Czego szukasz

O uniwersalnych supermocach mamy i pracodawcy, który je docenia

Zrozumienie dla potrzeb i sytuacji innych osób to najważniejsza rzecz, której można się nauczyć, będąc rodzicem i z powodzeniem zastosować w życiu zawodowym. Dlaczego jest to tak istotne w dobie pandemii i jak się przekłada na pracę w zespołach? Mówi o tym Agnieszka Szebesta, dyrektor ds. zarządzania programami w obszarze sieci IT w Credit Suisse , a prywatnie mama. Zapraszamy do lektury.

supermoce mamy i pracodawca Credit Suisse
Spis treści: ukryj

Agnieszko, ogromnie się cieszę, że możemy dziś porozmawiać! Czy według Ciebie bycie mamą jest atutem w obszarze zawodowym?

Hmmm, trudne pytanie. Myślę, że wszystko zależy od rodzaju pracy, którą wykonujemy. W obszarze IT, który reprezentuję, bycie mamą, czy rodzicem w ogóle, postrzegam zdecydowanie jako atut. Rodzice są bardziej zorganizowani, cierpliwi, mniej rzeczy jest ich w stanie zaskoczyć i są lepiej przygotowani na niespodziewane sytuacje. Bardziej doceniają swój czas i skupiają się na zadaniach i rozwiązaniach oraz wykonaniu pracy jak najszybciej, aby pozostały czas móc poświęcić innym ważnym sprawom. Są też bardziej kreatywni.

Oczywiście nie oznacza to, że osoby bezdzietne nie posiadają tych atutów. Rodzicielstwo po prostu jest świetną okazją do rozwinięcia pewnych kompetencji, które pomagają w życiu zawodowym.

A jak było w Twoim przypadku? Które z tych kompetencji wykorzystujesz w życiu zawodowym?

Oczekując pierwszego dziecka oraz już będąc rodzicem, mocno poszerzałam swoją wiedzę. Czytałam książki o tematyce rodzicielskiej i uczestniczyłam w licznych warsztatach. Dzieci już od maleńkości pokazują nam, że są odrębnymi osobami, które mają swoje potrzeby, swój charakter i swój punkt widzenia. Rodzic musi często wznieść się na wyżyny cierpliwości i umiejętności komunikacyjnych. Dodatkowo wykazywać się ogromną dozą zrozumienia, a także świetnymi umiejętnościami negocjacyjnymi.

Dla mnie odkryciem było to, że te same zasady i umiejętności mają zastosowanie do nas, dorosłych. Inaczej zaczęłam patrzeć na konflikty w zespole. Lepiej rozumiejąc podstawowe potrzeby innych, byłam w stanie tak zorganizować pracę i cały zespół, by osiągał lepsze wyniki. Tematy takie jak motywacja wewnętrzna, zewnętrzna, potrzeba przynależności i inne potrzeby w hierarchii są aktualne zarówno w przypadku młodszych, jak i starszych.

Często, będąc na spotkaniu w sytuacji – wydawałoby się – bez wyjścia, zadawałam sobie pytanie: co bym zrobiła, gdyby to moje dzieci się tak zachowywały. I pierwsze rozwiązanie, które przychodziło mi do głowy, okazywało się być skuteczne – czy to było zarządzenie przerwy na ochłonięcie, czy wysłuchanie stron i „pogłaskanie po głowie”, czy zrobienie czegoś nieoczekiwanego i żartobliwego w celu rozładowania atmosfery.

Od kiedy zostałam rodzicem, czuję, że lepiej umiem określić, co jest ważne i priorytetowe i wiem, na czym powinnam skupić swoją uwagę – przede wszystkim na rzeczach, na które mogę mieć realny wpływ.

Sporo też dowiedziałam się o sobie i swoich granicach. Lepiej umiem rozpoznawać, kiedy do nich się zbliżam, co pozwala odpowiednio zareagować z wyprzedzeniem. Mało co jest też w stanie wyprowadzić mnie z równowagi i jestem bardziej kreatywna w różnego rodzaju sytuacjach kryzysowych. Jako rodzice nie możemy trzasnąć drzwiami i odciąć się od wszystkiego – musimy znaleźć wyjście z każdej sytuacji. Szybko uczymy się też przewidywać różne ewentualności i świetnie zarządzać ryzykiem – zarówno w domu, jak i w pracy.

Mając starsze dzieci, w wieku szkolnym, zaczynam rozumieć, co oznacza zastępowalność pokoleń. Doświadczenie i wiek niekoniecznie oznaczają, że wiem najlepiej. Moje dzieci, które dopiero poznają świat, są w stanie świetnie przeanalizować niektóre sytuacje, zadać właściwe pytania i wskazać luki w toku mojego rozumowania. I nie chodzi tu tylko o to, jak obsłużyć tablet, czy telefon, ale również o bardzo poważne życiowe sprawy. Dzięki temu jestem bardziej otwarta na gruncie zawodowym – wiem, że każdy zasługuje na to, by być wysłuchanym oraz by jego zdanie zostało wzięte pod uwagę.

Agnieszka Szebesta, Dyrektor ds. zarządzania programami w obszarze sieci IT w Credit Suisse

Zastanawiam się, czy Twoje doświadczenia pozwalają patrzeć na innych rodziców przez pryzmat właśnie tych umiejętności, które każdy rodzic musi wykształcić, żeby przetrwać w tej wymagającej roli? 🙂

Należy pamiętać, że tak jak każde dziecko jest inne, tak samo każdy rodzic jest w troszkę innej sytuacji i wykształci trochę inne umiejętności. Mnie rodzicielstwo nauczyło właśnie tego zrozumienia dla potrzeb i sytuacji innych osób. Nie tylko rodziców. I najważniejsze jest, żebyśmy próbowali się nawzajem rozumieć i znaleźć sposób, w jaki możemy najlepiej współpracować.

Czasy pandemii ten przekaz szczególnie wzmocniły – zespoły, które wykonały ten wysiłek i spróbowały zorganizować się w taki sposób, aby odpowiedzieć na swoje wzajemne potrzeby – odniosły największy sukces.

Dla mnie może być ważne to, że w ciągu dnia zrobię dłuższą przerwę, żeby zabrać dzieci na spacer albo skończę pracę o wcześniejszej godzinie, żeby spędzić z nimi czas, kiedy jeszcze nie śpią. Dla mojego kolegi, singla, w czasie izolacji ogromne znaczenie mogło mieć to, że może rano wyskoczyć na trening na siłownię lub na rower. Ważne jest, żeby zespół dobrze wiedział, kiedy i czego może oczekiwać od siebie nawzajem.

Przejdźmy teraz do Twojej roli w Credit Suisse – to wyjątkowo odpowiedzialna funkcja, ale też z pewnością niezwykle ciekawa. Proszę, opowiedz o niej.

Obecnie pracuję w Credit Suisse jako dyrektor ds. zarządzania programami w obszarze sieci IT. W ramach swoich obowiązków prowadzę globalny program transformacyjny w obszarze sieci i usług sieciowych w banku. Program obejmuje wdrożenie nowych technologii, modernizację sieci, a także zmianę podejścia i procesów zarządzania usługami w obszarze sieci IT. Zaangażowanych w niego jest kilkadziesiąt osób (po stronie banku, jak i naszych dostawców), a zarządza nim zespół kilku project i program managerów zlokalizowanych w różnych częściach świata. [red. – chcesz dołączyć do zespołu? Sprawdź ofertę] Moja druga rola obejmuje czuwanie nad departamentem ESS w Polsce i reprezentowanie pracowników departamentu na forum globalnym.

Zainteresowała Cię praca w Credit Suisse? Koniecznie sprawdź, na jakie stanowiska firma właśnie rekrutuje!

Jak rozpoczęła się Twoja kariera w Credit Suisse? Dlaczego zdecydowałaś się na pracę właśnie tu?

Podczas rozmów kwalifikacyjnych, czy to z agencją rekrutacyjną, czy z managerami w firmie bardzo mocno obecny był temat wartości i kultury pracy. Zależało mi na tym, żeby pracować w miejscu, gdzie będę dobrze się czuła, będę mieć odpowiednie wsparcie od moich przełożonych i sporą elastyczność. Jako mama zdawałam sobie sprawę, że nie każdy pracodawca patrzy przychylnym okiem na rodziców pracujących w niestandardowych godzinach, pracujących z domu głównie wtedy, gdy dziecko choruje itp. Podobało mi się, że pracodawca poważnie i z szacunkiem podszedł do wszystkich moich pytań i że była wola po obu stronach, żeby tak ułożyć naszą współpracę, aby wszyscy byli usatysfakcjonowani.

Pracuję w Credit Suisse już ponad 2 lata i nadal jestem zachwycona tym, jak dobre jest to miejsce do pracy, do rozwoju zawodowego i osobistego. W ramach mojej regionalnej roli staram się sprawić, żeby było jeszcze lepsze.

Co sprawia, że Credit Suisse to miejsce, w którym mama – pracownik może rozwinąć swoje zawodowe skrzydła? Jak wygląda wsparcie mam w Credit Suisse w tym wyjątkowym czasie? (związanym z pojawieniem się dziecka)

Po pierwsze Credit Suisse w przypadku większości ról oferuje elastyczny system pracy od dłuższego czasu i to jeszcze przed pandemią. Kobiety powracające do pracy po urlopie macierzyńskim wracają na swoje dotychczasowe stanowisko, ale jeśli z jakichś względów nie jest to możliwe, otrzymują wsparcie dedykowanego pracownika działu rekrutacji, który pozostaje z nimi w stałym kontakcie, aktywnie wyszukuje dostępne stanowiska oraz pomaga w zaktualizowaniu CV. Są też traktowane priorytetowo w procesach rekrutacyjnych.

Każdy pracownik ma dostęp do szerokiej oferty szkoleń, w tym wirtualnej platformy learningowej oferującej szkolenia z różnych obszarów rozwoju zawodowego i osobistego. Znajdziemy tam publikacje i artykuły branżowe, filmy na youtube i inne materiały szkoleniowe, z których można skorzystać online w dowolnym dla siebie czasie. To niezwykle wygodne, gdy się jest mamą na etacie.

Dodatkowo pracownik ma dostęp do różnego rodzaju benefitów rodzicielskich, takich jak dofinansowanie żłobków/przedszkoli, wsparcie finansowe w okresie świąt, czy wakacji, spotkania lub prezenty dla dzieci z okazji Mikołajek lub dnia dziecka, czy też szeroka oferta tzw. sieci pracowniczych. Te sieci to organizacje wewnątrz naszego banku, w ramach których pracownicy nawzajem się wspierają i adresują określone problemy. Osobiście najczęściej korzystam z oferty Family Network, która organizuje liczne warsztaty i szkolenia dot. wychowywania dzieci. W ramach tych spotkań można podyskutować z innymi rodzicami na temat wyzwań, z którymi się borykamy i dowiedzieć się, jak inni sobie radzą. To też okazja do spotkania z ekspertami w temacie rodzicielstwa i możliwość zasięgnięcia profesjonalnej porady na tematy wychowawcze.

Silnie rozwinięte są też u nas sieci kobiece, oferujące różnego rodzaju programy szkoleniowe i mentoringowe wspierające rozwój kobiet, czy też pomagające im znaleźć inną ścieżkę kariery, np. w IT.

Nie bez znaczenia jest też nasza kultura organizacyjna i ogromny szacunek dla pracownika. A także świetni ludzie. Dzięki temu większość z nas przychodzi/loguje się do pracy z uśmiechem. To coś, co powinno być obecne w każdej organizacji, a niestety, nie zawsze tak jest.

Poznaj także historię Izabeli Ziółkowskiej – Woźniak, Compliance and Experience Manager w Credit Suisse, która opowiada jak macierzyństwo dodaje jej skrzydeł w pracy!

Powrót do pracy po przerwie związanej z wychowywaniem dzieci to prawdziwe wyzwanie. Coraz więcej pracodawców dba o to, by zarówno ciąża, urlop macierzyński, jaki i powrót do pracy, był dla każdej ze stron naturalnym etapem. Jakie są Twoje doświadczenia z tymi ważnymi punktami w karierze zawodowej pracującej mamy?

Podczas powrotów po dwóch urlopach macierzyńskich nauczyłam się, że kluczowe są: chęć do rozmowy o naszych potrzebach, otwartość pomiędzy pracownikiem i pracodawcą, wzajemny szacunek i gotowość do znalezienia rozwiązania jak najlepszego dla obu stron.

Przed powrotem do pracy dobrze jest zastanowić się nad kilkoma istotnymi sprawami. Co się zmieniło oraz ile i jak jestem w stanie pracować? Czy chcę wrócić do poprzedniej roli, czy jestem otwarta na nowe wyzwania? Gdzie są granice moje i mojej rodziny i na co mogę się zgodzić (np. jeżeli chodzi o pracę po godzinach)? Czy chcę wrócić w pełnym wymiarze godzin, czy tylko na część etatu oraz co się stanie, jeżeli okaże się, że nie jestem w stanie porozumieć się z pracodawcą lub zostanie mi zaoferowane zupełnie inne stanowisko w ramach firmy?

Te, jak i wiele innych pytań, warto sobie zadać przed powrotem i rozmową z szefem. Dzięki temu będziemy się czuły pewniej i będziemy w stanie lepiej poprowadzić rozmowę, co w efekcie doprowadzi do lepszego wyniku – zarówno dla nas i dla firmy. Ważne, aby znać swoje priorytety i dążyć do ich realizacji przy jednoczesnym zrozumieniu oczekiwań pracodawcy.

Zainteresowała Cię praca w Credit Suisse? Koniecznie sprawdź, na jakie stanowiska firma właśnie rekrutuje!

Jesteś dzisiaj spełnioną zawodowo i rodzinnie kobietą. Co według Ciebie jest kluczem do sukcesu w obydwu tych obszarach?

Kolejne trudne pytanie. 😉 I chyba nie ma na nie jednoznacznej uniwersalnej odpowiedzi. W moim przypadku ogromne znaczenie miało wsparcie partnera i rodziny– motywowanie i zachęcanie do podejmowania coraz to większych wyzwań, ale jednocześnie gotowość do zwiększonego zaangażowania w sprawy rodzinne wówczas, gdy sprawy zawodowe wymagały większego zaangażowania z mojej strony.

Poza tym na przestrzeni lat sprawdzałam sama ze sobą na czym mi zależy i co jest dla mnie priorytetem. Otwarcie rozmawiałam o tym z moimi pracodawcami. To, plus zaufanie moich przełożonych, zdobyte na przestrzeni lat dzięki uczciwej pracy i zaangażowaniu sprawiło, że w trudnych dla mnie momentach mogłam liczyć zarówno na wsparcie moich obecnych, jak i poprzednich managerów.

Miałam też ogromne szczęście pracować z ludźmi, z którymi można było konie kraść. Jeżeli w zespole wszyscy pracują z podobnym zaangażowaniem, rozumieją, że każdemu coś może nie wyjść pomimo najlepszych starań i dają sobie nawzajem wsparcie w trudnych sytuacjach, to każdy w końcu odnosi sukces.

Powiedziałaś, że na swojej drodze otrzymałaś wsparcie i teraz możesz przekazywać dalej dobro, którego sama doświadczyłaś. Proszę opowiedz w jaki sposób możesz to robić?

Przede wszystkim skupiam się na tym, żeby w naszej firmie pracowało się jeszcze lepiej. Jak już wspomniałam, panuje tu naprawdę dojrzała kultura organizacyjna i ogromny wzajemny szacunek do każdej osoby i do tego, co każdy z nas robi. Nie znaczy to jednak, że nie może być lepiej.

Wspieram więc moich kolegów i koleżanki, szczególnie tych młodszych stażem i doświadczeniem poprzez mentoring i doradztwo. Dbam o to, żeby wszelkie problemy, szczególnie te międzyludzkie, wynikające z różnicy charakterów, były rozwiązywane na bieżąco, a pracownicy, którzy potrzebują wsparcia uzyskali je w odpowiednim momencie i we właściwy sposób.

Tak jak inni managerowie wspieram też różnego rodzaju inicjatywy pracownicze, akcje charytatywne i wolontariat. Pozwalają one zbudować ducha zespołu, podnieść kompetencje naszych pracowników i jednocześnie uczynić wiele dobrego w ramach naszej organizacji, jak i poza nią.

Na koniec, czy jest coś, co chciałabyś przekazać mamie, która planuje powrót do pracy? Dlaczego powinna aplikować właśnie do Credit Suisse? 🙂

Macierzyństwo powoduje, że odkrywamy w nas super moce, o których nie miałyśmy pojęcia. Wypisz sobie, co potrafisz, na czym Ci zależy i czego potrzebujesz Ty i Twoi bliscy i nie bój się o tym rozmawiać z Twoim pracodawcą.

Jeżeli szukasz nowego pracodawcy, poszukaj takiego miejsca pracy, w którym Twój wysiłek i sukcesy będą doceniane, w którym Twoje potrzeby będą traktowane poważnie, w którym będziesz mogła rozwinąć skrzydła i do którego będziesz przychodzić z radością.

Dla mnie takim właśnie miejscem jest Credit Suisse, dlatego też zachęcam do aplikowania do nas. 😉

Serdecznie dziękuję za rozmowę!

Odwiedź profil Credit Suisse w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom!


Zdjęcie i grafika: Credit Suisse

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama trójki fantastycznych dzieci i szczęśliwa żona. Uwielbia, gdy wokół dużo się dzieje i nieustannie uczy się czegoś nowego o świecie. Baczna obserwatorka zmieniającej się rzeczywistości. Pasjonatka dobrej kuchni, muzyki i podróży.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie