Czego szukasz

Plan: zmieniać swoje życie i zarabiać

Magda, Aneta i Marysia pracują w miłej branży (kosmetycznej), zarabiają niezłe pieniądze, i jak same mówią – „zmieniają swoje życie”. Nie jest łatwo, nie mówią że to pestka, ale widzą swoje postępy każdego dnia. Co robią? Sprawdź!

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 21/09/2015

Siedzimy sobie w gustownie urządzonym Beauty Style Club na krakowskim Kazimierzu. W naszej rozmowie uczestniczą głównie mamy: jest Magda, Aneta, Marysia, które mówią, że odmieniły swoje życie. Ale choć brzmi to dość górnolotnie, to słuchając ich opowieści odnoszę wrażenie, że rzeczywiście odnalazły się w tym biznesie. To nie jest tak, że zarobki od razu spełniają ich oczekiwania, o nie, potrzeba pracy i wytrwałości. Nie ma nic za darmo – to wiemy doskonale!

Dziewczyny znalazły jednak coś, czego potrzebowały… Dlatego, dość dociekliwie wypytuję je o rożne aspekty zaangażowania w ten system. Może zainteresuje on także inne mamy? Poznajcie nową firmę, której ofertę prezentujemy pod hasłem:

MLM – biznes dla mamy, który rośnie razem z dzieckiem

To opowiedzcie dziewczyny, jakie produkty oferuje firma? W jakiej branży działacie?

To branża kosmetyczna, ale dość szczególna, gdyż oferujemy produkt, który służy biologicznej aktywacji skóry, czyli naturalnego nieinwazyjnego odmładzania. I jest to urządzenie, które nie zajmuje osobnego pokoju (jaki znamy dobrze z gabinetów kosmetycznych) ale  zmieści się już naszej kosmetyczce.

Technologia BYAS (BIONIC YOUTH ACTIVATING SYSTEM) wprowadziła rewolucję zarówno w medycynie jak i w kosmetologii. Urządzenie, które oferujemy pod nazwą BYAS FACE LIFTER zawiera w sobie profesjonalne zabiegi, które zmniejszają zmarszczki, przywracają naturalny zarys twarzy, ujędrniają oraz likwidują tkankę tłuszczową na twarzy.

technologia640

Dzięki systemowi BYAS możemy poradzić sobie z takimi problemami jak: 

  • Przetłuszczająca się skóra
  • Trądzik młodzieńczy i różowaty
  • Blizny po trądzikach
  • Rany
  • Zmarszczki w tym także mimiczne
  • Atopowe zapalenie skóry
  • Pękające naczynka
  • Blizny
  • Worki pod oczami
  • Starzenie się skóry

Przedłużamy młodość! I to co ważne, to to, że nie musimy chodzić do kosmetyczki, tylko samodzielnie wykonujemy niezbędne zabiegi,tak często jak potrzebujemy, całkowicie bezpiecznie i bezinwazyjnie.

Czy to jest bezpieczne i naturalne? Niektóre nazwy, których używacie brzmią tajemniczo: jonofereza, elektryczna stymulacja mięśni, frekwencja radiowa…

To produkt w pełni naturalny i oparty na najnowszej technologii (opatentowanej przez naszą firmę) tzw. multisynchronicznej aktywacji skóry. Idąc do kosmetyczki oddajemy się w jej ręce nie do końca znając nazwy wszystkich urządzeń jakimi się posługuje, at teraz każda z nas może mieć praktycznie cały gabinet kosmetyczny w swojej kosmetyczce. Więcej o tym, czym są te „magiczne” słowa można przeczytać na stronie >>>

Jak dowodzą ostatnie badania, kremy nie wnikają tak głęboko w skórę jak powszechnie sądziliśmy… Skóra stanowi naturalną barierę i nie możemy za pomocą kremu nawilżyć skóry „od środka”. Natomiast nasze urządzenie pomaga osiągnąć efekt odmłodzenia, wygładzenia zmarszczek, pobudzając skórę do pracy.

[Tutaj musimy przerwać, bo dziewczyny o produkcie mogą długo opowiadać… i Was (Drogie Czytelniczki) zanudzimy. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, umówicie się na spotkanie z jedną partnerek firmy (wszelkie kontakty na końcu tekstu).]

A do kogo firma kieruje swoją ofertę? Kto jest Waszym klientem?

To zarówno kobiety jak i mężczyźni. Wszyscy, którzy chcą zachować młody, zdrowy wygląd. Ale oczywiście, częściej produkt kupują kobiety. My wiemy jak ważne jest dbanie o swoją urodę i zdrowie, wiemy jak ważne jest dobre samopoczucie.

Nasze urządzenie może być także z powodzeniem stosowane przez osoby całkiem młode, a zmagające się z trądzikiem.

Dużo mówimy o produkcie, a ja chciałam Was dopytać o cały system zarabiania. Jaka jest ścieżka kariery w firmie?

Przede wszystkim jest ustalana całkowicie indywidualnie i elastycznie. Można kupować wyłącznie dla siebie i na swoje potrzeby, a można także zdecydować się na pracę w firmie i zarabianie, budowanie swojej struktury i bycie Liderem. Zawsze podpisuje się stosowną umowę.

Pracujemy według systemu, który opracowała firma. Każda z nas sama ustala sobie sposób pracy i godziny. Ważne jest aby wiedzieć, że większość spotkań osobistych, a na tym głównie polega praca, organizuje się zazwyczaj między 18:00 do 21:00. Gdyż w tych godzinach organizujemy tzw. BHP (czyli business home party), w trakcie których robimy zabiegi, pijemy szampana (!). Pracujemy w domach klientek, ale także naszych klubach.

Praca nasza polega głównie na spotkaniach w gronie innych kobiet i na wykonywaniu zabiegów. To bardzo przyjemna praca. 


A teraz tak praktycznie, jak może wyglądać współpraca z firmą?

To ja opowiem o sobie mówi Magda: ja pracuję dwa dni w tygodniu, umawiam spotkania, rozmawiam z klientkami, biegam na spotkania (głównie popołudniami i wieczorami, wtedy też mąż zajmuje się dziećmi). Ostatnio, wraz z rosnącym zaangażowaniem zaczynam podróżować po Polsce, spotykam się szalenie ciekawymi ludźmi i to sprawia mi wielką frajdę! Resztę czasu spędzam z synkami. Ale też w ciągu tygodnia sporo myślę o pracy. To mobilizujące.

Wiele się też uczę. Zarówno dzięki spotkaniom, jak i warsztatom, szkoleniom czy rozmową z naszą trenerką i mentorką Jolą Wasilewską. Ja się zmieniam, otwieram na ludzi. Byłam już zmęczona pracą w social media (a tym m.in. zajmowałam się wcześniej), potrzebowałam kontaktu z innymi ludźmi.

A jakie wsparcie otrzymują nowe osoby?

Nowa osoba która zaczyna współpracę, jest zawsze prowadzona przez osobę, która ją do biznesu wprowadziła. Ma pełne wsparcie. Do daje ogromne poczucie bezpieczeństwa. Bo, i warto to podkreślić, taki biznes prowadzi się samemu. Ale możliwość konsultacji czy indywidualnej rozmowy z trenerką sprawia, że w trudniejszych chwilach nie jesteśmy same!  Do tego firma zaprasza na szkolenia z dobrymi i znanymi trenerami.

Nowa osoba zawsze najpierw się przygląda i uczy – ok. tygodnia. Później, w drugim tygodniu, sama zaczyna prowadzić spotkania z klientami, na razie indywidualnie z asystentką. Jeśli to spotkanie z większą liczbą osób, to prowadzone jest wspólnie.  Od trzeciego tygodnia można już działać samemu z możliwością korzystania z konsultacji. Od czwartego tygodnia można działać już samemu. Po okresie tego miesiąca następuje spotkanie podsumowujące.

Szkolenia z Liderem odbywają się dwa razy w miesiącu. Dotyczą planowania działań, i swoich sukcesów, sporo o wartościach jakimi kieruje się firma, a także sprzedaży. Ważne jest to, że kierujemy się takimi wartościami jak: uczciwość, rzetelności, profesjonalizm, rozwój i zyski.

Jak wynika z Waszego doświadczenia: jakie osoby odnajdują się w tej branży?

Przede wszystkim osoby, które chcą się uczyć. Wierzymy, że nauczyć się można wszystkiego, a już szczególnie w tak bliskim kobiecie świecie, jakim są kosmetyki i troska o urodę. Na pewno szczególnie cenimy sobie osoby posiadające takie cechy jak ciekawość, otwartość na kontakty z innymi i zaangażowanie.

W jakiej formie można współpracować? Potrzebna jest działalność gospodarcza?

Jeśli zarabiasz pieniądze w naszym systemie – otrzymujesz noty prowizyjne na koniec miesiąca –firma rozlicza się z każdym indywidualnie. Jeśli Twoje dochody są niskie, a Ty nie stawiasz na pracę tylko po prostu korzystasz z produktu i czasem polecasz, to pieniądze otrzymujesz na konto. Podstawą jest podpisana umowa o współpracy z firmą. A ty rozliczasz dodatkowy przychód w rocznym PIT.

Ale jeśli się zaangażujesz i masz coraz większe zarobki, po prostu zakładasz firmę. To naturalny, dalszy krok.

A jak w takim razie zrezygnować ze współpracy?

To dość proste, po prostu umowa wygasa, i nie przedłużasz licencji. Ale to ważne pytanie i chcemy je jeszcze rozwinąć.

Kiedy ktoś odchodzi? Kiedy nie działa aktywnie, nie podejmuje walki i nie widzi efektów swojej pracy. Wtedy pojawia się myśl o rezygnacji. Ale firma na pewno nie stawia żadnych warunków rezygnacji.

Na jakie zarobki można liczyć? Od ilu godzin tygodniowo można zacząć?

Spokojnie możemy powiedzieć, że aktywna partnerka zarobi od 500 do 3000 euro miesięcznie. Tak, gdyż honorarium wypłacane w euro. Prowizja za sprzedaż jednego urządzenia to 200 euro.

Jeśli jeszcze budujemy swoją strukturę, to zarabiamy nie tylko ze sprzedaży, a kwoty zarobków mogą się zwiększyć  do ok. 1000 do 3000 euro. Tyle może zarobić lider lokalny. Ale oczywiście to są już kwoty, przy których wymagana jest działalność gospodarcza.

Kluczowe pytanie: od czego zacząć? No i ile trzeba zainwestować pieniędzy na start? 

Można rozpocząć pracę od modelu za 1670 zł. Można także zainwestować w model za 2500 zł albo 5500 zł. I ważne, że nie musisz wykładać tej kwoty na od razu. Możesz skorzystać z wygodnego systemu ratalnego, dzięki czemu wpłacając np. 90 zł miesięcznie możesz od razu otrzymać niezbędny sprzęt do pracy i zacząć zarabiać.

Do tego, każdy partner dokupuje kosmetyki niezbędne do pracy takie jak:

  • Serum Kwas hilauronowy
  • Serum Detox

To miesięcznie koszt ok. 300 zł. Jeśli kosmetyki kupuje się tylko do użytku własnego, ceny są nieco wyższe. Po roku, trzeba wykupić licencję na kolejny rok, ale tylko jeśli postanowimy, że to będzie nasza praca. Licencji oczywiście nie kupują osoby, które tylko korzystają z urządzenia. Koszt licencji to 480 zł.

A gdybym zapytała, co Wam daje Wasza praca?

Dla mnie ta praca to ciągły rozwój osobisty; kontakt z ludźmi, poczucie sprawczości, że mogę sama rozwijać swój biznes. Niesamowite uczucie. Bardzo lubię to co robię, to dla mnie przyjemna praca. A, paradoksalnie pieniądze trochę pojawiają się same.. 😉

Ja wiem, że to skutek moich działań, ale kiedy otworzyłam się na tę formę pracy to pojawiają się nowe możliwości i to dzieje się tak naturalnie. Wiem także, że pomagam osobom, które mają problemy ze skórą. Często, to wstydliwe problemy. To cieszy. Polecam coś co jest skuteczne i mam z tego frajdę i pieniądze – opowiada mi Magda.

Ale ona to ładnie powiedziała – dodała Aneta, Marysia – [śmiech!]

To powiedzmy nareszcie gdzie mogą się zgłosić mamy, które chciałyby dowiedzieć się więcej?

Zapraszamy do kontaktu z naszymi Przedstawicielkami z całej Polski:

  • Kraków Magdalena Warot – 604 455 101
  • Wrocław Monika Muller – 501 662 902
  • Gliwice Dagmara Skowron – 609 170 690
  • Gdańsk – Trójmiasto Bożena Kwiatkowska – 509 561 610
  • Gdańsk -Trójmiasto Urszula Sochaj – 882 965 886
  • Jelenia Góra Elżbieta Bereda – 530 912 939
  • Opole Halina Ból – 602 214 004
  • Warszawa Magdalena Sadowska – 730 030 277
  • Warszawa Joanna Kulesza – 601 335 257
  • Warszawa Elżbieta Krasowicz-Płaczek – 508 079 172

Dziewczyny chętnie odpowiedzą na każde pytanie!

Zachęcamy także do polubienia profilu na FB – www.facebook.com/bezinwazyjneodmladzanie

Zdjęcia: własność BYAS

Rozmowę prowadziła: Agnieszka Czmyr-Kaczanowska, redakcja Mamo Pracuj

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Zostań lektorką w szkole Early Stage – dołącz do firmy z pasją!

Early Stage, to nie tylko największa sieć szkół angielskiego w Polsce, to rodzinna i bardzo kobieca firma, stworzona przez matkę a rozwijana wraz z córkami. Jakie były początki szkoły? Jak to się dzieje, że firma tak szybko rośnie i coraz więcej osób chce w niej pracować? Co decyduje o tym, że klasy szybko zapełniają się uczniami? Na te wszystkie pytania odpowiada Tonia Bochińska, współwłaścicielka Early Stage. A jeśli znasz język angielski i chcesz pracować z dziećmi, dołącz do zespołu Early Stage! Wybierz najbliższą Ci lokalizację i zgłoś się!
  • Agnieszka Kaczanowska - 18/08/2019
Tonia Bochińska, współwłaścicielka Early Stage

Toniu, kiedy słuchałam webinaru, na którym opowiadałaś o początkach szkoły Early Stage, miałam nieodparte wrażenie, że to biznes i praca, ale też Twoje życie, a właściwie życie całej Twojej rodziny… I bardzo kobieca firma…

Tak, Early Stage jest na stałe i bardzo mocno związane z moim (naszym) życiem. Ja i moja siostra dorastałyśmy w czasie gdy mama tworzyła szkołę, więc mam wrażenie, że ES jest z nami od zawsze.

Na początku mama uczyła w domu, więc mam wiele wspomnień z dzieciństwa związanych z powstawaniem Early Stage. Przez dom przewijało się mnóstwo dzieci z osiedla. Mama od zawsze była przekonana, że dzieci powinny uczyć się w grupie i powinny to robić w sposób bardzo energiczny, pełen muzyki i ruchu. Nie wiem jak nasi sąsiedzi to przeżyli (śmiech).

Gdy sama weszłam do klasy, a byłam wtedy bardzo młoda, okazało się, że mam talent do uczenia, że jest to dla mnie czymś naturalnym. Z jednej strony śmiałam się z tego, że wiedzę na temat nauczania musiałam wyssać z mlekiem matki, ale tak naprawdę to po prostu chyba dzięki temu, że od wczesnego dzieciństwa obserwowałam mamę w akcji i sama byłam też jej uczennicą, to w sposób naturalny poznałam metodykę nauczania. Podobnie miała moja siostra, która też przez lata uczyła w Early Stage i również cieszyła się ogromnym uznaniem rodziców swoich uczniów.

Gdy zaczęłyśmy z siostrą uczyć i szkoła powiększyła się, zaprosiłyśmy do współpracy nasze bliskie znajome, anglistki. W ten sposób zaczęła powoli powstawać bardzo kobieca firma, pełna energicznych i pełnych pasji do pracy kobiet. Atmosfera w szkole była dzięki temu zawsze bardzo rodzinna i przyjazna. Pomimo tego, że szkoła się tak bardzo rozrosła, ten klimat wciąż nam towarzyszy.

Mamy wrażenie, że każda z filii nadal ma “takiego babskiego, pozytywnego ducha”. Nie oznacza to jednak, że nie ma u nas w ogóle mężczyzn. Zresztą od kilku lat w prowadzeniu szkoły bardzo wspiera mnie mój mąż. Oprócz tego, że uczestniczy w zarządzaniu szkołą, to też oczywiście daje mi dużo wsparcia psychicznego, pomaga nabrać dystansu do różnych spraw.

Wasze szkoły prowadzą zajęcia autorską metodą opracowaną przez Twoją mamę Joannę Zarańską. Jakie były początki szkoły?

Jak już wspomniałam, szkoła powstała w naszym 40 metrowym mieszkaniu na Mokotowie. Do mamy zaczęły przychodzić grupy dzieci z osiedla. Po południu drzwi do dużego pokoju się zamykały i zaczynały dochodzić zza nich przeróżne szalone odgłosy, śpiewanie, klaskanie, tupanie, piski i inne odgłosy podekscytowanych dzieci.

Mam takie wspomnienia z dzieciństwa, jak stałam pod drzwiami i podsłuchiwałam z wypiekami na twarzy, co tam się dzieje po tej drugiej stronie. Potem gdy dzieci przestały się mieścić w naszym salonie, mama wynajęła salkę w domu kultury. Do dzisiaj jest tam nasza szkoła! To nasza pierwsza, najstarsza filia. Jest tam od 25 lat!!! Do tej placówki absolwenci Early Stage prowadzą już swoje dzieci na kurs. To jest niesamowite i wzruszające!

Gratulacje! Pierwsza była sala w domu kultury, ale w tej chwili macie prawie 400 placówek w całej Polsce, własne podręczniki, materiały, platformę i wspaniały zespół. Czy kiedykolwiek wyobrażałyście sobie, że taka będzie Wasza droga?

Absolutnie nie. Nie wpadło nam to do głowy, że tak może się potoczyć nasza historia. Jakby ktoś kiedyś powiedział nam, że Early Stage będzie największą polską szkołą języka angielskiego dla dzieci, to pewnie byśmy się głośno roześmiały i powiedziały, że to niemożliwe.

Gdy szkoła była w jednym miejscu, wielu uczniów było dowożonych do mamy na zajęcia z różnych dzielnic Warszawy. Coraz częściej rodzice prosili ją, aby zorganizowała zajęcia w rejonie, w którym mieszkają te dzieci. Mama przez długi czas się bardzo opierała, kwitując prośby rodziców tym, że ona nie jest businesswoman i prawdziwym przedsiębiorcą. Ona tylko uczy i niech dadzą jej święty spokój. :-). Jak widać życie lubi zaskakiwać.

A w którym momencie Ty i Twoja siostra włączyłyście się w rodzinny biznes?

Najpierw zaczęła uczyć moja siostra Agnieszka. Potem dołączyłam ja. Agnieszka prowadziła również swoją filię na warszawskiej Ochocie. Nasza rola w szkole z czasem zmieniła się. Agnieszka w międzyczasie stała się wokalistką jazzową (Aga Zaryan), dużo koncertuje i nagrywa albumy. Cały czas jest związana ze szkołą. Śpiewa na wszystkich naszych płytach. Dzięki temu, że mieszkaliśmy w Anglii i Agnieszka tam chodziła do szkoły, jest dwujęzyczna i umożliwia jej to aktywne uczestniczenie w tworzeniu materiałów audio dla szkoły. Ja uczyłam kilkanaście lat.

Od 10 lat zajmuję się przede wszystkim zarządzaniem szkołą i rozwijaniem jej. Co jakiś czas wracam do klasy, aby nie stracić kontaktu z tym, co jest najważniejsze.

Poza tym uwielbiam uczyć dzieci! Dzieciaki są niezwykłe. Z jednej strony praca z nimi jest bardzo męcząca, a z drugiej one dają nauczycielowi tyle energii i radości! Lubię nie tylko kontakt z dziećmi, ale również z rodzicami uczniów. Zawsze miałam z nimi bliskie relacje.

Powiedziałaś, że „uwielbiasz budować zespół, zarażać ideą szkół”, a ja chciałam Cię zapytać, jak to jest budować zespół w tak dużym biznesie? Czy nadal można czuć rodzinną atmosferę?

Ja czuję tę atmosferę cały czas, ale to już się odbywa na nieco innych zasadach. To taka sieciowa rodzina (śmiech). Nasza rodzinność, atmosfera zaufania i wiary we wspólną misję, te same wartości, przenoszą się do innych filii. Dlatego tak bardzo jest dla nas ważny dobór naszych współpracowników – franczyzobiorców. Musimy poczuć “to coś” podczas rozmowy z nimi. Jeśli mamy wątpliwości, nie nawiązujemy współpracy. Często z mamą powtarzamy, że mamy niesamowite szczęście do ludzi. Osoby, które pukają do drzwi Early Stage to najczęściej wyjątkowi ludzie, którzy myślą podobnie do nas.

Pytasz o to, jak to jest budować zespół w tak dużym biznesie.

Ja cały czas bardzo stawiam na budowanie relacji. Inaczej nie umiem i nie chcę.

Oczywiście płacę za to czasami sporą cenę, ale też cały czas się w tym rozwijam. Mam swojego mentora od tych spraw, który bardzo mnie wspiera w tym, jak dobrze budować zespół i spowodować, aby ludzie czuli się tutaj komfortowo i na swoim miejscu. To teraz temat dla mnie bardzo aktualny. Mogłabym dużo o tym mówić, ale może porozmawiamy przy innej okazji 😊

Z wielką przyjemnością! Na webinarze bardzo ujęła mnie opowieść o lektorkach, które współpracują z Wami, a później zakładają swoje szkoły i nadal współpracujecie, że to jest możliwe. Dla tych Pań to rozwój, i dla Was też. Ktoś inny mógłby się obrazić na takie pracownice…

Dla nas to nie powód do obrazy. Wręcz przeciwnie. To dla nas zaszczyt i ogromna radość, że nasze wspaniałe nauczycielki, nasze superbohaterki, tak bardzo wierzą w nasz pomysł na nauczanie, że chcą zakładać nasze/swoje szkoły Early Stage. To dowód zaufania.

Czasami organizacje sieciowe kojarzą się negatywnie z masówką, z czymś, co jest poza kontrolą, co dzieje się kosztem jakości. Mam poczucie, że u nas jest zupełnie na odwrót. Z każdym rokiem, gdy do szkoły dołączają dziesiątki wyjątkowych nauczycieli – właścicieli nowych filii, szkoła zyskuje na sile, bo misja Early Stage rozprzestrzenia się w nowych miejscach, środowiskach.

To, co mnie wyjątkowo porusza to to, że coraz więcej naszych nauczycielek wyjeżdża z Warszawy, w swoje strony rodzinne, aby tam otworzyć filię naszej szkoły. To jest naprawdę świetne, i dla nich i dla nas. One mogą realizować swoje ambicje zawodowe, przy okazji osiągając też satysfakcję finansową z pracy, oraz będąc blisko swoich rodzin, rodziców, babć, czasami narzeczonych, tam mogą zakładać rodziny. Mam wrażenie, że nasze lektorki, dzięki powrotowi w swoje rodzinne strony, mogą się w pełni realizować prywatnie i zawodowo oraz czuć się przy okazji bezpiecznie.

My za to cieszymy się, że Early Stage idzie w świat. W Warszawie już nie ma specjalnie przestrzeni na nowe filie. W Polsce są jednak nadal takie miejsca, gdzie nasza szkoła jest jeszcze rodzicom nieznana.

Chciałabym Cię zapytać o lektorki. Zatrudniacie bardzo dużo lektorów do swoich szkół. Jak dużo osób z Wami współpracuje?

W tej chwili współpracuje z nami 560 lektorów. Staramy się dopasowywać do potrzeb nauczycieli. Wielu z nich ceni elastyczny czas pracy i prowadzi własną działalność lub pracuje na zlecenie. Od tego roku większość filii zdecydowała się również na podpisywanie z zainteresowanymi lektorami umów o pracę. Podwyższamy też znacząco stawki – zaczęliśmy od dużych podwyżek w Warszawie. Chcemy, żeby nasi nauczyciele, oprócz możliwości rozwoju i podnoszenia swoich kompetencji, mieli również poczucie stabilizacji.

Cały czas rekrutujecie, prawda? Ruszyliście z akcją „Mama w klasie”, aby zachęcić mamy mówiące po angielsku i chcące pracować z dziećmi do zgłoszenia się do Was.

Tak, rekrutacja trwa na bieżąco, ale najwięcej ofert pracy pojawia się właśnie w kwietniu, kiedy ruszamy z kampanią na nowy rok szkolny.

Bardzo zależy nam na współpracy z mamami, które wracają po urlopach macierzyńskich lub wychowawczych. Współpracują z nami lektorki, które mają nawet trójkę dzieci i udaje im się godzić obowiązki domowe z pracą w Early Stage.

Z doświadczenia wiemy, że mamy są super zorganizowane i bardzo zaangażowane w proces nauczania. Mają też wiele świetnych pomysłów na aktywizację grupy i bardzo dobry kontakt z dziećmi.

Jakich kandydatek szukacie?

Przede wszystkich zaangażowanych, chętnych do dynamicznej pracy, zainteresowanych naszą metodą nauczania. W naszej szkole stawiamy m.in. na rytm, muzykę, emocje, relacje i humor. O naszych supermocach 😉 można przeczytać na stronie Early Stage.

Co ważne, wszystkim kandydatom zapewniamy wdrożenie i stałą opiekę metodyczną. Oferujemy również szereg szkoleń, takich jak „Gry i zabawy”, „Miming”, „Storytelling”, „Classroom language”, „Singing class” i wiele innych. Dla naszych lektorów są one bezpłatne. Część z nich jest dostępna również (w formie bezpłatnych webinariów i płatnych szkoleń stacjonarnych) dla osób z zewnątrz.

Bardzo ważna jest również znajomość języka angielskiego. Poziom języka weryfikujemy podczas rekrutacji. Jeśli okaże się, że kandydatka ma zbyt słabą znajomość języka angielskiego, pod naszymi skrzydłami może doskonalić swój język i dołączyć do nas w kolejnych latach.

A dlaczego akurat mamy? Czy praca lektora jest elastyczna? Można pracować w mniejszym wymiarze godzin?

Praca u nas jest idealna dla mamy, która musi pogodzić obowiązki domowe z wyzwaniami w pracy. Oferujemy elastyczne formy zatrudnienia, w tym umowę o pracę. Możemy zatrudniać na cały etat, bądź na jego część. Lektorka może prowadzić dwie grupy, ale też osiem – w zależności od swoich możliwości. Mamy u nas mamę trójki dzieci, która prowadzi aż osiem grup i świetnie sobie radzi, bo grafik dostosowała do możliwości domowych. Wiele pań jednak obejmuje tyle grup, by dać sobie radę z obowiązkami macierzyńskimi.

To, co może być wyzwaniem dla nas, jako pracodawców, to nieobecności z powodu chorób dzieci. Lekcje z naszymi uczniami muszą się odbywać regularnie i nie mamy w zwyczaju ich odwoływać. Staramy się zorganizować zastępstwo, jeśli to możliwe, ale bardzo doceniamy, kiedy nasze mamy mają plan B odnośnie opieki nad dziećmi w przypadku choroby dziecka. Z doświadczenia wiemy jednak, że mamy naprawdę genialnie się organizują – szczególnie w sytuacjach awaryjnych.

Czy konieczne są uprawnienia do nauki języków obcych, albo prowadzenia zajęć z dziećmi? A może uczycie jak uczyć?

Najważniejsza jest znajomość języka angielskiego, pasja i zaangażowanie. W innych tematach wspieramy lektorów na bieżąco. Wspominałam już o szkoleniach, proponujemy również stałe wsparcie dyrektora filii i metodyka, jak również metodyków centralnych. Każdy lektor ma dostęp do platformy on-line, gdzie znajdzie wszystkie materiały, gotowe do wydrukowania i cały metodyczny know-how.

Mamy bardzo konkretną ścieżkę rozwoju – program Talent Booster. Może zgłosić się do nas student, który jest w trakcie nauki, ale po otrzymaniu dyplomu ukończenia studiów czy otrzymaniu certyfikatu językowego przechodzi on na kolejny szczebel kariery i otrzymuje wyższą stawkę. Dyrektorzy filii przeprowadzają półroczne rozmowy z lektorami, podczas których diagnozują i rozwiązują ewentualne problemy oraz proponują konkretne formy rozwoju i kształtowania swoich kompetencji.

Early Stage to taka szkoła w szkole. U nas nauczyciele się niezwykle rozwijają. Całą wiedzę na temat metodyki można zdobyć u nas – w trakcie szkoleń oraz podczas praktyki w klasie.

Czyli jeśli właśnie czyta nas mama, która świetnie mówi po angielsku i chciałaby uczyć dzieci, może się do Was zgłosić? Czy do centrali czy w regionach?

Tak, zapraszamy. Mamy ponad 350 szkół w całej Polsce, więc można wybrać filię w zależności od miejsca zamieszkania. Aktualne oferty pracy znajdują się na naszej stronie, ale także na mamopracuj.pl.

Toniu, teraz to już trochę pół żartem pół serio, ale co Wy zrobicie, jeśli coraz więcej lektorek będzie chciało otwierać kolejne szkoły? 😉

Prowadzenie szkoły nie jest dla każdego. To jest bardzo duże wyzwanie, ogromna odpowiedzialność. Gdy zakładasz własną firmę Twoje życie się zmienia. To tak jak z pojawieniem się pierwszego dziecka w rodzinie. Życie już nigdy nie będzie jak przedtem.

O tym wszystkim opowiadamy na spotkaniach z osobami zainteresowanymi franczyzą. Mamy taką część spotkania, podczas którego opowiadamy jak bardzo trudne jest prowadzenie szkoły. Oprócz ogromnej satysfakcji, którą daje prowadzenie własnej firmy, jest też druga strona medalu. To jest ciężka praca. Czasami odbywa się kosztem rodziny, prawie zawsze nas samych.

Gdy mamy rodziny, dzieci i prowadzimy własne szkoły, naprawdę trudno o czas dla siebie. Ja ciągle żyję myślą, że już niedługo będzie mi lżej (Staś ma 4 lata, Stefcia – dwa), ale to chyba tak nie działa (śmiech). Mimo to jestem szczęśliwa, mam cudowne dzieciaki i wspaniałą firmę. Gdy patrzę na nasze franczyzobiorczynie i lektorki – matki – to jestem z nich niesamowicie dumna. Tak dużo pracują, totalnie kochają te swoje dzieciaki i tak wspaniale o nie dbają, ciągle rozwijając swoje kompetencje rodzicielskie.

To są wszystko mamy na czasie. Ciągle chodzą na różne warsztaty dla rodziców, czytają ciekawe książki o wychowaniu.

Jednym słowem w Early Stage mamy ogromną grupę SUPER MAM, SUPER KOBIET – SUPERBOHATEREK!

A ja zapraszam do aplikowania do nas – sprawdźcie aktualne rekrutacje w swoim regionie, wybierzcie najlepszą dla Was i zgłaszajcie się!

Bardzo dziękuję za wywiad i zapraszam też na Wasz kanał na YouTube gdzie można znaleźć więcej niesamowitych historii lektorów, ale też filmy edukacyjne wspierające rodziców!

Zdjęcia: własność Early Stage

Wywiad publikowany w kwietniu 2018 r. Aktualizacja w sierpniu 2019 r.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Podyskutuj

Miesiąc na Bali za darmo? A gdyby to było możliwe?

Co by się stało, gdybyś w pewien wrześniowy wieczór oznajmiła swojej rodzinie, że w listopadzie wyruszasz na Bali i tam spędzisz miesiąc pracując? Oczywiście na koszt organizatorów całej akcji! No może nie cały ;-) Chcesz się przekonać? Sprawdź szczegóły >>>
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 15/08/2019

Miesiąc na Bali za darmo?

Nie mam pojęcia, jakie są szanse aby rzeczywiście polecieć na Bali, ale żal nie spróbować, prawda?

Polska frima Remote-how Talent, łączy kandydatów z pracodawcami zatrudniającymi zdalnie. Pierwsze testy odbędą się włąsnie na Bali, a platforma zapłaci za bilety, zakwaterowanie i coworking dla czterech szczęśliwców! Więc szanse są 😉

Jesteś freelancerką, a może dopiero szukasz swojego miejsca? A może mogłabyś swoją pracę wykonywać w pełni zdalnie? Czemu nie działać z … plaży?

Szacuje się, że nawet ponad 70 proc. ludzi na świecie pracowało zdalnie w 2018 roku przynajmniej jeden dzień w tygodniu. A według raportu State of Remote Work z 2019 roku aż 99% ankietowanych wyraziło chęć do pracowania zdalnie.

Praca zdalna staje się coraz bardziej popularna. Marzą o niej nie tylko pracujące mamy (u nas właśnie te oferty cieszą się nawjwiększym zainetresowaniem) ale także dla młodych osób, jeszcze bez rodziny to wymarzona opcja!

Taka praca jest po prostu wygodna; można pracować skąd się chce: z domu, kawiarni, coworku czy egzotycznej wyspy… Wystarczy laptop i dobre łącze internetowe, żeby wykonywać swoje zadania a nawet rozmawiać ze swoim zespołem.

Mamo Pracuj było w Indiach 😉

Nasza redakcyjna koleżanka, Agnieszka Czmyr-Kaczanowska (współzałożycielka mamopracuj.pl) pracowała 3 miesiące z Indii! Wraz z mężem i trójką dzieci, po prostu zapakowali co trzeba i od stycznia do kwietnia br. zamienili Kraków na Goa (Indie). I dali radę! My też 😉

Więc, jeśli chciałabyś spróbować swoich szans to po prostu wypełnij ankietę i zaskocz samą siebie 😉

Klikam od razu, zanim się rozmyślę 😉 

Ps. nie ma w regulaminie informacji czy można zabrać dzieci 😉 pewnie już na swój koszt, natomiast organizatorzy zapewniają, że chętnie przekonają Twojego pracodawcę! A to już coś 😉

Zdjęcia: 123.rf i Pixabay.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail