Czego szukasz

Przedsiębiorcza mama z polisą OC

Czy będąc małym wytwórcą zabawek i innych przedmiotów hand-made ponoszę odpowiedzialność za to, czy produkt nie wyrządzi krzywdy, na przykład dzieciom? Czy przedsiębiorcze mamy biorą to pod uwagę, sprzedając swoje wyroby? Czy wiecie co odpowiedział nasz ekspert?

  • Justyna Witas - 21/03/2013

Pytanie:

Moje pytanie do prawnika dotyczy coraz bardziej popularnego w ostatnim czasie hand made i różnego rodzaju zabawek, które sprzedają mamy pozostające na urlopach wychowawczych. Niektóre z tych zabawek mają ponaszywane różne drobne elementy typu guziki lub koraliki, które mogą stanowić swojego rodzaju zagrożenie dla małego dziecka. Do tej pory nie słyszałam o takim przypadku, ale moje dziecko dławiło się elementem pochodzącym z nieodpowiedniej zabawki. Jak mamy, które szyją zabawki w domu i sprzedają je na kiermaszach mogą i powinny ustrzec się przed ewentualnymi konsekwencjami takiego wypadku, kiedy nieodpowiednia zabawka trafia w ręce maluszka? Ania

Odpowiedź:

Odpowiedź na to pytanie możliwa jest jedynie na dużym poziomie ogólności, ponieważ okoliczności konkretnego przypadku, w którym dziecko wyrządziło sobie krzywdę zabawką będą decydować o tym, jak kształtuje się odpowiedzialność osoby, która wykonała zabawkę. Jednak trzeba mieć świadomość, że wykonywanie zabawek dla dzieci niezależnie od tego, czy jest działaniem przemysłowym, na szeroką skalę, czy chodzi o kilka zabawek hand made może rodzić odpowiedzialność cywilnoprawną.

Odpowiedzialność ta może przybrać formę:

  • tzw. odpowiedzialności za produkt niebezpieczny,
  • tzw. odpowiedzialność deliktowej,

Odpowiedzialność deliktową ponosimy zawsze, kiedy wyrządzimy szkodę naszym działaniem. Jest to odpowiedzialność na zasadach ogólnych, więc nie będziemy w tym miejscu rozwijać tego tematu.

Mając na względzie ochronę konsumentów do kodeksu cywilnego wprowadzono dodatkowo specjalny rodzaj odpowiedzialności, która ma chronić przed szkodą, jaką wyrządzić im mogą produkty oferowane im na rynku. Ta odpowiedzialność – tzw. odpowiedzialność za produkt niebezpieczny może mieć w praktyce dużo szersze znaczenie dla osoby zajmującej się rękodziełem.  Odpowiedzialność za produkt niebezpieczny wiąże się z samym faktem wytwarzania w zakresie działalności gospodarczej tzw. produktu niebezpiecznego (czyli w praktyce każdego znajdującego się w obrocie przedmiotu) oferowanego właśnie konsumentom.

Krąg osób, które mogą ponosić odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przed produkt niebezpieczny jest szeroki. W pierwszej kolejności odpowiada jednak producent wyrobu mającego niebezpieczne właściwości. Producentem zgodnie z ustawą jest osoba, która w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej wytworzy produkt niebezpieczny. Przy czym nie musi to być podmiot prowadzący masową produkcję danego wyrobu. Producentem może być również osoba prowadząca działalność gospodarczą o niewielkim zasięgu, pod warunkiem że działalność ta ma charakter ciągły, zorganizowany i zarobkowy (a więc, że jest działalnością gospodarczą w rozumieniu ustawy z 2 lipca 2004 roku o swobodzie działalności gospodarczej).  Ustawa nie wymaga, aby produkt niebezpieczny, który rodzi odpowiedzialność producenta wytwarzany był masowo, metodą przemysłową, więc zakres tej odpowiedzialności obejmuje też rękodzieło – jeśli jest ono wykonywane zarobkowo, w sposób zorganizowany i ciągły.

Odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny opiera się na zasadzie ryzyka. Do pociągnięcia producenta do odpowiedzialności nie jest konieczne udowodnienie jego winy, wystarczy wykazanie że dany produkt (zabawka)  był niebezpieczny i wyrządził szkodę użytkownikowi (dziecku). O tym, czy produkt jest bezpieczny, decydują okoliczności w chwili wprowadzenia go do obrotu. Chodzi zwłaszcza o sposób zaprezentowania go na rynku oraz o informacje na temat właściwości podane konsumentowi.

Na rynku dostępne są dostępne polisy OC obejmujące swoim zakresem ubezpieczenie od odpowiedzialności za produkt niebezpieczny, które warto polecić osobom zamierzającym na szerszą skalę zajmować się wykonywaniem i sprzedażą zabawek dla dzieci.

Zakresem odpowiedzialności za produkt niebezpieczny nie są objęte szkody o wartości poniżej 500 euo.

Podstawa prawna:

Podstawa prawna: 449 (1) kodeksu cywilnego – 449 (10) kodeksu cywilnego.

Powyższy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny i został przygotowany w oparciu o stan faktyczny opisany w opublikowanym pytaniu. Zamieszczonych w nim treści nie należy traktować jako porady prawnej w konkretnej sprawie ani źródła prawa. W celu uzyskania bardziej szczegółowych informacji lub indywidualnej porady prawnej z gwarancją odpowiedzialności, należy skontaktować się z prawnikiem.

Masz pytanie do prawnika?  Przyślij je do nas, odpowiedź opublikujemy na portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Justyna Witas
Doradztwem prawnym zajmuje się od 7 lat, specjalizuje się w prawie pracy, prawie zamówień publicznych i prawie gospodarczym. Prowadzi własną firmę doradczą, pełna oferta: www.jwrp.pl.
Podyskutuj

Mama robi kurs wirtualnej asystentki – czyli o tym, jak pracować nie wychodząc z domu

Albo wychodząc i pracując tam gdzie chcesz :) Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to co lubię, a potem pójść z dziećmi w góry - Czy możliwa jest praca zdalna jeśli nie jesteś grafikiem, programistą ani blogerką? Oczywiście!
  • Ewa Wczelik - 12/08/2019
kobieta pracuje z domu na laptopie

Dylematy mamy i taty

Końcówka urlopu macierzyńskiego plus Przedszkolak na pokładzie. Pojawiają się pierwsze pytania i dylematy. Wracać do pracy? Zostawić Mrówkę z… tylko z kim? Niania? Żłobek?!

Żłobek odpada na starcie – nie jestem przekonana do tego typu opieki. Szukam “cioci” na etat. Robię research, trzeba sprawdzić jakie obecnie panują stawki. Szybka kalkulacja i niemały szok – braknie pensji! Nawet na waciki nie zostanie… Co teraz? Wieczorna rozmowa z mężem. Biała kartka: zaczynamy wypisywać plusy i minusy. Wreszcie jest decyzja! Mama idzie na wychowawczy.

Kamień z serca. Najgorszy jest brak decyzji, a tu jeden wieczór i już jest. Uff… Ale i tysiące myśli bombardują mi głowę. Czy aby na pewno finansowo damy radę? Czy pojedziemy na wakacje w przyszłym roku? Czy będę musiała przerwać treningi? A jeśli nam braknie na podstawowe rzeczy?

Może udałoby się znaleźć pracę, którą mogę wykonywać z domu? Taką, gdzie sama ustalę co będę robić i ile godzin na to poświęcę. Dzięki której nie będzie problemem zająć się chorym Przedszkolakiem gdy będzie taka potrzeba. Po naszym pierwszym sezonie przedszkolnym wiem, że tamtejsze prezenty to nie tylko laurki, ale i glut po kostki. Katar potrafi przerodzić się w istną walkę pod hasłem “oby tylko nie opadło na oskrzela” itd.

Kurs na szerokie wody – czyli jak znalazłam kurs wirtualnej asystentki

Pierwsza myśl: chyba nie ma takiej pracy, którą mogłabym wykonywać tylko zdalnie. Nie jestem grafikiem, programistą, blogerką itp. Zaczynam ponownie przeszukiwać internet i trafiam na informację: kurs wirtualnej asystentki na mamopracuj.pl. Czytam z wypiekami na twarzy. Nie muszę być programistą, ani grafikiem. Uff. Trochę rzeczy już potrafię. Rozmową z drugą połówką – wchodzimy w to. Idę na kurs – nie wychodząc! 🙂

Pierwsza lekcja z mentorką daje dużo nadziei. Dziewczyny współkursantki – fantastyczne. Jest moc! Lekcje odbywają się dwa razy w tygodniu wieczorami. Nawet kiedy moja Mrówka Z. się obudzi i w te pędy biegnę, by ją ululać, to nasze wirtualne spotkania są nagrywane i mogę do nich wrócić, kiedy tylko mam taką możliwość. Oprócz lekcji codziennie komunikujemy się na ​slacku​. Wymieniamy się wrażeniami, dzielimy naszymi pracami oczekując nie tylko konstruktywnej krytyki, ale i wsparcia czy pochwały. Czuję, że nabieram wiatru w żagle. Poznaję nowe rzeczy. Chłonę, ile tylko mój zmęczony i niewyspany mózg przyjmie 🙂 Idzie nowe!

Praca zdalna na końcu świata

Pisząc ten wpis jestem w “Chacie na końcu świata” w Beskidzie Niskim. Mrówka Z. drzemie w wózku, Przedszkolak ze swym najlepszym Tatą odkrywa dziką roślinność i robactwo wszelkiej maści, a ja? Ja siedzę w chacie na werandzie z kubkiem herbaty i laptopem na kolanach. Delektuję się zapachem lasu, trawy i kwiatów. Słucham jak świergolą ptaszki, odganiam upierdliwe muchy i podnosząc wzrok znad ekranu cieszę się widokiem gór. Spoglądam z ciekawością na krążącego po niebie myszołowa.

Można być realną mamą – zajmującą się dzieckiem i wirtualną asystentką, która rozwija się zawodowo.

Tak wyobrażam sobie moją przyszłą pracę: robię to co chcę i lubię, tam gdzie chcę – oczywiście jeśli tylko mam dostęp do internetu 🙂 Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to, co lubię zawodowo, a potem pójść z dziećmi w góry. Cieszę się na myśl, że będę z Mrówką Z., że będę mogła lepiej zająć się Przedszkolakiem, jeśli zostanie w domu. Czuję po prostu wolność. Wcześniej drżałam na samą myśl, że jedno czy drugie dziecko choruje, a ja muszę powiedzieć szefowi, że znowu (!) mnie nie będzie przez dwa tygodnie… To już za mną, a kolejne wyzwania przede mną.

Ok, ale WA to nie cukiereczki, górki, ptaszki itd. To jest praca. Tak samo wartościowa jak etat, do której również trzeba się przygotowywać, doszkalać, pracować nad sobą i marką. Nawet więcej: jesteś sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. W którą stronę popłyniesz, taki cel osiągniesz. A zadbany okręt pomoże dobić do celu.

Chcesz poznać inne historie kobiet, które odmieniły swoje życie zawodowe? Przczytaj:

Powodzenia!

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Wczelik
Zawodowo wirtualna asystentka w twojaprawareka.pl. Swoją pracą pomaga przedsiębiorcom odzyskać ważny dla nich czas, aby mogli skupić się na swoim sukcesie. Prywatnie żona przewodnika beskidzkiego, mama dwojga małych odkrywców pragnąca pokazać im świat. Choć w biegu, łapie wolne chwile zaczytując się w literaturze z okresu II wojny światowej, smakuje w kuchni indyjskiej, a bywa że i coś "zaszyje" na maszynie do szycia. Najbardziej odpoczywa w Beskidzie Niskim.

Pomóż stanąć na własnych nogach – zdecyduj kto wygra 30 tysięcy na rozwój biznesu!

Kto wygra 30 tysięcy na rozwój swojego produktu i biznesu? Zdecyduj i zagłosuj. Konkurs Stań na własnych nogach, właśnie wszedł w 2 etap - głosowania na jeden z wybranych 50 zgłoszeń. Zobacz wybrane produkty i oddaj swój głos! Głosowanie trwa do 5 września, a każda klubowiczka Rossmann może oddać tylko 1 głos!
  • Joanna Gotfryd - 01/08/2019
sofa, nogi kobiety i laptop na kolanach - plakat zapowiadający akcję Rossmanna

Stań na własnych nogach – prawie 500 zgłoszeń!

Konkurs Stań na własnych nogach, to akcja, którą organizujemy wspólnie z firmą Rossmann. Od 15 czerwca do 20 lipca można było zgłosić do konkursu swój produkt, tworzony z pasją, który ma szanse stać się biznesem i dać niezależność finansową jego twórczyni.

Do konkursu zgłoszono prawie 500 prac konkursowych! Komisja konkursowa złożona z przedstawicieli Rossmann i Fundacji Mamo Pracuj miała bardzo trudne zadanie – wybranie 50 prac, które przejdą do 2 etapu konkursu.

Wśród zgłoszonych prac było dużo zabawek – lalek, szydełkowanych misiów oraz książeczek. Sporo zgłoszeń dotyczyło akcesoriów dla dzieci – kocyków, wielorazowych pieluszek, personalizowanych przedmiotów czy produktów idealnych na prezent, np. z okazji urodzenia dziecka.

Przedsiębiorcze i twórcze kobiety do konkursu zgłosiły także ręcznie robione kosmetyki – szampony, mydła i kremy – bez konserwantów, na bazie naturalnych składników.

Nie zabrakło także artykułów dla domu – ozdobnych bibelotów, naturalnych świec i dekoracyjnych przedmiotów.

Wśród zgłoszonych prac była też odzież i akcesoria modowe, a także akcesoria wpisujące się w trend zero waste – wielorazowe artykuły higieniczne i zamienniki jednorazowych foliówek na zakupy.

Zobacz jakie produkty znalazły się w 2 etapie konkursu! >>

Głosowanie na najlepszy produkt

Teraz klubowicze Rossmann mogą zagłosować na najlepszy – ich zdaniem – produkt.

Głosowanie potrwa od 1 sierpnia do 5 września. Każdy klubowicz Rossmann może zagłosować tylko jeden raz, dlatego warto starannie przejrzeć wybrane do 2 etapu prace.

Zwycięzców, którzy otrzymają nagrody – pierwszą – 30 tysięcy złotych, oraz drugą i trzecią – odpowiednio – 20 i 10 tysięcy – poznamy już 10 września.

Zagłosuj, pomóż stanąć na własnych nogach! >>>

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail