Czego szukasz

O wspólnym procesie wyznaczania granic dziecku

Wyznaczanie dziecku granic jest ważnym, wymagającym i złożonym elementem wychowania. Dlaczego wyznaczanie granic może być trudne? Po pierwsze jest procesem trwającym w czasie. Granice, z definicji, powinny być stałe. Jeśli jednak mowa o granicach w kontekście wychowania, nieodłączną ich cechą powinna być jednocześnie pewna otwartość na zmianę.

  • Agnieszka Dudka - 05/06/2018
dziewczynka bawi się koralikami

Jako rodzice czy opiekunowie w kameralnym żłobku BeBaby w Krakowie doskonale wiemy, ile emocji i potrzeb drzemie w małym człowieku. Czytając artykuł dowiesz się, jak kształtować dwie autonomie i dwie asertywności – swoją i dziecka, by wyrosło na pełnego empatii człowieka.

Zdrowe granice w sensie psychologicznym, stanowią linię demarkacyjną między przestrzenią psychiczną dwóch osób zaangażowanych w relację. To, innymi słowy, obszar graniczny między moim przeżywaniem świata, mojej rodzicielskiej roli, a emocjami i potrzebami dziecka. To spotkanie (i kształtowanie się) dwóch asertywności.

W gruncie rzeczy ustalanie reguł i zasad to praca wspólna, nawet jeśli przyjąć tu większą do pewnego momentu odpowiedzialność rodzica. Wymaga zgody dwóch stron: zarówno dziecko jak i rodzic muszą wytyczone ramy akceptować, nawet jeśli to rodzic jest tu przewodnikiem – musi uszanować to, że dziecko na pewne rzeczy się nie zgadza, okazać temu zrozumienie i w miarę możliwości zakres owych ram modyfikować.

Inną istotną kwestią jest zgoda rodziców na akceptację odrębności dziecka w sposobie reagowania na różne bodźce, sytuacje czy nasze propozycje. To duża umiejętność: uszanować smutek czy frustrację w momencie, gdy nam się wydaje, że powinna być radość.

Ponadto, rodzice powinni się przygotować na to, że granice będą się i tak w sposób naturalny zmieniać: wraz z rozwojem dziecka, postępującą u niego samodzielnością, dojrzałością i odpowiedzialnością. Czego innego wymagamy od 3-latka, czego innego od 13-latka.

Uważność na siebie, uważność na dziecko

Po drugie, zdrowe wytyczanie granic wymaga od rodziców, by byli świadomi własnych potrzeb i granic oraz by umieli analizować płynące z nich ewentualne zagrożenia dla rozwoju autonomii dziecka i wzajemnego zaufania. Matczyna czy ojcowska troska może spowodować, że przeoczą oni moment zwiększającej się potrzeby samodzielności dziecka i popadną np. w pułapkę nadopiekuńczości, powodując u niego obniżenie wiary we własne możliwości.

Równie ważne jest odpowiednie komunikowanie dziecku naszych potrzeb czy zasad. Jeśli będzie to narracja pierwszoosobowa, w której podzielimy się odczuciami związanymi z daną regułą, jeśli obowiązkowo (!) podamy uzasadnienie dla niej – dziecko będzie się czuło traktowane serio, podmiotowo. Nasza autentyczność i szczerość w komunikacji, połączona z uważnością na potrzeby dziecka pozwoli mu doświadczyć nieobciążonego stresem wpływu na nie.

To ważna lekcja na przyszłość: dziecko uczy się, że tak zaprezentowane reguły i współpraca z innymi ludźmi nie muszą być zagrażające. Łatwiej też będzie mu zasady zaakceptować lub poradzić sobie z frustracją w sytuacji niezgody. Warto również zasady formułować bardziej pozytywnie, tzn. więcej mówić o tym co robimy, mniej o tym czego nie robimy lub czego nie wolno (np. piłką rzucamy w parku, na boisku, po domu ją toczymy).

Wspólne korzyści

Mądre (współ)wytyczanie granic to dostarczanie dziecku pewnych ram funkcjonowania, to uczenie go pewnych algorytmów postępowania. Dobrze poprowadzone, może przynieść mu wiele korzyści. Przede wszystkim – ramy nadają strukturę i powodują, że świat dziecka staje się uporządkowany, przewidywalny, stabilny, a przez to – bezpieczny.

Uczy poszanowania praw i potrzeb innych ludzi oraz wzmacnia postawę empatyczną bez poczucia utraty autonomii. Przyczynia się do rozwoju moralnego (rozróżnianie tego co słuszne i dobre) oraz społecznego (przestrzeganie pewnych norm współżycia, stosowanie pewnych wzorców zachowań).

Ponadto, funkcjonowanie w pewnych ramach, czasem uzasadnione ich przesuwanie, poszerza samowiedzę dziecka i buduje jego tożsamość. Wzmacnia umiejętność samokontroli, pewność siebie oraz umiejętność współpracy.

Równowaga i uważność

W toku wychowania niezmiernie ważne jest, by w wytyczaniu granic zachować wspomnianą równowagę i uważność na dziecko i jego reakcje. Nie jest rozwijająca ani nadmierna pobłażliwość, ani nadmierna kontrola i sztywność granic. Brak ram, niekonsekwencja w naszych postawach i zachowaniach powoduje w dziecku poczucie chaosu, ale może też być odbierany przez nie jako komunikat „Jestem niewystarczająco atrakcyjny czy ważny, by się mną zajmować i traktować na serio”.

Sztywność ram z kolei może powodować (uzasadniony) bunt lub wyrobić w dziecku postawę nadmiernie uległą, nakierowaną na zadowalanie innych, by sobie zasłużyć na ich miłość.

Równie ważne jest, by wychowując dziecko, oboje rodzice prezentowali tę samą postawę wychowawczą i spójne, wspólne podejście do kwestii poszanowania granic.
Wydaje się, że wytyczanie granic właściwie jest procesem dwustronnego przyglądania się granicom własnym i dziecka oraz wspólnym uzgadnianiem kształtu linii moje-twoje na terenie tego co wspólne.

Zdjęcia: unsplush.com

Grafika: autorka

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Dudka
Psycholożka, której najwięcej radości przynosi możliwość towarzyszenia małym i dużym ludziom w odkrywaniu ich potencjału i pokonywaniu barier w rozwoju. Uważa, że nie da się prowadzić satysfakcjonującego życia – ani osobistego, ani zawodowego – bez rozpoznania własnych wartości i potrzeb, właściwego ich komunikowania otoczeniu oraz podążania za nimi. Wierzy w potęgę empatycznej komunikacji, dlatego w kameralnym żłobku BeBaby w Krakowie, pracuje z dziećmi zgodnie z filozofią NVC (Porozumienie Bez Przemocy). Dorosłych wspiera w ich rozwoju, umiejętności rozmawiania, motywacji i radzeniu sobie ze stresem.
Podyskutuj

Sposób na odczarowanie jesieni, czyli jak zorganizować udany rodzinny wyjazd weekendowy?

Dlaczego jesień jest dobrą porą na weekendowe wypady? Często w codziennej bieganinie i nawale obowiązków nawet weekendy mamy wypełnione po brzegi - zakupy, sprzątanie, obiad u dziadków. Czasami warto zrobić sobie przerwę od tego wszystkiego i wyruszyć całą rodziną na wypad do innego miasta. Gdzieś w Polskę, a może uda się nawet złapać okazję do jednego z miast przyjaznych dzieciom w Europie? To dobry sposób, żeby spędzić wartościowy czas razem. A dlaczego jesień nadaje się na takie city-breaks ?
  • Kasia Myślicka - 07/11/2018

Jak zorganizować udany rodzinny wyjazd weekendowy?

Jesień to idealna pora roku na wizyty kulturalne. Przy ładnej pogodzie najczęściej spędzamy czas na zewnątrz. Gdy jest chłodniej i pada, możemy w końcu poznać te wszystkie fantastyczne muzea czy centra nauki, które w ostatnich lat powstają w różnych miastach Polski. Lub odwiedzić jedno z miast wypełnionych atrakcjami dla dzieci, jak na przykład Sztokholm.

Poza tym warto zabierać dzieci na wyjazdy nie tylko w wakacje czy ferie, ale także w ciągu roku. Jeśli lubimy wyjeżdżać, dobrze jest przyzwyczajać dzieci do bliższych i dalszych podróży od najmłodszych lat. Jak więc zabrać się do takiego wyjazdu? Żeby był naprawdę udany, trzeba poświęcić trochę czasu na przygotowania.

Atrakcje dla całej rodziny

Spędźmy trochę czasu na przeszukaniu internetu i sprawdzeniu, co ciekawego dzieje się w różnych miastach. Może jest fajna wystawa z warsztatami dla dzieci, ciekawy koncert familijny lub przedstawienie dla dzieci. A może macie ochotę na wizytę w Centrum Nauki lub jakimś innym nowym muzeum, które już dawno chcieliście zobaczyć. Dobrze wybrany kierunek weekendowego wyjazdu i porobienie odpowiednio wcześnie rezerwacji to połowa sukcesu.

Wybór środka transportu

Gdy już mamy cel podróży, musimy zdecydować się, jak tam dojedziemy. Jeśli planujemy wypad w Polsce, dobrym pomysłem może być pociąg. Dla dzieci to zawsze atrakcja. My nie będziemy musieli się martwić o parkowanie na miejscu. A podróż możemy poświęcić na zabawę z maluchami. Przeczytanie im tej książki, na którą w tygodniu nie ma czasu, wspólne rysowanie czy gry planszowe. W końcu będziemy mieli kilka godzin dla siebie.

Gdzie spać?

Wynajem apartamentu sprawdzi się, jeżeli nie planujemy jeść na mieście kolacji. Wieczorem dzieci mogą być już zmęczone, tak więc mała kuchnia z lodówką i mikrofalówką na pewno się przyda. Inną opcją może być hotel z basenem. Jesienne popołudnia są długie, szybko robi się ciemno, więc dodatkowe atrakcje są jak najbardziej wskazane. A maluchy na pewno będą zachwycone.

Gdzie jeść?

Internet pęka w szwach od informacji o miejscach przyjaznych rodzinom, gdzie można smacznie zjeść, a przy okazji dać dzieciom odpocząć od zwiedzania w kąciku zabawowym. Warto zajrzeć na blogi pisane przez mieszkańców odwiedzanego miasta. Jeśli jednak mamy ochotę na obiad w restauracji mniej nastawionej na rodziny z dziećmi, to też jest możliwe. Wystarczy tylko się odpowiednio przygotować i „pomóc” dzieciom się nie nudzić.

Wycieczkowy zestaw ratunkowy

Oto sprawdzony sposób na zwiedzanie miast z kilkuletnimi dziećmi – zawsze warto mieć ze sobą pojemny plecak, a w nim: kartki, kolorowanki, flamastry i kredki, klocki duplo dla młodszych, Playmobil i zestaw Lego dla starszych. To naprawdę sprawdza się w restauracjach, jeśli tylko zaczniemy odpowiednio wcześnie przyzwyczajać dzieci to tego, że czas oczekiwania na posiłek i po, gdy rodzice jeszcze dopijają kawę, to czas na artystyczne kreacje (zamiast bajek na smartfonie).

Co jeszcze mamy zawsze w plecaku? Oczywiście wodę oraz owoce i przekąski. Dzięki temu nie trzeba będzie siadać na obiad byle gdzie, tylko spokojnie dotrzeć do wybranej wcześniej restauracji.

Plan dnia

Pomimo szczegółowego planu weekendu, przy wyjazdach z dziećmi pamiętajmy zawsze o byciu elastycznym. Dobrym sposobem na połączenie wszystkich potrzeb jest rozpoczęcie dnia od zajęć, które wymagają większego skupienia czy “bycia na czas”. Wypoczęte dzieci łatwiej znoszą różne wymogi. Popołudniu pozwólmy sobie na improwizację i dajmy dzieciom więcej luzu. A także pozwólmy im zdecydować, jeśli chcą pobyć trochę dłużej na placu zabaw czy w jakimś innym miejscu, które je zainteresuje.

Chcemy przecież miło spędzić czas i zabrać do domu wspomnienia udanego weekendu, a nie awantur…Przy wyjazdach z dziećmi pogódźmy się faktem, że nie uda nam się zobaczyć wszystkich miejsc opisanych w przewodniku. Najważniejsze jest to, żebyśmy spędzili wartościowy czas całą rodziną.

Pamiątka z podróży

Pozwólmy dzieciom wybrać coś na pamiątkę – magnes, książkę, zestaw klocków. Nie musi być związany z odwiedzanym przez nas miejscem. Ważne jest, żeby coś im przypominało o fajnie spędzonym czasie z rodzicami.

Do walizki nie zapomnijmy wziąć dobrego nastroju, cierpliwości i wyrozumiałości. Wtedy każdy wyjazd będzie udany 🙂

Zdjęcie: Kasia Myślicka

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kasia Myślicka
Mama kilkuletnich bliźniaków, które stara się zarazić swoją pasją do podróży i aktywnego trybu życia. Od kilku lat mieszka w Prowansji. Po godzinach prowadzi blog Kids&Go, na którym zamieszcza informacje o sprawdzonych miejscach na wyjazdy z dziećmi i praktyczne porady przydatne do planowania rodzinnych podróży.

Mamy kupują u Mam 2018 – zareklamuj się za darmo!

Tworzysz wyjątkowe przedmioty? Masz sklep internetowy? Pieczesz najlepsze ciasteczka na świecie? Twoje rękodzieła doskonale nadają się na prezent? Zgłoś się do naszej akcji Mamy kupują u Mam - zareklamuj się za darmo na portalu Mamo Pracuj! Na Twoje zgłoszenie czekamy do 16 listopada b.r. Zatem, droga Mamo, do (ręko)dzieła! :)
  • Agnieszka Kumorek - 06/11/2018
prezenty świąteczne na stole

Czy wiesz, ile dni zostało do Świąt Bożego Narodzenia? To już tuż tuż… 😉

Prezenty – gdzie znaleźć nietuzinkowe podarunki?

Ludzie dzielą się na dwie grupy: tych, którzy kilka miesięcy przed świętami wyszukują perełki, niepowtarzalne przedmioty, wywołujące zachwyt obdarowanych, oraz na tych, którzy czekają do ostatniej chwili i kupują wszystko na szybko, obiecując sobie, że to już ostatni raz, w taki sposób… 😉

Nie ma jednak znaczenia, kiedy kupisz prezenty dla swoich bliskich. Ale dobrze zastanowić się, gdzie chcesz je kupić.

Mamy do wyboru ogromne centra handlowe, gdzie prawie wszystko jest Made in China lub małe polskie sklepy, prowadzone z pasją i sprzedające wytwory pracy i talentu właścicielki.

Dlatego… kolejny już rok (to już szósta edycja), zapraszamy do akcji świątecznej Mamy kupują u Mam.

Poprzednie akcje Mamy Kupują u Mam przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. Otrzymałyśmy wiele zgłoszeń – tutaj możesz zobaczyć jak to wyglądało w zeszłym roku – „Mamy kupują u Mam 2017 – zobacz pomysły na prezenty!”

Akcja Mamy kupują u Mam

Jeśli jesteś kobietą pracującą twórczo, żadnego rękodzieła się nie boisz, robisz zabawki, piękne kalendarze, biżuterię, kubki, piszesz wiersze, szydełkujesz, szyjesz, pieczesz, wydajesz książki lub oferujesz coś, co może być prezentem dla bliskiej osoby…

… zgłoś się do nas!

Wspierajmy „mamowe” biznesy

Mamy możliwość wyboru. Nasze pieniądze, które wydajemy na zakup prezentów mogą zasilić korporacje lub portfele polskich mam, które przeznaczą je np. na lekcje gimnastyki czy angielskiego dla dzieci, własny rozwój lub masaż dla mamy 😉 albo wyjazd na ferie dla całej rodziny.

Prezenty od małych polskich wytwórców, a nie od korporacji. Dołączysz?

Jak zgłosić się do akcji?

Zgłoszenia przyjmujemy mailowo, spośród wszystkich nadesłanych wybierzemy około 10 mam, których pomysły na prezenty pokażemy na portalu Mamo Pracuj.

Zgłoszenie powinno zawierać:

  • Ciekawy, ale nie za długi (do 800 znaków) opis Twojego sklepu / Twoich produktów. Zachęć Mamy, do zrobienia zakupów właśnie u Ciebie.
  • 3 piękne zdjęcia, tego, co oferujesz (format poziomy, dobra rozdzielczość).
  • Zostaw namiary na Twój sklep albo na Twój fanpage na FB.
  • Możesz (ale nie musisz) zaoferować rabat dla klientów na hasło: mamopracuj.

Wyślij wszystko razem w JEDNYM mailu na adres: [email protected], w tytule podając nazwę Twojego biznesu i hasło: Mamy kupują u Mam. Zgłoszenia przyjmujemy do 16 listopada b.r.

Nie czekaj, nie liczy się kolejność zgłoszeń, ale liczy się czas. Bo Mikołajki już za miesiąc!

Wasze pomysły na prezenty pokażemy jeszcze w listopadzie! 🙂

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kumorek
Jestem osobą, która nie potrafi się nudzić. Lubię różnorodność, dlatego skończyłam studia łączące zajęcia humanistyczne, graficzne i informatyczne. Odpoczywam podczas długich spacerów, a znajomi wiedzą, że dobrej herbatki w miłym towarzystwie nigdy nie odmówię.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail