z zakresu rekrutacji, ale też bieżąca znajomość rynku pracy i jego realiów. To są też obszary, z którymi mam do czynienia na co dzień w mojej pracy. Jestem z nimi na bieżąco.

O genezie programu oraz o tym jak może wpłynąć na drogę rozwoju przeczytasz w wywiadzie z Joanną Wojdan – Liszewską.

Kasiu, celem programu było wzmocnienie i wsparcie kobiet, poszukujących pracy. Kobiet, które często wracają do aktywności zawodowej po przerwie. Nad jakimi głównymi obszarami pracowałaś ze swoją mentee?

Zaczęłyśmy od ustalenia celów naszej pracy mentoringowej, wzajemnych oczekiwań. Rozmawiałyśmy o tym, co chciałybyśmy, żeby się wydarzyło na koniec procesu mentoringowego. W trakcie działań wracałyśmy do tego i modyfikowałyśmy cele, jeśli wymagała tego sytuacja. Obie pracowałyśmy z dużą otwartością i mocno elastycznie.

W momencie kiedy się poznałyśmy, moja mentee była już na etapie poszukiwania pracy, brała udział w rozmowach rekrutacyjnych. Nasze pierwsze spotkania poświęcone były przejrzeniu dokumentów rekrutacyjnych np. CV czy omówieniu rozmów, w których brała udział. Skupiałyśmy się na konkretnych pytaniach i odpowiedziach, które padły podczas rozmów. Wspierałam ją w określeniu swojego profilu zawodowego, ale też potrzeb rozwojowych.

Rozmawiałyśmy też o tym, jak rekrutacja wygląda „od kuchni”, czyli na co zwrócić uwagę na rozmowie kwalifikacyjnej, jak dobrze się przygotować, jak poprowadzić rozmowę, jak zadbać o swoje potrzeby. To ważne, że jeśli elastyczne godziny pracy są dla danej kandydatki kluczowe, pomogą jej wrócić na rynek pracy, to trzeba o tym powiedzieć właśnie na rozmowie. Po prostu. Mówiłyśmy też o tym, w jaki sposób sama rozmowa rekrutacyjna czy feedback po rozmowie może być odebrany przez kandydata i rekrutera.

Nasze rozmowy dotyczyły również innych tematów, np. rynku pracy, pracy w dziale HR czy wzmacniania poczucia własnej wartości. Zdarza się przecież, że brak interesujących ofert czy niepowodzenia w poszukiwaniu pracy mogą powodować utratę wiary w siebie i w swoje kompetencje.

Mentorka o programie MotherEmpower - czym jest program?

Sporo ważnych tematów za Wami. Myślę, że warte podkreślenia jest to, że w czasie programu mogłaś korzystać z konsultacji z nami, przedstawicielkami Fundacji. Ale co bardzo ciekawe – Wy Mentorki byłyście dla siebie wsparciem. Podobnie jak w przypadku pierwszej edycji i teraz spotykałyście się regularnie i rozmawiałyście o sukcesach czy wyzwaniach. To była Wasza wewnętrzna, firmowa inicjatywa, która sprawdziła się też w przypadku pierwszej edycji. Jak jeszcze firma wspierała Ciebie i inne Mentorki w czasie trwania tego programu?

Uczestnictwo w webinarach, regularna wymiana informacji z Fundacją pomagała lepiej zrozumieć moją i mentee rolę w tym procesie. Dostarczała wielu narzędzi ułatwiających pracę podczas sesji. Natomiast wymiana z innymi mentorkami, ich wsparcie, pomoc i inspiracje od innych dziewczyn było nieocenione, dodawały świetnej energii do działania.

Generalnie moja firma kreuje bardzo pozytywna aurę wokół tego programu, zwyczajnie zachęca i dba o jakość programu. A cała reszta to już my, czyli mentee, mentorki, Fundacja Mamo Pracuj – otwarte kobiety wspierające się nawzajem i mające z tego wiele radości.

Program mentorski odbywał się online. Od ponad roku firma Bosch też pracuje online, przynajmniej te zespoły, które mogą działać na odległość. Jak wyglądała ta zmiana u Ciebie czy też w Twoim Zespole?

Już wcześniej mieliśmy pewne doświadczenia pracując online w niewielkim wymiarze. Niemniej jednak faktycznie, ostatnie półtora roku było wyjątkowe. Pokazało to również jak szybko potrafimy przestawić się na nowy model pracy.

W przypadku naszego zespołu, zwłaszcza na samym początku potrzebowaliśmy, częstszych kontaktów, zwyczajnych rozmów. Takich luźnych – na zasadzie: co słychać, co się u Ciebie czy u nas dzieje. One z czasem przybrały formę regularnych, krótkich rozmów online w danym dziale. I co ciekawe – odbywają się do dzisiaj.

Dowiedz się więcej o programie – przeczytaj podsumowanie drugiej edycji Mother Empower!

Super, że wypracowaliście swój system komunikowania się. Kasiu, a czy jest coś, co Ty zyskałaś dzięki uczestnictwu w programie? I jeszcze jedno pytanie – czy gdyby Twoja koleżanka lub kolega z firmy zastanawiali się nad tym, żeby mentorsko pracować z mentee, to jak byś ich przekonała do takiego działania?

Ja już zachęcam koleżanki do wzięcia udziału w kolejnej edycji! To wszystko w ramach samorozwoju i po prostu w ramach wspierania innych. Sama też chcę wziąć udział w trzeciej edycji. Po prostu,

jeśli szukasz inspiracji, weź udział w „Mother Empower”! Polecam!

Chciałabyś skorzystać z programu jako Mentee? Zapisz się na nasz Newsletter, aby nie przegapić startu kolejnej edycji programu!

Na podsumowanie naszej rozmowy, czy możesz powiedzieć czym dla Ciebie jest program #MotherEmpower?

Ten program jest dla mnie możliwością spotkania wielu mądrych i inspirujących kobiet. Jest źródłem satysfakcji z dzielenia się wiedzą czy doświadczeniem oraz refleksji nad własną drogą zawodową.

Kasiu, dziękuję za rozmowę.

Poznaj firmę Robert BOSCH Polska i odwiedź jej profil i aktualne oferty pracy w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom!

Zdjęcie główne: Atelier de MoMo

Zdjęcie w środku: prywatne archiwum Katarzyny

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie