Czego szukasz

Pracująca mama na wakacjach

Lato w pełni, jabłka spadają z drzew a ja muszę pracować. A raczej chcę, bo to miła odskocznia od domowych obowiązków. Ale jak pracować, gdy dzieci wokoło wesoło hasają, moi rodzice myślą, że jestem na wczasach, a praca czeka i nie może się doczekać swojej kolejki?

Gdy jestem w domu, podział czasu na pracę zawodową i domową jest jasny – dzieci zaopiekowane przez przedszkole i nianię, a ja zasiadam do komputera. Obiad i pranie można zrobić przy okazji, wieczorem, albo w przerwie między jednym mailem a drugim. Jak pracować, gdy jest się w domu na wsi, przedszkola nie ma, jest za to ogród, upał i dojrzałe jagody na krzaku?  Dzieci skaczą i brykają, a moi rodzice myślą, że mam takie same wakacje jak i moje córki?

Zamykam się w pokoju na górze, odpalam komputer i klik…. Mamooooo!!!! A gdzie są moje krótkie spodenki??????…… Mamoooo czy możemy nalać wody do basenu…… Mamooooo nudzi mi się, czy możemy dzisiaj pojechać nad rzekę? I chociaż office hours mam przyznane tylko od 9 do 12 (rodzice, dzięki za opiekę nad małolatami) i na więcej nie ma szans, to i tak jestem potrzebna co chwilę.

Po południu zabawy z dziećmi, prace domowe, kiszenie ogórków i drylowanie wiśni na sok. Pieniędzy z tych ogórków i wiśni nie będzie, ale jak się zimą chce jeść ekologiczne przetwory, to trzeba latem przygotować zapasy.

Wieczorem, jak dzieci już padną (na szczęście padają jak muchy, bo cały dzień szaleją na świezym powietrzu) znów chwilę pracuję. Na Pudelka i Fejsa już nie mam czasu. Trudno, nie dowiem się gdzie Anna M. spędza wakacje i jak Ola K. przygotowuje się do ślubu. Zmęczenie bierze górę. Gdzie te czasy, że pół nocy się balowało?

Młodszy brat, jeszcze niedzieciaty, odwiedzając nas w weekend po całym tygodniu pracy wymięka przy zabawach z dziewczynkami, ich energia jest niewyczerpana. Z politowaniem / podziwem / współczuciem – niepotrzebne skreślić – patrzy na mnie, jak leżąc na kocu na trawie przyjmuję na siebie skoki i energiczne przytulaki. O chwili ciszy i spokoju nie ma mowy.

Mąż wczoraj wrócił do pracy w wielkim mieście. Dwa tygodnie będzie chodził do pracy, a po pracy wracał do pustego, cichego i wolnego od dzieci mieszkania i odpoczywał. Z trudem hamował radość na twarzy, myśląc o perspektywie prawdziwej laby popołudniami. Jak ja mu zazdroszczę!

Zdjęcie: freedigitalphotos.net

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie