Czego szukasz

#PoznajZespół Mamo Pracuj! Wywiad z Ewą

Powoli kończymy serię naszych wywiadów, ten jest przedostatni, a jego bohaterką jest Ewa Moskalik – Pieper, czyli redaktorka naczelna naszego portalu. Czy wiedzieliście, że Ewa oprócz tego, że pisze i zarządza portalem spełniała się też w studiu nagraniowym i przed kamerą? Przeczytaj cały wywiad, by dowiedzieć się więcej o przygodach Ewy i poznać kolejną szaloną historię z dreszczykiem. 😉

  • Agnieszka Wadecka - 21/01/2021
lagodnie usmiechnieta ewa w dzisnowej koszuli na bialym tle

Witaj Ewo! Jak do tego doszło, że jesteś w zespole Mamo Pracuj i od jak dawna tu jesteś?

Hej Agnieszko. Moja przygoda z Mamo Pracuj trwa od 4 lat. Gdy się zaczynała miałam za sobą tylko prace na zlecenia, krótkie epizody, więc to moja pierwsza „prawdziwa” praca, w dodatku zaczęłam ją po 40 – stce. 😉 Jestem żoną i mamą dwóch wspaniałych chłopców, z których jestem bardzo dumna. Wielką radość sprawiało mi bycie z nimi i obserwowanie jak rosną, zmieniają się i rozwijają. Taką miałam potrzebę. Jednak przyszedł moment, kiedy poczułam, że teraz chcę zrobić coś dla siebie.

I wtedy zderzyłam się z postawioną przez samą siebie barierą. Pomyślałam, kto będzie chciał mnie zatrudnić, jaki pracodawca. Czułam to wszystko co większość mam powracających po przerwie do pracy. Że się nie nadaję, nic nie umiem, nie mam żadnych kwalifikacji. Na szczęście kiedyś, dużo wcześniej, przeczytałam, że wszystko czego nauczyłam się jako mama, będzie mi potrzebne w pracy, i że są to bardzo cenne umiejętności.

Zwróciłam się po pomoc do Fundacji, która pomogła mi w szukaniu pracy, ale też dostałam tam wsparcie zawodowe. Skorzystałam ze wszystkiego co „dawali”. Ta Fundacja skontaktowała się z Mamo Pracuj, albo na odwrót. 🙂 I pewnego pięknego dnia zadzwoniła do mnie Agnieszka Czmyr-Kaczanowska. Pamiętam moją rozmowę rekrutacyjną z Asią i Agnieszką i swoje pierwsze wrażenia. Widziałam otwartość i ciekawość, nie czułam się oceniana. I choć wiedziałam, że wiele muszę się jeszcze nauczyć, nie bałam się.

W obiektywie Magdy Trebert

Tak sobie myślę, że słowa, które padły podczas naszego urodzinowego webinaru, chyba z Twoich ust Aga, to kluczowe w naszych relacjach z Asią i Agnieszką. Poprzeczka stale się podnosi, pojawiają się nowe zadania, ale chyba wszystkie czujemy, że Asia i Agnieszka wierzą w nas. To zaufanie dodaje skrzydeł i chce się działać, prawda?

Przeczytaj też: #PoznajZespół Mamo Pracuj – wywiad z Agnieszką Czmyr-Kaczanowską

Tak, to prawda. 🙂 A co było wcześniej, jak widziałaś swoją przyszłość? Mam na myśli zarówno te dziecięce marzenia „kim będę jak dorosnę” jak i plan studentki na swoją zawodową ścieżkę.

Dzisiaj wiem, że nie słuchałam swoich marzeń. Byłam trochę takim niedowiarkiem. Po prostu nie wierzyłam w siebie. W dzieciństwie dużo uwagi skupionej było wokół mojego zdrowia, miałam kłopoty z kręgosłupem, więc siłą rzeczy niewiele pozostawało czasu na coś innego. Od zawsze interesował mnie film, a gdzieś po drodze tata zaraził mnie fotografią. I w takim kierunku szłam. Ukończyłam filmoznawstwo na UJ. A wcześniej dwuletnie Studium w Opolu, gdzie uczyłam się fotografii. To był wspaniały okres. Najcieplej wspominam ten czas. Ba! Poznałam tam swojego męża. 😉

Ale dopiero jako dorosła osoba odkryłam, że będąc dzieckiem marzyłam o aktorstwie, tylko gdzieś to głęboko schowałam. Na szczęście życie przyniosło mi kilka doświadczeń, dzięki którym miałam okazję, jako aktorka-amatorka, spotkać się ze swoim marzeniem.

Poza tym uwielbiam czytać na głos. Był taki czas, że nagrywałam na dyktafon książki dla moich chłopaków, a potem wrzucaliśmy to na mp4, w ten sposób mieli swoje prywatne audiobooki. Byłam tak na to „nakręcona”, że zapisałam się na kurs dubbingu, wtedy jeszcze w krakowskiej PWST. Jednak dość onieśmielające było uczestnictwo w kursie, w którym brali też udział krakowscy aktorzy. 😉 Ale to było wspaniałe doświadczenie. Zwłaszcza, że kurs prowadzili najlepsi reżyserzy dubbingowi – Waldemar Modestowicz i Mariusz Arno Jaworowski.

Mała Ewa

Mamo Pracuj ma 9 lat, wiele się dzieje, ale jest coś co chciałabyś by się zadziało w Mamo Pracuj? O co byś je wzbogaciła?

Oj dzieje się wiele i będzie się jeszcze działo. 🙂 Wierzę, że stała i regularna praca daje najlepsze efekty. Czy to w życiu prywatnym, czy zawodowo. A Mamo Pracuj tak właśnie się rozwija. To firma postawiona na mocnych fundamentach, a wszystkie jej działania i projekty są głęboko przemyślane. Myślę, że zawsze ciekawie jest gdy rośnie zespół, bo wtedy i więcej rąk do pracy – a jest jej dużo – i kreatywnych pomysłów. Ponadto, trzymam mocno kciuki za najbliższe miesiące i nowe projekty!

Zobacz także: Planery i kalendarze na 2021 – wybierz najpiękniejszy dla siebie!

Od niedawna pojawił się w Mamo Pracuj dość przejrzysty podział na zespoły, powiesz naszym czytelniczkom z kim zespołu najczęściej pracujesz? I czy jest to wesoła współpraca? 😉

Z Tobą i Agnieszką Kumorek. 🙂 Czasem jeszcze z Asią Godfryd, ale od czasu podziału na zespoły zdecydowanie mniej. Wspólnie z Tobą i Agnieszką tworzymy zespół redakcyjny i odpowiadamy za treści na portalu. Agnieszka Kumorek daje nam również bardzo ważne zaplecze analityczne, co pozwala wyciągać wnioski na przyszłość i działać mądrzej. A współpraca? Pewnie, że jest wesoła, zdecydowanie brakuje tylko tego kontaktu na żywo, poczucia, że jesteśmy jednym zespołem, ale wierzę, że to się wkrótce zmieni.

Sesja z 2017 roku. Fot. Magda Trebert

Ewa, jesteś redaktorką portalu, ale też od niedawna przejęłaś za niego pełną odpowiedzialność, masz też pod sobą cały zespół redakcyjny. Jak się z tym czujesz? Czy odpowiada Ci ta rola?

Pamiętam jak po trzech miesiącach mojego stażu w Fundacji spotkałyśmy się z Asią i Agnieszką na rozmowę. Przez te 3 miesiące dostawałam konkretne zadania, poznawałam pracę w redakcji portalu, pisałam teksty. Pamiętam też krótką telefoniczną rozmowę z Asią z instrukcją wpisywania tekstów w cms. 😉 Miałam poczucie, że podołałam zadaniom, ale nie spodziewałam się po tej rozmowie, że usłyszę od Asi i Agi, że oddają portal pod moją opiekę.

Pamiętam, że nie do końca to do mnie docierało. Cieszyłam się i bałam jednocześnie. Czułam, że obdarzono mnie dużym zaufaniem i staram się sprostać temu cały czas. I tak, lubię tę rolę. Myślę, że mogę jeszcze w niej bardzo się rozwijać i cieszę się na to. A zespół redakcyjny mam bardzo zgrany i wiem, że jeszcze nie pokazał wszystkich swoich możliwości. 😉

Z synami – Borysem i Ivo – w obiektywie Magdy Trebert

Przepis na sukces jak łączyć pracę i macierzyństwo, czyli ten owiany sławą Work-Life-Balance, jak to u Ciebie wygląda? Czy to w ogóle jest możliwe?

Ach, uważam, że work-life balance to wielkie wyzwanie dla każdego rodzica. Dla mnie idealnie gdy praca jest kompatybilna z rodziną i kiedy pracodawca rozumie, że jestem też rodzicem, a rodzina, wie, że jestem również pracownikiem. Jak obie strony mają tę świadomość wszystko idzie łatwiej.

Pandemia trochę zmieniła układ sił. Musiałam inaczej poukładać sobie pracę. Wcześniej rzadko pracowałam wieczorami, a teraz dość często tak pracuję, bo wtedy mam ciszę, spokój i wykonuję zadania, które wymagają większego skupienia. W tym mitycznym work-life balance na pewno pomaga mi praca zdalna (pracuję tak od 4 lat) i choć samoorganizacja jest bardzo wymagająca, to czasem myślę, że w moim przypadku trafił swój na swego.

Jest we mnie trochę takiego buntownika, czasem mam problem z podporządkowaniem się, a praca zdalna i jej elastyczność daje mi takie poczucie samostanowienia i wolności. Oczywiście są ustalone ramy, bo pracujemy w określonym czasie od 9 – 15, ale wiem, że jeśli potrzebuję mogę skończyć wcześniej, np. wyjść po dziecko do szkoły i dokończyć później.

Przeczytaj: 15 pomysłów na śniadania do szkoły, które zachwycą dzieci

No to pozostając w temacie przepisów zapytam o Twój przepis na odpoczynek. Jak relaksuje się Ewa?

Nie będę oryginalna. 🙂 Wypoczywam z muzyką, książką, z dobrym filmem. Uwielbiam spacery, duże stare parki i lasy. Ale najbliższe mojemu sercu jest nasze morze. Może dlatego, że w dzieciństwie spędzałam tam każde wakacje. I właśnie nad morzem najlepiej wypoczywam. Jak staję na brzegu, czuję, że oddycham całą sobą, a wszystkie napięcia znikają.

Mam podobnie jak Ania – moim marzeniem jest kiedyś zamieszkać nad morzem i tak sobie myślę, że to jest całkiem możliwe. Stworzymy z Anią oddział Mamo Pracuj na wybrzeżu. (śmiech) Kilka lat temu, odkryłam, że mogłabym też tak pokochać góry, ale za mało w nich bywam. Myślę, że to jest coś co mam do nadrobienia. 🙂

Z mężem – wakacje 2019

Ponoć muzyka łagodzi obyczaje, co zatem słychać w Twoich słuchawkach? A może zamiast muzyki wolisz podcasty?

Zdecydowanie muzykę. Bez niej w wielu sytuacjach nie dałabym rady. Koi nerwy, wycisza, dodaje energii, dla mnie jest bardzo ważna. W kinie, nie tylko oglądam filmy, ale także słucham. Uwielbiam muzykę filmową, tę skomponowaną dla konkretnego filmu i muzyczne składanki. Teraz rzadziej, ale kiedyś wychodząc z kina udawałam się do sklepu i kupowałam płytę z muzyką z filmu, na którym byłam.

Mam stare kasety z muzyką Ennio Morricone z filmów, które kupowałam jako nastolatka. Do dziś mam ciarki na plecach, gdy słucham “Man with harmonica” z filmu “Once upon a time in the West”. Tak, lubię westerny i filmy gangsterskie. 🙂 Kiedyś nawet prowadziłam DKF o takiej tematyce. 😉 Cieszę się, że udało mi się być na koncercie Morricone w Krakowie. A ostatnio namiętnie – okazuje się, że podobnie jak Asia – słucham Ludovico Einaudi. I to prawda, pomaga się skupić w pracy.

W Trójmieście z rodzicami

Pandemia (nie mówiąc tu o jej najgorszych aspektach) mocno pomieszała w naszych życiach, odmieniła codzienność, ale szukając pozytywów, jakie miłe wspomnienia zostaną Ci z tego okresu?

Pamiętam pierwsze tygodnie po zamknięciu nas w domach. Poranki bez pośpiechu, gonitwy i to uczucie, że dzień jest taki długi. Kończę pracę i nie muszę nigdzie biec, nikogo odbierać, ani zawozić. Mam czas na spokojne gotowanie i oglądanie filmu z całą rodziną. I jesteśmy wszyscy razem. Ja lubię mieć bliskich obok siebie. Oczywiście to czasem męczy i każdy potrzebuje swojej przestrzeni, ale to bycie razem właśnie dobrze wspominam.

Zmieniły się też nasze nawyki zakupowe. Kupuję zdecydowanie mniej i mądrzej. Teraz robimy zakupy raz w tygodniu, a dużo też zamawiamy przez internet i bardzo to sobie cenię. To oszczędza nasz czas. Przez kilka miesięcy nie kupiłam też dla siebie żadnych ubrań, co było bardzo dobre dla naszego domowego budżetu, ale oczywiście potem już zatęskniłam za kupowaniem. 😉

Wakacje 2019 – mężem i synami

Wyjawisz nam jakąś mało znaną informację o sobie? Może być coś zabawnego z dzieciństwa, szalona historia z czasów liceum albo może jakiś szokujący szczegół z życia. 😉

Ja chyba nie byłam szalona, ale jedna historia krąży w mojej rodzinie. Jak miałam 3 latka, pojechaliśmy z rodzicami na wieś do dziadków na Wielkanoc. Dziadek miał klacz o imieniu Alma, czasem sadzał mnie na niej i woził po podwórku. Pewnego dnia tata i dziadek zastali mnie w stajni, stałam przytulona do tylnej pęciny klaczy i głaskałam ją, a obok było jej źrebię.

Nie wiedzieli co zrobić. Jak się zachować. Wystraszyli się. Dziadek powiedział, żeby mnie nie wołać, nie ruszać, bo nie wiadomo jak klacz zareaguje, tylko poczekać aż sama odejdę. Naprzytulałam się i sobie poszłam. 🙂

Mała Ewa

Miałaś okazję występować w radiu i telewizji, czy stresowałaś się przed tymi wydarzeniami? No i czy miałaś później takie chwile fejmu, że ktoś się odezwał, że Cię widział/słyszał i gratuluje?

Tak, jak wspomniałam wcześniej los był łaskawy i spełnił moje ciche marzenie o planie filmowym. Grałam kilka razy w TVN-owskich serialach, w których tak naprawdę zagrało pewnie pół Krakowa, ale dla mnie to było COŚ. Lubię rytm i atmosferę planu. Przechodzenie z jednego świata w drugi. Był taki czas, że z każdego castingu wychodziłam z rolą, a potem spędzałam np. dwa dni na planie. Chyba nie szło mi najgorzej. Ale tak, zawsze była adrenalina, trema, ale taka fajna, motywująca. I wiesz, że tak. 🙂 Zdarzyło mi się, że ktoś mnie rozpoznał. To było bardzo miłe.

Miałam też okazję spędzić dwa tygodnie na planie filmu krótkometrażowego, w którym grał mój starszy syn Borys. Śmiejemy się, że Borys zaczął edukację na planie filmowym. Pierwszy dzień szkoły, apel, pierwsza klasa, a my prosto ze szkoły, spakowani na dwa tygodnie pojechaliśmy na plan filmowy. To była przygoda. 🙂

Na koniec pytanie z serii „co by było gdyby”. Co by było gdyby Mamo Pracuj nie powstało, jak myślisz, czym byś się dziś zajmowała?

Może praca w radiu. Pamiętam, że w czasie gdy szukałam pracy miałam też taką propozycję. 🙂 A może zupełnie coś innego. Wiem, że jak zdecydowałam się na to, że chcę pracować, czułam, że jestem otwarta na propozycje, oczywiście z kręgu moich umiejętności i zainteresowań, ale kto wie, czy gdyby ktoś nie zaproponowałby mi czegoś zupełnie odmiennego, np. jakiegoś kursu z branży IT, to czy nie poszłabym w tym kierunku. Ja po prostu nie boję się wyzwań. Lubię się ich podejmować. Nie czekam aż ktoś naprawi zepsuty kran, czy gniazdko, robię to sama. 😉

Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi 🙂

Zdjęcia: Magda Trebert; prywatne archiwum Ewy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Trencz damski w trendach na wiosnę i lato 2021 – który model wybrać i jak go nosić?

Trencz damski to nieśmiertelny klasyk w świecie mody, który jest odporny na zmieniające się co sezon trendy. Jeśli nie masz go jeszcze w swojej szafie, to najwyższy czas to zmienić! Sprawdź, które ponadczasowe prochowce będą w tym roku na topie, i odkryj, jak je nosić, aby stworzyć kobiecą, modną stylizację na każdą okazję! 
  • Jagoda Jasińska - 29/01/2021
kobieta w brązowym trenczu

Trencz damski – w czym tkwi sekret jego popularności?

Co jest tak naprawdę sekretem popularności, którą cieszy się od dekad trencz damski? Zdecydowanie jego klasyczny fason, dzięki któremu mogą bez obaw wybierać go kobiety o różnych typach sylwetki. Klasyczny płaszcz leży perfekcyjnie na gruszkach, klepsydrach czy jabłkach, pięknie podkreślając talię i optycznie wyszczuplając figurę. Co więcej, jest on także uniwersalny i może być wybierany na każdą okazję. Trencz pasuje idealnie do damskich stylizacji na co dzień, do pracy, a nawet na wyjątkowe okazje.

Na tym jednak zalety trencza się nie kończą! Jeśli zdecydujesz się na zakup damskiego modelu o klasycznym, prostym kroju, to z powodzeniem posłuży ci on przez wiele sezonów. W końcu ponadczasowy prochowiec od lat nie wychodzi ze świata trendów, w szczególności na wiosenne i jesienne miesiące. A skoro o nich już mowa, to z pewnością wiesz, że pogoda potrafi być wtedy kapryśna. Nie ma lepszego sposobu na ochronę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi w modnym stylu niż właśnie trencz damski.

Trencz damski w trendach na sezon wiosna/lato 2021

Jeśli chcesz zafundować sobie modny i jednocześnie zgodny z ponadczasowymi trendami look na wiosnę i lato 2021, to strzałem w dziesiątkę będzie klasyczny trencz damski. W trakcie cieplejszych dni znakomicie sprawdzi się długi prochowiec w stonowanych odcieniach – beżowym lub camelowym, z dodatkiem paska w talii i dwurzędowego zapięcia.

Wolisz eksperymentować z modą? W takim razie w twojej garderobie nie może zabraknąć w tym sezonie oversizowego trencza, który królował na wybiegach takich domów mody jak Alexander McQueen, Louis Vuitton czy Proenza Shouler. Zaprezentowane prochowce zachwycały przeskalowanymi formami, mocno podkreśloną linią ramion, a nawet długością sięgającą aż do kostek.

W trakcie pokazów na sezon wiosna/lato 2021 na wybiegach pojawiły się również trencze damskie z odrobiną ekstrawagancji i szaleństwa. Mowa, oczywiście, o prochowcach w odcieniach khaki, z dodatkiem ciekawych, przyciągających wzrok zdobień oraz w stylu patchworkowym. Co powiesz na płaszcz wykonany z połączenia skóry i jeansu? W tym roku pozwól sobie na odrobinę szaleństwa w stylizacjach.

Jak nosić trencz?

Trencz damski to idealny dodatek do casualowych stylizacji. Na co dzień możesz bez obaw łączyć go z ulubionymi jeansami z wysokim stanem, basicowym T-shirtem i trampkami. Prochowiec będzie komponować się równie doskonale z wygodnymi, kolorowymi sneakersami i bluzą z kapturem. Z kolei do biura postaw na połączenie trencza i garnituru damskiego, tworząc outfit idealnie wpisujący się w trend power dressing. Całość dopełnij szpilkami i jesteś gotowa na stawienie czoła kolejnym wyzwaniom w pracy.

Jeżeli chcesz zaprezentować się w trenczu podczas wyjątkowej okazji, na przykład wesela lub imprezy firmowej, to świetnym pomysłem będzie zestawienie prochowca z prostą sukienką w stonowanym odcieniu i szpilkami. Taki look będzie pełen elegancji, szyku i klasy. Jeśli wolisz jednak spódnice, to postaw na fason ołówkowy i dodaj do całości klasyczną, włożoną do środka koszulę.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska

Jaki biustonosz do karmienia wybrać?

Odpowiedni biustonosz do karmienia to rodzaj bielizny wygodnej i praktycznej, a równocześnie estetycznej wizualnie, aby młoda mama czuła się w nim atrakcyjnie. Sprawdź, jaką bieliznę do karmienia wybrać oraz kiedy należy to zrobić.
  • Alicja Zielińska - 26/01/2021
kobieta w ciąży siedzi na łące

Kiedy kupić biustonosz do karmienia?

Biustonosze do karmienia najlepiej zakupić w ostatnim miesiącu ciąży. Piersi są już wówczas powiększone, choć pamiętaj, że w okresie laktacji dodatkowo zwiększą swój rozmiar. Najlepiej, aby biustonosz laktacyjny znalazł się też w torbie, którą zapakujesz do szpitala.
Nie kupuj stanika do karmienia na początku ciąży, ponieważ wybierzesz nieodpowiedni rozmiar. Po porodzie nie będziesz natomiast miała czasu na poszukiwania idealnego biustonosza w sklepach stacjonarnych lub internetowych.

Odpowiedni rozmiar bielizny

Wybierając bieliznę do karmienia, najlepiej zdecydować się na model o rozmiar większy niż ten, który nosisz na miesiąc przed porodem. Dodatkowe zwiększenie rozmiaru miseczki wynika z tego, że na początku laktacji biust jeszcze rośnie. Jeśli chodzi natomiast o obwód, to powinien on być nieco ciaśniejszy niż ten, którego potrzebujesz przed porodem. Odpowiednio ciasny obwód pozwoli dobrze podtrzymać biustonosz na miejscu podczas karmienia i użytkowania.

Większa miseczka sprawdzi się także w sytuacji, kiedy będziesz zmuszona np. włożyć do stanika okład na bolące piersi albo wkładkę laktacyjną chroniącą przed wyciekającym mlekiem.

Biustonosz z miękkich materiałów

Biustonosze przeznaczone do karmienia niemowląt są konstruowane i wykonywane w taki sposób, aby zapewnić maksymalny komfort młodej mamie. Zazwyczaj nie posiadają więc fiszbin, dzięki czemu są bardzo wygodne i miękkie. Są wykonywane z delikatnych, naturalnych materiałów, co sprawia, że nie podrażniają skóry. Nie zawierają szwów, są dobrze dopasowane. Zazwyczaj to modele miękkie, choć dostępne są też wersje półusztywniane oraz usztywniane, które zapewniają odpowiednie podparcie dla biustu. Modele miękkie sprawdzą się szczególnie dobrze w okresie, gdy biust rośnie bardzo szybko, zmienia swój kształt i rozmiar.

Wybierając bieliznę ciążową, należy też wziąć pod uwagę wielkość ramiączek. Powinny one być odpowiednio szerokie, aby dobrze podtrzymywały powiększony, cięższy biust. Co istotne, ramiączka powinny mieć opcję regulacji długości, aby można było ją dopasować do indywidualnych potrzeb. Ramiączka nie powinny bowiem uciskać i wbijać się w ciało, co powoduje duży dyskomfort, a nawet ból.

Ponadto dobrej jakości biustonosz powinien dokładnie obejmować piersi. Nie powinien być ani zbyt luźny, ani uciskający. W pierwszym przypadku piersi będą „wisieć”, co może przełożyć się na utratę jędrności i wygląd biustu. Zbyt uciskający biustonosz sprawi natomiast, że piersi będą obolałe.

Estetyczny wygląd

Kwestia wygody i komfortu noszenia bielizny ciążowej jest najważniejsza, ale dobrej jakości biustonosze do karmienia cechują się też eleganckim, modnym wyglądem. W dobrych sklepach znaleźć można szeroki wybór różnych modeli i rodzajów staników dla karmiących mam. Występują one w różnych kolorach, co pozwala na łatwy wybór bielizny dopasowanej do konkretnych potrzeb. Najpopularniejsze modele występują w kolorze białym, co czyni z nich bardzo uniwersalny typ biustonosza, pasujący do dowolnego ubioru.

Rynek oferuje szeroki wybór bielizny dedykowanej kobietom karmiącym. Z pewnością więc znajdziesz w ofercie stanik odpowiedni dla siebie.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Alicja Zielińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×