Czego szukasz

Powiedziałam w pracy, że jestem w ciąży – historie prawdziwe

Niepewność i obawy towarzyszą mamom, które stoją przed zadaniem poinformowania pracodawcy o ciąży. Czasem spotykają się z gratulacjami i specjalnym traktowaniem przez współpracowników, a czasem usłyszą kilka niemiłych słów, które na długo zostają w pamięci. Zapytałyśmy kiedyś na naszym profilu na Facebooku, jak było w przypadku naszych czytelniczek. Oto ich odpowiedzi.

  • Ewa Moskalik - Pieper - 13/01/2020
dwie kobiety w biurze

Szefie jestem w ciąży – miła reakcja pracodawcy

  • Mój przełożony pogratulował, przytulił, kazał o siebie dbać. Zdecydowałam się pracować dopóki siły pozwolą. Później kupił dla mnie kawę bezkofeinową, przynosił rarytasy od babci z ogródka i garnka, jak miałam spadek energii, to pozwalał kimnąć się na zapleczu. Gdy przychodził klient, o którym wiadomo było, że jest „trudny”, to brał go na siebie, żebym nie musiała się stresować. (Marta)
  • Bardzo pozytywnie, pogratulował mi i powiedział, że teraz to najlepiej bliźniaki…. 😉 I kurczę, dwa tygodnie później przychodzę i mówię: Szefie: wykrakałeś!!! Po macierzyńskim wróciłam do pracy i jest mi w mojej firmie naprawdę spoko. Nigdy nie miałam problemu by wyjść kiedy trzeba, by brać urlop na szczepienia dzieci, czy coś. (Ola)
  • Przy pierwszej ciąży było fatalnie. Przy drugiej ciąży, już w innej firmie, bałam się potwornie… Zadzwoniłam do szefa (pracujemy w różnych miastach), na jednym wdechu powiedziałam co i jak i że na żadne zwolnienie się nie wybieram… Usłyszałam gratulacje!!! Potem przeszliśmy do konkretów – kiedy potrzebuję mogę pracować z domu, zwolnienie na 3 trymestr, roczny macierzyński. Teraz na macierzyńskim wspieram zespół, powrót ma być dostosowany do mnie… A jak leżałam na porodówce to szef namawiał mnie żebym dała dziecku na drugie jego imię. (Ewelina)
  • Wszyscy dbali o mnie. (Inga)
  • Przy obu ciążach u dwóch różnych pracodawców reakcja była normalna, tzn. gratulacje i ustalenie, do kiedy planuję pracować. Nie pracowałabym w miejscu, w którym bałabym się powiedzieć o ciąży. (Anastazja)
  • Szef zatrudnił mnie na stałe, bo byłam na próbnym. (Kinga)
  • Zostałam wyściskana przez wszystkich, to było bardzo miłe! (Amelia)
  • Kazał mi o siebie dbać. (Mirka)
  • Mój szef bardziej się cieszył ode mnie. (Iza)
  • Ja usłyszałam, że to super, dzieci są potrzebne. Oczywiście też gratulacje. (Monika)
  • Pozytywnie i trochę zabawnie – powiedział „jak pracujesz z kobietami, to nie zadajesz sobie pytania „czy?” tylko „kiedy?””. Docenił też moje zaangażowanie i pracę w zaawansowanej ciąży (mimo, że nie bezproblemowej) umową na czas nieokreślony. (Wiola)
  • Ja dostałam awans będąc na urlopie macierzyńskim. (Ewa)

Jak i kiedy powiedzieć pracodawcy o ciąży?

Szefie jestem w ciąży – reakcja, którą wolałabym zapomnieć

  • Powiedziano mi: ja ci daję pracę, a ty w ciążę zachodzisz? Nie licz na przedłużenie umowy po porodzie. Tak więc po porodzie zostałam bez pracy, ale nie żałuję. (Dominika)
  • Kontrolę z ZUS, kolejne kontrole, zero okresu ochronnego po macierzyńskim, zero zaległego urlopu do odebrania, nie miałam też do czego wracać. (Kalina)
  • Zostałam zwolniona. (Sara)
  • Zapytał czy nie da się jeszcze usunąć… Moja reakcja: rzucenie L4 do porodu i nigdy więcej nie chciałam go widzieć na oczy. (Wioletta)
  • Obcięciem premii. (Jagoda)
  • Druga ciąża i drugi raz tak samo. Rozwiązanie umowy z dniem porodu. Polska to nie kraj dla kobiet, które chcą mieć i pracę i rodzinę. (Weronika)
  • Była rozmowa z kierownikiem regionalnym, że po urlopie rodzicielskim zatrudni mnie z powrotem (w trakcie trwania tego urlopu kończyła mi się umowa). Zatrudniona nie zostałam…. Może to i dobrze… (Maria)
  • Mimo że zaznaczyłam, że będę pracować tyle ile będę miała siły, to dyrektor uważam zagrał niefajnie. Jestem nauczycielem i pracowałam w przedszkolu na umowie na zastępstwo. W momencie kiedy dowiedział się o ciąży zmienił mi umowę dając do podpisania aneks. Była tam zaznaczona data kiedy kończy mi się umowa (mimo że tamta osoba nie wracała). Prosiłam by chociaż dał mi do końca ciąży, bo inaczej nie dostanę zasiłku. Powiedział „ciesz się, że tak długo tu pracowałaś. Nie potrzebujemy, żeby kadra aż tak się zmieniała”. Było mi strasznie przykro, zostałam w ciąży bez pracy, na o połowę mniejszym zasiłku… (Justyna)
  • Akurat kończyła mi się umowa, więc wręczono mi zwolnienie. (Patrycja)
  • Powiedział, ile tysięcy złotych ciąża pracownicy kosztuje pracodawcę. Zignorowałam to, ale chyba się spodziewał, że powiem „przepraszam” albo w inny sposób wyrażę „skruchę”. (Ela)
  • Ja dowiedziałam się, że puszczę firmę z torbami. (Patrycja)

Jak chcesz pracować w miejscu przyjaznym mamom, to poznaj pracodawców z naszej bazy!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Mama to świetny pracownik! Dlaczego?

Bywa, że ktoś powie “ale, że mamo pracuj?” - bez sensu! A my mówimy: “i tu się mylisz!!” Bo kobiety, które każdego dnia organizują życie domowe, planują i realizują tysiące zadań, są także świetnymi pracownikami! To czego potrzebują to: zrozumienie i elastyczność, aby rozwinąć skrzydła i być rewelacyjnym pracownikiem! O tym dlaczego mama to świetny pracownik rozmawiamy z Lidią Okruta z Early Stage, sieci szkół językowych, gdzie pracuje wiele mam!
  • Agnieszka Kaczanowska - 06/01/2020

Jakiś czas temu przyglądałam się cechom idealnego pracownika w tekstach, postach – po prostu w sieci i odkryłam, że de facto, te cechy pokrywają się z zaletami pracujących mam! Zaangażowana, efektywna, odpowiedzialna, potrafiąca działać pod presją i potrafiąca współpracować z zespołem. Można długo wymieniać. A jakie są Twoje obserwacje?

Bardzo mocno pokrywające się z Twoimi – tak naprawdę. Mamy, z którymi miałam okazję współpracować do tej pory były niesamowicie zaangażowane, odpowiedzialne i przede wszystkim świetnie zorganizowane. Często obserwowałam, że dziewczyny po urlopach macierzyńskich czy wychowawczych wracały z super energią do działania, z nowymi pomysłami. Przekładało się to na ich kontakt z dzieciakami i pracę w klasie.

Muszę przyznać, że początkowo zastanawiałam się nad tym, czy rola mamy nie będzie zbyt mocno wpływać na jakość naszej współpracy i okazało się, że rzeczywiście wpływa, ale na plus! Dlatego bardzo lubię pracować z mamami.

Jak doszliście do tego, że właśnie mamy będą dla Was bardzo ciekawą grupą docelową?

Grupa mam była dla nas bardzo naturalnym i oczywistym wyborem. Nasza szkoła to rodzinna i bardzo kobieca firma – stworzona przez matkę i rozwijana przez córkę, i tak już zostało – większość naszych szkół prowadzą kobiety, wśród nich sporo mam.

Wiele z naszych obecnych „mam-lektorek” rozpoczęło z nami współpracę zaraz po studiach, w międzyczasie zaszły w ciąże, i wróciły do nas po urlopach macierzyńskich, bądź wychowawczych i świetnie nam się z nimi współpracuje.

Ale są też takie dziewczyny, które miały już 2-3 dzieci, kiedy zaczynały z nami działać i i udaje im się łączyć obowiązki domowe z pracą w Early Stage. Ważny jest tutaj odpowiedni dobór ilości grup i grafiku. Możemy bardzo elastycznie go ułożyć, więc wszystko udaje się pogodzić.

Jakie cechy najbardziej cenicie właśnie wśród swoich lektorów?

Jesteśmy szkołą dla dzieci, więc to co najbardziej cenimy, (oczywiście zaraz po poziomie językowym), to odpowiednie podejście do uczniów – pełne empatii, wsparcia i zrozumienia.

Bardzo ważne są dla nas dobre relacje zarówno między lektorem i uczniami, jak i te, które budujemy między sobą – w naszych zespołach. Oczywiście ważnymi cechami są dla nas także samodzielność w pracy, dobra organizacja, kreatywność i chęć rozwoju.

Early Stage to szkoła, która mocno się rozwija i inwestuje również w poszerzanie kompetencji swoich współpracowników, tak więc otwartość na nowe jest również bardzo ważna.

A jak wygląda praca u Was? Nie jest to standardowa metoda, prawda?

Rzeczywiście, to jak prowadzimy zajęcia różni się od tego, co znamy ze szkolnej ławki. Jest dużo ruchu, śmiechu i zróżnicowanych aktywności – wszystko to, co kochają dzieci i dzięki czemu efektywnie się uczą. Oczywiście ten model pracy wymaga od naszych lektorów sporo energii, poczucia humoru, wspomnianej już kreatywności i dobrej organizacji pracy – ale wiemy, że mamy są w tym świetne. 🙂

Myślę, że to co jest jeszcze ważne w kontekście pracy u nas, to możliwość dopasowania grafiku do dyspozycyjności każdego lektora. Jest opcja pracy na pełen etat, czyli prowadzenia kilkunastu zajęć w tygodniu, albo zawężenia go do mniejszej ilości grup i pracy np. tylko wieczorami lub w wybrane dni tygodnia. Wszystko zależy oczywiście od możliwości danej filii i indywidualnych ustaleń, ale zazwyczaj już podczas rekrutacji można umówić się na konkretny wymiar i warunki współpracy.

Współpracując z pracodawcami od lat, za każdym razem upewniamy się, że relacja pracodawca – pracownik musi opierać się na zaufaniu. Bez tego nie będzie „tzw. chemii” – trochę jak w związku… Zgodzisz się z tym?

Zdecydowanie tak. W naszej szkole mocno stawiamy na partnerskie relacje. Staramy się dbać o atmosferę wsparcia, zaufania i o regularny feedback. Mówiąc o feedbacku, mam na myśli informacje zwrotną w obu kierunkach – rozmawiamy z naszymi lektorami zarówno o ich warsztacie i o tym, jak im współpracuje się z nami. Dzieje się to na bieżąco i w różnej formie – spotykamy się i rozmawiamy zawsze kiedy któraś ze stron tego potrzebuje, ale mamy także planowane spotkania lektorów z metodykami oraz spotkania semestralne, podczas których rozmawiamy o ścieżce dalszego rozwoju.

Brzmi świetnie, ale muszę też poruszyć temat nieco trudniejszy. Bo zatrudnianie mam, to także wyzwania. Choćby chorujące dzieci – to jest prawie pewne. Jak sobie radzicie w takich sytuacjach?

To prawda, zdajemy sobie sprawę z tych wyzwań. W sytuacji, o której wspomniałaś organizujemy po prostu zastępstwo lub, gdy nie jest to możliwe, przekładamy zajęcia na inny termin. Oczywiście pod względem organizacyjnym bywa to czasami dla dyrektora trudne – mamy konkretny grafik zajęć, dokładną realizację materiału i pracujemy z dziećmi, które czekają na swoje zajęcia. Staramy się więc, aby ilość zastępstw czy przekładanych zajęć była jak najmniejsza i rozmawiamy o tym z naszymi lektorami. Mamy jednak świadomość, że każdy ma prawo wziąć dzień wolny, bez względu na to czy ma dzieci, czy nie.

Nazwa naszego portalu mamopracuj.pl nie jest łatwa. W końcu mamą się jest dla swoich dzieci, a nie dla pracodawcy 😉 ale wiesz dlaczego właśnie w tym kierunku poszłyśmy? Bo wierzymy, że bycie mamą to nie jest coś, co warto ukrywać. Chcemy, aby nasze czytelniczki były dumne z faktu bycia mamą i szukały takiej pracy, takich rozwiązań, które umożliwiają połączenie roli mamy i pracownika. Wiem, że Wy to doskonale rozumiecie.

Bardzo bliskie są nam te wartości. Jak mówiłam wcześniej –

Early Stage to babska firma. Rozwijamy się dynamicznie w całej Polsce dzięki sile kobiet, ich naturalnym predyspozycjom do łączenia różnych ról – czerpania satysfakcji zarówno z pracy, jak i z posiadania rodziny.

Dlatego tym bardziej cieszy mnie, że Early Stage jest postrzegane jako firma przyjazna mamom – bardzo staramy się w swoich działaniach tacy właśnie być – stąd np. możliwość ułożenia grafiku pod indywidualne potrzeby.

Jest też trochę mniej oczywisty, ale równie ważny benefit pracy u nas – dzieci naszych lektorek mają super rozśpiewane mamy które, zawsze mają pod ręką kolorowe stempelki, krepinę i brokat. 😉

I pozostaje mi tylko zaprosić wszystkie czytelniczki i czytelników do profilu Early Stage w bazie pracodawców, aby Was lepiej poznać, i może zacząć z Wami współpracę!

Ja również zapraszam, dziękuję za rozmowę 🙂

Dziękuję!

Rozmawiała: Agnieszka Kaczanowska

Chcesz przeczytać inne wywiady z kobietami pracującymi w Early Stage?

Zdjęcia: prywatne archiwum oraz Early Stage

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

Dofinansowanie do przedszkola, pakiet medyczny, warsztaty dla rodziców – tak o swoich pracowników dba LINK4

Jak zadbać o potrzeby pracowników rodziców? Jakie rozwiązania doceniają pracownicy i co jest tym najważniejszym elementem? O swojej pracy w LINK4 i o tym co w firmie ceni najbardziej, opowiada Paulina Cyprys, mama Marcelka i młodszy specjalista ds. rekrutacji. A może chciałabyś dołączyć do zespołu LINK4?
  • Agnieszka Kaczanowska - 29/12/2019

Paulino, jesteś młodą mamą, pracujesz, nie tak dawno zmieniłaś stanowisko – skąd czerpiesz siłę do działania, motywację?

Dzięki za to pytanie, skłania do przemyśleń, bo w codziennym pędzie życia nie zawsze jest czas na analizowanie motywacji do działań, które podejmuję.

Praca w obszarze HR od kiedy pamiętam była miejscem, w którym siebie widziałam i w którym chciałam się znaleźć po studiach, będąc z wykształcenia psychologiem.

Szczególnie interesował mnie „miękki” obszar HR i rekrutacja, w której mam aktualnie przyjemność pracować. Właśnie z takim pomysłem na siebie dołączyłam do LINK4 w lipcu 2015 roku. Praca z człowiekiem to praca bardzo wymagająca, ale w zamian daje mnóstwo pozytywnej energii, satysfakcji i motywacji do działania.

Zgadzam się z Tobą, że praca z ludźmi daje mnóstwo energii. Pracujesz na stanowisku Młodszy Specjalista ds. rekrutacji, a czym się zajmujesz na co dzień?

Na co dzień większość mojego czasu pochłaniają procesy rekrutacyjne, od umieszczania ogłoszeń, przez przeglądanie CV, umawianie kandydatów, rozmowy rekrutacyjne, po ofertowanie i procesowanie zatrudnienia.

Paulina Cypryś LINK4

Aktualnie wraz z koleżanką z Zespołu pracujemy nad nową jakością Onboardingu w LINK4, żeby był on jak najbardziej przyjazny i dopasowany do pracowników, którzy rozpoczynają u nas pracę. Bardzo ciekawe doświadczenie, mnóstwo nowych informacji i ogrom pomysłów.

Mam nadzieję, że w efekcie końcowym Onboarding w LINK4 będzie procesem wspierającym nowych pracowników na każdej możliwej płaszczyźnie, a w rezultacie pracownicy będą pracować u nas długo i szczęśliwie. 🙂

Rozmawiałyśmy sporo o różnych formach wspierania pracujących rodziców przez firmy. Macie w LINK4 spore doświadczenie w tym zakresie, a co jest dla Ciebie najważniejsze?

Tak, wspieranie pracowników, którzy są rodzicami jest dla nas bardzo ważne. Staramy się wychodzić im naprzeciw, żeby łączenie obowiązków zawodowych z rolą rodzica było dla nich jak najmniej obciążające.

Sama jestem mamą, mam 3 letniego synka, który uczęszcza do przedszkola Pomarańczowa Ciuchcia znajdującego się na terenie Adgar Plaza przy siedzibie LINK4. To bardzo ułatwia mi codziennie funkcjonowanie i daje poczucie wewnętrznego spokoju, bo kiedy jest taka potrzeba, jestem w pobliżu. Mamy też sporo czasu na wspólne rozmowy jadąc i wracając razem!

Korzystam też z benefitu, w postaci zniżki dla pracowników LINK4 w przedszkolu Pomarańczowa Ciuchcia. I bardzo sobie cenię takie rozwiązanie, bo uważam, że jest to duża wartość dodana dla rodzica.

Z jakich jeszcze innych udogodnień korzystasz?

Od momentu kiedy jestem rodzicem, miałam okazję uczestniczyć w bardzo ciekawych warsztatach wspierających rodziców, które poza wiedzą merytoryczną, również znalazły pozytywne odzwierciedlenie w praktyce.

Raz w roku organizujemy dzień otwarty dla dzieci naszych pracowników i tu czekam z niecierpliwością, aż synek podrośnie na tyle, że będzie mógł skorzystać z atrakcji, które co roku są przygotowane i czekają na najmłodszych. Na ten moment miał okazję wziąć udział w pikniku rodzinnym, który jest organizowany w sezonie letnim i jest świetnym wydarzeniem zarówno dla małych i dużych uczestników. Atrakcje znajdzie dla siebie każdy niezależnie od wieku.

Dużą frajdę dzieciom naszych pracowników sprawa Dzień Dziecka. Z tej okazji LINK4 przygotowuje prezenty dopasowane do wieku naszych pociech. Co roku są to inne prezenty i za każdym razem bardzo trafione w upodobania najmłodszych – mój synek był zachwycony.

Oczywiście nie mogę pominąć też kwestii prywatnej opieki medycznej, którą LINK4 zapewnia mnie, a ja mogę ją zapewnić mojemu synkowi. Jest to dla mnie bardzo ważne, a przy okazji bardzo wygodne, ponieważ mamy dostęp do wszystkich specjalistów i jeżeli jest taka potrzeba, to w każdej chwili możemy skorzystać.

A jak radzicie sobie w takich awaryjnych sytuacjach?

Pierwszy rok żłobka i ciągłe choroby już za nami, ale oczywiście sytuacje podbramkowe się zdarzają. Taki trudny moment miał miejsce niedawno, kiedy syn akurat był przeziębiony i został w domu z nową opiekunką. Niestety w połowie dnia bardzo tęsknił i płakał, a opiekunka nie potrafiła go uspokoić. To był moment kiedy na ratunek przyszły koleżanki z zespołu, które zaproponowały, że pójdą na rozmowy rekrutacyjne, które miałam tego dnia zaplanowane, a ja dzięki temu mogłam szybko wyjść z pracy i wrócić do domu. To było dla mnie ogromne wsparcie.

Bardzo Ci dziękuję za szczere odpowiedzi. Zdecydowanie fajny zespół to ważny element w łączeniu życia rodzinnego z pracą. Może nasze Czytelniczki zdecydują, że mają ochotę spotkać się z Tobą na rozmowie kwalifikacyjnej. 😉 Opowiedz proszę na jakie stanowiska obecnie rekrutujecie w LINK4?

W obszarze, za który odpowiadam, rekrutuję aktualnie na stanowiska call center, gdzie praca polega przede wszystkim na kontakcie z klientem, a w zależności od specyfiki stanowiska również na sprzedaży naszych produktów. Aktualnie prowadzimy też procesy rekrutacyjne do obszaru IT i na stanowiska szeroko pojętego Back Ofiice. Wszystkie oferty pracy są umieszczone w bazie ofert pracy na www.mamopracuj.pl.

A może masz jakieś podpowiedzi rekruterskie dla kandydatów? 😉

Jeżeli chodzi o podpowiedzi dla kandydatów to myślę, że przede wszystkim warto być zawsze szczerym podczas rozmowy rekrutacyjnej, ponieważ wszystkie nieścisłości w trakcie rozmowy wychodzą. To taka najważniejsza kwestia.

Oczywiście super jak kandydat jest podczas rozmowy otwarty i zaangażowany, ale powinniśmy mieć świadomość, że każdy z nas jest inny, w sytuacjach stresowych różnie się zachowujemy i różnie reagujemy. Rozmowa rekrutacyjna dla znacznej części kandydatów jest bardzo stresująca, dlatego my z naszej strony staramy się stworzyć kandydatowi możliwie jak najbardziej przyjazną atmosferę podczas rozmowy.

Zajmujesz się rekrutacją, onboardingiem i muszę Cię o to zapytać: co poradziłabyś albo radzisz innym mamom, które przychodzą do nowej pracy po urodzeniu dziecka lub wracają do pracy po przerwie?

Przede wszystkim, żeby dały sobie czas na wdrożenie i zaaklimatyzowanie się po powrocie do pracy. To jest nowa sytuacja, zarówno dla mamy, jak i dla dziecka i wymaga z obu stron wiele energii oraz wysiłku, aby się odnaleźć i wszystko poukładać w trochę inny sposób niż to funkcjonowało dotychczas.

Z czasem wszystko wskakuje na właściwe tory, więc drogie mamy nie obawiajcie się, bo na pewno sobie świetnie poradzicie! 🙂

Dziękuję za rozmowę i zapraszam do odwiedzenia profilu LINK4 w Bazie Pracodawców!

Rozmawiała: Agnieszka Kaczanowska

Zdjęcie: LINK4

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail