Czego szukasz

MobiLove – zabawki, które powstały z potrzeby serca

Magdalena Bartnicka, mama dwóch córeczek, tworzy zabawki, które są alternatywą tak powszechnie dostępnych karuzelek dla niemowląt. Jak sama mówi, stworzyła Pracownię MobiLove, by „wspomagać najmłodszych w rozwoju i pokazywać im piękno świata, bo mobile Montessori uwalniają wielki potencjał tkwiący w niemowlętach i liczę na to, że coraz więcej rodziców będzie chciało mieć realny wpływ na harmonijny rozwój swoich dzieci” .

  • Ewa Moskalik - Pieper - 29/11/2017
Magdalena Bartnicka

Magdo, stworzyłaś Mobilove – Pracownię Mobili. Opowiedz proszę o tym co robisz, skąd ten pomysł?

Pomysł na MobiLove urodził się wraz z moją drugą córeczką Wandą, gdy przygotowując wyprawkę zapoznałam się bliżej z pedagogiką Marii Montessori. Zainteresowałam się mobilami Montessori i ich wpływem na rozwój niemowlęcia.

Gdy 5 lat temu na świat przyszła moja pierwsza córka – Ewa, moja wiedza na temat potrzeb rozwojowych niemowląt była niewielka.

Królowało powszechne przekonanie, że niemowlęta należy otaczać pastelami, że małe dziecko potrzebuje ciszy i że nie należy go długo nosić przy sobie, gdyż się przywyczai.

Teraz wiem, że to nie były dobre wskazówki. Mało też było wtedy źródeł informacji na temat tego, jak widzą niemowlęta i co możemy zrobić, żeby stymulować ich rozwój od pierwszych dni życia.Widziałam, że Ewa reaguje na kontrastową karuzelę, którą stworzyłam z filcu specjalnie dla niej.

Przy drugiej córce byłam już lepiej przygotowana. Stworzyłam dla niej mobile oparte o pedagogikę Montessori. Byłam oczarowana jej zaangażowaniem. Lubiłam patrzeć, jak obserwuje kolejne mobile.

Czułam, że jest to doskonały sposób, by stymulować jej wzrok, koncentrację i by pokazywać jej, że świat, na który dopiero co przyszła, jest miejscem przyjaznym i ciekawym.

Pokazywałam wykonywane przeze mnie mobile innym dzieciom i mamom, które, jak się okazało, nie mają często ani czasu ani umiejętności, żeby wykonać mobile samodzielnie. Stąd powstał pomysł, żeby tworzyć mobile Montessori również dla innych.

Powstanie Pracowni Mobili to zasługa mojej rocznej dziś córki Wandzi, za co bardzo jej dziękuję, bo robię teraz to, co sprawia mi wielką przyjemność i wiem, że moja praca ma dużą wartość dla innych.

Czy masz fachową wiedzę na temat etapów rozwoju dziecka i jego percepcji wzrokowej? Opowiedz trochę o sobie, wiemy już że jesteś Mamą dwóch dziewczynek. Czy poza Pracownią Mobilove zajmujesz się czymś jeszcze?

Kilka miesięcy temu skończyłam urlop macierzyński i wróciłam do pracy w biurze. Z wykształcenia jestem filologiem rosyjskim. Poza tym jestem pełnoetatową mamą i od początku bardzo staram się pogłębiać swoją wiedzę na temat rodzicielstwa i rozwoju dzieci.

Z jednej strony chcę być odpowiedzialnym rodzicem i dać swoim córkom to, czego najbardziej potrzebują do harmonijnego rozwoju. Z drugiej strony to jest po prostu fascynujący temat. Wiedzę o rozwoju dzieci i ich zmysłów czerpię z książek, blogów specjalistycznych oraz od mojej teściowej, która jest wspaniałym pediatrą.

Jestem mamą pięcioletniej Ewy i rocznej Wandy. Od urodzenia mieszkam w Gdańsku. Bardzo lubię naturę i marzę o mieszkaniu na wsi, jednak do tego muszę jeszcze przekonać swojego męża. 🙂 Póki co pielęgnuję swój przydomowy ogródeczek.

Z myślą o kim stworzyłaś Mobilove?

Stworzyłam Pracownię MobiLove z myślą o rodzicach, którzy starannie dobierają narzędzia poznawcze dla swoich dzieci i pragną wspierać ich rozwój od pierwszych dni życia.

Pracownia mobili powstała z potrzeby serca, jako alternatywa dla tradycyjnie rozumianych zabawek. Pragnę, by moje mobile pomagały niemowlętom doświadczać dynamiki i harmonii świata. Wierzę, że piękno tkwi w prostocie, a mniej znaczy więcej.

W jaki sposób Mobile Montessorii wspierają rozwój małego dziecka?

Mobile Montessori są idealnie dopasowane do potrzeb niemowlęcia i stanowią dopełnienie świadomie i starannie przygotowanego otoczenia. Mobile to pierwsza zabawka jaką można zaprezentować dziecku. Zawieszone nad łóżeczkiem czy przewijakiem – przyciągają wzrok i zachęcają dziecko do aktywności.

Pomagają kształtować inteligencję wizualno-przestrzenną, czyli rozwijają połączenia w mózgu niemowlęcia, wspomagają koncentrację uwagi, rozróżnianie kształtów i kolorów.

Gdy uświadomimy sobie, jak mało widzi kilkutygodniowe niemowlę, okaże się, że powszechnie używane kolorowe pluszowe karuzelki są niepotrzebne, gdyż na tym etapie niemowlę i tak ich nie zobaczy. Jego wzrok nie jest jeszcze wystarczająco rozwinięty.

Dlatego mobile Montessori są nieocenioną pomocą, gdyż dostosowane są do faz rozwoju wzroku dziecka.

Najpierw pokazujemy niemowlęciu mobil Munari – pierwszy z 7 mobili Montessori. Jest to mobil kontrastowy, biało- czarny, z wyraźnymi figurami i konturami. Taki mobil zostanie przez malucha zauważony, co więcej, przykuje jego uwagę, a mama będzie miała czas na wypicie ciepłej herbatki. To naprawdę działa.

Często dostaję od mam wiadomości typu: „Kazik jest zafascynowany. Leży sobie sam już kwadrans, To cud” :).

Następny w kolejności jest mobil Ośmiościany, który wprowadza dziecko w świat form przestrzennych i kolorów podstawowych. Potem mobil Gobbi, który rozwija koncepcje porównawcze, podobnie jak mobil Fala.

Ostatnie mobile z materiału Montessori ukazują bogactwo i różnorodność stworzeń zamieszkujących naszą Planetę. Mamy więc motyle i wieloryby, w planach zaś są kolibry i ważki.

Te mobile są wyjątkowo piękne, zwierzęta wyglądają naturalnie, w dodatku podmuchy powietrza wprowadzają je w taki ruch, jakby przebywały one w swoim naturalnym środowisku. Motylki fruwają sobie nad główką dziecka, wieloryby pływają jakby zanurzone w oceanie…

Jak powstają mobile?

Mobile składane są ręcznie, ze starannością i dbałością o detal. Jeśli chodzi o umiejętności graficzne jestem totalnym niezgrabiaszem. Ledwo potrafię narysować kotka dla córki. Dlatego do projektowania elementów graficznych korzystam z pomocy zaprzyjaźnionego grafika.

Mobile tworzę głównie z papieru, dlatego są one takie lekkie i zwiewne. Do wprowadzenia tych elementów w ruch, używam żyłek i drucików, przygotowywanych przez mojego tatę. Wszystkie materiały wykorzystane do tworzenia mobili, na czym bardzo mi zależy, są polskiej produkcji.

Całe opakowanie jest przyjazne naturze, unikam plastiku, po prostu sama za nim nie przepadam. Mobile nie wymagają składania, więc od razu można powiesić je nad łóżeczkiem lub przewijakiem dziecka i cieszyć się ich pięknem.

Dla dzieci w jakim wieku są przeznaczone mobile?

Mobile Montessori przeznaczone są dla wszystkich dzieci, którym chcemy pokazać piękno świata i jego różnorodność. Ich atutem jest jednak to, że możemy pokazywać je już niemowlętom, których wzrok jest bardzo słabo rozwinięty. Wzrok niemowlęcia jest trzydziestokrotnie słabszy niż u dorosłego człowieka.

Kontrastowy mobil Munari możemy zaprezentować niemowlęciu już w 3 tygodniu życia. Po kilku tygodniach możemy zaprezentować mu mobil Ośmiościany. Co kilka tygodni zmieniamy mobil pokazywany dziecku. W ten sposób stymulujemy wzrok niemowlęcia i rozwijamy jego nowe umiejętności.

Mobile to skuteczny i piękny sposób na zaciekawienie malucha światem. Około 3-4 miesiąca życia, gdy niemowlę zaczyna wyciągać rączki i chwytać przedmioty, które widzi przed oczami, pedagogika Montessori proponuje nowe pomoce, które dziecko może dotknąć, np. dzwoneczek zawieszony na tasiemce.

Mobile pozostają jednak nadal przydatne, powieszone nad przewijakiem będą angażować dziecko, a my w spokoju będziemy mogli zająć się jego pielęgnacją.

Ponieważ mobile mają walory estetyczne, służą również do dekoracji. Spoglądanie na ruszające się mobilki odpręża, uspokaja, wprowadza w dobry nastrój, dlatego w naszym domu mobile wiszą nie tylko w pokoju dziecięcym, ale w każdym pomieszczeniu, nawet w ogrodzie, gdzie znajomi często zapatrują się w nie i sami są zaskoczeni ich pozytywnym wpływem. Mobil to uniwersalna dekoracja, nie tylko narzędzie poznawcze.

W jaki sposób wykorzystywać mobile? Jak je montować? Nad łóżeczkiem dziecka? Czy są jakieś konkretne wskazania?

Pedagogika Montessori zakłada, że niemowlę ma swoją strefę aktywności i strefę odpoczynku. Łóżeczko służy zatem do spania i nie powinno kojarzyć się z zabawą. Najlepszym miejscem do powieszenia mobila jest dedykowana do tego przestrzeń – materacyk rozłożony na ziemi czy gruby kocyk.

Mobil wieszamy około 25-30 cm nad dzieckiem, na wysokości jego brzuszka. Należy uważać, by nie wieszać go na wysokości oczu, gdyż główka dziecka nie powinna odchylać się do tyłu.

Można mobil wieszać po bokach malucha, pamiętając jednak o zmianie stron co jakiś czas. Mobil nad przewijakiem będzie na pewno pomocny przy starszych bobaskach, które lubią wiercić się przy przewijaniu 🙂

Mobil możemy w zasadzie powiesić wszędzie, ja lubię jak kołysze się nad naszym fotelem. Pamiętajmy jednak o tym, żeby nie wieszać go, gdy przychodzi czas drzemek. Od początku możemy uczyć nasze dzieci podziału na czas aktywności i czas odpoczynku.

Ktoś jeszcze pomaga Ci przy tworzeniu mobili?

Jak już wcześniej wspomniałam, korzystam ze wsparcia kolegi-grafika, ale także z pomocy merytorycznej douli Zuzanny Kołacz Kordzińskiej, założycielki ośrodka Bliżej, która przygotowała ciekawy miniprzewodnik o zabawach z niemowlęciem. Można go bezpłatnie pobrać na mojej stronie www.mobilove.eu.

Zuzanna pomagała mi przy porodzie i ma wielką wiedzę na temat rozwoju dzieci i budowania z nimi więzi.

Jeśli chodzi o motywację do działania, to na pewno chciałabym wspomnieć Wasz portal, bo hasło „Mamo pracuj” było pierwszym impulsem do wystartowania z tym moim projektem w trakcie urlopu macierzyńskiego. No i udało się. Jest MobiLove, mama pracuje i w dodatku jest z tej pracy szalenie zadowolona. Dziękuję Wam za to z całego serca.

Co planujesz w przyszłości? Będziesz rozwijać Pracownię Mobilove?

Będę rozwijać Pracownię mobili! Codziennie mam ręce pełne pracy. Chcę, by mobile stały się elementem dobrze przygotowanej wyprawki, na równi z pięknymi kocykami i ubrankami, które często kupujemy, by zaspokoić swoje własne potrzeby estetyczne.

Moją misją jest wspomagać najmłodszych w rozwoju i pokazywać im piękno świata. To są dla mnie kluczowe wartości. Pragnę je przekazywać dalej i dzielić się nimi przy pomocy moich mobili. Marzę o rodzinnej firmie, o mamie prowadzącej księgowość i tacie, który pomaga przy produkcji.

Jestem głęboko przekonana, że mobile Montessori uwalniają wielki potencjał tkwiący w niemowlętach i liczę na to, że coraz więcej rodziców będzie chciało mieć realny wpływ na harmonijny rozwój swoich dzieci.

Cieszymy się, że mogłyśmy pomóc w uwolnieniu Twojego potencjału! Po to powstał ten portal, żeby inspirować Mamy i pomagać im wracać na rynek pracy.

Trzymamy kciuki, żeby Twoje plany i marzenia się ziściły!

Dziękuję Ci za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Zobacz jakie Mobile tworzy Magdalena >>>

Zdjęcia: Oskar Barański; autoportret: Magdalena Bartnicka

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Jak założyć internetowy sklep odzieżowy?

Chcesz założyć sklep internetowy, ale nie masz pojęcia jak się za to zabrać? W tym artykule dowiesz się jak wygląda proces powstawania sklepu z odzieżą.
  • Dominika Kamińska - 21/05/2020

Od czegoś trzeba zacząć

Wszystko zaczyna się od pomysłu w głowie, ale to nie wystarczy. Na początek warto zbadać rynek i sprawdzić czego jest zdecydowanie za dużo, a czego brakuje. Mała konkurencja oznacza większą swobodę między innymi w cenach produktów, ale jak szybko zauważycie nie tylko finansowo jest to pomocne. Należy dokładnie wszystko rozplanować zaczynając od tego jakie ubrania i dla kogo będziemy sprzedawać.

Wielu początkujących przedsiębiorców popełnia duży błąd zakładając sklep internetowy, w którym znajduje się wiele niepasujących do siebie produktów, np. eleganckie krawaty, damskie stroje sportowe i ubranka dla niemowląt. Jest to kolosalny błąd, ważne jest to, aby firma od początku miała swoją grupę docelową oraz marki w zbliżonym stylu, to właśnie takie sklepy zyskują w oczach klientów. A skoro wiemy dla kogo chcemy sprzedać, to wiemy też jak zaprojektować stronę i jaką nazwę sklepu wybrać, tak aby zwrócić uwagę konsumentów.

Rozpoczynamy realizację planu

Jeśli mamy plan, to należy zacząć go realizować, czeka nas wybór pomiędzy gotowymi platformami, a zatrudnieniem dobrego programisty. Pierwsza opcja wymaga od nas co najmniej kilku godzin poświęconych na znalezienie witryny odpowiadającej naszym oczekiwaniom, a następnie skorzystania z gotowych szablonów robiąc estetyczny i łatwy w obsłudze sklep internetowy. Oczywiście nie jest to opcja darmowa, poza tym wymaga naszego własnego czasu oraz dużo kreatywnego wkładu, minusem jest także ograniczona personalizacja strony. Jeśli skorzystamy z drugiej opcji, czyli programisty, koszt będzie zdecydowanie wyższy, ale w zamian dostajemy równie dobrze działającą, unikatową stronę. Nie zapominajcie o dostosowaniu witryny do urządzeń mobilnych, brak tej wersji strony może łatwo odstraszyć potencjalnego klienta.

Ważnym aspektem jest automatyzacja procesów, na które marnują czas pracownicy, niestety niewiele stron to oferuje, a taka usługa od programisty jest nieopłacalna, warto więc stworzyć naszą stronę internetową z użyciem CStore.pl, jest to zaufana i godna uwagi platforma sprzedażowa.

Promocja sklepu

Tak samo jak nazwa ważne jest logo naszej firmy, częstym błędem jest brak zaufania do grafika, zapominamy, że mają oni ogromne doświadczenie i wiedzą co robią. Należy utworzyć też firmowego maila, numer telefonu oraz konta na portalach społecznościowych, to właśnie stąd można zdobyć wielu klientów.

Nie zapomnijcie o pozycjonowaniu strony, jest to dobra inwestycja. Sklepów jest mnóstwo, a my chcemy aby po wpisaniu frazy w wyszukiwarkę być na pierwszej stronie. Najlepszym rozwiązaniem jest powierzenie tego zadania specjalistycznej firmie, można też robić to samemu, aczkolwiek wyniki są znacznie gorsze. Po otwarciu sklepu warto podjąć współpracę z blogerami, taka forma reklamy jest coraz bardziej popularna i przede wszystkim skuteczna.

Zakup asortymentu i magazynowanie bywa trudnym etapem każdego młodego właściciela sklepu internetowego. Jeśli w naszym domu znajdzie się wystarczająco duże pomieszczenia nadające się na magazyn, to warto spróbować na początku tam. Obetnie to chociaż część kosztów związanych z rozpoczęciem biznesu. Jeśli musimy wynająć lokal, to pamiętajcie o odpowiednich warunkach, nikt nie chce dostać przesyłki z odzieżą śmierdzącą wilgocią.

Gdy nasz sklep internetowy zacznie dobrze prosperować koniecznie skontaktujcie się z firmą kurierską, dla sklepów internetowych zawsze mają korzystniejszą ofertę wraz z kurierem, który codziennie zawita do drzwi magazynu po odbiór paczek do wysyłki.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Kamińska

Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie – Mamy kupują u Mam

"Koronawirus zamknął nas wszystkich w domach, a więc to jest ten czas, kiedy możemy posłuchać samych siebie, własnych myśli i własnego ciała. Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie". O swojej firmie i dość zabawnych jej początkach opowiada Sylwia Wacławek, która zgłosiła się do naszej akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 21/05/2020
Sylwia Wacławek

Sylwia Wacławek zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Szeroko się uśmiechnęłam widząc Waszą nową akcję Mamy kupują u Mam i wspominając jednocześnie zeszłoroczną – Stań na własnych nogach – moje pościele znalazły się w 50-tce laureatów. Pomyślałam, że i tym razem skorzystam z dobrodziejstw, które proponujecie… albo po prostu opowiem Wam swoją historię (jak dla mnie nawet trochę zabawną)

Trochę wtedy było zamieszania artykułem o mojej firmie. 😉 Najpierw czekał w kolejce na publikacje, później wkradła się błędna informacja, że produkuję naturalne kosmetyki. 🙂

Przeczytaj także: Szyję lniane pościele dla dzieci

Ha… i w momencie kiedy skończyłam czytać całość, naszła mnie pewna myśl. W sumie to dlaczego miałabym nie sprzedawać naturalnych kosmetyków? Przecież jest to bliska memu sercu idea – świetnie wpisująca w otaczanie się naturą i szycie lnianej pościeli – biodegradowalnej i niebielonej chemicznie.

Oto natura

I tak od Oto Len z konkursu, powstał sklep Oto Natura, który w swojej ofercie ma sporo naturalnych kosmetyków, środków czystości, akcesoriów itp.

Jednak, jak to często bywa, każdy kto kocha naturę i środowisko, zakochuje się również w jodze. 🙂 To jakaś dziwna zależność, ale niezwykle często spotykana. 🙂 Oczywiście też się zakochałam!

Tak więc, do mojej naturalnej oferty dołączyły również wałki do jogi i poduszki do medytacji wypełnione ekologiczną łuską gryki.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Godzina zero

Oficjalnie sklep wystartował niedawno, bo sporo czasu zajęło mi znalezienie odpowiedniego dostawcy materiałów, tworzenie grafik, opisów i wszystkich formalności, które są niezbędne do prowadzenia sklepu internetowego.

Wybiła godzina zero, a ja zamiast z entuzjazmem otwierać sklep, słyszę w wiadomościach, że pandemia koronawirusa sponiewiera cały świat. Przez moment żałowałam swoich naiwnych decyzji i wyobrażeń o własnym biznesie. Byłam na siebie zła, że nie potrafię poskromić swoich marzeń i pcham się tam, gdzie widocznie nie ma dla mnie miejsca.

No nic, jednak należę do osób, które umieją skakać, więc wszystkie „kłody” pod nogami nie są mi straszne – pomyślałam. I oczywiście…

Sposób na kwarantannę

Pierwsze zamówienie jakie znalazło się w koszyku to był wałek do jogi. Drugie – poduszka do medytacji. O zgrozo, jakie było moje zdziwienie. A przecież ta kategoria miała być tylko dodatkiem w moim sklepie.

I w końcu do mnie dotarło. Koronawirus zamknął nas wszystkich w domach, a więc to jest ten czas, kiedy możemy posłuchać samych siebie, własnych myśli i własnego ciała. Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie.

Przecież przeważnie po prostu brakuje nam odpowiedniej motywacji, ale tym razem nikt nie szukał wymówek. Ba, wszyscy szukali sposobu na domową kwarantannę.

Naturalnie, maty poszły w ruch w nie jednym domu, a wraz z nimi w sporej części w/w wałki do jogi i poduszki do medytacji.

Przeczytaj także: Tworzymy rękodzieło użytkowe w stempelkach – Mamy kupują u Mam

Mimo moich wielu obaw, działamy

A sklep okazał się strzałem w dziesiątkę. Oprócz tego, że sprawnie działa, mam ogromną satysfakcję z tego, że mogę realnie pomóc wszystkim tym, którzy zostali w domu. Wszystkim tym, których ten czas przytłacza, wszystkim którzy już dawno próbowali zrobić coś dla siebie, ale ciągle to odkładali.

Dzięki temu, że sprawnie realizujemy swoje wysyłki, nasi klienci, którzy dziś chcieli zacząć ćwiczyć jogę, następnego dnia mieli niezbędny sprzęt u siebie.

Co więcej, odezwało się do nas mnóstwo szkół jogi, które z wiadomych przyczyn nie mogą prowadzić fizycznie zajęć w swoich siedzibach – to one wpadły na świetny pomysł i zaczęły zamawiać od nas wałki do jogi dla swoich uczniów. Dzięki temu, oni prowadzą zajęcia online, a my zaopatrzamy wszystkich potrzebujących, tak by mogli praktykować jogę w domu.

Ten czas pomimo, że dla wszystkich ciężki, a pewnie też niezrozumiały, spowodował, że sklep www.otonatura.com.pl funkcjonuje lepiej niż się spodziewałam. Dostajemy masę wiadomości e-mail z podziękowaniem za tak szybką realizacje zamówień. Ogromne szczęście daje mi również to, że moi klienci naprawdę są zadowoleni z ich jakości i wykonania. To ma dla mnie ogromne znaczenie.

Chciałabym, aby wszystkie mamy, które pragną zacząć praktykować jogę mogły zrobić to już teraz. Na hasło: mamopracuj uzyskają 5% rabat w naszym sklepie.

Przeczytaj także: Mamy kupują u Mam – wspieramy Wasze biznesy. Dołącz do akcji!

Zdjęcia: prywatne archiwum Sylwii

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail