Czego szukasz

Słowa mają znaczenie. Dogadaj się z dzieckiem

Słowa mogą wszystko… dodawać skrzydeł, ranić, cieszyć, inspirować. Pomagają w porozumiewaniu się a czasem przeszkadzają. Są pierwszym krokiem do porozumienia z dzieckiem, opartego na szacunku i zaufaniu. Jak więc rozmawiać z dzieckiem?

Dialog w głowie

Za oknem widzę słońce.

To jest czysta obserwacja: Moje oczy widzę słońce. A co wówczas dzieje się w moim umyśl? Mogę pomyśleć sobie:

  • O rety, ale upał, tego się nie da wytrzymać!

lub

  • Ale dzisiaj dużo światła, to będzie dobry dzień!

W zależności od tego, co sobie pomyślę, jaką wagę i znaczenie nadam temu, co zauważyłam, takie pojawią się we mnie uczucia, które pozwalają mi dojść do tego, co głębiej, co niewidoczne.

W naszych głowach nieustannie odbywa się wewnętrzny dialog, czasem przybiera on formę bezlitosnego krytyka, czasem mobilizującego trenera czy lidera. Piszę o tym, gdyż chcę zwrócić Twoją rodzicu uwagę na fakt, że słowa, które mówisz sam do siebie mają duże znaczenie. Mogą Cię wspierać, mobilizować, pomagać otwierać serce a mogą też budować mury w relacjach z innymi, wprowadzać rozdrażnienie i niepokój. Bo tak jak my mówimy do siebie tak, być może będziemy mówili do dziecka.

Tak jak w naszym internetowym kursie dla rodziców „Słowa mają znaczenie”, chcemy się teraz przyjrzeć mocy słów, które my sami wypowiadamy do siebie i ich wpływowi na relację rodzic-dziecko.

Dziecko maluje farbą po podłodze…

Przyjrzyjmy się następującej sytuacji. Dziecko, około 4 lat, bawi się zabawkami w salonie. Układa klocki, buduje drogi, tworzy miasto. Rodzic jest w pobliżu, jednak nie angażuje się w zabawę z dzieckiem. Co i raz zerka na dziecko by sprawdzić czy wszystko w porządku. W pewniej chwili okazuje się, że potrzebuje ono do swojego miasta drzew i pasów dla pieszych i kreatywnie postanawia domalować farbami potrzebne rekwizyty na podłodze. Farby są w pobliżu i paluszkami malec rysuje zielone drzewa pomiędzy domami, pasy pomiędzy drogami a nawet budę dla psa, bo przecież bardzo lubi zwierzęta. I tak po 10 minutach mamy zamalowaną podłogę i umorusanego malucha.

Gdy rodzic to zauważa przez jego głowę może przebiec lawina myśli, nad pojawieniem się których w tej chwili nie ma kontroli, tak samo jak nie ma kontroli nad uczuciami, które się w nim teraz pojawią. Pojawiają się mimowolnie i niespodziewanie.

Jednak, mamy możliwość wybierania jak zareagujemy na zewnętrze bodźce. Mamy wpływ na nasze reakcje. Co więcej możemy zdecydować, której z tych myśli nadamy znaczenie i jakie. I tu następuje finał tego procesu, bo w zależności od tego, w co uwierzy rodzic i czemu nada i jakie znaczenie w scence opisanej powyżej, takich słów użyje w rozmowie z dzieckiem.

Wybory rodzica

Rodzic ma przynajmniej 4 wybory zobaczenia tego, co zrobiło jego dziecko. Te rodzicielskie myśli są na razie tylko w głowie, lecz w zależności od drogi, którą wybierze, takie zdania sformułuje do dziecka.

Wariant 1: On zawsze tak narozrabia. Ani chwili spokoju. Stale coś wykombinuje a ja potem muszę sprzątać. Samo utrapienie z nim.

Wariant 2: Kiepski ze mnie rodzic. Nawet dziecka nie umiem upilnować, aby nie zniszczyło podłogi.

Wariant 3. Hmm, ale mam kreatywne dziecko. Nie było kartki to sobie sam poradził. Pewnie w przedszkolu też sobie poradzi, gdy pojawią się przeszkody. I jednocześnie martwi mnie to sprzątanie. Jestem zmęczona i chciałabym mieć teraz trochę wytchnienia dla siebie.

Wariant 4. Ciekawa jestem, co on sobie teraz myśli, kiedy tak maluje, jak mi o tym opowie, jakie ona nadał znaczenie temu, co zrobił?

Jakie słowa czy czyny mogłyby popłynąć w ślad za myślami rodzica:

Wariant 1: Coś Ty zrobił? Ani na chwilę nie można Cię spuścić z oka! Stale coś narozrabiasz.

Wariant 2: Rodzic w pełnej rezygnacji nic nie mówi, tylko bierze mopa i zmywa porysowaną podłogę.

Wariant 3 i 4: Kochanie, widzę, że stworzyłeś miasto: są drogi i pasy i drzewa a nawet buda dla psa. Tak? [Tu pozostawmy miejsce na interakcję z dzieckiem, jego reakcję.]

Wiesz, cieszę się, że dobrze się bawisz i jednocześnie chcę byś wiedział, iż w domu nie chcę, abyś malował na podłodze. Podłoga może się w ten sposób zniszczyć, a my chcemy mieć czystą i ładną podłogę. Jeśli nie masz kartek do malowania, poproś i ja Ci wtedy podam. Co ty na to? [Tu pozostawmy miejsce na interakcję z dzieckiem, jego reakcję.]

Co Ty na to, że jak skończysz malować razem zmyjemy podłogę, by było czysto?

Dlaczego wariant 3 i 4 potraktowałam razem? Kontakt z własnymi potrzebami [wariant 3] buduje przestrzeń na potrzeby drugiej osoby [wariant 4]. Kontakt buduje kontakt.

Oczywiście to są tylko hipotetyczne reakcje rodzica. To, co chcę pokazać, to zależność między myślami, które pojawią się w głowie rodzica i tego jakie nada im znaczenia a słowami, które wypowie do dziecka.

Nie ma jednej dobrej odpowiedzi czy sposobu na budowanie relacji z dzieckiem. Jest ich tyle co dzieci i rodziców. I co więcej każdego dnia, niemal w każdej sytuacji mogą one być inne. Jak więc się odnaleźć jako rodzic w gąszczu wyzwań i sytuacji dnia codziennego, jaki podjąć wybór?

Zatrzymaj się i odetchnij głęboko. Dzięki temu możesz zatrzymać swoją reaktywność i działać świadomie w zgodzie z wartościami. A następnie:

  • Zauważ myśli i słowa, które pojawiają się w Twoje głowie.
  • Co się stało: Jakie są fakty – odłóż na bok oceny, analizy, etykiety i skup się na czystych obserwacjach tak, jak by nagrywała to, co się przed Tobą dzieje, kamera.
  • Daj uwagę swojemu ciału: zobacz jak oddychasz, sprawdź czy ciało jest napięte czy rozluźnione, jak układasz ręce, jaką masz mimikę twarzy. Sprawdź co czujesz?
  • A potem zapytaj sam siebie: Czego ja teraz potrzebuję? Co jest dla mnie teraz ważne?

A nim powiesz cokolwiek do dziecka zadaj sobie jeszcze jedno pytanie: Co było/jest teraz ważne dla mojego dziecka? Czego ono potrzebuje?

Sekret sukcesu

Henry Ford powiedział: „Jeżeli istnieje jakiś jeden sekret sukcesu, to jest to umiejętność przyjmowania cudzego punktu widzenia i patrzenia z tej perspektywy z równą łatwością jak z własnej.” Kluczem do budowania głębokiej relacji, opartej na zaufaniu i szczerości z dzieckiem jest świadomość tego, co jest dla mnie ważne połączona z uważnością na to, co jest ważne dla dziecka. I dopiero z miejsca połączenia tych dwóch perspektyw możemy budować komunikaty, które wspierają, budują i bazują na współpracy.

Dla mnie jest to cenna nauka i na niej buduję satysfakcjonujące relacje z dziećmi. Jestem głęboko przekonana, że to nam i dzieciom służy.

  • A jaką drogę wy wybieracie w tym momencie? Którym myślom pozwolicie przeważyć?
  • Jakie widzicie konsekwencje, jeśli wybierzecie wariant 1, 2,3 czy 4?
  • Jaką Wy chcielibyście wybrać intencję, która będzie was wspierała w budowanie dobrej relacji opartej
    na zaufaniu, szacunku z dzieckiem? Która będzie wspierała tworzenia się w nim trwałego poczucia wartości?

On-line Kurs Nonviolence Communication dla rodziców „Słowo ma znaczenie”

Kurs zawiera 12  profesjonalnie opracowanych rozdziałów, gdzie teoria NVC łączy się z praktyką, tak by maksymalnie dostosować kurs do sytuacji uczestnika i zwiększyć jego efektywność.

Dodatkowo na potrzeby kursu uczestnicy poznają rodzinę Państwa Nieszczególnych (mama, tata, Matylda i Tymek) oraz zobaczą z jakimi codziennymi wyzwaniami przyszło im się mierzyć. Specjalnie przygotowane filmiki, ćwiczenia, animacje uatrakcyjniają i umilają przekaz certyfikowanych trenerek NVC Joanny Berendt i Magdaleny Sendor.

Kurs łączy w sobie profesjonalną wiedzę ekspertów z zakresu Nonviolence Comunication i coachingu opartego na potrzebach. Dzięki temu, że jest on-line Ty sam rodzicu decydujesz w jakim tempie zapoznasz się z materiałem i wykonasz ćwiczenia z rodzinom, rytm kursu dopasowywuje się do Ciebie i rytmu Twoich najbliższych.

Rodzicu, chcesz się mieć więcej łatwości i radości z relacji ze swoim dzieckiem?
Szukasz sposobów by wasze słowa budowała więź i dialog w rodzinie?

Polecamy kurs „SŁOWO MA ZNACZENIE”, który jest internetowym, interaktywnym kursem dla rodziców chcących budować w swoich rodzinach empatyczną komunikację.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Coach ACC, trener. Specjalizuje się w pracy z kobietami poszukującymi równowagi pomiędzy ważnymi obszarami swojego życia. (www.KobiecyCoach.pl).  Prowadzi indywidualne sesje coachingowe, warsztaty grupowe oraz mediacje. Prywatnie mama dwójki energicznych dzieci.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie