Czego szukasz

Pracująca zawodowo mama jest jak strażak na dyżurze!

Agnieszka i Karolina zaraz po studiach założyły swój biznes. To nie był impuls, ani marzenie, ale potrzeba realizowania swoich pasji. Dziś mija 10 lat odkąd wspólnie prowadzą firmę projektującą wnętrza Goryjewska.Górnisiewicz. Zaczynały od pierwszych projektów w piwnicy Agnieszki, a dziś zatrudniają kilka osób. W przeciągu tych 10 lat, Agnieszka i Karolina nie tylko rozwijały firmę, ale również założyły swoje rodziny, co wiąże się z godzeniem obowiązków zawodowych i rodzinnych. Jak sobie radzą opowiadają w naszej rozmowie.

  • Ewa Moskalik - Pieper - 13/09/2018

Karolino, Agnieszko Wasza pracownia goryjewska.górnisiewicz w tym roku obchodzi swoje dziesięciolecie. To kawał czasu. Zaczynałyście razem ją prowadzić jeszcze jako studentki Wydziału Architektury Wnętrz na krakowskiej ASP. Opowiedzcie jak wyglądały początki Waszej działalności. Czy marzyłyście o własnej firmie, czy to był impuls?

Agnieszka: Nie był to impuls, ale też nie marzenie. Chciałyśmy po prostu robić to co było naszą pasją i chciałyśmy robić to dobrze.

Karolina: Będąc jeszcze na studiach zaczęłyśmy wspólnie projektować, żeby zdobyć doświadczenie. Nie chciałyśmy wraz z obroną pracy znaleźć się w punkcie zerowym. Byłyśmy po prostu cholernie ambitne i pracowite 🙂

Agnieszka: Niesione falą entuzjazmu, nie wiedziałyśmy jeszcze na co się piszemy. 🙂

Karolina: Parafrazując Jana Kulczyka, gdybyśmy wiedziały, że nie da się pewnych rzeczy zrobić, to nie osiągnęłybyśmy ich. 🙂

Na Waszej stronie znalazłam też informację, że obie wykładacie na Wydziale Architektury Wnętrz, czyli stawiacie nie tylko na prowadzenie firmy, ale również na ciągły rozwój.

Karolina: Rozwój w naszej branży jest niezwykle ważny. Zawsze śledzimy obowiązujące trendy i nowości. Praca na uczelni była kontynuacją naszej pracy naukowej.

Agnieszka: Rozwijamy się na wielu płaszczyznach. Chcąc pogłębiać swoją wiedzę z zakresu architektury wnętrz obie skończyłyśmy studia trzeciego stopnia i obroniłyśmy prace doktorskie. Nasz zawód nie pozwala na stanie w miejscu, a kontakt ze studentami pobudza kreatywność i intelekt.

Karolina: Daje też dużo satysfakcji i radości.

Wasze pierwsze biuro mieściło się w mieszkaniu, w suterenie. Dziś zatrudniacie kilka osób. Jak Wam się razem pracuje? Czy po tylu latach, można powiedzieć, że rozumiecie się bez słów? Czy zawsze się we wszystkim zgadzacie?

Karolina: Zaczynałyśmy projektować w piwnicy u Agnieszki, gdzie stworzyłyśmy sobie pracownię.

Agnieszka: Dziś zatrudniamy projektantów i z powodzeniem możemy powiedzieć, że firma rozwija się dynamicznie.

Karolina: Myślę, że zawsze rozumiałyśmy się bez słów, co między innymi było powodem podjęcia decyzji o wspólnej pracy.

Agnieszka: Nie znaczy to, że zawsze się ze sobą zgadzamy, ale dzięki temu, że mamy do siebie zaufanie, możemy konfrontować swoje pomysły i dochodzić do jak najlepszych rozwiązań.

Karolina: Podstawą działania naszej firmy jest to, że lubimy ze sobą przebywać, pracować i nadajemy na tych samych falach estetycznych.

Agnieszka: Oraz świetnie się uzupełniamy.

Na co dzień oprócz wspólnego prowadzenia firmy przyjaźnicie się i wspieracie prywatnie. Tak było chociażby wtedy, gdy rodziły się Wasze dzieci. Jak to nazwałaś Agnieszko – że jesteście mistrzyniami pracy na zmianę? 🙂

Karolina: Mam wrażenie, jakby rodzenie dzieci, było niekończącym się procesem w naszym duecie. Od początku dzieci są nieodłącznym elementem naszej pracy zawodowej.

Agnieszka: Pracujemy na zmiany. Jest to możliwe dzięki przyjaźni i ogromnemu zaufaniu, którym darzymy siebie nawzajem.

Karolina: Ja widzę to trochę inaczej. Moja starsza córka po prostu wychowała się w pracowni, a Agnieszka szybko wracała z obu urlopów macierzyńskich. Każda z nas próbuje znaleźć, jak najlepsze rozwiązanie, choć bywa to trudne  🙂

Macie w sumie czwórkę dzieci. Jak łączycie prowadzenie firmy z życiem rodzinnym?

Agnieszka: Najlepiej, jak się tylko da. Praca nie jest priorytetem lub chciałabym, żeby tak było 🙂 Pracująca zawodowo mama jest, jak strażak na dyżurze. Pożar trzeba gasić często równocześnie na różnych frontach. Jest bezawaryjną maszyną wielozadaniową. 🙂

Karolina: Jak chyba wszystkie pracujące zawodowo mamy próbujemy się rozdwoić.

Ważne jest, żeby odpuszczać sobie i nie widzieć tylko tego czego nie zrealizowałyśmy w danym dniu. Trzeba przygotować się na to, że nie zawsze będzie idealnie i nauczyć się dobrze ustawiać priorytety. Pomaga również dobry system i organizacja.

Jak rozwiązujecie kwestię urlopów i wakacyjnych wyjazdów?

Agnieszka: Wciąż testujemy różne rozwiązania. Czasem jeździmy na zmiany, czasem zamykamy pracownię na czas urlopu.

Karolina: W związku z tym, że nasi pracownicy są coraz bardziej samodzielni, postanowiłyśmy w tym roku pojechać na wakacje wspólnie.

Agnieszka: Mimo dziesięciu lat, czeka nas pierwszy urlop razem.

Karolina: Przyznam, że nie możemy się już doczekać, bo jedziemy do Toskanii, gdzie czeka nas mnóstwo inspiracji i pięknych widoków.

Wierzę, że jako sprawnie działający zawodowo team, tym bardziej sprawdzicie się na wspólnych wakacjach 🙂 Co mogłybyście przekazać kobietom, które marzą o własnej firmie, ale wciąż się wahają?

Agnieszka: Może to zabrzmi banalnie, ale zawsze warto walczyć o swoje marzenia, bo nikt za nas ich nie spełni , a życie nie będzie na nas czekać.

Karolina: Ja mogę powiedzieć, że jesteśmy żywym przykładem tego, że się da i nie warto się bać, bo jak mówi przysłowie, strach ma wielkie oczy.

Co w prowadzeniu własnego biznesu najbardziej Wam jako mamom przeszkadza, a co wyjątkowo sobie cenicie?

Karolina: To ciekawe pytanie… Dla mnie to, że jestem mamą jest tak naturalne, że nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Wyzwaniem jest na pewno ustanowienie granic. Nasi klienci muszą zrozumieć, że w weekendy nie zajmujemy się pracą, a po godzinie 16.00 rozmowa z nami, odbywa się przy akompaniamencie płaczu, krzyku lub nieustająco powtarzanego słowa maamoo 🙂

Rodzina daje mi balans, dzięki niej nie wpadłam jeszcze w pracoholizm i mam inne życie poza biurem, co dla wielu naszych koleżanek, które nie mają dzieci, nie jest takie oczywiste.

Agnieszka: Mnie bycie mamą nie przeszkadza w prowadzeniu firmy, ale czasem biznes potrafi przeszkadzać w byciu mamą, trzeba pilnować aby pomiędzy tymi strefami panowała równowaga. Dla mnie koktajl pt: pracująca mama to mieszanka idealna, zbilansowana doza samorealizacji i niezależności z domieszką rodzinnej oazy i zmiany pieluch.

Bardzo dziękuję Wam za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Moskalik-Pieper

Zdjęcia: K. Łysek; Dorota Ostrowska.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Mamo, planujesz powrót do pracy? Poznaj swoje prawa

Ile razy słyszałyśmy o przypadkach, gdy na mamę wracająca do firmy po urlopie macierzyńskim czekały przykre niespodzianki? Degradacja, zmiana warunków zatrudnienia, kłopoty z przestrzeganiem czasu pracy, a nawet wypowiedzenie? To niestety nie tylko przypadki z internetowych forów. Często jest to smutna rzeczywistość, z którą spotykają się kobiety. Tymczasem wszystkie kwestie dotyczące powrotu mamy do pracy reguluje prawo.
  • Agata Ambroziak-Rogulska - 21/08/2019

Mamo poznaj swoje prawa

Nie wszystkie jesteśmy prawnikami i nie wszystkie znamy kodeks pracy, ustawy i przepisy prawa. Nie musimy tego wszystkiego wiedzieć. Teraz profesjonalną poradę, a także pomoc przy napisaniu prawniczych pism można mieć w ramach polisy ubezpieczeniowej. Taka opcja dostępna jest w pakiecie LINK4 Mama, a współpracujący z LINK4 prawnicy służą radą nie tylko w sprawach związanych z szeroko rozumianym macierzyństwem.

Czeka Cię L4 w ciąży? To powinnaś wiedzieć, zanim pójdziesz na zwolnienie >>

Urlop wychowawczy? Zobacz kompendium wiedzy o urlopie wychowawczym.

Jakie prawa ma mama?

– Choć rzeczywiście sporo jest zapytań dotyczących prawa pracy. Jedna z klientek, której właśnie kończy się umowa o pracę, pytała czy w związku z tym, że zaszła w ciążę należy jej się automatyczne przedłużenie umowy czy potrzebne jest dokonanie jakichś formalności. Inna zadzwoniła do nas z pytaniem co może zrobić w sytuacji, gdy opiekunka w przedszkolu bez zgody i wiedzy rodziców obcięła dziecku włosy. – mówi Joanna Talaśka z LINK4 i dodaje, że zakres pytań, na które odpowiadają klientom prawnicy jest bardzo szeroki.

Jesteś w ciąży? Czy pracodawca przedłuży Ci umowę? >>

Pojawiło się pytanie od rodzica niepełnosprawnego dziecka, który złożył do urzędu gminy wniosek o transport dziecka do szkoły, a gmina uchyla się od odpowiedzialności. Sporo jest pytań z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego. Dotyczą sposobów regulowania kontaktów jednego z rodziców z dzieckiem, po rozstaniu się rodziców czy także np. utrudniania przez jedną ze stron zasądzonych kontaktów z córką. – Ale są też pytania dotyczące tego, co zrobić gdy dziecko zniszczy komuś telefon komórkowy czy też, jak dochodzić praw w sytuacji, gdy – w wyniku niewłaściwego zabezpieczenia sali – doszło do wypadku dziecka podczas zajęć ruchowych. – przywołuje Joanna Talaśka.

Przerwa na karmienie w pracy? Przeczytaj!

Pomoc prawna

Nierzadkie są też pytania związane z ze spadkami, sposobami na odstąpienie od zawartej umowy (np. z klubem sportowym), sporami sąsiedzkimi, prawami konsumenta. Wciąż wraca temat zakupów w Internecie. Pomoc prawna w ramach LINK4 Mama jest nielimitowana. Można zadać nieograniczoną liczbę pytań, a nasi eksperci, mogą sporządzić do 4 pism o charakterze prawniczym do wyboru z szerokiego zakresu przewidzianego w ogólnych warunkach ubezpieczenia. – dodaje Joanna Talaśka. Mogą to być na przykład wezwania do zapłaty czy pisma przed procesowe. Pomoc prawnika kosztuje 10 złotych za cały rok i można ją kupić w ramach Pakietu Ubezpieczeń LINK4Mama.

Planujesz powrót do pracy w niepełnym wymiarze godzin? >>

Jak to działa?

  1. Zgłaszasz swoje pytanie do prawnika pod numerem 604 14 14 14.
  2. Prawnik może Cię poprosić o dodatkowe szczegóły lub dokumenty dotyczące sprawy.
  3. Odpowiedź dostajesz mailem lub przez telefon. W szczególnych przypadkach czas ten może być dłuższy.
  4. Na napisanie pisma eksperci LINK4 Mama mają 5 dni roboczych od przekazania przez ubezpieczającego wszelkich informacji i dokumentów niezbędnych do opracowania dokumentu.

Pomoc prawna to tylko niewielka część pakietu LINK4 Mama – ubezpieczeń dla dzieci i rodziców. Składają się na niego rozwiązania takie jak zapewnienie dziecku korepetycji, pomoc domową dla leżącej – w wyniku nieszczęśliwego wypadku – w łóżku mamy, a nawet zapewnienie mamie łóżka szpitalnego, by mogła być przy chorym dziecku, opłacenie i dostarczenie do domu leków czy sprzętu rehabilitacyjnego. Jest także OC w życiu prywatnym, NNW dla dziecka oraz – w ramach Assistance Zdrowie – dostęp do szerokiej gamy lekarzy specjalistów a także psychologa i dietetyka.

Wielką zaletą LINK4 Mama jest to, że nie trzeba kupować wszystkiego, a tylko takie ubezpieczenie, które rzeczywiście jest potrzebne. Posiadaczom Kart Dużej Rodziny LINK4 daje 10% rabatu na zakup ubezpieczenia LINK4 mama i LINK4 dziecko.
LINK4 Mama można kupić dzwoniąc pod dedykowany numer 604 14 14 14, przez stronę www.link4mama.pl (tam również znajdują się ogólne warunki ubezpieczenia) lub u agenta.

Materiał promocyjny. Partnerem artykułu jest firma LINK4 oferująca polisę dla rodziców LINK4 Mama.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agata Ambroziak-Rogulska
W LINK4 pracuję od 6 lat. Obecnie na stanowisku dyrektora Departamentu Produktu. Ukończyłam prawo na Uniwersytecie Wrocławskim, z branżą ubezpieczeniową związana jestem od początku kariery. Pasjonuje mnie historia, szczególnie historia Rosji i okresu napoleońskiego. Uwielbiam jazdę na nartach i jestem kibicem piłki ręcznej.

Co mogę zrobić, aby po śmierci moje pieniądze pozostały w rodzinie?

Chociaż nie wybierasz się na tamten świat, i masz mnóstwo planów na życie, to życie czasem płata nam figle i zabiera ze świata ludzi, pełnych planów i marzeń. Każdy z nas posiada rachunki bankowe, może lokaty, dodatkowy majątek... Co zrobić, aby po śmierci pieniądze zostały w rodzinie? Przygotować specjalną teczkę, która ułatwi bliskim załatwianie wszystkich spraw spadkowych.
  • Izabela Kaźmierczak-Kamiennik - 19/08/2019
dwie kobiety sprawdzają dokumenty

Chcę, aby po śmierci wszystkie moje pieniądze pozostały w rodzinie

Chociaż świadomość społeczna w temacie spraw spadkowych, z roku na rok się zwiększa i coraz częściej zabezpieczamy swoich bliskich na wypadek naszej śmierci, to w wielu przypadkach, zapominamy o innych kwestiach związanych ze sprawami, które po nas pozostaną.

Spadek – przyjąć czy odrzucić?

W sytuacji, kiedy umiera nasz bliski i rozpoczyna się postępowanie spadkowe, często zastanawiamy się nad przyjęciem spadku. Powód? Boimy się, że odziedziczymy długi. Największy problem pojawia się, kiedy jesteśmy powołani do spadku przez naszych dalszych krewnych, z którymi nie utrzymywaliśmy stałego kontaktu. Nie ma się co dziwić, nikt z dnia na dzień nie chce zostać dłużnikiem.

Ale nie tylko o testament tutaj chodzi. Częstą praktyką jest właśnie spisywanie swojej ostatniej woli w formie testamentu. Są jednak również inne sprawy, o których należy bezwzględnie pamiętać, aby „ułatwić życie” naszym bliskim na wypadek, kiedy ich opuścimy. Należą do nich m.in.: informacje o rachunkach bankowych, polisach czy funduszach emerytalnych.

Przygotuj teczkę ze wszystkimi ważnymi informacjami

Powinny się tam znaleźć ważne dokumenty oraz informacje dotyczące bezpośrednio Ciebie i Twoich finansów. Taką teczkę powinna przygotować każda osoba lub rodzina. Można zdeponować ją u zaufanej bliskiej osoby, która w razie konieczności, pomoże ogarnąć sprawy finansowe. Bez takiej teczki, odszukanie wszystkich danych, graniczy niemal z cudem.

Poniżej znajdziesz przykładową listę informacji, które powinna zawierać taka teczka. Należy jednak pamiętać, że każdy powinien tę listę dostosować do siebie i swojej sytuacji.

Co powinno się znaleźć w takiej teczce, aby po śmierci moje pieniądze zostały w rodzinie?

1. „Instrukcja”/wskazówki, jak postępować po naszej śmierci, czego dotyczą dokumenty znajdujące się w teczce.
2. Testament.
3. Lista pełnomocników/osób mających upoważnienie do działania w naszym imieniu.
4. Informacje o rachunkach bankowych, założonych lokatach.
5. Informacje o członkostwie w Otwartych Funduszach Emerytalnych.
6. Informacje o Indywidualnych Kontach Emerytalnych.
7. Informacje o środkach ulokowanych w funduszach inwestycyjnych.
8. Informacje o posiadanych polisach.
9. Informacje o posiadanych akacjach/obligacjach.
10. Informacje i umowy o posiadanych kredytach.
11. Informacje o posiadanych kartach debetowych/kredytowych.

12. Informacje o posiadanych prywatnych ubezpieczeniach
13. Informacje o tym komu pożyczyliśmy pieniądze i w jakiej kwocie.
14. Informacje o podpisanych wekslach.
15. Informacje o toczących się postępowaniach egzekucyjnych.
16. Informacje o zaległościach w spłatach.
17. Informacje o dostawcach mediów (prąd, woda, gaz, Internet, TV).
18. Dokumenty związane z prowadzoną działalnością gospodarczą (wszelkie dane rejestracyjne, nr KRS, NIP, REGON, dane US, ZUS.
19. Dokumenty związane z pracą na etacie.
20. Informacje o posiadanych wartościowych przedmiotach.
21. Informacje dotyczące posiadanego pojazdu.
22. Dokumenty związane z posiadanymi nieruchomościami (informacje o hipotece, akty notarialne).
23. Informacje o naszych adresach mailowych, tak aby można je było zamknąć.
24. Informacje dotyczące profili na portalach społecznościowych.
25. Lista dysków, urządzeń, na których znajdują się dokumenty.

Jak widać, dokumentów tych jest naprawdę sporo. Nie oznacza to jednak, że nie będziemy w stanie ich zgromadzić w jednym miejscu. Nie oznacza to także, że w takiej teczce musi znaleźć się całkowicie cała dokumentacja. Zacznij od kilku najważniejszych informacji, to już znacząco pomoże Twoim bliskim.

Nie bój się, że ktoś ukradnie Ci pieniądze – nie podawaj haseł!

W teczce zostaw informacje jakie konta, lokaty i majątek posiadasz, ale absolutnie nie podawaj haseł do logowania! W razie potrzeby, osoba, która odziedziczy Twój majątek, na podstawie dokumentów z sądu uzyska dostęp do pieniędzy na rachunku bankowym.

Możesz ewentualnie zostawić dane do logowania do serwisów społecznościowych, żeby można było usunąć Twoje konto.

Dlaczego warto przygotować taką teczkę z informacjami o posiadanym majątku?

Teczka ma na celu pomoc naszym bliskim w uporządkowaniu i zamknięciu spraw, których my sami nie zdążyliśmy zakończyć. Oczywiście należy liczyć się z tym, że nie wszystko da się zawrzeć w takiej teczce i wielu sytuacji po prostu nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Ale powinniśmy pamiętać, że każda nawet najmniejsza informacja czy wskazówka oraz uczynienie pełnomocnikiem odpowiednich osób, ułatwi życie naszym bliskim po naszym odejściu.

Warto dodać na koniec, że teczkę warto przygotować jak najwcześniej, kiedy zaczynamy gromadzić majątek. To nie jest zadanie tylko dla osób na emeryturze.

Nieraz zdarzyło się, że np w wypadku samochodowym zginęli oboje rodzice, a bliscy, którzy przejęli opiekę nad małoletnimi dziećmi, nie wiedzieli jakim kapitałem dysponowali rodzice przed śmiercią, czy jakie zobowiązania mieli. Teczka z informacjami oczywiście nie złagodzi bólu po odejściu bliskiej osoby, ale w pewnością ułatwi organizację różnych spraw formalno-prawnych.

Do powstania tego artykułu zainspirował nas podcast Marcina Iwucia o czerwonej teczce – dowiedz się więcej na ten temat >>>

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Izabela Kaźmierczak-Kamiennik
Prawnik, wolontariusz w fundacji Prawo dla mam. Ukończyłam kurs zdobywając tytuł Specjalisty ds kadr i płac. Prawo pracy to moja pasja. Moim celem jest pomoc ludziom w jego rozumieniu. Swoje bogate doświadczenie zdobyłam pracując przez kilka ostatnich lat w kancelariach radcowskich i komorniczych. Moim największym marzeniem jest prowadzenie własnego biznesu w zakresie prawa pracy i ochrony danych osobowych. Otwarcie własnej działalności gospodarczej pomoże mi łączyć macierzyństwo z rozwojem osobistym i zawodowym. Tak na co dzień, kiedy znajduję chwilę dla siebie, jestem pasjonatką czytania książek oraz biegania. Prywatnie jestem żoną Tomasza, mamą Bartusia i maluszka w brzuchu :)
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail