Czego szukasz

Razem możemy nauczyć się jeszcze więcej!

Uważacie, że Mamy powinny się wspierać w swoich marzeniach? Marzysz o czymś? Ja też! Ale zacznijmy od początku…
Takimi słowami swój list do nas zaczęła Marta. Tylko po przeczytaniu całości okazało się, że ten list jest do Was, do naszych Czytelniczek. Dlatego koniecznie przeczytaj, bo Marta prosi o pomoc i też chce coś dać w zamian. Mamy nadzieję, że już jesteście ciekawe 🙂

  • Marta Młodawska - 16/08/2017
Marta Młodawska z córką na plaży

Cześć Dziewczyny!

Bardzo długo zbierałam się do tego, żeby do Was napisać.

Kim jestem?

Jestem Marta i od kilku lat prowadzę bloga książkowego Domowa Księgarnia (domowaksiegarnia.blogspot.com), który na początku był jedynie zabawą, a z biegiem czasu staje się pomysłem na biznes.

Obecnie coraz bardziej skłaniam się ku temu, by rzucić swoją stałą i bezpieczną posadę dla Domowej Księgarni. By rozwinąć blog jeszcze bardziej, na dużą skalę. I dobudować wokół niego coś jeszcze.

Pomysł na logo pilnie poszukiwany!

Jak na razie jestem na etapie tworzenia swojej profesjonalnej strony. A co za tym idzie, chciałabym stworzyć nowe logo dla Domowej Księgarni właśnie z myślą o nowej stronie.

Czy jest tu jakaś Mama, która chciałaby mi pomóc stworzyć logo? Graficzka właśnie kompletująca swoje portfolio? Lub graficzka mająca ochotę (oczywiście o wynagrodzeniu porozmawiamy) pomóc mi w stworzeniu fajnego logo?

W przypadku bardzo udanej współpracy możliwość kolejnego zlecenia.

Idę spełniać marzenia

Po drugie chciałabym rozwijać swoje umiejętności w social media. Chciałabym prowadzić nie tylko swoje fanpage (Domowa Księgarnia oraz Tanie czytanie – książki i ebooki w promocji, Instagram @domowa_księgarnia, @tanieczytanie), ale sprawdzić się też w roli osoby, która pomaga komuś tworzyć jego fanpage, a co za tym idzie, wizytówkę jego biznesu.

Bardzo chętnie nawiążę z kimś współpracę w tym zakresie. Jeśli chcesz stworzyć fanpage lub go ożywić, albo zwyczajnie nie umiesz swoich myśli okiełznać w poście – z przyjemnością pomogę.

Co dwie głowy to nie jedna!

Marta

Od Redakcji:

Marta współpracuje z nami od dłuższego czasu. Jeśli jesteś zainteresowana współpracą z Martą, po prostu napisz do niej 🙂

Marto, dziękujemy za Twój list, cieszymy się, że działasz i mamy nadzieję, że znajdziesz kogoś do współpracy. Powodzenia i trzymamy kciuki!

Zdjęcia: archiwum Marty Młodawskiej.

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marta Młodawska
Książki są dla niej jak oddychanie. Z księgarni nigdy nie wychodzi z pustymi rękami. Zaraziła pasją do książek swoje małe dziecko. Bloguje, oczywiście o książkach! Wciąż szuka pomysłu na swoją drogę zawodową i snuje plany o własnej firmie.
Podyskutuj

To już trzeci list od Heleny – dziękujemy!

Już 9 miesięcy minęło odkąd syn przyszedł na świat i przewrócił moje życie do góry nogami. I myśl, żeby swoje życie zawodowe również przewrócić do góry nogami nadal kiełkuje i przynosi coraz więcej owoców. Ale w ostatnim czasie zdarzyło się coś, co bardzo zmieniło moje życie ...
  • Listy do Redakcji - 01/05/2018

Co jakiś czas odzywa się do nas Helena, nasza Czytelniczka i dzieli się swoimi kolejnymi zmianami w życiu. Poznaj historię Heleny z pierwszego i drugiego listu 🙂

… spełniłam swoje marzenie o przeprowadzce nad polskie morze

Moim nowym miejscem do życia jest teraz Trójmiasto. To tutaj będę podbijać branżę IT – mam taką nadzieję:) Zarezerwowałam synkowi miejsce w żłobku dopiero na październik, chociaż urlop macierzyński kończy mi się wcześniej. Niestety brakuje miejsc, dlatego muszę czekać do jesieni.

Do 1 października zostało jeszcze ponad 5 miesięcy. Mam jeszcze trochę czasu, aby podszkolić swoje umiejętności, nabyć te, które są niezbędne, żeby dostać pierwszą pracę w IT i przygotować się do pierwszych rozmów kwalifikacyjnych.

Zmiany. Czy się boję?

Tak. Boję się bardzo, ale jednocześnie jestem bardzo podekscytowana, bo czuję w powietrzu, że osiągnę swój cel. Staram się przysłaniać strach pozytywnymi myślami. Muszę karmić dobrego wilka:)

Coraz trudniej jest usiąść nad kodem wieczorami. Maluszek ząbkuje i gorzej śpi, dlatego często zdarza mi się zasypiać na siedząco, nawet przed komputerem, co nigdy mi się nie zdarzało. Ale jest jedna rzecz, którą postanowiłam wdrążyć, która ma mi pomóc uczyć się efektywniej.

Robię teraz pierwszy projekt – stronę internetową na własny użytek, aby na niej pokazać swoje umiejętności. Postanowiłam codziennie – CODZIENNIE napisać chociaż kawałek kodu, przeczytać chociaż trochę o kodowaniu, oglądnąć chociaż jeden film instruktażowy i CIESZYĆ SIĘ Z TEGO ILE ZROBIŁAM.

Byłam na warsztatach z programowania i usłyszałam jedną cenną radę – ważna w nauce programowania jest CODZIENNA nauka. Regularność sprawia, że nie zapominamy sobie zdobytych informacji, czujemy coraz większe zaangażowanie w naukę, coraz większą frajdę i tak zwane flow, które bardzo jest potrzebne, aby wytrwać w swoim postanowieniu.

Co jeszcze robię?

Aby osiągnąć swój cel raz w tygodniu wychodzę z domu wieczorami, aby uczestniczyć w wydarzeniu związanym z IT, albo jeśli nie ma akurat takiego wydarzenia, to idę do biblioteki i w spokoju koduję. I to każdego tygodnia, bez wyjątku, minimum 2 godziny.

To jest czas na mój rozwój i czas taty z synem. Wykorzystuję go, aby nauczyć się czegoś nowego, ale też poznać nowych ludzi. Z racji tego, że w Trójmieście nie znam nikogo, fajnie by było poznać jakąś kumpelę, z którą można by było wyjść na kawę i poplotkować o IT i nie tylko:).

Podrasowałam swój profil na LindkedIn. Byłam ostatnio na bardzo ciekawej prelekcji o tym jak LinkedIn może pomóc znaleźć nam pracę. Usłyszałam tam dużo konkretnych wskazówek na temat tego, co zmienić w swoim CV. Połączyłam to z radami z Waszego artykułu na ten temat i teraz tylko pozostało mi zaktualizować zdjęcie i być aktywną, aby być widoczną dla rekruterów.

Moje plany?

Mój plan na najbliższy czas to pójście na targi pracy i na infoShare, aby pokazać się pracodawcom, dać znać, że jestem otwarta, dowiedzieć się jak wygląda rekrutacja, poznać jak najwięcej ludzi z branży.

Drugą rzeczą jest pokazanie swojego projektu komuś, kto w branży pracuje jakiś czas. Chcę przede wszystkim przełamać się, aby nie bać się pokazać rezultatów swojej pracy i nauczyć się przyjmować krytykę.

Czy data 1 października to będzie pierwszy dzień nowej pracy w IT? Mam taką nadzieję. Inaczej – wiem to:)

Postaram się napisać znowu, aby zdać relację z targów pracy – ile z nich wyniosłam oraz dam znać jak się ma mój projekt i czy komuś go pokazałam.

Pozdrawiam serdecznie całą redakcję i dziękuję Wam za motywację do pracy nad sobą. Historie kobiet, które publikujecie sprawiają, że taka osoba jak ja, wierzy, że jej też się uda.

Trzymamy kciuki za to, żeby wszystko się udało i czekamy na kolejne dobre! wieści 🙂

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Podyskutuj

Do wszystkiego dochodzę małymi krokami – list od Heleny

To już drugi list od naszej czytelniczki Heleny, świeżo upieczonej mamy, która wymarzyła sobie pracę w branży IT. Już w czasie ciąży uczęszczała na kurs dla testerów, a miesiąc po porodzie może pochwalić się egzaminem ISTQB i odbywaniem praktyk w firmie testerskiej. Jesteś ciekawa jak wyglądały ostatnie dwa miesiące w życiu Heleny? Przeczytaj jej list!
  • Listy do Redakcji - 08/01/2018

We wrześniu opublikowałyśmy pierwszy list od Heleny

Potrzeba rozwoju i samorealizacji

Minęły 3 miesiące odkąd zostałam mamą. Był to taki okres życia dziecka, w którym to ono znajduje się w centrum zainteresowania. Pewnie później też tak będzie 🙂 Jednak teraz maleństwo dopiero zaczyna poznawać rzeczywistość, więc samo się nie zabawi, potrzebuje zainteresowania, bliskości. I oczywiście noszenia i bujania 🙂

Czy da się 24 godziny poświecić dziecku? Pewnie się da, ale wtedy trzeba zapomnieć o sobie, o swoich potrzebach. A mama przecież musi być wypoczęta, najedzona, zrelaksowana.

Ja osobiście nie wyobrażam sobie zaniedbać jeszcze jednej bardzo ważnej dla mnie potrzeby – potrzeby rozwoju i samorealizacji.

Staram się o to dbać. W jakikolwiek sposób. Czy to poprzez czytanie lub słuchanie książek, uczestnictwo w prelekcjach, webinariach, konferencjach, uczenie się nowych rzeczy, zajęcie się swoim hobby, budującą rozmowę.

Portal Mamopracuj.pl dalej skutecznie motywuje mnie do działania i w miarę moich możliwości, do rozwijania siebie. Inspiruję się również działaniami innych mam.

Małymi krokami

W związku z tym, że chcę zmienić branżę na IT i po okresie opieki nad dzieckiem dostać nową pracę, uczę się ile mogę, aby ten cel osiągnąć.

Robię to głównie na własną rękę. Wymaga to wiele czasu, motywacji i samozaparcia, żeby nawet, kiedy maluch zaśnie wieczorem, mimo zmęczenia usiąść jeszcze na godzinkę i trochę się pouczyć.

Dojrzała we mnie myśl, że do wszystkiego dochodzi się małymi krokami. Dzięki temu cieszę się nawet z 15 minut dziennie, które poświęciłam na swój rozwój.

Staram się nie porównywać z innymi mamami, które robią więcej niż ja w trakcie urlopu macierzyńskiego. Wcześniej podchodziłam do tej kwestii bardzo nerwowo. Miałam do siebie pretensje, że robię zbyt mało, za mało się staram.

Ciągle myślałam o tym, co zrobię po urlopie macierzyńskim, zamiast myśleć nad tym, co mogę zrobić już teraz, żeby zmienić swoją sytuację. Momentami zapominałam i nie cieszyłam się tyle ile powinnam z tego, że synek przynosi mi mnóstwo radości i uśmiechu.

Poza mężem, to właśnie mój synek motywuje mnie do działania. Jego uśmiech dodaje więcej energii niż wypita kawa o poranku. Jeszcze o tym nie wie, ale na pewno kiedyś mu o tym powiem.

Aby zachęcić mamy do działania mówi się, że szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko. Trzeba jednak uważać, żeby nie zaangażować się w zbyt wiele rzeczy.

Maluszki przecież potrzebują kogoś, kto będzie je prowadził za rękę, przytulał, bawił się z nimi, po prostu był. W tym wszystkim potrzebny jest balans. Mąż, który będzie współuczestniczył w opiece nad dzieckiem, również się przyda 🙂

Moje nowe „super moce”

Ostatnie 2 miesiące nie spoczęłam na laurach. Zakończyłam zdalne praktyki testerskie.

Mam już małe doświadczenie, z którym mogę stawiać kolejne kroki. Podjęłam decyzję, że na razie skupię się na rozwijaniu umiejętności testerskich, a programowania będę uczyć się dalej, ale z myślą, że daję sobie czas zanim zacznę szukać pracy jako programistka.

Dodatkowe doświadczenie zbieram dzięki zapisaniu się na platformy zagraniczne dla testerów. Założenie konta nic nie kosztuje – wystarczy dodać informacje o sobie, o urządzeniach jakie się posiada i zacząć testować.

Odkryłam także wielką moc audiobooków, które mogę mieć puszczone w tle, nawet kiedy kołyszę malucha. Często to jest dobra metoda usypiania.

Bardzo pomogła mi także chusta do noszenia. Synek bardzo lubi w niej spać, a gdy zaśnie, mogę zasiąść przed komputerem.

Nauczyłam się również trzymać książki jedną ręką w trakcie karmienia i robić wiele rzeczy za pomocą telefonu, oczywiście też trzymanego jedną ręką 🙂

Uzbroiłam się w jeszcze jedną „moc”, która pomaga w trudniejszych chwilach: nie spinanie pośladów. Gdy jestem zmęczona, nie mam po prostu ochoty, to wolny czas spędzam bardziej relaksująco niż rozwojowo. Odrywam się wtedy od świata książek i IT, żeby pobyć we własnym.

Połączenie macierzyństwa i rozwoju nie jest łatwe. Ważne, żeby mieć pomysł jak to zrobić. Przydadzą się też „super moce” i wsparcie bliskich, a także samodyscyplina. Moim zdaniem bardzo ważna jest radość i zadowolenie z siebie, że tak dużo udaje nam się zrobić.

Pozdrawiam serdecznie całą redakcję oraz wspaniałe mamy, które ten list przeczytają 🙂

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail