Czego szukasz

Matka „Wyrzut Sumienia” Polka

„Większość spotkanych kobiet, twierdzi, że moment, w którym zostały Matkami, zmienił w ich życiu bardzo dużo. W przeciwieństwie do ojców, których spora grupa uważa, że dzieci nie zmieniły w ich życiu nic”. Jak to z tą matką jest? Ile tak naprawdę dźwiga na swoich barkach? Zapraszamy na kolejny felieton Kingi Pukowskiej! 

  • Kinga Pukowska - 18/10/2012

Większość spotkanych kobiet, twierdzi, że moment, w którym zostały Matkami, zmienił w ich życiu bardzo dużo. W przeciwieństwie do ojców, których spora grupa uważa, że dzieci nie zmieniły w ich życiu nic. Moment, gdy na teście ciążowym pojawiają się dwie kreski, to początek zadawania sobie pytań, których ogólny kontekst sprowadza się do następujących treści: „Co będzie najlepsze dla mojego dziecka?”. Czy pozwolić sobie na jeszcze jedną kawę? Czy pracować, czy lepiej odpoczywać? Czy sushi nie zaszkodzi? Dodatkowo otoczenie nie pozwala zapomnieć o stanie odmiennym, na każdym kroku przypominając, czego to młoda matka nie powinna, a co absolutnie powinna jeść/robić/pić/czytać  itd.  Ale to dopiero początek…  Dylematy przyszłej matki to jeszcze nic w porównaniu z oczekiwaniami, jakim próbuje sprostać i ocen, jakim jest poddawana w szeroko pojętym środowisku. Presja: prześladuje, gnębi i frustruje sporą grupę młodych polskich matek.

Bo nigdy nie jest dobry moment

„Zegara biologicznego nie oszukasz!” – powtarzają współczesnym bezdzietnym trzydziestoparolatkom „życzliwe” ciocie. Bo jak to tak: kariera, dom, pieniądze, a gdzie dzieci!? Egoistyczne pokolenie, jak można tak żyć, przecież rodzina jest najważniejsza! Kiedyś dwuznaczne, teraz już jednoznaczne pytania przy okazji każdej imprezy rodzinnej: „To co, kiedy będziecie mieć dzieci? Nie ma, na co czekać!”.

A z drugiej strony młoda matka spacerująca z wózkiem po parku. Obok biega żywy na oko trzy latek. Na placu zabaw słychać szemrania: „Taka młoda, a już dwójka dzieci!” i całą serię komentarzy o rozwiązłości dzisiejszej młodzieży, braku zasad i odpowiedzialności: „Dlaczego tak wcześnie?”, „Wykształcenie trzeba zdobyć, pracę jakąś zacząć, a nie dzieci od razu!”.

Tak źle i tak nie dobrze. Nie dogodzisz.

[view:ad_intext_superbanner_1=block]

Małe dziecko mały kłopot

Gdy tylko mama debiutantka wraca do domu z nowo narodzonym, oceny nie cichną. Jeśli tylko maluszek śpi z mamą w łóżku, zaraz pojawiają się komentarze: „Przecież możesz go udusić, jak możesz być tak nieodpowiedzialna!”. Jeśli niemowlak zostanie położony w swoim łóżeczku w pokoju obok: „Zostawiasz go tam, tak samego? Bez opieki? Porzucasz go!”. Jeśli maluszek jest karmiony na żądanie: „Czemy karmisz go tak często? Nie musi tak często jeść, utuczysz go!”. A jeśli karmi butelką w odstępach regularnych: „Myślisz tylko o sobie, dlaczego nie karmisz go piersią? Nie chce Ci się!”. Jeśli mama biegnie do malca na każde jego kwilenie, słyszy: „Już Ci wszedł na głowę! Rozpieszczasz go od małego!”. A jeśli coś ją zatrzyma i dopiero po chwili dobiegnie do kołyski: „Ale jesteś nieczuła i okrutna! Jak możesz pozwalać dziecku tak długo płakać!”. Można też długo rozwodzić się nad komentarzami dotyczącymi ubierania („Czemu bez czapki? Na pewno zmarznie! Ten kocyk taki cienki… A gdzie skarpetki?”), jedzenia („Dlaczego nie gotujesz codziennie dla maluszka? Po co marnujesz tyle czasu, gotując codziennie coś innego, możesz gotować raz na 2-3 dni!”), wysadzania na nocnik („Ciebie sadzałam jak miałaś pół roku, więc na co czekasz? Po co zmuszasz dziecko, dorośnie to się nauczy”.) i każdego innego aspektu wychowywania i opieki na dziećmi.

Bez pracy nie ma kołaczy

Pierwsze tygodnie spędzone z noworodkiem wydają się oczywistością. Jednak, gdy mija okres płatnego urlopu macierzyńskiego w oczach wielu korporacyjnych matek pojawia się znak zapytania: „Przechodzić na bezpłatny urlop wychowawczy i zostać z dzieckiem w domu czy znaleźć zastępstwo (babcię, nianię, żłobek) i wrócić do zawodowych obowiązków”. Sam wybór nie jest łaty i wiąże się z nim wiele uwarunkowań zarówno finansowych, jak i emocjonalnych. Ale to nie wszystko. Niezależnie od podjętej decyzji młodej matce przyjdzie zmierzyć się z surową oceną społeczną. Jeśli zdecyduje się kontynuować karierę zawodową, jednocześnie dokładając się do budżetu rodzinnego, natychmiast usłyszy głosy krytyki: „Zostawiła maleństwo, oddała, uciekła od obowiązków, dziecko potrzebuje matki!”. Jeżeli jednak uzna, iż dalszy czas spędzony w domu z dzieckiem będzie dla rodziny bardziej wartościowy niż powrót do pracy, też nie może liczyć na łagodne traktowanie: „Nie chce się jej pracować! Woli siedzieć w domu, tylko zupki i pieluchy! Po co jej było wykształcenie? Wygodna… Biedny mąż całe utrzymanie na jego głowie…”.

Nierównoprawne równouprawnienie

Emancypacja sprawiła, że kobiety stały się w pełni wolnymi istotami. Mogą decydować o swoim wykształceniu, wybierać męża (lub żyć samotnie), drogę życiową, zarabiać, tworzyć itd. Mają też prawo decydować. Ale ktoś kiedyś powiedział, że równouprawnienie spowodowało przede wszystkim to, że do sporej sterty obowiązków i powinności kobiety dołożyły sobie jeszcze pracę zawodową. Nowe prawa pojawiają się dość szybko, ale zmiany w mentalności przychodzą zdecydowanie wolniej. Zapewne mieszkanki większych miast częściej znajdują partnerskich partnerów, z którymi podział obowiązków domowych jest naturalną konsekwencją życiowych wyborów. Znajdują wsparcie i zrozumienie niezależnie od podjętych przez nie decyzji.  Konserwatywne spojrzenie środowisk mniejszych miejscowości może sprzyjać frustracjom i wyrzutom sumienia. Szczególnie, że mężczyźni raczej rzadko podlegają tak surowym ocenom. Nadal pokutuje stwierdzenie: „Nie bije, nie pije, pieniądze przynosi – mąż idealny”.

Nie dajmy się zwariować

Co robić, gdy świat wywraca się nam do góry nogami, nic już nie jest jak dawniej, a samej ciężko odnaleźć się na nowej drodze i z przekonaniem dokonywać wyborów? Rozejrzeć się dookoła! Podobne dylematy przeżywają inne młode matki w okolicy i nie tylko. Dlatego dobrze jest się z nimi spotkać. Często przedyskutowanie własnych pomysłów z innymi, podobnie patrzącymi na świat osobami, upewnia nas w słuszności podjętych decyzji, podnosi na duchu lub wręcz odwrotnie – pozwala spojrzeć na sprawę z zupełnie innej strony. Cennym miejscem spotkań są kręgi kobiet. To spotkania, często moderowane przez doświadczoną kobietę, ukierunkowane na wymianę doświadczeń i poglądów między kobietami, mamami. Kobieca siła staje się motorem działania, podnosi wiarę w siebie i często rozwiewa różne niepewności i wątpliwości. A co najważniejsze: nie przejmujmy się opinią osób, które nas nie znają i nic o nas nie wiedzą. Nie ulegajmy presji kolorowych magazynów dla rodziców, skąd spoglądają na nas uśmiechnięte niemowlęta i ich piękne, wypoczęte i szczupłe matki! Najważniejsza jest obecność tych najbliższych, dobrze nam życzących osób. Jeśli nie czujemy wystarczająco mocno ich wsparcia, warto o tym porozmawiać, może nie wiedzą, w jaki sposób nam go udzielić?

Pogodzenie roli matki, żony i kobiety, jaką chcemy być, to naprawdę duże wyzwanie. Wyrzuty sumienia są jak zbędny, ciężki balast, który warto jak najszybciej zrzucić.  Wolne od presji, szczęśliwe i w zgodzie ze sobą możemy naprawdę wiele. Począwszy od dobrego przykładu dla naszych dzieci.

Zdjęcie: sxc.hu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kinga Pukowska
Prezeska Fundacji Polekont - Istota Przywiązania. Wspiera rodziców w zakresie Rodzicielstwa Bliskości oraz Slow Parenting. Trenerka rozwoju osobistego, coach i mediatorka. Działa jako doula, doradczyni chustowa oraz specjalistka w zakresie żywienia. Żona i mama trójki dzieci w Edukacji Domowej. Swoje doświadczenia opisuje na blogu Pozytywy Edukacji.
Podyskutuj

Urlop macierzyński w Polsce jednym z najdłuższych w UE

W najnowszym raporcie portalu ALEO.com - “Rynek pracy z kobiecej perspektywy” - możemy porównać długość urlopów macierzyńskich w całej Unii Europejskiej. Polska zajmuje piąte miejsce wśród państw, które gwarantują mamom najdłuższy pełnopłatny urlop macierzyński. Najdłużej z dzieckiem mogą zostać Bułgarki, aż 46 tygodni.
  • Dominika Wassermann - 11/06/2019
mama z malutkim dzieckiem na rękach

Urlop macierzyński to ważny czas dla dziecka

Po urodzeniu dziecka bardzo ważną kwestią jest, aby maluch był jak najdłużej z mamą. Wydawać by się mogło, że w pierwszych miesiącach dziecko głównie śpi i je, ale jest to niezwykle ważny okres w rozwoju małego człowieka. W tym czasie zaczyna kształtować się jego osobowość, sposób budowania relacji, poczucie bezpieczeństwa oraz poczucie własnej wartości, tego jak będzie postrzegał siebie.

Jak zatem rządy krajów Unii Europejskiej dbają o to żeby mamy miały czas dla siebie i nowo narodzonego potomka?

Długość urlopu macierzyńskiego w poszczególnych krajach znacznie się różni. W Polsce jest to 20 tygodni pełnopłatnego urlopu. Można go jednak przedłużyć wykorzystując urlop rodzicielski i w ten sposób być w domu z dzieckiem przez cały rok. Jednak przez te kolejne tygodnie będziemy otrzymywać tylko 60% wynagrodzenia.

Polska znajduje się w czołówce krajów UE jeśli chodzi o długość pełnopłatnego urlopu macierzyńskiego. Z dłuższego urlopu mogą korzystać Greczynki, Słowaczki, Chorwatki oraz Bułgarki. W Bułgarii jest to rekordowy czas aż 11 miesięcy. My znajdujemy się na piątym miejscu ex aequo z Estonią. W Estonii jednak sprawa wygląda nieco inaczej. Estonki mogą wziąć kolejne 146 tygodni wolnego i otrzymywać w tym czasie 44% wynagrodzenia sprzed porodu.

Urlop macierzyński – gdzie jest najkrótszy?

Wyprzedzamy w tym rankingu kraje skandynawskie. W Szwecji i Danii pełnopłatny urlop to zaledwie 10 tygodni.

Najkrócej w domu z dzieckiem mogą pozostać Portugalki – zaledwie 6 tygodni.

Średnia długość pełnopłatnego urlopu macierzyńskiego w UE wynosi 16,7 tygodnia.

Raport oparty jest o dane Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju.

Czy ma to wpływ na przyrost naturalny?

Co ciekawe badania statystyczne pokazują, że długość urlopu macierzyńskiego niekoniecznie pokrywa się z dzietnością. We Francji i Irlandii pełnopłatny urlop trwa kolejno 18 i 16 tygodni, a dzietność w tych krajach to prawie dwoje dzieci przypadających na każdą kobietę w wieku rozrodczym. Podobnie współczynnik dzietności wygląda w Szwecji – 1,78 i Danii – 1,75.

Najniższe wskaźniki płodności zanotowano na Malcie, w Hiszpanii, Włoszech, Cyprze, Grecji, Portugalii i Luksemburgu. Dzietność w tych krajach plasuje się między 1,26 a 1,39.

W Polsce współczynnik ten wynosi 1,48 i wzrósł o 5,2, co oznacza że w porównaniu z rokiem 2016 urodziło się w naszym kraju prawie 20 000 więcej dzieci.

Jednak w żadnym kraju Europy przyrost naturalny nie jest na tyle wysoki, żeby zapewnić zastępowalność pokoleń. Aby tak było współczynnik dzietności musiałby wynosić 2,1. To pokazuje, że Europa staje się kontynentem starych ludzi.

Ciekawe jest też, że w Stanach Zjednoczonych gdzie nie istnieje urlop macierzyński dzietność plasuje się na poziomie 1,72.

Najwyższy wskaźnik dzietności na świecie ma Niger – 7,1.

Zdjęcia: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Wassermann
Absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, oraz Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu , która po dziesięciu latach postanowiła powrócić do zajmowania się grafiką komputerową. Prywatnie "zwierzolub", opiekunka 3 kotów, miłośniczka kuchni roślinnej, spędzająca wolny czas na rowerowych wycieczkach.

Codzienna pielęgnacja skóry – jakich kosmetyków używać?

Podstawowym elementem codziennej pielęgnacji jest dokładne oczyszczanie skóry. Demakijaż należy wykonywać zarówno rano (aby pozbyć się martwego naskórka i nadmiaru sebum) jak i wieczorem (w celu usunięcia resztek makijażu). W zależności od typu cery, zaleca się stosowanie różnych typów produktów, takich jak płyny micelarne, mleczka czy żele antybakteryjne.
  • Jagoda Jasińska - 21/05/2019
Uśmiechnięta kobieta, patrząca się na swoje odbicie w lustrze

Płyny micelarne – idealne do cery naczynkowej i normalnej

Płyn micelarny to roztwór wodny w którego składzie znajdują się micele – niewidzialne gołym okiem „kuleczki” zbudowane z cząstek hydrofilowych (wodnych) i lipofilowych (tłuszczowych). W kontakcie z powierzchnią skóry oddziałują z zanieczyszczeniami, kurzem i sebum, prowadząc do ich oderwania i zamknięcia w środku kulistego tworu. Istotną zaletą płynów micelarnych jest ich niski stopień inwazyjności – nie trzeba pocierać o skórę, aby dobrze ją oczyścić i odświeżyć. Jednym z najczęściej wybieranych płynów micelarnych jest Nutra Effects, Micellar Cleansing Water od Avon.

Mleczka – do cery suchej, dojrzałej oraz atroficznej

Mleczka do demakijażu to popularny zamiennik płynów dwufazowych. Ich konsystencja przypomina balsam lub delikatny krem pielęgnacyjny, dlatego są chętnie wybierane przez osoby posiadające skórę suchą i wrażliwą. Wybierając mleczko warto zwrócić uwagę na kilka kwestii:

  • konsystencja: najlepiej żeby miało lekką i nietłustą formułę
  • skład: wyłącznie produkty wolne od parafiny i oleju mineralnego
  • zdolność do usuwania makijażu wodoodpornego

Dobrym wyborem dla osób o szczególnie wrażliwej i skłonnej do podrażnień skórze, jest mleczko ziołowe o działaniu nawilżająco – oczyszczającym np. od Fitomed.

Żele antybakteryjne – przeznaczone do cery tłustej i skłonnej do niedoskonałości

Antybakteryjne żele to produkty stworzone z myślą o posiadaczach cery tłustej, mieszanej, trądzikowej i ze skłonnością do łojotoku. Aktywne żele mogą być stosowane zarówno profilaktycznie, jak i  myślą o redukcji trądziku oraz kompensacji (przywróceniu optymalnego stopnia nawilżenia skóry). W składzie żeli antybakteryjnych znajdują się substancje pochodzenia naturalnego, kompleks proteinowo-cynkowy oraz prowitamina D-5.

Maseczki pielęgnacyjne – przywróć blask swojej skórze

Maseczki są dla twarzy tym, czym opatrunek dla rany. Nałożone przed wykonaniem makijażu sprawiają, że skóra staje się świetlista i promienna. Jeżeli chcesz wzmocnić efekty rytuałów pielęgnacyjnych, nie zapominaj o ich regularnym nakładaniu.

Maseczki do twarzy Avon z glinkami mineralnymi

Glinki mineralne niczym magnes przyciągają zanieczyszczenia, otwierają i oczyszczają pory oraz pozostawiają skórę gładką i odświeżoną. Sprawdzą się do każdego typu cery. To idealny wybór dla osób, które borykają się z problemem zaskórników i wyprysków.

Luminizing Black Mask – Boscia

Czarna maseczka od Boscia działa na kilku płaszczyznach – skutecznie redukuje widoczność porów, usuwa zanieczyszczenia oraz pozostawia skórę gładką i promienną. Świetlista cera to sprawdzony sposób na odjęcie kilku lat. Jeżeli chcesz poczuć się młodo i świeżo, maseczki rozświetlające to rozwiązanie dla Ciebie.

Wygładzające maseczki do twarzy Avon Planet Spa

Maseczki algowe to sprawdzony sposób na odświeżenie i wygładzenie cery. Algi działają na cerę jak detoks – minerały i sól morska przywracają skórze świeży wygląd i sprawiają, że staje się miękka i sprężysta.

Błotne maseczki do twarzy Avon Planet Spa

Ostatnią propozycją dla osób poszukujących sposobu na wygładzenie skóry oraz uczynienie jej miękką i sprężystą jest błotna maseczka z solą krystaliczną i błotem z Morza Martwego. Maseczka działa na cerę kompleksowo, redukując ilość wydzielanego sebum i zmniejszając widoczność porów.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail