Czego szukasz

Niedrogi telefon dla dziecka do 700 zł – jak wybrać?

Coraz młodsze dzieci chcą mieć swój własny telefon, za który, rzecz jasna, zapłacić muszą rodzice. Stoją więc przed dużym dylematem – kupić wymarzony model smartfona, który kosztuje pewnie kilka tysięcy złotych, czy może podejść do tego pragmatycznie i postawić na niedrogi telefon dla dziecka, który jednak spełni wszystkie oczekiwania, zapewni dziecku wszystkie niezbędne funkcje i pozwoli cieszyć się urządzeniem, nawet pomimo niewielkiej ceny? To drugie podejście jest zdecydowanie bardziej godne polecenia! Jaki niedrogi telefon do 700 zł wybrać dla dziecka? Oto kilka wskazówek!

  • Jagoda Jasińska - 04/06/2020
dziewczynka siedzi na oknie

Im młodsze dziecko, tym tańszy telefon

Powyższą zasadą warto kierować się, wybierając telefon dla dziecka. Maluch, w wieku wczesnoszkolnym, nie będzie w stanie wykorzystać możliwości drogiego telefonu. Dodatkowo, można przypuszczać, że istnieje znacznie większe ryzyko, że w ferworze zabawy upuści go, popsuje lub nawet zgubi. W takiej sytuacji, tańszego urządzenia będzie o wiele mniej żal, niż topowego smartfona, który kosztował kilka razy więcej.

W przypadku nastolatków, można pokusić się o zakup droższego telefonu. Są to już najczęściej osoby bardziej odpowiedzialne, a dobry telefon jest dla nich ważny nie tylko ze względów funkcjonalnych, ale również towarzyskich. Wciąż jednak nie musi być to urządzenie drogie. Niedrogi telefon dla dziecka w wieku nastoletnim może kosztować 700 zł lub mniej!

Przykładowo można zainteresować się modelami Samsung Galaxy A10 lub Huawei P Smart. Z ciekawą listą można zapoznać się też pod tym linkiem: https://doladowania.orange.pl/oferta/niedrogi-telefon-dla-dziecka/. Są tam opisane zarówno modele znanych, jak i bardziej niszowych producentów smartfonów. Z całą pewnością bez trudu uda się z listy wybrać niedrogi telefon dla dziecka, z którego maluch będzie zadowolony!

Telefon dla dziecka na kartę czy na abonament?

Oprócz wyboru samego smartfona, warto od razu pomyśleć o formie opłaty za usługi. W przypadku dzieci, najwygodniej postawić na telefon na kartę (prepaid). Dzięki wygodnym pakietom z nielimitowanymi rozmowami i SMS-ami oraz paczką internetu do wykorzystania, dziecko będzie cały czas w kontakcie. Jeśli natomiast będzie chciało więcej gigabajtów, będzie mogło samodzielnie (na przykład z kieszonkowego), doładować sobie konto. Dla rodziców to z kolei gwarancja, że rachunek nigdy nie będzie zaskoczeniem – dziecko wyda na telefon maksymalnie tyle, za ile zasili swoje konto.

Rodzice również mogą doładowywać konto swoich dzieci – wcale nie muszą do tego kupować kart z kodami. Mogą to zrobić wygodnie za pośrednictwem oficjalnych platform operatorów – na przykład Orange Doładowania. Środki na konto dziecka można wpłacić na kilka sposobów – kartą płatniczą, bezpośrednim przelewem z rachunku bankowego czy nawet BLIK-iem.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska

Mama nie jest jedynym opiekunem dziecka – list od Agnieszki

Dzielimy się z Wami naszą wiedzą i doświadczeniem, a czasem własnymi przemyśleniami związanymi z rodzicielstwem, pracą, worka-life-balance itp. Ostatni temat z newslettera uruchomił w wielu z Was sporo emocji. A temat dotyczył tego, czy Ty też wpadłaś w pułapkę "nie opłaca mi się wracać do pracy". Jedna z naszych czytelniczek Agnieszka, podzieliła się z nami swoimi spostrzeżeniami związanymi z inną pułapką w jaką wpadają mamy. Dotyczy ona, przejęcia wszystkich obowiązków domowych, a także bycie jedynym opiekunem dziecka będąc na urlopie macierzyńskim.
  • Listy do Redakcji - 02/07/2020
mama wiąże buty dziecka

Wyzwania mamy

Młoda mama, to często też stosunkowo młoda żona, która może wpaść w podwójną pułapkę. Jako młoda żona chcę dogodzić – czytaj wyręczać – męża, a jako młoda matka czuję presję społeczną, żeby przejąć odpowiedzialność za wszystko.

W końcu „siedzę” w domu, więc mogę robić wszystko – to fatalny start dla kobiety. Nawet przy wspierającym mężu i jednym dziecku, macierzyństwo bywa wyzwaniem, zwłaszcza kiedy chcemy się realizować również na innych polach. Do dzielenia wynagrodzenia niani czy żłobka na dwoje, dodałabym jeszcze kwestię postrzegania urlopu macierzyńskiego.

Przeczytaj także: Czy dałaś się złapać w pułapkę „nie opłaca mi się wrócić do pracy”?

Moja historia

U nas przez dłuższy czas po moim powrocie do pracy, to mąż opłacał nianię. Ja dokładałam się do wspólnych wydatków „na życie”. Od początku postrzegaliśmy wynagrodzenie niani jako nasz wspólny wkład. Mój był finansowo w ogólnym rozliczeniu mniejszy, ale to ja załatwiałam wszystkie formalności z nianią i z ZUS-em oraz US.

Pomimo dużego zaangażowania taty (osobistego, nie tylko finansowego) przez wiele miesięcy po powrocie do pracy, jak tylko wracałam do domu, przełączałam się w tryb opieki i poczucia całkowitej odpowiedzialności (za dziecko, za organizację tej opieki kiedy mnie nie ma, za domową logistykę itp.). Pomogła mi dopiero zmiana pracy.

Nowa praca była dość wymagająca, a ja się w nią bardzo (może nawet za bardzo) zaangażowałam. I tu tata się wykazał i zmienił mnie w roli głównego opiekuna (córka miała około 2 lat). Obecnie (córka 4,5 roku) jesteśmy opiekunami absolutnie równorzędnymi. Ja trochę bardziej zaangażowana w logistykę okołodomową, mąż w okołoprzedszkolną.

Przeczytaj także: Jak pozostać sobą będąc mamą?

Nie bierz wszystkiego na siebie

Odnośnie urlopu macierzyńskiego: myślę, że warto uświadamiać rodzicom, że urlop macierzyński, to urlop od obowiązków zawodowych. A nie całkowite przejęcie opieki nad dzieckiem oraz obowiązków domowych. Obowiązki zawodowe, to niech będzie 8 godzin + 2 godziny na dojazdy (z perspektywy dużego miasta), czyli zamieniamy obowiązki zawodowe na opiekę nad dzieckiem. Nad dzieckiem, a nie nad wszystkim innym – nie zamieniamy się w wieloczynnościowego robota.

Jeśli zrobimy w tym czasie coś więcej, bo dziecko np. dobrze śpi w dzień, jest mało wymagające, jeśli chodzi o noszenie czy karmienie, to super. Jeśli nie zrobimy nic albo niewiele, to nie znaczy, że ktoś może nam wytykać, że „inne sobie lepiej radzą”.

Przeczytaj także: Jak się przygotować na powrót do pracy?

Mama nie jest jedynym opiekunem dziecka

Każda mama i każde dziecko są inne. Po tych godzinach opieki wyłącznej przychodzi czas na podział obowiązków. Mama nie jest jedynym opiekunem dziecka 24 h na dobę. Dziecko często ma dwoje rodziców, a czasem przydałaby się cała wioska wsparcia. I to obydwoje rodzice są odpowiedzialni za opiekę, logistykę okołodomową, okołozdrowotną i wszystkie inne rzeczy.

Urlop macierzyński nie może oznaczać, że w ramach urlopu fundujemy sobie (fundują nam) zajęcie i odpowiedzialność na 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Dobrze żeby młodzi rodzice to zrozumieli, najlepiej jeszcze przed pojawieniem się dziecka na świecie.

Pomimo tego, że jestem starą wiekiem, młodą mamą, to długo musiałam szukać tego spojrzenia na urlop macierzyński – na pewno dłużej niż trwał mój urlop. 🙂

Przeczytaj także: Urlop wychowawczy – wszystko co musisz wiedzieć!

Zdjęcie: Storyblocks

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy – wyniki konkursu – sprawdź kto wygrał!

Przeczytaj kto wygrał konkurs "Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy" i poznaj fragmenty nagrodzonych prac, które już wkrótce będziesz mogła poznać opublikowane w całości! Spośród nadesłanych 53 prac wybrałyśmy trzy najlepsze i wyróżniłyśmy cztery dodatkowe dzienniki.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 02/07/2020
grafika projektu Matka w Kwarantannie. Dziennik pokładowy

Konkurs „Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy” – wspólny projekt Mamy dla Mamy, The Mother Mag i Mamo Pracuj z okazji Dnia Matki

Zadanie konkursowe polegało na przesłaniu na wskazany adres spisanych w formie dziennika prac pisemnych, o tym jak Twoje życie toczy się od czasu kiedy zaczęła się epidemia, jak się zmieniło. Jak działa izolacja na Ciebie i Twoją rodzinę? Co zabrała, a co dała w zamian? Może w jakiś szczególny sposób wpłynęła na Twój rozwój osobisty i zrobiłaś coś, co od dawna było spychane na margines?

Już w ciągu pierwszych kilku dni zaczęły powoli nadchodzić do nas prace konkursowe. W sumie otrzymałyśmy 53 prace, zawierające cały wachlarz Waszych emocji, wrażeń i doświadczeń z okresu izolacji. Prac będących swoistym świadectwem tych nietypowych czasów. Bardzo cennych nie tylko dla Was, ale również nas. <3

Dziękujemy za wszystkie Wasze prace, za otwartość, pomysłowość i chęć podzielenia się swoimi wrażeniami oraz fragmentem Waszego rodzinnego życia.

Jury, które składało się z trzech osób:

  • Barbara Falenta – właścicielka Wydawnictwa Mamy Dla Mamy, autorka i koordynatorka pomysłu wydania bestsellera – serii książek “Mamy dla Mamy”.
  • Moskalik Pieper – redaktorka naczelna portalu Mamopracuj.pl i
  • Monika Pryśko – blogerka Tekstualna, redaktorka naczelna serwisu The Mother Mag,

spośród wszystkich nadesłanych zgłoszeń wybrało 7 najlepszych prac.

Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy – nagrody

I nagroda

  • publikacja całości lub fragmentów nagrodzonej pracy w serwisie online The Mother Mag,
  • możliwość odbycia płatnego stażu w redakcji The Mother Mag, gdzie będziesz mogła podszlifować swój warsztat,
  • zestaw gadżetów Mamopracuj.pl,
  • pakiet 2 książek od Wydawnictwa Mamy dla Mamy,
  • zestaw 3 magazynów The Mother Mag – 2, 4 i 5 numer (w każdym numerze naklejka i plakat).

II nagroda

  • publikacja całości lub fragmentów nagrodzonej pracy na stronie www.mamopracuj.pl,
  • zestaw gadżetów Mamopracuj.pl,
  • pakiet 2 książek od Wydawnictwa Mamy dla Mamy,
  • zestaw 2 magazynów The Mother Mag – 4 i 5 numer (w każdym numerze naklejka i plakat).

III nagroda

  • publikacja całości lub fragmentów nagrodzonej pracy na stronie www. mamopracuj.pl
  • zestaw gadżetów Mamopracuj.pl,
  • pakiet 2 książek od Wydawnictwa Mamy dla Mamy,
  • zestaw 2 magazynów The Mother Mag – 4 i 5 numer (w każdym numerze naklejka i plakat).

Jury zdecydowało również o przyznaniu 4 wyróżnień

  • wyróżnienie Wydawnictwa Mamy Dla Mamy z nagrodą w postaci gadżetów od Mamo Pracuj,
  • wyróżnienie redakcji The Mother Mag, z nagrodą w postaci ostatniego 6 numeru magazynu The Mother Mag w wersji papierowej,
  • wyróżnienie redakcji Mamo Pracuj, z nagrodą w postaci zestawu gadżetów od Mamo Pracuj,
  • wspólne wyróżnienie Jury z nagrodą w postaci 6 numeru magazynu The Mother Mag i zestawu gadżetów od Mamo Pracuj.

Kto wygrał konkurs Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy?

III nagroda w konkursie Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy

Zuzanna Angelosanto za dziennik „Zapiski z czasu zarazy”

Oto fragment pracy:

„14 marca
Wprowadzono stan zagrożenia epidemicznego w Polsce.

Irytuję się kiedy po raz kolejny ktoś czegoś ode mnie chce. Jeść. Pić. Mogę pada? Siku. A gdzie jest kot? Poproszę daktyla. A dlaczego ta elektryczna hulajnoga ma alarm? Mamo? Kiedy to młodszy zaczął mówić, zastanawiam się znad tabelek.

18 marca
Odwołali Eurowizję. Nie zrobię corocznej blachy nachos.

Wszystko jest kwestią organizacji więc jak tylko to ogarnę będzie dobrze. Gdyby tylko dali mi skończyć…

Spinka trwa od kilku dni. Muszę odpuścić, bo wszyscy zrobiliśmy się nerwowi. Łącznie z kotami. Biedaki nie rozumieją dlaczego tak dużo czasu spędzamy nagle na ich terenie. (…)”

II nagroda w konkursie Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy

Karolina Wasilewska za dziennik „Świrus w koronie”

Oto fragmenty pracy:

„DZIEŃ 70

Wprowadzono nakaz chodzenia po ulicy w maskach i w odległości 2 m od siebie. Czyli mogę się z mężem bzyknąć w sypialni, ale na ulicy może mnie zarazić wirusem? Serio?
„Mamoo, czy ten rząd nas nie lubi? Dlaczego tak sądzisz kochanie? Bo każe nam zakrywać usta i nos, a tlen jest potrzebny do oddychania.” Kurtyna. (…)”

DZIEŃ 72

Dziś otwierają przedszkola. Hurra! Oczywiście, że wracamy do normalności. Młody do placówki, a ja do stukania w klawisze. Na początek zaznajamiam młodego ze wszystkimi nowymi zasadami. Maseczki, dezynfekcja, pomiary temperatury, ukochane ciocie w fartuchach i przyłbicach.Czterolatkowi trudno zrozumieć tą nową normalność.
„Mamoo, ale przecież nie ma tego koronawirusa”. Ale są procedury. (…)”

I nagroda w konkursie Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy

Karolina Foch-Szpak za dziennik „Matka na skraju załamania nerwowego”.

Oto fragmenty pracy:

„Młody albo nie śpi w ogóle albo chodzi spać o jakichś chorych porach typu 23 czy 24. Starszak od zeszłego czwartku siedzi w domu. I tak miałam go zostawić ze względu na wiadomo-co, ale inaczej jest jak sama chcesz zostawić dziecko w domu, a zdecydowanie inaczej, kiedy odgórnie ci nakazują, bo zamykają szkoły, przedszkola i wszystko, gdzie dziecko można by oddać chociaż na chwilę. (…) Może wyjaśnię: jestem nauczycielem. Z zawodu i z powołania. No zawsze chciałam, mam jakąś tam wyrobioną renomę, i inne takie. Pracowałam w różnych placówkach oświaty, od przedszkoli, przez gimnazja po szkoły dla dorosłych. Ale ze swoim dzieckiem… no nie mogę! (…)”

Wyróżnienie od Wydawnictwa Mamy dla Mamy

Marta Pokrop-Dubicka za pracę „Matka w kwarantannie”.

Oto fragmenty pracy:

„Połowa marca 2020. Praca zdalna dla całej spółki. Pierwsze myśli? Będzie super, w końcu pomieszkam w domu. Będę gotować, sprzątać, robić pranie, poćwiczę z jakąś celebrytką, dam wolne niani – sama będę spędzać czas z dziećmi (dziewczynki 2,5 roku i 13 lat). (…) Mijają dni, tygodnie, a każdy dzień to walka o przetrwanie. Nigdy nie kochałam tak weekendów jak teraz. Każdy coś ode mnie chce. Mam ochotę krzyczeć, płakać, pojawiają się problemy ze spaniem. Przestaje się cieszyć. Przecież siedzę w domu, czemu na nic nie mam czasu? Czemu jest bałagan, czemu nie ćwiczę, czemu ani razu nie ugotowałam obiadu? Dlaczego tyle osób ma czas na czytanie książek, artykułów? A ja kończę na tytułach czy nagłówkach. Kolejne myśli jakie się pojawiają, to dlaczego nie jestem perfekcyjna. Dlaczego słyszę: ja zrobiłem śniadanie, ja się z nią bawiłem i to ja byłem księżniczką. Słuchajcie ja też to robię! Ja też się bawię, całymi dniami tulę, kocham, usypiam, ale to wszystko przeplata się z pracą. No i tu temat do kłótni. Dlaczego o mnie nie piszą artykułów? Dlaczego ze mną nie robią wywiadów? Tyle lat studiów, takie doświadczenie, matka polka – dzieci na cyckach chowane… A mój mąż, który bawi się w artystę (jak to jeden portal w czerwcu 2020 napisał, jest jednym z kilkudziesięciu manikiurzytsów w Polsce) pisze o Nim, wychwala go, telewizja śniadaniowa, no celebryta – był dwa razy. A ja? A my kobiety? Które dbamy, pracujemy, jesteśmy mamami, które myślimy 24 na dobę, co z nami? Czemu o nas nikt nie pisze? Czemu nie ma artykułu o mnie? Marta Pokrop-Dubicka wspaniała żona, matka, pracownik? Hmm nie znam odpowiedzi. Jeszcze. Z czasem na pewno ją poznam, dużo myślę, więc dojdę i do tego. Jednym słowem chaos. (…)”

Wyróżnienie redakcji The Mother Mag

Maria Owczarek za „Pandemnik”

Oto fragmenty pracy:

„Szukam informacji o ludziach, którzy byli produktywni podczas epidemii.
Newton wynalazł rachunek różniczkowy, a Defoe napisał książkę o życiu podczas dżumy. Tycjan i Van Dyck, Schiele i Munch malowali. Jasne, nie jestem Newtonem. Nie zmienia to jednak faktu, że chciałabym móc poświęcić energię, którą pochłania martwienie się, na coś konkretniejszego.
No i jeszcze jakoś nie znajduję informacji o tym, żeby którykolwiek z tych mężczyzn zajmował się podczas pandemii swoimi dzieciakami. (…) Dzień dziesiąty. Zaczynam bać się wyjść na dwór. Lęk przed zarazkami się pogłębia. Boję się nacisnąć przycisk na przejściu dla pieszych, otworzyć drzwi sklepu, wziąć opakowanie z półki. (…) Dzień dziewięćdziesiąty siódmy. Rzuciło mnie na lokalny rynek. Ja wiem, że wirus, ale truskawki! Morele! Peonie! Wychodzę stamtąd z bolącym brzuchem i świętym przekonaniem, że ta charcząca baba bez maseczki musiała napluć na moje dziecko i że na pewno wszyscy złapiemy wirusa. (…)”

Wyróżnienie redakcji Mamo Pracuj

Marta Pustelnik za „Pandemiczne dzienniki ciążowe”

Oto fragmenty pracy:

„Mój pierwszy trymestr, czyli Festiwal Leżenia W Mieszkaniu I Całodniowych Wymiotów, płynnie przeszedł w czas pandemii, czyli Festiwal Leżenia W Mieszkaniu I Odzyskiwania Sił (po całodniowych wymiotach). Oznacza to, że w tym roku zaliczyłam nie jeden, a dwa OFF-Festivale, w których niestety mniej chodziło o muzykę, a bardziej o bycie
off. Wieści o „jakimś tam koronawirusie” zastały mnie w kiepskiej formie, nad muszlą klozetową (zwaną dalej: porcelanową misą rozpaczy), z mózgiem zajętym procesowaniem zupełnie innych wiadomości niż te z pierwszych stron starych i nowych mediów. Moją głowę wypełniała szalona radość, że będziemy mieć bobasa, a mój przełyk wypełniała cofająca się treść pokarmowa. Układ trawienny zaatakował Wymiot-19 (bo do dziewiętnastego tygodnia ciąży dawał mi naprawdę w kość), więc na Covid-19 nie było już po prostu miejsca. (…)”

Wyróżnienie Jury

Ewa Chmielewska za „Hot challenge”

„Wstaję wcześnie rano i robię śniadanie,
Tysiące pytań, odpowiadam na nie,
Czemu mleko zimne, a płatki nie miękkie,
Mamo czemu ona ma o 3 krople więcej?

Siadam do pracy, bo zaraz mam calla,
W pokoju obok zaczyna się szkoła,
W międzyczasie zrobię obiad dla rodziny,
Makaron się gotował półtorej godziny.

Mokre pranie w pralce leży godzin osiem,
Suche 2 tygodnie w sypialni na stosie.
Raport wysłany po terminie i z błędem.
Kto to ogarnia? Temu konia z rzędem. (…)”

Kiedy będą opublikowane prace?

Praca laureatki III nagrody zostanie opublikowana w dniu 13 lipca 2020 r. na portalu Mamo Pracuj. Praca laureatki II nagrody w dniu 20 lipca 2020 r. również na portalu Mamo Pracuj. Praca laureatki I nagrody będzie opublikowana w kolejnym, 7 numerze The Mother Mag, w wydaniu elektronicznym. Przybliżony termin publikacji to 27 lipca 2020 r. Termin tej publikacji może ulec przesunięciu.

Nagrody rzeczowe zostaną przesłane pocztą. Termin płatnego stażu w The Mother Mag zostanie ustalony po kontakcie z redakcją.

Serdecznie gratulujemy!

Wszystkim laureatkom konkursu serdecznie gratulujemy kreatywności, pomysłów i lekkiego pióra. Dziękujemy za nadesłanie prac i udział w konkursie.

Grafika: The Mother Mag

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail