Czego szukasz

Rzeczy, które najbardziej stresują mamę

Macierzyństwo jest wspaniałe, pełne wzruszeń i radości. Lecz zawsze tam, gdzie jest szczęście pojawia się obawa o jego utratę. Ta obawa to suma wszystkich matczynych lęków. A czego najbardziej się obawiają mamy?

  • Agnieszka Wadecka - 05/11/2018

Zdrowie

Stres o zdrowie dziecka zaczyna się już w czasie ciąży. Targana hormonami i emocjami kobieta martwi się czy dziecko urodzi się zdrowe, w odpowiednim czasie i czy poród przebiegnie bez komplikacji. Potem stara się wykarmić maluszka najlepiej jak potrafi, najpierw jeśli musi szuka odpowiedniego mleka, spełniającego potrzeby dziecka, następnie zdrowej, ekologicznej marchewki.

Podaje witaminy, szczepi (lub nie) w obawie przed każdym zagrożeniem zdrowia swojego maluszka. Każda matka, która choć raz widziała swoje dziecko w inkubatorze czy podpięte pod szpitalną aparaturą wie, jak stresujące są to chwile. Chwile bezsilności i panicznego strachu.

Nie dajmy się zwariować. Są sytuacje, których nie można przewidzieć i choroby, których nie da się uniknąć. Najważniejsze to reagować szybko i pomóc dziecku w najlepszy sposób.

Bezpieczeństwo

Mamy dużo czasu spędzają na wybieraniu. Tak! na wybieraniu fotelików do samochodu po odpowiednich testach, wybieraniu ubranek z odpowiednich tkanin, kosmetyków z dobrym składem, zabawek i mebli z atestami. Każda rzecz, ma zagwarantować bezpieczeństwo.

Sprawdzamy czy w każdym kontakcie jest zaślepka, a bramka na schody jest wystarczająco trudna do otwarcia. Wreszcie zamartwiamy się czy to dobry moment by dziecko wracało samo ze szkoły i nie śpimy z nerwów, gdy pierwszy raz idzie na dyskotekę.

Całe życie będziemy się martwić o to, czy dziecko jest bezpieczne. Aby sobie choć trochę poradzić ze strachem warto uczyć dziecko jak powinno i jak nie powinno zachowywać się w sytuacjach, kiedy nie ma rodzica obok.

Pieniądze

Niezależnie od wysokości zarobków finanse spędzają sen z powiek matki. Nie ma nic dziwnego w tym, że chciałaby zagwarantować swojemu dziecku wszystko co najlepsze. Obawy te nie są bezpodstawne, dzieci rosną i mają coraz większe zapotrzebowania, a przedszkole i szkoła generują koszty. Młody człowiek chce mieć markowe ubrania, żeby nie być gorszy od rówieśników.

Utrzymanie dziecka to podstawa i obowiązek, spełnianie każdej zachcianki niekoniecznie. Przychyl swoim dzieciom nieba, ale z głową. Naucz je, że wartość człowieka nie jest liczona miarą pieniądza.

Edukacja

Edukacja dziecka to sprawa wysokiej wagi. Jeśli zadbamy o dobry rozwój dziecka od samego początku to najpewniej zwróci się to w przyszłości z nawiązką. Mimo wszystko matki często mają wrażenie, że robią za mało. Zapisują do najlepszej szkoły w okolicy, na zajęcia pozalekcyjne, korepetycje, zapełniają dziecku praktycznie cały dzień by było najlepsze.

Oczywiście dbanie o naukę jest w porządku, szczególnie, jeśli dziecko ma jakieś trudności, to dobrze jest je nadrabiać ucząc się z nim lub korzystając z usług korepetytora. Lecz nie róbmy z dziecka eksperta od wszystkiego. Szukajmy jego pasji, pomagajmy w doskonaleniu się w wybranym kierunku – konkretnym, a nie każdym. Dziecko musi mieć też czas na odpoczynek i zabawę.

Praca czy dziecko?

Oczywiście poważnym dylematem matki jest to czy powinna wracać do pracy czy zostać z dzieckiem w domu. Z jednej strony problemu leży ogromny strach o dziecko, czy sobie poradzi bez mamy, czy nie potrzebuje jeszcze trochę wspólnego czasu. Z drugiej potrzeba rozwoju, wyjścia do ludzi i świadomość, że zarobione pieniądze będą potrzebne.

Przed podjęciem decyzji trzeba sobie uświadomić jedną rzecz – jeśli dziecko jest wychowywane w miłości i uświadamiane przez rodziców, że jest ważne, to nie będzie się czuło odrzucone. Jeśli zobaczy, że mama jest szczęśliwa ze swojego wyboru, ono też będzie czuło, że wszystko jest w porządku.

Pamiętaj droga mamo! Opiekuj się, bądź, czuwaj, ale nie zamartwiaj się na zapas. Twoje dziecko ma wszystko co najważniejsze – kochającą rodzinę, ciepły dom i całe dobro jakie mu dajesz.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama trójki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Od korporacji do własnej firmy. Pomagamy w spełnieniu marzenia Agnieszki

Determinacja kobiet w realizacji marzeń jest niesamowita, dlatego my ani chwili nie wahamy się, aby pomagać nagłaśniać takie historie! Poznajcie Agnieszkę, która już raz zrealizowała swoje marzenie i stworzyła kultową kawiarnię w Trójmieście "Ciuciubabka"! A teraz wydaje książkę! Książkę niezwykłą jak cała jej historia. Zobacz i pomóż Agnieszce zrealizować swoje marzenie!
  • Listy do Redakcji - 12/11/2018
Szkice Matki po Godzinach

Od korporacji do własnej firmy

Dzień dobry,

mam na imię Agnieszka 🙂

Przez 15 lat byłam korpokicią, po czym jeden kopniak od losu, wyrzucił mnie ze strefy komfortu, dając mi szansę, na spełnienie swojego marzenia – otwarcie rodzinnej kawiarni. Szpilki zamieniłam na trampki, zebrania zarządu na siedzenie na podłodze i lepienie z ciastoliny. Dziś od ponad 4 lat prowadzę rodzinną kawiarnię Ciuciubabka w Gdyni, w której tworzę przestrzeń dla mam – przestrzeń pełną spotkań, wykładów, ciepłej kawy i świętego spokoju.

Jednak przede wszystkim jestem kobietą po 40-tce. Kobietą, która idzie swoją drogą rozwoju. Czasem powoli, czasem na rowerze, czasem we łzach, czasem na skrzydłach, z poobdzieranymi kolanami, ściskając w dłoni małą dłoń córki.

Moja książka

Napisałam książkę o mnie i o każdej kobiecie. O tym, jak to jest spotkać się ze sobą, zaakceptować i pokochać siebie. O tym, czego się boimy, co nas wzrusza, skąd czerpiemy siłę i co sprawia, że nie ma dla nas rzeczy niemożliwych.

Napisałam książkę po to, aby każda kobieta czując, że jest niepowtarzalna, zrozumiała, że ma powtarzalne problemy, zmartwienia i słabości. Jest taka jak ja, Ty, Twoja siostra, przyjaciółka, czy mama.
Książkę swoimi trafnymi ilustracjami uświetni blogerka rysunkowa Matka po godzinach.

Z pomocą crowfundingu

Książkę wydaję samodzielnie, pozyskując na to środki ze zbiórki crowdfundingowej na serwisie polakpotrafi.pl.

Do końca zbiórki pozostało jeszcze 15 dni i około 4000 zł do uzbierania. Pod tym linkiem jest więcej info o zbiórce, o książce, o mnie.

Tam też można kupić książkę w przedsprzedaży zostając naszym współwydawcą.

Agnieszka Łukomska

Kawiarnia Ciuciubabka

Książka „Jak będę duża zostanę sobą”

Zdjęcia i grafiki: właśność autorki i Matki po Godzinach!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Sama organizuję sobie pracę i godzę to z byciem mamą

Akademia Fotografii Dziecięcej to wspaniałe miejsce, idealne dla mam, które chciałyby pięknie fotografować - mówi Olga Wojcińska, która ukończyła kurs w Akademii i dziś zarabia prowadząc własną firmę fotograficzną. - Super jest to, że można opiekując się swoimi dziećmi rozwijać się zawodowo. Dla mnie najfajniejsze było, że regularnie dostawałam kolejną dawkę wiedzy, a praktykę ćwiczyłam spędzając czas z moim dzieckiem - mówi Olga o swojej nauce w Akademii.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 08/11/2018
Olga Wojcińska

A może Ty podobnie jak Olga marzysz o pracy fotografa? Na hasło mamopracuj możesz kupić kurs w Akademii Fotografii Dziecięcej z 10% zniżką. Sprawdź szczegóły >>>

Olgo jesteś fotografem dziecięcym i rodzinnym, przygotowujesz piękne sesje z różnych okazji. Opowiedz, jak zaczęła się Twoja przygoda z fotografią?

Zawsze doceniałam piękne fotografie zrobione przez profesjonalistów. Niejednokrotnie korzystałam z sesji u kilku fotografów i bardzo podobało mi się gdy w mieszkaniu ściany były udekorowane pięknie oprawionymi fotografiami. Uważałam, że umieszczanie w ramkach na ścianie kiepskich zdjęć zrobionych komórką to profanacja.

Wszystko zaczęło się jednak dopiero po pojawieniu się na świecie mojej córeczki Amelki. Zdjęcia, które jej robiłam na początku były koszmarne 🙂 Gdy teraz na na nie patrzę, to chce mi się z nich śmiać 🙂 Nie miałam pojęcia jak to się robi 🙂

Pewnego dnia, podczas wizyty u znajomej, zobaczyłam zdjęcia jej córek zrobione przez bardzo znaną warszawską fotografkę – pięknie oprawione – zdobiące całe mieszkanie (było ich całkiem sporo). Nie mogłam się napatrzeć i postanowiłam, że muszę takie mieć. Wybraliśmy się z moją rodziną na sesję do niej. I od tego wszystko się zaczęło. Po naszej sesji postanowiłam, że zostanę fotografem dziecięcym 🙂

Co robiłaś się zanim zajęłaś się fotografią?

Pracowałam jako General Manager w klubie fitness.

Opowiedz o Akademii Fotografii Dziecięcej. Co Ci się tam podobało, co najlepiej wspominasz?

Akademia Fotografii Dziecięcej to wspaniałe miejsce, idealne dla mam, które chciałyby pięknie fotografować. Przestać fotografować w trybie automatycznym, a nie mają pojęcia co to jest ISO czy przysłona 🙂

Super jest to, że można opiekując się swoimi dziećmi rozwijać się zawodowo. Dla mnie najfajniejsze było, że regularnie dostawałam kolejną dawkę wiedzy, a praktykę ćwiczyłam spędzając czas z moim dzieckiem 🙂

Jak szybko po kursach AFD można zostać samodzielnym fotografem?

Myślę, że nie ma na to jednej odpowiedzi. Aby zostać fotografem przede wszystkim potrzebna jest samodyscyplina i determinacja. No i praca, praca, praca 🙂
Jednak uważam, że przy bardzo dużym zaangażowaniu może nastąpić to bardzo szybko.

Czy dzisiaj pracując jako fotograf jesteś w stanie utrzymać się z tej profesji?

Tak i jestem z tego bardzo dumna. Teraz otwieram swoje Foto Atelier w Konstancinie i myślę, że dzięki temu będzie jeszcze lepiej.

Jak szukałaś swoich pierwszych klientów i jak to odbywa się teraz?

Nigdy ich nie szukałam 🙂 Sami przyszli. Fotografując swoją Amelkę postanowiłam założyć fanpage, na którym publikowałam moje prace. Wielu moich znajomych mogło zobaczyć moje postępy. Poza tym zrobiłam też zdjęcia kilku znajomym z dziećmi i tak jakoś to się zaczęło.

Ktoś zobaczył moje zdjęcia i też chciał takie. Większość moich klientów to znajomi moich wcześniejszych klientów. Choć zdarza się, że ktoś zobaczył na FB moje fotografie i postanowił też mieć takie.

Co cenisz sobie najbardziej w prowadzeniu własnego biznesu?

To, że robię to co lubię i na co dzień mam kontakt z przemiłymi ludźmi. Uwielbiam też ten zachwyt rodziców, gdy dostają zdjęcia swoich dzieci 🙂 Wtedy czuję, że to co robię ma sens.

A co cenisz sobie mając własną firmę jako mama, a co Ci najbardziej przeszkadza?

Elastyczność. To, że nie pracuje od 8 do 20, lecz sama organizuje sobie czas pracy i mogę to pogodzić z byciem mamą. Jedyny minus prowadzenia firmy jako mama w Polsce, to niestety problem z chorującymi dziećmi.

Gdy dziecko zachoruje to mam problem – nie mogę iść na l4, które miałabym będąc na etacie. Wtedy nie zarabiam, a koszty prowadzenia działalności są dość wysokie.

Z kim najbardziej lubisz pracować? Z dziećmi, z dorosłymi?

Moje ulubione są zdecydowanie sesje niemowlęce (6-9 miesięcy). Dzieci są uśmiechnięte, pięknie siedzą – jeszcze nie uciekają 🙂 A zdjęcia są wychodzą wspaniałe.
Lubię też sensualną fotografię ciążową – ostatnio coraz więcej mam takich sesji.

Bardzo Ci dziękuję za rozmowę.

A może Ty podobnie jak Olga marzysz o pracy fotografa ? Na hasło mamopracuj możesz kupić kurs w Akademii Fotografii Dziecięcej z 10% zniżką. Sprawdź szczegóły >>>

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Zdjęcia: Olga Wojcińska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail