Czego szukasz

Mapa Dzieci – od hobby do biznesu?

Jak to zwykle z mamami bywa – urlop macierzyński był przyczyną powstania Mapy Dzieci. Iwona do głosu dopuściła naturę włóczykija i … założyła portal dla rodziców, z miejscami bardzo przyjaznymi dzieciom. Czy teraz ze swojego hobby zbuduje dochodowy biznes?

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 12/10/2015
Iwona, twórczyni serwisu Mapa Dzieci ze swoimi synami

Iwona jest mamą dwóch chłopców, 6-letniego Szczepana i 2-letniego Huberta. Od dwóch lat jest – przede wszystkim mamą – i jak to się ładnie ujmuje – dba o ciepło i serdeczność domowego ogniska.

Iwono, czym zajmowałaś się przed urodzeniem dzieci?

Przez kilka lat pracowałam w agencji reklamowej, realizując projekty promocyjne dla liczących się mediów ogólnopolskich. Pracowałam najpierw w Poznaniu, później przeniosłam się do Warszawy i tu założyłam rodzinę.

Mój powrót z pierwszego urlopu macierzyńskiego zbiegł się z dużym kryzysem i problemami finansowymi firmy i w efekcie, po kilku miesiącach pracy nadszedł czas rozstania. Szukając nowego zajęcia, niespodziewanie uchyliły się kolejne drzwi, tym razem proponujące uruchomienie nowego hostelu w Warszawie. Wyzwanie podjęłam, jednak po 2 latach starań i walki, prawo budowlane i wspólnoty mieszkaniowe doprowadziły, że do otwarcia nie doszło.

Wówczas byłam już w drugiej ciąży. Po urodzeniu drugiego synka, oprócz mniejszych epizodów, nie odnalazłam miejsca, z którym związałabym się bardziej i na dłużej.

No to lekko nie było… Podobne historie są udziałem wielu naszych Czytelniczek. Czy wtedy zajęłaś się stworzeniem portalu Mapa Dzieci?

Przerwy macierzyńskie spowodowały, że do głosu doszła moja dusza włóczykija, która zaczęła zgłębiać Warszawę pod kątem miejsc i atrakcji dla dzieci. Do tej pory nie mogę wyjść z podziwu, że ma do zaoferowania tak dużo, dlatego powstała Mapa Dzieci. Ja dość szybko zaczęłam patrzeć na Warszawę z punktu widzenia mamy, rodzica i zaczęłam dostrzegać pewną niszę wśród serwisów internetowych.

Aktualnie rozglądam się za miejscem pracy w branży, od której zaczęłam, czyli szeroko rozumianej – edukacyjnej, aby po prostu mój społecznik mógł działać jak najbardziej efektywnie, w tym samym czasie nieustannie doskonaląc, rozszerzając i oddając się Mapie Dzieci.

Czym dokładnie jest Mapa Dzieci?

Mapa Dzieci koncentruje u siebie wszystkie miejsca, w których dzieci traktowane są jako goście szczególni. Są to miejsca podpowiadające jak ciekawie można spędzić wolny, rodzinny czas i miejsca, do których dzieci przychodzą najchętniej. Dlatego na Mapie Dzieci znalazły się m.in. wszystkie sale zabaw, klubokawiarnie rodzinne, ośrodki kultury, restauracje oraz inne miejsca, które wszystko co robią, robią z myślą o dzieciach.

Cała baza miejsc jest ładnie uporządkowana, opisana i przydzielona do odpowiedniej dzielnicy. Jest też zakładka, która skupia miejsca odwiedzone i sprawdzone przez nas, pozostałe to mój wnikliwy research. Ważnym elementem Mapy jest zawsze aktualny przegląd wydarzeń dla dzieci i całych rodzin.

Warszawa jest bardzo dziecięca, każda dzielnica jest pełna miejsc i atrakcji. Tworzyłam Mapę, aby pomóc Rodzicom odnaleźć się w tej tłocznej krainie, aby planując weekend, urodziny, czy dodatkowe zajęcia, w jednym miejscu mogli znaleźć to, czego szukają.

Czy to Twój biznes, czy traktujesz swój serwis jako hobby?

Od hobby się zaczęło. Jestem pasjonatką odkrywania nowych miejsc. Tworząc Mapę nie myślałam, aby był to twór marketingowy, mój sposób na biznes i droga zawodowa. Jednakże prowadzenie tego portalu, nawiązywanie współpracy z Właścicielami tych miejsc, wprowadzanie i cały czas rozszerzanie contentu, sprawia mi taką radość i przyjemność, że coraz częściej myślę, aby przyjemne połączyć z pożytecznym. Jednakże wiem, że musiałabym się w tej dziedzinie jeszcze bardzo dużo nauczyć, aby tak mogło się stać.

A masz plany, żeby taką Mapę Dzieci stworzyć też w innych miastach? Może zaczniesz sprzedawać franczyzę?

Pierwszą towarzyszącą myślą był owszem fakt, że najpierw Warszawa, a potem kolejne duże miasta jak Kraków, Poznań, Wrocław, Gdańsk  Bywałam w nich i wiem, że również są skarbnicą miejsc i atrakcji dla dzieci, które jak najbardziej warto zebrać i uporządkować w jednym miejscu. Póki co przede wszystkim Warszawa, w przyszłości wierzę, że uda się rozszerzyć zasięg na inne miasta. W jaki dokładnie sposób – jest to dla mnie temat otwarty.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Joanna Gotfryd

Zobacz co oferuje serwis Iwony www.mapadzieci.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Bycie mamą to styl życia

Różnorodność w biznesie to temat ważny i bardzo popularny. Czy dotyczy on także nas - rodziców? Dotyczy, a jakże! Jak się okazuje status rodzinny mieści się w kategorii "różnorodność", o którą tak się dba, szczególnie w dużych firmach. Dlaczego zatem czasem jeszcze ukrywamy fakt bycia rodzicem? I czy to w ogóle jest możliwe? Zapraszamy do lektury felietonu Moniki Sońty, która słuchając o środowiskach LGBT, odkrywa ważną prawdę o byciu mamą!
  • Monika Sońta - 09/04/2019
mama z małym dzieckiem na rękach

Raczej o tym nie wspominaj

Opowiem Wam o wydarzeniu, na którym poczułam, że bycie mamą to bycie w korporacyjnej mniejszości. Nie, nie dlatego, że w środowiskach zawodowych nie ma mam, ale dlatego, że zazwyczaj się nie uzewnętrzniają.

„Zatrzymywanie w sobie” bycia rodzicem, tak jak każde ukrywanie siebie wpływa na biznes. Prosta zasada: nie jesteś efektywna na 100% w miejscu, w którym musisz ukrywać ważną część siebie.

Mit work&life balance

Sami tworzymy mity. Nawet je ładnie nazywamy. Na przykład koncepcja podziału pionową kreską życia na strefę zawodową i prywatną (work&life balance)… jakby zmycie makijażu i zmiana kapci na domowe odcinała Cię całkowicie od tego, czym żyjesz przez osiem godzin dziennie. Tak nie jest. Te strefy zbyt mocno przenikają się w naszych głowach.

Niecodzienne porównanie …

Jestem w Dublinie, w siedzibie Google – korporacji, docenianej za utrzymywanie startupowej mentalności.  Właśnie trwa pierwsze Diversity Forum (Forum Różnorodności), skierowane głównie do środowisk LGBT w firmach technologicznych. Odczytam nazwy z kilku identyfikatorów: LinkedIn, Facebook, Twitter, Dropbox …

Temat stricte biznesowy: „Why coming out is good for business?”.  (w bardzo wolnym tłumaczeniu: „Dlaczego odkrycie dotychczas utajonej cząstki siebie jest dobre dla biznesu?”).

Od czterdziestu minut siedzę i słucham. Przyszłam z ciekawości. Jako przedstawicielki „mainstreamu”, trwająca na scenie dyskusja o LGBT nie dotyczy mnie bezpośrednio.

A jednak!

W odniesieniu do mojej rzeczywistości – rzeczywistości mamy, mogę podpisać się pod wszystkimi wnioskami z dialogu… (które omówię w kolejnym artykule ;-)). Wróćmy jednak do podstaw i rozumienia różnorodności (żeby coś wspierać i mierzyć, trzeba ustalić lokalną definicję).

„Lifestylowa” różnorodność

W polskich firmach spłaszczamy różnorodność do pojęć: rasa, płeć, wyznanie, preferencje seksualne. Zapożyczamy ze Stanów coś, czego nie przełożymy bezpośrednio na rynek polski… może z wyjątkiem płci i dyskusji o parytetach. A czy „naszą” współczesną różnorodnością na skalę masową nie jest po prostu styl życia i status rodzinny?

Kwestia dzieci (statusu rodzinnego)

Czasem sami wpychamy się w pułapkę niezrozumienia naszego wkładu w różnorodność firmy, robiąc coś wbrew swojej roli rodzinnej i momentu życiowego.

Czy będziesz autentyczna zgadzając się wyjazdową dyspozycyjność?

Być może tak, może przez pierwszy okres, kiedy wyjazd czy nowe wyzwanie będziesz traktowała jak chwilę odmiany. Na dłuższą metę, takie rozwiązanie nie będzie jednak ani w zgodzie z Tobą, ani efektywne dla projektu, nad którym pracujesz.

Wokół Ciebie jest wiele osób, które mają podobne dylematy – od Sheryl Sandberg i strategii „Lean In” zaczynając – i  które proponują systemowe podejścia do tematu.

Nie chodzi o to, żeby epatować swoim statusem rodzinnym czy przynależnością do określonej grupy, ale są takie mniejszości, gdzie nie da się postawić granicy, bo styl życia prywatnego i zawodowego po prostu na siebie wpływają.

A Ty co myślisz na ten temat?

c.d.n.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Sońta
Mama wielowymiarowo aktywna: biznesowo - ekspert komunikacji korporacyjnej; naukowo – doktorantka zarządzania; życiowo – promotorka uważnego spędzania czasu z dzieckiem, co widać po wpisach na blogu http://zmianaperspektywy.pl/ Mama małej Marceliny.
Podyskutuj

Mama wraca do pracy. Krok 4: Negocjacje

Czas wziąć sprawy w swoje ręce. W powrocie do pracy inicjatywa jest po stronie Mamy. To Ty decydujesz, kiedy i jak chcesz wrócić. Aby zrobić to zgodnie z Twoimi potrzebami, potrzebujesz wiedzieć więcej o drugiej stronie. O Twoim pracodawcy, rynku pracy, to z nimi będziesz ustalać plan działania.
  • Marta Maciszewska-Malinowska - 08/04/2019
mama z dzieckiem na kolanach pracuje przy komputerze

Nie bójmy się rozmawiać i ustalić planu powrotu do pracy z drugą stroną. Zachęcam wszystkie Mamy do tego, aby ich powrót był aktywny i świadomy. Co to znaczy? Aby odbył się według jakiegoś pomysłu, planu i aby ten plan był ustalony wspólnie z pracodawcą.

Warto umówić się na spotkanie jakiś czas przed powrotem, ustalić zasady, zastanowić się wspólnie jak ten powrót ma wyglądać, aby przyniósł korzyści Mamie i pracodawcy. Takie spotkanie jest w interesie obu stron. Pracodawca nie potrzebuje mało zmotywowanej Mamy, dla której powrót do pracy jest wielką trudnością. Mama nie potrzebuje złych emocji i nowych obowiązków, których nie może pogodzić z pozostałymi sprawami.

Jak się przygotować do takiego spotkania?

Mamo, potrzebujesz mieć świadomość swojej sytuacji, swoich mocnych stron i trudności, z jakimi się borykasz. Pomogły Ci w tym zadania z kroku 1 i kroku 2. Wiesz także jakie są Twoje potrzeby, jakie konkretne rozwiązania mogą je zaspokoić i jaki efekt to przyniesie (krok 3).

Przykładowo: wiesz, że jesteś świetna w kontaktach z klientem, przypomniałaś sobie swoje sukcesy, maile od zadowolonych klientów z podziękowaniami dla Ciebie, wiesz też, że w powrocie do pracy najbardziej boisz się ciągłego pośpiechu. Ustaliłaś, że potrzebujesz zachować spokój, aby nie wprowadzać nerwowej atmosfery w domu. Rozwiązanie, jakie pomoże Ci zrealizować tę potrzebę to elastyczne godziny rozpoczęcia pracy np. między 7 a 9. Jeśli będziesz mogła rozpocząć pracę, kiedy dojedziesz do firmy, zyskasz rodzinne śniadania i spokojne odprowadzanie dzieci do żłobka. Co dalej?

Poznaj drugą stronę

Masz już swój konkretny pomysł na to, co pomoże Ci w powrocie do pracy. Teraz czas na spotkanie z pracodawcą. Aby osiągnąć swój cel potrzebujesz wiedzieć więcej o drugiej stronie.

Spróbuj wejść w buty swojego pracodawcy. Jaka jest jego aktualna sytuacja? Czego od Ciebie oczekuje? Jakie są jego potrzeby? Zastanów się nad tym z dwóch poziomów:

  1. konkretnych spraw, mierzalnych np. firma oczekuje od Ciebie, że będziesz wykonywać swoje poprzednie zadania i pracować na pełen etat oraz
  2. z poziomu psychologicznego np. szefowej/szefowi zależy na lojalności pracowników.

Wypisz wszystkie obserwacje, intuicje, wiedzę, jaką masz na temat drugiej strony. Skuteczny może być też wywiad w firmie. Zadzwoń do dobrej koleżanki/kolegi i dowiedz się co się dzieje, czy coś się zmieniło, jakie są plany.

Negocjacje

Porównaj teraz to wszystko, co wiesz o drugiej stronie ze swoimi potrzebami i propozycjami rozwiązań. Zobacz czy są jakieś punkty wspólne. Dlatego w poprzednim zadaniu (krok nr 3) poza potrzebami i rozwiązaniami, tak ważne były też efekty, jakie te rozwiązania przyniosą. Może okaże się, że Twój spodziewany efekt pokrywa się z potrzebą drugiej strony.

Zastanów się co jest dla Ciebie kluczowe, najważniejsze, o co chcesz powalczyć w swoim powrocie do pracy. Czy jest to elastyczny poranek, brak telefonu służbowego, jasne zasady dzielenia obowiązków, stopniowy powrót do pracy etc. Znajdź argumenty na przekonanie do Twojej wizji powrotu drugą stronę, posługując się językiem jej potrzeb, ważnych dla niej spraw. Ustal też z jakich swoich potrzeb jesteś w stanie zrezygnować, jeśli to będzie konieczne w trakcie spotkania. Przygotuj się do tej rozmowy.

Pamiętaj, że świadomy powrót do pracy dopasowany do Twojej nowej sytuacji zaoszczędzi Tobie i Twojej rodzinie wiele stresu i pozwoli na łączenie pracy z macierzyństwem. Twojemu pracodawcy da zmotywowaną i zaangażowaną w pracę Mamę. Same korzyści, przekonaj do nich swojego pracodawcę.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marta Maciszewska-Malinowska
Mama Wiktora i Leny. Ekspert Programów Working Parents. Wierzy, że każda firma może stworzyć środowisko przyjazne rodzicom, a pracownicy łączyć pracę i rodzinę w zgodzie ze sobą. Pomaga firmom wdrożyć odpowiednie benefity dla rodziców, ponieważ wie, że jeśli dobrze w pracy, to dobrze w domu. Lubi analitykę i jasno określone cele dlatego każdy Program Working Parents to także badanie potrzeb pracowników zakończone raportem dla HR.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail