Czego szukasz

Mama managerka, czyli o tym jak macierzyństwo dodaje skrzydeł, także w pracy

Iza, bohaterka naszego wywiadu mocno wierzy, że swoją postawą „pokazuje córce, jak być silną i zaradną w życiu i że nie trzeba rezygnować ze swoich ambicji zakładając rodzinę, a synom – jaki może być podział ról i obowiązków w rodzinie”. Izabela Ziółkowska-Woźniak pracuje jako Compliance and Experience Manager w Credit Suisse i od 6 lat godzi dwa światy – zawodowy i rodzicielski. Przeczytaj, jak się w tym odnajduje i za co ceni sobie pracę w korporacji!

jak macierzyństwo dodaje skrzydeł w pracy


Izo, jesteś managerką i mamą dwójki maluchów. Z doświadczenia wiem, że te dwa światy wcale nie są od siebie odległe. 😉 Jakie umiejętności przydają się równocześnie w Twojej pracy, jak i w domu?

Tak, jestem managerką już od kilkunastu lat i mamą od sześciu. Pracowałam z różnymi ludźmi, w różnym wieku i z różnych krajów, rodzicami i singlami, a i tak macierzyństwo jest dla mnie ogromnym wyzwaniem. Uważam, że w życiu zawodowym, jak i prywatnym najważniejszy jest szacunek do każdego człowieka i indywidualne podejście pełne zrozumienia oraz troski o drugą osobę, o jej rozwój i sukces, nie tylko zawodowy.

Oczywiście bardzo przydatne są takie umiejętności jak rozwiązywanie konfliktów, cierpliwość czy „gaszenie pożarów”, ale chyba najważniejszymi, jakie wyćwiczyłam do perfekcji po powrocie do pracy z dwójką dzieci (jedno w przedszkolu, a drugie w żłobku), były wielozadaniowość i organizacja czasu pracy.

Bardzo Ci dziękuję! Wiem, że kompetencje rodzicielskie przydają się w każdej pracy! Opowiedz proszę zatem, czym się zajmujesz w Credit Suisse?

W Credit Suisse pracuję dla działu Market Data, który zarządza danymi rynkowymi dostarczanymi do banku przez zewnętrzne firmy. Dział, w którym pracuję, zarządza procesami od strony technicznej, jak i administracyjnej, jesteśmy częścią IT. Mam to szczęście, że mój team Compliance & Client Experience, to eksperci w swoich dziedzinach, nasze zadania są bardzo zróżnicowane, pełnimy funkcję doradczą i wspomagającą inne teamy w departamencie. Koordynujemy projekty i zadania związane z audytami i compliance dla danych rynkowych dostarczanych do banku, raportowaniem finansowym kosztów na potrzeby klientów wewnętrznych i współpracujemy bardzo blisko z działami księgowości i finansów.

Izabela Ziółkowska-Woźniak

Brzmi dość skomplikowanie! Twoją pasją są liczby, analizy, rozwiązywanie problemów. Czy możesz powiedzieć, jak odkrywałaś swoje zainteresowania zawodowe?

Tak, dokładnie, moją pasją zawsze były finanse, liczby, analizy. Zaraz po studiach na Uniwersytecie Ekonomicznym zaczęłam pracę w korporacji w dziale, który zajmował się zadaniami księgowymi. Była to dla mnie ogromna przyjemność, ale jestem osobą, która nigdy nie poprzestaje na status quo, więc po kilku miesiącach nie tylko szkoliłam ludzi, ale również dociekałam, dlaczego proces wygląda tak a nie inaczej. Jak wpływa on na inne działy i procesy, więc awansowałam na leadera zespołu.
Kolejnymi wyzwaniami było zarządzanie ludźmi i tranzycje [proces migracji i przenoszenia – przyp. red.] procesów z różnych krajów do Polski. Pracowałam w tym dziale kilka lat, później przeniosłam się do działu typowo księgowego. Na nowym stanowisku byłam odpowiedzialna za księgowych i księgi na kilka krajów.

Po kilku latach zmieniłam pracę i dołączyłam do Credit Suisse, do działu Market Data jako leader teamu. Mój zespół zajmował się księgowaniem i analizą kosztów, więc wciąż liczby, liczby, liczby, czyli coś w czym czuję się jak ryba w wodzie!

Wielkim wyzwaniem dla mnie było to, że pracę w Credit Suisse rozpoczęłam od udziału w olbrzymim projekcie ustawienia wszystkich finansowych procesów w dziale, pomiędzy różnymi działami i krajami. Czułam niesamowitą satysfakcję z efektów tego projektu! A kiedy z sukcesem zakończyliśmy projekt, na świecie pojawił się mój syn, a później córka! I tak dzieci przewróciły życie osoby na 150% zaangażowanej w pracę, do góry nogami!

Ach jak to rozumiem! To opowiedz, jak po pojawieniu się na świecie Twoich dzieci, ułożyły się relacje z pracodawcą. Jak sobie poukładałaś na nowo warunki pracy?

Dzieci pojawiły się w odstępie 19 miesięcy, więc trzy lata spędziłam w domu. W tym czasie miałam stały kontakt z pracodawcą, moim managerem i ludźmi w dziale, więc byłam na bieżąco z tym, co się dzieje, jakie zmiany następują i jakie są plany. Spotykaliśmy się od czasu do czasu zarówno z moim teamem, jak i całym działem. Wiedziałam, że dział został podzielony i w części przeniesiony do IT, więc powrót na moje poprzednie stanowisko nie był możliwy.

Miałam wrócić do zupełnie nowego działu IT z nowym managerem na czele. Jako że uwielbiam wyzwania, byłam szczęśliwa, że nauczę się czegoś nowego. Pewnie nie wszystkie mamy tak mają, ale ja naprawdę z utęsknieniem czekałam na powrót do pracy po trzech latach przerwy.

W momencie powrotu wiedziałam, że pierwszy rok będę pracowała na część etatu i tak również zostały mi zorganizowane obowiązki. Na szczęście trafiłam na managera, dla którego ważne jest, aby praca została zrobiona, nigdy nie miał obiekcji, aby pracować zdalnie (firma zachęcała do tego długo przed Covidem) i co do elastycznych godzin pracy.

Chcesz dowiedzieć się więcej jak firma Credit Suisse wspiera swoich pracowników, w tym także rodziców? Odwiedź profil firmy w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom!

Co najbardziej Ci pomogło? Jakie rozwiązania stosowane w firmie okazały się zbawieniem w przypadku łączenia życia rodzinnego i zawodowego?

Jak już wspomniałam wcześniej – elastyczne godziny pracy i praca zdalna wtedy, kiedy potrzebuję, były dla mnie zbawienne zaraz po powrocie (bo wiadomo dzieci chorują, trzeba je wozić na badania, na szczepienia). Istotne były też szkolenia, w jakich uczestniczyłam i wciąż regularnie uczestniczę (np. Agile).

Równie ważne było podejście mojego managera oraz innych osób z najbliższego otoczenia, ich zrozumienie i pomoc w aklimatyzacji na nowym stanowisku z nowymi zadaniami oraz cierpliwość, gdy zadawałam kolejne pytanie.

Naprawdę pomocne są inicjatywy dla rodziców (np. Family Network Poland), które pomagają rodzicom w rozwoju i zrozumieniu zadań rodzicielstwa, bo przecież nikt nas tego nigdy nie uczył. W ramach tej inicjatywy organizowane są dla pracowników różnego rodzaju spotkania i webinary. Jeden z ciekawszych, w których brałam udział ostatnio, to „Help your child grow up in the digital world”. Wiem, że w naszej firmie możliwe są również dofinansowania do żłobków czy przedszkoli, ja jeszcze z nich nie korzystałam.

Chciałabym Cię także zapytać o rekrutacje do Credit Suisse. Jakie cechy i umiejętności pomogły Ci w zdobyciu pracy w tej firmie?

Myślę, że moje doświadczenie zarówno analityczne, jak i w zarządzaniu ludźmi, chęć rozwijania się, uczenia nowych rzeczy i całościowego patrzenia na proces lub zagadnienie oraz brania na siebie odpowiedzialności za dostarczenie rozwiązania.

A jakie są bazowe kompetencje, aby dołączyć do firmy?

Myślę, że najważniejsza jest chęć rozwoju i uczenia się nowych rzeczy, dociekliwość oraz język. U nas w firmie podstawą jest znajomość języka angielskiego, który jest językiem komunikacji wewnętrznej. W zależności od stanowiska istotna jest też znajomość innych języków lub posiadanie bardzo specyficznych umiejętności, ale to można już wyczytać w ogłoszeniach.

Czujesz, że odnalazłabyś się właśnie w takiej pracy? Sprawdź oferty i aplikuj!

Mija już półtora roku, odkąd wybuchła pandemia. Jak ułożyliście sobie pracę zdalną z dziećmi w domu? Jak pracodawca zareagował na ten czas, kiedy rodzice zostali z dziećmi w domach i w pracy równocześnie?

Masz rację, to bardzo długo, a początki były dla wszystkich bardzo ciężkie i to nie tylko dla rodziców. Z perspektywy czasu, mimo że wcześniej pracowałam zdalnie i mogłam sobie pozwolić na elastyczne godziny pracy, nigdy wcześniej nie czułam takiej presji, stresu i strachu o zdrowie moich bliskich.

Dzieci, które całymi dniami były zamknięte, szalały bardziej niż zwykle. 🙂 A ja chciałam pracować i wykonywać swoje obowiązki jak najlepiej i na czas. Z dwójką było ciężko, mój mąż przez kilka tygodni był w domu i korzystał z opieki na dzieci, a ja elastycznie pracowałam. Kiedy on wrócił do pracy, ja na jakiś czas skróciłam sobie ilość godzin pracy z 8 na 6, aby móc pogodzić pracę z opieką nad dziećmi.

Nie było łatwo, ale bywało też zabawnie, kiedy na telekonferencję wbiegały dzieci z płaczem, żeby znaleźć im ich koszulki do malowania farbkami, bo właśnie chciały to robić. Zdarzało się, że miały ochotę porozmawiać z kimś, kogo widzą na ekranie, ale ten ktoś mówił po angielsku, więc… „Mamusiu przetłumacz”. 🙂 U nas zarówno management, jak i współpracownicy byli zawsze pozytywnie nastawieni do takich sytuacji i wszyscy traktowaliśmy to jako objaw ówczesnej normalności; taki wesoły przerywnik, czasem bardzo poważnej dyskusji.

A teraz jak pracujecie? Jak Tobie pracuje się najwygodniej?

Teraz w końcu wracamy powoli do biura. Oczywiście na tym etapie pandemii jest to powrót zupełnie dobrowolny i mój team wrócił na jeden dzień w tygodniu. Muszę przyznać, że ja bardzo się z tego cieszę, i mimo udogodnień jakie płyną z pracy zdalnej, dla mnie bardzo ważne są również spotkania z pracownikami. Czasem, żeby przeanalizować lub rozwiązać jakiś problem, wystarczy kilka minut przy kawie lub biurku, a nie czekanie tydzień i szukanie okienka w czyimś kalendarzu.

W trakcie naszej pierwszej rozmowy powiedziałaś coś bardzo ważnego, że cenisz swoją pracę w korporacji także za to, że ma pewną strukturę, standardy, które są znane i stosowane na całym świecie, a to daje poczucie bezpieczeństwa. Możesz powiedzieć więcej?

Oj tak, praca w korporacji to jasne i klarowne reguły, co można, a czego nie. Ja czuję, że wszyscy pracownicy są traktowani z szacunkiem i ich zdanie się liczy. Mówimy do siebie na Ty, a nawet wysocy managerowie siedzą z Tobą na openspace (przed Covid). W Credit Suisse ważna jest różnorodność i to, aby nikt nie czuł się wykluczony pod względem płci, statusu małżeńskiego, pochodzenia, koloru skóry, wieku czy orientacji seksualnej.

Co jeszcze chcesz powiedzieć innym mamom wracającym do pracy po przerwie?

Chciałabym przytoczyć, co ostatnio czytałam: aktywna zawodowo mama spełniająca swoje ambicje zawodowe i rozwijająca swoje hobby i zdolności, wspomaga rozwój swoich dzieci. Córkom pokazuję, jak być silną i zaradną w życiu i że nie trzeba rezygnować ze swoich ambicji zakładając rodzinę, a synom – jaki może być (a dla mnie powinien być) podział ról i obowiązków w rodzinie.

Mama nie musi tego robić kosztem rodziny; czasem potrzebna jest chęć, trochę odwagi i zmiana podziału obowiązków pomiędzy partnerami oraz szczera rozmowa z pracodawcą.

I gdybym poprosiła Cię o dodanie odwagi do aplikowania do Waszej firmy kobietom, które rozważają powrót po przerwie związanej z macierzyństwem, to co byś powiedziała?

Powiedziałabym, aby zastanowiły się, co jest dla nich ważne, co chcą zmienić w swoim życiu i co je interesuje. Jeśli chcą pracować, to w Credit Suisse na pewno znajdą coś dla siebie, ponieważ różnorodność otwartych stanowisk jest ogromna, wszystkiego mogą się nauczyć, jeśli tylko chcą, ponieważ oferta szkoleń oferowanych przez firmę jest bardzo bogata, a otwartość ludzi, którzy tu pracują, pozwoli im rozwinąć skrzydła.

Bardzo Ci dziękuję za rozmowę!

Dowiedz się więcej o Credit Suisse i odwiedź profil firmy w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom oraz najświeższe oferty pracy!

Zdjęcie: Credit Suisse.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie