Czego szukasz

Skąd wziąć pomysł na biznes? Rozmawiać z dziećmi

6-letnia Zosia bardzo chciała uczyć się czytać. Jej mama Monika wymyśliła i stworzyła więc książeczki, które pomogą dzieciom rozpocząć naukę czytania i pisania. Tak powstała firma Moniki Wiergiles. Ile musiała zainwestować w swój biznes? Kto ciągle motywował i pytał „Ile dzisiaj zarobiłaś”? Sofijkę, bo tak nazywają się książeczki wydawane przez Monikę, przetestowałam na moich dzieciach i nie można ich było oderwać od zadań. Będzie hit? Sprawdź!

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 11/02/2016
Monika Wiergiles z dziećmi

Moniko, wymyśliłaś sobie stworzenie serii książeczek dla dzieci w wieku od 5 do 8 lat. Jak wpadłaś na ten pomysł?

Nałożyło się na to kilka elementów. Byłam wtedy na etapie szukania pomysłu na biznes, bo po urodzeniu drugiego dziecka już wiedziałam, że nie mam, gdzie wracać, a nie chciałam szukać nowej pracy na etacie. Moja starsza córeczka Zosia poszła do szkoły jako 6-latka i dopiero wtedy rozpoczęła naukę czytania. Kiedy po miesiącu zaczęła czytać wszystko dookoła, wspierałam ją i szukałam dla niej książek. Zosia narzekała, że książki mają za małe litery, albo mają za dużo tekstu. W tym samym czasie robiła własnoręcznie książki i wtedy właśnie zrodziła się myśl, aby stworzyć książki dla dzieci. Miały być oparte na wierszach, bo dziecko łatwo uczy się wiersza, a poza tym mamy wspaniałych, polskich poetów. Książka miała pomagać w nauce pisania i czytania a jednocześnie rozwijać dziecięcą kreatywność.

sofijka_okladka

Co wyróżnia książeczki przygotowane przez Ciebie od tych dostępnych na rynku? Moja córeczka bardzo chętnie rozwiązywała zadania z książeczki „Abecadło”. Wygląda na to, że idealnie trafiłaś w potrzeby małych odkrywców…

Moje książki o nazwie Sofijka – książeczki do odkrywania czytania, to książki formatu A5, a więc małe i wygodne i zajmują dziecko na dłużej. W Sofijce jest wiersz z dużymi literami, kolorowe ilustracje z naklejkami, ciekawe ćwiczenia edukacyjne, miejsce na rysunek, kolorowanka, możliwość zbierania punktów i Dyplom. Ćwiczenia mają różny poziom trudności od prostych do trudnych, jak krzyżówka i są bardzo różnorodne, bo dotyczą pisania, czytania, logicznego myślenia, rozwijania wyobraźni i kreatywności i ćwiczenia pamięci.

sofijka_cwiczenia

Opowiedz nam o tym, od czego zaczęłaś, jak wyglądał cały proces?

Bardzo długo się przygotowywałam do założenia własnej firmy: jeździłam na spotkania networkingowe, wzięłam udział w Akademii Przedsiębiorczych Mam, wzięłam udział w dwóch bezpłatnych projektach dla kobiet planujących własny biznes: Mother Impact Lab i Biznes w Kobiecych Rękach. Bardzo dużo dały mi te spotkania i szkolenia. Dodatkowo czytałam książki i blogi. Mogę przyjąć, że czas planowania zajął mi rok, a działanie 4 miesiące.

Zawsze wszystkie pomysły zapisywałam, więc najpierw zrobiłam prototyp pierwszej książki. To były Okulary Juliana Tuwima. Za pomocą Facebooka znalazłam metodyczki i pedagogów, z którymi konsultowałam moje pomysły. O zdanie pytałam też znajome mamy. Znalazłam wspaniałą metodyczkę Mirę Opalińską, z którą spędziłam wiele pracowitych godzin, i która stała się moją mentorką. Do dzisiaj bardzo mnie wspiera. Miałam dwie zaprzyjaźnione graficzki, a trzecia pojawiła się w listopadzie. Potrzebowałam jeszcze korektorki tekstu i tu bardzo pomogła mi Marta, którą poznałam na pierwszym spotkaniu Klubu Przedsiębiorczych Mam w Grodzisku Mazowieckim.

Te cztery miesiące (w międzyczasie prowadziłam szkolenia, bo tym się zawodowo zajmuję), były bardzo pracowite. Spałam czasami po 6 godzin i wszystko, co robiłam miało związek z Sofijką: spotkania z księgową, prawnikiem, z metodyczką, korektorką, ilustratorkami, właścicielem drukarni. Musiałam też przygotować sobie stronę internetową ze sklepem. Nie marnowałam wtedy czasu na sprzątanie, oglądanie telewizji i niepotrzebne spotkania. Od godziny 16:30 zajmowałam się dziećmi, więc musiałam się dobrze zorganizować.

sofijka_ks

Co Cię najbardziej zaskoczyło? Zarówno pozytywnie jak i negatywnie? Podziel się proszę, może innym mamom będzie dzięki temu łatwiej.

Pozytywnie zaskoczyło mnie to, że inne kobiety tak chętnie mi bezinteresownie pomagały. Najbardziej Mira i Marta, ale jak chciałam skonsultować mój pomysł z marketingowcem, to też nie było problemu. Tak sobie tłumaczę, że wróciła do mnie dobra energia, którą wcześniej dałam prowadząc Klub Mam w Brwinowie i Klub Przedsiębiorczych Mam w Grodzisku Mazowieckim, bo to moja działalność społeczna (śmiech).

Zastanawiam się, co mnie zaskoczyło negatywnie… hmm, już wiem: przygotowywanie i koszt naklejek i opóźnienia w realizacji zarówno z mojej strony, jak i innych osób (śmiech).

sofijka2

Czy potrzebne jest sporo pieniędzy na start? Czy możesz podać mniej więcej kwotę inwestycji? I co to są za elementy?

Ja zainwestowałam około 30 tysięcy, ale wydałabym zdecydowanie więcej, gdybym musiała zapłacić za wszystko, a dzięki pomocy znajomych nie płaciłam, albo płaciłam mniej. Oczywiście najwięcej pieniędzy wydałam na druk, bo drukowałam 3 tytuły jednocześnie, ulotki i teczki. Największym kosztem są naklejki. Musiałam też zainwestować sporo pieniędzy na grafikę: ilustracje + oprawa graficzna książek, domenę i sklep internetowy.

Działasz także w Klubie Mam w Brwinowie. Co dają Ci spotkania z innymi mamami? Warto?

Oczywiście, że warto. Klub Mam to wspaniała inicjatywa. Mamy spotykają się w przyjaznym miejscu z innymi mamami, wymieniają doświadczeniem, a dzieci bawią się ze sobą. Ja prowadziłam Klub Mam intensywnie, czyli spotkania były raz w tygodniu, przez rok. Teraz spotykamy się raz na miesiąc. Na spotkania zapraszałyśmy różne osoby i poruszałyśmy różne tematy (na przykład edukacja domowa, tradycje świąteczne, spotkania autorskie i piknik).

Dzięki tym spotkaniom poznałam wspaniałe dziewczyny, z którymi mam kontakt do dzisiaj. Bardzo dużo dawały mi te spotkania i bardzo polecam tę inicjatywę wszystkim mamom w swoim miejscu zamieszkania, bo nic nie kosztuje, a daje dużo dobrego.

Od 1,5 roku organizuję spotkania Klubu Przedsiębiorczych Mam w Grodzisku Mazowieckim i tutaj znowu mam ogromną radość i satysfakcję, bo spotykam ciekawe kobiety i zdobywam wiedzę. To też jest inicjatywa społeczna, która kosztuje tylko mój czas, a jest bardzo potrzebna (śmiech).

sofijka3

Czas to pieniądz, a Ty działasz jak człowiek-orkiestra. Co dalej? Jak chcesz rozwijać Sofijkę? Masz sporo pracy?

Rozpoczęłam pracę nad trzema różnymi pomysłami kolejnych książek i czuję się znowu jak ryba w wodzie, bo uwielbiam tworzyć. Chciałabym, aby co najmniej raz na kwartał powstawała jedna nowa książka. Chcę, aby Sofijka była dostępna w miejscach stacjonarnych i teraz pracuję nad dystrybucją.

Poza tym w końcu mogę prowadzić samodzielnie warsztaty rozwojowe i biznesowe dla kobiet, bo jestem trenerką, no i jeszcze planuję prowadzić warsztaty dla dzieci w szkołach, bo to też bardzo lubię. Czy mam dużo pracy? Tak, ale dzięki znajomości odpowiednich metod zarządzania czasem dobrze sobie radzę (śmiech). Mam czas na pracę, na rodzinę i dla siebie. Jest tak, jak sobie wymarzyłam (śmiech).

Hmm… to może porozmawiamy następnym razem o zarządzaniu czasem, chętnie się czegoś od Ciebie nauczę. Pewnie oprócz świetnej organizacji czasu masz wokoło siebie osoby, które wspierają Cię na co dzień?

Przede wszystkim mąż i to jest bardzo ważne aby mieć wokół siebie takie wspierające osoby. Mąż mnie wspiera i wymaga. To on powiedział „Nie rozmawiam z tobą dopóki nie pokażesz mi prototypu”. Potem codziennie pytał „Założyłaś już firmę?” A teraz pyta „Ile dzisiaj zarobiłaś?” Nie jest łatwo (śmiech).

Poza tym wspierają mnie rodzice i znajomi: Marta, Mira, Ania, Kasia i mnóstwo innych osób i wszystkim serdecznie dziękuje i pozdrawiam!

A jak na książeczki reagują Twoje dziewczynki?

Doskonale, pamiętam ten dzień, kiedy otrzymałam książki z drukarni. To był piątek 11-ego grudnia. Akurat Zosia i Helenka były w domu, bo były przeziębione. Dostały ode mnie książki i długo się zachwycały. Jeśli chodzi o Zosię, to zajęła się książkami na 3 godziny i do dzisiaj pilnuje swoich pierwszych egzemplarzy. Helenka ma 4,5 roku i też już się interesuje literkami. Poza tym jest okazja, aby tłumaczyć Zosi czym się zajmuję i na czym polega prowadzenie własnej firmy.

Kto był pierwszym recenzentem książeczek?

Oczywiście Zosia (śmiech)

Co powiedziałabyś innym mamom, które marzą o realizacji swojego pomysłu?

Rzeczywiście mam kilka rad:

  • Jak najwięcej czasu przeznacz na przygotowanie się do tego, czyli skonsultowanie kwestii finansowych, przygotowanie wyliczeń i biznesplanu, przeszkolenie i czytanie blogów/książek.
  • Warto wziąć pod uwagę to, że zawsze wydamy więcej niż planujemy, więc trzeba dwa razy sprawdzić wydatki.
  • Oczywiście ważne jest też to, aby na samym początku określić naszą grupę docelową, czyli rozmawiać, spotykać się, robić ankiety i pytać o potrzeby.
  • Super byłoby też znalezienie sobie dobrego mentora, czyli osoby, która ma doświadczenie w biznesie i pomoże praktycznymi radami.
  • Przed zarejestrowaniem firmy możemy zrobić naprawdę dużo, a im więcej zrobimy, tym lepszy będzie efekt, bo na wszystko potrzeba czasu. Ja zarejestrowałam firmę 6-ego listopada, a książki dałam do druku dwa tygodnie później.
  • No i pomagajmy sobie i wspierajmy się nawzajem :)!

To na koniec powiedz jeszcze gdzie można kupić Sofijkę?

Na razie na mojej stronie www.sofijka.pl i w kilku księgarniach w mojej okolicy, ale już niedługo mam nadzieję będą w księgarniach w całej Polsce.

Zapraszam też na nasz profil na FB, tam na bieżąco informujemy o wszystkich nowościach.

Dziękuję za rozmowę i życzę Ci samych sukcesów i kolejnych książeczek. Moje córeczki nie mogą się ich doczekać.

Rozmawiała Agnieszka Kaczanowska

Konkurs!

Do wygrania

1 x zestaw 3 książeczek Sofijka – Abecadło, Okulary i Paweł i Gaweł, oraz

3 x książeczki Paweł i Gaweł. Szczegóły 12 lutego o godzinie 12.00 na naszym profilu na FB.

Wyniki podamy 16.02 na naszym profilu na FB.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Dyrektywa unijna „work-life balance”: Dwa miesiące urlopu wyłącznie dla ojców

Prawo w Polsce daje ojcom szerokie możliwości skorzystania z urlopów związanych z wychowywaniem dziecka. Jednak mężczyźni wciąż rzadko decydują się na pozostanie z dzieckiem w domu. Sytuacja może ulec zmianie po wprowadzeniu przepisów unijnej Dyrektywy, która ma zagwarantować dwumiesięczny urlop przeznaczony wyłącznie dla ojca. Zobacz, jak to ma działać!
  • Klaudia Urban - 19/01/2021
tata z niemowlakiem

Obowiązkowe zmiany przepisów dla krajów członkowskich

Dnia 20 czerwca 2019 została przyjęta Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1158, zwana powszechnie Dyrektywą „work-life balance”. Regulacje zawarte w tym dokumencie, obowiązują wszystkie kraje członkowskie i muszą zostać przez nie wprowadzone do dnia 2 sierpnia 2022 roku. Zaproponowane zmiany dotyczą przede wszystkim uprawnień rodziców do korzystania z urlopów związanych z wychowywaniem dzieci, ale znajdują się tam też zagadnienia dotyczące praw pracowniczych w ogóle.

Korzyści dla wszystkich

Tworząc przepisy, skoncentrowano się na obecnej sytuacji rodziców na rynku pracy w kontekście polityki równościowej. Duże znaczenie ma tutaj coraz częściej podkreślane prawo ojca do uczestnictwa w wychowaniu i opiece nad dzieckiem, a także korzyści dla dziecka wynikające z kontaktu z rodzicami obojga płci. Zmiany mają na celu zachęcić mężczyzn do korzystania z ich uprawnień.

Nowe przepisy zostały stworzone tak, aby pomóc rodzicom zachować równowagę między obszarem zawodowym i rodzinnym. W dalszej perspektywie, proponowane rozwiązania mają na celu wyrównanie szans na rynku pracy, a także zmniejszanie luki płacowej między kobietami i mężczyznami.

Inicjatorzy zwracają też uwagę na korzyści dla pracodawców, którzy zyskają bardziej zróżnicowaną pulę talentów oraz na fakt, że zachowujący równowagę work-life balance pracownicy, są po prostu szczęśliwsi i bardziej zmotywowani do pracy. Natomiast z punku widzenia Państwa, korzyścią może okazać się zminimalizowanie efektów kryzysu demograficznego.

Jak obecnie wygląda sytuacja w Polsce?

W Polsce ojcowie formalnie mogą korzystać z kilku urlopów przysługujących im w związku z posiadaniem dziecka. W 2010 roku wprowadzono urlop ojcowski, który obecnie wynosi 2 tygodnie, przysługuje wyłącznie tacie i należy z niego skorzystać do 2 urodzin dziecka. Może być wykorzystany niezależnie od sytuacji zawodowej matki dziecka. Z roku na rok korzysta z niego coraz więcej ojców.

Ponadto tata w Polsce może skorzystać z:

  • części urlopu macierzyńskiego ( trwa on 20 tygodni z czego 14 jest dedykowanych wyłącznie matce, a 6 kolejnych tygodni może wykorzystać także ojciec dziecka),
  • urlopu rodzicielskiego w wymiarze 32 tygodni, którym rodzice mogą dzielić się wg własnych potrzeb,
  • urlopu wychowawczego (bezpłatnego urlopu trwającego maksymalnie 36 miesięcy).

Wielu rodziców w Polsce nadal uznaje, że przerwa zawodowa wynikająca z faktu opieki nad dzieckiem, to prawo należne wyłącznie mamie. Jak wynika z badań zamieszczonych w raporcie Fundacji Share the Care, wielu ojców w Polsce nadal nie zna swoich uprawnień w zakresie opieki nad dziećmi. Ponad 20% ojców, którzy nie skorzystali z urlopu ojcowskiego deklaruje, że nie wiedziało o takiej możliwości.

Jakie zmiany wprowadza dyrektywa?

Wiele z proponowanych rozwiązań funkcjonuje już w polskim kodeksie pracy, część z nich nawet w bardziej korzystnej i rozbudowanej formie, niż ta proponowana w nowych przepisach unijnych. Kluczowym elementem, który ma znaczenie dla polskich rodziców, jest wprowadzenie dwumiesięcznego urlopu dla każdego z rodziców, którego nie można przenieść na drugiego. W praktyce oznacza to, że dwa miesiące przysługujące ojcu dziecka będą do wykorzystania wyłącznie przez niego i w razie niewykorzystania przepadną. Przepis ten dotyczy wyłącznie pracowników etatowych.

Co jeszcze? Nowym elementem będzie tzw. „urlop opiekuńczy” w wymiarze 5 dni roboczych, który będzie można wykorzystać w celu zajęcia się nad krewnym wymagającym opieki (niekoniecznie dzieckiem). Dyrektywa wprowadza także prawo do czasu wolnego od pracy z powodu tzw. siły wyższej wymagającej obecności pracownika (np. nagła choroba, wypadek).

Mniej urlopu dla matki czy dodatkowe dwa miesiące dla ojca?

Nie ma jeszcze decyzji, co do ostatecznego kształtu, jaki przyjmie urlop rodzicielski w Polsce po planowanych zmianach. Najbardziej prawdopodobne są dwa scenariusze. Jeden zakłada skrócenie zsumowanego urlopu macierzyńskiego i wychowawczego, który w praktyce zwykle wykorzystywały kobiety, z 12 miesięcy do 10 miesięcy i przeznaczenie 2 miesięcy wyłącznie dla taty.

Drugi scenariusz zakłada wydłużenie urlopu o 2 miesiące, więc łącznie mielibyśmy 14 miesięcy urlopu, z czego dwa zarezerwowane dla ojca. Na ostateczną wersję przepisów musimy jeszcze poczekać, jednak z pewnością będziemy z uwagą śledzić działania rządu w tej sprawie.

W naszej Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom znajdziesz firmy, które z powodzeniem wspierają pracowników. Zapraszamy do zapoznania się z pełną Bazą Pracodawców Przyjaznych Rodzicom.

Zdjęcie: 123 rf

Grafika: Share The Care

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Klaudia Urban
Mama trójki fantastycznych dzieci i szczęśliwa żona. Uwielbia, gdy wokół dużo się dzieje i nieustannie uczy się czegoś nowego o świecie. Baczna obserwatorka zmieniającej się rzeczywistości. Pasjonatka dobrej kuchni, muzyki i podróży.

O miłości do babci i dziadka w muzyce romantyków

Już wkrótce będziemy świętować Dzień Babci i Dzień Dziadka. Zapewne co roku dbacie o to, by jak najpiękniej podkreślić jak ważni są dla Was najstarsi członkowie Waszej rodziny. A gdyby zamiast fizycznego prezentu podarować im piękne chwile z muzyką? Poznaj nasz pomysł!
  • Paweł Siechowicz - 18/01/2021
babcia, dziadek i wnuczka oglądają coś na tablecie

Najbardziej rodzinny kompozytor pierwszego pokolenia muzycznych romantyków – Robert Schumann – skomponował zbiór utworów dla dzieci jako prezent urodzinowy na siódme urodziny swojej pierwszej córki Marie. Nazwał go Albumem dla młodzieży, chciał, żeby grały go dzieci i dzięki niemu poznawały świat muzyki i romantycznej wyobraźni.

Prezent na Dzień Babci i Dziadka

Jest w tym zbiorze utwór, który mógłby być skomponowany specjalnie na Dzień Babci i Dzień Dziadka, gdyby nie fakt, że te święta mają znacznie krótszą historię – w Polsce Dzień Babci świętujemy od 1964 roku, Dzień Dziadka zaczęliśmy świętować jeszcze później.

Myślę o utworze Winterzeit II. Ujęty jest on w ramy, które doskonale malują mroźną styczniową aurę, ale jego środkowa część emanuje rodzinnym ciepłem. Autor ilustracji na karcie tytułowej pierwszego wydania Albumu dla młodzieży znalazł dla tego utworu adekwatny obraz: mała dziewczynka bawi się lalką przy kominku a jej zabawie towarzyszą pochylone, opiekuńcze postaci babci i dziadka. Mróz za oknem wcale nie jest straszny!

Ferie z muzyką Chopina

Podczas tegorocznych ferii zimowych z Muzeum Fryderyka Chopina proponowaliśmy dzieciom codziennie wyzwania, dzięki którym mogły zaprosić do swoich domów muzykę Fryderyka Chopina i jego muzycznych przyjaciół.

W jednym z wyzwań zachęcaliśmy do ułożenia opowieści zainspirowanej dźwiękami Ballady F-dur op. 38 Fryderyka Chopina. Ponieważ muzyka ta nie ma słów i w żaden konkretny sposób nie sugeruje pozamuzycznych treści, tematyka nadesłanych opowiadań była rozmaita, ale jedno z nich opowiadało o… zimowym spotkaniu babci i jej wnuczki.

Młoda Autorka pisała tak: „Śnieżyca (…) sypała w okna. Dziewczynka z niecierpliwością wyczekiwała babci, która miała niedługo przyjechać w odwiedziny. Gdy babcia przyjechała, wszyscy ją serdecznie powitali. Wzruszona dziewczynka podbiegła do starszej pani i wtuliła się jej w ramiona. Ciepło jakie w tamtej chwili zagościło w jej sercu było niezwykłe. Wnuczka i babcia usiadły na kanapie otulone w puszysty kocyk i zaczęły sobie nawzajem opowiadać”. Kiedy tylko przeczytałem te słowa, postanowiłem raz jeszcze posłuchać Ballady F-dur i poszukać w niej tego ciepła, za którym niekiedy tęsknimy chyba wszyscy, niezależnie od wieku.

W zamkniętym dla publiczności Muzeum Fryderyka Chopina brakuje nam spotkań z seniorami, którzy przed pandemią odwiedzali nas bardzo chętnie. Seniorzy gościli licznie na spotkaniach Chopinowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku i wtorkowych wieczorach z muzyką. Nie przerwaliśmy organizowania tych wydarzeń, przeszliśmy jedynie w tryb online.

Zapraszamy gorąco na wykłady zaplanowane na 27 stycznia i 10 lutego na godz. 14.00, a także do towarzyszącego wystawie czasowej „Chopin i przyjaciele” Salonu Chopinowskiego – pierwsze z zaplanowanych co dwa tygodnie spotkań odbędzie się 30 stycznia o godz. 16.00.

Pomoc w zapisach, zakupie biletu i nawiązaniu połączenia za pośrednictwem platformy ZOOM mogłaby być doskonałym prezentem na Dzień Babci i Dzień Dziadka. A kiedy będzie to już możliwe, zapraszamy do wielopokoleniowych odwiedzin w Muzeum Fryderyka Chopina i Domu Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli.

Artykuł powstał we współpracy z Narodowym Instytutem Fryderyka Chopina w ramach akcji „Muzyka łączy pokolenia”.

NIFC organizuje atrakcyjne zajęcia online dla dzieci i seniorów już za 1 zł. Sprawdź!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Paweł Siechowicz
Muzykolog, kierownik Działu Edukacji Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina i ojciec 4-letniego Mikołaja. Uwielbia obserwować spontaniczne reakcje dzieci na muzykę minionych epok.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×