Czego szukasz

Praca w biurze vs praca z domu – porównanie

Śledząc nasz portal Mamo Pracuj z pewnością wielokrotnie spotkałaś się z ofertami pracy wykonywanej w domu. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się czy taki system pracy sprawdziłby się u Ciebie oraz czy da się w ten sposób pracować efektywnie to mam dla Ciebie krótkie zestawienie i podsumowanie różnic.

  • Joanna Szmit - 18/09/2019

Tytułem wprowadzenia: moje doświadczenie zawodowe to ponad 10 lat na etacie (w 3 firmach) oraz rok pracy jako freelancer (wirtualna asystentka). Mam już mocno wyrobione zdanie na temat obu opcji, ale mimo wszystko postaram się być obiektywna, bo każda z nas ma inne warunki wyjściowe oraz zasoby: czas, zdrowie, pokłady energii, wiedzę i zdolności.

Praca z domu

Wymaga dyscypliny i świetnej organizacji. Oczywiście, każdy pracownik powinien być dobrze zorganizowany. Niemniej jednak, pracując w domu możesz mieć trudność z utrzymaniem koncentracji, ponieważ wszędzie wokół zawsze jest coś do zrobienia. Najlepiej wypracować sobie swój system pracy (np. w stylu pomodoro) i zrobić założenie, że w tym czasie nie wykonujemy żadnych obowiązków domowych. Chyba, że potrafisz szybko przełączać się na tryb „praca”, a np. włączenie zmywarki zajmie nie dłużej niż zakładana wcześniej przerwa.

Zupełnie inaczej wygląda praca w domu z małymi dziećmi. Freelance często podawany jest jako świetna alternatywa dla mam. Wtedy jednak planowanie jest jeszcze trudniejsze – dopasowanie listy zadań do biologicznego zegara dziecka (który potrafi się zmienić z dnia na dzień) bywa nie lada wyczynem. Dość często kończy się to pracą późnym wieczorem lub wcześnie rano, musisz więc wiedzieć, czy jesteś na to gotowa lub zadbać o pomoc w opiece nad potomstwem 😉

Praca w domu może być efektywna, a pracownik zdalny może być bardzo wydajny

Oczywiście! Jeśli masz odpowiednią motywację i samozaparcie to taka praca będzie nie tylko efektywna, ale może być też bardzo przyjemna. Zwłaszcza, jeśli zdecydujesz się na freelance w zawodzie, który jest jednocześnie Twoją pasją. Największym plusem jest tu możliwość dobierania sobie zleceń, więc jeśli jakieś Ci nie odpowiada (i możesz sobie na to pozwolić) to wybierasz inne.

W biurze często bywamy rozpraszani przez kolegów i koleżanki (głośne rozmowy przez telefon, dyskusje nad projektami itp.), a także wykonujemy głównie polecenia przełożonych oraz powtarzalne, rutynowe zadania.

Będąc swoją własną szefową możesz w pewnym stopniu tego uniknąć. Wiadomo, zamiast kierownika czy prezesa jest klient, który też ma wymagania. Najczęściej jednak jest to współpraca partnerska, więc nie ma tu mowy np. o mobbingu.

Z drugiej strony często bywa, że taka praca nie kończy się o godzinie 16:00 (np. pomoc w obsłudze webinarów to często godz. 20-21 w weekendy lub zdarzają się pilne zlecenia „na już”), ale to Ty wybierasz, czy podejmujesz się ich realizacji.

Praca z domu nie jest dla każdego

I znów: oczywiście! Jeśli kochasz towarzystwo innych osób i bez tego trudno Ci funkcjonować, to po jakimś czasie pracy z domu możesz za tym zatęsknić. Bo kiedy w przerwie chciałabyś wypić kawę i wymienić się newsami z koleżankami, większość z nich jest.. w biurach, prawda?

Jeśli nie pracujesz zdalnie na etacie i obsługujesz wielu klientów to musisz również lubić bycie przedsiębiorcą – wyszukiwanie zleceń, omawianie szczegółów, przygotowywanie umów, negocjacje warunków, wystawianie faktur, cykliczne aktualizowanie swojej oferty i bycie na bieżąco z coraz szybszymi zmianami na rynku freelancerów zabiera dużą część czasu i energii.

Pracując na etacie (w biurze czy zdalnie) jesteś wolna od takich zadań, a do tego masz gwarantowany płatny urlop i pewność stałego comiesięcznego dochodu (przynajmniej w czasie trwania umowy) 😉. Utrzymanie stabilności finansowej we własnej firmie zazwyczaj wymaga więcej zaangażowania. Dodatkowo, sama musisz dbać o sprzęt i wyposażenie (komputer, drukarka, oprogramowanie, a nawet biurko czy fotel), które w biurze masz odgórnie zapewnione.

Podsumowując

Różnic pomiędzy pracą w biurze i poza nim (równie dobrze, dla odmiany, zamiast w domu, możesz pracować np. w kawiarni czy co-work’u) jest sporo. Oba systemy łączy jedno – Twoje zadania muszą być wykonane najlepiej jak potrafisz. I tylko Ty wiesz (lub sprawdź), która opcja da Ci więcej satysfakcji.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Szmit
Spełniona żona i mama dwójki maluchów. Freelancerka z wieloma pasjami, ambitnymi celami i marzeniami. Największe z nich właśnie spełnia budując markę https://oszczedzamczas.pl/

5 porad jak w wakacje odpocząć od pracy

Wakacje to nie urlop w ciepłych krajach. Wakacje to stan umysłu. Urlop kojarzy nam się z błogim spokojem i czasem, kiedy możemy robić to co lubimy najbardziej. Jednak mimo, że oczekiwanie na wakacje dopada każdego, to ostatecznie nie wszyscy dobrze radzimy sobie z byciem na wakacjach. Można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że wiele z nas nie radzi sobie z byciem na wakacjach i wakacje to ciężkie zadanie. Dlaczego? Jak wyeliminować przyczynę stresu i naprawdę odpocząć od pracy?

  • Justyna Markusik - 04/08/2020
kobieta w słomkowym kapeluszu wypoczywa na leżaku

1. Zrób przerwę od wszystkiego

Praca naszą pasją – świetnie jeśli tak nam się życie ułoży, ale niezależnie, czy kochamy naszą pracę czy nie, czy rozwijamy własną firmę czy pracujemy na sukces korporacji, wakacje to czas kiedy warto zrobić sobie przerwę od wszystkiego.

Oczywiście jest to trudne i wymaga sporo gimnastyki organizacyjnej, ale warto pomyśleć o krótkim oddechu z dala od zadań. Mając mnóstwo obowiązków na głowie – może czasem wolimy część z nich zabrać ze sobą na urlop, ale czy to jest właściwa metoda? Oczywiście, nie biorę pod uwagę sytuacji, gdzie specyfika naszego stanowiska, czy pracodawca wymaga od nas bycia dostępnym.

Wierzę jednak, że w standardowych realiach można wszystko odpowiednio skoordynować. Ostatecznie, może to mieć świetny wpływ na naszą pracę – nabieramy dystansu, patrzymy na nasze pomysły czy problemy z innej perspektywy i to, co dwa tygodnie wcześniej wydawało nam się tematem nie do przeskoczenia, nagle okazuje się być prostym zadaniem.

2. Wyznacz osoby, które będą Cię zastępować  

Delegowanie zadań na koleżanki i kolegów podczas urlopu nie jest łatwe, ale…  często jednak to my same decydujemy się nie obarczać innych swoimi sprawami, mimo że ktoś nie miałby z tym żadnego problemu i stawiamy się w sytuacji trudnej do ogarnięcia. Jeśli wakacje spędzamy „w drodze”, za granicą czy w innej strefie czasowej, to trudno nam być w kontakcie, odpisywać na maile, czy kontaktować się z klientami, nawet jeśli sprawa byłaby naprawdę pilna.

Przeczytaj także: Jak dbać o siebie i swoje potrzeby w pracy?

3. Zaproponuj zasady komunikacji – kiedy będziesz dostępna

Postęp techniki ułatwił komunikację wszystkich ze wszystkimi. Wszyscy wszystko mogą wiedzieć, wszystko powiedzieć, dać znać, nawet jak ludzie ze sobą nie rozmawiają od lat, to wiedzą, na której plaży kto się opalał i z kim.

Szef czy współpracownicy mają mnóstwo możliwości nawiązania kontaktu z tobą, a ty? Jeśli nie zaproponujesz jasnych zasad komunikacji podczas urlopu, możesz sama na siebie ściągnąć lawinę trudnych sytuacji. To, co na  co dzień ułatwia nam pracę – na urlopie może okazać się utrapieniem.

Ukradkowe odbieranie telefonu, chowanie się w WC, żeby napisać maila, wieczorne telekonferencje z szefem – to przykłady wakacyjnych przeszkadzaczy. Jak jesteśmy na urlopie same, to najwyżej tylko nas może to zdenerwować. Gorzej jeśli towarzyszy nam rodzina, która oczekuje od nas pełnego zainteresowania. Jeśli sytuacja wymaga od nas bycia na bieżąco, warto wcześniej o tym uprzedzić najbliższych i ustalić czas, kiedy będziemy musiały ich na moment opuścić. Wtedy zagwarantujemy sobie spokój i komfort.

Nie ma nic gorszego niż piętrzące się wyrzuty sumienia na wakacjach – z jednej strony praca, z drugiej strony rodzina. Zamiast wakacyjnej błogiej radości – wakacyjny stres. Pomyślmy wcześniej i spróbujmy przewidzieć takie sytuacje, tak aby nasz urlop był prawdziwą przyjemnością.

Przeczytaj także: Jak mieć więcej czasu dla siebie?

4. Zaplanuj „nicnierobienie” albo nic nie planuj 😉

Wakacje to ma być wyjątkowy dla nas czas, niezależnie czy wyjeżdżamy w daleką podróż, czy odpoczywamy w domu, czy chcemy coś robić czy nic nie robić – uważam, że warto zaplanować nawet to „nicnierobienie”.  Nic nas wtedy nie zaskoczy, łatwiej nam będzie się zorganizować.

Jednak dla tych, dla których codzienność to rytm i harmonogram – wielką odmianą wakacyjną może być nieplanowanie niczego. Taki luz może być wytchnieniem i pozwoli nam na prawdziwy relaks.

5. Naprawdę odpocznij!

Najważniejsze są chęci i świadomość, że wakacje są czasem integracji rodziny, nadrabiania zaległości w byciu razem, poznawania siebie, pokazywania świata naszym dzieciom, odbudowywania relacji, jeśli ciężki rok je nadwyrężył. Wakacje to stan umysłu i warto czasem sobie na nie pozwolić, nawet jeśli naszym kierunkiem docelowym będzie kanapa i ciekawa książka, lub najbliższa piaskownica.

Przeczytaj także: Jak naładować swoje wewnętrzne baterie, nie tylko w czasach koronawirusa

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Justyna Markusik
Ekspert Talent Development/Trener Biznesu/Wykładowca i Coach. Od ponad 10 lat specjalizuje się w koordynowaniu kompleksowych procesów szkoleniowo - rozwojowych w organizacjach biznesowych oraz usprawnianiu procesów HRM w tym w szczególności komunikacji wewnętrznej i zarządzania talentami - https://www.linkedin.com/in/justyna-markusik-7566a1a/
Podyskutuj

Niepewna przyszłość. W jakie umiejętności warto inwestować?

Jaka będzie przyszłość? W najbliższym czasie chyba nieprzewidywalna. Może trudna. A może będzie wstępem do czegoś nowego? A może to czas właśnie na nowe umiejętności?
  • Stasia Serwińska - 03/08/2020
młoda kobieta siedzi przy biurku z laptopem i pełnym dokumentów

Zdaję sobie sprawę, że czas izolacji spowodował totalny przewrót u wielu z nas. Mało tego, zapowiada się, że ten czas jeszcze chwilę potrwa, a do tego zbliżają się wakacje. Kiedyś można było większość spraw zaplanować, teraz czuję że poczucie stabilności i przewidywalności odebrała nam niepewna przyszłość.

Niepewna przyszłość

Mam w sobie tyle emocji. Setki pytań i codziennie inne odpowiedzi. Każdego dnia zastanawiam się co dalej, co czeka nas we wrześniu, czy dzieci wrócą do szkół?

Ba, nawet zaczęłam się zastanawiać nad edukacją domową, bo mój syn w domu odkrył w sobie pasję do gotowania. Wcześniej nie było na to czasu, bo w szkole spędzał większą część dnia, potem jakieś zajęcia, lekcje i dobranoc. Ale edukacja domowa, to też niełatwa sprawa. No i też nie wiemy, co przyniesie przyszłość.

Walka o przetrwanie

Czasami się tak właśnie czuję. Mój dom to prawdziwe pole bitwy. Bywają dni, że walczę tylko o to żeby po prostu przetrwać, żeby wykonać moją pracę najlepiej jak potrafię, pomimo tego, że trudno jest się skoncentrować, kiedy ciągle ktoś czegoś potrzebuje. I świadomość, że kolejne miesiące mogą być podobne, nie pomaga, wręcz stresuje.

Szukałam różnych możliwości, jedne się sprawdzały tylko na chwilę, inne nie. Coraz częściej moje baterie szybko się rozładowują. I niby wiem jak je naładować, ale to wszystko jest chwilowe. Szukam tych chwil żeby nie zwariować, żeby doczekać się ciszy, kiedy wszyscy już śpią. Nikt niczego nie chce, nikt nic nie mówi, nikt nie płacze, nie stęka i nie krzyczy.
A o co walczą moje dzieci? Wiadomo! O pilota od telewizora. 🙂

Przeczytaj też: Opieka nad dziećmi, praca zdalna i czas wolny – jak wyglądało życie Polaków podczas izolacji?

I choć bardzo nie chcę skupiać się na temacie pandemii, to jednak na chwilę obecną jest ona częścią naszego życia. I zdarza mi się też ponarzekać, bo nie mogę wielu rzeczy zrobić, które doładowałyby moje baterie. Ale wiem też, że ten czas to dobry moment na rozwój. Słabsze dni są i będą, a niepewna przyszłość może stresować. Dlatego czuję, że to czas na zadbanie o nowe umiejętności. Zwłaszcza, że mamy takie możliwości.

Rozwijaj swoje umiejętności

Jakiś czas temu natknęłam się na książkę “21 lekcji na XXI wiek” Yuval Noah Harari, który wymienia 4 umiejętności, których powinniśmy się uczyć:

  • krytycznego myślenia
  • komunikacji
  • kooperacji
  • kreatywności

I zgadzam się z tym, ale pandemia pokazała, że powinniśmy się jeszcze w dzisiejszych czasach uczyć innych umiejętności, tj:

  • przystosowywania się do zmian
  • uczenia się nowych rzeczy, a oduczania starych
  • szybkiego reagowanie na zmiany
  • proaktywności
  • budowania odporności psychicznej
  • oszczędzania

Myślę również, że kluczowa jest znajomość siebie, swoich mocnych stron i tych słabych też. Wtedy łatwiej jest nam działać. Ale to często nie przychodzi samo, trzeba podjąć pewien wysiłek, pewną pracę nad sobą. Ale jeśli potraktujemy to jako przygodę, to może się okazać ona wspaniałą wyprawą po to co najlepsze w nas, a świat może tylko skorzystać.

Dzisiaj w ramach inspiracji chciałabym Wam właśnie polecić książkę “21 lekcji na XXI wiek” Yuval Noah Harari. Wiele inspiracji i ciekawostek na temat przyszłości.

Zdjęcie: Storyblocks

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Stasia Serwińska
W Mamo Pracuj koordynuje projekt "Odważ się mamo i wróć z nami do pracy" oraz wspiera inne działania Fundacji. Jest żoną faceta, który nie zna słów "Nie wiem, nie umiem" i mamą 3 energicznych dzieci. Pasjonatka rozwoju, miłośniczka sportu i górskich wycieczek, a książki są dla niej ważniejsze niż nowe ubrania :) Uwielbia wyzwania i ciekawe historie, pisane ludzkim doświadczeniem.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail