Czego szukasz

Rekrutacja w IT. Jak wygląda i jak się do niej przygotować?

O rekrutacji w branży IT krążą legendy. Wiele z tego to prawda, ale nie oznacza to, że jest się czego bać. Wręcz odwrotnie! O tym czym różni się rekrutacja w IT od rekrutacji do innych branż i jak się do niej przygotować, aby dostać pracę, rozmawiam z Moniką Braun, trenerem, coachem od lat w branży IT. Wywiad bardzo długi, ale zdecydowanie warty przeczytania do samego końca!

  • Agnieszka Kaczanowska - 13/02/2017
Monika Braun, tester oprogramowiania, trener, coach

Czy rekrutacja w branży IT wygląda inaczej niż w innych branżach? Jeśli tak, to na czym polegają różnice?

Sam proces rekrutacyjny nie różni się wiele od rekrutacji w innych branżach. Zatem jeśli masz choć jedną rekrutację za sobą, to to doświadczenie możesz wykorzystać także w IT.

Tak, jak w innych branżach, system poleceń jest bardzo mocny, więc warto poznawać nowych ludzi i szukać nowych znajomości – każda osoba, to szansa na znalezienie ciekawego miejsca pracy, teraz lub w przyszłości.

Jedyna rzecz, która odróżnia trochę IT od reszty branż, to brak wymogu listu motywacyjnego. Praktycznie w większości firm nie jest to wymagane. W zamian, w trakcie przesyłania dokumentów aplikacyjnych istnieje możliwość pokazania, dlaczego to właśnie Ja jestem najlepszą osobą, która powinna dołączyć do zespołu i włączyć się w tworzenie firmy. Tych kilka zdań może okazać się bardzo znaczącymi w trakcie Twojej rekrutacji – bo właśnie ta mini-reklama własnej osoby może zaważyć o zaproszeniu Cię do dalszych etapów rekrutacji.

Jak się przygotować do takiej rekrutacji? Pierwszy krok to?

Pierwszym krokiem jest znalezienie odpowiedzi na pytanie co Cię interesuje, pasjonuje, porywa i ciekawi. Później trzeba znaleźć odpowiednie oferty, by mieć pewność, że to jest właśnie TO co chcesz robić dzień w dzień i właśnie TO będzie dawało Ci satysfakcję z pracy. Nie ma pracowników idealnych i większość firm takich nie szuka, o wiele bardziej cenieni są pasjonaci, kreatywnie podchodzący do swoich obowiązków. Warto zatem dokładnie przeglądać i wybierać oferty, na które odpowiadasz. Mały research jest niezbędny, by wytypować potencjalne firmy, do których zaaplikujesz. Warto poświęcić trochę czasu i poszukać dodatkowych informacji o firmie, produktach czy ludziach, którzy tworzą firmę, zanim wyślesz swoje zgłoszenie.

A drugi?

Jeśli już masz wybrane firmy, to czas na przygotowanie dobrego CV: przemyślanego, rzetelnie zaprojektowanego i atrakcyjnego. Dobra oferta pracy powinna zawierać konkretne wymagania i odpowiedzialności, zaś dobre CV, odpowiadać na konkretną ofertę. Warto przygotować swój własny szablon CV, zamiast kopiować dostępne w internecie. CV to pierwszy krok, by pokazać własną osobę – zatem należy to wykorzystać. CV oczywiście powinno odzwierciedlać Twoje umiejętności, wiedzę i doświadczenie, ale trzeba dostosować całość pod konkretną ofertę i zaakcentować zalety, które wzmocnią Twoją pozycję w trakcie rekrutacji.

Kolejny krok to…?

Jeśli pierwszy sukces masz za sobą i masz już umówiony termin pierwszej rozmowy, to czas na kolejny research. Twoimi sojusznikami są przyjaciele, koledzy i koleżanki, znajomi dalsi i bliscy. Pogadaj, popytaj co wiedzą o tej konkretnej firmie, stanowisku, na które aplikujesz, może znają ludzi z działu rekrutacji, a może nawet z zespołu, z którym potencjalnie będziesz współpracować. Twoja wiedza to Twój oręż, pomoże Ci w trakcie rozmów rekrutacyjnych, pozwoli szybciej nawiązać relacje w trakcie spotkań, a czasem też doda punkty przewagi nad innymi kandydatami.

Najważniejsze jest jednak Twoje nastawienie i pewność, że to właśnie Ty jesteś najlepszą osobą na stanowisko, na które aplikujesz. Przecież nikt tak dobrze Cię nie zna jak Ty sama, zatem nikt tak dobrze Cię nie zareklamuje. Jeśli jesteś pewna swoich silnych stron, znasz swoje słabe punkty, to na pewno znajdziesz odpowiednie argumenty, które przekonają rekruterów, że to właśnie Ciebie szukają.

Wynik rekrutacji w dużej mierze zależy od Ciebie – wykorzystaj to i bądź najlepsza!

W sieci można znaleźć sporo tekstów o rekrutacji do różnych znanych firm IT. Czy rzeczywiście tak bywa, że będziemy odpowiadać na pytania o „liczbę stacji benzynowych w Mozambiku?”

[od redakcji: sporo o pytaniach w branży można znależć w sieci, wiele z nich jest dość zabawna, aby nie rzecz absurdalna…]

Rzeczywiście tak bywa. Zdarzają się pytania, które na pierwszy rzut oka niewiele mają wspólnego ze stanowiskiem, na które aplikujesz. Pamiętam, że gdy na samym początku dostawałam takie pytania, to zastanawiałam się, czy nie powinnam przypadkiem podziękować za rekrutację, bo przecież nie szukam pracy jako hydraulik (case kwadratowych studzienek) czy przedszkolanka (case liczby przedszkoli w Krakowie).

Kiedy jednak sama stanęłam po drugiej stronie rekrutacji, zrozumiałam sens tych pytań. Sama ich nie zadaję w trakcie swoich rekrutacji – nadal pamiętam swoją irytację z przeszłości. Zadaję jednak pytania, które wykorzystują ten sam mechanizm, czyli pokazanie toku myślowego kandydata w trakcie rozwiązywania złożonego problemu. Ważne jest potwierdzenie, że rozmawiam z osobą odważną, która nie boi się wyzwań; z osobą kreatywną, która znajdzie nowe, nieszablonowe rozwiązania; z osobą mądrą, która potrafi korzystać ze swoich wcześniejszych doświadczeń i co najważniejsze, z pasjonatem, który nawet trudny, nudny czy nietrywialny problem, potrafi rozwiązać z pasją i czerpać radość z sukcesu.

A jak się ubrać? Bo rozumiem, że wbrew temu czego uczono nas na studiach, wciśnięcie się w garsonkę może być odebrane mało pozytywnie np. w jakimś startupie? A jak to jest w większych firmach z branży? A może to zupełnie nie ma znaczenia?

Zdecydowanie ma znaczenie! Tylko ważniejsze jest dopasowanie swojego ubioru do danej rekrutacji niż wybranie się na rekrutację w eleganckim kostiumie, szczególnie w 35 stopniowym upale. Należy dopasować swój strój zarówno do firmy, do której aplikujemy, jak i do stanowiska, które chcemy zdobyć.

Jeśli idę na rekrutację do startupu i będę częścią zespołu, to mogę sobie pozwolić na luźniejszy strój. Jeśli jednak moim celem jest stanowisko kierownicze w dużej firmie, to muszę się dopasować i wyciągnąć marynarkę czy żakiet z zakamarków szafy.

Trzeba pamiętać, by wygląd był schludny, spójny kolorystycznie i stylowo, a co ważne, żebyś się w nim dobrze czuła. Twój ubiór, oprócz oczywiście mowy ciała, mimiki i gestów daje kolejną szansę, by pokazać się z najlepszej strony. Większość rekruterów rozpoczynając spotkanie rekrutacyjne wyrabia sobie zdanie na podstawie pierwszego wrażenia. Masz kilka/kilkanaście sekund, by to dobre wrażenie zrobić i przekonać do siebie potencjalnego pracodawcę – warto z tego skorzystać.

A jak przygotować się do pytań o doświadczenia, kiedy dopiero raczkujemy np. w testach?

Jeśli masz już doświadczenie, to zawsze akcentuj je w kontekście stanowiska na jakie aplikujesz. Pokaż pracodawcy, jak Twoje wcześniejsze doświadczenia pomogą w codziennej pracy i zwiększą Twoją efektywność.

Jeśli tego doświadczenia nie masz, to wyeksponuj swoje sukcesy i wiedzę w tym obszarze. Warto brać udział w kursach lub podejść do certyfikatu.

Certyfikat potwierdza zdobytą wiedzę, inicjatywę i poświęcony czas, aby to uzyskać – to też są cenione wartości, którymi warto się pochwalić. Doceniam ludzi z motywacją, szybko nauczą się niezbędnych rzeczy. Ludzie z wiedzą, ale bez pasji uczą się o wiele trudniej.

Czasem ma się także doświadczenie spoza typowego rynku pracy – wolontariat, pomoc koleżeńska, nawet bycie mamą daje przewagę – trzeba tylko znaleźć sposób na zaprezentowanie tego jako zaletę w przyszłej pracy.

„Jeśli masz cierpliwość, żeby siódmy raz podać maluchowi zabawkę wyrzuconą z łóżeczka, czy piętnasty raz odpowiedzieć na pytanie „a co to?”, to na pewno poradzisz sobie z kolejną weryfikacją poprawki buga, czy z zespołem jako Scrum Master kolejny raz dyskutując, czym Scrum jest, a czym nie jest”.

Trzeba tylko popatrzeć na swoje silne strony i pokazać je jako Twoje doświadczenie życiowe, które pomoże w pracy. Każda z nas jest najlepsza w jakimś obszarze, trzeba tylko to pokazać!

A jak rozmawiać o zarobkach? Skąd wiedzieć jaką kwotę podać, kiedy o to zapytają? Są jakieś sprawdzone sposoby odpowiadania na to pytanie?

Pytanie o zarobki większości osób sprawia trudność. Jest to tylko powód, by do takiego pytania się przygotować. Na rynku dostępne są raporty płacowe, które mogą być dobrą wskazówką do określenia oczekiwań finansowych.

Warto też skorzystać kolejny raz z grona znajomych, szczególnie jeśli ktoś pracuje w firmie, do której rekrutujemy. W większości firm takie dane są poufne, ale zawsze można podyskutować o widełkach płacowych, czyli najmniejszej i największej kwocie, która nas interesuje.

Dyskusje o zarobkach zawsze są formą negocjacji i strona lepiej przygotowana, z lepszymi argumentami merytorycznymi, potrafi lepiej uzasadnić swoje oczekiwania. Negocjacje z zasady rozpoczynają się od prezentacji oczekiwań. Większą szansę uzyskasz, gdy zamiast konkretnej kwoty przedstawisz propozycję swoich „widełek płacowych”. Trzeba też ponownie popatrzeć na swoje silne strony i korzyści, które firma otrzyma, gdy już zdobędziesz wymarzoną pracę oraz na swoją aktualną sytuację. I na podstawie tego przygotować najmniejszą, akceptowalną kwotę oraz tą kwotę, która będzie dla Ciebie satysfakcjonująca i doprowadzić do sytuacji Win-Win, czyli ustalić kwotę z tego przedziału.

Trzeba też pamiętać, że inaczej negocjuje się wynagrodzenie, gdy chcesz ”złapać” jakąkolwiek pierwszą pracę, by nabrać doświadczenia. Inaczej, gdy jesteś ekspertem w swojej dziedzinie. Jednak w każdym przypadku, warto korzystać z technik negocjacyjnych i być negocjatorem, a nie stroną negocjowaną.

Czytałam w wywiadzie z Laszlo Bokiem, że „Najważniejsze jest, aby dobrze zaprezentować swoje mocne strony. Osiągnąłem X względem Y, wykonując Z.” Jak to zrobić najlepiej?

Podczas większości rozmów rekrutacyjnych spotkasz się z pytaniem o swoje mocne i słabe strony. To jest dobra okazja, aby zareklamować siebie i przekonać rekrutera, że to Ty jesteś najlepszą osobą na to stanowisko.

Jest tu jednak mały „haczyk”. Dobrzy rekruterzy nie po to zadają to pytanie, żeby dowiedzieć się, że jesteś dobra w wspinaniu się na skałki czy nie udało Ci się zdać egzaminu w pierwszym terminie. Podobnie jak z pytaniami o liczbę przedszkoli, cel tego pytania jest inny. To pytanie jest zadawane, by zobaczyć jak dobrze radzisz sobie z porażkami i jak efektywnie potrafisz wykorzystać swoje sukcesy. Wybierz sukces i porażkę z rozmysłem, pokaż co pozwoliło Ci i jakie wnioski wyciągnęłaś z porażki. Warto pokazać taki sukces czy przegraną, która pozwoli nawiązać do obowiązków na stanowisku, na które aplikujesz. Jeśli pokażesz przyszłemu, pracodawcy że potrafisz efektywnie wykorzystywać swoje doświadczenia, także z różnych obszarów, to zwiększysz swoje szanse na zdobycie wymarzonej pracy.

Jakieś inne rady, podpowiedzi dla kobiet startujących w branży IT?

Ja to jestem gaduła i mogłabym Cię zarzucić poradami ;-). Ale to nie o to chodzi. Każda z nas buduje własne doświadczenia i to one są najważniejsze, bo są nasze. Popatrzmy – co sobą reprezentujemy, co potrafimy, w czym jesteśmy dobre i najważniejsze, co nas pasjonuje. Nie zawsze twarde umiejętności i wiedza są najważniejsze. A nawet jeśli są, to zawsze jest sposób, by je zdobyć, trzeba go tylko znaleźć.

Najważniejsze to być przekonaną, że to właśnie JA jestem najlepszą kandydatką na to stanowisko. Jeśli sama w to wierzę, to przekonanie innych, że tak naprawdę jest, będzie prostsze.

Wystarczy tylko znaleźć w sobie odwagę i sięgnąć do swoich marzeń. Zdobycie pracy, która będzie naszą pasją, da nam satysfakcję i pozwoli codziennie budzić się z wielką energią, to naprawdę sukces. Życzę tego wszystkim kobietkom i trzymam kciuki. Dacie radę!

Moniko, serdecznie dziękuję za rozmowę!

Kim jest Monika Braun? 

To wiele pasji skumulowanych w jednej osobie: zapalony QA, wyznawca agile, propagator rozwijania umiejętności miękkich w IT oraz miłośnik pracy z ludźmi. Trener i coach w obszarze zapewnienia jakości i testowania, który od wielu lat coachuje i szkoli nowych Testerów i Test Managerów, zarówno w trakcie warsztatów i szkoleń jak i wykładając na uczelniach państwowych i prywatnych. Konsultant i trener agile, antypurysta scrumowy oraz pasjonat wzajemnej motywacji. Trenerka umiejętności miękkich dedykowanych IT, która na potrzeby własnych projektów i zespołów projektowych rozwinęła program szkoleń wspierający geeków IT w codziennej współpracy z resztą świata. Zawsze z pasją dzieli się doświadczeniami i wiedzą, wspierając zespoły w odkrywaniu swoich możliwości i szukaniu nowych efektywnych sposobów na wbudowania dobrych praktyk w codzienną pracę.

Zdjęcia: Piotr Mleczko, w trakcie warsztatów „Let’s do to IT

jak_znaleźć_dobrą_pracę_po_przerwie_banner

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Podyskutuj

Praca w branży IT w trakcie pandemii?

Czy firmy z branży IT nadal rekrutują? Czy programiści także tracą pracę? Kto zatrudnia i czy juniorzy nadal mają szansę na rynku pracy? Choć wszystko zmienia się bardzo szybko, dobrze wiedzieć jak rozwija się sytuacja! #MamoPracujwIT
  • Marta Wiencek - 26/04/2020

Praca w trakcie pandemii

Mija kolejny tydzień przymusowej izolacji. Wiele z nas przyzwyczaiło się już do innego trybu życia, do pełnienia wielu dodatkowych funkcji: nauczycielki, kucharki, fryzjerki swojego męża i innych. Mniej nas już stresują utrudnione zakupy i brak kontaktu z szerszym gronem osób – znalazłyśmy na to swoje patenty.

Są także wśród nas osoby, które z dnia na dzień straciły pracę lub ich możliwości zarabiania stały się mocno ograniczone. Gastronomia, turystyka, hotelarstwo, kultura, usługi kosmetyczne, eventy, transport i automotive, to tylko część branż, które najmocniej ucierpiały w wyniku wybuchu pandemii COVID-19.

A jak wygląda sytuacja w branży IT?

Na podstawie obserwacji postów na portalach społecznościowych widać, że również w branży IT są osoby, które z dnia na dzień zostały zmuszone do poszukiwania nowej pracy. Mimo, iż ten obszar wielu kojarzy się jako swoiste Eldorado a praca zdalna już wcześniej była tu często na porządku dziennym, to jednak i w tej branży w wyniku kryzysu i niepewności zamykane są niektóre projekty, co zmusza menadżerów do redukcji zatrudnienia.

Przeczytaj także: Zmiana branży na IT. Od czego zacząć i o co zadbać aby było to możliwe?

Kto w IT najczęściej rekrutuje?

Z danych portalu No Fluff Jobs, ale także ilości rekrutacji na mamopracuj.pl wynika, że w IT nadal znajdziemy pracodawców, którzy intensywnie rekrutują. Większość z tych firm z dnia na dzień rozpoczęła przeprowadzanie wszystkich etapów rekrutacji zdalnie.

W marcu największą grupą ogłoszeniodawców portalu (21%) byli ci, którzy wytwarzają i utrzymują narzędzia online (w tym narzędzia analityczne i służące do komunikacji).

Druga grupa, dająca wciąż sporo ogłoszeń, to software house’y, a także firmy fintech tworzące i utrzymujące różnego rodzaju oprogramowanie online (w tym e-commerce). Łącznie te dwie grupy dają około 43% ogłoszeń. Mniejszą aktywność wykazały sektory bankowy i finansowy – 8% oraz konsulting – 5%.

Z analizy wynika również, że spadła ilość ogłoszeń dla juniorów w IT. Jeszcze w styczniu liczba ofert pracy przeznaczonych dla rozpoczynających przygodę z branżą wynosiła 12%. W marcu było to już tylko 7%.
Z obserwacji sytuacji i kontaktów z pracodawcami wynika, że część prowadzonych przez pracodawców projektów jest po prostu wstrzymywana, zdarza się również, że firmy tracą już wcześniej zakontraktowane projekty, co skutkuje zmniejszeniem zapotrzebowania na pracowników.

Co z zarobkami w branży IT?

Jak dotąd skutki kryzysu nie są za to widoczne w zarobkach programistów. Średnia wynagrodzeń w marcu była wyższa niż w styczniu i na umowie B2B wynosiła odpowiednio: dla juniorów 6500 zł netto (wzrost o 1%), dla midów 13500 zł (wzrost o 8%), dla seniorów 16250 zł (wzrost o 6%), a dla ekspertów 18225 zł (wzrost o 1%).

Dane na podstawie informacji prasowej portalu NoFluff Jobs oraz obserwacji programu #MamoPracujwIT.

Przeczytaj także: Kobiety w IT w 2020 roku. Dlaczego warto wybrać ten kierunek rozwoju?

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marta Wiencek
Z wykształcenia chemik technolog. Na co dzień "robi w kryształach", a w wolnych chwilach wspiera Mamo Pracuj, a szczególnie program #MamoPracujwIT ;-) Zafascynowana zarządzaniem projektami, szczególnie metodykami zwinnymi. Prywatnie żona i mama.

Zmiana branży na IT. Od czego zacząć i o co zadbać, aby to było możliwe?

„Nawet najdalsza droga zaczyna się od pierwszego kroku”. Ten znany cytat Lao Tzu towarzyszył Joannie, która dzięki ogromnej determinacji, ciężkiej pracy i … nadarzającym się okazjom, znalazła zawód, który otwiera przed nią kolejne drzwi! Dziś Joanna Rusin, jako testerka pracuje we wrocławskiej Nokii i nie przestaje się rozwijać. A od czego zaczynała?
  • Agnieszka Kaczanowska - 23/04/2020
Joanna Rusin

Asiu, kiedy pojawiła się w Twojej głowie pierwsza myśl o tym, aby zmienić kierunek rozwoju na IT? Gospodarka przestrzenna to nie jest rozwojowy kierunek?

W zasadzie chęć pracowania w branży IT była we mnie zawsze, tylko nie zawsze byłam tego świadoma. 🙂 I szczerze mówiąc – nie wierzyłam w siebie, w to, że się nadaję i miałam przeświadczenie, że to taki „męski zawód” – teraz już wiem, nic bardziej błędnego!

Od dziecka uwielbiałam spędzać czas przed komputerem, interesowałam się zagadkami logicznymi, kiedy miałam jakiś problem z komputerem, mój starszy brat mówił mi: „poradzisz sobie”, więc tak stawiałam moje pierwsze kroki, rozwiązując problemy. Sprawiało mi to dużą satysfakcję.

Moje losy skierowały mnie jednak na kierunek gospodarka przestrzenna. Szukałam kierunku „artystyczno-ścisłego” i ten rzeczywiście taki był. W trakcie jednych z zajęć pisaliśmy krótki kod, który miał za zadanie dodać funkcjonalność do programu, z którego korzystaliśmy i wtedy pojawiła się myśl, że bardzo mi się to podoba i chciałabym się tego nauczyć w szerszej skali. To był pierwszy impuls do tego, aby iść w tym kierunku. Od tego momentu, zaczęłam się uczyć sama programowania i rozmyślać o swojej przyszłości zawodowej.

Gospodarka przestrzenna jest świetnym kierunkiem do studiowania, jednak nie jest łatwo o pracę po jej ukończeniu. I choć zmieniłam swój plan na zawód, to właśnie ten kierunek nauczył mnie różnych sposobów myślenia, które przydają mi się w obecnej pracy.

Rozumiem, już nie wróciłaś do gospodarki? Czy jeszcze skończyłaś kierunek? Nie żałowałaś tych kilku lat studiów w innym obszarze?

Skończyłam pierwszy stopień i uzyskałam tytuł inżyniera. Po prostu nie kontynuowałam studiów na stopniu magisterskim. Po obronie dowiedziałam się o Nokia Academy, ale było za późno, aby aplikować, bo dzień wcześniej zakończył się etap zgłoszeń. Czekałam więc na kolejną edycję.

Później, po kilkumiesięcznej przerwie, już pracując, wróciłam na studia i ukończyłam Informatykę w Biznesie w specjalizacji Manager Systemów Informacyjnych. Myślę, że ścieżka mojego rozwoju miała wiele zakrętów, ale uważam, że każda decyzja prowadziła mnie do miejsca, w którym jestem. Niczego nie żałuję, nawet gdy miałam momenty trudne i nie wiedziałam jak będzie wyglądać moja przyszłość pod względem kariery i co ze sobą zrobić, jak zacząć.

Teraz już wiem, że trzeba korzystać z okazji, które nam się trafiają. Usłyszałam ostatnio cytat, który bardzo pasuje do mojej, jak i wielu innych osób, sytuacji – „Nawet najdalsza droga zaczyna się od pierwszego kroku” (Lao Tzu).

Opowiedz proszę o samej Nokia Academy i swoim w niej udziale. Czy to było bardzo wymagające? Jakie są ścieżki rozwoju w ramach tego kursu?

Nokia Academy to cykl szkoleniowy, który zawiera wykłady i trochę praktyk. Moja edycja trwała 4 tygodnie, podczas których od poniedziałku do piątku od 8:00 do 16:00 mieliśmy szkolenie. Po każdym module merytorycznym, był test sprawdzający wiedzę – w sumie około 9 testów.

A jak wyglądała rekrutacja?

Ważne jest CV (warto wcześniej trochę się przygotować i poznać podstawy np. Linuxa, czy sieci), następnie odbywa się wykład, na który zapraszane są osoby, które przeszły pozytywnie etap wyłaniania CV. W mojej edycji było to około 120 osób. Następnie po 2-3 godzinnym wykładzie, na którym wiedza jest bardzo skondensowana i często podawane są hasła, które trzeba opracować i nauczyć się w domu – jest test, po około 2-4 dniach. Na teście są zadania zamknięte i otwarte. Potem wyłaniane są osoby, które będą uczestniczyły w Akademii.

W mojej edycji było to 30 osób. Dla mnie osobiście był to miesiąc wyrzeczeń, gdyż nie miałam czasu na to, żeby spotykać się z moimi znajomymi, wracałam po szkoleniu i dalej się uczyłam, tak samo było w weekendy. Bardzo mi zależało na tym, żeby wypaść jak najlepiej, więc dawałam z siebie 100%, wiedziałam, że miesiąc wyrzeczeń później zaowocuje.

W ramach Nokii Academy otwierane są dwa profile – profil testowania i profil programowania (najczęściej w języku C++, ale to się zmienia), po czym najlepsi dostają oferty pracy.

Wyobrażam sobie, że to był czas pełen wyzwań. A kto może wziąć udział i czy tylko młode osoby takie jak Ty?

Udział może wziąć każdy, kto jest już pełnoletni, to jedyne ograniczenie wiekowe. W trakcie mojej edycji przedział wiekowy był bardzo szeroki, od 19 do 65 lat!

Znajomość języka angielskiego na poziomie minimum B1, to też przydatna umiejętność – materiały często są w języku angielskim, niektóre testy też były w języku angielskim. Dodatkowym wymogiem jest podstawowa wiedza z Linuxa lub z programowania, testowania, telekomunikacji, matematyki, algorytmiki czy fizyki. Jednak decydując się na Akademię, mając nawet zerową wiedzę z tych obszarów – w dobie Internetu można się tego nauczyć zanim dopadnie nas termin wysłania CV.

A kiedy otrzymałaś propozycję pracy w Nokii Wrocław?

Propozycję pracy dostałam po zakończeniu Akademii, w czerwcu 2017. Od lipca już pracowałam.

Ty zdecydowałaś się na kierunek testowania, ale wyobrażam sobie, że niecały miesiąc nawet intensywnych zajęć to za mało. Jak się uczyłaś, jak się rozwijasz teraz?

Tak, moja ówczesna współlokatorka, gdy widziała jak zakuwam codziennie mówiła – albo ktoś jest samoukiem, albo jest nieukiem. Trochę brutalnie, ale jest w tym dużo prawdy. Taki mamy teraz rynek, że im więcej mamy zainteresowań i im więcej sami się uczymy – tym lepiej. Akademia to był świetny start, dużo wiedzy tam zdobytej przydało mi się w pracy, jednak praca w IT i w branży technologii to codzienne samoszkolenie.

W mojej pracy codziennie uczę się czegoś nowego, więc to nie jest tak, że kiedykolwiek przestałam się uczyć. Nokia posiada szeroki wachlarz szkoleń – zarówno technicznych, jak i miękkich, często uczestniczę w nich, kiedy tylko mam możliwość. W pracy rozwijam głównie swoje „twarde” techniczne umiejętności, a po pracy „miękkie” – czytając książki, blogi i słuchając konferencji.

Czy były jakieś trudne momenty na Twojej ścieżce zmiany branży? Miałaś wątpliwości?

Mam wrażenie, że na mojej ścieżce było bardzo wiele trudnych momentów. Miałam ciągłe wątpliwości, czy się nadaję, czy dam sobie radę. Materiały na Akademii były dla mnie dość trudne, nie miałam żadnych podstaw ze studiów. Dużo pracowałam z tymi materiałami, dopytywałam, robiłam notatki, żyłam w dużym stresie (tak już mam, że jak bardzo mi na czymś zależy poziom stresu rośnie wysoko). Nie było łatwo, ale było warto.

Mój ówczesny narzeczony – teraz mąż, bardzo mnie wspierał. Znosił opowieści o moich trudnościach każdego dnia i to, że ciągle miałam nos w kartkach z notatkami.

Dlatego warto znaleźć kogoś, w kim możemy znaleźć oparcie w sytuacji zmiany branży – koleżanki, chłopaka, męża, ale przede wszystkim w sobie samej. Wiara w siebie to ważna rzecz. Warto też pamiętać, że nie robimy tego wszystkiego tylko dla siebie – dla swojej rodziny, dla lepszej przyszłości. Dobra motywacja i wyznaczenie sobie celu ułatwia codzienne zmagania.

To bardzo istotne co mówisz. Posiadanie kogoś kto kibicuje, kto Cię wspiera jest bardzo ważne. Wiele dyskusji na naszej grupie #MamoPracujwIT na FB dotyczy tego, czy będąc testerką wymagana jest znajomość języka angielskiego. Jak uważasz?

Uważam, że tak, minimum na poziomie B1 (lub po prostu, jeśli czujemy, że swobodnie się porozumiewamy i mamy tą znajomość w czytaniu, pisaniu i mowie w miarę płynną). Wiele osób rozumie angielski, ale „boi się mówić”. To naturalne i przychodzi z czasem – kiedy się mówi. Nie da się oswoić z językiem jeśli się nie mówi – to jakby chcieć nauczyć dziecko mówić bez mówienia.

Kiedy zaczynałam swoją naukę języka mówiłam sobie w głowie co robię, co widzę, co bym chciała do kogoś powiedzieć, to mnie otworzyło na późniejszą rozmowę. Mamy teraz całe mnóstwo możliwości do nauki języka – są książki, są aplikacje mobilne, są szkoły językowe, można wziąć korepetytora, 10-20 minut dziennie, a to zaprocentuje.

Nokia realizuje wiele różnych programów wspierających osoby zmieniające branżę. Możesz opowiedzieć choćby krótko, o programach, które warto obserwować?

Ja gorąco polecam „Girls 4 Girls” – to wykłady i warsztaty, zwykle odbywają się w soboty. Dla mnie szczególnie cenny był wykład o Nokia Academy, w trakcie którego miałam możliwość skonsultowania mojego CV i porozmawiania z osobami z rekrutacji. Dowiedziałam się co warto zamieścić w CV, czego się douczyć. Tematyka wykładów związana jest z szeroko pojętym IT, a warsztaty zwykle są z programowania.

Nokia otworzyła również program mentoringowy dla kobiet , gdzie można indywidualnie się rozwijać. Mentorami są pracowniczki i pracownicy wrocławskiego oddziału Nokii, a tematy to nie tylko IT, ale również zarządzanie projektami i rozwój osobisty. Uważam, że jest to świetna inicjatywa, gdyż podchodzi do każdej osoby indywidualnie i bierze pod uwagę jej możliwości i zainteresowania.

Szczególnie bliska memu sercu jest oczywiście Nokia Academy – w tym roku powinna ruszyć kolejna edycja!

Zachęcam do obserwowania strony nokiawroclaw.pl i fanpage’ów na facebooku:

Kobiet w IT jest ciągle mało, w Nokii są zespoły gdzie jest jedna – dwie kobiety, w moim jest ich kilka. Cieszyłabym się bardzo mając więcej żeńskiego grona w Nokii!

Co mogłabyś powiedzieć dziewczynom, które są na początku swojej ścieżki?

Dziewczyny, warto!

To nie droga jest trudnością, a trudności są drogą.

Czasem na początku przychodzi zniechęcenie i wątpliwości, ale uważam, że warto spróbować swoich sił. Rynek IT jest bardzo przyjazny dla kobiet, w pracy osoby z zespołu są bardzo wspierające, chętne do pomocy. Cóż mogę więcej powiedzieć – Powodzenia i uwierz w siebie! Ja w Ciebie wierzę! 🙂

A na koniec powiedz proszę kogo obecnie poszukujecie do swoich zespołów? Czy osoby początkujące także mają szansę u Was?

Nokia poszukuje testerów – manualnych i automatycznych, programistów, scrum masterów, inżynierów i wielu, wielu innych osób, wszystkie oferty można znaleźć na naszej stronie oraz na mamopracuj.pl.

Zachęcam wpaść na Girls for Girls – nawet jeśli nie uda Wam się zapisać na warsztaty – przyjść na wykład, albo porozmawiać z osobami z rekrutacji – to są bardzo cenne porady. Dla osób początkujących polecam Nokię Academy i program mentoringowy, dla osób troszkę bardziej doświadczonych – rozmowę rekrutacyjną. Studenci mają szansę udziału w letnich warsztatach – summer trainee, a także jako working studenci na część etatu.

Mamy możliwość częściowej pracy zdalnej – jest to 5 dni w miesiącu, mamy ruchome godziny pracy, co jest dużym plusem dla mam – Nokia jest bardzo otwartą i elastyczną firmą. Zawsze poszukujemy osób ambitnych i takich, które chcą się uczyć i nie boją się wyzwań.

A ja dodam jeszcze, że Nokia od lat jest w naszej Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom i polecam zaglądanie do profilu firmy, gdzie sporo ważnych informacji o wspieraniu pracujących rodziców!

Dziękuję za rozmowę!

Zdjęcie: Kasia Bielak, archiwum Joanny oraz Nokia Wrocław

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail